Dodaj do ulubionych

zachowanie

22.10.09, 21:35
Witam Jestem mama 2 letniej CóreczkismileCóreczka jest zywa ruchliwa ciagle usmiechnieta Martwi mnie jej zachowanie i juz nie wiem czy to taki wiek i ja przesadzam ale momentami nie wiem jak postepowac...Wogule niesłucha co do niej mówie,zuca czasami wszytkim co ma w rece jezeli mówie ze nie wolno nie reaguje albo jeszcze tym bardziej zuca juz czasami rece opadaja....czy to takie wiem ?????a jak to u Was wygada??dziekuje z góry za odpisy
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: zachowanie 22.10.09, 22:23
      Rzucanie "wyleczyłam" odbieraniem rzeczy, którą rzucał z
      wcześniejszym poinformowaniem, co bedzie się działo, jeśli rzuci.
      Zabierałam i NIE oddawałam mimo krokodylich łez.

      Takie zachowanie, jak opisujesz przykład swojej córki, co niektórzy
      nazywaja "buntem dwulatka". Jesli będziesz konsekwentna w swoich
      decyzjach i działaniach, ów bunt szybko minie wink
    • asia0212 Re: zachowanie 23.10.09, 09:57
      U nas było tak samo, minęło na szczęście. Jeżeli mówisz dziecku -nie wolno!
      Wyjaśnij dlaczego, bo samo słowo "nie wolno" nic dla niego nie znaczy. Dobre
      efekty daje patrzenie dziecku prosto w oczy gdy mówisz do niego coś
      ważnego(przykucnij). Swoją drogą kilkulatek dopiero gdy przekona się na własnej
      skórze, że np. skakanie z fotela grozi "wywrotką" reaguje na polecenie-nie
      skacz, bo... Odnoszę wrażenie, że to najbardziej skutkuje (niestety). Co
      do rzucania zabawkami ja nie reaguję, mała takim sposobem odreagowuje złość. Gdy
      po czasie jakiejś zabawki, mówię -zapewne gdzieś ją rzuciłaś, więc teraz szukaj.
      U nas rzadko się to zdarza, więc nie widzę problemu.
      • ewcia-k26 Re: zachowanie 23.10.09, 10:14
        Przede wszystkim trzeba uzbroić się w cierpliwość. To niby bunt
        dwulatka, ale takie zachowania zdarzają się długo później. Mój synek
        co jakiś czas ma takie okresy. Na szczęście krótkie. Też zabieram
        zabawki rzucone na karę i przede wszystkim trzeba być konsekwentnym.
        Jak mówię nie dam, to nie dam. Za niegrzeczne zachowanie synek
        wędruje na karę. musi siedzieć na łóżku i nie wolno mu zejść aż
        zadzwoni budzik ( ok. 3 min). Gdy schodzi, zanoszę go z powrotem.
        Czasem to trwa bardzo długo. Staram się być spokojna i nie krzyczeć.
        Często nie daje jednak rady. Teraz kara wygląda jak powinna. Synek
        leży na łóżku i czeka na budzić, po czy przeprasza.
        • xxx.16 Re: zachowanie 29.10.09, 13:12
          Dziekuje Dziewczyny za odpisy i rady smileBunt dwulatka ale jak sobie radzicie z nim bo mi czasami brak cierpliwoscisadDzis na 2 petro Córka wychodziła na czorakach wycierajac wszytkie schody oblizujac barierke tragedia i nie reaguje na nic co do niej mówi załamana jestem ....
      • edit38 Re: zachowanie 23.10.09, 10:34
        asia0212 napisała:


        > efekty daje patrzenie dziecku prosto w oczy gdy mówisz do niego coś
        > ważnego(przykucnij).

        A co w przypadku gdy dziecko nie chce patrzeć Ci w oczy? Moja mała nigdy mi nie
        parzy. Jeśli coś jej tłumaczę i przykucnę aby mieć jej buzię na wysokości swojej
        twarzy to ona odwraca głowę. Mówię do niej aby na mnie patrzyła bo chcę z nią
        "porozmawiać" a ona zerknie i od razu odwraca wzrok. Już jakieś schizy mam bo
        czasami zastanawiam się czy ona autystyczna nie jest ale nic na to nie wskazuje
        - chyba.
        Czy Wasze 2 latki też tak mają?
        • kubulinka1977 Re: zachowanie 29.10.09, 13:36
          Tez jestem mama 2-latka. I właśnie też przez to przechodzimy i nie
          jest łatwo. A co robić ? No pewno uzbroić się w cierpliwość i jakoś
          przez to przejść.

          U nas teraz jest apogeum....Syn nic sie nie słucha, wszystko jest na
          NIE, no i ten wrzask, przy każdym mojej próbie zabronienia mu
          czegoś, jest też bicie, kładzenie sie na podłoge i różne tego typu
          atrakcje...Jest ciężko, ale staram sie być konsekwentna, cierpliwa,
          spokojna... Jeśli czegoś nie wolno, to nie wolno, na wrzask nie
          reaguje, reakcja jest jak wrzeszczeć przestanie, no i tłumacze i
          tłumacze, co nic nie skutkuje, ale wiem że kiedyś zacznie wink

          Moim pocieszeniem wink są dzieci znajomych. Mam dwie koleżanki,
          których dzieci są o pare msc strasze od mojego syna ( syn ma 2
          latka) i jest już o wiele lepiej, więcej do nich dociera, są
          posłuszniejsze...

          A co do odwracania wzroku, to u nas jest tak samo, wiec niech sie
          moja przedmowczyni nie denerwuje winkIdentyko, nachyam sie, tłumacząc
          chce aby na mnie syn patrzyl, a on odwraca wzrok. Mysle sobie, ze
          mały spryciarz poprostu wie co mu chce powiedziec i specjalnie to
          robi ...
    • leneczkaz Re: zachowanie 29.10.09, 13:41
      Ja tam myślę, że z 2-latkiem się łatwiej dogadać niż z roczkaniem, który też
      łobuzuje, rzuca a zbyt wiele nie kuma. O karnym jeżyku nie ma mowy, 100 nie a on
      dalej coś robi.. (własnie wyrzuca wszytkie zabawki na środek swojego pokoju i
      robi kopiec kreta O_o)
    • xxx.16 Re: zachowanie 08.11.09, 21:39
      Witam a postanowiłam sie tu dopisacsmileMamy pytanie jak to u Was wyglada ten tak zwany bunt dwulatka bo ja momonetami nie radze sobie nic do Córeczki nie dociera i takie sceny czasem robi ze ja jako Matka mam do siebie wyrzuty ze dziecko mnie nie słucha i wogule zle sie z tym czuje....sadStramy sie duzo czasu spedzac na spacerach itp.ale jezeli juz jestesmy w domu to Córka bajke oglada pod telewizorem i coagle chodze tłumacze ze oczy beda bolec,wyłaczam telewizor jak nie odejdzie dalej od niego itp.Ostanio miałam isc na przedstawienie dla dzieci ale nie posżłam bo przeraziła mnie wizja przeszywajacych spojrzen ludzi jak dziecko płacze,krzyczy czasem patzra sie jakbym cos jej złego robiła i jakbym ja tylko taki okres przechodziła sadA jak to u Was wyglada?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka