Jak myślicie co będzie lepsze dla dziecka..
[Obecnie pracuję 4h. dziennie. Od kwietnia będę pracować na 2/3 etatu- z
dojazdami będę poza domem 7h.]
Opcja 1.
Dzieć będzie przebywał (jak do tej pory) z babcią. Tyle, że babcia nie zawsze
daje z nim radę.
Generalnie babcia jest chętna. Choć już zapowiedziała wczasy 2 tyg. a potem
drugie (tyle, że na nie chce zabrać młodego).
Nie wiem jak to będzie wyglądało, jako, że babcia go nie da rady znosić i
wnosić ze schodów, ale dla odmiany nauczyła go wchodzić i schodzić samemu/za
rękę.
Ma zamiar z nim przebywać dużo na powietrzu.. Ale np. czy młody jej nie zwieje
albo czy da radę go wsadzać na huśtawki albo łazić po drabinkach.. Hmmm..
Opcja 2.
Syn od kwietnia pójdzie do Klubu Malucha na 7h. Zostanie sam z obcymi ludźmi,
ale może po jakimś czasie wyjdzie mu to na + bo będą tam inne dzieci i różne
zabawy (byłby objęty programem przdszkolnym). Mają ogródek i plac zabaw,
zwinne panie do uprawiania gonitwy za dzieciem. Zje 2 ciepłe posiłki..
Byłam święcie przekonana, że chcę go oddać do przedszkola ale to miało być za
rok, potem we wrześniu a teraz wychodzi, ze już zaraz oddam mojego malusiego,
słodziusiego dzidziusia




Masakra jakaś

W ogóle nie czuję się gotowa