Dodaj do ulubionych

Głupawki 3,5-latka

22.10.09, 23:49
Cholera mnie bierze już przy ubieraniu w szatni przedszkolnej - jazda pupą po
szafce, wiercenie się, jakaś trzęsawka - o samodzielnym ubieraniu mowy nie ma
- zakładam, że jest zmęczony i odpuszczam, bo spędziłabym tam parę godzin.
Droga z przedszkola w dziwnych podskokach. Nasza "rozmowa" po przedszkolu
wygląda tak, że ja pytam, a on wydaje dziwne dźwięki ewentualnie "tak", "nie",
angielskiego (od 2 miesięcy nie ma), bo "pani nas nie zabrała" - koniec
rozmowy, bo wiem, że i tak się nic nie dowiem.
Pakowanie do fotelika to horror niezależnie od tego jak bardzo szybko chcę go
"upakować" do auta (niestety jesteśmy zdani na parkowanie przy ulicy). Zanim
wdrapie się do fotelika musi zebrać wszystkie zabawki z tylnego siedzenia,
które nie mogły pójść z nim do przedszkola. Zanim zapnę pasy musi jeszcze
bujnąć się z 10 razy w foteliku i podskoczyć z 5 razy.

Niestety podobnie wyglądają jego posiłki. Powiedziałaby, że nie jest głodny,
ale problem polega na tym, że on jedząc w przedszkolu jedynie sałatki (nie
przybiera na wadze od roku), nie jest głodny już na początku posiłku.
Wiercenie się, skakanie na krześle, nieuważne picie, dzięki czemu kanapki
"pływają", połowa jedzenia pod stołem i ćwierć na stole.

Dziś moja mama również zwróciła uwagę na jego zachowanie wracając ze spaceru
określając je - delikatnie mówiąc - jako nie normalne.

Zaznaczam, że potrafi iść (jeść raczej nie) normalnie i mam wrażenie, że takie
zachowania w ostatnim okresie się mocno nasiliły.

-Czy to NORMALNE u 3-latka?
-Czy Wasze dzieci też mają takie "głupaki" - podczas spacerów, podróży,
kąpieli, jedzenia czy kładzenia łóżka?
-Co robicie, aby ograniczyć (wyeliminować pewnie się nie da sad ) takie
zachowania bez klapsów oczywiście?
Obserwuj wątek
    • engee1 Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 03:09
      Dziewczyno wariactwa mojego 3 latka to chyba wszystko pobijaja.Na placu zabaw np
      to uwielbia sobie popiszczec i poprzewracac sie specjalnie .Wszystko chce robic
      sam.np spyszczac wode w toalecie za wszystkich czlonko rodziny
    • grace.4 Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 05:37
      u mnie jest baardzo podobnie. odbija mu szczegolnie po przedszkolu
      (chodzi 2 razy w tyg), wybawiony i przemeczony. taki okres, ja
      probuje roznych sposobow,ktore nie zawsze dzialaja,ale szukam zlotego
      srodka. taki okres , bardzo trudny okressmile dziecko ma swoja osobowosc
      widzi mi sie i wymusza to na wszystkich wokolosmile mowi sie,ze 2 latki
      sa straszne a 3 latki okropnesmile ech, nie jest mi do smiechu,ale zle
      nie jest.
      ja pozwalam na nie zabrane zabawki dopiero jak bedzie zapiety.dluga
      byla bitwa,ale wygralam i nie chodzi tu o postawienie na moim. teraz
      sam otwiera drzwi i sie wdrapuje, czeka az go zapne w miedzy czasie
      mwoiac jaka chce zabawke .
    • asia_i_p Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 07:42
      Zupełnie normalne. Trwa niestety do kilku miesięcy, tak z mojego doświadczenia.
      Natomiast to nie przybieranie na wadze w połączeniu z tym zachowaniem - nie wiem
      - może mogłoby sugerować jakieś pasożyty? albo candidę?
      • kowalikm Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 08:26
        asia_i_p napisała:

        > Zupełnie normalne. Trwa niestety do kilku miesięcy, tak z mojego doświadczenia.
        > Natomiast to nie przybieranie na wadze w połączeniu z tym zachowaniem - nie wie
        > m

        Czyli to NORMA. A już myślałam, że lekarz pomoże wink
        > - może mogłoby sugerować jakieś pasożyty? albo candidę?
        Oczywiście, że może mieć. Tyle, że nie ma żadnych innych objawów oprócz braku
        łaknienia (i tych dziwnych zachowań). W nocy normalnie śpi (w miarę - czasem
        gada przez sen). Miał w sierpniu glistę, ale przeleczłam go (i nas) porcjami
        Vermoxu i Zentelu. Powtórzyłam badania po 3tygodniach - było ok. Objawów takich
        jak wcześniej nie ma - był nieprzeciętny kaszel w nocy, więc zakładam, że jest
        ok., a przynajmniej na razie jest "wyciszona". Dzieciarnia w przedszkolu
        niestety nie jest regularnie odrobaczana i trzeba liczyć się z tym, że powróci.
        Niestety wątroba 3-latka nie jest tak trwała, aby leczyć go przy każdym
        obejrzeniu - objawów nie ma.
        Tylko ten jego apetyt...


        Nie chcę czegoś przeoczyć, bo dziecko teraz intensywnie się rozwija - może ja
        robię coś źle, ale przecież chodzi też do przedszkola i widzi inne dzieci. Panie
        mówią, że jest bardzo podobnie przy jedzeniu...sad Na inne zachowania raczej nie
        zwracano mi uwagi w przedszkolu - ogólnie jest grzecznym, bystrym dzieckiem.

        Czy podczas jedzenia, a przynajmniej do połowy obiadu Wasze dzieci zachowują się
        w miarę normalnie czy standardem są te wyżej opisane "głupawkowe" zachowania?
        • bobovitj Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 08:57
          moj synek ma 3 latka4miesiace.jak ma sie ubrac to kladzie sie na
          podlodze przekreca jak tylko moze,zeby utrudnic ubranie jak ma umyc
          rece(nadmienie,ze sam potrafi myc i myje,ale jak mi sie spieszy i
          trzeba szybko cos zrobic to kladzie sie na bidecie opiera z calej
          sily na mnie tak,ze jak sie odsune to on leci na twarz)z jedzeniem
          jest tak,ze w przedszkolu wszystko ok a w domu to raz dziubnie i juz
          nie jest glodny chyba ze go karmie to zje wszystko i duzo.nigdy nie
          mowi ,ze jest glodny.
    • ottimo1 Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 11:33
      Oj tak...znam ten ból. Mój 3,5 latek przed wejściem do sali przedszkolnej rzuca
      się na podłogę i tak może leżeć i najlepiej jakby się wszyscy nim wtedy
      interesowali(aczkolwiek do przedszkola chodzi bardzo chętnie). Nie może się
      skupić na jedzeniu, bo musi robić tysiąc innych rzeczy, nie może nawet
      wysiedzieć na krześle, zjeżdża, stoi przy stole, przychodzi i się do nie
      przytula...ale je..tylko tyle,że nie potrafi posiedzieć.
      Jeśli chodzi o wsiadanie do auta, to zawsze musi sobie sam otworzyć drzwi i
      usiąść, czasami zapina pasy. Natomiast jak jesteśmy na spacerze to musi wskoczyć
      na każdą studzienkę i "zadzwonić" z każdej budki telefonicznej i nie ma siły
      żeby mu to wyperswadować. Pozdrawiam mamy innych megaruchliwych dzieciaczków smile
      • eps Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 11:52
        to samo. do tego jak cos sobie wymyśli to i nie bedzie jak on chciał to ...
        wczoraj jak juz siedział w aucie jego przytulankę podałam mu z siedzenia kierowy
        a on chciał żeby ona "wsiadła" z nim tylnymi drzwiami no i awantura na cała
        drogę powrotą gotowa.
        Ja jak robi sie straszny to zamiast udusić przywołuje do porządku mówiać że
        zaraz zabiore jego ulubioną poduszke-przytulankę i do tego licze do trzech. przy
        "dwa" zaczyna wołac "juz nie bede'.
        Najcześciej działa a jak nie to ide do kuchni, wyciągam z szafki "relanium"
        biorę duza dawkę i staram sie doczekać przyjścia męża z pracy.
    • kowalikm Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 14:16
      to napiszę tak po polsku:
      "Jaka ulga, że inni mają tak źle jak ja" wink

      A tak na serio. Moje dziecko z pewnością nie ma ADHD, bo na prawdę
      bywa, że potrawfi się bawić samodzielnie nawet godzinę. To, że sobie
      coś usra i potrafi jojczyć zdecydowanie dłużej niż wytrzymuje moja
      cierpliwość - wiem, że jest to typowym zachowaniem dziecka.
      Ale to co ostatnio wyprawia..., no nic trzeba będzie popracować nad
      własną cierpliwością...

      Bunt 2-latka
      Głupaki 3-latka
      ...dalej nie wiem (ale na pewno coś jest)uncertain
      Bunt nastolatka
      W różnych odmianach i z różnym natężeniem - brrr, aż się boję iść po
      młodego do przedszkola, a tu weekand przed nami...wink
      • agamiac Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 20:38
        Niestety nie mam dobrych wiesci na następne lata.Ja mam syna 4 lata i stopien jego głupawki zdecydowanie się powiększa.Robienie rzeczy własciwych jak pora wstawć ,ubierać się wychodzić i jeść zawsze odbywa się w wielkich nerwach i skrajnym wyczerpaniu cierpliwości.Najgorsze że żadne upominanie czy też "straszenie " zakazem ogladania bajek czy zabrania zabawki nie skutkują.Korzystałam z porad neurologów i też nie wskazali jakiś nieprawidłowości w rozwoju,krótko mówiąc kolejny proces testowania mamy;bunt itp.Tylko ja pytam a czy JA MAMA mam prawo się też buntować i jak długo taka histerię i humarzastość można znosić?
        • agamiac Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 22:33
          Jeszcze jedna sprawa dziewczyny, może trochę nie w temacie a moze jednak tak.Miałam dzisiaj takie zdarzenie, mój syn został zaproszony na urodziny do swojego kolegi z przedszkola; w imieniu tego kolegi zadzwonił do mnie jego tata; a ja chciałam przekazać swojemu dziecku tą wiadomość i powiedziałam że idzie na przyjęcie urodzinowe kolegi i wiecie co histeriaaaaaaaaa, on nigdzie nie pójdzie ,krzyk ryk wrzask brak słów,tłumacze że będą inni koledzy że bedą jego ulubione zabawy,,,,,, nic koszmar połączony z płaczem pytam czy nie lubi kolegi nic tylko ryk.Do przedszkola lubi chodzic bawić się tam z dziećmi nie ma kłopotów a tu taki numer.Wieczór skończył się fochami.Chciałabym by poszedł ale z drugiej strony nie będę się z nim siłowć i nie wiem też co powiedzieć ojcu kolegi, bo podziękowałam za zaproszenie i je przyjęłam.Nie chcę jednak doprowadzić do sytuacji że zacznie mi tam świrować.Poradzcie coś
          • kowalikm Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 22:56
            Ja jestem tylko zaskoczona, że teraz już u 3-latków jest taka moda na przyjęcia
            urodzinowe - dziwiło mnie to u 7 latków, ale...

            Nie gniewaj się, ale ja bym grzecznie odmówiła -to dziecko ma się dobrze bawić.
            Moje też lubi przedszkole, ale nie widzę jakiejś specjalnej więzi z kolegami.
            Nic poza tym, że czasem rozpozna kolegę z przedszkola na placu zabaw (ja
            rodziców zazwyczaj nie znam, czasem dzieci).
            A to, że w ciągu 15 min moje dziecko zmienia zdanie w związku z jakimś wyjściem
            to już norma. "Ja chcę jechać do babci", po 5 min. będąc pod blokiem babci - "ja
            chcę iść do domu, ja nie chcę do babci"...
            Jak na HBO w "Małej Brytanii" wink
            • agamiac Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 23:09
              To przyjęcie jest w niedziele więc pomyslałam że może jutro delikatnie poruszę temat a jak będzie taka sama reakcja to masz rację odmówię
    • denea Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 21:23
      Rany, jak dobrze to czytać wink
      Mój 3 lata i 3 m-ce może nie aż tak hardcorowo, ale ma po prostu
      ataki nieokiełznanej energii i np. biega jak nakręcony symulując
      przy tym przeraźliwy pisk opon. Ma zwyczaje tak upierdliwe jak
      godzinne parkowanie swoich aut w łózeczku, albo urządza dzikie
      awantury dokładnie na podobnym tle jak ktoś pisał wyżej, bo
      maskotka wsiadła niewłaściwymi drzwiami.
      Jeść, je spokojnie chociaż dość mało, ale podejrzewam, że tylko
      dlatego, że jest nauczony, że do jedzenia się siada w wysokim
      krzesełku wink
      A cholerny dr Spock pisał, że po buncie dwulatka trzylatki są takimi
      miłymi dziećmi, dla których najwyższym autorytetem są rodzice i
      które uwielbiają rodziców naśladować... potem jest masakra 4-latka,
      już boję się myśleć wink
    • zolza78 Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 21:29
      mój 3,5 latek zachowuje sie identycznie.
      ale ja nie uważam, zę to jest nienormalne. mamy po prostu "żywe"
      dzieci....
      • annw5 Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 22:10
        Kamil ma 3 lata i 1 miesiac i mamy dokladnie to samo. Jestem juz wyczerpana jego
        zachowaniem, wszystko na przekor, jak cos nie po jego mysli to wrzask do
        wyrzygusad Ciezko cokolwiek wyegzekwowac, olewa kazda kare. Droga z przedszkola,
        to wariactwo, nie wspomne o wizytach u lekarzy.. istny horror, demolka w
        gabinecie, gonitwa, grzebanie po szafkach, puszczanie wody z kranu, zrzucanie
        czego popadnie... nie mozna sie skupic i porozmawiac, wiec z reguly staram sie
        aby maz poszedl z nami i pilnowal malego, kiedy ja rozmawiam z lekarzem.
        • agamiac Re: Głupawki 3,5-latka 23.10.09, 22:36
          wkleiłam ni w tym miejscu.......Jeszcze jedna sprawa dziewczyny, może trochę nie w temacie a moze jednak tak.Miałam dzisiaj takie zdarzenie, mój syn został zaproszony na urodziny do swojego kolegi z przedszkola; w imieniu tego kolegi zadzwonił do mnie jego tata; a ja chciałam przekazać swojemu dziecku tą wiadomość i powiedziałam że idzie na przyjęcie urodzinowe kolegi i wiecie co histeriaaaaaaaaa, on nigdzie nie pójdzie ,krzyk ryk wrzask brak słów,tłumacze że będą inni koledzy że bedą jego ulubione zabawy,,,,,, nic koszmar połączony z płaczem pytam czy nie lubi kolegi nic tylko ryk.Do przedszkola lubi chodzic bawić się tam z dziećmi nie ma kłopotów a tu taki numer.Wieczór skończył się fochami.Chciałabym by poszedł ale z drugiej strony nie będę się z nim siłowć i nie wiem też co powiedzieć ojcu kolegi, bo podziękowałam za zaproszenie i je przyjęłam.Nie chcę jednak doprowadzić do sytuacji że zacznie mi tam świrować.Poradzcie coś
          • engee1 Re: Głupawki 3,5-latka 24.10.09, 04:13
            mi sie wydaje ze moze jeszcze do konca nie rozumie co to urodziny.My mamy ta
            samo sytacje za tydzien urodziny u kolerzanki i moj maly jak mowie o urodzinach
            to sie wnerwia a wiem ze jak tam pojdziemy i bedzie duzo dzieci to bedzie sie
            fajnie bawil.
    • ata99 Re: Głupawki 3,5-latka 24.10.09, 16:56
      A ja naiwna liczyłam na to, że jak moj syn będzie mial 3,5 roku to
      będzie rozważnym młodym człowiekiem smile. Teraz ma 2,5, a repertuar
      zachowań dokładnie taki, jak opisujecie. Ta energia! Nie chodzi do
      przedszkola, na dworze też nie da się wytrzymać tak długo, jak latem,
      więc w domu szaleństwo.A ja naiwna liczyłam......
    • mama-ola Re: Głupawki 3,5-latka 24.10.09, 23:33
      U nas pomogło uświadamianie Antosiowi, że przedłuża. Porozmawiałam z
      nim o tym, wyjaśniłam konsekwencje takiego przedłużania. On zresztą
      wie, że jak mam zawsze mało czasu i że to jest w jego interesie,
      żeby nie przedłużać.

      Przykład - ma się kąpać, chce, bym mu pomagała, chociaż umie sam.
      Godzinami ściąga jedną rzecz, bez przerwy wybiega z łazienki i do
      niej wbiega, kładzie się na podłodze i jęczy, że nie ma siły się
      rozebrać, nagle musi się pobawić itp. itd. Wtedy ja mu uświadamiam:
      Antosiu, przedłużasz. Nie przedłużaj, bo ja za chwilę mogę nie mieć
      już dla Ciebie czasu. Za chwilę obudzi się Maciek i będziesz musiał
      się myć sam.
      Wtedy Antek się reflektuje i zaczyna robić wszystko szybciej - bo mu
      zależy, bym to ja go myła.

      Takie przedłużanie jest IMHO po to, by dłużej trwała czynność, którą
      się robi razem z mamą. Czynność, na którą mama patrzy. Czynność, w
      której mama musi uczestniczyć i którą mama obserwuje i komentuje.
      Swoisty protest dziecka: nie będę wykonywał wszystkiego szybko i
      sprawnie, byś jak najszybciej mogła pójść do innych spraw. Byś
      uznała, że nie musisz mi przy tym pomagać czy na mnie patrzeć. Będę
      to utrudniał i komplikował, żebyś się bardziej angażowała.

      Ubieranie, wchodzenie na fotelik, droga do domu, jedzenie
      posiłków... Jeśli dziecko to umie, to co z tego ma? Że ubiera się
      samo, że mechanicznie zapinamy mu pasy, że idąc z nim gadamy przez
      komórkę, że jedząc z nim posiłek rozmawiamy z mężem... A takiego
      wała, myśli sobie - patrz na mnie! Nic nie zrobię tak jak trzeba,
      nic, mów do mnie, komentuj, strofuj, poczekaj, nie spiesz się tak!

      Tabuny maskotek na tylnym siedzeniu? Też mamy. Antek do przedszkola
      dużo chciałby zabrać... Żeby poprzedłużać wychodzenie, czyli
      pożegnanie ze mną. Potem zostają w aucie, bo do przedszkola można
      zabrać tylko jedną.
      Problemy emocjonalne mają nasze dzieci. Na jesień jakby gorsze.
      • kowalikm Re: Głupawki 3,5-latka 25.10.09, 00:05
        mama-ola napisała:
        > Ubieranie, wchodzenie na fotelik, droga do domu, jedzenie
        > posiłków... Jeśli dziecko to umie, to co z tego ma? Że ubiera się
        > samo, że mechanicznie zapinamy mu pasy, że idąc z nim gadamy przez
        > komórkę, że jedząc z nim posiłek rozmawiamy z mężem... A takiego
        > wała, myśli sobie - patrz na mnie! Nic nie zrobię tak jak trzeba,
        > nic, mów do mnie, komentuj, strofuj, poczekaj, nie spiesz się tak!

        Dzięki mama-ola, tego właśnie było mi trzeba.
        Hmmm nie "głupaka" jak ja to dotychczas postrzegałam tylko przedłużanie.
        To co piszesz na prawdę ma sens. Nie sądziłam, że to tak istotny etap rozwoju
        dziecka. Mam nadzieję, że takie uzasadnienie dostarczy mi (wyczerpywalnych
        jednak wink ) zasobów cierpliwości.
        Dzięki.
    • monis250 Re: Głupawki 3,5-latka 26.10.09, 08:44
      Głupawki głupawkami, ale to nieprzybieranie na wadze przez rok
      powinno Cię bardzo zastanowić.
      • antyka Re: Głupawki 3,5-latka 26.10.09, 16:27
        Moja tez tak nie przybierala. W lutym tego roku wazyla niemal tyle
        samo, co rok wczesniej.

        W listopadzie wazy juz kilka kg mniej.

        Przyczyna byly lamblie.
        • kowalikm To jakie badania?... 26.10.09, 23:13
          Byłam z nim ostatnio w sierpniu u lekarza. Miał bardzo ostry nocny kaszel.
          Przyczyną okazała się glizda, mimo że 3 miesiące wcześniej podałam mu leki "w
          ciemno". W sierpniu wzięliśmy wszyscy vermox, potem zentel. Młodemu kaszel
          przeszedł (o dziwo, odpukać) nie choruje mi od tamtej pory.
          Tyle, że ta waga...
          - na początek morfologia z rozmazem
          Jakie jeszcze badania powinnam zrobić?
          Zaznaczam, że poza brakiem apetytu (i tymi jak się okazuje normalnymi
          zachowaniami) nic się nie dzieje. Tyle, że ten marny apetyt to u niego zwykle
          był, ale masa rzeczywiście mnie niepokoi.
          • monis250 Re: To jakie badania?... 27.10.09, 08:22
            Wybrałabym sie jednak ponownie do lekarza, dla świetego spokoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka