Dodaj do ulubionych

drugie dziecko

30.09.09, 17:21
zacznę od najważniejszego bardzo pragnę drugiego dziecka, ale się
cholernie boję...może któraś z mam z dwójką dzieci mi doradzi.
Chciałabym zajść w ciążę już niedługo, tak żeby różnica między
dziećmi to niecałe 3 lata. Ale mam tyle pytań i wątpliwości, przede
wszystkim spanie. synek obecnie śpi pół nocy w łóżeczku, pół nocy z
nami, a co jeśli do tej pory się nie przyzwyczai spać sam, a jeśli
go nie odpieluchuję do tej pory, a jak ja będę wychodzić na spacer z
takim czortem kiedy ubieranie się trwa z 15min, do tej pory to mi
się drugi maluch ugotuje w ubraniu albo odwrotniesad a z drugiej
strony... tak pragnę takiego maluszka, myślę że nawet synkowi by to
wyszło na dobre bo narazie taki maly samolubek z niego rośnie.
Dziewczyny jak to było u Was?? Zaczynam myśleć że za długo się
zastanawiam, może po prostu brać się do roboty... Ale wtedy za mała
różnica będziesmile I znowu problem.eh...
Obserwuj wątek
    • patyczako Re: drugie dziecko 30.09.09, 17:32
      mysle ze po prostu za duzo nad tym myslisz a jesli tak bardzo pragniesz tego
      dziecka to nie czekaj... uwierz na wszystko jest rozwiaznie i wszystko sie jakos
      ułozy... pomysl o matkach ktore maja dzieci rok po roku albo blizniaki (o
      trojaczkach nie wspominajac)... mysle ze mozesz tez synka po mału przystosowywac
      do tego ze predzej czy pozniej bedzie musiał sie tobą dzielic i byc konsekwentna
      w tym - zycze powodzenia
      • zurekgirl Re: drugie dziecko 30.09.09, 18:42
        Trzylatkowi da sie pewne rzeczy wytlumaczyc, ale to oczywiscie
        zadanie dla ciebie i tatusia. Jesli bedziesz przez 9 miesiecy
        konsekwentnie przygotowywac starsze dziecko na przyjecie mlodszego i
        zrobisz wokol tego otoczke radosci, to starszak moze sie zaczac czuc
        jakby odpowiedzialny za mlodsze dziecko i stac sie wrecz pomocny,
        chociazby przy zabawianiu malucha. Z drugiej strony jesli posiadanie
        dwojki ma byc dla ciebie problemem (bo jak wyjdziesz z dwojka na
        spacer itp) to lepiej odczekaj, az starszy bedzie bardziej
        samodzielny.
    • krzyszton_kasia Re: drugie dziecko 30.09.09, 18:36
      ja obecnie jestem w 31tc.
      między rodzeństwem będzie 2 lata różnicy.
      Olimpusia też jeszcze śpi w łóżeczku.

      bierz się do roboty - wszystko będzie oki.
      ja tam żadnego problemu nie widzę.
      • basid1982 Re: drugie dziecko 01.10.09, 15:58
        Ja mam dwie córeczki, niecałe dwa lata róznicy między nimi.Ciężko
        było na początku, zaraz po urodzeniu.Wiadomo jak to z niemowlakiem,
        nocki nie przespane, w dzień nie ma jak sie połozyć bo drugą trzeba
        się zająć eh....Jesli chodzi o spanie, starsza córka z dnia na dzień
        przestawiła się na spanie w "dorosłym łóżku", sama w swoim pokoiku,
        który wczesniej jej urządziliśmy.Nie było problemów na
        szczęście.Spacery-najpierw ubieram starszą-nakładam wszystko-
        spodnie, bluze i buty,tylko nie zakładam kurtki -dopiero przed samym
        wyjściem. Ona grzecznie czeka, aż ubiorę młodszą.Odkładam małą do
        wózka i dla starszej tylko kurtkę i już wychodzimy.W ten o to sposób
        nie mają czasu się spocić.Aha jeszcze zanim się zabiorę do ubierania
        dzieci, to njapierw sama się wyszykuję i na kńcu tuz przed wyjściem
        tylko kurtka i jazda.......).Ogólnie da się przezyć, jest ciężko, al
        teraz widzę jak dobrze że mam 2 dzieci. Młodsza ma już 10 mc,
        starsza 2,5 roczku i już zaczęły się wspólne zabawy, śmieszki-ale
        dopiero jak młodsza zaczęła sama siedzieć.A jak już zaczyna
        raczkowac to trzeba mieć oczy dookoła głowy.A i na zakupach jest
        spokój, jedna w koszyku siedzi i zabawia drugą, więc nie ma
        bieganiny po sklepach i marudzenia-tak było gdy była tylko jedna
        córcia. Teraz mają zajęcie hehe.A więc do roboty, nie ma na co
        czekać, bo duża różnica wieku to tez nie dobrze, dzieci mogą nie
        miec dobrego kontaktu.Ale się rozpisałam ehsmile
    • mruwa9 Re: drugie dziecko 30.09.09, 19:00
      wyobraz sobie, ze miliony, miliardy ludzi (niegdys dzieci) byly i sa
      w podobnej sytuacji i przezywalnosc w takich rodzinach jest calkiem
      dobra. Nie jestes pierwsza ani ostatnia z podobnymi dylematami i w
      podobnej sytuacji. Dacie sobie rade, jak miliony innych kobiet i
      dzieci na calym swiecie. Nie filozofuj, tylko do dzialania smile
    • travka1 Re: drugie dziecko 30.09.09, 19:10
      ja sie wlasnie biore za robienie drugiego ale mam calkiem inne
      obawysmile i najbardziej przerazaja mnie zarwane noce:p, a mlody sie
      ogarnie
    • dziub_dziubasek Re: drugie dziecko 30.09.09, 20:01
      U nas różnica wieku 2 lata i 7 miesięcy i jest IDEALNIE!!!
      Nie spodziewałam się, że mój starszak będzie takim troskliwym bratem dla młodej.
      A co zorganizowania- to wszystko w praniu wychodzi. Mój synek się usamodzielnił
      bo niejako "musiał" i w sumie wyjścia na spacer nie zajmowały długo.
      A co do spania- Synek do tej pory przylazi czasami do nas spać, mnie tam to
      specjalnie nie przeszkadza. Za to córka za diabła nie zaśnie z nami- musi być w
      swoim łóżeczku z ukochanym miśkiem smile
    • majan2 Re: drugie dziecko 30.09.09, 22:56
      Dzieci w tym wieku b szybko się zmieniają, zanim urodzisz twoje starsze będzie
      juz innym dzieckiem. Ja mam równo 3 lata różnicy, różonow nie jest, ale dobrze
      ze starsza ma młodszą i odwrotnie a ja je obie! Nie myśl za dużo tylko bierz
      męza i do dziełą
      • eliszka25 Re: drugie dziecko 01.10.09, 01:25
        jak sie czlowiek za duzo zastanawia, to zawsze cos przeszkadza i nigdy nie jest
        ten wlasciwy moment na drugie dziecko. jesli chcesz miec nastepnego malucha, to
        nie mysl o tym za wiele, tylko bierz sie do dziela smile. jasne, ze na poczatku
        taki noworodek calkowicie "rozwala" ustalony rytm waszego dnia i trzeba wszystko
        ustawiac od nowa, ale to wszystko wyjdzie "w praniu". przygotowaniami do spaceru
        sie zbytnio nie przejmuj, bo to akurat jeden z najmniejszych problemow. mozesz
        np. ubrac najpierw maluszka, wystawic go na balkon, ubrac starszaka i siebie i
        wtedy razem wyjdziecie. wszystko da sie jakos zorganizowac.

        lada dzien spodziewam sie wlasnie drugiego maluszka. starszy synek ma 3 lata.
        tez mam mnostwo obaw, ale nie chcialam, zeby synek byl jedynakiem, wiec
        wzielismy sie do dziela, kiedy zaczelam tesknic za kolejnym bobaskiem w domu
        smile. powodzenia zycze.
        • hajnysz Re: drugie dziecko 01.10.09, 13:09
          nie obawiaj sie!!! my tez zdecydowalismy sie na "szybkie" drugie
          dziecko i gdy nasz synek mial 9 miesiecy zaszlam ponownie w ciaze.
          teraz jestem w prawie 4 miesiacu i bardzo sie ciesze, ze niedlugo
          urodze drugie dziecko. wiem, ze bedzie nie kolorowo, ale i tak sie
          ciesze mimo wielu obaw. to tylko pierwsze lata sa trudne, a potem
          niewielka roznica wieku miedzy dziecmi cos wspanialego. no i nie
          musze po paru latach zaczynac wszystkiego od nowa.
          pozdrawiam i nie czekaj!!!
    • m.polkawnecie Re: drugie dziecko 01.10.09, 07:57
      przez ten czas zanim dziecko będzie na świecie zdążycie przestawić
      starszaka a z pewnością nie powinnaś miec obaw.
    • kkokoszkaa Re: drugie dziecko 01.10.09, 08:23

      hej
      powiem ci tak -wiedziałm ze chce mic dwójke dzieci - po pierwszym
      jak mały juz podrósł i powiedziłam sobei albo teraz albo nigdy bo
      zawsze bedzie jakis ale i w koncu jak sie zdecyduje to bedzie za
      duza różnica wieku. Teraz jestem w ciązy i jak urodzę mały bedzie
      miał 22 miesiące. Z moim bratem mam taka różnice wieku i uważam ze i
      tak jest spora. Pewnie ze sa jakies mysli np boje sie ze młodsze
      bedzie budziło straszego i td. Tylko teraz np myśle ze małe dzieci
      szybko sie przyzwyczajaja . A to spanie starszaka o którym mówisz u
      nas tez tak jest -stad kupiłam ł€zeczko turysyczne bo w drewnianym
      uderzał sie o szczebelki pomimo ochraniacza i wybudzał sie. Zaczełam
      przetrzymywac go w nocy tzn nie wstajemy do niego -popłacze popłacze
      i zasypia. Razde tez jak najszybciej jednak przyzwyczajac do
      samodzielnego spania. Z resztą z pewnoscia dasz sobie radę- po
      prostu nie bedziesz tak juz skupiona na pierwszym i wypracujesz
      sobie plan działania. Poza tym 3 latek to naprwde duzy chłpak i
      spokojnie powienian ci raczej juz pomagac- sam ubierac sie itp. Ja
      sie cieszę ze mój ponad roczny syn brata bo tez widze u niego
      zachowania typowe dla jedynaka- dlatego wg im wczesniej pojawi sie
      nowy domownik tym szybciej bedzie zmuszony do dzielenia sie.
      A no i jesli wiesz ze na pewno chcesz miec dwójke to nie analizuj
      rozwiazan technicznych juz teraz -jak spacery usypianie itd bo sie
      nie zdecydujesz . Myśle ze 2ka maluchów w tak duzym odstepie czasu
      spokojnie bedzie do okiełznania przez ciebie -głowa do góry -nie
      skupiaj sie na negatywach a na pozytywach i na pewno dasz rade!
    • buszynska Re: drugie dziecko 01.10.09, 09:53
      Pozwol, ze napisze Ci jak to bylo ze mna.
      Tez sie ciezko zastanawialam a moim najwiekszym dylematem bylo (teraz
      sie z tego smieje i nawet wstydze)czy zdolam pokochac to nowe dziecko i
      czy nie ucierpi na tym moja starsza i temu podobne.
      Tak planowalam, ustawialam sprawy, a moze za miesiac, dwa, moze juz po
      obronie.........
      w koncu klamka zapadla cieszylismy sie ogromnie ale krotko bo poronilam.
      Nie pisze tego, zeby cie straszyc chce tylko powiedziec, ze teraz juz
      wiem, ze nie wszystko da sie zaplanowac i ulozyc pod siebie no i
      absolunie nie przewidzisz kal to bedzie........
      Juz bez planow i oczekiwan zaszlam w druga (trzecia ) ciaze i urodzilam
      druga corcie.
      Kocham je obie miloscia niesamowita, ciesze sie tym ze maja siebie a my
      mamy je.
      To wielkie wyzwanie ale wszystko jakos sie dobrze uklada a my jestesmy
      razem przeszczesliwi!
      Wszystko bedzie pieknie (no moze nie zawsze i wszedzie)!!!!
      Udanej i owocnej pracy.........
    • efidorek Re: drugie dziecko 01.10.09, 12:01
      też się bałam bardzo, ale moje dzieci totalnie mnie zaskoczyły
      (różnica wieku miedzy nimi to 2 i 9 miesięcy):
      Po pierwsze starsza zaakceptowała siostrę bezwarunkowo i całkowicie,
      nie spodziewałam się, ze dziecko w tym wieku może tak od razu, od
      pierwszych dni zakochać się w maluszku. Nie tylko nie okazuje
      zazdrości, ale wręcz opiekuje się małą, np. pilnuje jej, bawi się z
      nią (na tyle, na ile trzylatek moze bawić się z dwumiesięczniakiem,
      tzn. pokazuje jej zabawki, książeczki), gada do niej, wyciera jej
      buzię, gdy mała uleje, woła mnie, gdy marudzi ("momo chodź, bo Tosia
      chce jeść, daj jej cyca"), asystuje przy zmianie pieluchy itp.
      Oprócz tego całuje, przytula, wyznaje miłość, mówi "ślicznie, jestem
      z ciebie dumna", gdy mała podnosi głowę na brzuchu smile. Po prostu
      siostrzana miłość całą gębą wink
      Po drugie młodsza jakby z automatu dostosowała się do warunków
      panujacych w domu, jest dzieckiem wyjatkowo cierpliwym, potrafi
      bardzo długo czekać na swoją kolej, jeśli zajmuję się starszą.
      Po trzecie wszystkie moje obawy związane ze spaniem, jedzeniem,
      ubieraniem okazały się grubo przesadzone. Oczywiście pojawiają sie
      jakieś problemy czy zgrzyty, ale nie są wcale większe czy częstsze
      niż z jednym maluchem.
      Na pewno wiele "atrakcji" jeszcze przed nami, ale po tych dwóch
      miesiącach mogę stwierdzić, że mój lęk przed drugim dzieckiem był
      nieuzasadniony. Drugi maluch wniósł do naszego domu nie tylko radość
      samym pojawieniem się, ale dał nam też jako rodzicom jakby nowe
      siły, większą cierpliwość, nauczył lepszej organizacji czasu itd. A
      co najfajniejsze zobaczyłam, jak dużo sobie nawzajem moga dać takie
      maluchy, nie ma chyba większego szczęścia dla rodzica niż
      obserwowanie swoich dzieci, jak okazują sobie uczucia. Więc choćby
      dla tych chwil, jak starsza kładzie się obok małej, przytula ją i
      mówi "kocham cię, wiesz?", a mała śledzi zafascynowanym spojrzeniem
      każdy ruch starszej podczas zabawy, było warto zdecydować się na
      drugie.
      • denim81 Re: drugie dziecko 01.10.09, 13:28
        jak tak czytam Wasze wypowiedzi to wszystko wydaje się pięknesmile
        nadal trochę się obawiam "charakterku" mojego synka ale jakoś to
        chyba będzie. tylko ciągle to chyba...
        • malwi_31 Re: drugie dziecko 01.10.09, 15:03
          Dziewczyny, mogłybyście napisać o technicznych kwestiach,np jak to
          wygląda z jedzeniem tzn z karmieniem, bo w zasadzie trzeba karmić
          dwójkę na raz? jak to wygląda z kąpielą, które wykąpać najpierw, no
          i jak to z tym wybudzaniem nocnym, bo noworodek nie przesypia całych
          nocy, czy nie obudzi starszego dziecka? jak wygląda kwestia
          spacerów, kiedy starsze chce pobiegać a młodsze jeszcze w wózku?
          albo kiedy starsze też jeszcze jeździ i śpi w wózku? to co z 2
          wózkami? albo z 2 osobą co by drugi wózek pchała? nie zawsze ktoś
          jest pod ręką? to są takie dylematy mam, które myślą o drugim, ale
          zastanawiają się czy dadzą radę, dlatego pytają mam, które mają już
          doświadczenie w tym temacie jak można to rozwiązać smile będę wdzięczna
          za wasze podpowiedzi jak to wygląda w praktyce, bo napewno fajnie
          jest mieć rodzeństwo, tylko jak to pogodzić i jeszcze mieć czas dla
          siebie? mój syn lubi jak go noszę na rękach, to jest też taka forma
          bliskości, nie domaga się ciągłego noszenia, ale lubi jak go chwilę
          ponoszę, poprzytulam a w ciąży nie za bardzo można nosić.
          Zastanawiam się też jak to wyglądało u mam, które miały dziecko rok
          po roku przecież to pierwsze trzeba było jeszcze nosić? Pozdrawiam smile
          • asientos Re: drugie dziecko 01.10.09, 19:38
            a więc technicznie wink
            1. karmienie - póki dziecko piersiaste to nie problem, choć starsza
            zawsze wtedy chciała kupę... ja na kanapie z cycojadem a młoda na
            nocniku przede mną. Gdy młodsza już siedziała - posiłki wspólne.

            2. kąpiel - albo dzieliliśmy sięz mężem babami, albo najpierw starsza,
            a potem przy jej pomocy młodsza w wanience. Odkąd młodsza siedzi kąpią
            sięrazem - pierwsząwyciągam Julę, a Emu śpiewa wtedy w wannie,
            oporządzam i przebieram, potem wyciągam Emilkę.

            3. spanie - gdy zasypiają razem jest Meksyk, wcześniej albo się
            dzieliliśmy, albo starsza zasypiała pierwsza , a młodsza przy bufecie,
            podczas gdy ja oglądałam TV

            4. spacery - W wieku 3 lat Emilka została wysadzona z wózka, czasem jak
            się zmęczyła to jechała na desce położonej na wózku (tak jak u fryzjera
            dla dzieci kiedyś), albo upychałam do młodszej.

            5. teraz problemem jest czy jak leżę między nimi to bardziej jestem
            obrócona w stronę Emilki czy w stronę Julki smile
            • asientos Re: drugie dziecko 01.10.09, 19:40
              Ubieranie dzieci na spacer zimą: przygotować wózek, przewinąć młode,
              ubrac starsze i wystawić na balkon/taras dając "bardzo ważne zajęcie",
              ubrać się prawie całkiem, ubrać młodsze, narzucić płaszcz, wyjąć
              starsze z dworu i w drogę smile U mnie się sprawdzało
          • efidorek Re: drugie dziecko 01.10.09, 20:45
            odpowiadam na kwestie techniczne:
            - karmienie: starsza potrafi w zasadzie jeść sama, jesli potrzebuje
            lub domaga sie pomocy, to pomagam, czasem się zdarza, ze chcą jeść w
            tym samym momencie i karmię małą piersią siedząc obok starszej,
            czasem coś tam jej pomagając wolną ręką
            - kąpiel bez problemów, najczęściej najpierw kąpie się starsza i już
            w pidżamie ogląda dobranockę, a ja lub mąż kąpiemy wtedy młodszą,
            młodsza od razu po kąpieli cyca i spać, starsza jeszcze czytanie
            książeczki z tatą lub jeśli mała szybko uśnie to ze mną
            - w nocy też bez problemów, młodsza nie płacze po nocach, a jak
            nawet jej się zdarzy, to starsza nie słyszy tego, póki co starsza
            śpi w innym pokoju, a mała z nami, ale niedługo zamierzamy łóżeczko
            wstawić do pokoju starszej. Ja bałam się przed narodzinami młodszej,
            co będzie jak starsza obudzi się w nocy i zechce się poprzytulać do
            mamy, bo dość często jej się to zdarzało, więc jak byłam w ciąży, to
            zaczęliśmy ją przyzwyczajać, ze na nocne pobudki i złe sny
            lekarstwem może być też tata, na początku oczywiście był mały bunt,
            ale zdążyła sie przełamać i przyzwyczaić zanim urodziła się młodsza.
            teraz jak się obudzi w nocy, to nie ma problemu, jeśli karmię akurst
            młodszą.
            - na spacerach starsza nogami (jej spacerówka celowo poszła w
            odstawkę zanim urodziła się młodsza), biega w bezpiecznych
            miejscach, ja stoję przy wózku i obserwuję wink, oczywiście bardzo
            dalekie spacery nie wchodzą w grę, ale starsza jest zdyscyplinowanym
            piechurem i pół godzinna wędrówka do parku nie stanowi problemu.
            Jeśli starszak jeździ jeszcze w wózku, to dostępne są takie wózki
            dla dzieciaków w różnym wieku tzn. gondola i spacerówka na jednym
            stelażu - widzę rodziców z takimi wózkami, pewnie można z tego potem
            zrobić podwójną spacerówkę.
            - jeśli chodzi o noszenie na rękach starszaka, ja mojej córce
            oświadczyłam, ze mama ma w brzuchu dzidziusia i nie może nosić
            niczego ciężkiego, mała pogodziła się z tym bezproblemowo, za każdym
            razem jak prosiła by ją wziąć na ręce proponowałam jej przytulanie
            na siedząco, bardzo szybko załapała i po jakimś tygodniu nie wołała
            już na ręce, tylko ciągnęła mnie do werslaki, żebym usiadła i
            gramoliła się na kolana.

            Ogólnie mówiąc warto jest kilka rzeczy zmienić jeszcze przed
            narodzeniem malucha, jakieś przyzwyczajenia starszaka, które moga
            być problematyczne itp
          • kajka_82 Re: drugie dziecko 01.10.09, 23:35
            Powiem Ci że jest trudno z dwójką dszieci rok poroku ale jest też
            fajnie. U mnie różnica jest 15 mies. Mam specjalny podwójny wózek
            (Babywelt Oregon Tandem) ktory bardzo ułatwia mi życie bo na spacery
            i zakupy moge wyjść z dziećmi sama i nie potrzebuje pomocy. Z
            karmieniem tez jest ok. Starszy rozumie że jak dzidzia pije cyca to
            nie może przeszkadzać (choć nieraz coś chce)
            Z kąpielą jest trochę gorzej bo starszy włazi mi na stół i chce
            wejsc do wanienki jak kąpie malutkiego. Więc przeważnie kąpie
            najpierw starszego, daje mu butle z mlekiem i klade do lóżeczka a on
            sam zasypia. "Ja w tym czasie spokojnie kąpie a potem karmie
            maleństwo. Jak juz bedzie młodszy siedzial to bedą kąpac sie razemsmile
            Jeśli chodzi o nocne pobudki to starszemu nie przeszkadzają - śpi
            twardo alei malutki ładnie m,inoce przesypiasmile
            Ja musze radzić sobie sama bo mąż pracuje za granicą i daje rade
            wiec myśle ze inne mamy też sobie poradzą
            Czasami jest ciężko ale jak widze jak starszy jest za młodszym i
            pomyślejak już niedługo bedą sie razem bawić wiemże było warto
            Pozdrawiam wszystkie mamay "rok po roku"
        • han-ka4 Re: drugie dziecko 01.10.09, 15:07
          hej, między moimi córeczkami jest rok i 5 miesięcy różnicy, jest baaardzo
          ciężko, nieraz sobie myślę, że było by super jakby było między nimi 3 lata
          różnicy, że wtedy to już bez problemu bym sobie poradziła. Ale i tak dajemy
          jakoś radę, jak wychodzimy na spacery to ubieram najpierw starszą i stawiam przy
          otwartych drzwiach żeby się nie zagotowała (mamy specjalny płotek, żeby nie
          zwiała), dla starszej mam takie szelki, coś jakby smycz, jak jej się znudzi iść
          za rękę to zakładam jej smycz, drzemki jakoś tak ustawiłam, że w południe
          zasypiają razem i mogę odsapnąć, kąpiele wieczorne co drugi dzień raz jedna raz
          druga. Jest ciężko, ale pocieszam się tym, że jak obie podrosną to będą za sobą
          bardzo zżyte, będą się razem bawić itp.
    • deela Re: drugie dziecko 01.10.09, 21:30
      no tak
      nikt na swiecie nie daje rady samodzielnie z dwojka dzieci o roznicy wiekowej 3 lata
      boze ja nawet sie nie zastanawialam nad takimi pie...mi jak ty
      • denim81 Re: drugie dziecko 01.10.09, 22:00
        najwidoczniej jesteś silniejsza i bardziej zaradna niż ja, ot co.
        • deela Re: drugie dziecko 01.10.09, 22:31
          no to jak jestes slaba i niezaradna to moze lepiej odpusc sobie to drugoe dziecko
          • rostka28 deela 01.10.09, 23:06
            powiedz mi skad w tobie tyle zlosliwosci? nie pytam sie, zeby sie klocic czy
            robic Ci na zlosc, ale tak sobiew tej chwili pomyslalam, ze jeszcze nie zdarzylo
            sie, zeby Twoj post byl tak po prostu mily albo chociaz bez zlosliwosci
            pamietam Cie z forum ciaza i porod i roniez Twoje posty daly sie zapamietac z
            tej strony
            nie musze cie czytac a zawsze wiem, ze jak wejde na Twoj post nie obedzie sie
            bez obrazania innych
            jestes tez taka w zyciu czy tylko w necie?
            no - i teraz rowniez jestem pewna, ze nie odpowiesz mi szczerze, kulturalnie,
            tylko znow padna epitety...
            • deela Re: deela 02.10.09, 00:03
              opcje--> przyjaciele--> nieprzyjaciele--> nie pokazuj postow nieprzyjaciol
              a odpowiadajac na twoje pytanie
              zadziwia mnie sieroctwo i w wiekszosc glupie pytania matek
              zachowuja sie czasami tak ze strach by im dac kaktusa na przechowanie a co
              dopiero dziecko na wychowanie
              nie cierpie robienia z siebie sierot i z takich kpie nieustannie
              • efidorek Re: deela 02.10.09, 08:20
                nie sądzę, żeby autorka wątku robiła z siebie sierotę, większość
                osób odczuwa lęk przed zmianą w życiu, przed nową sytuacją, ale nie
                oznacza to, że sobie nie da rady. Oczywiście są ludzie, którzy są
                zawsze i wszędzie przekonani o swojej doskonałości, nieomylności itp
                i tacy pewnie nie mają żadnych obaw przed podjęciem decyzji o drugim
                dziecku. Jednak z moich rozmów z mamami, które mają więcej niż jedno
                dziecko, wynika ze wszystkie bały się, jak sobie dadzą radę z
                codziennymi obowiązkami. I wszystkie radzą sobie naprawdę dobrze.
                Autorka wątku po prostu wyraziła swoje obawy głośno, a to pomaga
                oswoić problem smile Rozumiem deela, że ty nie miałaś żadnych obaw
                zanim zdecydowałaś się na drugie dziecko? Czy po prostu się do nich
                nie przyznawałaś?
                • deela Re: deela 02.10.09, 18:19
                  nie zastanawialam sie na pewno nad tym ile zajmie mi ubieranie dzieciakow
                  mam to zreszta juz niezle obcykane
                  obawy mialam nieco inne
                  np jak ja sobie dam rade 4 dni po cesarce gdzie zostalam z noworodkiem i z 2,5
                  latkiem sama w domu
                  i dalam sobie rade jakos
                  widocznie ja problemow w zyciu niemam
                  bo ich sobie nie stwarzam na sile?
                  • efidorek Re: deela 04.10.09, 09:27
                    obawy mialam nieco inne
                    > np jak ja sobie dam rade 4 dni po cesarce gdzie zostalam z
                    noworodkiem i z 2,5
                    > latkiem sama w domu

                    no widzisz, jednak jakieś obawy były. Autorka wątku ma nieco inne,
                    bo każdy jest trochę inny, ma inne doświadczenia za sobą. Nie
                    rozumiem na jakiej podstawie uważasz, ze twoje obawy były sensowne i
                    uzasadnione, a jej to stwarzanie sobie problemów na siłę?
                    • deela Re: deela 04.10.09, 23:04
                      bo ja moglam np zemdlec a autorka watku histeryzuje na wyrost
                      • batutka Re: deela 04.10.09, 23:40
                        deela napisała:

                        > bo ja moglam np zemdlec a autorka watku histeryzuje na wyrost

                        nie znam czlowieka, ktory niczego sie nie boi, nie ma obaw - to normalka,
                        przeciez nie jestesmy nadludzmi
                        • batutka Re: deela 04.10.09, 23:46
                          batutka napisała:

                          > deela napisała:
                          >
                          > > bo ja moglam np zemdlec a autorka watku histeryzuje na wyrost
                          >
                          > nie znam czlowieka, ktory niczego sie nie boi, nie ma obaw - to normalka,
                          > przeciez nie jestesmy nadludzmi

                          dodam jeszcze jedno: kazdy moze miec obawy, nawet histeryzowac, wazne zeby w
                          kryzysowych momentach dac sobie rade z trudnosciami
                          ja, kiedy zaszlam w ciaze z drugim dzieckiem, wpadlam a panike, balam sie jak to
                          bedzie z dwojka dzieci rok po roku, bylam pewna, ze z niczym sobie nie dam rady
                          - rzeczywistosc okazala sie inna: zdziwilo mnie to, jak dobrze potrafilam sie
                          zorganizowac, jak wszystko sobie poukladalam
                          daje sobie swietnie rade mimo wczesniejszych obaw
                          • deela Re: deela 05.10.09, 21:11
                            > dodam jeszcze jedno: kazdy moze miec obawy, nawet histeryzowac, wazne zeby w
                            > kryzysowych momentach dac sobie rade z trudnosciami
                            ototototototo
                            polac tej pani jesli niekarmiaca
              • buszynska Re: deela 02.10.09, 08:54
                Delciu a moze wystarczy abys poznala to slowo
                pl.wikipedia.org/wiki/Empatia
                zrozumiala jego znaczenie i pomyslala dlaczego Tobie jest obce?
                • deela Re: deela 02.10.09, 18:17
                  znam je busi w przeciwienstwie do ciebie nie musialam zagladac do wikipedii zeby
                  je sobie przyswoic
                  tylko ze mam je gdzies
                  zaraz obok tolerancji
                  • buszynska Re: deela 02.10.09, 19:22

                    tylko ze mam je gdzies
                    > zaraz obok tolerancji

                    Wlasnie sie "samookreslilas" nikt inny lepiej by tego nie zrobi!!!!!!!!!

                    auf du und du sein ......nein danke!
                    • deela Re: deela 02.10.09, 21:09
                      wiem w koncu sama siebie znam najlepiej
                      mi sie calkiem dobrze zyje a ty sie pieklisz
                      i kto na tym gorzej wychodzi?
                      a wiesz ze gniew to jeden z grzechow glownych? z tych siedmiu
                      • dominik0512 Re: deela 02.10.09, 21:58
                        żal mi Cię...ale mam nadzieję, że kiedyś ktoś Ci nos ukróci. Po co
                        wypisujesz takie kretyńskie uwagi, zajmij się tym swoim "dobrym
                        życiem" i nie wchodź na jakiekolwiek forum. Przesiadujesz na forach
                        więc chyba jednak jesteś zgorzkniała i nieszczęśliwa. Mąż ma
                        romans...
                        • deela Re: deela 02.10.09, 22:07
                          buhahahahaahah
                          nie no musze to na magla wkleic :o
                  • rostka28 Re: deela 02.10.09, 22:47
                    deela napisała:

                    > tylko ze mam je gdzies
                    > zaraz obok tolerancji

                    masz gdzies emapatie czy tolerancje...dlaczego, jesli mozna wiedziec? mialas
                    jakies zle doswidczenia?
                    a myslalam, ze ludzie sa z natury dobrzy

                    jesli chodzi o empatie, to trudno,nie kazdy musi ja odczuwac, ale brakiem
                    tolerancji bym sie nie chwalila, to raczej nie powod do dumy

                    zastanawia mnie tylko jedno: skoro tak bardzo denerwuje Cie wiekszosc
                    forumowiczek, to dlaczego w ogole tracisz czas na czytanie takich farmazonow?
                    • deela Re: deela 02.10.09, 23:29
                      nie czuje empatii z glupota i nie toleruje glupoty
                      lub zamiast glupoty wstaw
                      lenistwa
                      mazgajstwa
                      uzalania sie nad soba
                      niezaradnosci
                      biadolenia
                      itd
                      wszelkim mazepom mowie NIE!
                      • rostka28 Re: deela 02.10.09, 23:43
                        deela napisała:

                        > nie czuje empatii z glupota i nie toleruje glupoty
                        > lub zamiast glupoty wstaw
                        > lenistwa
                        > mazgajstwa
                        > uzalania sie nad soba
                        > niezaradnosci
                        > biadolenia
                        > itd
                        > wszelkim mazepom mowie NIE!

                        bez wzgledu na rodzaj postu, Twoje odpowiedzi sa zawsze w takim samym tonie
                        mowisz o lenistwie, glupocie, uzalaniu sie nad soba, a ja dodam od siebie, ze
                        nie lubie u ludzi braku autorefleksji i samokrytyki
                        nie ma nic gorszego jak zadufana osoba, zakochana w sobie, przekonana, ze jest
                        nieomylna, doskonala i taka, ktora gardzi innymi

                        no nic - mysle, ze nie rozumiemy sie, wiec szkoda gadac

                        • deela Re: deela 03.10.09, 00:15
                          no to ciesze sie ze sobie to wyjasnilysmy
                          ze sie nie zrozumiemy
                          • mamavinca Re: deeBIla 03.10.09, 11:00
                            uncertain
                            • deela Re: deeBIla 03.10.09, 22:08
                              przeszkolaki tu wpuszczaja?????????
                              • michalinaa80 Re: deeBIla 05.10.09, 12:15
                                smutna, biedna deela, zgorzkniała, krytykująca innych- znam takie
                                typy w realu, w większości przypadków, baby hetery, których nikt nie
                                lubi, i które omija się wielkim łukiem, energetyczne wampiry, stanąć
                                koło takiej i już cały dzień zrypany. I chyba trafnie któraś z
                                forumek zauważyła: mąż Cię zdradza, lub niedopieszcza, lub większość
                                czasu woli spędzać w pracy niż w Twoim towarzystwie ....
                                • deela Re: deeBIla 05.10.09, 21:10
                                  tak tak ulzyj sobie big_grin
                                  • michalinaa80 Re: deeBIla 06.10.09, 09:21
                                    > tak tak ulzyj sobie big_grin
                                    deela ty za każdym razem kiedy się wypowiadasz na forum to musisz
                                    sobie ulżyć , w życiu realnym coś ci nie wychodzi i pojawiasz się
                                    tutaj aby odreagować. żalosne, żalosna.
      • kitka20061 Re: drugie dziecko 02.10.09, 22:53
        deela napisała:

        > boze ja nawet sie nie zastanawialam nad takimi pie...mi jak ty

        Deela sie nie zastanawia tylko robi, bo to łatwiejsze. Cóż, tylko współczuć; grube, brzydkie i bezmyślne. Nic dziwnego że tyle w niej jadu.
        • deela Re: drugie dziecko 02.10.09, 23:27
          ale za to problemow nie mam i tu cie boli cipulinko?
          • kitka20061 Re: drugie dziecko 02.10.09, 23:44
            Boleć to mnie może prostactwo niektórych Polaków. Reszta to mi powiewa, a Ty najbardziej. Buraki lubię, ale w innej formie.
            • deela Re: drugie dziecko 03.10.09, 00:15
              no
              matki ojca brata dziadka babci itd
              • kitka20061 Re: drugie dziecko 03.10.09, 00:27
                deela napisała:

                > no
                > matki ojca brata dziadka babci itd

                Całe szczęście nie znam Twojej rodzinki, ale chociaż już wiadomo po kim to odziedziczyłaś.
    • yoggi87 Re: drugie dziecko 02.10.09, 21:36
      Ja tez sie balam, ale poczytalam forum RODZENSTWO-2 LATA RÓŻNICY i
      dalo mi wiele do myslenia.
      Obawy ma kazdy bez wzgledu na to czy chce miec jedno dziecko i nie
      zrobi mu tym krzywdy, czy piecioro i jak podola obowiazkom.
      Roznice mam dokladnie 2 lata 7 miesiecy i 3 dni. Moim zdaniem wieksza
      juz raczej nie bylaby dobra, ze wzgledu na kontakt dzieci, im wiecej
      ich dzieli, tym pozniej go zlapia.
      Co do spania, nasza corka tez raz przespi cala noc u siebie w lozku,
      zeby nastepnej nocy wkrasc sie miedzy nas. Nie jest do dla mnie
      problemem. Bo mlodsza coreczke po karmieniu odkladam, ze wzgledu na
      moja schize, ze dotknie ja smierc lozeczkowa, w lozeczku mam monitor
      oddechu.
      Starsza nadal spi w pielucho-majtkach, bo co kilka nocy zdarza sie
      wpadka i do tego ciagnie mleko z butelki, wiec nie jest
      usamodzielniona szczegolnie. Potrafi sama zjesc, ale ubierze sobie
      tylko majteczki i spodnie i to nie zawsze na ta strone co trzeba...
      Wyjscia byly straszne przez pierwsze 3 tygodnie, ale wszystko,
      powtarzam wszystko jest kwestia dobrej organizacji, a kazda mam ma
      inna taktyke wygodna dla siebie smile
      Ale dziecka musisz chciec Ty, sama dla siebie, nie dlatego, ze
      synkowi przydaloby sie rodzenstwo.

    • wimperga Re: drugie dziecko 02.10.09, 22:41
      U mnie różnica wieku między córkami to 15 miesięcy (byłoby 13 ale starsza pospieszyła się przesadnie i urodziła w 31 tc). Daliśmy radę (mąż zajmuje się się i zawsze zajmował dziećmi na równi ze mną - oboje pracujemy zawodowo) choć druga ciąża była dość nerwowa - bałam się, że znów urodzę wcześniaka ale na szczęście tak się nie stało. Oleńka okazała się dobrą starszą siostrą i np. często bujała Adę w wózku, tudzież głośnym bębnieniem w drzwi (nie umiała mówić wtedy) zawiadamiała mnie, ze Duśka płacze. Teraz jest fajnie, obie się zajmują sobą nawzajem (mają 5,5 i 4 lata), bawią się razem, uczą i psocą a ja mam trochę czasu na rozmyślania np. o 3 dzieckuwink.
    • emma_me Re: drugie dziecko 05.10.09, 09:52
      Starszy synek miał pół roku jak zaszłam w drugą ciążę. Byłam przerażona. Różnica
      pomiędzy chłopcami 15 miesięcy. Nie powiem był pewien problem ze spacerem.
      Malutki urodziła się w październiku, czyli od razu wpadł w kombinezony czapy
      szaliki. Ubierałam starszego i wystawiałam na balkon żeby się w domu nie
      przegrzał a następnie ubierałam malutkiego. Problem był na początku z
      zazdrością. Musiałam bardzo pilnowac malutkiego, żeby starszy nie zrobił mu
      krzywdy. Kiedy go karmiłam młody wspinał się na mnie przeszkadzał. Ale ten okres
      szybko zleciał i dziś chłopcy maja ze sobą świetny kontakt. Starszy ma ponad dwa
      lata malutki niedługo skończy rok. Razem się bawią kapią. Dziś nie mam
      wątpliwości, że taka mała różnica to tylko same plusy. Zresztą mam o półtora
      roku starszą siostrę.
      • madresa Do odważnych swiat należy 05.10.09, 10:07
        Z mojej perspektywy przez dośc długi już czas mieliscie luksus
        posiadania tylko jednego dziecka.My mamy 2,5 letniego synka,13
        miesięczną córeczkę i jestem w 6tym mcu ciąży.Rocznikowo,dzieci będą
        rok po roku;2007,08,09.Bardzo szybko się przez to
        usamodzielniają,nie wyobrażam sobie trzylatka z pieluchą...Kochają
        się i tłuką na zmianę a za chwilę będzie noworodek w domu.Taki układ
        nie jest dla przewrażliwionych rodziców i na pewno dla optymistów z
        duzą ilością sił.Dla mnie układ dwoje rodziców plus dziecko-pępek
        swiata-jest zdecydowanie najmniej korzystny.Można się o tym
        przekonać jednak tylko decydując się na drugie dziecko a nie
        przewidywac i rozmyslać.
        Pozdr
        • kitka20061 Re: Do odważnych swiat należy<a href="http://www.edziecko.p" targe 06.10.09, 01:04
          madresa napisała:

          >Rocznikowo,dzieci będą
          > rok po roku;2007,08,09.Bardzo szybko się przez to
          > usamodzielniają,nie wyobrażam sobie trzylatka z pieluchą...

          Jedno dziecko też się umie szybko usamodzielnić, tylko musi mieć mądrych rodziców. Moje dziecko miało 1,5 roku jak się w jeden dzień nauczyło załatwiać na nocnik, nigdy juz nie miał żadnych wpadek.

          Dla mnie układ dwoje rodziców plus dziecko-pępek
          > swiata-jest zdecydowanie najmniej korzystny.

          Jedno dziecko nie musi być pępkiem świata, tylko trzeba umieć właściwie postępować. Nie każdy musi lubić mieć więcej niż jedno dziecko i nie każdy może sobie pozwolić na więcej dzieci, chyba że komuś nie przeszkadza, że warunki są gorzej niż przeciętne.
          • madresa Re: Do odważnych swiat należy<a href="http:// 07.10.09, 07:14
            Oczywiście ,że sie z Tobą zgadzam ,na pewno można rozsądnie wychować
            jedynaka.Odniosłam się do klimatu autorki wątku,niepotrzebnego
            strachu na wyrost.Dlaczego niepotrzebnego?Przeciez i tak nie wiemy
            jak będzie gdy pojawi sie drugie dziecko,czy trzecie.Ja sama
            myslałam ,że będzie trudniej a okazuje się,że z dwójką jest często
            łatwiej.Dzieci usamodzielnią sie tak czy siak prędzej czy
            pózniej,jest jeszcze kwestia,że razem jest FAJNIEJ,bardziej
            inspirująco.Z tego co widzę to rodzeństwo jest najwspanialszym
            prezentem dla dziecka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka