myyychaaa
26.03.10, 22:24
Słuchajcie mam taki problem otóz nie moge patrzeć jak moja bratowa
traktuje swojego synka...no tak mnie to drażni a przede wszystkim
żal mi dziecka.jak był młodszy za wszystko dostawał 'po łapkach'
albo wprost w pupe a teraz no może już tak go nie bije ale wydziera
się na niego o byle co i to lecą kur... hu... i inne takie ciągle
tylko słysze że ją wykończy a mały ma dopiero dwa latka...jak ją
może wykończyć przecieżą ona sama go wychowuje po swojemu jest
troche ryczoszek ale to chyba dlatego że ona taka jest teraz jest
inne dziecko ona chodzi do pracy mama się nim zajmuje i jest taki
fajny spokojny...tyle osób jej zwracało uwagę żeby się tak do niego
nie odnosiłą moja mama i tata nie raz ją o to skrzyczeli a o jej
mężu nie wspomnę...ja dzisiaj nie wytrzymałam tak jej nagadałam
potem była dla niego milutka.ja wiem to jej sprawa jak wychowuje
swoje dziecko ale jak mozna tego słuchać kubuś ciągle płącze a ona
drze tą jape-za przeproszeniem....