Dodaj do ulubionych

cholerny żłobek...

19.11.09, 13:39
Amelia poszła do żłobka 2 listopada. Pierwsze trzy dni spoko, w czwartek katar i biegunka. Trzymało ją w sumie przez tydzień. Dziecko było na chlebie i wodzie przez dwa dni. Bardzo osłabła, oduczyła się chodzić, ale jakoś wydobrzała, wszystko wróciło do normy. W poniedziałek z powrotem do żłobka. Dwa dni ok, w środę wieczorem telefon, Amelia zwymiotowała na pół sali i kupa po pachy. W nocy koszmar, cztery zmiany pieluchy. Do tego wszystkiego oczywiscie nieustanny katar. Kiedy to się skończy? Czym ona się jeszcze zarazi? Ile czasu minie zanim się uodporni na te wszystkie bakterio-wirusy? Zwariuje ze zmartwienia...
Obserwuj wątek
    • zocha16 Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 13:52
      jeśli ma mało odporny organizm to jeszcze bardzo długo poczekasz. Mój
      syn jak miał 2 latka i poszedł we wrześniu do żłobka, to wrócił do
      niego w kwietniu, tak chorował, łącznie z pobytem w szpitalu.
    • zazou1980 Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 14:09
      u mojej młodej to samo, zaczęła adaptację pod koniec października i 1-wszy
      tydzień listopada. po pierwszym dniu katar, po drugim wymioty, biegunka, po
      trzech dniach katar, który po tygodniu przerodził się w zapalenie oskrzeli. ja
      do pracy ledwie na 2 dni poszłam i teraz półtora tygodnia na zwolnieniu siedzę.
      we wtorek wracamy do żłoba i już się boję, że zaraz znowu jakiegoś syfa
      przyniesie uncertain
    • dziub_dziubasek Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 14:40
      Moja poszla we wrzesniu. Po trzech dniach (adaptacyjnych- była po 1-2 godzinki)-
      gorączka, wymioty, biegunka. Przytrzymałam ją 10 dni w domu, poszła do żłobka na
      2 tygodnie- i 2 tygodnie w domu z antybiotykiem. Teraz (odpukać) od miesiąca
      chodzi i jest zdrowa. mam nadzieję, ze teraz juz będzie tylko lepiej.
      Za to synek- przedszkolak nie choruje mi prawie wcale. Chodzi od roku do
      przedszkola i opuścił może 3 tygodnie.
      Cierpliwości. A podajesz coś na uodpornienie. Nam pediatra poleciła engystol-
      moze u nas to zadziałało, nie wiem.
      a co do kataru- polecam nebulizator i inhalacje solą fizjologiczną. U nas dziala
      super.
    • mk271 Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 14:45
      my chodzimy od września ( bliźniaki). po 10 dniach zapalenie ucha jeden, drugi
      mega ropny katar , ponad tydzien przerwy,antybiotyk. poszli po ok tyg angina i
      zapalenie oskrzeli, 2 tyg w domu. potem 2 dni w zlobku, 3 w domu kaszel i katar,
      potem 8 dni w zlobku - jelitowka, nie zdazyli wrocic do złobka bo od soboty
      walczymy z grypą....... tez juz nie mam sil
    • puellapulchra Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 15:58
      Moja chodziła do żłobka 4 miesiace - od poczatku do konca byl
      system: tydzien w żłobku, 2 tygodnie w domu. Potem po dlugiej
      przerwie (stracilam prace) poszla na tydzien do zlobka i NIC nie
      zlapala smile
      Trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo duże jest prawdopodobienstwo ze
      pierwszy rok będzie przechorowany - wzmacniaj odporność, tran,
      witaminki, ruch na świeżym powietrzu.
    • mara_jade73 Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 16:14
      Jak Michał w wieku 3 lat poszedł do klubiku, 2 razy w tygodniu to
      chorował z małymi przerwami ponad miesiąc. W przedszkolu choruje
      kilka razy w roku a więc norma a teraz się tak uodpornił, że jak my
      z mężem coś przywleczemy to on jedyny zdrowy.
      • stokrotka-23 Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 16:48
        Kubuś, poszedł do żłobka w połowie marca i po 2 tygodniach, 2 miesiące chorował, głównie zpalenie ucha, po tym do września właściwie chodził z małymi przerwami na 2 choroby w tym angina, a teraz od września ponad miesiąc z 2-dniowymi przerwami chorował, od poniedziałku chodzi znowu do żłobka, ciekawe jak długo. Wszyscy mnie pocieszają łącznie z lekarzami, że na wiosnę powinno być lepiej i że w przedszkolu nie będzie chorował jak teraz się uodporni. Zobaczymy, czy rzeczywiście tak będzie.

        Pozdrawiam i wszystkim pociechom dużo zdrówka życzę, a mamusiom cierpliwości
        • bobovitj Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 18:48
          moj synek poszedl do przedszkola jak mial 2 latka chorowal od
          wrzesnia do kwietnia tz 3 dni przedszola 2 tyg.w domu a w grudniu to
          przeslismy przez grype,zapalenie spojowek,zaalenie ucha,jelitowka i
          o takim miesiacu zostawilam go caly styczen i pol lutego w domu
          (nawet kataru nie zlapal)potem znow 3dni przedszkole i 2tyg w domu.
          od kwietnia juz bylo ok.natomast w tym roku tylko we wrzesniu lekkie
          zapalenie krtani(obylo sie bez lekow i bez goraczki).
          trzeba sie uzbroic w cierpliwosc.
          • lauresia Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 19:04
            Powiem wam dziewczyny że to nie tylko przez ten żłobek tak dzieci chorują.Ja 2
            tyg. temu przyjechałam z Niemiec,byłam tam ponad pół roku ,moja mała nawet
            kataru tam nie miała,a od kiedy jestem w Polsce tak się zaczęło: wymioty,
            biegunka a nie chodzi do żłobka,zobaczymy co jeszcze będzie. Nie wiem może też
            ta pora roku ...
    • camel_3d mamo amelii.. 19.11.09, 19:17
      katar bedzie ciagle i czesto, ale to nie powod zebys zabierala corke z
      przedszkola. kupa tez sie zdarza bo w przedszkolu rozne rzeczy jedza i styka sie
      z roznymi bakteriami..wiec i sraka bedzie..
      w kazdym badz razie ani kupa, ani katar nie so powodami to zabierania dziecka z
      przedszkola. przynajmniej tak jest w niemczech.
      a to ze opiekunka dzwoni ze dzeicko kupe zrobilo, to powinnas powiedziec, zeby
      pieluche zmeinila..
      • kasia191273 Re: mamo amelii.. 19.11.09, 19:28
        nawet jeszcze miesiac nie minal, a Ty sie spodziewasz, ze dziecko
        sie juz uodporni?

        to zabierze jej przynajmniej rok

        trzeba sie nastawic na takie reakcje, normalne- wczesniej czy
        pozniej, choc natezenie oczywiscie zalezy od osobniczych
        predyspozycji
    • gosika78 Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 21:08
      Moja córka (już teraz przedszkolak) poszła do żłobka w październiku w wieku
      16mies, chorowała od połowy listopada do marca non stop (zap oskrzeli
      przeplatane rotawirusem).
      Teraz jest o niebo lepiej.
      • karolina_zet Re: cholerny żłobek... 19.11.09, 23:31
        Corka poszla do zlobka z zeszlym roku we wrzesniu, gdy miala
        dokladnie 12 mies. Przez 3 mies bylo maskarycznie: tydz w zlobku dwa
        w domu - i to nie z powodu kataru, pozniej bylo lepiej. Ok marca
        uodpornila sie na dobre i od ponad pol roku spokoj. Trzymajcie sie!
    • deela Re: cholerny żłobek... 20.11.09, 01:08
      skonczy sie za okolo rok
      • agniecha_26 Re: cholerny żłobek... 20.11.09, 09:27
        u nas trawlo to pol roku, teraz jest o niebo lepiej. Procz zapalenia
        gardla nie bylo powaznej choroby odpukac. Teraz jest glupi okres, bo
        podoga sprzyja zachorowaniom, trzeba poprostu przerwac...
    • aneta.s.1 Re: cholerny żłobek... 20.11.09, 10:31
      Mój syn miał 5 miesięcy jak poszedł do żłobka we wrześniu był 2 dni i złapał
      wirusa później dwa tygodnie w domu i tak w kółko trwało to do czerwca tego roku
      od września znów chodzi i już mniej choruje.
    • meda20 Re: cholerny żłobek... 20.11.09, 16:38
      Moja córcia poszła do żłobka jak miała 9 miesięcy. Teraz ma 23 miesiące
      i jej chodzenie do żłobka wygląda mniej więcej tak: dwa tyg do żłobka,
      dwa tygodnie w domu, dwa tyg do żłobka 2 tyg. w domu jak nie dłużej.
      Biegunek nie załapuje bo zaszczepiłam ją na rota wirusy. Szczepionka
      się przydała. No ale cały czas albo zapalenie gardła, albo zapalenie
      ucha czy płuc. Zdążyła już przejść wiatrówkę i szkarlatynę. Ręce
      opadają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka