Dodaj do ulubionych

Nocnik -wróg numer jeden

29.09.09, 13:54
Jestem mamą 3 letniej dziewczynki. Córka jest bardzo rozwinięta psychicznie i
fizycznie. Potrafi wszystko, co powinno potrafić dziecko w jej wieku, oprócz
jednego - sikania do nocnika. Do tej pory nosi pieluchy. Siusianie do nocnika
budzi w niej niechęć, odrazę, a wręcz strach (choć nigdy nie straszyłam jej
nocnikiem ani nie zmuszałam, by z niego korzystała). Pediatra dał mi jedną
radę - na siłę. Twierdził, że gdy zdejmę pieluchę, to najpierw kilka razy się
zsika, a potem zacznie korzystać z nocnika. Spróbowałam. Skończyło się
histerią i trzymaniem siusiu przez pięć godzin. Dziecko piszczało, krzyczało.
Zrobiło mi się jej żal i zrezygnowana założyłam pieluchę. Po kilku minutach
była cała zasikana. Od tej pory nie dość, że nocnik stał się wrogiem numer
jeden, to córka nie zejdzie z kanapy z gołą pupą, bo boi się, że nasika na
podłogę. Proszę o radę, bo to chyba problem nie do rozwiązania.
Obserwuj wątek
    • betty842 Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 13:58
      A próbowałaś sadzać ją na nakładkę na sedes? A może pojechałabyś z
      nią do sklepu i kupiła taką jaką ona sama wybierze.Albo są takie
      śmieszne troniki.Może to na nią podziała.
      • betty842 Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 14:01
        O taki tronik mi chodziło:
        www.allegro.pl/item744010801_fisher_price_nocnik_z_fanfarami_rozowy_super.html
        Ale myślę że ona sama musiała by go chcieć,bo potem kupisz a problem
        pozostanie.
    • ola33333 Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 14:01
      a wyprobowalas nakladke na sedes? U nas siku do nocnika, ale kupa
      tylko do klo, bo ona sie chyba brzydzi kupy w nocniku..
      Na dobra sprawe to dziecko tez moze robic od razu na duzy sedes bez
      nakladki, ale wtedy trzeba pilnowac zeby nie wpadlo do muszli.

      A moze jakies przekupstwo typu naklejka za zrobienie siusiu do klo?

      Pozdrawiam i powodznia zycze!
      • mama.live Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 14:07
        Próbowałam z nakładką też nie chce,w nocnik też sobie sama wybierała,jak pytałam
        w sklepie czy będzie robiła do niego siku to powiedziała że tak a w domu już
        wielki płacz.Nie pomagają też żadne próby przekupstwa nic dosłownie nic.Nie wiem
        co robić.
    • hugollina Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 14:02
      oj, zaraz ci zwolenniczki "odpieluchowania" czy "wysadzania" (coz to za słowa???
      polskie na pewno nie...)w wieku niemowlecym nawrzucaja big_grin

      a serio- poradz sie psychologa, na poczatek mozesz na forum gazetowym typu
      wychowanie bez porazek. i sikanie w pieluchy:

      1. nie jest objawem niedorozwoju (i odwrotnie, wczesne do nocnika nie jest
      objawem geniuszu, po prost kontroli zwieraczybig_grin)
      2. nie wplywa negatywnie na dalesze losy dziecka (jak smoczek czy butelka)
      3. kiedys sie oduczy, najgorsze co mozesz robic to cos na sile robic w tej
      wlasnie materii

      jak dla mnie- to fajnaatmosfera, sikanie z mama na ubikacje, nagrody z kazde
      sikniecie (typu naklejki).
      zycze powodzeniasmile
      --Nothing is ever easy in the world of men...
      • alpepe Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 14:47
        ale pier.dolenie. Widać jak na dłoni, że dziecko ZA PÓŹNO zostało oduczane od
        pieluchy, bo, nie czarujmy się, DOROSŁYM jest wygodniej, dzieci nie mają nic do
        tego.
        Do autorki wątku: nocnik wywalić, pokazać ubikację, sprzątać przez tydzień, dwa,
        po dziecku bez skargi. Przejdzie jak ręką odjął, no, ale trzeba najpierw się
        narobić przy sprzątaniu.
        • mama.live Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 15:02
          Do autorki wątku: nocnik wywalić, pokazać ubikację, sprzątać przez tydzień, dwa
          > ,
          > po dziecku bez skargi. Przejdzie jak ręką odjął, no, ale trzeba najpierw się
          > narobić przy sprzątaniu.
          o jakim Ty mówisz sprzątaniu jak ona nie sika nawet na podłogę tylko trzyma
          dopóki nie nałożę pieluchy.A uczyłam już wcześniej ale bez rezultatu i odpuszczałam.
          • dorotamakota1 Re: Nocnik -wróg numer jeden 01.10.09, 10:28
            A po co ty trzylatce pieluchę zakładasz?
            Ja bym uparcie nie założyła i albo zsiusiała by się do toalety/nocnika albo na
            podłogę ale nigdy, w dzień, normalnie funkcjonującemu dziecku, w tym wieku NIE
            ZAŁOŻYŁABYM PIELUCHY. Krzywdzisz ją tym...
            Spróbowałabym przekupić - za siusiu do kibelka otrzymałaby nagrodę.
            W tym wieku to nawet nakładki na sedes bym nie kupowała...
            • mama.live dorotamakota1 02.10.09, 10:10
              Jak jesteś taka mądra to powiedz mi co mam zrobić jak ona bez pieluchy się nie
              wysika,tylko wstrzymuje i płacze że chce pieluchę,potrafi tak trzymać kilka
              godzin.Niektóre mamy pisały że nie chce mi się po niej sprzątać,ale ja naprawdę
              wiele bym dała żeby zrobiła chociaż na podłogę.
              • dorotamakota1 Re: dorotamakota1 02.10.09, 22:37
                Dziękuję za komplementwink.
                Pieluchy nie zakładać i już.
                Możesz zająć ją czymś innym i nie zwracać na początku uwagi na to, że nie ma
                pieluchy.
                Sorry ale 3 letnie dziecko jest już dość kumate i nie powinno być problemu z nie
                zakładaniem pieluch. Wytłumaczyć, ze dzidziusie noszą pieluchy.
                A poza tym, jak zwykle w takich przypadkach, to po prostu wina rodziców - brak
                konsekwencji.
                Ja rozumiem, że jest CI jej żal, że płacze ale uwierz, że nic jej się nie stanie
                jak sobie popłacze przez godzinę aż w końcu podda się i zesika.
    • kkokoszkaa Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 14:02

      pediatra wg mnie nie powinien dawac takich porad. przede wszystkim
      nic na siłę -oczywiscie polecane są zabawy z laka która chce siku i
      dzie do łazienki -sika i dostaje za to pochwały. Zakup nakładki jaka
      jej sie podoba jest tez dobrym pomysłem. No i postaraj sie by nie
      wytwarzac szególenj presji wokół tego sikania.
    • mondovi Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 14:10
      na początek dałabym dziecku ze dwa -trzy tygodnie luzu psychicznego i kompletnie
      nie poruszała sprawy siusiania. niech nosi spokojnie pieluchy i zapomni o
      stresie. potem delikatnie bym do sprawy wróciła, ale na pewno już nie do
      znienawidzonego nocnika.
    • betty842 Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 15:40
      Pisałam juz wcześniej ale jeszcze coś sobie przypomniałam.Jak
      dziecko chce robić tylko do pampersa to wtedy wkłada się pampersa do
      nocnika (rozwiniętego).Wtedy dziecko sika do pampersa,który jest
      włożony do nocnika.Słyszałam że w niektórych przypadkach działa.A
      jakbyś ją posadziła na nocnik w pampersie (normalnie założonym na
      tyłek) to nasika do pampersa?
      • mama.live Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 15:55
        A
        > jakbyś ją posadziła na nocnik w pampersie (normalnie założonym na
        > tyłek) to nasika do pampersa?
        Tak nasika do pampersa.
        • chlumy Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 21:00
          A próbowałaś zakładać jej pieluchy tetrowe? U nas zadziałało a moja
          córka w wieku 2,5 roku na widok nocnika sztywniała gdy ją chciałam
          posadzić. Jak się zlała w tetrową to dopiero na nia podziałoało.
          Żadne tam nagrody, pochwały, bajki i lalki co sikają nie działały-
          znaczy owszem w teorii doskonale wiedziała gdzie ludzie robią siku
          itp. Także polecam.
          • chlumy Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 21:01
            aha, zastanawiające jest to ze nie zrobi na podłogę-nie wystraszyła
            sie czasem czegoś? Boi się że będziesz zrzędzić jak będziesz
            sprzątać?
            • mama.live Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 22:25
              chlumy napisała:

              > aha, zastanawiające jest to ze nie zrobi na podłogę-nie wystraszyła
              > sie czasem czegoś? Boi się że będziesz zrzędzić jak będziesz
              > sprzątać?
              Raczej niczego się nie wystraszyła,nigdy nie straszyłam jej nocnikiem nie
              zmuszałam żeby na nim siadała.Nawet jak popuści parę kropel(bo resztę wstrzymuje
              i płacze)to ją przytulam i mówię że nic złego się nie stało.
              A po za tym dlaczego miałabym się złościć przy sprzątaniu po niej,mam jeszcze
              starsze dziecko i też chodziłam wycierałam i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby
              się złościć na to że dziecko nasikało na podłogę,przecież to tylko dziecko.
              Ps.Starsze nauczyłam w wieku 18 miesięcy
    • mika_p Re: Nocnik -wróg numer jeden 29.09.09, 21:14
      Nie siusia do nocnika, ale kontroluje zwieracze, czyli wszystko jest w normie.
      Pytanie więc, dlaczego nie chce do nocnika - bo fizycznie wszystko jest OK,
      problem jest w głowie.
    • grace.4 Re: Nocnik -wróg numer jeden 30.09.09, 06:39
      posluchalabym lekarza- na sile... i wiem cos o tym na sile, bardziej boli
      ciebie niz dziecko. patrzac na to z innej perspektywy- jej rozmiar pieluch
      sie konczy i co dalej?. z moim tez bylo na sile i z nagrodami w tym samym
      wieku. zadzialalo:sila,zachecanie, przekupianie i nagrody, a naprawde
      wydawalo sie wycieczka do nikad. moj synek byl/jest leniwy jesli chodzi o
      probowanie nowych rzeczy (ktore my chcemy)i chce dzialac wobec wlasnego
      tempa, do niektorych naprawde musze go zmuszac,tzn wyrecza maz,bo ja sie
      wylamuje przy tych trudniejszych waznych sprawach. tak wiec maz,dziecko,
      jasmile mnie najtrudniej jest sie zlamac .
      • chlumy Re: Nocnik -wróg numer jeden 30.09.09, 20:16
        Nie wiem co macie na myśli pisząc "na siłę". Wywnioskowałam, że
        chodzi o całkowite zdjęcie pieluchy i zakładanie majtek? Czy o
        sadzanie na nocniku/sedesie siłą? Bo jeśli to pierwsze to jak
        najbardziej w porządku, jeśli to oznacza sadzanie siłą to efekt może
        być odwrotny.
        • betty842 Re: Nocnik -wróg numer jeden 30.09.09, 20:35
          Ja posadziłam mojego małego na siłę na nocniku jak przez 3 dni
          wstrzymywał kupę (na początku odpieluchowania,miał wtedy
          22m).Pięknie sikał do nocnika ale kupę wstrzymywał.Pierwszego i
          drugiego dnia odpieluchowania robił kupę do nocnego pampersa a potem
          zaczął wstrzymywać.Czwartego dnia bez kupy mówił że chce siku,po
          czym siadał na nocnik,wstawał i mówił że nie chce.I po chwili znów
          to samo.Kiedy po raz enty usiadł na nocniku przytrzymałam go siłą.W
          pierwszym momencie sie rozpłakał ale po chwili pocisnął i zrobił
          kupkę.To był przełomowy moment.Wychwalałam go pod niebiosa.Od tej
          chwili robił kupkę do nocnika(na początku alarmował że chce siku,ale
          potem zaczął rozróżniac kiedy siku a kiedy kupka).
          No myśle że pediatrze faktycznie chodziło "na siłę",że zdjęcie
          pampersa.Bo sadzanie na siłę na nocnik może przynieść odwrotny
          skutek,chociaź w naszym przypadku (dzięki Bogu) się udało.
          • chlumy Re: Nocnik -wróg numer jeden 30.09.09, 20:38
            Co do kupy i sadzania na siłę-to racja, może pomóc. Moja też miala
            okres, że wstrzymywała bo bała się robić (miala zaparcia). W
            pieluchę to zrobiła tylko bobka, a do nocnika się bała, więc też ją
            parę razy na siłę przytrzymalam i wtedy zrobiła i też wychwalanie,
            brawa itp i też był przełom.
          • hugollina Re: Nocnik -wróg numer jeden 30.09.09, 22:09
            świetny pomysl, zeby dzieciom zaparcia nawykowe wyrobic- no po prosstu
            pogratulowac pomylu...
            • chlumy Re: Nocnik -wróg numer jeden 30.09.09, 22:16
              Jakoś to nie spowodowało zaparć nawykowych...a co lepsza lewatywa i
              szok dla dziecka? Bo też znam takich pomysłowców.
    • fossetta Re: Nocnik -wróg numer jeden 30.09.09, 21:56
      Polecam pieluchy tetrowe!
      Rozumiem, że pampers to wygoda dla rodzica, a dla dziecka super-
      komfort..pielucha tetrowa nie daje komfortu, może zadziała, powodzeniasmile
    • kasiunia-s Re: Nocnik -wróg numer jeden 01.10.09, 09:25
      Hejka!!!
      U nas było podobnie.Mała nie chciała nawet spojrzeć na nocnik, postanowiłam na
      jakiś czas odpuścić.W tym czasie pojechałyśmy na tydzień do siostry, jej córcia
      już tą sztukę miała opanowaną wink
      Amelka przez cały tydzień tylko obserwowała,biła brawo, pomagała wylewać siku do
      sedesu, ale sama usiąść nie chciała.
      Po powrocie do domu, pierwsze co zrobiła to siku na nocnik i to pierwszy raz w
      swoim życiu.Nie muszę chyba opisywać jaka była nasza radość i zdziwienie.Jeszcze
      ze dwa razy zsikała się na podłogę ale najważniejsze, że zaczęła wołać "mamo siku".
      Może opis naszej przygody z nocnikiem w czymś Wam pomoże
      Pozdrawiam
      K.
    • mamasi Re: Nocnik -wróg numer jeden 01.10.09, 10:12
      My tez próbowaliśmy z nocnikiem i majteczkami. Osiągnęlismy tylko to
      że mała się zacięła, nawet do pampersa nie chciała. No więc usiadłam
      na ten nocnik i co jakis czas siadałam. Teraz mała juz go sie nie
      boi. Na razie siada na nim w pampersie. Co wieczór przed kąpielą
      sadzamy ją na chwilkę. Na razie osiągnęliśmy tylko tyle że przestała
      się bać. Jak ruszy sezon grzewczy zaczniemy znowu przygodę z
      majteczkami. U znajomych mały zaciął się i płakał, przez 7 god.
      nic.Koleżanka płakała z nim ale nie odpuściła. W końcu sam
      zaprowadził ja do łazienki kazał jej zrobic siku a potem sam usiadł.
      Może na razie odpuść jej a potem spróbuj ponowniesmile
    • elli3 Re: Nocnik -wróg numer jeden 01.10.09, 10:55
      Witaj,

      ja nauczyłam mojego synka sikać do nocnika za pomocą
      książeczki "Kamyczek na nocniczku" Mały sidał a ja czytałam o tym
      jak kamyczek robi siusiu i kopkę. Podziałało rewelacyjnie
      Jeden minus - teraz mały ma pięć lat i kiedy idzie do łazienki robić
      kopkę zabiera ze sobą gazety "do czytania" - taka męska
      przypadłość smile
      • mama.live Re: Nocnik -wróg numer jeden 02.10.09, 10:16
        Dziękuję za Wasze porady,może spróbuje może z tą tetrową pieluchą i
        zobaczymy,jak nie to już nie wiem.
        Książeczki też nie działają ale dziękuję za pomysły.
        • vvipp Re: Nocnik -wróg numer jeden 02.10.09, 10:43
          No, a wszyscy piszą, że starsze dziecko w dwa dni się odpieluchowuje.
          Powodzenia.
          • betty842 Re: Nocnik -wróg numer jeden 02.10.09, 13:37
            vvipp napisała:

            > No, a wszyscy piszą, że starsze dziecko w dwa dni się
            odpieluchowuje.
            > Powodzenia.

            Jacy wszyscy? Co prawda mi się udało odpieluchować 22-miesięczniaka
            w jeden dzień ale ja nie jestem "wszyscy".Ale prawda jest taka,że
            jeśli dziecko jest gotowe (psychicznie i fizycznie) na
            odpieluchowanie to można to zrobić w 1-2 dni.Może córka autorki
            wątku jest gotowa fizycznie ale nie psychicznie i dlatego idzie to
            tak opornie.
    • rybusie Re: Nocnik -wróg numer jeden 02.10.09, 12:26
      ja moją córeczkę tez późno dopieluchowałam bo 2 dni przed 3
      urodzinamismileOwszem wcześniej próbowałam wszystkiego-jej pomógł
      prezent który przywiózł chrzestny-rowerek ale to pewnie był
      przypadeksmile
      Ogólnie chciałam napisac o bliźniakach mojego brata ciotecznego-
      chłopczyk zaczął sam wołac jak miał 17-18 miesięcy-bez zmuszania i
      namawiania po prostu w lato sam zaczął ściągac pampersa na podwurku
      i robic siusiu na trawkę(domek jednorodzinny we wsi zeby nikt nie
      pomyslał że na blokowym podwórku sie dzieciak obnarzałsmile)a z
      dziewczynka był duzy problem-ogólnie mała miała problemy zaraz po
      urodzeniu tzn musiała troszkę poleżec w inkubatorze i cały czas po
      tym była troszkę do tyłu w porównaniu z innymi dziecmi.Teraz
      Bliźniaki maja po 3 lata i 7 miesiecy,chłopiec bardzo dobrze się
      rozwija a dziewczynka nadal troszke do tyłu(nie mylic z jakąś
      choroba umysłową po prostu wolniej się rozwija-potwierdzone przez
      wielu lekarzy).Jak jej mama zdejmowała pieluche to też trzymała i
      się nie zsikała nawet kilka godzin,zakładali pampersa i po minucie
      był mokry.Próbowali wszystkiego-nagrody,wyścigi i nic nie pomagało
      aż wreszcie pewien mądry lekarz powiedział-"trzymac bez pieluchy aż
      sie cała zasika" matka powiedziała że-"ona moze trzymac nawet 6-7
      godzin i sie nie zsika"a lekarz "jak pani ja przetrzyma raz to nic
      sie jej sie nie stanie,proszę trzymac do 10 godzin.I tak postanowili
      zrobic.Ola trzymała 8 godzin i sie zamoczyła cała i całe łóżko ale
      warto byłosmilepotym przez 2 dni sikała w majtki aż zaczęła krzyczec
      sisi.A co najlepsze to mama cieszyła sie za każdym razem jak Ola
      zasikała podłogęsmileTo było dosyc nie dawno bo Ola miała 3 lata i 5
      miesięcy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka