córka ma 16msc, od 1września uczęszcza do żłobka, przy rozstaniu jest płacz,aż
mi serce pęka

mała po powrocie najchętniej siedziałaby u mnie na kolanach,
nic innego tylko mama i mama, nie zachowywała się w ten sposób,to było
"cygańskie dziecko", teraz dodatkowo załapała wirusa więc jestem z nią w domu,
nie wiem jak będzie znowu po tygodniowym powrocie do żłobka, najchętniej bym
ja wypisała jednak warunki finansowe mi na to nie pozwalają

opowiedzcie jak
to było w waszych przypadkach, czy dzieci długo płakały, kiedy się
zaaklimatyzowały, jak się zachowywały po powrocie do domu