dziecko i mróz

15.12.09, 21:18
Powiedzcie mi czy z dzieckiem 4 letnim wychodzicie na dwór gdy na dworze jest
ok -10 mrozu? Nie mam na myśli długiego spaceru a raczej 15 minutowe dotlenienie.
    • gryzelda71 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:19
      Nie.Na 15 min nie.
    • figrut Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:20
      Z półroczniakiem wychodziłam gdy było -20 i jak się przyznałam, to mnie tu
      zakrzyczeli big_grin Była to pamiętna zima 2002/2003
      • gryzelda71 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:22
        Nie wychodziła,bo nie lubię marznąc.
        • figrut Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:26
          Gryzelda, ja też nie lubię marznąć, ale uwierz mi, że w taki mróz spacer jest
          naprawdę czymś przyjemnym pod warunkiem, że nie ma wiatru i słońce prześwituje.
          Osobiście o wiele bardziej marznę gdy jest w okolicach zera, pogoda zgniła i do
          tego zawiewa brrr...
          • gryzelda71 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:31
            Dla mnie nie.A jeszcze te wyprawy z wózkami po zaspach niefajne.
      • ewma Re: dziecko i mróz 16.12.09, 15:22
        figrut napisała:

        > Z półroczniakiem wychodziłam gdy było -20 i jak się przyznałam, to
        mnie tu
        > zakrzyczeli big_grin Była to pamiętna zima 2002/2003

        O kurcze jakbym o sobie czytała......
    • agni71 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:22
      Wychodzę, wychodziłam też jak w porywach rok czy dwa lata temu bylo i
      minus 20. Ale jakos dzieci z przedszkola wrócic musiały - nasze
      przedszkole nocowania nie przewiduje smile
      • lejdi111 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:31
        agni71 napisała:
        Ale jakos dzieci z przedszkola wrócic musiały - nasze
        > przedszkole nocowania nie przewiduje smile

        No właśnie nasze też nie zapewnia noclegu podczas mrozu smile. Nie mam samochodu do
        dyspozycji a przewidują w najbliższych dniach takie mrozy i troszkę boję się o
        młodego sad
        • agni71 Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:13
          Powiem ci szczerze lejdi, ze moja wówczas 2-latka żle znosiła tak duzy
          mróz. Nie chciała iść, wiec ja wiozłam, przez co szybciej marzła, a bużki
          przeciez nie opakuję - i w pewnym momencie zaczynała sie przerazliwie
          drzeć, a wtedy to i ja i pozostałe córki pędziłysmy z nia na sygnale do
          domu. Korzysc z tego była taka, ze i jej od tego wrzasku pewnie robilo sie
          cieplej i nam, bo biegłysmy....
          Mam nadzieję, ze w tym roku juz takich numerów nie będzie (najmlodsza ma
          ponad 3 lata).
        • przeciwcialo Re: dziecko i mróz 16.12.09, 17:31
          No ale że co? Że mróz niebezpieczny?
          Nie przesadzaj.
          • ila79 Re: dziecko i mróz 18.12.09, 01:04
            Rozumiałabym te pytania i wątpliwości, gdyby dziecko miało 4
            miesiące, a nie lata! Normalnie szok, ze zdrowym dzieckiem nie wyjść
            w taką fajna pogodę. Bo co? Odmrozi sobie coś, czy co? Trzeba tylko
            dobrze ubrać w kombinezon, ciepłe buty, no to chyba oczywiste.
    • joanna.pio Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:23
      Mój syn urodził się na początku zimy w 2005 roku - śnieżnej i mroźnej. Z
      3-tygodniowym wychodziłam na minimum godzinne spacery, więc wątpię, że 4-latkowi
      w mróz coś może zaszkodzić - chyba tylko przegrzanie albo bezruch i wymarznięcie.
      Krem na buźkę, ciepłe rajty, rękawiczki, czapka, szalik i ciepła kurtka i można
      śmigać na spacer czy marszobiegi smile
    • szyszunia11 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:28
      mieszkam w centrum miasta, więc spacer u nas spełnia inne funkcje niż dotleniająca chyba... ja stronię od przechdzek poniżej 5 stopni mrozu, po prostu od razu mam katar, marznę i jest mi ogólnie źle. Więc nei widze powodu, żeby się poświęcać. Niewazne, w jakim wieku jest dziecko, w mrozy wybieram opcje galerii handlowej na spacer.
      • anulka.p Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:37
        Ja wyprowadzam i na dlużej, ale tak nie po forumowemu - tzn. ciepło
        ubieram, czapka, szalik, te sprawysmile
        • figrut Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:41
          > Ja wyprowadzam i na dlużej, ale tak nie po forumowemu - tzn. ciepło
          > ubieram, czapka, szalik, te sprawysmile
          No a Tobie się wydaje, że przy -10 to inne czapek, szali, rękawiczek i grubych
          kurtek nie zakładają ? Nie ma to jak nadinterpretacja, gdzie +7 zrównuje się z
          -10 stopni...
        • slonko1335 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:43
          Nie widzę żadnych przeciwwskazań do spaceru z roczniakeim przy takiej
          temperaturze, więc przy czterolatce się nawet nad takimi rzeczami nie
          zastanawiam ,mam nadzieję, że przedszkolanki też nie będą i wypuszczą dzieci na
          zewnątrz? Szalik, czapkę, rajstopy, rękawiczki i kozaki zakładam a dokładniej
          daję do założenia.
      • diabel.lancucki Re: dziecko i mróz 16.12.09, 17:48
        Niewazne, w jakim wieku jest dziecko, w mrozy wybieram opcje galerii hand
        > lowej na spacer.


        proszę, powiedz, że zartowałaś. spacer w galerii handlowej .... biedne dziecko
    • ola_motocyklistka Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:45
      W tamtym roku wychodziłam, ale z 2,5 latką wtedy. Godzinkę spędzałyśmy na ogrodzie.
      Teraz przyznam się że się nie ruszam, ale to dlatego że mi ciężko, jestem w
      dwupaku, i boję się że na koniec ciąży się wypieprzę (mam dość przygód). Nie
      wiem kto by mnie podniósł....
      Z młodą siedzimy w domu i ma wypas-bajki po pachy.....Chcę wytrzymać do piątku
      do wigilii u niej w przedszkolu i potem chcę urodzićsmile
      W normalnych warunkach bym wyszła.
    • na_pustyni Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:52
      Pytanie z gatunku kosmicznych. No pewnie, że wychodzimy. Btw - chętnie
      zapadłabym w sen zimowy, ale do pracy jakoś dotrzeć trzeba.
      • lejdi111 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 21:57
        na_pustyni napisała

        > Pytanie z gatunku kosmicznych. No pewnie, że wychodzimy. Btw - chętnie
        > zapadłabym w sen zimowy, ale do pracy jakoś dotrzeć trzeba.:


        Do pracy chodzisz z dzieckiem? Pytam o wychodzenie z dzieckiem.
        • gryzelda71 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 22:05
          Tak wychodzę żeby przemieścić się z punktu a do punktu b.Ale nie bawię się w 15
          min dotlenianie.Jak już to na dłużej.
        • na_pustyni Re: dziecko i mróz 15.12.09, 22:06
          Toż to na marginesie było napisane, zainspirowane wypowiedzią jednej z dziewczyn
          o tym, że jak jest minus 5 to sama nie wychodzi. Ale BTW big_grin tak - wychodzę z
          córką do pracy. Do przedszkola ją po drodze odstawiam, pzdr
          • anyx27 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 22:12
            A ty, droga autorko, jak jest poniżej -10st, to nie wychodzisz z domu?
    • maadzik3 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 22:04
      Nawet na 2-godzinna wycieczke po gorach. Byle odpowiednio ubrac.
    • woman-in-the-city Re: dziecko i mróz 15.12.09, 22:28
      Mój przeszło dwulatek wychodzi, ale na szczęscie nie ze mną. Ja potworny
      zmarzluch jestem, do tego mam niskie ciśnienie i cierpię katusze nawet przy -1
      stopniu, nawet jak jestem ubrana jak na Sybir. Syn bardziej odporny, ale tez
      zimna nie lubi, w upały z kolei jestem tylko ja i syn na placu zabaw, reszta
      wymięka big_grin Ciepłolubni jesteśmy ot i co, i lepiej znoszę wysokie temperatury.
      Przepraszam muszę to napisac - nienawidzę zimy.
      • anyx27 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 23:09
        woman-in-the-city napisała:

        > Ja potworny
        > zmarzluch jestem, do tego mam niskie ciśnienie i cierpię katusze nawet przy -1
        > stopniu, nawet jak jestem ubrana jak na Sybir.

        Moje standardowe ciśnienie to 90/60, puls ok.55 i uwielbiam zimę smile
        • mondovi Re: dziecko i mróz 16.12.09, 00:10
          > Moje standardowe ciśnienie to 90/60, puls ok.55 i uwielbiam zimę smile
          mam takie same parametry wink wychodzę z dzieckiem. nie czuję żadnego dyskomfortu
          na mrozie.
      • franczii Re: dziecko i mróz 16.12.09, 00:08
        ja tez nienawidze zimy, nawet tej wloskiej kiedy temperatura zwykle nie schodzi
        ponizej zera, w tych dniach mamy tylko 4 stopnie w dzientongue_out Ale nie potrafilabym
        siedziec w domu, a probowalas sie rozruszac ostrzej na powietrzu? Mnie na
        cisnienie wlasnie ruch najbardziej pomaga, szybki marsz, bieganie z dzieckiem i
        bardzo rozgrzewawink
      • blekitny.zamek Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:03
        women!

        tak z ciekawości zapytam,co ma niskie ciśnienie do mrozu?
        ja też jestem z tych 60/90 i w taką pogodę czuję się 1000 razy lepiej,niż jak
        jest +5 i pada deszcz.
        A z dziećmi oczywiście wychodzę w każdą pogodę,tylko tego ubierania nie lubię.
        • franczii Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:31
          bo niskie cisnienie poteguje odczuwanie zimna, ja tez tak mam.
          • woman-in-the-city Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:44
            U mnie niskie ciśnienie plus kiepskie krążenie powoduje, ze mam ochotę na czas
            zimowy zapasc w sen i obudzic się na wiosnę dopiero smile
            U mnie w rodzinie wszystkie kobiety tak mają, a nie ma ich gratisowo co grzac,
            bo wszystke albo chude albo szczupłe. Moj pech polega na tym, ze żyję nie w tej
            sterfie klimatycznej co powinnam, aaaaaaa. Pocieszam się, że mogło byc gorzej,
            Rosja albo północ Skandynawii i już mi nieco lepiej smile
            • blekitny.zamek Re: dziecko i mróz 16.12.09, 16:28
              To w takim razie jestem nietypowa smile
              może dlatego,że nie jestem zmarzluchem. Moja Mama ma normalne ciśnienie,a
              marznie bardziej ode mnie.

              Ale tak,jak i ty bez zimy mogłabym spokojnie żyć i zimna raczej by mi nie
              brakowało.Ale jak już jest,to staram się znaleźć w niej jakieś dobre strony.
              • kocianna Re: dziecko i mróz 16.12.09, 16:31
                Wychodze, i przedszkole tez wychodzi (teraz jest -22, wczoraj bylo -28). Ponizej
                30 zamyka sie tu szkoly, a co robia dzieciaki? Warstwa kremu na twarz i na sanki smile
          • bazylea1 Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:45
            franczii napisała:

            > bo niskie cisnienie poteguje odczuwanie zimna, ja tez tak mam.

            ano niestety, ja 90/60 mam po mocnej kawie i zmarźlak jestem
            okropny. ale w suchy mróz lepiej się czuję niż jesienią gdy dopiero
            temperatura zaczyna się obniżać - wtedy mam wieczorami dreszcze jak
            przy gorączce.

            a co do tematu oczywiscie ze wychodzimy - do i z przedszkola (w
            przedszkolu dzieci wychodzą do ogródka) a w weekend na spacer/sanki
            itp. martwiłam się o malucha 1-2 miesięcznego kiedy z nim odbierałam
            starszego syna ze żłobka, wtedy przy -11 pojechałam samochodem choc
            było blisko. ale czterolatek to duży chłop smile
    • marghe_72 Re: dziecko i mróz 15.12.09, 23:10
      A czemu nie dłuższy spacer?
      Mróz jest fajny
    • agaguru Re: dziecko i mróz 15.12.09, 23:49
      Wychodzimy. Dwa razy na godzinke-dwie. W poludnie pobiegac, a wieczorem jak jest
      juz ciemno przejsc sie po plazy i poogladac sliczne lampki. Uwielbiamy zime big_grin
    • franczii Re: dziecko i mróz 16.12.09, 00:03
      na 15 minut to by mi sie nawet nie oplacalo szykowac na spacer.
      Ja przy mrozie nie spaceruje bo nie mam takiej mozliwosci ale kiedy przyjezdzam
      do Pl zima to jak najbardziej i to po pare godzin. Synowi nigdy nic z tego
      powodu nie bylo, ze z temperatury dodatniej nagle do ujemnej przeskoczyl. Tylko
      ubieram cieplo siebie i dzieci, rajtki i to wcale nie te cieniutkie, skarpety,
      czapka bo nie lubie marznac wink
      • czar_bajry Re: dziecko i mróz 16.12.09, 00:54
        Tak wychodziłam tylko na dłużej niż 15 min.na tak krótko by mi się nie chciałosmile.
    • monika_a_b Re: dziecko i mróz 16.12.09, 01:42
      Mieszkam w Kanadzie, więc dzieci przyzwyczajane są do wielkich
      mrozów od maleńkości. U nas zima się dopiera zaczyna i takie tam -10
      to pikuś! Jutro ma być między -12 a -20C. tongue_out W północnych
      prowincjach właśnie pobito rekordy: W Edmonton doszło do jakiś -45C
      plus wiatr potęgujący ten mróz. Tam to faktycznie psa bym za drzwi
      nie wypuściła, o sobie czy dziecku nie mówiąc...
      Ubierz dziecko cieplutko i śmigaj na dwór. Dobrze to wam zrobi. wink
      Pozdrawiam,
      Moni
      • ola Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:08
        na spacer, na wycieczke, na narty, na sanki, do przedszkola, sklepu,
        wszędzie... Od urodzenia.

        Zima to zima, prawie 1/3 roku. Po co kisić się przez ten czas w domu?
    • e_r_i_n Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:16
      Rozumiałabym pytanie, gdyby mowa była o -20/-30 stopniach.
      -10 to normalna zimowa temperatura. Odpowiedni strój i miłego SPACEROWANIA, nie
      wietrzenia.
    • deodyma Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:17
      mnie na 15 minut to nawet wyjsc by sie nie oplacalo, bo ledwo bym
      wyszla, musialabum juz wracac.
      gdy moje dziecko mialo 1-2 msc, wychodzilam z nim na dwor, gdy na
      dworzu bylo -14 stopni mrozu.
      • franczii Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:29
        no wlasnie, toz tego ubierania i patulenia byloby wiecej niz samego spacerubig_grin
        • ola Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:45
          jezu

          i wy tak siedzicie tydzień w domu nosa nie wychylając, bo mróz??

          to co wy w tym domu robicie?
          dzieci Wam się nie zanudzą?
          Ja bym zwariowała!
          • franczii Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:52
            a kto pisal ze nie wychodzimy?
            na 15 minut nie wychodzimy.
          • deodyma Re: dziecko i mróz 16.12.09, 10:01

            ola napisała:

            > jezu
            >
            > i wy tak siedzicie tydzień w domu nosa nie wychylając, bo mróz??
            >
            > to co wy w tym domu robicie?
            > dzieci Wam się nie zanudzą?
            > Ja bym zwariowała!



            jak juz wychodze z domu, to nie tylko na 15 minut, bo mi sie to w
            ogole nie oplaca, ale na poltorej godziny np.
            zreszta kiedys byly znacznie wieksze mrozy, niz teraz i zyjemysmile
            wiec coz to jest te -10 stopni?
        • deodyma Re: dziecko i mróz 16.12.09, 09:46
          otoz to.
    • alba27 Re: dziecko i mróz 16.12.09, 10:20
      Wychodzę z dzieciakami zawsze, wyjątkiem była kiedyś zima stulecia -
      20 stopni kilka lat temu, kiedy 3 dni siedzieliśmy w domu bo
      szczypała mnie twarz na mrozie. Przy -10 spokojnie wychodzę na
      godzinę lub dłużej, oczywiście dzieciaki są odpowiednio ubrane,
      spacer jednak dyskwalifikuje duży wiatr, bo to nic przyjemnego jak
      zimny wiatr wieje w twarz. Nie wyobrażam sobie nie wychodzić na dwor
      się dotlenić, codzienny spacer jest u nas obowiązkowy, dlatego
      dzieciaki mam zahartowane.
    • w_miare_normalna Re: dziecko i mróz 16.12.09, 12:08
      K. pracuje, sama jestem z dzieckiem w domu, a na zakupy trzeba
      wylecieć, więc moją 18 miesięczną młodą biorę ze sobą.
    • orissa Re: dziecko i mróz 16.12.09, 12:45
      lejdi111 napisała:

      > Powiedzcie mi czy z dzieckiem 4 letnim wychodzicie na dwór gdy na dworze jest
      > ok -10 mrozu? Nie mam na myśli długiego spaceru a raczej 15 minutowe dotlenieni
      > e.

      Wychodzę, ale na dłużej niż 15 minut.
    • an_ni Re: dziecko i mróz 16.12.09, 12:53
      w zyciu! nienawidze zimna, gdybym mogla sie ubrac w cos lekkiego,
      ale dajacego cieplo jak 5 kozuchow, miec ogrzewane buty i rekawiczki
      jak termofor oraz zaslonic po same oczy zeby znowu nie popekaly mi
      naczynka na policzkach to moze bym polubila spacery po mrozie
      co do tego niskiego cisnienia - to raczej zle krazenie, a nie sam
      poziom cisnienia daje takie efekty - mnie cieplo bylo tylko w ciazy
      i podczas karmienia, a to byla zima 2006 - ostatnio najzimniejsza i
      wtedy moglam biegac bez rekawiczek nawet i z rozpieta kurtka
      a w domu sie nie nudze, nie znam pojecia nudy, i moje dziecko tez na
      szczescie sie nie nudzi - zawsze sobie cos wymysli do zabawy. na
      dworze w mroz, bez sniegu to sie nudzi, bo chodzenie / bieganie jest
      nudne
      jedyny minus to brak zahartowania
    • sylwia131086 Re: dziecko i mróz 16.12.09, 13:32
      Ja z 8mc wychodziłam całą zeszłą zimę. Nie pamiętam jakie były
      tempetarury ale bywało na pewno ok -15. Od października do kwietnia
      nie był ani razu chory. Co prawda ile ja się nasłuchałam od mojej
      mamy i siostry jaka to jestem nieodpowiedzialna i bezduszna, że
      takie maleństwo na dwór ciągam. W połowie zimy dały sobie spokój.
      Dziś jest -5, synek ma 20mc a jak z nim wychodziłam to znowu
      usłyszałam "litanię" od mojej mamy a siostra 5 letniego syna nie
      chciała z nami póścić. Pocieszam się tym, że jeszcze z 1,5 mc i
      znowu dadzą spokój z gadaniem.
      Oczywiście buźkę nasmarować rajstopy, jemu w tym wieku uda się
      jeszcze kombinezon założyć, czapka, szalik, rękawiczki i do przodu smile
    • migotka-2 Re: dziecko i mróz 16.12.09, 14:10
      U mnie teraz to bajka, bo starsze samowystarczalne, więc tylko jedno
      wyprowadzam. Od przyjścia ze szpitala w grudniu, codziennie min 1,5h
      jak ładnie to właściwie całe dnie, jak mróz tak jak dzisiaj u nas ok -4
      to dwa raz po 1h. Młody zahartowany, i domaga się spacerów. Źle wspominam
      wyprowadzanie starszych, właściwie nie tyle wyprowadzenie, co ubieranie jedno
      już spocone a drugie jeszcze nie ubrane. Ale jak się nauczyłam jak to
      organizować to dałam radę.
    • wespuczi Re: dziecko i mróz 16.12.09, 15:33
      ja bym wychodzila bo lubie zimno.
    • myszimalina Re: dziecko i mróz 16.12.09, 17:28
      Nie wiem na ile to jest prawda ale wydaje mi się, że w każdym
      regionie Polski zimno odczuwa się inaczej. Ja nienawidzę zimna oraz
      upałów. Tu gdzie mieszkam może być nawet -1 a dla mnie to horror
      wyjść wtedy na dwór. Gdy byliśmy zimą w górach -13 nie robiło na
      mnie wrażenia i mogłam śmigać bez czapki i dodatkówsmile.
    • przeciwcialo Re: dziecko i mróz 16.12.09, 17:29
      Niezaleznie od pogody wychodzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja