lenaj
27.10.09, 13:36
Jestem w szoku. W sobotę byliśmy na weselu z naszą 4,5letnią córcią. Super się
bawiła do momentu gdy starszy pan wziął ją do tańca super tańczyli gdy
piosenka się skończyła oddał małą tacie i powiedział cytuję"ona jest śliczna
ale ma zaczarowane oczy" i napluł jej na oczy. Męża zamurowało i aż cały
trząsł się z nerw bo by dziada zabił najchętniej. Mała płakała bo nie
rozumiała co się stało. Szok po prostu.
Jak jej wytłumaczyć tę sytuację ja rozmawiam z nią cały czas uczę szacunku do
innych ludzi bez względu na wiek i ona właśnie taka jest że nie pozwala robić
innym nic złego a tutaj coś takiego. Jest smutna, przygaszona mówi że ona już
na żadne wesele nigdy nie pójdzie.
Co robić??
Rozpisałam się ale płakać mi się chce jak sobie to przypomnę.