Dodaj do ulubionych

Do mieszkańców ul.Lipowej!

20.08.09, 14:28
Jak wyżej w temacie.Chodzi o Lipową 45.Apeluję do szacownych (jak
się mniemają sami)rodziców latorośli "grzecznej inaczej"!To co te
krzyczące bachory wyprawiają na patio,przechodzi ludzkie pojęcie.Co
zawiniły krzewy tudzież kosta brukowa,w jakim celu łapy
wyciągają,depczą!!!Że tak to trzeba skutecznie ndewastować?!!!Pytam!
Ludzie,czy wy macie krztę estetyzmu?Czy was wydarli z buszu?Posyłają
ci cudowni "rodziciele"swoje dziciaki przed okna,pewnie żeby były na
tzw.oku!Ale czy ktoś z okna widzi co tam wyprawiają?!Może papiloty
przeszkadzają i nie widać:)?(Tatuśkowie pewnie prowadzą byznes przez
y),mamuśki zajęte pewnie robieniem tipsów i mieszaniem strawy w
garach,a tam demolka!SM "Metalurg"zrobiła plac zabaw,ale eee
tam,niedobry bo pewnie nie ma złotych zabawek dla jakże drogich
pociech,więc pastwią się nad zielenią,za którą wszyscy zapłaciliśmy
i za jej utrzymanie płacimy!!!Ale ptasie móżdżki tego nie pojmują,bo
przecież to nie ich!A skąd!Pewnie kosmitów!!!Nie życzę sobie
dewastacji na patio,ja również tam mieszkam!!!Jak nie odpowiada,to
może jakieś ustronne miejsce gdzieś pod lasem sobie wybralibyście,z
dala od ludzi i tam wyprawiać co się podoba!Brak słów,co jedna to
lepsza "dama"!Pożal się Boże!W garażu też trzeba coś wyrzucić,bo to
nie jej/jego!!!A SM nie powinna przekazywać pilotów,bez zapłacenia
za klucz,bo szanowni państwo bramę jak włażą zacnie otwierają
pilotem,bo 5 zeta szkoda na klucz od furtki!Ale tak może być tylko w
PL.Mam nadzieję,że kiedyś rodziciele owych latorośli wybulą taką
karę za demolkę,że im w pięty wejdzie!Życzę tego!I wychowują
przyszłych chuliganów,ale co tam pózniej zgoni się na szkołę,Państwo
polskie,no bo oni winni nie są!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: lukmi Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.realestate.net.pl 20.08.09, 14:52
      Blok nr 45 jest dość długi.. więc może Pani sprecyzuje o którą część
      chodzi..... ?
      • Gość: anette Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 20.08.09, 15:29
        Dziękuję za wpis,już spieszę z odpowiedzią,I etap,patio najbliżej
        ul.Wierzbowej przy aptece.Pozdrawiam
        • Gość: palio Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 15:48
          Pewnie dzieci nie masz
          • Gość: anette Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 20.08.09, 15:55
            A wyobraz sobie,że mam,córkę gimnazjalistkę i sama mówi jak te z
            sąsiedztwa zostały wychowane!Na jakiej podstawie taki wniosek??Ze
            nie mam?! Tylko została wychowana w poczuciu estetyki i dbałości o
            swoje a i tym bardziej cudze!Zwraca dziecko im uwagę,ale ileż można!
            Ma być taka rozwydrzona jak oni?Ze wstydu bym się pod ziemię zapadła
            jako matka,ale inne matki z Lipowej 45 wstydu nie mają i nic sobie
            do zarzucenia!Pogratulowac!
          • edgard4 Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! 21.08.09, 13:00
            dzieci trzeba wychowywac,a nie zeby robily to same na ulicy!
          • Gość: obiektywny do palio :) IP: *.chello.pl 11.09.09, 12:29
            ma....:) ale funkcjonują autonomicznie :). Aneta zaangażowana jest w ubliżanie
            forumowiczom :)...:)
            pod woalem patio :)
      • Gość: Andrzej Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.alfanet24.pl 22.08.09, 03:19
        sa takie sytuacjie
        • Gość: zosia Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 23:24
          Zupełnie popieram Anette. Rodzice nie " widzą" jak ich dzieci niszczą wspólne
          mienie. RODZICE OTWÓRZCIE OCZY I REAGUJCIE WŁAŚCIWIE NA WYSTĘPKI SWOICH POCIECH
          !!!!!. W przeciwnym razie będziecie odpowiadać finansowo za te dewastacje.
    • Gość: Ela Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.net.stream.pl 20.08.09, 17:21
      Brawo dla pana . ma pan rację mamuśki tylko wymagają od innych , ale
      same nie potrafią wychować swoje najdroższe pociechy .
      • Gość: anette Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 20.08.09, 17:50
        Do kogo ta aluzja?Szanowna pani?Bo jakoś nie pojmuję pani toku
        rozumowania.
        • dyziek_o Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! 20.08.09, 18:17
          Anetka! - spokojnie, Ala chyba nie zorientowała się, że Ty kobietą jesteś.
          A wracając do tematu;
          podejrzewam,że Twój głos jest głosem wołającym na puszczy.
          A wszystkiemu winne jest bezstresowe wychowanie. I zakaz używania
          pasa.
          Dawno temu, nasi przodkowie stwierdzili, że nasi milusińscy dzielą się na
          dwa rodzaje:
          I. - to ci którym wiedza wchodzi przez uszy. Wystarczy zwrócić uwagę lub
          wytłumaczyć i starczy.
          II. - druga grupa to Ci, którym wiedza nijak przez uszy tylko przez dupę.
          Czyli bez kija ani rusz.
          Ty masz pecha ponieważ trafiłaś na tych z tej drugiej.
          I po dobroci nie wiele wskórasz. Trza się zasadzić z kijaszkiem
          ale wieczorem i w okularach, by Cię nie rozpoznano i wpier...ić
          każdemu z nich po trzy / trojcu Boh liubit / na plecy.
          Innego wyjścia nie ma.
          Ja bym tak zrobił,
          pozdrawiam,
          dyzio.
          • Gość: anette Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 20.08.09, 18:39
            Dzięki Dyzio,faktycznie muszę spokojniej.P.Ela chyba nie
            doczytała,zwracam honor Pani.
            Podniosłeś mnie na duchu,ja ich kijkiem,ale przydałaby mi się Twoja
            ochrona.Bez Ciebie się nie ruszam.Czytam Twoje posty na inych
            tematach,dobrze piszesz popieram.Ale nigdy nie miałam nadziei na
            to,że napiszesz w moim temacie.Dzięki,Sławny dyzku i pozdrawiam.
            • Gość: zainteresowany Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.net.stream.pl 20.08.09, 18:51
              właściwie to co te dzieciaki robią bo się pogubiłem w tym całym wątku ?
              • Gość: do zainteresowany Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 20.08.09, 19:23
                Czytaj proszę pierwszy wpis,dewastują patio,biegają po zieleni
                (krzewach,są połamane aż żal patrzeć),nie mówiąc o trawniku,bo to
                norma,jednym słowem niszczą a matki,ojcowie nic!!!To jest wzorcowe
                wychowanie!
                • Gość: zainteresowany Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.net.stream.pl 20.08.09, 19:28
                  tak poprostu dopytuje.rozumiem że są to dzieci ale jeśli jest niszczenie mienia
                  wprost to proszę zadzwonić do straży miejskiej.dzieci zaprowadzą do rodziców i
                  rodzice będą się tłumaczyć za powstałe szkody.
                  • Gość: do zainteresowany Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 20.08.09, 19:33
                    tak zrobię,chociaż powinna to zrobić SM "Metalurg",to do nich należy
                    zarządzanie.Ale Spółdzielnia chyba jest za dobra,pewnie nie chcą
                    konfliktu z lokatorami i wychodzą z założenia jak dbacie,tak
                    macie,więc ją wyręczę.Na pewno.
                    • Gość: pppp Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.realestate.net.pl 10.12.09, 22:49
                      ha,ha
              • rafel_s Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! 22.08.09, 00:59
                szkoda, ze to tak wyglada
          • pluto37 Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! 20.08.09, 20:08
            dyziek_o napisał:

            > A wracając do tematu;
            > A wszystkiemu winne jest bezstresowe wychowanie. I zakaz używania
            > pasa.

            Dyzku! Co do stanu obywatelskiej swiadomosci latorosli blokowisk nie
            mam wiekszych zludzen.
            jednak zbyt latwo tlumaczysz, to modnym bezstresowym wychowaniem.
            Poniewaz dosc mlody juz jestes, to ci przypomne, ze taki sam poziom
            troski o mienie spoleczne nastapil powszechnie po tym jak
            zafundowano nam hasla, ktore nie powinny ci byc zupelnie obce a
            brzmialy mniej-wiecej tak:
            Z fabryk na POLA,
            Ze WSI do MIAST..
            A potem juz polecialo rowno. Ci z "poreki" przeslawnego
            kwaterunku "uspolecznili wszystko "co nasze" i masz widoczek taki
            jak opisany powyzej. A wiem co to znaczy, bo sam mialem do czynienia
            z kwaterunkowymi "lokatorami" i mialem okazje obserwowac ludowa
            troske o mienie spoleczne, tzw. spoldzielcze i prywatne przez pare
            lat. Dla ciekawostki podam, ze blok w ktorym mieszkam moze w 10%
            zasiedlony byl przez tych co ...z miasta.
            I skutki widac, slychac i czuc na klatkach schodowych. A co do
            kijaszka, to w czasach twojej Dyzku mlodosci nie jedynie kijaszkiem,
            ale i z buta i bananem wspierano metody wychowawcze. Stress pewnie
            byl i kolorowe plecy, ale jakos niezbyt to wplywalo na szacunek dla
            wspolnego dobra.
            Dyzku!
            Nie trza mieszac wodki z zakaskami PRZED spozyciem. Bo nie dosc, ze
            niezdrowe, to jeszcze ..smak nie ten.

            A jedyna rada, zeby sie zmienilo, to chyba kilka fotek do
            spoldzielni i dzielnicowego. Lista wandali w publicznym miejscu. A
            moze jakis patrol policyjny na rowerach.
            • Gość: jasiek Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 21:07
              A nie myślisz pluto, ,ze owsiakowe "róbta co chceta" zrobiły swoje...??? i
              myślę, że więcej pomieszały w głowach niż przytoczone przez ciebie hasła.
              • pluto37 Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! 21.08.09, 11:43
                Gość portalu: jasiek napisał(a):

                > A nie myślisz pluto, ,ze owsiakowe "róbta co chceta" zrobiły
                swoje...???
                - Nie mysle. Owsiak jest moze jednym z ostatnich lekko skreconych
                facetow, ktorzy chca jeszcze troche nauczyc tych mlodych, zeby
                zechcieli zrobic cos dla innych. Moze tez pokreconych, ale zawsze.
                Zauwazyles moze, ze po Owsiakowych wystepach nie bylo burd,
                mordobojstwa, kradziezy, a zostaly setki litrow krwi? Poszaleli,
                moze pocpali trawy, ale zechcieli sie spotkac z paroma nieglupimi
                facetami i posluchac co maja do powiedzenia.

                i myślę, że więcej pomieszały w głowach niż przytoczone przez ciebie
                hasła.

                - A ja zostane przy swoim. Na wlasne slepia mialem okazje zobaczyc
                jak wygladala Cz-wa, kiedy zostala przekroczona masa krytyczna
                miejskiej imigracji.
                U nas na poczatku byl ....Pekin w trzech kawalkach, a potem to sie
                rozlalo. Zapewniam cie, ze swinia w wannie i koza plus kury, kroliki
                itp na balkonie to nie zlosliwe wymysly.

                A poza tym skad maja te blokowe lumpy brac przyklad? Spojrz na
                bogobojnego angrusza. Cale zycie krecil, chachmecil, kombinowal,
                zeby tylko wyjsc na swoje, zeby wtulic we wladze, zrobil dyplomy, a
                wylazi z niego chamisko wyzywajace lepiej od niego wyksztalcone i
                bardziej inteligentne kobiety od glupolek. A przecie on nie
                Owsiakowego chowu, a wybitny przyklad sieroty po komunie wpuszczonej
                przez przypadek do szkolnej klasy. A przecie on nie jedyny.
                I jeszcze cos o wyrabianiu postaw spolecznych za wladzy ludu.
                ogloszono czyn spoleczny, czyli sprzatanie wokol blokowiska na
                Trzech Wieszczow. Sporo ludzi sie dalo nabrac. Porobili, pograbili i
                wywiezli gruz i wladz obiecala, ze beda trawniki i plac zabaw z
                boiskiem dla mlodych. Po tygodniu wjechaly spychacze i kopary i
                zalatwily czyn:))) Owsiaka przy tym nie bylo:)
    • Gość: .... Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.realestate.net.pl 26.08.09, 13:58
      ja bym jeszcze dodała poprzestawiane zraszacze trawy Wychodzisz z klatki i
      wszystko na Ciebie ( niezły dowcip
    • Gość: aneta do p.zosi Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 30.08.09, 22:02
      Witam,może Pani chciałaby się ze mną skontaktować?Razem z SM może
      coś wymyślimy przeciwko tym małym wandalom,którzy dewastują nasze
      wspólne mienie!I przeciwko ich rodzicom,którzy "nie widzą"jak
      dewastują bo widzą tylko czubek swojego nosa!!!
      Mam jedno marzenie,że WLEPIĄ TAKĄ KARĘ RODZICIELOM,ŻE JAK RAZ
      PORZĄDNIE ZABULĄ,TO NIE SPUSZCZĄ SWOICH WANDALI Z OCZU!!!Oby się
      spełniło.Wiem,że SM ma już coś poczynić w tym kierunku,bo kostka
      brukowa tylko jest wyrzucana z rabatek przyokiennych.
      • Gość: jasiu Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.08.09, 22:24
        Co ciekawe nasze patio cieszy się powodzeniem wśród dzieciarni z innych bloków.
        Większość dzieciaków nie jest mieszkańcami klatek przy aptece. Na szczęście lato
        się kończy i może znów będzie spokojniej.
        • Gość: aneta Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 30.08.09, 22:51
          Tak,na szczęscie lato się kończy ale przed nami i inne lata.Jak się
          pytam dzieciarni,kto niszczy, to wskazują na te co akurat tu
          mieszkają,koło nas.Na innych nie ma nikogo,nasze patio naprawdę
          chyba jest niebotycznie ciekawe dla dzieciarni.A kamyczki,które są
          na chodniku i pod drzwiami,porozsypywane tak,że drzwi czasem trudno
          domknąć,no i kostka brukowa,cud.Skąd ci ludzie się wyrwali,że pomimo
          5 bodjaże lat mieszkania,ich dzieciarnie tak to fascynuje i ciągle
          zadziwia?:)))
    • Gość: M. Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.um.gov.pl 31.08.09, 14:43
      Ja mieszkam w środkowym patio i jest ok. Dzieciaki czasem pokrzyczą podczas
      jazdy na rowerach, ale nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe. Kostka i
      krzaczki w porządku.

      Chyba rzeczywiście źle trafiłaś...
    • Gość: Również zatroskany Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 00:03
      Tak, tak ma Pani rację . W pełni się z Panią solidaryzuje.
      To co te bachory wyprawiają to przechodzi wszelkie granice. Ci mali
      chuligani sukcesywnie dewastują całe patio. Po ich zabawach
      wszystkie krzaki z korzeniami powyrywane, trawa wydeptana, co krok
      człowiek potyka się o prozrzucaną kostkę i połamane gałęzie krzaków.
      Tak ma Pani rację przecież wokół bloku przy Lipowej jest tyle
      zieleni miejsc do zabawy, gry w piłkę. Nawet super duży, plac zabaw
      gdzie dzieci mogą jeździć na rowerach i rolkach. A te bachory jak na
      złość uparły się kulturalnym mieszkańcom tego bloku zakłócać spokój.
      Nic nie psuje tak estetyki tego miejsca jak te wrzeszczące
      bachory.
      To nic, że podobna do Pani równie zatroskana mieszkanka sąsiedniego
      bloku spowodowała, że ten pobliski placyk zabaw ma być
      zlikwidowany.Wprawdzie nie wolno tam jeździć na niczym ale Ci
      gó...arze beszczelnie tam chałasują bez przerwy chichocząc i
      krzycząc radośnie.
      A przecież powinni przykładnie przez cały dzień siedzieć w domach
      przywiązani najlepiej do kaloryfera, aby przypadkiem nic głupiego im
      nie przyszło im do głowy.
      Dziękuję Pani za obywatelską postawę i troskę. Zapewne zapobiegnie
      to ich dalszej demoralizacji i być może nie wyrosną w przyszłości na
      chuliganów. Bo przecież zaczyna się od bestroskiej zabawy -
      rysowania kredą po chodnikach, zabawy na trawniku, jazdy na rowerach
      i rolkach po patio, a kończy na paleniu papierosów, piciu alkocholu,
      zażywaniu narkotyków i oczywiście kradzieżach.

      Pozdrawiam i miłego dnia.
      • Gość: do zatroskanego Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 07:12
        Szanowny Panie,proszę łaskawie doczytać co zostało zawarte w poście.
        Ja nie piszę o nader hałaśliwych bachorach,a raczej o
        dewastacji.Jeśli Pan uważa,że poprzez "zabawę"można dewastować
        zieleń i wszystko wokół to winszuję.Ich zabawa=EMOLKA TOTALNA!
        Tak uczą zabawy np.w przedszkolach?Może Pan jest również rodzicem
        wychowującym "bezstresowo",jak większość a jakże.Rodzice tych
        chuliganów widzieli przed kupnem mieszkania,że nie ma w pobliżu
        wieeelkiego placu zabaw dla ich pociech!A jednak się zdecydowali.To
        co miał wyrosnąć nagle?!Jest plac zabaw jaki jest,ale wie Pan co?
        Niedobry dla dzieciaków z 45,a wie Pan dlaczego?Bo
        mamuśki "zabiegane"chcą je mieć "na oku"śmiechu warte!Tylko jakoś
        nie widzą,że demolkę uprawiją pod ich przyzwoleniem.Za zniszczenia
        również zapłacę ja jak i wszyscy,a co tam.Grunt,że się dziaciaki
        wybawiły!No bo przecież nie ma dużego placu zabaw,więc w ataku furii
        dewastujemy!A co tam...przecież to nie nasze!Jakby państwo szacowne
        naharowalo się nad sowim obejściem przy swoim domku,oo to nie byłoby
        wolno!Więc proszę darować sobie ironię,bo nie chodzi o przywiązanie
        do kaloryfera!No ale Pana zdaniem,jak nie zdemolują to się nie
        pobawią.Gratuluję toku myślenia.Widać,po pańskim wpisie,dlaczego tak
        się dzieje.Pewnie kolejny "zabiegany"tatuś
        propagujący "bezstresowe"wychowanie swojej pociechy,dający
        pozwolenie na demolkę!Jak się mieszka wokół ludzi i zludzmi,to
        łaskawy panie trzeba się dostosować!Jeśli nie to proponuję zmianę
        miejsca zamieszkania.Jest tyle przecież działek gdzie wokół
        głusza,pola brak żywej duszy,tam się wyżyć zawsze można! :)
        • Gość: Em Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.realestate.net.pl 01.09.09, 12:08
          Witam wszystkich!
          Mieszkam na środkowym patio w tymże bloku i miałam ten sam problem. Moje mieszkanie znajduje się na parterze, wszystkie okna wychodzą na patio.4 lata temu urodziłam dziecko i zaczęły mi bardzo przeszkadzać krzyki dzieciorów oraz dewastowanie patio. Po paru wizytach w SM zdołałam tylko wywalczyć tabliczki z napisem SZANUJ ZIELEŃ i apel do rodziców, który znalazł się w skrzynkach wszystkich mieszkańców (to było 2 lata temu). Nic to oczywiście nie dało, więc postanowiłam sama zająć się tą sprawą. Za każdym razem, kiedy dzieci "przesadzały" wychodziłam na balkon tłumacząc im, że jestem człowiekiem, mieszkam tu i muszę mieć w domu spokój ze względu na małe dziecko oraz ze względu na to, że pracuję w domu. Zazwyczaj takie zwrócenie uwagi działało, jednak nie zawsze, wtedy niestety krzykiem perswadowałam: PROSZĘ NIE KRZYCZEĆ MI POD OKNAMI BO ZARAZ ZADZWONIĘ PO NA STRAŻ MIEJSKĄ! lub: PROSZĘ W TEJ CHWILI ODEJŚĆ OD MOICH OKIEN, NIE ŻYCZĘ SOBIE ŻEBYŚCIE MI TU HAŁASOWALI I ZAGLĄDALI MI W OKNA! itp.
          Jak ktoś wcześniej napisał, że mieszka też na środkowym patio i jest raczej spokój, to chce mi się śmiać, bo wiem, że gdyby nie moje akcje to byłoby to samo co na pierwszym patio. Jak już wspomniałam sama mam dziecko, ale nie wyobrażam sobie, że wypuszczam je samopas na dwór. Zawsze tak organizuję sobie dzień, żeby móc wyjść z nim na dwór i go tam pilnować, a zarazem uczę go, że trzeba szanować innych ludzi i ich święty spokój. Pozdrawiam serdecznie wszystkich a szczególnie autorkę tego forum!
          • Gość: Aneta Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 12:44
            Dziękuję za poparcie z Pani strony.Gratuluję niemałego sukcesu z
            krzykaczami.Generalnie wszystkie tutaj wpisy,popierają mój sprzeciw
            odnośnie demolki.Dwóch bodajże gentelmenów "nie
            dostrzega"problemu.Jak mniemam najlepiej nic nie widzieć,nic nie
            słyszeć,ot polska mentalność znana na całym świecie.
            Ale wracając do tematu.Moje zabiegi co do zachowania tych
            niewychowańców spełzają na niczym.No ale skoro rodzic nie zwróci
            uwagi,to czego się bać.Na naszym patio tabliczka wcementowana
            została wyrwana!Była nowa okazja co do zabawy przecież.Tym
            niszczycielom SM powinna wysypać chodnik żwirem i to dobrze
            czarnym.Niech się bawią.U nas nie ma wzorowych mam jak Pani (pewnie
            są rodzicami z przypdku),które tak jak Pani nie puszczą dzieci w
            samopas i zorganizują im dzień,wychodząc z nimi.Przykre.Myślę,że tak
            jak mówi się często to od rodziców należałoby zacząć edukację.Dla
            przykładu:kiedyś idzie sobie Państwo z garażu,czyli wychodzą z kl.XV
            a mieszkają w kl.XIV,pan idzie sobie chodnikiem,a pani już nie!Idzie
            trawnikiem,bo pewnie o sto kroków bliżej!I taka załóżmy matka
            nauczy,że dobro wspólne należy szanować i zwracać uwagę na
            tabliczkę,gdzie pisze jak wół:SZANUJ ZIELEŃ.Inni mogą szanować i bez
            tabliczek,bo mają ogładę i dobre wychowanie.Ale ona nie,bo to nie
            jej pewnie!Tylko pewnie ludzi z Północy.Brak słów!Muszę
            powiedzieć,ŻE JESTEM JEDYNĄ OSOBĄ,KTÓRA ZANOSI ROZRZUCONĄ KOSTKĘ NA
            SWOJE MIEJSCE i już mi brak cierpliwości,bo ileż można!Inni "NIE
            WIDZĄ"Ludzie,ogłady trochę,JESTEŚCIE WSPÓŁWŁAŚCICIELAMI!Nie zależy
            wam na tym,żeby było ładnie,przyjemnie,aby się nie wstydzić?Skąd wy
            urwaliście się z buszu?!
            Dziękuję pani za wpis,jak nas będzie więcej to może stępimy tych
            chuliganów.Pozdrawiam również serdecznie.
            • Gość: gosc Re: Gajowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 19:04
              Ja mieszkam na Gajowej w bloku obok którego jest stół do ping-ponga.
              Stół oraz ławki znajdujące się na zieleńcu to dla nas mieszkańców tego bloku
              koszmar - koszmar późnym wieczorem i w nocy.
              W dzień póki są matki z dziecmi to jest jako tako, chociaż gdyby ktoś chciał się
              położyc w dzień bo się źle czuje, czy idzie na przykład na noc do pracy - to się
              nie da (zwłaszcza przy otwartych oknach, przy zamkniętych jest duszno i gorąco),
              taki jest harmider, no ale dzieci gdzieś się muszą bawic.
              Najgorzej jest po 22, schodzi się wtedy młodzież z dalszej części osiedla i
              przesiaduje z jakimś tanim piwem do późnych godzin nocnych na stole i na ławkach.
              Stół do ping-ponga jest tak zniszczony, że grac się na nim nie da (i nikt nie
              gra, a jest to już drugi stół)- robi za stół biesiadny w nocy.
              Latem kiedy jest gorąco nie da się spac przy zamkniętych oknach, przy otwartych
              z kolei też się spac nie da, bo wszystko słychac. Młodzież często bardzo głośno
              rozmawia, często też dewastuje huśtawki i zielenic. Jak odejdzie jedna grupa
              młodzieży, to za chwilę przychodzi następna i tak wkoło Macieju do 2-3 rano.
              10 lat temu kiedy kupiłam tu mieszkanie zieleniec wyglądał o wiele ładniej.
              Teraz wszystko jest poniszczone.
              Nie mogę się już doczekac kiedy skończy się lato i kiedy wreszcie będę mogła się
              wyspac w nocy nie słysząc z zieleńca pisków i wrzasków.
              Najbardziej lubię jak w nocy pada deszcz, bo jeżeli imprezowicze przychodzą - to
              na krótko.
              Wkurza mnie też trzepanie dywanów po 21, po 22 - nie jest to niestety rzadkośc.
              • Gość: aneta Re: Gajowa IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 19:20
                Myślę,że powinniśmy wzywać straż miejską,jak rodziciela raz wybulą
                to i przypilnują.Innej rady niestety nie ma!Na to społeczeństwo
                wyzute z moralnych zasad i ogłady,tylko kary pieniężne poskutkują.U
                Was przy Gajowej na młodych smarków,u nas przy Lipowej na
                małychwandali,którzy doprowadzą do wspanialych swoich rodziców!
                • Gość: gosc do aneta Re: Gajowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 21:40
                  Gość portalu: aneta napisał(a):

                  > Myślę,że powinniśmy wzywać straż miejską,jak rodziciela raz wybulą
                  > to i przypilnują.Innej rady niestety nie ma!Na to społeczeństwo
                  > wyzute z moralnych zasad i ogłady,tylko kary pieniężne poskutkują.U
                  > Was przy Gajowej na młodych smarków,u nas przy Lipowej na
                  > małychwandali,którzy doprowadzą do wspanialych swoich rodziców!

                  Wzywanie Straży Miejskiej niewiele daje, bo albo nie przyjeżdżają, albo
                  interwencje nie odnoszą żadnego skutku.
                  Dzwonienie na 997 też to samo.
                  Z moich doświadczeń wynika, że skuteczne jest proszenie o interwencje
                  komisariatu pod który się podlega. My teraz podlegamy pod komisariat na
                  Łukasińskiego.
                  Kilka lat temu zadzwoniłam na komisariat z prośbą o interwencję, ponieważ pięciu
                  łobuzów z kapturami na głowach strasznie w nocy rozrabiało i niszczyło huśtawki.
                  Policja przyjechała, zadzwonili po posiłki do Straży Miejskiej (policjantów było
                  dwóch, a łobuzów pięciu), Straż Miejska przyjechała
                  i wspólnie to szemrane towarzystwo zabrali.
                  Myślałam naiwnie, że to koniec tematu i wreszcie można iśc spac bo było po
                  drugiej w nocy.
                  Po tygodniu zadzwonili do mnie że Straży Miejskiej, abym przyszła złożyc
                  zeznania. Odpowiedziałam, że mogę złożyc zeznania, ale nie zgadzam się na
                  ujawnienie moich danych. Ponieważ bardzo się upierałam aby moje dane nie zostały
                  ujawnione (sprawa miała iśc do Sądu Grodzkiego), to w końcu nie musiałam składac
                  żadnych zeznań i nie byłam nigdzie ciągana.
                  Okazuje się, że łobuzy mają wszelkie prawa, a ja nie mam żadnych.
                  Łobuzowi trzeba wszystko udowodnic, łobuz ma prawo wiedziec kto poprosił o
                  interwencję Policję, gdzie ten ktoś mieszka, jak wygląda i jak się nazywa.
                  Od tej pory nie dzownię i nie dziwię się że ludzie nie dzwonią.
                  Rozmawiam z sąsiadami i im też przeszkadzają hałasy, wrzaski i niszczenie
                  zieleńca, ale każdy się boi odezwac. Trzech moich sąsiadów przez te 10 lat
                  sprzedało mieszkania i się stąd wyprowadziło z powodu "złotej" polskiej młodzieży.
                  Ja też coraz częściej myślę o sprzedaży mieszkania i wyprowadzeniu się do innej
                  dzielnicy, chociaż bardzo lubię swoje mieszkanie, odpowiada mi miejsce w którym
                  stoi mój blok (wszędzie blisko - do sklepów, do autobusów, do tramwaju), ale
                  lato jest dla mnie koszmarem.
                  Kilka lat temu mój kolega ochrzanił kilku małych chłopców (7-10 lat), ponieważ
                  niszczyli zieleniec. Ojciec jednego z nich (mieszka w bloku obok) przybiegł do
                  nas z wielką awanturą. Dzisiaj jego synalek ma ok 19-20 lat i jest jednym z
                  większych chuliganów na osiedlu. Kiedyś byłam świadkiem jak ten chłopak odzywał
                  się do własnej matki. Do dziś jestem w szoku.
                  Mam nadzieję, że któregoś pięknego dnia wpieprzy własnej mamusi.
                  Nie ma to jak bezstresowe wychowanie.
      • Gość: Rodzic Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 21:38
        Czy w swoim "orędziu" pisząc "kulturali mieszkańcy" masz na myśli siebie??? chyba nie, bo nikt taki na cudze dzieci nie napisałby bachory. Dodatkowo proponuje zajrzeć do słownika ortograficznego.
        • Gość: do rodzica Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 22:02
          Kulturalnego!Tatusia z pewnościa:)))grzecznego b...dzieciaka!Od
          kiedy to jestem z panem szanownym na "ty".
          Nie wiem,czy jest sens tłumaczyć panu na czym polega literówka a na
          czym błąd ort.Czyżby się pan doszukał?Ja również proponuję zajrzeć
          do słownika!Po znakach interpunkcyjnych piszemy WIELKĄ LITERĄ!
          Ja proponuję dopilnować tego co potrzeba,bo widać że ma pan coś "na
          sumieniu"nie chce się dopilnować dzieciaka,że tak się pan oburzył!?
          Długo się pan zastanawiał,zanim pan wycedził słowo "orędzie"?!
          • Gość: Rodzic do gościa Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 23:10
            No tak, wódki raczej nie piliśmy...

            Jeśli chodzi o moje dziecko to nie mam nic na sumieniu, jest pod kontrolą a Szanowny tatuś grzecznego dzieciaka (rozmumiem, że nie wychodzi z domu bo się nie odnajduje w grupie...) nie bedzie mnie pouczał jak mam wychowywać dziecko.

            A co do "orędzia" to znam jeszcze kilka innych trudnych słów...
    • Gość: Gość Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.realestate.net.pl 01.09.09, 20:47
      Zapomniała pani jeszcze o właścicielach czworonogów,które to sikają
      i sraja na potęge w kazdym miejscu, że trzeba chodzić slalomem.
      Czytajac pani zażalenia dziwie się tylko i jednocześnie wypraszam
      sobie używania określeń bachory i gó...arze jest pani jak mniemam
      matką i nie kieruje raczej tego typu określeń do swojego
      dziecka,chyba że wychowuje je pani stresowo.Z wszystkich wypowiedzi
      chyba tylko 4 osoby to mieszkańcy tego patio,więc nie rozumiem
      reszty wypisujacej beznadziejne opinie.Fakt dzieci bawią się na
      patio ale gdzie mogą iść skoro plac zabaw został uszczuplony o
      parking dla samochodów a znajdujaca się za ogrodzeniem piaskownica
      zajmuje praktycznie cały plac.Tudzież gdzie te dzieci mogą rysowac
      kredą,rozłożyć koce skoro z każdej strony jak nie samochód to
      siatka.Może ma pani starsze już dziecko ale gdyby było w wieku tych
      dzieci wydaje mi się że nieudałoby się utrzymać dziecka z dala od
      rówieśników.Poczekamy zobaczymy może niedługo pani również zacznie
      innym przeszkadzać.
      • Gość: aneta do goscia Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 21:22
        Słowo "sranie",jeśli pan to tak ujął,można zastąpić wieloma innymi
        słowami.Jeśli pan już tak zwraca uwagę,to i ja zwracam.
        Widzę,że potrzebna panu pomoc okulisty,bo ja jakoś nie piszę
        słów"bachory",gó...arze"RADZĘ CZYTAĆ DOKŁADNIEJ,A POTEM SIĘ
        WYMĄDRZAĆ!Ale do rzeczy:w przeciwieństwie do zwierząt,które nie
        powinny brudzić na patio,one NIE DEMOLUJĄ,NIE DEWASTUJĄ!Chyba,że pan
        nie dowidzi.O rozłożeniu koca również chyba nikt nie ma
        pretensji.Radzę DOKŁADNIE DOCZYTAĆ O CO CHODZI,I CZYTAĆ ZE
        ZROZUMIENIEM,BO TO NIE BOLI!Oooo kredę jesteśmy w stanie już znieść
        i znosimy,szanowny panie.Może pan nie zna słowa demolka,dewastacja?!
        Także pańskie wypraszania mają się nijak do sprawy!
        Kolejny tatuś "wychowujący bezstresowo"i wymądrzający się.Naturalnie
        nie widzący problemu!Ach te samochody,byłoby więcej powierzchni do
        demolki.Proszę łaskawie przetrzeć oczy i wyjrzeć choćby raz w
        miesiącu jak zostaje patio po "zabawie"z udziałem jak mniemam
        pańskiej pociechy w pańskim wychowaniu w roli głównej!
        Acha,reszty opinie nie są beznadziejne w przeciwieństwie do pańskiej!
        • Gość: obiektywny Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.chello.pl 02.09.09, 22:33
          Gość portalu: aneta do goscia napisał(a):

          >ZROZUMIENIEM,BO TO NIE BOLI!Oooo kredę jesteśmy w stanie już znieść
          > i znosimy,szanowny panie.Może pan nie zna słowa demolka,dewastacja?!
          > Także pańskie wypraszania mają się nijak do sprawy!
          > Kolejny tatuś "wychowujący bezstresowo"i wymądrzający się

          hmm a to jest Wielce Szanowna Pani Aneto wyraz Pani kultury słowa ?:))) ciekawa
          reakcja a co ja piszę...jaka ciekawa raczej szablonowa to takie nasze
          częstochowskie rodem z Wałów Dwernickiego. Hipokryzja wylewająca się uszami...
          teraz pojmuję genezę Pani postów :). Cóż jednak wypadałoby spuentować "medalika
          po butach poznać..."
      • Gość: Gos Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: 193.138.241.* 01.09.09, 21:25
        Ja również mieszkam na tym patio. Chciałam tylko powiedzieć, że
        popieram pretensje tej Pani. Nasze patio wygląda koszmarnie! I winię
        za to również te dzieciaki. Niech rozłożą koce, porysują kredą na
        chodniku, ale niech nie jeżdżą rowerami po tych krzaczkach, nie
        rozwalają tej kostki. Gdzie są rodzice?
        • Gość: aneta Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 21:48
          Dziękuję Pani za to,że Pani też to zauważa.Gdzie są rodzice?No
          właśnie.Oni wolą,żeby same dziciaki "urozmaiciły"sobie czas
          demolką,ale zawsze!Będą mieć spokój,w domu nie wolno niszczyć,bo to
          kosztuje,a patio wg ich rozumków ptasich,nic nie kosztuje.Lepiej się
          potykać o kostkę porozrzucaną,bo zieleni zadbanej od zdewastowanej
          się nie odróżnia!A pewien pan (co mu się coś podczas czytania
          pomieszało)pisze o rozkładanych kocach i kredzie,która też widnieje
          już na ścianach budynku.Ale taki tatuś dostrzega to jako "oznakę
          talentu artystycznego swojej pociechy".Brak słów kto tam mieszka
          obok nas!
          • Gość: gosc do aneta Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 22:04
            Jestem przekonana, że gdyby ci ludzie którzy mieszkają teraz przy Gajowej 7 i 9
            lub Lipowej 45 mieli własne domy z ładnym podwórkiem, ładnie skoszoną trawą i
            ładnymi krzaczkami nie pozwoliliby, aby ich własne dzieci niszczyły im te ładne
            podwórka. I dam za to głowę. Za nim się tu przeprowadziłam,
            mieszkałam w dzielnicy domów jednorodzinnych i wiem co piszę.
            • Gość: Aneta do gość Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 22:17
              Tak to oczywiste,droga Pani nie pozwoliliby,a jakże.Bo to kosztuje
              pracy i pieniędzy.A tu ich nie kosztuje,w ich pojęciu naturalnie.Bo
              nie wiedzą, co to słowo "WSPÓŁWŁAŚCICIEL"!
              • Gość: gosc do aneta Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 22:29
                Zgadzam się z Panią. Wszystko co robi Spółdzielnia, robi za nasze pieniądze.
                I dziwię się że mieszkańcy mają wszystko w nosie. Zresztą nie chodzi tylko o
                pieniądze, dla mnie ważne też jest aby wkoło bloku było ładnie, żeby przyjemnie
                było wyjrzec przez okno. Ładne, zadbane osiedle cieszy przecież oko, świadczy
                też o ich mieszkańcach. Teraz na naszym osiedli ociepla się niektóre bloki i
                maluje. Ciekawe kiedy zostaną pomazane?
      • Gość: Rodzic Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 21:57
        Brawo dla tego wpisu... moje dziecko rówież się bawi na tym patio, staram sie pilnowac by jego zachowanie nie było uciążliwe dla innych, jednak jeśli komukolwiek dzieci przeszkadzają to przeciez znamy swoje dzieci zapraszam na rozmowe do rodziców. Wypraszam sobie by jakieś furiatki nazywału bawiące sie tam dzieci bachorami czy planowało jakieś kary cielesne bo może to się skończyć źle.
        Zgadzam się, że należy pilnowac swoich dzieci, jest kilku prowodyrów ale to prosze porozmawiać z rodzicami.
        Patio to ostatni bastion zieleni nie skalany psimi odchodami, chociaż i tam już wygodni wypuszczają swoje czworonogi, myślę, że jest to dużo większy problem niż bawiące się dzieci.
        Ostatnio psy to istna plaga wśród mieszkańców tego patio, jak tak dalej pójdzie to faktycznie bedzie spokój z dziećmi bo bedzie tyle odchodów, że dzieci beda musiały bawić się w domu.
        • Gość: janek Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 22:14
          Dalej postrzegają demolkę jako zabawę!Inni piszą tu o chlebie,a inni
          o niebie!Kolejny rodzicielek odpalił!I jeszcze jakieś kary cielesne
          wynalazł,i jeszcze straszy.Dyziek o kijaszku napisał i się larum
          zrobił!Rodziciele przejawiają zainteresowanie?NIEBYWAŁE,TOŻ TO JAKIŚ
          CUD!WOLIMY JUŻ TE PSY I ICH ODCHODY JAK DEMOLKĘ TYCHMAŁYCH
          CHULIGANÓW!Chyba kupię sobie psy i będę je wypuszczał na patio,wolę
          to niż tych bachorów!rozwrzeszczanych.Wypraszam sobie demolki na
          patio.Zaraz odezwie sie jazgot zdruzgotanych i trzesacych się tatuli.
          • Gość: Rodzic Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 22:24
            Prawdziwy twardziel z pitbulem...
            Znasz te dzieci, wiesz gdzie mieszkają i kto jest ich rodzicem, dlaczego nie podejdziesz do tych jak to ładnie napisałeś "trzęsących się tatuli" i tego nie powiesz, że sobie nie życzysz by Pana bachor nie darł mi sie pod oknem???
            A no tak... magia anonimowego internetu... prawdziwy twardziel!!!!
            • Gość: Aneta do rodzica Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 22:36
              Ooo takich info to ja jeszcze nie mam,drogo Panie!Gdybym znała,to
              owszem nie odmówiłabym sobie tej przyjemności podejścia i
              zakomunikowania co o tym myślę.Dziękuję za docenienie mnie,ale jakoś
              twardziel pasuje chyba bardziej do płci przeciwnej;)
              Magia anonimowego Internetu?Ja podaję swoje imię,poza mną chyba dwie
              osoby podały w ogóle jakiekolwiek imię.
              • Gość: Rodzic do Anety Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 23:01
                Twardziel to jest do janka, który straszy dzieci... przepraszam, bachory... psem.
              • Gość: obiektywny Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.chello.pl 02.09.09, 22:24
                > Magia anonimowego Internetu?Ja podaję swoje imię,poza mną chyba dwie
                > osoby podały w ogóle jakiekolwiek imię.

                oooo rzeczywiście pogratulować :)))))
    • Gość: Rodzic Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 22:15
      Anette czy jak tam dalej się nazywasz Aneto,
      pisałem już wcześniej, że moja córka również bawi się na tym patio, zgadzam się z tobą, że nasze patio to istny poligon, niestety nie wszyscy zwracają uwage swoim dzieciom być może tego nie widzą... ale NIGDY nie widziałem Twojej osoby interweniującej... ja nie boję się zwrócić uwage również innym dzieciom, że robią coś złego...
      Jeśli jesteś taka zatroskana o wychowanie przyszłego pokolenia to prosze podejdz do nas rodziców (przecież znamy się) i porozmawiaj a nie zasłaniaj się za nickiem.
      Myśle, że jeśli bedziemy sobie zwracac uwagę to rozwiążemy ten problem, a uwierz mi, że jeśli moja córka robi coś nagannego a Ty mi o tym powiesz to wysucham Cię i porozmawiam z dzieckiem, mam nadzieje, że inni rodzice również to zrozumieją.
      Taka postawa przyniesię wiekszy porzytek naszemu patio niż to forum i wszystkie posty.
      Anette, jeszcze raz Cie mobilizuję do kontaktu z tymi "mamuśkami z tipsami" czy "byznesmenami przez y" jak ich nazwałaś a nie na ubliżaniu wszystki do okoła bo ja czuje się dotknięty kuro domestic!!!!

      • Gość: Aneta do rodzica Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 22:29
        Szanowny Panie,no jeśli będzie mi dane i spotka mnie takie szczęście
        spotkać Państwa, to nie ma problemu.Może Pan zbyt mało spogląda zza
        firany.Ja nie mam czasu,ani ochoty na stanie na chodniku i czekanie
        na pojawienie się Państwa i wiwatowanie,że to ja obrończyni.Proszę
        sobie wyobrazić,że nie jestem zatroskana wychowaniem przyszłego
        pokolenia,bo jedna osoba świata nie przemebluje.Nie zasłaniam się
        żadnym nkiem,to jest moje imię.Chyba nie wymaga Pan ode mnie podania
        nazwiska.Pan wpisuje się tylko okrojonym słowem,a ja nie mam zamiaru
        żądać od Pana imienia przy wpisie.
        Proszę sobie darować także te rozkazy,bo ja i bez Pana sugestii od
        dłuższego czasu się mobilizuję!Czy Przyniesie pożytek (a nie
        porzytek)to zobaczymy.Jak ja bym chciała mieć to właśnie szczęście
        móc podejść do tych rodziców...niewidzialnych.
        Moja rada:każdy może odchylić firanę i wyjrzeć,póki jeszcze to patio
        istnieje.
        • Gość: Rodzic do Anety Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 22:51
          "Moja rada:każdy może odchylić firanę i wyjrzeć,póki jeszcze to patio istnieje" - absolutnie tak...
          A co do niewidzilalnych rodziców.... hmm, raczej wszystko jest jasne who is who
          • Gość: aneta Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.09, 15:10
            Właśnie,szanowny Panie ci rodzice są niewidzialni.Nie widzą,nie
            słyszą jak się ktoś zatrzymuje i poucza ich dzieciaki jak mają się
            właściwie "bawić".Ja nie mam czasu stać i patrzeć kto jest rodzicek
            kogo,w przeciwieństwie do wielu pań niepracujących i
            czasowych.Uważam,że to są ich dzieciaki i do nich należe w pierwszym
            rzędzie obowiązek wychowania,potem szkoły.Społeczność może co
            jawyżej zwrócić uwagę i patrzyć,czy nie spotka się z jakże nader
            częstym niewytłumaczalnym jazgotem.
            • Gość: obiektywny Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.chello.pl 02.09.09, 22:23
              Przeprowadziłem delikatną eksplorację Twoich postów obywatelko aneto i
              konkluduję, że słowo bachor, dzieciaki, jazgot, chuligani są determinantami
              treści zasadniczej. Można byłoby się pokusić, że są to zachowania Freudowskie i
              nich szukać genezy Twej agresji...ale nie jestem psychoanalitykiem i
              interpretować Twej nienawiści do dzieci i ich rodziców nie zamierzam.
              Ustosunkuje się jedynie do Twoich przemyśleń jedynie paroma pytaniami i refleksjami:
              Czy proponujesz getta wybudować dla owych "jazgoczących dzieci" i ich rodziców ?
              Czy może dookoła patio zasieki druciane zainstalować podłączone pod 230V ...a to
              by "dzieciaki" pokory nabrały do zieleni?
              Walka z chuliganerią to każdego obowiązek i wiele osób czyni to w sposób realny,
              unikają "wirtualnej moralizatorki" i oddziaływania przez kanały elektroniczne
              na...właśnie na co ? na podświadomość aneto ? (to taki protest song rodem z
              opowiadań Mrożka ?:)....Reasumując jaki jest cel Twego postu ?:)
              Kolejne pytania trzymając się zaproponowanej konwencji, skąd taka formuła
              inwektyw kierowanych do Twoich sąsiadów...biznesy uprawiają, wielkie damy ?
              Czyżbyś nie tolerowała klasy średniej ? I skąd to przekonanie i wiedza o
              społecznych korzeniach dzieci ????? Badania środowiskowe przeprowadziłaś ?
              Jeżeli tak, to bazowały one na wywiadzie czy były one bardziej ;) penetralne ?)

              Refleksja jedna mi się nasuwa, trochę więcej tolerancji i samokrytyki a także
              działania rzeczywistego. Sam krzyk i ubliżanie to elementy mało konstruktywne
              ...:)
              • Gość: do obiektywnego Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.09, 14:43
                Dziękuję za eksplorację moich postów...:)Pewnie trochę to Panu
                zajęło czasu.Widzę,że kolejny obrońca uciśnionych.
                Proszę Pana,jak rozumiem nie mieszka Pan w pobliżu,więc tak naprawdę
                nie zna pan,jak się wyrażę sprawy.Nie będę tłumaczyć,bo
                stwierdzam,że mija się do z celem.Chciał Pan tylko gdzieś zostawić
                swój ślad poprzez jakże inny wymiar pisania postów,różniących się.
                To jak było w temacie było skierowane do mieszkańców,a więc Pana
                obiektywizm raczej jest tu zbędny.To jest tak jak opisywanie swojego
                cudownego snu...Proszę darować sobie ironię i sarkazm!
                Jak pan to ujął "wirtualna moralizatorka"musi zaistnieć,bo inne
                metody nie okazały się skuteczne!Ale skąd Pan o tym raczy wiedzieć!
                Nie czuję się w obowiązku udzielania odpowiedzi na zadane pytania.
                Pozwoli Pan,że to ja stwierdze jakie elemanty są bardziej lub mniej
                konstruktywne!Radzę przenieść się w bardziej szerszy krąg
                dyskutantów a może i nawet celebrytów i tam się pokusić o
                Kommentar.Tu jest to zbędne:)))No chyba,że jeszcze trochę zostało do
                jakże obiektywnych i ...delikatnych eksploracji INNYCH postów.;)
                Życzę wiele jasno nasuwających się refleksji i nie dziękuję za
                następne ew. interpretacje:)
                • Gość: amant Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.09, 17:47
                  ty,czego sie czepiasz anety,pie...sz jakies niezrozumiale teksty
                  ktore wydarles z rekawa.jak komus przeszkadza dziaciar wrzeszczacy i
                  psujacy wszystko to chyba by swietego zgniewalo.to sie gosciu
                  zastanow a nie komus bazgrzesz bzdury i dupe zawracasz.napisane masz
                  ze nie jestes w temacie to co sie burzysz.mieszkasz tam?znasz ta
                  sprawe ten problem?to bedziesz tu wywodzil swoje miernoty filozofie
                  zatracony.dobre rady wsadz sobie wiesz w co.i sie nie wtracaj jak
                  cie nie prosza.a ztymi slowkami to sobie idz w jasna ch...baranie
                  • Gość: obiektywny fuzja amant aneta :) IP: *.chello.pl 03.09.09, 22:38
                    Gość portalu: amant napisał(a):

                    > ty,czego sie czepiasz anety,pie...sz jakies niezrozumiale teksty
                    > ktore wydarles z rekawa.jak komus przeszkadza dziaciar wrzeszczacy i
                    > psujacy wszystko to chyba by swietego zgniewalo.to sie gosciu
                    > zastanow a nie komus bazgrzesz bzdury i dupe zawracasz.napisane masz
                    > ze nie jestes w temacie to co sie burzysz.mieszkasz tam?znasz ta
                    > sprawe ten problem?to bedziesz tu wywodzil swoje miernoty filozofie
                    > zatracony.dobre rady wsadz sobie wiesz w co.i sie nie wtracaj jak
                    > cie nie prosza.a ztymi slowkami to sobie idz w jasna ch...baranie

                    o kolega Pani Anety ??:))) ....pomyłka ? małżonek ?:)
                    no tak wszak trąci Anetą na kilometr :) - w myśl paradygmatu małżeństwa do
                    siebie się upodobniają :)

                    P.S. ale pogratulować zaparcia - może nawet ewoluujące w kierunku obstrukcji :)
                    ...małżonek i dalej amant ..no proszę .
                    Pani Aneto czytając post wielbiciela proponuję skoncentrować się na nowym nieco
                    realnym zajęciu :)....sugeruję rzucić się tak np w jeg zwierzęce objęcia
                    wszelkie frustracje prysną ba może i ta agresja. Jaki pożytek dla forumowiczów ?
                    Nie będzie Wielce Szanowna Pani Aneta pluła jadem i atakowała inwektywami swoich
                    adwersarzy :)...ba może i na stan ducha Pani Anety wpłynie :)).
                    A jeżeli to małżonek :) to w sumie nie dziwię się frustracji :)))
                • Gość: obiektywny wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.chello.pl 03.09.09, 22:57
                  > Dziękuję za eksplorację moich postów...:)Pewnie trochę to Panu
                  > zajęło czasu.Widzę,że kolejny obrońca uciśnionych.

                  cóż posługując się Pani retoryką dokonam parafrazy -proponuję czytać
                  uważnie, bardzo uważne rozumiem ;), że w afekcie emocje dominują nad Pani
                  układem centralnym ...Przecież forum to twór statyczny, może Pani parę oddechów
                  zaczerpnąć by dokonać stymulacji tego co powinno Panią pozwolić zaliczyć do
                  grupy przynajmniej ...naczelnych ;).

                  >Nie czuję się w obowiązku udzielania odpowiedzi na zadane pytania.
                  > Pozwoli Pan,że to ja stwierdze jakie elemanty są bardziej lub mniej
                  > konstruktywne
                  Forum Częstochowa jak sama nazwa wskazuje jest platformą informacji dla
                  wszystkich mieszkańców :)..zatem wybaczy Pani ale pomimo Pani zapędów moderatora
                  :)...mogę wyrażać opinię w temacie przez Panią upublicznioną :). Widzi Pani -
                  hipokryzja to słowo, które rzeczywiście może mieć swoje meandry :)...i ciężko je
                  poprawnie zinterpretować..ale jest Pani niejako czystym jej etalonem :)
                  Panią razi chuliganerka przed patio...mnie również takie rzeczy irytują (raz
                  powtórzę wystarczyło skoncentrować się na treści i czytać mniej selektywnie ;)),
                  również irytuje mnie arogancja, jazgot na forum :). A Pani jest tego przykładem
                  :), post inicjujący to jedno wielkie ujadanie - ciekawe też są i argumenty Pani
                  (biznesmeni, wielkie damy)....W Pani okolicy dzieci niszczą Patio, rozumiem
                  wzburzenie -nie rozumiem oprawy. A może zaczynam ją pojmować to taki upust
                  talentów grafomańskich stąd te soczyste poetyckie metafory i epitety. Zarówno
                  odnosząc się do sytuacji Pani je generuje jak i do adwersarzy :). Ocena każdego
                  z nich to Pani dewiza :)...ech Zapolska miałaby pierwowzór literacki :)
                  Pozdrawiam, życząc więcej pozytywnych wibracji :)
                  • Gość: Niezrzeszony Do obiektywnego IP: 193.138.241.* 04.09.09, 09:21
                    Jako również nie skrzywdzony przez te ohydne, zdemoralizowane i siejące zniszczenie dzieciaki obywatel, nie powinienem zabierać głosu bo.... może dosięgnąć mnie ręka sprawiedliwości Anety Najcnotliwszej. Mimo to czytając wypowiedzi obydwu stron szalę racji przychylam Rodzicowi i Obiektywnemu, którzy według mnie dokonali bezbłędnej oceny osobowości Anety. Myślę że bardziej niż dzieci, które notabene chciałaby umieścić w miejscach odosobnienia, nienawidzi ich rodziców. Czy to zazdrość o to co osiągnęli i to ją boli, czy uroda ich małżonek, której być może Anecie brak... ;) Nie wiem...nie interesuje mnie... ale musiałem te kilka słów skrobnąć w temacie. Pozdrawiam mieszkańców i życzę więcej tolerancji i uśmiechu.
                    • Gość: Em zrozumcie ludzie problem! IP: *.realestate.net.pl 04.09.09, 10:21
                      Witam ponownie!
                      Jestem załamana po przeczytaniu ostatnich postów... Ludzie skąd u Was tyle
                      jadu???? W jakim celu oceniacie, robicie psychoanalizy kobiecie, która po prostu
                      źle się czuje widząc dewastację swojego środowiska. Kobiecie, która kupując za
                      "ciężkie" pieniądze mieszkanie, w którym chciałaby mieć po prostu spokój
                      zarzucacie, że jest z nią coś nie tak. W takim razie ja też według was jestem
                      nienormalna prosząc dzieci o spokój na patio? Mieszkam na parterze i wszystkie
                      moje okna wychodzą na patio, gdzie hałas jest jakby wzmocniony, bo odbijając się
                      od wszystkich ścian tworzy efekt jak w amfiteatrze. I nieważne, że moje dziecko
                      nie ma szans na popołudniową drzemkę, nieważne, że moja praca, która wykonuję w
                      domu wymaga skupienia myśli, nieważne dla nikogo jest to, że nigdy w spokoju nie
                      mogę wspólnie z rodziną zjeść obiadu lub obejrzeć coś w TV, bo jest taki hałas.
                      Mając cały czas te dzieci na oku (czy chcę, czy nie chcę, bo są tuż za moimi
                      oknami) i widząc co one wyprawiają, słysząc jakiego słownictwa używają jestem
                      załamana i nie dziwię się, że pani Anetta użyła takiego słownictwa opisując tę
                      sytuację, bo po prostu nerwy wysiadają. Napiszę może na jakie zachowania dzieci
                      reagowałam: sikanie na patio, wyrzucanie na ziemię torebek po chipsach (mimo, że
                      kosz jest), jeżdżenie rolkami i chodzenie po trawie i krzaczkach, usiłowanie
                      wyrwania tabliczki SZANUJ ZIELEŃ, granie tuż przy moich oknach w piłkę, rzucanie
                      w siebie kamieniami, zaglądanie w moje okna i komentowanie mojego mieszkania.
                      Poza tym mam w oknie, w szybie małą dziurkę od rzuconego kamienia w moje okno,
                      lecz niestety dzieci uciekły i nie jestem w stanie stwierdzić które z nich to
                      zrobiło, bo uciekły.
                      Proszę Was, przemyślcie wszyscy ten problem. Widzicie tylko to, że dzieci nie
                      mają się gdzie bawić i tu zgadzam się, choć na upartego sądzę, że można dzieciom
                      jakoś umilić czas wakacji nie tylko wypuszczając je samopas na dwór. W mieście
                      są organizowane różnego rodzaju zajęcia dla dzieci w ośrodkach kultury, są
                      baseny, są kina, można dzieci zabrać nad wodę, do lasu. Tylko trzeba dobrej woli
                      rodziców, którzy inwestując w swoje dzieci swój cenny czas (choć raz lub dwa
                      razy w tygodniu), mogliby zapewnić innym troszkę spokoju we własnym mieszkaniu.
                      Proszę, nie róbcie mi psychoanalizy, nie oceniajcie formy mojej wypowiedzi, bo
                      nie to to chodzi w tej sprawie. Napisałam to co czuję.
                      • ewamar45 Re: zrozumcie ludzie problem! 04.09.09, 11:27
                        Pani Em! Gratuluję Pani rzeczowej, wspaniałej wypowiedzi. W pełni
                        popieram. Serdecznie pozdrawiam. Ewa M.
                      • Gość: Aneta do Em Re: zrozumcie ludzie problem! IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 15:29
                        Dziękuję droga Pani za zrozumienie.Sama Pani wie najlepiej jak to
                        jest i jak można stracić nerwy.Ile można to znosić,jak grochem o
                        ścianę i nic.
                        Sama Pani widzi jakie społeczeństwo polskie jest wredne.
                        Ot dwóch takich pseudo psychoanalityków,którzy z nawału czasu wtykną
                        nochal w nie swoje sprway i wtrącą się tam gdzie najmniej ich
                        potrzeba.Ale cóż fristracja z powodu braku zajęcie bywa chorobliwa.
                        Tyle jadu w męskiej części spoleczeństwa,pewnie posiedli to od
                        swoich wspaniałych żon:)A co tam,że komuś niszczą zieleń,mieszkają
                        chyba chopki w betonie i znaczenie słowo zieleń znają z encyklopedii.
                        To nic,że ma Pani pewnie zniszczoną szybę wg "takich"jadowitych...to
                        nic.Obrońców uciśnionych!Przecież powinna Pani zapłacić za
                        szkodę,naprawić i uśmiechać się,aby WIELCY TEGO MIASTA nie obrzucali
                        Pani błotem i nie ubliżali Pani.To jest wszystko nieważne bo MUSZĄ
                        ZAISTNIEC,PRZEPRASZAM ZA SŁOWO:DWA GNOMY,PSYCHOANALITYCY
                        ZATRACENI,GDZIE NIKT ICH NIE MA OCHOTY CZYTAĆ.Ja czytać ich wypocin
                        nie mam zamiaru i tego również komentować.Należy się skupić na
                        problemie,jaki nam pewnie zostaje.No chyba,że nasza SM poradzi
                        sobie,obiecała przecież.Pozdrawiam Panią.
                        • Gość: Aneta do Em Re: zrozumcie ludzie problem! IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 15:41
                          To im zrobiono kiedyś psychoanalizy,potem oni zrobili swoim żonkom a
                          teraz chcą się uwydatnić na forum skierowanym dla określonej grupy
                          mieszkańców.Biedni ludzie.;)
                      • Gość: obiektywny do em IP: *.chello.pl 04.09.09, 20:50

                        Zaczynam obawiać się, że wspomniane w temacie patio jest katalizatorem emocji
                        tylko i wyłącznie...


                        > Jestem załamana po przeczytaniu ostatnich postów... Ludzie skąd u Was tyle
                        > jadu???? W jakim celu oceniacie, robicie psychoanalizy kobiecie, która po prost
                        > u
                        czy szanowna forumowiczka nie zauważa jadu u (koleżanki, sąsiadki tudzież innej
                        pochodnej) anety jedynie określa go w postach jej adwersarzy ? A, w którym to
                        miejscu ??? Rozumiem JADEM zdaniem EM jest krytykowanie agresji, inwektyw,
                        prowincjonalnych epitetów (biznesemeni, damy) kierowanych do rodziców a i co
                        przewrotności i dzieci (bachory) wypluwanych przez Szanowną Anetę z siłą i
                        częstotliwością sowieckich katiuszy.
                        Problem można przedstawić i być może jest on REALNY ale formuła jest
                        niedoprzyjęcia.
                        Radzę się nad tym zastanowić...czy fakt niszczenia Waszego PATIO upoważnia p.
                        Anetę do produkcji wyzwisk i zachowań rodem ze straganu.....
                  • Gość: do niezrzeszonego Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 14:55
                    No proszę jakie zainteresowanie!Aż dziw bierze,Psychoanalityków się
                    namnożyło,a to "obiektywny"a to...niezrzeszony,to nie jest dla mnie
                    ważne,następny "wymądrzacz":)))))
                    Nie czytam nawet tego wywodztwa, bo nie będę dyskutować z jakimś
                    pożal się Boże psychoanalitykiem,który pisze sam nie wie o czym!!!Bo
                    skoro tu nie zamieszkuje,to cóż może wiedziec!!!
                    Taaaki kulturalny obrońca, a obraża kobietę przypisując Jej post
                    człowieka,który napisał co uważał za stosowne,jakoby był jej mężem!!
                    Zastanów się człeku,że JA DO TWOJEGO ŻYCIA PRYWATNEGO NIE WŁAŻĘ Z
                    BUTAMI,TAK JAK TY TO ROBISZ!!!Mam pogardę dla twojej osoby,więc nie
                    wysilam się nad tekstem.(celowo (t)wojej)
                    Odpowiadam,chociaż dziwi mnie czemu to robię:Tak zazdroszczę urody
                    małżonek:))))))))))))wprost palę się z zazdrości:)))))
                    Mniemam,że to kolejny mężuś i tatuś walczący jak przystało,broniący
                    i ubliżający LUDZIOM,KTÓRYCH NIE ZNA!!!
                    Nawet nie pokwapię się o przeczytanie ew.odpowiedzi.TEN TEMAT JEST
                    DO MIESZKAŃCÓW,NIE DO ZATRACONYCH PSEUDOPSYCHOANALITYKÓW,KTÓRYCH
                    NIKT W DZISZIEJSZYCH CZASACH NIE CHCE ZATRUDNIĆ,I SWOJE MĄDROWANIE
                    MUSZĄ CHOĆBY ZOSTAWIĆ NA FORUM WTRĄCIĆ SIĘ DO TEMATU,KTÓRY ICH NIE
                    DOTYCZY!CZYŻBY BEZROBOCIE SZANOWNYCH NAUKOWCÓW DOPADŁO?!NATURALNIE;)
                    • Gość: niezrz. do anette Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: 193.138.241.* 04.09.09, 15:15
                      ŻENUŁA ;)
                      • Gość: aneta do niezrz. Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 15:37
                        Tak panie,dobre określenie na pana!Wyjęte wprost mi z ust!:)))))
                      • Gość: Rodzic do niezrzes Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.09, 15:40
                        Dokładnie myśle to samo, znalazło sie pare furiatek/furiatów, którym wszystko przeszkadza (otwieranie bramy do garażu, tipsy u zadbanych kobiet, mężowie, którzy nie chodzą do huty na 6.00 i nie wracają urobieni po łokcie).
                        Na podsumowanie "dwa słowa", nic z bawiącymi się dziećmi nie zrobimy, gdzieś się muszą bawić, pzoostaję nam tylko lepiej dopilnować swoich pociech co na pewno uczynię.. i tyle w temacie.
                        A jak komuś przeszkadza wielkomiejski zgiełk to proponuje wieś.

                        I tyle w tym temacje, możecie sie dalej obrzucać, robić analizy itp. NIC TO NIE ZMIENI, a jeśli chodzi o SM to wszystko ma w dupie bo już nie raz z nimi rozmawiałem na różne tematy.

                        Pomyście sobie tylko, że tych dzieci przybędzie bo nasz mini a raczej żenujący plac zabaw ma być zlikwidowany.

                        PS
                        a z tym "wulkan nie kobieta" to do tej pory mi się chuśta przepona :-)
                  • Gość: do obiektywnego Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 15:11
                    No proszę jakie zainteresowanie!Aż dziw bierze,Psychoanalityków się
                    namnożyło,a to "obiektywny"a to...niezrzeszony,to nie jest dla mnie
                    ważne,następny "wymądrzacz":)))))
                    Nie czytam nawet tego wywodztwa, bo nie będę dyskutować z jakimś
                    pożal się Boże psychoanalitykiem,który pisze sam nie wie o czym!!!Bo
                    skoro tu nie zamieszkuje,to cóż może wiedziec!!!
                    Taaaki kulturalny obrońca, a obraża kobietę przypisując Jej post
                    człowieka,który napisał co uważał za stosowne,jakoby był jej mężem!!
                    Zastanów się człeku,że JA DO TWOJEGO ŻYCIA PRYWATNEGO NIE WŁAŻĘ Z
                    BUTAMI,TAK JAK TY TO ROBISZ!!!Mam pogardę dla twojej osoby,więc nie
                    wysilam się nad tekstem.(celowo (t)wojej)
                    Odpowiadam,chociaż dziwi mnie czemu to robię:Tak zazdroszczę urody
                    małżonek:))))))))))))wprost palę się z zazdrości:)))))
                    Mniemam,że to kolejny mężuś i tatuś walczący jak przystało,broniący
                    i ubliżający LUDZIOM,KTÓRYCH NIE ZNA!!!
                    Nawet nie pokwapię się o przeczytanie ew.odpowiedzi.TEN TEMAT JEST
                    DO MIESZKAŃCÓW,NIE DO ZATRACONYCH PSEUDOPSYCHOANALITYKÓW,KTÓRYCH
                    NIKT W DZISZIEJSZYCH CZASACH NIE CHCE ZATRUDNIĆ,I SWOJE MĄDROWANIE
                    MUSZĄ CHOĆBY ZOSTAWIĆ NA FORUM WTRĄCIĆ SIĘ DO TEMATU,KTÓRY ICH NIE
                    DOTYCZY!CZYŻBY BEZROBOCIE SZANOWNYCH NAUKOWCÓW DOPADŁO?!NATURALNIE;)




                    • Gość: Aneta Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 15:36
                      Acha,radzę jeszcze ZROBIĆ PSYCHOANALIZĘ SOBIE I SWOIM ŻONKOM,ORAZ O
                      DZIECIAKACH NIE ZAPOMNIEĆ!
                      Do wiadomości:proszę sobie darować pisadełko swoje,bo ani tego
                      czytać nie zamierzam.Proszę wziąć sobie swoje ulubione książeczki
                      kolorowanki i tam się twórczo realizować!
                      Do roboty,panowie!:)))
                      Ach,żonka z obiadkiem czeka i lekcje do odrobienia pozostają!Och
                      przepraszam,po takich tatusiach to same dzieciaki dadzą radę.Brak
                      słów i komentarza.
                      • Gość: niezrz Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: 193.138.241.* 04.09.09, 15:42
                        Miało nie być komentarza a tu tyle słów.... :))))))))))))
                        • Gość: Rodzic do niezrzes Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.09, 15:46
                          a TA znów o tych żonkach, ma z tym kobieta jakiś problem....
                          Szkoda słów, kobieta sie realizuje na forum... bo przypuszczam że w życiu to jej tylko włosy wyszły....
                          A teraz ma pretensje do całego świata...
                          • Gość: Aneta do rodzica Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 15:50
                            A TEN to znowu to samo.Czytaj pan dokładniej,a potem wymyślaj!Jeśli
                            dwóch pseudopsychoanalityków o domniemanym moim mężu to i TA jak ro
                            pan ujął do ich żon!Radzę czytać ze zrozumieniem;):))
                            Przeżywasz pan widzę łysienie,że tak panu się przypomniało w końcu
                            to i tak kiedyś by nastało!:)Medycyna ma jeszcze mało recept;)
                            Kto się tu realizuje,to widać:))))
                            Jakiś problem jeszcze?!;)Współczuję!
                            • Gość: do anette Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: 193.138.241.* 04.09.09, 15:55
                              Ale się rozpisała kobieta :))) Brak wypielęgnowanych paznokci ułatwia szybkie
                              stukanie po klawiaturze. Proszę o więcej komentarzy, wprawiają mnie w doskonały
                              nastrój przed weekendem ;)
                              • Gość: aneta Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 15:59
                                Trąci widzę "niezrzeszonym" lub "obiektywnym":))"rodzicem",raczej
                                brak tipsów;)
                                Czyżby brak chęci ujawnienia się?!No chyba nie pierwowzór?:)))))))
                                • Gość: Rodzic do Anety There's no better way to Fly IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.09, 16:10
                                  Powiem krótko, gdyby głupota miała skrzydła byłabyś lepsza niż Lufthansa...
                                  Zastanawia mnie jedno, kilka nicków (twoich zwolenników) wychodzi z jedego IP, widzę, że sama sobie piszesz i sama sobie odpisujesz... żenuła

                                  Szkoda czasu na to forum...
                                  • Gość: aneta Re: There's no better way to Fly IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 16:19
                                    I noszę komputer pod pachą:)))
                                    • Gość: obiektywny Re: There's no better way to Fly IP: *.chello.pl 04.09.09, 20:31
                                      Gość portalu: aneta napisał(a):

                                      > I noszę komputer pod pachą:)))

                                      obserwując Twoje posty - i określając je w ramach całokształtu jestem w stanie w
                                      to uwierzyć....tak np. tłumacząc to sobie kolejna kompulsja Pani Anety....
                              • Gość: aneta do mądrali;) Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 16:08
                                Zupełnie popieram Anette. Rodzice nie " widzą" jak ich dzieci
                                niszczą wspólne
                                mienie. RODZICE OTWÓRZCIE OCZY I REAGUJCIE WŁAŚCIWIE NA WYSTĘPKI
                                SWOICH POCIECH
                                !!!!!. W przeciwnym razie będziecie odpowiadać finansowo za te
                                dewastacje.

                                Dalej postrzegają demolkę jako zabawę!Inni piszą tu o chlebie,a inni
                                o niebie!Kolejny rodzicielek odpalił!I jeszcze jakieś kary cielesne
                                wynalazł,i jeszcze straszy.Dyziek o kijaszku napisał i się larum
                                zrobił!Rodziciele przejawiają zainteresowanie?NIEBYWAŁE,TOŻ TO JAKIŚ
                                CUD!WOLIMY JUŻ TE PSY I ICH ODCHODY JAK DEMOLKĘ TYCHMAŁYCH
                                CHULIGANÓW!Chyba kupię sobie psy i będę je wypuszczał na patio,wolę
                                to niż tych bachorów!rozwrzeszczanych.Wypraszam sobie demolki na
                                patio.Zaraz odezwie sie jazgot zdruzgotanych i trzesacych się tatuli.

                                Witam wszystkich!
                                Mieszkam na środkowym patio w tymże bloku i miałam ten sam problem.
                                Moje mieszkanie znajduje się na parterze, wszystkie okna wychodzą na
                                patio.4 lata temu urodziłam dziecko i zaczęły mi bardzo przeszkadzać
                                krzyki dzieciorów oraz dewastowanie patio. Po paru wizytach w SM
                                zdołałam tylko wywalczyć tabliczki z napisem SZANUJ ZIELEŃ i apel do
                                rodziców, który znalazł się w skrzynkach wszystkich mieszkańców (to
                                było 2 lata temu). Nic to oczywiście nie dało, więc postanowiłam
                                sama zająć się tą sprawą. Za każdym razem, kiedy
                                dzieci "przesadzały" wychodziłam na balkon tłumacząc im, że jestem
                                człowiekiem, mieszkam tu i muszę mieć w domu spokój ze względu na
                                małe dziecko oraz ze względu na to, że pracuję w domu. Zazwyczaj
                                takie zwrócenie uwagi działało, jednak nie zawsze, wtedy niestety
                                krzykiem perswadowałam: PROSZĘ NIE KRZYCZEĆ MI POD OKNAMI BO ZARAZ
                                ZADZWONIĘ PO NA STRAŻ MIEJSKĄ! lub: PROSZĘ W TEJ CHWILI ODEJŚĆ OD
                                MOICH OKIEN, NIE ŻYCZĘ SOBIE ŻEBYŚCIE MI TU HAŁASOWALI I ZAGLĄDALI
                                MI W OKNA! itp.
                                Jak ktoś wcześniej napisał, że mieszka też na środkowym patio i jest
                                raczej spokój, to chce mi się śmiać, bo wiem, że gdyby nie moje
                                akcje to byłoby to samo co na pierwszym patio. Jak już wspomniałam
                                sama mam dziecko, ale nie wyobrażam sobie, że wypuszczam je samopas
                                na dwór. Zawsze tak organizuję sobie dzień, żeby móc wyjść z nim na
                                dwór i go tam pilnować, a zarazem uczę go, że trzeba szanować innych
                                ludzi i ich święty spokój. Pozdrawiam serdecznie wszystkich a
                                szczególnie autorkę tego forum!
                                Anetka! - spokojnie, Ala chyba nie zorientowała się, że Ty kobietą
                                jesteś.
                                A wracając do tematu;
                                podejrzewam,że Twój głos jest głosem wołającym na puszczy.
                                A wszystkiemu winne jest bezstresowe wychowanie. I zakaz używania
                                pasa.
                                Dawno temu, nasi przodkowie stwierdzili, że nasi milusińscy dzielą
                                się na
                                dwa rodzaje:
                                I. - to ci którym wiedza wchodzi przez uszy. Wystarczy zwrócić uwagę
                                lub
                                wytłumaczyć i starczy.
                                II. - druga grupa to Ci, którym wiedza nijak przez uszy tylko przez
                                dupę.
                                Czyli bez kija ani rusz.
                                Ty masz pecha ponieważ trafiłaś na tych z tej drugiej.
                                I po dobroci nie wiele wskórasz. Trza się zasadzić z kijaszkiem
                                ale wieczorem i w okularach, by Cię nie rozpoznano i wpier...ić
                                każdemu z nich po trzy / trojcu Boh liubit / na plecy.
                                Innego wyjścia nie ma.
                                Ja bym tak zrobił,
                                pozdrawiam,
                                dyzio.

                                szkoda, ze to tak wyglada

                                Dyzku! Co do stanu obywatelskiej swiadomosci latorosli blokowisk nie
                                mam wiekszych zludzen.
                                jednak zbyt latwo tlumaczysz, to modnym bezstresowym wychowaniem.
                                Poniewaz dosc mlody juz jestes, to ci przypomne, ze taki sam poziom
                                troski o mienie spoleczne nastapil powszechnie po tym jak
                                zafundowano nam hasla, ktore nie powinny ci byc zupelnie obce a
                                brzmialy mniej-wiecej tak:
                                Z fabryk na POLA,
                                Ze WSI do MIAST..
                                A potem juz polecialo rowno. Ci z "poreki" przeslawnego
                                kwaterunku "uspolecznili wszystko "co nasze" i masz widoczek taki
                                jak opisany powyzej. A wiem co to znaczy, bo sam mialem do czynienia
                                z kwaterunkowymi "lokatorami" i mialem okazje obserwowac ludowa
                                troske o mienie spoleczne, tzw. spoldzielcze i prywatne przez pare
                                lat. Dla ciekawostki podam, ze blok w ktorym mieszkam moze w 10%
                                zasiedlony byl przez tych co ...z miasta.
                                I skutki widac, slychac i czuc na klatkach schodowych. A co do
                                kijaszka, to w czasach twojej Dyzku mlodosci nie jedynie kijaszkiem,
                                ale i z buta i bananem wspierano metody wychowawcze. Stress pewnie
                                byl i kolorowe plecy, ale jakos niezbyt to wplywalo na szacunek dla
                                wspolnego dobra.
                                Dyzku!
                                Nie trza mieszac wodki z zakaskami PRZED spozyciem. Bo nie dosc, ze
                                niezdrowe, to jeszcze ..smak nie ten.

                                A jedyna rada, zeby sie zmienilo, to chyba kilka fotek do
                                spoldzielni i dzielnicowego. Lista wandali w publicznym miejscu. A
                                moze jakis patrol policyjny na rowerach.

                                A nie myślisz pluto, ,ze owsiakowe "róbta co chceta" zrobiły
                                swoje...??? i
                                myślę, że więcej pomieszały w głowach niż przytoczone przez ciebie
                                hasła

                                A nie myślisz pluto, ,ze owsiakowe "róbta co chceta" zrobiły
                                swoje...???
                                - Nie mysle. Owsiak jest moze jednym z ostatnich lekko skreconych
                                facetow, ktorzy chca jeszcze troche nauczyc tych mlodych, zeby
                                zechcieli zrobic cos dla innych. Moze tez pokreconych, ale zawsze.
                                Zauwazyles moze, ze po Owsiakowych wystepach nie bylo burd,
                                mordobojstwa, kradziezy, a zostaly setki litrow krwi? Poszaleli,
                                moze pocpali trawy, ale zechcieli sie spotkac z paroma nieglupimi
                                facetami i posluchac co maja do powiedzenia.

                                i myślę, że więcej pomieszały w głowach niż przytoczone przez ciebie
                                hasła.

                                - A ja zostane przy swoim. Na wlasne slepia mialem okazje zobaczyc
                                jak wygladala Cz-wa, kiedy zostala przekroczona masa krytyczna
                                miejskiej imigracji.
                                U nas na poczatku byl ....Pekin w trzech kawalkach, a potem to sie
                                rozlalo. Zapewniam cie, ze swinia w wannie i koza plus kury, kroliki
                                itp na balkonie to nie zlosliwe wymysly.

                                A poza tym skad maja te blokowe lumpy brac przyklad? Spojrz na
                                bogobojnego angrusza. Cale zycie krecil, chachmecil, kombinowal,
                                zeby tylko wyjsc na swoje, zeby wtulic we wladze, zrobil dyplomy, a
                                wylazi z niego chamisko wyzywajace lepiej od niego wyksztalcone i
                                bardziej inteligentne kobiety od glupolek. A przecie on nie
                                Owsiakowego chowu, a wybitny przyklad sieroty po komunie wpuszczonej
                                przez przypadek do szkolnej klasy. A przecie on nie jedyny.
                                I jeszcze cos o wyrabianiu postaw spolecznych za wladzy ludu.
                                ogloszono czyn spoleczny, czyli sprzatanie wokol blokowiska na
                                Trzech Wieszczow. Sporo ludzi sie dalo nabrac. Porobili, pograbili i
                                wywiezli gruz i wladz obiecala, ze beda trawniki i plac zabaw z
                                boiskiem dla mlodych. Po tygodniu wjechaly spychacze i kopary i
                                zalatwily czyn:))) Owsiaka przy tym nie bylo:)
                                Re: Do mieszkańców ul.Lipowej!IP: *.realestate.net.pl

                                Co ciekawe nasze patio cieszy się powodzeniem wśród dzieciarni z
                                innych bloków.
                                Większość dzieciaków nie jest mieszkańcami klatek przy aptece. Na
                                szczęście lato
                                się kończy i może znów będzie spokojniej.
                                Ja mieszkam na Gajowej w bloku obok którego jest stół do ping-ponga.
                                Stół oraz ławki znajdujące się na zieleńcu to dla nas mieszkańców
                                tego bloku
                                koszmar - koszmar późnym wieczorem i w nocy.
                                W dzień póki są matki z dziecmi to jest jako tako, chociaż gdyby
                                ktoś chciał się
                                położyc w dzień bo się źle czuje, czy idzie na przykład na noc do
                                pracy - to się
                                nie da (zwłaszcza przy otwartych oknach, przy zamkniętych jest
                                duszno i gorąco),
                                taki jest harmider, no ale dzieci gdzieś się muszą bawic.
                                Najgorzej jest po 22, schodzi się wtedy młodzież z dalszej części
                                osiedla i
                                przesiaduje z jakimś tanim piwem do późnych godzin nocnych na stole
                                i na ławkach.
                                Stół do ping-ponga jest tak zniszczony, że grac się na nim nie da (i
                                nikt nie
                                gra, a jest to już drugi stół)- robi za stół biesiadny w nocy.
                                Latem kiedy jest gorąco nie da się spac przy zamkniętych oknach,
                                przy otwartych
                                z kolei też się spac nie da, bo wszystko słychac. Młodzież często
                                bardzo głośno
                                rozmawia, często też dewastuje huśtawki i zielenic. Jak odejdzie
                                • Gość: do3 mądrychinaczej Re: wulkan a nie kobieta ?..:)do anety IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 16:14
                                  DO RODZICA,NIEZRZESZONEGO,OBIEKTYWNEGO:ZOSTAWIAM LEKTURĘ NA WEEKEND!
                                  DO ROBIENIA PSYCHOANALIZ SWOJEJ PRÓŻNOŚCI,CZYTAJ: GŁUPOTY.
                                  To są wypowiedzi zgadzających się ze mną sąsiadów,którzy znają i
                                  odczuwają problem.I szacunek dla nich! To znimi powinnam prowadzić
                                  rozmowę.Nie z trzema furiatami,aby im ulżyło!I aby wyszło z nich
                                  powietrze!
                                  Jad proszę zachować dla siebie!ŻEGNAM!
                      • Gość: obiektywny konkluzja IP: *.chello.pl 04.09.09, 21:28
                        Gość portalu: Aneta napisał(a):

                        > Acha,radzę jeszcze ZROBIĆ PSYCHOANALIZĘ SOBIE I SWOIM ŻONKOM,ORAZ O
                        > DZIECIAKACH NIE ZAPOMNIEĆ!
                        > Do wiadomości:proszę sobie darować pisadełko swoje,bo ani tego
                        > czytać nie zamierzam.Proszę wziąć sobie swoje ulubione książeczki
                        > kolorowanki i tam się twórczo realizować!
                        > Do roboty,panowie!:)))
                        > Ach,żonka z obiadkiem czeka i lekcje do odrobienia pozostają!Och
                        > przepraszam,po takich tatusiach to same dzieciaki dadzą radę.Brak
                        > słów i komentarz

                        no cóż nic dodać nic ująć .....zaczałem się zastanawiać czy Aneta rzeczywiscie
                        jest kobietą..
                        Chciałbym w tym miejscu podzielić się pewną reminiscencją
                        Chociaż, znajomy z okolic Nowowiejskiego ostatnio opowiadał o sąsiadce zwanej w
                        okolicy Starą Mańką. Syndromem Starej Mańki jest zaczepianie współmieszkanców,
                        przechodniów tworzeniu urojonych problemów, które de facto w jej mniemaniu stają
                        się przesłanką do atakowania ich. A wówczas może sobie dać upust i poużywać na
                        sąsiadach niewybrednym słownictwem...
                        Ostatnio atakowała znajomego za fakt, że jego czteroletni syn sikał pod
                        krzakiem, a przecież krucha roślina kwasów moczowych nie zaabsorbuje ...

                        Biedna kobieta, każdy jej tylko współczuć może - uciążliwa dla otoczenia - ale
                        cóż to tylko choroba....W takim przypadku, należy się z nią jedynie zgadzać..to
                        ją uspakaja...
                        Dzięki Bogu na forum się jeszcze nie udziela...
                        Cóż każda dzielnica ma swoją Starą Mańkę, mniej lub bardziej aktywną i
                        przedsiębiorczą. Ale co dziać się będzie kiedy to opanują nasze forum ???????

                        • Gość: doidiotyobiektywn. Re: konkluzja IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 22:15
                          Och konkluzja tym razem,idz się lecz człowieczku!Siedzisz tu i
                          bredzisz widać nikt cię w życiu słuchać nie chce!STARY ZGORZKNIAŁY
                          KAPCIU!WIDAĆ JESTEŚ PO ROZWODZIE, bo któż z takim wytrzyma!
                          Kiedyś ktoś powiedział prosto,acz mądrze:NIE RUSZAJ GÓWNA NIE BĘDZIE
                          ŚMIERDZIEĆ!:)))
                          IDZ SIĘ WYPRÓZNIĆ,BO WIDAĆ COŚ CIĘ UWIERA!!!KAPCIU!:)))
                          JESTEŚ TROLLEM,A TAKIM SIĘ WIERSZY NIE SPISUJE!;)
                          • Gość: obiektywny słoma z butów ....droga Aneto ?:)) IP: *.chello.pl 05.09.09, 13:05
                            > Och konkluzja tym razem,idz się lecz człowieczku!Siedzisz tu i
                            > bredzisz widać nikt cię w życiu słuchać nie chce!STARY ZGORZKNIAŁY
                            > KAPCIU!WIDAĆ JESTEŚ PO ROZWODZIE, bo któż z takim wytrzyma!


                            hahaha autopsja droga Aneto ???:)

                            > Kiedyś ktoś powiedział prosto,acz mądrze:NIE RUSZAJ GÓWNA NIE BĘDZIE
                            > ŚMIERDZIEĆ!:)))

                            niestety zapomniałem o tej dewizie, fakt ruszyłem przepraszam :)...konsekwencje
                            wszyscy odczuwamy :)....niczym jak jedna wielka kloaka Aneta eksplodowała :)

                            > IDZ SIĘ WYPRÓZNIĆ,BO WIDAĆ COŚ CIĘ UWIERA!!!KAPCIU!:)))

                            uuu ekstremalnie :)...takie gierki w alkowach domowych uprawiasz Pani Anetko ?:)



                            > JESTEŚ TROLLEM,A TAKIM SIĘ WIERSZY NIE SPISUJE!;)
                            Pani Aneto ja żyję w świecie realnym, nie rajcują mnie klimaty wirtualne...:)
                            mogę i być trolem :), skoro Panią to zadowoli :))). Ale gdybym miał podsumować
                            Twoją specyfikę prostej straganiary :)...hmmm chyba straganiarzy
                            obrażam...raczej można byłoby Twój język, zachowanie dopasować do typowych
                            meliniarzy...:)...to elaborat by tu powstał, ale po co :)
                            W sumie rozumiem podłoże problemu jednak tych Starych Maniek pełno w
                            Częstochowie i Lipowa ma swój odpowiednik :)
                            Mieszkańcy tylko Wam współczuję, :)
                            • Gość: Rodzic Re: słoma z butów ....droga Aneto ?:))... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.09.09, 21:43
                              ... i dodatkowo na każdej słomce napis Made in China...
                              Drogi Obiektywny, strasznie podobają mi sie Twoje wpisy i podsumowanie Anety...
                              Podsumowałbym ją ostatecznie w Twoim stylu...
                              Jest to typowy przykład Froydowskiej.... idiotki, która na rzeczowe posty odpisuje obrzucając wszystkich inwektywami.
                              Cieszę się, że na tym forum pojawia sie coraz więcej przeciwników Anety, chciała rozwiązać problem a swoim zachowaniem naraziła sie tylko na drwiny i ośmieszenie a problem zdewastowanego patio pozostał...
                              Kolego Obiektywny, Aneta zdradziła kilka szczegółów na różnych forach, razem z innymi rodzicami udało sie nam wytypować "Stara Mańkę" z Lipowej... po upewnieniu sie że nasz typ jest poprawny nie omieszkamy jej "spojrzeć" w oczy :-)
                              pzdr
                              • Gość: obiektywny Re: słoma z butów ....droga Aneto ?:))... IP: *.chello.pl 06.09.09, 02:02
                                > ... i dodatkowo na każdej słomce napis Made in China...
                                > Drogi Obiektywny, strasznie podobają mi sie Twoje wpisy i podsumowanie Anety...
                                > Podsumowałbym ją ostatecznie w Twoim stylu...
                                > Jest to typowy przykład Froydowskiej.... idiotki, która na rzeczowe posty odpis
                                > uje obrzucając wszystkich inwektywami.
                                > Cieszę się, że na tym forum pojawia sie coraz więcej przeciwników Anety, chciał
                                > a rozwiązać problem a swoim zachowaniem naraziła sie tylko na drwiny i ośmiesze
                                > nie a problem zdewastowanego patio pozostał...
                                > Kolego Obiektywny, Aneta zdradziła kilka szczegółów na różnych forach, razem z
                                > innymi rodzicami udało sie nam wytypować "Stara Mańkę" z Lipowej... po upewnien
                                > iu sie że nasz typ jest poprawny nie omieszkamy jej "spojrzeć" w oczy :-)
                                > pzdr

                                Szanowny Rodzicu,
                                cóż w myśl powiedzenia "zakipiało, zadrżało i..pierdło" i cytując kolegę
                                kierownika z skeczy Fiedorowicza należałoby napisać "a tylko smród pozostał" to
                                jest kwintesencja Pani Anety.

                                Boże miej w opiece różnego rodzaju Patia i szczytne działania, które są kalane
                                przez osoby będące pochodnymi Anety. Wystarczy tu przytoczyć spektakularny
                                przykład KDT w Warszawie, być może kupcy osiągnęliby swój cel gdyby forma ich
                                protestów nie sprowadziła się do jednej wielkiej zadymy. A przy okazji walki o w
                                sumie ich przetrwanie podczepiły się elementy specyficzne (drobne pijaczki,
                                agresywni kibole). Cóż, każda okazja do "zadymy" jest dobrą okazją do
                                "zadymy":), taka pokrętna filozofia marginesu (?:). Tu, również widzę analogię
                                do Starej Mańki z Lipowej..:)
                                Szanowny rodzicu ja bym nie zerkał jej w oczy...z tego typu osobami należy
                                ostrożnie, przytaknąć, uspokoić....Ja mogę pozwolić sobie na ową nonszalancję,
                                nie jestem z jej rewiru :)
                                pozdrawiam
                              • Gość: obiektywny naprawdę niebezpiecznie IP: *.chello.pl 06.09.09, 02:11
                                Drogi rodzicu i jeszcze jedna refleksja :), implikowana kompulsjami Anety
                                -aneta napisała
                                "dążyć do celu.To taka moja "misja"proszę pana.:)" :))))
                                ja naprawdę na Waszym miejscy poinformowałbym odpowiednie służby - bo jeżeli w
                                Internecie jej dążenie jest tak wyraziście nasycone fobiami...to co może
                                wydarzyć się w Waszej okolicy.
                                Jutro tak np. sformułuje kolejną misję..stwierdzi, że sąsiedzi stanowią
                                antagonizm jej męża i zacznie Was kastrować ...nie chcę snuć czarnych scenariuszy.
                                • Gość: do obiektywnego Re: naprawdę niebezpiecznie IP: *.xdsl.centertel.pl 06.09.09, 08:27
                                  Oj widać,że jednak Internet spać nie wpozwala!:))
                                  Obiektywny,czyżby problem dewastacji tak spędzał ci sen z oczu?
                                  Nie wierzę:)))
                                  Konkluzyjo się pojawi?Naturalnie!:))))
                              • Gość: aneta Re: słoma z butów ....droga Aneto ?:))... IP: *.xdsl.centertel.pl 06.09.09, 08:39
                                Teraz już widać i jest przyczyna problemu dewastacji!
                                Co robią szacowni rodziciele,jak ich jakżeż bez skazy wychowane
                                potomki czynią demolkę?!
                                Siedzą na forach internetowych i poklepują się po barach,ubliżając
                                innym!
                                No ale kogoś trzeba obrzucić,żeby dać wytłumaczenie swojego kalectwa!
                                Dwóch "Gienków Emerytów":))))
                                Co do rodzica i innych rodz.wy chyba macie inne obowiązki?!
                                :))))))))))))
                                Ja w przeciwieństwie do was nie udzielam się na różnych forach,to
                                tak aby było wam łatwiej partyzantkę:)))kontynuować,ale potrafię was
                                zrozumieć panowie,no gdzieś musicie pozostawić swój ślad miernoty i
                                prostactwa!
                                • Gość: Rodzic Rodzic do Anety na odchodne... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.09.09, 10:35
                                  Stara Mańko, odwracasz kota ogonem, jak prześledziłem, twój Nick to właśnie Twoją życiową pasją jest udzielanie się na Forach a nie moją... Bo jak nazwać osobę, której przeszkadadzaja dzieci, przeszkadzają ludzie, którzy otwierają bramę pilotem a nie kluczem czy w końcu serwis Peugeota i inne bzdety...
                                  Wiem, musisz dać upust twojej flustracji za swoje niepowidzenia życiowe.
                                  Szkoda że szczytny cel jakim było wołanie o pomoc dla naszego patio okazało się tylko kolejnym pretekstem do wyładowania się na innych.

                                  Nie życzę sobie by jakaś furiatka z ogryzionymi paznokciami ubliżała moim i innych sąsiadów, dzieciom.

                                  Do Obiektywnego:
                                  Chyba znalazłem powód furii Anety, wspomniałeś o jakimś podłożu, to jest wpis Anety czy Anetty (jak zwała tak zawał) na innym forum:

                                  "Przestrzegam przed nim!!!
                                  Autor: anette_2 25.08.09, 18:47
                                  Przestrzegam kobiety przed oszustem matrymonialnym o nazwisku
                                  J.Adamski!Chce wykorzystywać kobiety materialnie i...potrafi nizle
                                  bez pardonu i niewinnie naubliżać.Pracuje w Energoserwis S.A w
                                  Lublińcu.Proszę się nie zadawać z tym typem!"


                                  Więc chyba już wszystko jest jasne...

                                  Anette, niech zgadnę, powodem odejścia "Kłobuckiego Tulipana" były Twoje niezadbane paznokcje???

                                  I tym wpisem kończe udział na tym forum bo to jest już żenujące...

                                  Pozdrawiam wszystkich rodziców z ul. Lipowej 45 i proszę pilnujmy swoich dzieci... głównie przed Anetą...ale i by faktycznie nie niszczyli naszego patio...
                                  • Gość: dochoregotypa Re: Rodzic do Anety na odchodne... IP: *.xdsl.centertel.pl 06.09.09, 20:15
                                    Oj,człecze widać,że matka nie nauczyła szacunku do kobiet!Nie wiesz
                                    z kim masz do czynienia,a wyzywasz Gienku Emerycie z rakowa!
                                    W Partyzantce chcesz przodować?
                                    Udowodnij,że to jedna osoba pisze!
                                    Masz na tyle odwagi,aby spojrzeć w twarz?Masz?Nie ma sprawy,na pewno
                                    zaraz zdezerterujesz,tłumacząc się...:)
                                    Jak masz odwagę w Internecie,miej o odwagę w życiu!!!
                                    Ja mam!:)))
                                    • Gość: lipowastrasse Re: Rodzic do Anety na odchodne... IP: *.realestate.net.pl 07.09.09, 12:07
                                      po co tyle idiotycznych postów???
                                      Dziwię się tylko Pani Anecie,że w ogóle ma chęć odpisywać ...
                                      Ja bym nerwów nie miała... a i czasu byłoby szkoda :)
                                      Na tym forum problemu na pewno się nie rozwiąże.
                                      • Gość: do panilipowastras Re: Rodzic do Anety na odchodne... IP: *.xdsl.centertel.pl 07.09.09, 14:30
                                        Ma pani rację,przecież tu nie ma komu odpisywać.Żałosny tatuś i
                                        dwóch "pseudo psychoanalityków amatorów"Sama się sobie dziwię.
                                        • obiketywny_czwa konkurs dla mIeszkańców LipoWEJ ????????????????? 07.09.09, 21:08
                                          :))))
                                          Aneta pisze o szacunku oraz o tym jakoby była kobietą
                                          ...na szacunek należy zasłużyć, ale dla Anety to kolejne słowo
                                          wytrych.
                                          Aneta kobietą ?, jeżeli tak jest ona przede wszystkim agregacją
                                          wszystkich skrajnych cech: począwszy od faszystowskich przekonań
                                          skierowanych do cyt. "bachorów", "mamusiek","wyrzuconych przez
                                          rodzinę emerytów" skończywszy na wulgaryzmach i zachłystywaniu się
                                          obscenicznymi sloganami (- cyt "WYPRÓŻNIJ SIĘ KAPCIU").
                                          Rzekomo to znamię naszych czasów prymitywne -agresywne nastolatki ale
                                          (chyba?)Aneta podlotkiem nie jest chociaż jej mentalność oraz
                                          rynsztokowy słowopotok mógłby to sugerować - lub ta ciągła
                                          profanacja naszego języka np. "WRZÓĆ", "mieć PIERWOWZORA" itp, itp
                                          Aneta jest etalonem prymitywizmu i kołtuństwa rodem z Zapolskiej.
                                          Dziwię się, że na Lipowej jest i jej fun club (dzięki Bogu
                                          niewielkich rozmiarów)ale ekstermalne jednostki mają ten dziwny
                                          magnes przyciągjący gawiedź żądną pyskówek.

                                          Kontynuując poprzednią dygresję, skoro nie jest nastolatką i nie
                                          jest kobietą ? Bo czy rezczywista kobieta generowała by takie
                                          poglądy ubarwione uliczną retoryką..to zgodnie z wcześniej
                                          postawioną tezą jest starą Mańką..?
                                          Pytanie do mieszkańcu lipowej, ogłaszam konkurs na trafną
                                          identyfikację Anety
                                          I reasumując, dzięki temu czemuś (bo konkurs nie roztrzygnięty zatem
                                          czymś dla mnie pozostaje) problem Waszego patio się zdewaluowała ..a
                                          może to świadomy sabotaż Anety

                                          > dwóch "pseudo psychoanalityków amatorów"Sama się sobie dziwię.
                                          Spieszę, rozwiać Twoje zdwiwieni i wątplwości :)))...po co ta
                                          przewrotna kokieterja ??:) Przecież to elemnet twej egzystencji,
                                          obrażanie wypluwanie pomyj ...Aneto (czymkolwiej jesteś). Przecież z
                                          wielkim zapałem popełniasz post za postem niczym w królik w ruji,
                                          pełne inwekty, agresji..
                                          :) dalej się dziwisz ??:)....rzuca mnie na kolana Twój infantylizm :)
                                          • Gość: pppp Re: konkurs dla mIeszkańców LipoWEJ ???????????? IP: *.realestate.net.pl 10.12.09, 22:57
                                            1OO % POPIERAM.
                                  • obiketywny_czwa apel do Rodzica 07.09.09, 21:16
                                    drogi rodzicu.... może rzeczwyście, należy jak zkaładałem jedynie
                                    współczuć styranej życiem kobiece..odrzuconej przez świat,
                                    wyalienowanej... Może Ty jako mieszkaniec Waszej ulicy zainnicjuj
                                    formę jej pomocy. Zaopiekujcie się sąsiadkom (wiem wymagać to będzie
                                    nadnaturalnego poświęcenia)...ale cóż w dzisiejszych czasach
                                    altruizm jest czymś unikatowym ale i cennym. Posadżcie jej przed
                                    oknem maciejkę, znajdzcie subtytut partnera..może jakieś
                                    zwierzątko ?
                                    • Gość: doobiektywnego:))) Re: apel do Rodzica IP: *.xdsl.centertel.pl 08.09.09, 14:51
                                      I ta ciągła profanacja naszego języka "zajmijcie się i tu
                                      uwaga:!!!"SĄSIADKOM"a przecież chyba temu...;)chodziło o liczbę
                                      pojedyńczą!!!!buhahahbuhahha
                                      OBIEKTYWNY W PEŁNI SWOJEGO OBIEKTYWIZMU WYPUŚCIŁ SŁOWNIK Z ŁAPY!!!
                                      BUHAHA
                                      OBIEKTYWNY MA WOLNE,CZYŻBY W GIMNAZJUM JESZCZE NIE ZADAWALI?;)
                                      BUHAHHAA
                                • Gość: obiektywny Re: słoma z butów ....droga Aneto ?:))... IP: *.chello.pl 06.09.09, 15:23
                                  Wystarczy i każdy rozsądny śledzący, czytający z uwagą widzi, kto jest
                                  inspiratorem owych inwektyw, obelg. Pierwszy post Anety nasycony był agresją i
                                  językiem ulicy i frustracji (tauśkowie, damy, biznesmeni, bachory, a każdy o
                                  innym zdaniu kwitowany był mądraliński ) to kultura słowa Anety.
                                  Potem o kuriozum, zaskoczona jest, że jej arogancja staje się katalizatorem
                                  odpowiedzi w podobnej tonacji...
                                  No cóż ona tego nie zauważa, w myśl zasada parafrazując alkoholik ma silnie
                                  rozwinięty system samo zaprzeczeń, podobnie jest z osobami zaburzonymi
                                  psychicznie. To jej normalność....

                                  Jeżeli rzeczywiści ma dzieci to szkoda tylko ich...
                    • Gość: obiektywny do mieszkańców lipowej współczuję...... IP: *.chello.pl 04.09.09, 20:59
                      jesteś szablonowa Aneto :)...stek wyzwisk, obelg, inwektyw uważaj bo skończy się
                      koncept :))))
                      i próżnia wykwitnie w twych erudycją nasyconych elaboratach

                      silne wskazuję :) by skoncentrować się na interpretacji terminu hipokryzja :)))

                      A tak na marginesie ...składam wyrazy współczucia Twoim sąsiadom, ich dzieciom
                      oraz rodzinie im najbardziej współczuję...jedynie Tak mogę się okreslic
                      • Gość: aneta Re: do mieszkańców lipowej współczuję...... IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 21:13
                        Dziękuję za dobre rady!Ale nie skorzystam.A już chciałoby się
                        napisać "Jaki tu spokój...nic się nie dzieje..."Ale niestety,jak
                        grom wrócił ten od wszystkich rozumów:)I się udziela,a że
                        niepotrzebnie,to nieważne!On OBIEKTYWNY myśli swoim tokiem
                        rozumowania!
                        Hipokryta ot,to jest to!Wyjąłeś mi to z ust!
                        Dziękuję za wpsółczucie i uspokajam,ja jeszcze nie umieram!
                        • Gość: obiektywny Re: do mieszkańców lipowej współczuję...... IP: *.chello.pl 04.09.09, 21:36
                          dlatego Aneto współczuję .....
                      • Gość: sąsiadka Re: do mieszkańców lipowej 45...... IP: 212.87.244.* 17.03.10, 18:13
                        Przypominam, że nadal istenieje stronka mieszkańców naszego bloku:
                        www.lipowa45.w.interia.pl
                        • marianos232 Re: do mieszkańców lipowej 45...... 08.01.14, 16:52
                          Witam. Szukam mieszkania do kupna na kredyt. Pojawił się temat Lipowej 45 z racji ceny/opłat/spółdzielczości i innych wydaje się korzystnych warunków.Podobno są kolejki oczekujących,jak to rzeczywiście wygląda,ile się czeka?Na jakich zasadach się tam mieszka?Ile się wpłaca pieniędzy na początku i czy można wziąć na to kredyt hipoteczny czy trzeba mieć gotówkę?Jak wyglądają opłaty i ogólna uczciwość Spółdzielni?Interesuje mnie wszystko przed podjęciem ewentualnej życiowej decyzji "kredytowej":)Proszę o podpowiedzi,pozdrawiam:)
                    • Gość: obiektywny może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 04.09.09, 21:09
                      > Zastanów się człeku,że JA DO TWOJEGO ŻYCIA PRYWATNEGO NIE WŁAŻĘ Z
                      > BUTAMI,TAK JAK TY TO ROBISZ!!!Mam pogardę dla twojej osoby,więc nie
                      > wysilam się nad tekstem.(celowo (t)wojej)
                      a tak na marginesie gdzie ???? :).....
                      czyżby to jednak szanowny małżonek ?:)...jakoś nie rozumiem sensu Twego
                      rozumowania (zresztą nie tylko w tym miejscu)
                      I proszę nie rozśmieszaj mnie swoją infantylną kokieterią :)))) "nie wysilasz
                      się nad tekstem" a cóż to znaczy :)....i ma mnie to rzucić na kolana ?:) ..tak
                      traumatyczne to dla mnie przeżycie :) Wielce Szanowna Pani Aneta nie wysila
                      się...:) natomiast permanentnie wysila się w płodzeniu obelg - szablonowe jak
                      pisałem we wcześniejszym poście :)....
                      Aneto a może załóż nowy wątek moje obelgi i frustracje, dedykowane
                      znienawidzonym bachorom i sąsiadom....
                      Wcześniej pisałem, że współczuje sąsiadom....a może źle oceniłem sytuację...to
                      jednak Tobie uczucie się należy ..tak samotna, wyalienowana ...
                      • Gość: aneta Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 21:26
                        Wrzóć sobie czlowieku na luz i nie prowokuj!Nie dość powtórzę to po
                        raz SETNY,ALE MOŻE POMOŻE, że WTYKASZ TEN SWÓJ NOCHAL W NIE SWOJE
                        SPRAWY TO SMĘCISZ DALEJ.Przenieś się na jakieś forum i napisz np.na
                        temat złogów powstających w jelicie i trudności z wypróżnieniem,a
                        nie tu pociskasz JEDNO I TO SAMO,ŻE czytać nikt nie chce tego!
                        Współczuć to Tobie,wtrącania się gdzie cię nie proszą!
                        Psychoanalityku,oceniasz tu siebie jako osamotnionego zgorzkaniałego!
                        Podziwiać,że włazić ci się chce na temat,który cię nie dotyczy,jak
                        ten lep!!!
                        • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 04.09.09, 21:35
                          Gość portalu: aneta napisał(a):

                          > Wrzóć sobie czlowieku na luz i nie prowokuj!Nie dość powtórzę to po
                          > raz SETNY,ALE MOŻE POMOŻE, że WTYKASZ TEN SWÓJ NOCHAL W NIE SWOJE
                          > SPRAWY TO SMĘCISZ DALEJ.Przenieś się na jakieś forum i napisz np.na
                          > temat złogów powstających w jelicie i trudności z wypróżnieniem,a
                          > nie tu pociskasz JEDNO I TO SAMO,ŻE czytać nikt nie chce tego!
                          > Współczuć to Tobie,wtrącania się gdzie cię nie proszą!
                          > Psychoanalityku,oceniasz tu siebie jako osamotnionego zgorzkaniałego!
                          > Podziwiać,że włazić ci się chce na temat,który cię nie dotyczy,jak
                          > ten lep!!!

                          e podziwiam :)...działasz błyskawicznie...:) cały czas śledzisz wątek ?:)))
                          ...
                          P.S. Droga Aneto "Wrzóć" ??? proszę jeszcze tolerować mogę Twoją hipokryzję i
                          inne inklinacje prowincjonalne...ale proszę nie kalecz j.polskiego wrzucać mogę
                          wiele ...:)
                          a tak, tak emocje :))))
                          • Gość: aneta Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.09, 22:02
                            Widać,kto tu śledzi wątek!O jest pogromca!Jak rzep,nieustannie!
                            po raz kolenjy słowo "HIPOKRYZJA",pewnie jedyne zapamiętane i setki
                            razy wypisywane!Mam odruchy wymiotne!
                            Jakie emocje?!Człeku niezniszczalny!Na wiosnę używałam czegoś
                            takiego...hm do zwalczania chwastów.O kopiuj/wklej to ulubione
                            zajęcie hipokryta!:)))A co tak zawartości mało?Czyżby się pomysła
                            skończyły?
                            Ja cały czas miałam nadzieję napisać słowo:WRZÓD,to tak
                            aproposciebie!Ale jeszcze miałam powściągliwości krztę,niepotrzebnie
                            stwierdzam.
                            Hipokryzja...już pozwoliłam sobie zacząć:))))
                            Wrzód,to jest strzał w 10-kę.Taka mała zmyłka;)
                            • Gość: sąsiad bez tematu IP: *.centertel.pl 05.09.09, 01:17
                              Mało kto już za panią staje sądząc po wypowiedziach,jedynie jeszcze
                              jak sadze panie które mają dzieci zbyt małe ,aby hałas ich zabawy
                              mógł przeszkadzać innym współlokatorom gdy będą się zabawiały na tym
                              lub innym patio.Ale za 3 - 4 lata zobaczymy jak to wychowanie
                              zadziałało by nie dewastować wspólnego mienia,chyba że rodzice są na
                              tyle zorganizowani i będa posiadać tyle wolnego czasu by móc
                              organizować czas dzieciom w "ośrodkach kultury,chodzac na basen" i
                              mieć cały czas na oku swoje pociechy.
                              • Gość: sąsiad Re: bez tematu IP: *.centertel.pl 05.09.09, 01:41
                                I uprzedze pani odpowiedż.Nie jestem kolejnym rodzicem broniącym
                                swoje dzieci,jakiś uszczerbek temu patio na pewno nie zaprzecze
                                przyniosły.Ale czy nie jest to zamknięty krąg.Jedne dzieci wyrosną
                                będą następne może jeszcze gorsze.To jest blokowisko nie domek
                                jednorodzinny,a jeśli nie dzieci z jednego bloku to znajdą się inne
                                potrafiące zadbać o "estetyke".I ani pani jak i SM temu nie zaradzą.
                                • Gość: do sąsiada Re: bez tematu IP: *.xdsl.centertel.pl 05.09.09, 10:13
                                  szanowny Panie,nijak ma się stwierdzenie,że nikt za mną już nie
                                  obstaje.To jest tak jak gdyby ktoś kradł Panu auto,ja bym go
                                  żałowała,choć to nie mój a inni by patrzeli i nic.To jest NASZE
                                  WSPÓLNE MIENIE,LUDZIE na litość boską.MY jesteśmy współwłaścicielami!
                                  Więc jeśli nie interesuje kogoś jego własne mienie,to współczuć
                                  rozumku.
                                  Myślę,że nikomu nie będzie się nawet chciało czytać postów,nawet
                                  mi:)))jeśli przyczłapie niejaki "obiektywny"jako "adwersarz":)))
                                  bo nic nie wnosi do tematu,jak swoje realizowanie się na forum.
                                  Nie znaczy jednak,że owe "blokowisko"ma mieć demolkę zieleni etc.
                                  Większośc ludzi ma gdzieś,bo mają chyba zawężone kręgi myśleniowe
                                  uważając,że jeśli nie mieszkają w domku,to nic wokół nie jest ich.
                                  Myślę jednak,że SM przede wszystkim zaradzi,jest straż miejska i
                                  kary za dewastację!Jak się chce to się i da.A ja dalej będę wytrwale
                                  dążyć do celu.To taka moja "misja"proszę pana.:)
                            • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 05.09.09, 13:16
                              > razy wypisywane!Mam odruchy wymiotne!

                              Anetko a fe... teraz o swoich problemach gastrycznych piszesz, wcześniej o
                              zaburzonej fizjologii ...ekhibicjonizm rodem z Big Brothera :)))))

                              > Jakie emocje?!Człeku niezniszczalny!Na wiosnę używałam czegoś
                              > takiego...hm do zwalczania chwastów.O kopiuj/wklej to ulubione
                              > zajęcie hipokryta!:))
                              a to objaw Twego stoicyzmu ...:)?? O to naprawdę współczuję rodzinie :)..męża
                              bijesz ?:) i sąsiadom po raz wtóry tylko to mi pozostaje.

                              Miłość do patio zniwelowało naturalne odruchy :)
                              Taka dygresja dedykowana do sąsiadów Anety z Lipowej najlepiej byłoby ją
                              ignorować, odciąć się to nie jej wina prawdopodobnie to uwarunkowania
                              genetyczne, może i środowiskowe..wiele aspektów może wpływać na jej rozwianą
                              psychikę :), może menopauza, może ktoś ja molestował w dzieciństwie...
                              Wiem to tragiczne, dlatego szczerze Aneto nad tym ubolewam ..
                              • Gość: do obiektywnego Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 06.09.09, 08:17
                                ...nożyce się odezwały!Ubolewam,że tym razem brak słow po stokroć
                                pisanych:hipokryzja...itp
                                Czyżby konkluzyje się wycerpały?
                                Szukało się przyklasku w wyższych postach np.p Em po
                                stracie "niezrzeszonego"!
                                Obiektywny został bez "adwersarza":))sam ze swymi wywodami:))
                                Ach i znów kopiuj/wklej bo cóż może niedowartościowany chłopina,jak
                                już pomysła zabrakłao!:)))
                                Jakiś biedny emeryt,sfrustrowany przez ustrój,pamiętający jeszcze
                                czasy PRL-u, porzucony przez rodzinę,wygoniony na bruk...
                                Nadmiar czasu robi swoje...
                                Tragiczne...to slowo przypomniało się,wokół tego słowa kręci się
                                jego żywot.
                                Ubolewam,obiektywny,ubolewam szczerze,demencja starcza nic
                                wstydliwego.
                                Rozumiem cię,że tak zainteresować potrafi problem osiedla.
                                Tak,to dobre(chociaż to co podpowiadasz)NASTĘPNYM RAZEM CIĘ
                                ZIGNORUJĘ!
                                No bo ty to jak Gienek emeryt z Rakowa,on cały czas pisał "zgładzić
                                gadów",czyżby miał swojego pierwowzora?W
                                postaci "OBIEKTYWNEGO":))))))))))





                                • Gość: Niezrzeszony Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.net.stream.pl 06.09.09, 11:55
                                  Po krótkiej nieobecności chciałbym jeszcze raz się wtrącić, choć mam obawy czy Aneta mnie nie wytropi i posadzi na karnym jeżyku za wtrącanie się w nie swoje sprawy ;) Ostatnie wpisy wszystkich uczestników dyskusji utwierdziło mnie w przekonaniu o jej skrzywionej osobowości, będącej być może wynikiem, jak zauważył Rodzic, naciągacza lublinieckiego. Tak na marginesie to staje mi przed oczami przesłanie miłości rodziny Radia Maryja, które za wspaniałymi słowami i szczytnymi religijnymi hasłami kryje zakłamanie, fałsz i ......sławną HIPOKRYZJĘ. Tyle w temacie. Wątek nad wyraz gorący!!! Czekam na następne popisy erudycji w wykonaniu uczestników. :))))
                                • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 06.09.09, 15:04
                                  Aneto koncept się ci skończył zatem skutecznie plagiaty implementujesz :)...cóż
                                  w pewnych sferach jest to nie etyczne :)..ale istnieje margines (interpretacja
                                  dowolna), którego to nie dotyczy :)...tu właśnie Pani Aneto się wyraziści
                                  plasujesz :)

                                  > Ach i znów kopiuj/wklej bo cóż może niedowartościowany chłopina,jak
                                  > już pomysła zabrakłao!:)))
                                  widzisz, tu muszę Ciebie douczyć (pójdź dziecię ja Ci uczyć każę - na to nigdy
                                  nie za późno nawet ze wskazaniem na takie anomalia jak Aneta ) normalną
                                  procedurą prowadzenia rozmów na forum jest cytowanie (ot trudny proces, ale gdy
                                  rodzina wesprze Ciebie w interpretacji zrozumiesz istotę)...czyli owe kopiuj
                                  wklej:). W trakcie przekazu werbalnego, ustosunkowujesz się do opinii,sformułań
                                  rozmówcy...no tak zapomniałem ty monologujesz, a dialog wewnętrzny prowadzisz :)

                                  > Jakiś biedny emeryt,sfrustrowany przez ustrój,pamiętający jeszcze
                                  > czasy PRL-u, porzucony przez rodzinę,wygoniony na bruk...
                                  > Nadmiar czasu robi swoje...

                                  widzę, że ty raczej na 100% nie kobieta,bo skąd taki faszystowski światopogląd i
                                  przekonania ???? Taki kapo w spódnicy ?, Teraz atak na emerytów ??? Kto znajdzie
                                  się na Twoje liście, dzieci już były, rodzice ??? ...no tak patio pod ochronką
                                  ale dewiacje muszą mieć odzwierciedlenie w specyficznych fetyszach

                                  > gadów",czyżby miał swojego pierwowzora?W
                                  "..miał swój pierwowzór", chyba, że na zasadzie freudowskich odruchów aktywowały
                                  się własne niepokoje i chciałaś napisać "każda potwora znajdzie swego amatora"
                                  :)))
                                  czytają ten bełkot i niszczoną przez Ciebie polszczyznę, zastanawiam kto się
                                  kryje pod tym nickiem ...

                                  > Tak,to dobre(chociaż to co podpowiadasz)NASTĘPNYM RAZEM CIĘ
                                  > ZIGNORUJĘ!
                                  hahahaa jakoś w to nie wierzę :)...ludzie o takich zburzeniach jak ty sami
                                  stworzą sztuczny problem by móc dać upust swoim fekaliom
                                  • Gość: doobiektywnego:))) Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 08.09.09, 14:54
                                    I ta ciągła profanacja naszego języka "zajmijcie się i tu
                                    uwaga:!!!"SĄSIADKOM"a przecież chyba temu...;)chodziło o liczbę
                                    pojedyńczą!!!!buhahahbuhahha
                                    OBIEKTYWNY W PEŁNI SWOJEGO OBIEKTYWIZMU WYPUŚCIŁ SŁOWNIK Z ŁAPY!!!
                                    BUHAHA
                                    OBIEKTYWNY MA WOLNE,CZYŻBY W GIMNAZJUM JESZCZE NIE ZADAWALI?;)
                                    BUHAHHAA
                                    • Gość: do obiektywnego:)) Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 08.09.09, 14:57
                                      I ta ciągła profanacja naszego języka "zajmijcie się i tu
                                      uwaga:!!!"SĄSIADKOM"a przecież chyba temu...;)chodziło o liczbę
                                      pojedyńczą!!!!buhahahbuhahha
                                      OBIEKTYWNY W PEŁNI SWOJEGO OBIEKTYWIZMU WYPUŚCIŁ SŁOWNIK Z ŁAPY!!!
                                      BUHAHA
                                      OBIEKTYWNY MA WOLNE,CZYŻBY W GIMNAZJUM JESZCZE NIE ZADAWALI?;)
                                      BUHAHHAA
                                      KURIOZUM!Gienek emeryt?Czy co?
                                      • Gość: do obiektywnego Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 08.09.09, 15:18
                                        Obiektywny jak na "naukowca"przystało napisał w formie l.poj.
                                        --------SĄSIADKOM-----------
                                        Zajmiemy się ale tobą,twoją skrzywioną psychiką.człowieczka
                                        walecznego.
                                        I co sam zostałeś na polu bitwy,nawet nie jestes z tą sprawą
                                        związany.Wstyd,wstyd jak ci otwarto drzwi to wyjdz.
                                        • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 08.09.09, 23:24
                                          :))))))) konstruktywne :)
                                          kiedy :)?
                                          kto ? :)
                                          po czy przed :)
                                        • Gość: obiektywny Konkurs w toku ???? IP: *.chello.pl 08.09.09, 23:32
                                          Gość portalu: do obiektywnego napisał(a):

                                          > Obiektywny jak na "naukowca"przystało napisał w formie l.poj.
                                          > --------SĄSIADKOM-----------
                                          > Zajmiemy się ale tobą,twoją skrzywioną psychiką.człowieczka
                                          > walecznego.
                                          > I co sam zostałeś na polu bitwy,nawet nie jestes z tą sprawą
                                          > związany.Wstyd,wstyd jak ci otwarto drzwi to wyjdz.

                                          pisałem przykład kołtuna :)...Aneto zachłystujesz się swoją prozą :)
                                          A patio poszło w odstawkę ????:)
                                          i pytanie zasadnicze dlaczego w liczbie mnogiej piszesz ? tzn. kto się mną
                                          zajmie ty i patio ? ty i Twoje głosy wewnętrzne ?

                                          Konkurs nie rozstrzygnięty czym jest Aneta ???
                                          • Gość: malgos Re: Konkurs w toku ???? IP: *.zim.pcz.czest.pl 09.09.09, 14:11
                                            Śpieszę odpowiedzieć, bo dłuższy czas obserwuję polemikę na forum.
                                            Aneta jest jakimś marginesem Lipowej.

                                            Proszę ją nie utożsamiać z mieszkańcami naszej ulicy. Tak, mieszkam tam i
                                            rzeczywiście mamy problem z dziećmi. Ale ja w każdej części naszego miasta. i
                                            nikt o zdrowych zmysłach nie robi z tego afery na skalę naszego forum. Jak ktoś
                                            trafnie zauważył, byle powód czasami jest dobrym pretekstem do naubliżania i
                                            rozładowania swoich emocji.
                                            Przepraszam, ale JA sobie, nie życzę by jakaś Aneta wypowiadała się w imieniu
                                            mieszkańców a tym bardziej ubliżała wszystkim dookoła na forum. Tu już widać
                                            perfidię i tchórzostwo - łatwo ubliżać anonimowo. Ale też ktoś trafnie to ujął,
                                            magia Internetu dodaje odwagi.
                                            pozdrawiam
                                            Małgorzata
                                            • Gość: do malgorzaty Re: Konkurs w toku ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 15:33
                                              A ja sobie nie życzę,żeby jakaś małgorzata podsumowywała Anetę.
                                              Kogo pani pozdrawia?:)Bo z pewnością nie Anetę.:))))))
                                              Nie,proszę się nie wyśilać na odp.ja na to nie czekam.
                                              Może stworzy pani towarzystwo wzajemnego poklepywania się z jakże
                                              niezawodnym "obiektywnym",on bez tych uwywnętrznień już żyć biedak
                                              nie może:))
                                              Może być pani jego jedyną ostoją.Tak sobie wziął problem do serca!
                                            • Gość: obiektywny zapraszam do konkursu "czym jest anielska Aneta" IP: *.chello.pl 09.09.09, 20:12
                                              Gość portalu: malgos napisał(a):

                                              > Śpieszę odpowiedzieć, bo dłuższy czas obserwuję polemikę na forum.
                                              > Aneta jest jakimś marginesem Lipowej.

                                              czyli jednym słowem Szanowna Pani, Aneta to Wasze anomalia ? ..w sumie
                                              zgadzałoby się to z moją supozycją jakoby, każda dzielnica miała swoją starą
                                              Mańkę. Można byłoby napisać, że Aneta dodaje Waszej ulicy egzotyki ale jak w
                                              aspekcie fekaliów (jakie niesie Aneta) dokonywać takiego porównania. Pani Kapo
                                              na pewno nie wkomponowuje się w taki klimat. Czy sambo można traktować jako
                                              margines jest nam potrzebne do życia :).
                                              Ale Waszej Anecie proponuje pogratulować ona podobnie niszczy Wasze patio jak
                                              atakowane przez nią "bachory" :)
                                              A może Aneta jest współczesnym odpowiednikiem gestapo ? :)

                                              a może to rzeczywista despertaka i trzeba jej zaimplementować męskieggo członka
                                              ???? wówczas prysną jej zmartwienia i troski ? ..opadną jej emocje :)
                                              no wiem nie ma takiego jelenia..zatem proponuję by mieszkańcy lipowej złożyli
                                              się na jakiś substytut :)
                                              Chociaż, z poprzedniej wypowiedzi p. Małgorzaty wynika, że marne szanse :)
                                              • Gość: doobiektywnego:))) Re: zapraszam do konkursu "czym jest anielska Ane IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 21:19
                                                Nie znudziły cię te stare twoje śpiewki,ja już nawet tego nie
                                                czytam,bo mdli mnie!tego się nie da czytać.Mniemam,że zostałeś
                                                skrzywdzony przez kobietę.I pewnie jesteś starym
                                                kawalerem:)))))))))))))))buhhahah
                                                Gienio emeryt?:)))
                                          • Gość: czymjestobiektywny Re: Konkurs w toku ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 15:26
                                            Dalsze pyt.do konkursu:CZYM JEST OBIEKTYWNY!?:))))
                                      • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 08.09.09, 23:19
                                        > I ta ciągła profanacja naszego języka "zajmijcie się i tu
                                        > uwaga:!!!"SĄSIADKOM"a przecież chyba temu...;)chodziło o liczbę
                                        > pojedyńczą!!!!buhahahbuhahha
                                        > OBIEKTYWNY W PEŁNI SWOJEGO OBIEKTYWIZMU WYPUŚCIŁ SŁOWNIK Z ŁAPY!!!
                                        > BUHAHA
                                        > OBIEKTYWNY MA WOLNE,CZYŻBY W GIMNAZJUM JESZCZE NIE ZADAWALI?;)
                                        > BUHAHHAA
                                        to rzeczywiście czkawka albo prozaiczny brak konceptu :)...przecież już to
                                        pisałaś patrz poprzedni post...a fakt, ten został wzbogacony o powołanie się na
                                        Twego idola :)
                                    • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 08.09.09, 23:16
                                      przyganiał kocioł garnkowi ?:)

                                      posty generujesz jakby atak czkawki :)....ciężko było sklecić jedne :)...czy to
                                      wespół zespół z rodziną :) cyt. "WRZÓCIAŁAŚ" :)))))

                                      > OBIEKTYWNY MA WOLNE,CZYŻBY W GIMNAZJUM JESZCZE NIE ZADAWALI?;)
                                      > BUHAHHAA
                                      argumenty rodem z piaskownicy czy menopauza to nie tylko ipmlikacja testosteronu
                                      w Twoim przypadku ale jałowienie mózgu ?:))))
                                      • Gość: do obiektywnego:)) Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 15:24
                                        No jeśli nie odróżniasz literówki od błędu ortograficznego...to
                                        szkoda dyskutować!
                                        Zresztą,jak słusznie zauważyła pani z Lipowastrasse o czym z tobą
                                        dyskutować!!?
                                        Szkoda czasu,miała rację kobieta!Aż samoa się sobie dziwię.
                                        Potrafisz wg ciebie "błysnąć"ale jeszcze polerka drobna by się
                                        zdała;)
                                        Szkoda klawitury:)))))
                                        Wcześniejsze zakola?
                                        • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 09.09.09, 20:28
                                          > No jeśli nie odróżniasz literówki od błędu ortograficznego...to
                                          > szkoda dyskutować!
                                          lietrówka hahahahahahahhahaaaahhhhh
                                          to napisane przez Ciebie WRZÓĆ :))))ciekawa :) literówek czyli tym samym mam
                                          rozumieć, że nie panując na słowami również nad odruchami nie panujesz paluchy
                                          tak ci się zawinęły, że alt z O nacisnełaś myśląc bidulo, że to litera U
                                          ?:)))))))))))
                                          Czy zbyt częsta masturbacja spowodowała to rozedrganie członków ???:)))

                                          To kolejny z serii infantylnych argumentów ?:)..już jeden wyprodukowałaś pisząc
                                          o tym, że oznaką Twojej odwagi jest ujawnienie na forum imienia :))))))))
                                          Boże miej w opiece, tych który z Tobą obcują :))))

                                          > Wcześniejsze zakola?
                                          nie :)))) łysy jestem :)
                                          • Gość: doobiektywnego:))) Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 21:16
                                            czy takiemu jak ty coś da się wytłumaczyć?!To poczytaj o jakie słowo
                                            chodziło "wrzóciałaś"to co oczywiście wynalazłeś,WIĘC O TO J...E!:)))
                                            Jesteś bidoku chyba już niedowidzący z lekka:))
                                            No właśnie,Bóg cię opuścił i brak czupryny spowodował ulotnienie się
                                            mózgu:)))BUHAHAHHHHAHHA
                                            Nudzisz już,nawet człowieka już nie bawisz!ŻEGNAM!
                                            Ludziom chorym trzena współczuć.
                                            Muszę iść zająć się "SĄSIADKOM"OM JAK mi radziłeś.
                                            • Gość: doobiektywnego:))) Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 21:24
                                              daj sobie pomóć:)))chory człowieku!Jest tyle specjalistów i nawet na
                                              NFZ cię przyjmą bez czekania!
                                              Chorym,skrzywdzonym trzeba współczuć.
                                              Takim jak ty nie spisuje się wierszy!:);)
                                              • Gość: dochamskiegoobiekt Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 21:27
                                                Chamstwo i jeszcze raz chamstwo!Paluchy,czyli rozumiem twoje!Fekalia
                                                też twoje.Łysina jak najbardziej:)))twoja!Nie dość,że pokrzywdzony
                                                przez los to na dodatek łysy:))))Fe!
                                                • Gość: obiektywny :)))) desperacja Anetko ????:)))))) IP: *.chello.pl 09.09.09, 22:35
                                                  > Chamstwo i jeszcze raz chamstwo!

                                                  o proszę a tera samokrytycyzm :))) w końcu dojrzałaś ???

                                                  Widzisz jakoś moja łysina mi nie przeszkadza :)....Aneto proponuję byś też
                                                  wyzbyła się kompleksów :)..To nic, że jesteś prosta, to nich, że zionie od
                                                  Ciebie wulgaryzmem i ignorancją, To nic, że jesteś desperatką co implikowane
                                                  jest Twą alienacją, To nic, że swoim słownictwem reprezentujesz niziny
                                                  społeczne, To nic, że jesteś wielką kloaką nietolerancji i głupoty...bądź dobrej
                                                  myśli, w końcu znajdziesz tego co Ciebie pokocha :)

                                                  A tak abstrahując od pobożnych życzeń :), Aneto ile ty czasu spędzasz w tym
                                                  necie ja potrafię, zrozumieć, że ja łysy emeryt :) wyrzucony przez rodzinę
                                                  :)...siedzę :)

                                                  ale ty żona, matka ??? chyba, że mąż już znudzony zatem w akcie desperacji
                                                  szukasz jakiegoś jelenia ???:) Męża szukasz bo mąż odstawił ??:)W sumie nie
                                                  dziwę się ...też nawet w momencie największego wyposzczenia nie ruszył bym
                                                  takiej "inspirującej" jednostki :) :)))))...ba nawet kijem :))..
                                                  ale oczywiście życzę Ci by Twoja chudź znalazła upust :)

                                                  A córeczka ? ...gdzie instynkty macierzyńskie puszczona samopas ???
                                                  Ją też w pełni rozumiem mając takiego protoplastę esesmana tez poszedł był w długą.
                                                  Zatem, zmierzamy do konkluzji Twej osoby - może i rozstrzygnięcie konkursu
                                                  ..samotna, zdesperowana siedzi w necie i szuka kompana :)...ponieważ nie jest
                                                  lotna określiła dziwną strategię :) a ponieważ hormony buzują coraz aktywniej
                                                  dokonuje samoprezentacji :).
                                                  a ileż można uprawiać rękodzieło prawda Anetko ??:)
                                                  Patio zniszczone ...także też nie można się skryć .....
                                            • Gość: obiektywny :)) Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 09.09.09, 22:45
                                              no cóż :) anto widzę w emocjach pamięć nie ta :))))
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,55,99222273,99859081,Re_moze_Anecie_wspolczuc_.html?wv.x=2
                                              ale cóż to tylko literówka :)))))))

                                              ojej rozszyfrowałaś mnie jestem gienek emeryt :))), taki wstyd :)...a ty kim
                                              jesteś :) Lucja nimfomanka ??:) czy ta stara Mańka ?:) no odsłon się :))))
                                              • Gość: obiektywny Re: może Anecie współczuć ???? IP: *.chello.pl 11.09.09, 12:26
                                                I tak rodzą się osobowości naszego forum :))). Ja Gienek emeryt oraz Aneta z
                                                Lipowej :). Dodajemy kolorytu :) Ja swoim stylem i Aneta swoim. Bez nas to forum
                                                straciło by na barwie. Stanowimy lokalną egzotykę prowincjonalnego regionu. I
                                                dla naszych przeciwników przesłanie , my stanowimy taką "zwartą "zubztancję",
                                                która zawsze na wierzch wypłynie" ...

                                                • Gość: sąsiadka Z innej beczki IP: 193.138.241.* 15.09.09, 20:45
                                                  Mieszkam w 6 klatce, nie będę komentowała tematu wrzeszczących przed
                                                  oknami dzieci... Mój problem dotyczy sąsiadów, którzy notorycznie
                                                  wystawiają śmieci przed drzwi. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby je
                                                  po chwili wyrzucali - w końcu "śmietnik" nie jest aż tak daleko... A
                                                  śmieci potrafią stać (np 3 wory ze zużytymi pieluchami) przez cały
                                                  weekend i śmierdzieć na klatce, gdzie i tak jest dość duszno. Kilka
                                                  razy interweniowałam w tej sprawie w spółdzielni ale oczywiście
                                                  problem notorycznie się powtarza.
                                                  Czy naprawdę nie możemy dbać o swoje? I tak te klatki nie są zbyt
                                                  czyste (sprzątaczki mają czas tylko na kawę i ploteczki pod oknami),
                                                  ale chociaż nie dokładajmy niepotrzebnych zapachów!
                                                  • Gość: obiektywny tylko indaguję.... IP: *.chello.pl 16.09.09, 00:31
                                                    Skąd ta eskalacja problemów na Lipowej ?
                                                    Przecież one wyrastają u Was jak grzyby po deszczu. Czy to jest wina rzekomych
                                                    "powodów" (bachory, tatusiowie, mamuśki, sprzątaczki tu tylko cytuję) czy
                                                    "inspiracji" ? Tworzycie własne piekiełko ? Czy to ma działać na zasadzie
                                                    emulacji skali makro ? Jaki kraj takie ulice ?
                                                    Przecież to na takim gruncie kiełkują takie roślinki jak Aneta z
                                                    Lipowej...odpowiednia forma pożywki
                                                  • Gość: doobiektywnego:))) Re: tylko indaguję.... IP: *.xdsl.centertel.pl 16.09.09, 16:23
                                                    Proszę zwrócić się właśnie do "obiektywnego",on rozważy,rozwiąże
                                                    każdy problem!Z nieba mu sąsiadka spadła,tak dawno chłopina nic nie
                                                    upisał,ale śledzi,śledzi,widać spasowało.:::)))Nie może się rozstać
                                                    z naszymi dylematami.:)
                                                    Od dzisiaj nie idziemy so SM Metalurg tylko jak w dym do
                                                    obiektywnego!:))Tylko gdzie ma siedzibę?Tego to jeszcze nie
                                                    wiem.:)))))
                                                  • Gość: obiektywny Re: tylko indaguję.... IP: *.wseip.edu.pl 18.09.09, 09:56
                                                    jak pisałem Aneta z Lipowej, cytując kierownika ze skeczu Fedorowicza
                                                    reprezentuje cyt. "zwartą "zubztancję", która to zawsze na wierzch wypłynie
                                                    ...:)..i nie wiele trzeba było :)

                                                    > upisał,ale śledzi,śledzi,widać spasowało.:::)))Nie może się rozstać
                                                    > z naszymi dylematami.:)
                                                    :) pisałem o hipokryzji :)...droga Aneto z Lipowej :). Zatem do niej ponownie
                                                    się odwołam :)...teoretycznie mogłoby mi to schlebiać, że mam taką stałą
                                                    wielbicielkę. Teoretycznie, mogło....gdyby nie te standardowe fekalia, które
                                                    przy każdym poście generujesz i wypuszczasz na forum:)...a to już mija się z
                                                    dobrym smakiem, zatem i schlebiać mi nie będzie :)
                                                    Zadałem pytanie..i nie otrzymałem odpowiedzi ale to "miło", że znowu wypłynęłaś,
                                                    zatem ponownie powtórzę bo być może Twoja percepcja zdeterminowana
                                                    testosteronem (ba Twój fenomen) nie wyłapała mojego postu ( a tak bacznie je
                                                    śledzisz:)
                                                    Ty matka cały czas w necie ?
                                                    Znalazłaś już desperata, który stanie się upustem Twojej chuci..:)
                                                    czy dalej pozostało samoistna realizacja ? No jak tam Aneto z Lipowej ?:)
                                                    Coś pisałaś o Gienku emerycie ?...nie "zwarliście" się ?

                                                    Aneto z Lipowej co to znaczy "upisał" ? Kolejne neologizm ?:) Czy znowu
                                                    literówka bo paluszki w ekstazie omsknęły się nie w to miejsce ?:))))
                                                  • Gość: dobiektywnego:))) Re: tylko indaguję.... IP: *.xdsl.centertel.pl 18.09.09, 14:47
                                                    Tylko się uśmiechnąć i pokiwać głową na to twoje pisadełko...nic
                                                    nowego!Tyle chłopinko w tobie uporczywości...dalej przynudzasz.Już
                                                    nawet przyklasku nie ma ci kto uczynić.Nie ma kamrata nie ma...:)))
                                                    Co ty poczniesz jak temat już się starzeje...co ty biedny
                                                    poczniesz...:))))))
                                                  • Gość: doobiektywnego:))) Re: tylko indaguję.... IP: *.xdsl.centertel.pl 18.09.09, 15:14
                                                    Szkoda nawet tego czytać.Pójdę sobie lepiej pokonwersować (jak to
                                                    kiedyś napisałeś,a ty przecież wiesz najlepiej,obiektywny:)) )
                                                    z jedną SĄSIADKOM/OM...:)))))taki nieomylny,no:))))
                                                  • Gość: obiektywny do przodu Aneto z Lipowej z piersią wypiętą ...:)) IP: *.chello.pl 20.09.09, 00:06
                                                    > Szkoda nawet tego czytać.Pójdę sobie lepiej pokonwersować (jak to

                                                    ech kokieta :))), żadnego mojego postu nie odpuścisz :))) ech to miłość ??? :)
                                                    przecież się ...jak to wyartykułowałaś ? a .. "upiszesz" ;)

                                                    > kiedyś napisałeś,a ty przecież wiesz najlepiej,obiektywny:)) )
                                                    > z jedną SĄSIADKOM/OM...:)))))taki nieomylny,no:))))

                                                    jasne idź :))))...cytując Ciebie "WRZÓĆ" sobie na luz pogadaj z ludźmi wyjdź ze
                                                    swej jamy alienacji może się uspołecznisz :)...może i sąsiadka zauważy, w Tobie
                                                    człowieka i pryśnie Twoja gorycz nie nienawiść do świata i otoczenia :)
                                                    Tego oczywiście życzę Tobie ze szczerego serca ....:)))
                                                  • Gość: obiektywny :))) do Anety inspiracji....głupoty :) IP: *.chello.pl 19.09.09, 23:58
                                                    heheh Aneto z Lipowej :) rzeczywiście staję się to nudne ale pogratulować
                                                    zaparcia :)...mam prośbę proszę zmień trochę aplikowane wyrazy bo pomyślę, że z
                                                    lingubotem prowadzę dyskusję :)
                                                    "chłopino", "przynudzasz", "biedny" :)))) taki ubogi zasób słownictwa :)))
                                                    rozumiem, że w zwarciu inne teraz masz uciechy :) ..
                                                    tema z założenia był stary jak anormalny :)...ale cóż taki temat jak źródło
                                                    inspiracji :)
                                                    dzięki Bogu, że pod wpływem wizji potencjalnego spółkowania (z dawna
                                                    oczekiwanego) dojrzewasz :)..to mnie cieszy :)

                                                    > Co ty poczniesz jak temat już się starzeje...co ty biedny
                                                    > poczniesz...:))))))

                                                    dale będę liczył na egzotykę Anety z Lipowej i spijał z jej ust... głupotę. To
                                                    czasami może być konstruktywne taki odpowiednik obcowania z pierwotnymi formami
                                                    życia :)))...sięgną dna jak dekadenci ...lub gombrowiczowskie obłapianie
                                                    pachołka :))))

    • Gość: lokator45 Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 22:15
      anette powinnaś wyprowadzić się stąd jak najdalej od cywilizacji,
      nie jesteś stworzona do życia między ludżmi, gdybym mial mozliwosć
      to wystrzeliłbym cie w kosmos i zebyś nigdy stamtąd nie wrócila......
      • Gość: aneta Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.05.10, 20:33
        :)))lokatorze,pod warunkiem że ty swoją pustą głową przetrzesz
        szlaki do tego kosmosu:))) zapewne sprowadzileś sie tutaj ze swoją
        familią z podczęstochowskiej wiochy,i nie zwyczajany jesteś ładu i
        porządku wokół.Ten porządek cie razi.Jesteś przyzwyczajony do
        wybiegu wokół stodoły i chlewiku,więc co ci tu ktoś będzie o ładzie
        pisał.Zapewne nabyłeś pierwsze m spłacając raty kredytu do
        śmierci,lub wszystkimi możliwymi środkami je wynajmujesz,tuląc
        grosiwo i czekając do pierwszego.Wszak jesteś jedynym żywicielem
        swojej familii:).Do do takich jak ty ciągle SM pisze i przypomina,że
        ład i porządek winien być.Ale ty nie przyzwyczajony:) Nawet nie
        widzisz,wracając z nocnej zmiany swoim zapewne daewoo
        matizem;),troskasz się aby czy nie spotka cię los powrotu na
        wieś:)))))))))Sfrustrowany dzwońcu!
    • Gość: Lipowianin Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 10:53
      Witam,

      Niestety kisimy się we własnym sosie!!!!
      Pozgryzamy się między sobą dyskutując o skutkach projektu osiedla, którymi w tym przypadku są ponadnormatywne poziomy hałasu związane z aktywnościa dzieci.
      Sam jestem mieszkańcem ul. Lipowej i mnie również dotyka problem hałasu ale godzę się na to no bo co? Gdzei mają bawić się nasze dzieci??? Mały pożal-się-boże placy zabaw między blokiem 51 i 49 ma załatwić sprawę????

      Największym winowajcą jest mająca wszystko głęboko w DUPIE spóldzielnia SM METALURG (przepraszam za wulgaruzma ale sądzę, że doskonale oddaje on sposob podejścia SM do swoich członków)

      Architekci-amatorzy ze średnią 3 i warunkiem ciągnący m przez całe studia do was ta porada - nie obudowuje się źrodła hałasu z 3 lub 4 stron !!!!!! (tak praktycznie wygląda każdy plac zabaw na tym osiedlu !!!!!)

      Dlaczego np. na Północy dało radę zagospodarować mega ogromny ( w porownaniu z tym co serwuje nam SM metalurg) plac zabaw w okolicach ul Czecha obok szkoły podstawowej na końcu Promenady. I bezpieczniej i cicho.

      Mieszkając ładnych parę lat na tym osiedlu coraz częściej dochodzę do wniosku, że decydenci SM metalurg głęboko wzięli sobie do serca urbanistyczne poprawki dyrektora jak z filmu bareii (www.youtube.com/watch?v=tVG0FYQ7Q8Q)

      Mogę tylko podziękować SM metalurg - dzięki wam już niedługo się zaadłużę się kredytem na całe życie - jest to cena, którą zapłacę za mieszkanie w "normalnych" warunkach na szczęście jak najdalej od was.

      Wtrąciłem swoje 3 grosze w kwestii hałasu, ale tak naprawdę sm metalurg funkcjonuje podobnie w każdej innej dziedzinie.

      Lipowianin - wkrótce były członek sm metalurg.
      • Gość: faranzano Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.realestate.net.pl 05.05.10, 22:05
        jak ktos chce ciszy i spokoju to niech zamieszka w lesie
        • Gość: faranzano Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.realestate.net.pl 05.05.10, 22:08
          dlaczego nie piszecie o psich kupach ?
      • Gość: abc Re: Do mieszkańców ul.Lipowej! IP: *.xdsl.centertel.pl 09.05.10, 18:58
        NIE ZATRZYMUJEMY!:))DROGA WOLNA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka