agawnuk78 22.01.10, 00:01 Mam pytanie ile wasze 1,5 roczne maluchy spędzaja czasu przed telewizorem oglądając bajki? Bo mój synek oglada ok 2 godz. dziennie i nie wiem czy to nie za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agawnuk78 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 00:06 I jeszcze jedno, które bajki najbardziej uwielbiają wasze dzieci. Chodzi mi o konkretne tytuły. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 00:17 Półtoraroczniak 2 godziny przed tv? I on tyle wysiedzi? I skupi się? Nie jestem przeciwniczką, wiele razy bajki ratowały mi życie Tak się składa, że im więcej mam pilnej pracy w domu, tym dzieci mają więcej spraw do mnie, wtedy bajka pomaga Moja 2 latka właśnie uwielbia "Świat przyjaciół Myszki Miki". Także różne "proste" kreskówki. I takie z narratorem, mówiącym do dzieci. Synek w jej wieku lubił Teletubisie, ona nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
agawnuk78 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 00:40 No właśnie mój synek od jakiegoś czasu uwielbia oglądać bajeczki. I naprawdę czasem ogląda je ok 2 godz. Oczywiście czasem odchodzi na chwilkę , ale jak tylko zaczyna się coś ciekawego dziać , natychmiast siada i ogląda zpowrotem.Jego ulubione to: Traktor Tom, Noddy i Moi przyjaciele Kubuś i Tygrysek(czyli kubuś puchatek Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 01:16 Znamy te bajeczki. Tylko przygotuj sie na ostrą krytykę. Dziś pewnie większość śpi, ale jutro Ci się oberwie za te 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
karola-1480 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 01:31 Moja córka w tym wieku ogladała może z 15 min dziennie, teraz ma 2 latka i 3 mce i oglada roznie, czasem wlasnie 15 min dziennie, a czasem do godziny(licząc łącznie, bo ogląda krótkie bajeczki). To zależy od dnia czy spedzamy go bardziej aktywnie, czy wychodzimy gdzieś...A króluje u nas świnka peppa, bob budowniczy i olinek okrąglinek. Myśle ze 1,5 roku dziecko i dwie godz ogladania to stanowczo za dużo. Moja siostra(8 lat) miała kiedys problemy neurologiczne właśnie przez tv i po ograniczeniu do 30 min dziennie przeszło jej. Tv to jest bardzo silny bodziec, ruch, dzwięk, kolory... pewnie dlatego dzieciaki tak to lubią Odpowiedz Link Zgłoś
silje78 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 08:23 u nas różnie. ale maksymalnie 1 godzinę i to rano. co do bajek to zależy o której wstajemy. jak przed 7 to ogląda "sekretny świat misia benjamina", "magiczna karuzela"-to mniej lubi. jak wstajemy później to ogląda dwa odcinki "klub przyjaciół myszki miki". lubi też popatrzeć na noddy'ego i hoobsy. dwa razy obejrzała cały film, ale to był garfield, a to jest mały zwierzolub. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 08:38 Mój szesnastomiesieczniak nie ogląda bajek wcale, nie widzę potzreby żeby mu je włączać, czasami pogapi się jak starsza siostra ogląda ale zwykle nie dłużej niż 2-3 minuty. Starsza w tym wieku oglądała jeden odcinek Reksia, jako póltoraroczniaczka krótsze odcinki teletubisiów. Moim zdaniem 2 godziny to stanowczo za dużo, moja czterolatka ogląda Wieczorynkę, czyli ok. 20 minut dziennie, no w dni wolne albo jak w domu jest chora to i w ciągu dnia jej ze dwa razy włączę na jakieś 5-10 minut i uważam, że to wystarczy w zupełności, w przedszkolu na szczęście nie maja telewizora. Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 08:51 Ok 30 minut, bo bajek nie lubi. Jak jest jakiś film przyrodniczy to posiedzi przez całość, czyli 1-1,5 h. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 09:10 Mój ma limit 30 min. ale czasami ma dwa limity jak matka ma duuużo spraw na głowie Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d 2 godziny?? prowokacja?? 22.01.10, 09:34 trzeba miec niezle napukane w glowie, zeby poltoraroczne dziecko na 2 godziny przed tv parkowac... ty oddaj lepsj dziecko do zlobka , na lepsze mu to wyjdzie. pobawi sie z dziecmi, porusza..a nie przed tv siedzi... moj maluch nie oglada wogole..nawet minuty dziennie.... ma 15 miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz camel_3d 22.01.10, 10:04 Karmelku ja Cię proszę.. naprawdę.. W PL żłoby są ciut inne niż w DE, to raz. Dwa, dostac sie do żłoba to cud nadnarwiański (Kluby są płatne i nie każdego stać). Trzy, pisałeś, że wracasz ok 17 a syn zasypia o 19, więc to zrozumiałe, że nie puszczasz mu bajek, bo NIE MASZ KIEDY. Matka, która siedzi z dzieciem 12h. to i z nim się bawiła i czytała, i spacerowała i sprzątała i jadła i 2h. bajki oglądało i jeszcze jest kuuuupa czasu! Więc przemyśl swoje słowa z 55x zanim chlapniesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: camel_3d 22.01.10, 11:42 odbieram malego o 16... i faktyzcnei zostaja mi tylko 3 godziny. masz racje. nie wiem jakie sa zlobki w pl..ale przeciez karaluchy po dzeiciach nie biegaja i dzieci w kupach nie leza... co jest zlego w polskich zlobkach? tu tez nie sa darmowe..placi sie w zaleznosci od zarobkow. Moja kolezanka za panstwowy zlobek buli 360€ miesiecznie. Czekac terz czasem trzeba kilka miesiecy i odmeldowywac sie co miesiac, ze ciagle sie kandyduje. Sam zapisalem malego miesiac po porodzie... a zaczal chodzic w wieku 10 miesiecy do zlobka. Tak wiec swoje tez odczekalem. Jasne, ze matka nie moze non stop sie maluchem zajmowac... dlatego proponuje zlobek..mnogla pomyselc o tym wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: camel_3d 22.01.10, 11:48 CytatJasne, ze matka nie moze non stop sie maluchem zajmowac... dlatego proponuje zlobek..mnogla pomyselc o tym wczesniej Kamel, w Polsce nie ma zapisów do placówek państowych "wcześniej". Podanie składa się w marcu/kwietniu, aby dziecko od września mogło uczęszczać i przyjmują, albo nie. Nie ma list kilkuletnich - praktykuje się to ponoć w prywatnych. Niemniej mimo tego, że mój 1,5-roczny syn nie chodził do żłobka (a ja miałam na stanie jeszcze 3-miesięczną jego siostrę), to TV nie oglądał wcale, bo nie lubił - czyli jednak da się 12h z dzieckiem spędzać bez sadzania go przed tv i nie umrzeć. Ale nie potępiam tych, co sadzają - każdy ma swoje sposoby. Chcę tylko powiedzieć, że nawet bez żłobka itp. nie ma co dramatyzować i twierdzić, że niewykonalna jest 12h opieka bez posadzenia przed ekranem. Jest wykonalna. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: camel_3d 22.01.10, 11:59 > Ale nie potępiam tych, co sadzają - każdy ma swoje sposoby. Chcę tylko > powiedzieć, że nawet bez żłobka itp. nie ma co dramatyzować i twierdzić, że > niewykonalna jest 12h opieka bez posadzenia przed ekranem. Jest wykonalna. Zimą (dziś -20 u nas..) można dostać zajoba Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: camel_3d 22.01.10, 12:03 CytatZimą (dziś -20 u nas..) można dostać zajoba Owszem, to była zima. Owszem, można dostać. Ale przy dwójce nie miałam czasu dostawać zajoba Bo ja generalnie od jakiegoś czasu wychodzę z bardzo niefajnego założenia, z powodu którego zaraz zaczniesz się ciskać jak zwykle - że wszelkie matczyne, a co za tym idzie - dziecinne zajoby biorą się z braku odpowiedniej organizacji oraz z nudy, która to nuda przeważnie wynika z braku odpowiedniej organizacji Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: camel_3d 22.01.10, 12:21 JA mam najlepszą organizację jak jestem w pracy Potem wychodzi różnie. Wracam ok 13 a mąż o 14.30 i w tym czasie pomiędzy jest właśnie miejsce na bajkę synka, bo chcę się przebrać, zjeść, coś mężowi i dzieciowi zrobić.. Lub po prostu klapnąć Ok 15 jestem już po kawce i pełna energii i chciałabym gdzieś z młodym ruszyć a tu -20 O_o A ja sama z lekkim adhd więc mnie nosi od 15 do 20 układać popierdółki. Więc się ganiamy, fikamy, rzucamy piłkami.. a po 1h. przychodzą sąsiedzi I znowu ja buduję LEGO- on rozwala. Ja pokazuję zwierzęta na lapie on wydaje dźwięki. No ale wieje nam nuuudą Z tatą wychodzą nawet w -15 na 30 min. (mi życie miłe!) to mam czas ogarnąć to co już nabroiliśmy. W weekendy i jak mamy obydwoje czas to jedziemy do hali zabaw (ale na drugim końcu miasta jest położona więc jedziemy i 40 min. w 1 stronę więc czasami młody zasypia). Czasami jedziemy do galerii i tam wypożyczamy samochód jeżdzący i łazimy jak debile O_o ale młodzian cały szczęśliwy. W 2 galeriach są też małe kryte place zabaw, ale w taką pogodę na 3m2 jest tam ze 25 dzieci (połowa bez rodziców, więc jak Twojego leją czy popychają to możesz sobie pogadać..) Kluby Malucha mają full i nie biorą dzieci na godziny. Więc fakt. Staram się jak mogę. I 30 min. bajki dziennie to żart, a nie zrycie dziecku psychy. Odpowiedz Link Zgłoś
lenama_2008 leneczkaz 22.01.10, 21:48 generalnie popieram to co napisala mama_kotula - czyli, ze jak sie chce to mozna dac rade tak zorganizowac dziecku dzien, zeby nie potrzebowalo tv (jezeli ma sie taki model wychowawczy). oczywiscie dzieci maja rozne potrzeby i temperamenty - tym spokojniejszym wystarczy czytanie, budowanie z klockow, rysowanie, malowanie, lepienie z plasteliny, jezdzenie samochodami, rzucanie pilkami albo poduszkami, puszczanie statkow na wodzie, wspolne gotowanie z rodzicem... inne potrzebuja wyszalenia sie w salach zabaw - wszystko jest do zorganizowania bez tv. przy okazji - leneczkaz - czy ja dobrze rozumiem tresc Twojej wypowiedzi...? wracasz z pracy o godz. 13 i stesknionemu dziecku oferujesz bajki w tv w imie wlasnych spraw typu "kawka", "klapniecie"? nie realizujesz tych potrzeb w trakcie np. dziennej drzemki syna albo w czasie obecnosci meza, czyli juz 1.5 godziny pozniej...? czas kiedy Twoje dziecko oglada tv wykorzystujesz na wlasny posilek albo gotowanie - dlaczego nie jesz i nie przygotowujesz posilkow wspolnie z dzieckiem? - jedzac wspolnie dajesz przyklad a gotujac wspolnie dajesz frajde wieksza niz bajki tv. jezeli wracasz o godz. 13 a o godz. 15 jestes gotowa do zajecia sie dzieckiem, to znaczy, ze oglada bajki 2 godz. ile wiec do wieczoru zostaje Wam wspolnego czasu? nie zebym sie wtracala, ale chodzi o to, ze tv jest "usadzaniem" dziecka, ogranicza wiec jego energie (siedzi przed tv i nie rusza sie). zdecydowanie nie mozna tego porownywac ze spacerem (to zupelnie inny poziom aktywnosci) i oferowac tv bo nie ma spaceru - a taki powod podajesz. nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: leneczkaz 22.01.10, 21:58 Cytatwracasz z pracy o godz. 13 i stesknionemu dziecku oferujesz bajki w tv w imie wlasnych spraw typu "kawka", "klapniecie"? Ja jestem to w stanie zrozumieć - doskonale rozumiem, że po intensywnej pracy trzeba przestawić sie na tryb "domowy", czyli właśnie "klapnąć" i wypić kawę, ale 2 godziny takiego przestawiania? Przez 2 godziny to ja zdążę wypić jakieś 6 kawek i ugotować 3 obiady dla mnie i męża. Oczywiście, co kto lubi. Ale z wypowiedzi Leneczki wynika, że ona przez 2 godziny kawkuje, odpoczywa i się przestawia na tryb domowy, a dziecko ma wtedy "czas na tv" - czyli oglą∂a 2 godziny? A wcześniej pisała, że ogląda mniej. Coś niespójnego się wkradło Odpowiedz Link Zgłoś
lenama_2008 Re: leneczkaz 22.01.10, 22:56 mama_kotula napisała: > > Ja jestem to w stanie zrozumieć - doskonale rozumiem, że po intensywnej pracy trzeba przestawić sie na tryb "domowy", czyli właśnie "klapnąć" i wypić kawę sorry za zlosliwosc, ale o jakiej intensywnej pracy mowimy, po ktorej musi odpoczywac przez 2 godz...? jezeli dziewczyna jest w domu o godz. 13 po pracy, to znaczy, ze skonczyla ja jeszcze wczesniej. chyba, ze pracuje na nocna zmiane i wraca do domu zrypana, ale wtedy pisalaby o potrzebie wyspania sie. nadal uwazam, ze wszysto co opisala bylaby w stanie zrobic wspolnie z dzieckiem z pozytkiem dla niego (lacznie z kawka i klapnieciem). Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: leneczkaz 22.01.10, 23:02 Myślę, żę nieco przesadzasz. Po pierwsze, nigdzie nie napisałam, że musi odpoczywać przez 2 godziny, wręcz przeciwnie - pisałam, że chwila odpoczynku po pracy należy się jak psu zupa, ale 2h to przegięcie. Po drugie, każdy ma inne potrzeby. I nawet po pracy na pół etatu może potrzebować chwili odpoczynku, choćby po to aby uspokoić myśli i przestawić się z trybu "pracownik" na tryb "matka", choćby po to, aby wziąć prysznic, przebrać się w domowe ciuchy i rozgrzać gorącą herbatą. Tyle, że chwila to nie 2h. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz lenama & kotula 23.01.10, 09:29 Widzę, że muszę rozpisać każdą sek. od przyjścia do domu. Więc wracam ok 13. Mój syn wtedy wstaje albo dosypia z 15 min. W tym czasie mama zdaje mi sprawozdanie z tego co syn robil i jadł i sobie chwilke rozmawiamy jeśli obiad dla małego jest zrobiony przez mamę. Jeśli nie to mu zaczynam coś gotować albo podgrzewam słoik. Ok 13.30 syn wstaje i je.. Po 15-20 min. dostaje deser (jakieś tam rodzynki i cheeriosy) i siada przed bajką. Ogląda jeden odcinek 'KPMM'. Ok 25 min. I tu jak jest zrobiony obiad jakimś cudem to piję kawkę a jak nie to szykuję obiad. O 14.30 przychodzi mąż i jemy obiad. Ok 15 jesteśmy już po obiedzie, kawie, bajce gotowi na resztę dnia .. uf A jeśli chodzi o odpocyznek. No sorki ale wstaję o 6-tej, robię śniadanie, ubieram syna, ogarniam dom, szykuje się. O 8-mej wychodzę i mimo, że nie pracuję w kamieniołomach to pracuję główką, czasami mam duże projekty gdzie muszę kontaktować się z toną ludzi, wymyślać strategie, kampanie.. Potem nagle to uciąć, dojechać do domu i to co wyżej. Ja potrzebuję chwili odpoczynku, choć nie codziennie moge sobie na nią pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
lenama_2008 Re: lenama & kotula 24.01.10, 13:19 leneczkaz napisała: > pracuję główką, lenaczkaz - glowke to ma Twoje dziecko, Ty mozesz miec glowe na karku (okreslenie 'glowka pracuje' zle mi sie kojarzy), ale powaznie mowiac - rozumiem potrzebe odpoczynku, ja tez pracuje zawodowo (mam nielimitowany czas pracy, rozliczam sie z zadan), dodatkowo mam w ciagu dnia telefony zawodowe i czasami przydalby sie kwadrans wolnego. uwazam jednak, ze mozg malego dziecka nie jest dostosowany do tv i wole szukac innych zajec, ktore wciagnal mojego Mlodego jesli potrzebuje zwolnic tempo. chce zwrocic uwage na 2 rzeczy: 1. w czasie wiekszych spotkan rodzinnych obserwuje jak czesc dzieci bawi sie wspolnie a czesc chce ogladac bajki - i mysle ze smutkiem, ze te wlepione w tv dzieci tak zostaly nauczone spedzania czasu, tzn. nie zostaly nauczone jak i w co sie fajnie bawic. 2. 'ukladanie nudnych popie...k' (jak pisze leneczkaz) to tak naprawde naturalny etap edukacyjny, czyli 'pokaz mi mamo jak to sie robi' - w tym celu maluch musi setki razy rozwalic cos (wtedy zwykle dla mamy wieje nuda). od kilku miesiecy moj Mlody (ma teraz 19m) namietnie bawi sie klockami lego duplo - tez sie nudzilam budujac setki mostow, domkow, garazow rozwalanych przez Mlodego... az ktoregos dnia zaskoczyl mnie i sam zbudowal wieze. odtad potrafi siedziec naprawde dlugo i sam budowac. co jakis czas odkrywamy takie zajecia, ktore Go maksymalnie wciagaja (np. wkladanie do szczotki wlaczonego odkurzacza po 1 igle z dywanu albo szukanie wszystkich samochodow w grubej ksiazce) i moge w tym czasie zrobic niemal wszystko. w ciagu dnia Mlody robi ze mna wiele - sprzata, gotuje, wstawia pranie - czasami nie zdazy przed drzemka nawet dobrze pobawic sie swoimi zabawkami (jezdzimy takze na zajecia muzyczne i basen - zastepuja brak spaceru w b.mrozne dni). chce przez to powiedziec, ze musimy sie napracowac, zeby nasze dzieci wiedzialy w co i jak sie aktywnie rozwijajaco bawic, wtedy powoli bedziemy zyskiwaly coraz wiecej czasu na realizacje wlasnych potrzeb. przy okazji dziecko uczy sie takze, ze musi czasem znalezc sobie samo zajecie, bo matka robi cos innego niz tylko aktywnie uczestniczy w jego zabawie (moze albo zrobic cos samo albo przylaczyc sie do zajecia mamy - np. gotowania). wg mnie tv temu nie sprzyja, uczy biernego spedzania czasu (przyklad z moich spotkan rodzinnych) - takie jest przynajmniej moje zdanie, ale oczywiscie kazda z nas organizuje czas malucha wg potrzeb wlasnej rodziny. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: lenama & kotula 24.01.10, 20:05 A już myślałam, że mnie pojedziesz, a tu tak ładnie Więc odpisuję. uwazam jednak, ze mozg malego dziecka nie jest > dostosowany do tv i wole szukac innych zajec A ja uważam, że 30 min. bajek lub programów przyrodniczych dziecku nie szkodzi. Sprawa raczej osobista. 'ukladanie nudnych popie...k' (jak pisze leneczkaz) to tak > naprawde naturalny etap edukacyjny, czyli 'pokaz mi mamo jak to sie > robi' - w tym celu maluch musi setki razy rozwalic cos (wtedy zwykle > dla mamy wieje nuda). od kilku miesiecy moj Mlody (ma teraz 19m) > namietnie bawi sie klockami lego duplo - tez sie nudzilam budujac > setki mostow, domkow, garazow rozwalanych przez Mlodego... az > ktoregos dnia zaskoczyl mnie i sam zbudowal wieze. Syn bawi się rano 5h. z babcią a po południu drugie tyle z nami. 30 min. bajki to kropla w morzu. Dziś np. budowaliśmy z klocków drewnianych i M. ułożył wieżę bodajże z 5 klocków, wprawiając mnie w osłupienie, bo do tej pory tylko burzył. Duplo mamy zestaw ZOO i potrafi złączyć kilka kloców na zasadzie 'pchaj i wciskaj z całej siły a nóż się uda' Za to kocha rozłączać i burzyć. co jakis czas odkrywamy takie > zajecia, ktore Go maksymalnie wciagaja (np. wkladanie do szczotki > wlaczonego odkurzacza po 1 igle z dywanu albo szukanie wszystkich > samochodow w grubej ksiazce) i moge w tym czasie zrobic niemal > wszystko. Zajęciem które wciąga mojego syna na dłużej jest samodzielne przeglądanie książeczek. Ma ich ilości hurtowe (obecnie na fali Pinokio z ruchomymi elementami na sznurku i rzepy oraz z okienkami..) w ciagu dnia Mlody robi ze mna wiele - sprzata, gotuje, > wstawia pranie nie gotuję z dzieckiem. nie potrafię go trzymać i obierać ziemniaków a on na dole stać nie chce, na krześle siedzieć też nie, a jak obieram na podłodze ro mi wykrada obierki i roznosi po kątach Sprzątamy czasem razem ale raczej jest tak, że ja sprzątam a on 'sprzata' to co ja sprzatnęłam więc na koniec stan jest taki sam jak był na początku Pranie wstawiać uwielbia a szczególnie przełączyć program w środku prania O_o jezdzimy takze na zajecia muzyczne i > basen - zastepuja brak spaceru w b.mrozne dni chodziliśmy na zajęcia ale straciliśmy zapał w te mrozy i ciemności (młody zasypiał w drodze). basenu dla dzieci nie ma. Chodizliśmy na Gołębiewski ale jego czystość bywa.. różna wg mnie tv temu nie sprzyja, uczy > biernego spedzania czasu (przyklad z moich spotkan rodzinnych) - > takie jest przynajmniej moje zdanie W mojej rodzicie tV było dozowane. Oglądałm wieczorynki. Nie mieliśmy dłuuuuuuugo kablówki ani bajek VHS. Zabronione były Smurfy i Gumisie co znacznie ograniczało mój repertuar bajek. Mimo tego lubię TV ale wybiórczo. W rodzinie męża na codziennie i na święta rano włącza się TV a w nocy wyłącza. Tyle, że oni ze sobą nie rozmawiają do TV ratuje sytuacje. U mnie to typowo 'włoska rodzina'. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: lenama & kotula 25.01.10, 02:14 He, ja moją z wieży przeszkoliłam przed neurologiem cztery umie ułozyć przy piątym to niestety już się wali. I tak w szoku jestem bo ona klocki miewa w poważaniu zazwyczaj, a starsza poniekąd od Twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: camel_3d 22.01.10, 14:30 leneczkaz, ja tez ciagle z dzieciem, ale bajek nie oglada wiem, sa rozne dzieci i rozne mamy, ale wg mnie tv to tylko pojscie na latwizne Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: 2 godziny?? prowokacja?? 22.01.10, 10:40 Camel, ja nie wiem, czy Ty masz ostatnio jakieś problemy, czy Ci czegoś brakuje i musisz na forum odreagować, ale w ciągu kilku ostatnich tygodni już kilka razy zauważyłam, że każdy, kto myśli inaczej niż Ty ma nie po kolei w głowie. Szkoda, kiedyś całkiem mądrze pisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 godziny?? prowokacja?? 22.01.10, 11:45 nie..czemu ma nie pokolei w glowie. bez przesady. zawsze uwazalem ze parkowanie dzieci przed tv jest idiotyzmem, a juz parkowanie poltorarocznego malucha to czysta glupota. Laneczka ma racje, ze mama, ktora siedzi z maluchem musi tez miec czas na sprzatniecie, ugotowanie itd... i dlatego napisalem ze powinna dzeicia do zlobka oddac. Nie wiem jakie sa zlobki PL, ale przypuszczam, ze nie jest to koszmar z ulicy wiazowej i nikt tam dzeici nie katuje. A mialaby 3-4 godziny wolnego, dziecku tez by to na lepsze wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: 2 godziny?? prowokacja?? 22.01.10, 11:55 No może i nie katuje, ale dostac się do takiego żłobka, państwowego, jest własciwie niemozliwym. A jeśli matka nie pracuje, to w ogóle nie ma co marzyc nawet o państwowym żłobie. Bo państwowych żłobków w PL jest dużo dużo za mało - rokrocznie media trąbia o tym w porze zapisów, pokazuja kolejki rodziców ustawiające się na zapisy dzień wczesniej (jak za komuny - sa ludzie, którzy w kolejce czekaja całą noc, by rano być pierwszym, by sie udało) i nadal żłobków brakuje i już. A prywatne sa różne - nasz, tzn. ten, do którego chodzi czasem moje dziecię, jest fajny akurat. Tyle że żłobek prywatny to 800-1200 pln miesięcznie. Wielu osób w PL nie stac na to. I zostają bez wyjścia - państwowy niedostepny, na prywatny brak środków. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: 2 godziny?? prowokacja?? 22.01.10, 19:47 > No może i nie katuje, ale dostac się do takiego żłobka, państwowego, jest > własciwie niemozliwym. pochodzę z małego powiatowego miasta - tam nie ma żłobka wcale. ani klubu malucha.więc oddanie dziecka do żłobka nie jest takie łatwe. Odpowiedz Link Zgłoś
maminka82 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 09:43 Mój synek też mniej więcej tyle ogląda (kiedy mam awaryjną sytuację, wtedy ciut więcej niestety). Generalnie jednak staram się nie przekraczać 2 godzin. I zazwyczaj jest to Uszatek. Bardzo dużo się od niego nauczył słów i nowych sytuacji, więc jakoś to sobie usprawiedliwiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaklis Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 09:54 też uważam że to dużo za dużo.syn ma 17 m-cy i prawie w ogóle nie ogląda bajek.wyjątek stanowi Jego ubieranie(bardzo tego nie lubi, więc włączam bajke, On ogląda a ja Go w międzyczasie ubieram). Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 09:57 gdy miał 1,5 roku w ogóle go baki nie interesowały. teraz ma 3,5 i ogląda rano jak wstanie 15min i jakąś na dobranoc. najbardziej lubi mio mao i oswalda na na jim jam oraz agenta oso na disney channel. Odpowiedz Link Zgłoś
maks_olo Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 10:22 mój starszy synek ma często bajki włączone, ale to nie znaczy, że je ogląda.... po prostu jak wyłączę TV i nie słyszy głosu, to zaraz mu nie pasuje, ale to chyba jest słuchanie bajki wyjątkiem jest SPORTAKUS no i lubi ulicę sezamkową... nie widzę w TV zła koniecznego, ale trzeba reagować, kiedy dziecko traci kontakt... Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 10:30 bajki włączane są częściej i na dłużej- dla starszaka, któryw sumie ogląda ich 2-3 godzinny dziennie- i to nie zawsze, czasem nawet wieczorynki nie uświadczy... mała lubi TYLKO teletubisie, mówi,że inne bajki są brzydkie. ale ogląda je(w sensie, siedzę i patrzę grzecznie) tylko "podłączona do" inhalatora. gdy siedzieć nie musi, bajka leci a ona biega i ew. słucha... może jak masz takie spokojne dziecko,że 2 godziny w tym wieku wmiejscu potrafi usiedzieć to lepiej książeczki z nim poczytaj? starszak dzięki temu BARDZO szybko mówić się nauczył... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 11:47 e > może jak masz takie spokojne dziecko,że 2 godziny w tym wieku wmiejscu potrafi > usiedzieć mysle, ze to chodzi o dzienny czas..a nie w jednym ciagu. Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 12:32 może masz racje, ale uwierz są dzieci które tak potrafią... starszak miał 14 miesięcy i całymi dniami siedzieliśmy i "czytaliśmy" książeczki.... w wieku 1,5 roku gadał lepiej niż nie jeden 3latek...taki paradoks bo podobno chłopcy lekko opóźnieni są... ale on był spokojnym dzieckiem..dostawał stos książek, siedział na kanapie i oglądał... patrząc na małego żuka sama sobie nie wierzę,że istnieją takie dzieci i cxzasem mam wrażenie,że pamięć płata mi figle Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 12:49 amoj ma prawie 15 i nie mowi praaiw nic tylko ze podobno te dwujezyczne zaczynaja pozniej... na razei swietnie mu wychodzi TATA w srodku nocy..kiedy mu si enie chce spac. Odpowiedz Link Zgłoś
malwisul Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 14:20 moja mala tak z 3 razy w tygodniu oglada "Madrego Malucha" po jednym odcinku, czyli 40 min. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 23:19 A to jest to co dzieczyny na wcześniakach polecały? Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 09:33 Mądry maluch doprowadza mnie do śmiechu w 1 zdaniu ("zwierzęta): "krowa ma 2 żółądki" ... "to rogi u żyrafy to .. yyyy umożdżenie?" "stado ryb to ławica" Od jakiego wieku są te 'bajki'? Bo raczej mój 15-sięczny syn nie wie co t żołądek ani ławica.. BE jest rewelacyjny i dostosowany do wieku który sugerują na opakowaniu.. MM jest ciężki ;p Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 13:07 To jakiś bzdurny program - krowa nie ma dwóch żołądków. Radzę weryfikowac treści włączane dziecku, bo potem się bzdur nauczą. Nie wystarczy zasugerować się tym, że bajka nosi tytuł "mądry maluch". Odpowiedz Link Zgłoś
malwisul Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 15:41 wybacz ale ty mowisz o calej serii, ja ZWERYFIKOWALAM serie i powybieralam te ktore uznalam za najlepsze, corka za to wybrala z tego jeszcze dokladniej i wybrala sobie "a ku ku" ktore to wprost uwielbia, a ja nie mam nic przeciwko i nie widze tam niczego bulwersujacego.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 15:55 Filmy podają błędne informacje. Skoro ta seria z założenia ma być edukacyjna w taki czy inny sposób, nie ma prawa znaleźć się w niej informacja, że, cytuję za Leneczką, "krowa ma dwa żołądki". Dla mnie takie błędy dyskwalifikują film/bajkę, nawet dla tak małych dzieci. I, jeśli popełnia się tak podstawowy błąd, to, nie znając serii, mogę się spodziewać że tych błędów jest więcej. W kreskówce te krowy mogą nawet fruwać i śpiewać arie operowe, natomiast od filmu edukacyjnego wymagam nieco więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 19:59 Wiesz dla mnie chwilowo nie jest ważne to czy info. jest mniej czy bardziej prawdziwe ale fakt, że ma niby być dla dzieci od 1 r.ż. Co dla dziecka 12 miesięcznego mówi fakt, że krowa ma 4 żołądki, ryby pływają w ławicach a jeleń ma poroże O_o Nie wiem, czy miałaś kiedyś możliwość oglądać Baby Enstein. Jest zrobione w taki sposób, żeby bawić dziecko ale także przekazywać wiedzę. Tu walą faktami na poziomie 4 klasy podstawówki a niby dla dziecka rocznego... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 21:02 Mi to lata, Leneczko, bo ja nie wymagam od bajek/filmów, aby edukowały niemowlę czy roczne dziecko. I przyznam, że śmieszą mnie wszelkie serie "baby einstein", "mądry maluch" i tym podobne, przeznaczone dla dzieci w wieku 12 miesięcy, konstruowane przez sztab psychologów i innych specjalistów, aby uspokoić sumienia matek które sadzają roczne dziecko przed TV, że niby to sadzanie to w imię edukacji, a nie tego, aby matka miała spokój Ale jak bym wymagała, tak jak Ty i Malwisul, to bym wymagała wiedzy konkretnej i bez błędów. Nie widzę również problemu aby roczniakowi wprowadzić słowa takie jak "poroże" czy "ławica". Dla roczniaka "poroże" to takie same słowo jak "ręka". To dorosłym się wydaje, że będzie dla niego za trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 10:00 Wiesz.. Ja włączałam BE bo było oznaczeni 6m+ i żadna inna bajka takiego nie miała. Puszczałam małemu po troszkę tak od 10 m-ca (po 5 min.) i po czasie okazało się, że on nie chce, żadnych animowanek (w BE jest puppet show) tylko coś na styl programu o zwierzętach połączonego w ww puppetami. Mądry maluch wieje nudą (mam tylko zwierzęta, więc może reszta jest ok).. W BE pokazuje się zwierzęta, nazywa je i dźwięki które wydają a potem są już tylko obrazy.. W MM to opowieść jak z lekcji biologii. I to sprzed 15 lat co najmniej.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 12:08 CytatJa włączałam BE bo było oznaczeni 6m+ i żadna inna bajka takiego nie miała Jak sądzisz, dlaczego tylko 1 program/bajka jest oznaczona 6m+? Dlaczego nie ma ich więcej, skoro są tak rozwijające i aż tak edukacyjne, dopasowane do wieku dziecka i tak dalej? No bo jeśli to jest takie dobre i tak dobrze na dziecko wpływa, to powinno być tego więcej, tych bajek otagowanych 6m+. A nie ma. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
malwisul Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 13:15 mi to za przeproszeniem "wisi" czy "madry maluch" jest edukacyjny czy nie, ja puszczam malej akurat "a ku ku" bo to uwielbia a bajki animowane ja nie interesuja... w "a ku ku" sa rozne rymowanki, spiewanie itp. i moja mala pokazuje np. cii (palec przy buzce i mowi przy tym ciiii, ciii, ciii) tak jak pokazuja tam dzieci, klaszcze razem z nimi i tym podobne a nauki tam zadnej nie ma jako takiej, tylko zabawy dzieci, co moja mala uwielbia ogladac... Nie mowie ze sie nie ciesze, jak mam przez caly dzien ta chwile dla siebie, ale i tak korzystam z niej tak z 3 razy w tyg. jak mala sie wszystkim innym nudzi, albo jak ja mam cos do zrobienia, lub chce przez chwile odsapnac (z tym ostatnim to wtedy siedze razem z mala i spiewamy, wykonujemy gasty itp. tak jak robia to dzieci w "madrym maluchu") Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 13:27 > mi to za przeproszeniem "wisi" czy "madry maluch" jest edukacyjny czy nie, ja > puszczam malej akurat "a ku ku" bo to uwielbia a bajki animowane ja nie > interesuja.. Tu się zgodzę. Mój nie chciał oglądać po BE animowanych. Teraz przekonał się do KPMM i Peppy. Ale na żadną inną spojrzeć nie chce.. Odpowiedz Link Zgłoś
lenama_2008 Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 13:29 malwisul napisała: > sa rozne rymowanki, spiewanie itp. i moja mala pokazuje np. cii (palec przy buzce i mowi przy tym ciiii, ciii, ciii) tak jak > pokazuja tam dzieci, klaszcze razem z nimi i tym podobne moj Mlody tez z rymowanek i spiewanek nauczyl sie przykladac palec do buzi i mowic ciii - ale nauczyl sie tego od zywych prawdziwych dzieci, z ktorymi mial bezposredni kontakt na zajeciach dla maluchow, w ktorych uczestniczyl razem ze swoja mama to, ze dziecko uczy sie pewnych spolecznych zachowan poprzez tv a nie aktywna zabawe z innymi ludzmi nie jest powodem do polecania tv. mozna zabrac dziecko "do zywych" ludzie jesli sie nudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 14:08 Cytatto, ze dziecko uczy sie pewnych spolecznych zachowan poprzez tv a nie aktywna zabawe z innymi ludzmi nie jest powodem do polecania tv. Prawdę mówiąc, to że dziecko uczy się zachowań społecznych w izolacji od społeczeństwa - znaczy, w kontakcie z wirtualnym, sztucznym człowiekiem, w kontakcie z dziećmi na ekranie - jest przerażające. Niemal tak samo przerażające, jak reklama pluszowej zabawki, która głosi, że takowa uczy uczuć, dotrzymuje towarzystwa i skłania do społecznej interakcji, odwzajemniając uściski ciepłymi słowami. Odpowiedz Link Zgłoś
malwisul Re: Oglądanie bajek. 25.01.10, 17:03 mama_kotula napisała: > Cytatto, ze dziecko uczy sie pewnych spolecznych zachowan poprzez tv a nie ak > tywna zabawe z innymi ludzmi nie jest powodem do polecania tv. > > Prawdę mówiąc, to że dziecko uczy się zachowań społecznych w izolacji od społec > zeństwa - znaczy, w kontakcie z wirtualnym, sztucznym człowiekiem, w kontakcie > z dziećmi na ekranie - jest przerażające. Niemal tak samo przerażające, jak rek > lama pluszowej zabawki, która głosi, że takowa uczy uczuć, dotrzymuje towarzyst > wa i skłania do społecznej interakcji, odwzajemniając uściski ciepłymi s > łowami. tak fajnie gadac tylko ze mnie nie stac na dojazd do najblizszego zlobka lub klubu malucha codziennie (u mnie jest tylko przedszkole), we wszystkie inne okresy jest ok, tzn. bawi sie cale dnie z dziecmi na placu zabaw itp. ale w zime i to przy minus iles tam nikogo nie ma i tak czepiacie sie kazdego slowka, nie wiedzac jak jest.... Nie ma jak zbiorowy osad Odpowiedz Link Zgłoś
malwisul Re: Oglądanie bajek. 25.01.10, 17:09 chociaz mysle ze jak na dworzu jest znosnie to matki przed tv dziecku siedziec nie pozwalaja tylko siedza na placu zabaw, ale to dla mnie najwyrazniej logiczne tylko jest........ Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 13:26 Bo nikomu się nie chciało robić programu dopasowanego do wieku dziecka, wiedząc, że 80% dzieci i tak ogląda bajki i w d** ma czy one są dopasowane do wieku czy nie. I nie chodzi tu o edukację samą w sobie. U mnie w domu TV ogląda się 'mądrze'. Nie mamy kablówki. Ogladami seriale określone (House, Chuck, Mentalist, Flash forward.. ja 'Desperatki'). Nie mamy kanałów z bajkami dla dzieci, więc dla syna szukałam czegoś z dopasowaniem wiekowym, bo JA POSTANOWIŁAM, że będzie oglądał do 30 min. dziennie i to co JA mu pozwolę. Więc nie rozmawiam tu o aspekcie rozwojowym czy też o tym czy dziecko powinno oglądać TV czy nie. Ja wiem, że dziecko moje baardzo ładnie się rozwija. Bardzo dużo z nim czytam i się bawię. Zaznaczyłam tylko, że program MM nie jest na pewno dla dzieci rocznych.. A przynajmniej nie jest interesujący W sumie taka jałowa dyskusja Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 14:02 CytatBo nikomu się nie chciało robić programu dopasowanego do wieku dziecka, wiedząc, że 80% dzieci i tak ogląda bajki i w d** ma czy one są dopasowane do wieku czy nie. Nie, Leneczko. Uspokajasz sobie sumienie twierdząc jak powyżej. Producenci są nastawieni na kasę. I jakby tylko ktoś naukowo udowodnił pozytywny wpływ telewizji na edukację dziecka półrocznego czy rocznego i to nagłośnił, to natychmiast rynek zalałaby powódź takich produkcji, ponieważ, patrz wyżej, producenci są nastawieni na kasę, a rodzice są nastawieni na pseudoedukację i pseudorozwój dziecka (stąd na wszystkich niemal zabawkach dopisek "edukacyjny"; ostatnio trafiłam na taki dopisek na ciastkach w kształcie literek ciasteczka edukacyjne się toto zwało ). A jednak - większość dzieci 1,5 oraz młodszych nie ogląda bajek. Większość szanujących się producentów nie robi bajek skierowanych do tak małych dzieci, bo słusznie wychodzi z założenia, że zbiór bodźców pt. telewizja nie jest skierowany do dzieci 6m+, czy 12m+, ponieważ ich mózgi nie są przystosowane do odbioru takiego systemu bodźców. Ale zapewniam cię, że gdyby tylko jakiś szanujący się instytut naukowy opublikował - nawet fake - teorię o pozytywnym wpływie TV na rozwój dziecka rocznego - natychmiast zaczęliby takie filmy produkować, ponieważ pojawiłby się na nie popyt. PS. zawsze jak ktoś się z tobą nie zgadza, a co więcej - ma rację - twierdzisz, że to jałowa dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 20:07 PS. zawsze jak ktoś się z tobą nie zgadza, a co więcej - ma rację - twierdzisz, > że to jałowa dyskusja. Nie. Jałowa dlatego, że ja nie wnikam jak jest. JA uważam, że oglądanie bajek przez dzieci 1,5 roku jest ok. I tyle Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 10:53 Czterolatka ogląda 30-40 minut dziennie plus w niedzielę oglądamy rodzinnie film pełnometrażowy. Jak była taka mała, oglądała max. 20 minut. Ja lubie tv, ale wydaje mi się, ze za dużo Twoje dziecko siedzi przed ekranem. Pomysl, co będzie za rok, trzy, pięć... Odpowiedz Link Zgłoś
sloooneczko Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 11:59 moze i bedzie z 2 godziny.Moze bo nie licze to raz, czesto jest tak, ze lazi i prosi : sisi" ( czyt Fifi).Bajka interesuje sie z 5 minut, znajduje sobie zaraz inne zajecie i bajka jest z doskoku o ile nie wylacze zaraz tv...dzien jest dlugi, ma mnostwo innych zajec rowniez wiec nie robie z tego dramatu:/Nie jest zainteresowana niczym innym jak baby.tv,a w szczegolnosci ukochane Przytulaki, Teletubisie i Fifi, Tomek oraz program jaka to melodia.I nie ma tak, ze siedzi sztywno ciagiem przed ekranem. Zaczynaja sie teletubisie z pokoju naznosi sobie odpowiednich rekwizytow typu pilka, kapelusz, torba, zyrafa ( aktywne ogladanie , bawi sie razem z teletubisiami- skacze z nimi, turla sie itp, itd..Ogolnie i jak oglada babytv, cos tam sie pokazuje na ekranie- lala czy ciezarowka ona zaraz po to biegnie Odpowiedz Link Zgłoś
zabka_80 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 12:16 Przy takiej pogodzie naprawdę niełatwo uniknąć w ogóle puszczania bajek (u nas dziś nie da się wyjść na spacer), chociaż zgadzam się, że nie powinno się oglądać za długo. Mnie udało się przekonać córkę (21 mies), że bajki działają tylko wtedy, gdy na zewnątrz robi się ciemno (czyli ok. 16.30), dzięki temu unikam jęczenia przed telewizorem w ciągu dnia. Przeciągam, jak mogę, zajmuję czymś innym, ale około 17 najczęściej włączam. Może ktoś poleci sposób na bezbolesne wyłączenie np. po pół godziny? Bo o ile nie włączać mogę dość długo, to po włączeniu za nic nie idzie wyłączyć, bo ryk straszny i nie do opanowania, nic innego już jej nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lenama_2008 zabka_80 24.01.10, 21:32 zabka_80 napisała: > Może ktoś poleci sposób na bezbolesne wyłączenie np. po pół godziny? Bo o ile nie włączać mogę dość długo, to po włączeniu za nic nie idzie wyłączyć, bo ryk straszny i nie do opanowania, nic innego już jej nie interesuje. nie wiem czy to zadziala w kontekscie wylaczenia bajki, ale na mojego Mlodego (19m) mam taki sposob - dana rzecz musi teraz odpoczac, isc spac. Mlody oddaje przedmiot, nawet sam odklada, wylacza plyte z muzyka, chowa ukochany odkurza do szafy i robi papa. w wieku Twojej corki mozna juz napisac list od przedmiotu, np. list od tv - bardzo lubie jak mnie ogladasz, ale kiedy na zegarze jest godz.x bardzo chcialbym juz odpoczac. Odpowiedz Link Zgłoś
fajna-samosia Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 12:16 Moja mała ma 15 m-cy. Głównie włączam jej bajki jak np. ma katar i muszę jej odciagnąć z nosa, jak chce jej obciąć paznokcie itp. no.. i może po kąpieli dla rozrywki kiedy tata szykuje jej kolację Ale to wieczorem góra 15 min. Uwielbia: Niedzwiedz w dużym niebieskim domu, Ulica sezamkowa, Maurycy i Hawranek, pioseki z Bebe Lilly. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.kunicka Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 12:34 A klasyczny Disney? Mój syn kochał od lat bardzo wczesnych Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Oglądanie bajek. 22.01.10, 14:14 1,5 roczne dzieci nie oglądały wcale. Teraz (4,3 i 2,3l.) oglądają wieczorynkę na I programie TVP (15 minut?), ale nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 20:47 agawnuk78 napisała: > Mam pytanie ile wasze 1,5 roczne maluchy spędzaja czasu przed > telewizorem oglądając bajki? Bo mój synek oglada ok 2 godz. dziennie > i nie wiem czy to nie za dużo. Ty się nie przejmuj - dużo, mało, jak sądzicie, co w książkach napisali, a co eksperci itd. Choćby nie wiem jak się merytorycznie przygotowywać do opieki nad dzieckiem, to i tak wyjdzie na jedno, bo zawsze wychodzi. To jedno to jest: dzieci przejmują nawyki swoich rodziców. W każdej kwestii: tv, słodycze, napoje gazowane, fast food, ilość czasu spędzanego na dworze, supermarket, teatr... Skoro w ogóle doszło u Ciebie do tego, że dziecko 2 godz. tv ogląda, to przecież to nie jest przypadek. Wyluzuj, i tyle. Nic to nie da, że np. skrócisz mu ten czas pod wpływem forum. Po jakimś czasie i tak wszystko wróci do normy, Waszej normy. Pisałam niezłośliwie, jakby co. Mnie samej się też zdarzyło książkowo podejść do pewnej sprawy, mianowicie - słodycze. Że Antek nie będzie jadł, bo niezdrowo, bo zęby itd. Ze 2 lata może tak było, po czym i tak przejął nawyki swoich rodziców, bynajmniej od słodkiego niestroniących. Słodycze kupujemy, w domu są, wszyscy je jemy i już. Kijem Wisły nie zawrócisz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Oglądanie bajek. 23.01.10, 20:47 IMO im dłużej uda się dziecko utrzymać z dala od TV, tym lepiej dla niego. Ja chciałam utrzymac stan błogiej niewiedzy nt. kanałów z bajkami do 2-3 rż... No, ale się nie udało. "Przyjemności" wczesnej ciąży mnie złamały. 20 minut spokoju i możliwość odbycia w tym czasie drzemki wygrały z zasadami Moja mała ogląda Misia w niebieskim domu. Jeden odcinek dziennie - 20min, jak było b. źle ze mną zdarzyły się dwa odcinki. Za to udało mi się odciągnąć ją od komputera Odpowiedz Link Zgłoś
mamitymi A tv ogladacie przy dzieciach? 24.01.10, 18:28 Wszscy pisza o bajkach, a ja mam pytanie czy ogladacie przy dzieciach telewizje. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: A tv ogladacie przy dzieciach? 24.01.10, 18:38 mamitymi napisała: > Wszscy pisza o bajkach, a ja mam pytanie czy ogladacie przy dzieciach telewizje. Ja nie oglądam, bo w ogóle nie oglądam TV, nie lubię i nie posiadam. Niemniej czasem przy dzieciach oglądam moje ulubione filmy dokumentalne na DVD (ostatnio się hamuję, po tym jak moja córka miała lęki przed końcem świata po jednym z takich moich seansów - włączam tylko te, co ewentualnie nadają się treściowo dla dzieci). Za to u mojej siostry i jej 15-miesięcznej córki nawyki "przeddzieciowe" nie uległy zmianie - TV włączony bez przerwy. Nie zwróciłam uwagi na to, czy dziecko patrzy w ekran, czy nie. Co kto lubi. Niewykluczone, że gdybym TV oglądała, również oglądałabym przy dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
maks_olo Re: A tv ogladacie przy dzieciach? 24.01.10, 20:28 mam dwa pytanka: 1. co robią Wasze maluchy, jak piszecie np na forum? bo czasami posty są bardzo obszerne 2. jakie konkretnie macie zarzuty do TV? czym tak bardzo szkodzi dziecku? ja osobiście nie widzę nic strasznego w oglądaniu bajek, dlatego chciałabym znać Wasze argumenty dokładniej... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenama_2008 Re: A tv ogladacie przy dzieciach? 24.01.10, 21:24 maks_olo napisała: > mam dwa pytanka: > 1. co robią Wasze maluchy, jak piszecie np na forum? bo czasami posty są bardzo > obszerne > 2. jakie konkretnie macie zarzuty do TV? czym tak bardzo szkodzi dziecku? odpowiadajac najpierw na pytanie w tytule - nie, nie ogladam tv przy moim dziecku. tv jest wlaczany dopiero wieczorem jak Mlody idzie spac. wtedy z przyjemnoscia dla relaksu ogladam film. odpowiadajac na Twoje pytanie: 1. jestem na forum tylko wtedy kiedy moje dziecko spi - zarowno w dzien jak i wieczorem. 2. nie prowadze 'swietej wojny' przeciwko tv - po prostu uwazam, ze nie mozg dziecka nie jest dostosowany do odbioru takich bodzcow - to tak jakbys spedzila wiele czasu wpatrzona w neon - czesto zmieniajace sie obrazy. porozmawiaj na ten temat z neurologiem dzieciecym. zdaza sie, ze dzieci ogladajace tv zle sypiaja w nocy. o ile moge zrozumiec wybor wyselekcjonowanej bajki (dostosowanej do wieku dziecka) o tyle nie moge zrozumiec pozwalania ogladania dziecku tv (ulubionego serialu mamusi albo reklam). tv uczy biernego spedzania czasu zamiast aktywnej zabawy. jest podaniem na tay rozwiazania, zamiast zmusic malucha do wysilku intelektualnego (zabija wyobraznie). moze tez prowadzic do oslabia wiezi, zabiera czas, ktory dziecko mogloby spedzic aktywnie z innymi ludzmi. nietrudno wyobrazic sobie rodziny, w ktorych tv jest wlaczony przez caly dzien (szczegolnie w trakcie niedzielnego obiadu) i ludzie ze soba nie rozmawiaja. zaznaczam, ze z tv jest jak ze wszystkim - nalezy ja umiarkowanie uzywac. dostep do tv przez dziecko w kazdej rodzinie jest inny, tak jak z dostepem np. do coca-coli czy innych produktow dla doroslych... takie jest moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: A tv ogladacie przy dzieciach? 24.01.10, 21:52 Jak piszę na forum, dzieci się bawią albo są w przedszkolu i szkole, albo siedzą obok mnie, albo śpią, albo oglądają bajki z dvd. Tyle, że moje dzieci są starsze - mają 5 i 6 lat. Nie, nie demonizuję TV, uważam jedynie, że nie jest przeznaczona dla dziecka rocznego czy półtorarocznego - a na pewno nie w ilości 2 godzin. Ja nie oglądam tv, moje dzieci czasem obejrzą jakąś bajkę/film na dvd, czasem oglądamy razem. Nie uważam że TV to zło wcielone, uważam że jest dla ludzi, uwazam też, że nie jest przeznaczona dla roczniaka, choćby nawet producent otagował swój film 6m+. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: A tv ogladacie przy dzieciach? 25.01.10, 02:29 Nie oglądamy przy dziecku tv -w sensie że nie leci, bo leci,bo nawet nie mamy telewizji jako takiej a jeśli już coś włączamy zanim zaśnie (wczesniej w ogóle w jej obecności, bo wcześniak po wylewach itp)to ona nie patrzy nawet, ogląda swoje książeczki czy karmi lale. Co do maks_olo 1.śpi, drzemie jest z tatą lub bawi się sama - ma 22 mies i większość czasu bawi się sama z niewielka inspiracją i pomocą ze strony rodziców - ja z tych co uważają że dzieć nie musi wisieć za długo na dorosłym. 2.nie mam zarzutów (ale sama nawet nie oglądam za często -net i książki bardziej) - uważam,po prostu że nie jest niezbędne dziecięciu do życia(ani mnie na razie żeby dziecię na jakiś czas "odłączyć" od rzeczywistości -może jak drzemka w ciągu dnia zaniknie to odczuję ową potrzebę) - odrobina nudy jest dużo bardziej twórcza jak na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa-75 Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 21:01 Moje dziecko w tym wieku nie oglądało wogóle TV. Bajki zaczął oglądać w wieku ok. 2,5 lat. Ostatnio słyszałam opinię, że dzieci do lat 3-ech nie powinny oglądać TV. A już wogóle zabronione są reklamy, bo wtedy dziecko nie potrafi samo wybierać, podejmować decyzji, tylko zachwyca się tym co reklamują. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaimiki Re: Oglądanie bajek. 24.01.10, 21:03 Mój mały uwielbia Shreka i Bob Budowniczy. Dziennie pozwalam mu obejrzeć jedna z tych bajek rano i ewentualnie popołudniu. Zauważyłam, że dzieki temu zaczyna coraz wiecej mówić. Uważam że twoja pociecha nie oglada zbyt dlugo bajek Odpowiedz Link Zgłoś