Dodaj do ulubionych

Płacz w nocy

08.10.09, 14:43
Zwariuję. moje dziecko od kilku tygodniu co noc płacze. Budzi się i płacze,
przechodzi mu, ale po 2-3 godz.znów.. Byliśmy u lekarza, jest zdrowy, wszystko
ok. być może rosną mu zęby (ostatnie, tylne). Ale czy zęby mogą tyle rosnąć? W
dzień jest ok. Może czasami trochę bardziej marudny, ale generalnie wszystko
dobrze. Za to co noc to samo. Budzi sie z płaczem, przyłazi do nas do łóżka i
jesteśmy wszyscy niewyspani. Odnosimy, to zaraz wraca. Wcześniej tak nie było.
Mały ma prawie 2,5 roku... Jakieś pomysły?! Czy to wina przedszkola? Ale czuje
się tam dobrze, chodzi chętnie, nie ma problemów...pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • lilith888 Re: Płacz w nocy 08.10.09, 15:11
      A może robaki wchodzą w grę ? - poszedł do przedszkola to i większe
      prawdopodobieństwo.
      • smutna_kochanka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 15:28
        No, możliwe. dzięki. na to jest coś bez recepty? Pozdrawiam,
        • lilith888 Re: Płacz w nocy 08.10.09, 15:39
          Myślę, że tak - ale może nie faszeruj od razu specyfikami, może lepiej oddaj kał
          do przebadania, może to nie pasożyty. A kwestię specyfiku na to dziadostwo
          skonsultowałabym mimo wszystko z pediatrą. A może uda Ci się "wyłudzić"
          skierowanie na badanie kału - u mnie to nie przeszło i za badanie kału w
          kierunku pasożytów musiałam trochę zapłacić sad.
          • mamciulka-nikulka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 16:11
            Na pasożyty leki są na receptę, w zależności z czym trzeba walczyć.
            Z naturalnych metod to dużo czosnku, olej z pestek dyni, bądź świeże
            pestki dyni podawane na czczo. Poczytaj też o objawach pasożytów
            innych niż zaburzenia snu (podkrążone oczy, blada cera, biegunki,
            bóle brzucha, wysypki, brak łaknienia itp.). Badanie kału powinno
            się powtarzać minimum 3 razy, bo jaja wydalane są okresowo (choć
            lekarze niechętnie dają tyle skierowań, po pierwszym negatywnym
            wyniku uznają, że nic nie ma, a to nie musi być prawda).
            Warto zrobić test wykrywający antygeny lamblii, bo wynik jest dużo
            pewniejszy niż w przypadku szukania w kale cyst.

            Weź też pod uwagę, że dziecku może się coś śnić przykrego i stąd ten
            płacz. Mój syn jak poszedł do przedszkola zaczął się bać różnych
            rzeczy, ciągle się za mną chował i mówił "boje sie, boje", jak
            pytałam czego się boi, mówił, że latających pająków, żyrafy, orzeła
            albo psa, a to wszystko niby było w naszym przedpokoju. Spał w tym
            czasie gorzej i też często budził się z płaczem. Okazało się, że tak
            reagował na historie z książeczek, które w przedszkolu czytała im
            wychowawczyni. Teraz już się trochę uspokoił, ale pierwszy miesiąc
            przedszkola właśnie tak wyglądał smile
            • smutna_kochanka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 16:21
              Dzięki dziewczyny.
              Szczerze mówiąc, też myślałam o tych robakach. Chyba jutro kolejna wizyta nas
              czeka, tym razem to już powiem, że chcę badanie i koniec...

              Myślę, że to jednak nie sny, chociaż tego nie wykluczę. Dziecko nie jest
              specjalnie przestraszone, nie ma lęków, nie zaczął się bać np.ciemności. To,
              moim zdaniem, raczej coś fizjologicznego raczej niż psychologicznego. Zresztą
              właśnie dziś mi zaczał marudzić na brzuszeksad
              • antyka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 16:53
                Kal najlepiej przebadaj w laboratorium Felix w Warszawie na Saskiej Kepie (maja
                strone). Niestety z diagnostyka robali jest b. ciezko i w wiekszosci lab. nic
                nie wychodzi.
                Na forum alergie byl przypadek, ze dziewczyna miala dzieciaka, u ktorego
                podejrzewal robale, zbadala kal w sanepidzie, u zaprzyjaznionej laborantki i
                oczywiscie ta, niczego nie znalazla.
                Wlascicielka Felixa robila doktorat z lamblii. U mojej mlodej znalazla wlasnie
                lamblie, wybilam je i corka pieknie spi, nei wybudza sie od marca (czyli od
                skonczenia kuracji).
                • antyka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 16:58
                  jesli nei jestes z Wawy, mozesz wyslac przesylke kurierem,
                  nie marnuj czasu na przesylanie kalu do innego labu.
                  Chyba, ze jestes z Gdyni, tam niezle jest lab.
                  Wydaje mi sie, ze jest to Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej.
                  • smutna_kochanka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 17:02
                    Dzięki. Moja teściowa jest laborantką więc jej mogę zaufać. myślę, że zbada
                    dokładnie co trzebasmile
                    • antyka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 17:07
                      Jak uwazasz. Zycze Ci, zeby znalazla robale.
                      Ja obstawiam lamblie - sa najpowszechniejsze.
                      Spytaj tesciowa, czy kiedykolwiek wykryla lamblie w kale.
                      Jesli nie... bez obrazy, wyslij kal do Felixa.
                      • smutna_kochanka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 17:09
                        Wykryli, wykryli, akurat w laboratorium pracował także inny członek mojej
                        rodziny i wykryli, a wiem to, bo np. mnie osobiście jak sama byłam młodszasmile
                        dzięki, ale mam do niej zaufanie większe niż do obcych ludzi w innych miejscachsmile

                        • antyka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 17:28
                          No to fajnie, ze znajduja.
                          Bo w wiekszosci lamblie sa niewykrywalne,
                          a przez to pediatrzy nie chca leczyc robali, tylko alergie...
                          • smutna_kochanka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 17:37
                            no, mam nadzieję, że u nas będzie inaczej. Dzięki wielkie za pomoc i trzymaj
                            kciuki!smile
                            • mamciulka-nikulka Re: Płacz w nocy 08.10.09, 21:50
                              Ja też będę trzymać kciuki smile
                              A tak z ciekawości ile próbek kału standardowo bada twoja teściowa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka