26.02.08, 11:04
Witam! Moja córka ma 3,5 roku. Od września chodzi do przedszkola. Codziennie rano marudzi, że nie chce tam iść. Wymyśla różne problemy: ból głowy, ręki, kaszel itp. W przedszkolu wstydzi się bawić z innymi dziećmi. Np. dziś rano w szatni przybiegła do niej dziewczynka powiedziała jej cześć i chciała posmyrać maskotką a Zosia w płacz, albo wszystkie dzieci tańczą w kółku machaja rączkami a ona nic, poprostu stoi. Na dodatek zaczęła sikać podczas leżakowania co ją dodatkowo stresuje.
Kontakt z dziećmi i tak ma utrudniony bo mało mówi ale powoli sie rozkręca. Wogóle zachowuje się czasem dziwnie, przesadnie. Zawsze taka była ale zaczyna mnie to wszystko niepokoić.
Czasem naprawdę ma dobry humor, potrafi się ładnie bawić a czasem aż ręce opadają! Nie wiem dlaczego się tak dzieje, może ktos mi pomoże?
Obserwuj wątek
    • mamaemilii Re: Witam! 26.02.08, 17:55
      Jeśli Twoim zdaniem córka jest bardziej wrażliwa od innych dzieci - to już masz
      odpowiedź, dlaczego tak jest smile
      Najlepszą pomocą jest zaakceptowanie tego faktu i niezmuszanie dziecka do
      działań, których nie cierpi. I dłuższe wspieranie, bycie z nią w trudnych dla
      niej sytuacjach.

      Na wszelki wypadek zrobiłabym test "wrażliwości", do którego link jest podany w
      nagłówku. Dzięki temu możesz stwierdzić, czy nie potrzebujesz fachowej pomocy.

      Pozdrawiam serdecznie
    • olgaaga Re: Witam! 26.02.08, 20:39
      Sądzę, że Zosia potrzebuje jeszcze trochę czasu. Jak znajdzie choć
      jedną koleżankę do zabawy będzie jej łatwiej (tak było z moją
      córką). Jeżeli chodzi o moczenie się podzas leżakowania to może
      wystarczy jeżeli wychowawczyni przypomni jej o pójściu do toalety.
      Może Zosia po prostu wstydzi się publicznie mówić o swoich
      potrzebach fozjologicznych?
      • mama_zosi5 Re: Witam! 27.02.08, 08:56
        Ma koleżankę, która z jakiś powodów ostatnio do przedszkola nie chodzi. A muszę się pochwalić, że wczoraj nie zsikała się w przedszkolu! Ale jak pani ubierala ją po leżakowaniu i spytała czy może nie zakładać jej podkolanówek na rajstopy bo jest ciepło to Zosia oczywiście w płaczsad(
    • sweet.joan Re: Witam! 29.02.08, 23:46
      Witaj serdecznie
      Jest tu u nas więcej takich dzieci. Mój syn uspołecznia się już czwarty rok i
      pocieszę Cię - są postępy, malutkie, stopniowe, ale są. Zaczął w wieku 2,5 lat w
      żłobku - cały rok przesiedział na krzesełku obok opiekunek (na szczęście dał się
      wyciągać na wspólne zabawy ruchowe, ale sam z siebie chyba żadnej zabawki nawet
      do ręki nie wziął i w ogóle unikał jakiegokolwiek kontaktu z innymi dziećmi w
      grupie). W przedszkolu było lepiej o tyle, że się zaczął bawić, ale bawił się
      sam. Po roku zaczęły się w jego sprawozdaniach z dnia spędzonego w przedszkolu
      pojawiać pojedyncze imiona, a w tym roku zdarza mu się bawić już z każdym smile
      Nadal nie jest oczywiście łatwo i idealnie, bo np. mamy problem z radzeniem
      sobie w konflikcie, ale staram się być dobrej myśli. Nam pozostaje tylko
      wspieranie, podtrzymywanie na duchu i w razie potrzeby interwencja specjalisty.
      Zawsze możesz się poradzić nauczycielki w przedszkolu, psychologa (powinien być
      w przedszkolu lub w poradni psychologiczno-pedagogicznej bez skierowania).
      Życzę dużo cierpliwości, bo wiem, jak to jest, gdy czasem aż chce się takie
      dziecko pchnąć "No weźże, zrób coś!" smile Trzeba postarać się wsłuchać, wczuć się
      w dziecko... i pozwolić mu na własne decyzje smile
      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka