Dodaj do ulubionych

woli tatę...

07.12.09, 14:55
Mam 2,5 letniego synka. Oboje z mężem pracujemy. Bywały momenty, że dziecko
lgnęło bardziej do mnie, lecz ostatnio... najważniejszy jest tata. Po powrocie
z pracy biegnie do taty i już woła, że chce się z nim bawić. Mnie jakby nie
zauważał, aż do momentu kąpieli i spania, bo wtedy woła mnie. Wiem, że czasami
tak dzieci mają ale jest mi czasami przykro, że ja jestem tylko od tych "mniej
przyjmnych rzeczy" tj. kapania, ubierania, przygotowania posiłku.
Chciałabym wiedzieć jak to jest u Was???
Obserwuj wątek
    • karolina_marta Re: woli tatę... 07.12.09, 14:59
      Mam bliźniaki, parkę 2 latka,2 miesiące.
      Oboje wolą tatę. Mama jest od złego - czyli dać jeść, przewinąć. A tata... widzą
      go tylko jak z roboty przyjdzie, przed spaniem 2 godziny max. A że tylko się z
      nimi bawi...
      Ale to przejdzie z czasem.
      • monix123 Re: woli tatę... 07.12.09, 18:03
        mOja ma 2 i pół dokładnie. I woli tatę...
        A ja sie cieszęwink Mam spokój jak tata z pracy przychodzi..korzystam
        z tego, bo "zaraz" minie. Starsza też tak miala i minelo niestetywink
        U mnie to w ogóle nic przy mlodszej nie moge zrobic, ani uczesać,
        ani wykąpać, ani szalika zawiązać, wiec sobie stoję i czekam..a
        tatuś sam wszystko zalatwia..hehesmile
      • bikermarek Re: woli tatę... 26.12.09, 01:03
        Jestem tatą na wychowawczym. Nasza Marysia (16 m.) też woli tatę wink
        Mama oczywiście bierze aktywny udział we wszystkich czynnościach (kąpanie, zabawa, spacery itp.) ale Marysia i tak w razie "zagrożenia" szuka taty.
        Pewnie kiedyś jej to przejdzie ale na razie to ja jestem jej - prawie - całym światem...
    • tijgertje Re: woli tatę... 07.12.09, 18:33
      U mnie od dawna jest podzial rolwink Mlody ma prawie 6 lat i coraz
      wyrazniej jest oczywiste, co kto z mlodym robismile Czytanie czy gry
      planszowe (z wyjatkiem Monopolu) to tylko i wylacznie dzialka mamy.
      Wyglupy, malpie krzyki i dzikie wybryki w srodku zimy na plazy to
      tatasmile ciesz sie, ze dziecko nie chce wszystkiego robic z toba. Na
      pewno tez cos z tych fajnych rzeczy wymyslisz, zeby miec tylko dla
      siebie, ale nie ma sie czym przejmowac. Okolo 2 lat dzieci staja sie
      bardziej kumate i kontaktowe, tatusiowie wowczas zaczynaja wykazywac
      nimi wieksze zainteresowanie, a ze zachowuja sie czasem sami jak
      przerosniete dzieciaki, to nie ma sie co dziwic, ze maluchy do nich
      lgnasmile Wykorzystaj ten czas dla siebie, nie musisz byc kura domowa
      zajmujaca sie tylko dzieckiem, tata z mlodym szaleja, zrob sobie
      pienista kapiel z zestawem wszelakich zabiegow upiekszajacych i
      wylacz sie na chwile. Kazdej mamie sie to przyda, a maluch wczesniej
      i pozniej i task do ciebie wrocismile
    • leneczkaz dokładnie odwrotnie 07.12.09, 19:23
      Mały nie lgnie do taty indifferent .. Ma 13 m-cy, ale problem nie polega na tym, że jest
      mały to woli mamę. Absolutnie nie. On uwielbia swoich dziadziusiów i mamę.
      Dziadka to chyba bardziej niż mamę. Tata jest na ostatnim miejscu. I widzę jak
      mu przykro z tego powodu.
      Mały podchodzi do mnie i daje buziaki, przytula się.
      Jak tata idzie po schodach to biegniemy do drzwi i jak młody widzi, że to mąż to
      w ryk indifferent .. Bosh a mi wtedy tak głupio a mężowi przykro. A jak codziennie
      przychodzi babcia to krzyczy "baba baba" i tupie z radości. Płacze jak dziadkowi
      czy ja wychodzimy a za mężem nic.
      Mąż bawi się z nim, kocha go. Jest w domu codziennie po 14 więc tylko 2h. po
      mnie. Ale on jest tym złym policjantem. Sam sobie wybrał taką rolę. 1000000 x
      dziennie mówi synkowi, że czegoś nie owlno- nie wolno patelni, nie wolno wrzucać
      czegoś to wanny, nie wolno tak jeśc nie wolno tego, nie wolno tamtego. Nie
      potrafi płynnie wyjść z jakiejś sytuacji (np. jak czyścimy zęby czy nos to ja
      małego rozśmieszam a jak czysci mąż to go tylko trzyma i mały się wydziera jak
      zarzynane prosię).
      W sumie to nic nie mogę zrobić w tej sytuacji, bo charakteru mu nie zmienię... A
      szkoda. Może kiedyś się to zmieni, jak mały przestanie demolować dom a zacznie z
      tatą grać w piłkę albo gry komputerowe wink
      • zrezygnowana_1 woli tatę 07.12.09, 20:03
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Uśmiałam się , bo coś w tym jest że
        Ci nasi mężczyźni to duże dzieci...
        • ala_1982 Re: woli tatę 07.12.09, 22:08
          U mnie jest podobnie.Maly ma 2 lata. Najlepsze zabawy sa z tata,tata
          pozwala mu na rzeczy,na ktore ja mu nie pozwalam,wyglupia sie z
          nim... Raj na ziemi! Nawet podczas kapieli tata musi siedziec kolo
          wanny. Do mnie przychodzi na cycusia i jak chce mu sie spac. Nie
          przejmuj sie. Nie jestes sama!
    • zaba133 Re: woli tatę... 08.12.09, 15:53
      moja tez wolała, minęło parę miesięcy i znow jestem na pierwszym
      miejscu, heh
      a tak poważnie potraktuj to jako chwilowy urlop...
    • rosario.o Re: woli tatę... 08.12.09, 17:43
      Nie bardzo rozumiem, z czego tu robić problem, dziecku jeszcze ze
      100 x zdąży się odmienić, będą okresy preferencji jednego lub
      drugiego rodzica, przecież to tylko dziecko, a rodzice to dorośli i
      nie powinni traktować tego personalnie.
      Ja osobiście wolałabym, żeby synek preferował tatę, miałabym chociaz
      chwilę dla siebie.
    • brookeforrester Re: woli tatę... 08.12.09, 22:44
      Sama piszesz, ze bywaly momenty, przyjdzie znow ten,ze bedzie wolal Ciebie.
      Teraz ma etap pewnie bardziej chlopiecy, wyrosl z niemowlaka i malutkiego
      dziecka, niezle biega, skacze, tata pewnie jest tez nim bardziej zainteresowany
      niz kiedys,a z drugiej strony wymysla inne "meskie " zabawy. Masz wyrzuty, bo
      chodzisz do pracy. Czym tu sie martwic? mama jest mama i zaawsze bedzie
      najwazniejsza. Ja tam sie ciesze, kiedy inwentarz zejdzie mi z lbasmile Mimo ze
      chodze do pracy tez. Tez przyjdzie dla Ciebie taki moment, zobaczysz.
      • asiapatryk Re: woli tatę... 26.12.09, 21:24
        a ja mam 4 letniego smyka ktory tez uwielbia tate!!!Oczywiscie mama musi byc.Ja nawet nikiedy sie ciesze bo gdy tatus jest w domu chce zeby go kapal zeby dawal jesc zeby sie bawil a ja wtedy moge sobie zrobic cos innego.ale moj synek prawie caly tydzien go nie widzi w sumie pozostaja mu tylko niedzielki i synek ciagle sie pyta kiedy bedzie niedziela???ale ja sie ciesze niech jest ta wiez miedzy nimi..dla mnie nagroda jest to ze jak synek kladzie sie wieczorem do lozka to mowi mamusiu kocham cie najbardziej na swiecie.Rodzice sa bardzo wazni oboje ale zdaje mi sie ze ta mama i tak jest i bedzie najwazniejsza!!!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka