artutitu2
08.04.09, 00:15
Ja myślę, ze to poprostu ma służyc zbieraniu danych osobowych przez
ING. Grupa ING w ogóle ma chyba ustawę o ochornie danych osbowych
głeboko w powazaniu. Pomimo, że nigdy nie wyrażałem zgody na
przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych średnio
co pół roku dzwoni do mnie ktoś z ING proponujac ubezpiecznie lub
konto bankowe. Telefony nie zakończyły się pomimo, ze zrezygnowałem
z ich OFE na rzecz innego funduszu.
Tłumaczenie, ze te dane potrzebne są do ustalenia kto przyniósł
fałszywy banknot jest niedorzeczne -tym bardziej, że nawet znając te
dane nie można ustalić kto przyniósł konkretny banknot (pomijając
fakt, że dane te są podawane ustnie bez legitymowania klientów).
Ciekawe czy takich danych może żądać kasjer w hipermarkecie podczas
przyjmowania pieniędzy... :)??