Dodaj do ulubionych

Dziecko nie-geniusz

27.03.10, 11:04
Sama nie wiem jak nazwać swoje dziecko, bo synek nie jest głupi, ale
niestety rzadko błyszczy inteligencją... Mały ma 2 lata i dwa
miesiące - nie mowi, raptem parę słów, wiele rozumie, potrafi
pokazać o co mu chodzi, jest bardzo rozwinięty fizycznie, niestety
jak na dwulatka według mnie jest troszkę za mało inteligentny.
Czasami jestem załamana jego zachowaniem, nie mam wygórowanych
ambicji, chłopcy często są opóźnieni w tych sprawach, ale on myli
nawet odgłosy zwierząt ( umie ich raptem parę ). Nie chcę tutaj
wyjść na wyrodną matkę, kocham malucha nad życie takim jaki jest,
ale ciekawa jestem, czy na tym forum są też mamy, które nie uważają
swoich dzieci za geniuszy.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 11:24
      piszesz, ze jest bardzo sprawny fizycznie. Nie mozna byc genialnym
      we wszystkimwink Cos za cos. Moj mlody jak mial 2 lata to gadal pare
      slow, odglosow zwierzat nie nasladowal wcale, niczego nie chcial
      paluchem pokazywac, kolory nauczyl sie nazywac jak mial 4 lata. Jako
      4-latek byl badany przez paru specjalistow, w tym psychologa, gdzie
      przechozil rozne testy na inteligencje. ku mojemu wielkiemu
      zaskoczeniu okazlo sie, ze testy do 7 lat byly dla niego za latwe, w
      inteligencji niewerbalnej osiagnal maksymalne wyniki. Test jest
      niestety nierzetelny, bo nie mogl go kontynuowac do swojego poziomu,
      bedzie mial inny za rok czy 2 jak dbrze opanuje pisanie i czytanie.
      Moj mlody jest wprawdzie nietypowym przypadkiem, bo ma autyzm (po
      mamusi zreszta), ale nie wierz w 100% mamom, ktorych dzieci wszystko
      doskonale potrafia. Zawsze jest cos za cos, jak dziecko, zwlaszcza w
      tak mlodym wieku w czyms przegania rowiesnikow, to czyms innym to
      rekompensuje, choc za jakis czas wszystko sie moze wyrownac. Poza
      tym chec wspolpracy czy jej brak i tempo rozwoju mowy nie swiadczy o
      inteligencjismile
      • mamulabartula Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 11:31
        No powiem ci kochana, że bardzo mnie podniosłaś na duchu, bo mały
        rzeczywiście jest bardzo zbuntowanym dwulatkiem i zewnętrznie
        wygląda na trzylatka, tak też podejrzewam, że nadrobi te zaległości
        wkrótce.
      • agar2208 Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 11:36
        Mój synek w maju skończy 2 latka. Mówi dosyć sporo, ale nie naśladuje zwierząt.
        Ja go na siłę nie uczę bo i po co. Przecież nie jest powiedziane, że 2-latek ma
        naśladować zwierzęta.
        Nie wszystkie dzieci również w tym wieku dużo mówią. Przecież sama piszesz, że
        synek wykonuje polecenia i potrafi pokazać jak coś chce.
        Daj mu się spokojne rozwijać swoim tempem. Dziecka nie powinno porównywać się z
        innymi dziećmi. każde jest inne i rozwija się własnym tempem.
        Mój np zaczął szybko mówić, ale chodzić zaczął dopiero jak miał 16 mc.
        Nie siada na nocnik, a ja go na siłę nie zmuszam. Przyjdzie jego pora to zacznie.
        Moim zdaniem masz za duże wymagania. Ja nie myślę, czy powinien robić to, czy
        tamto i nie porównuję z innymi.
        Co innego, jak by dziecko w tym wieku nie reagowało np na swoje imię.
        W/ g mnie nie masz powodów do zmartwienia.
    • agar2208 Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 11:37
      A co do inteligencji to gawrantuje Ci , że twój synek jest bardzo inteligentny.
      Sama piszesz, że wszystko rozumie i wykonuje polecenia. Mało mówi i tyle,
      przyjdzie jego pora to sie rozgada.
      • mamulabartula Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 11:40
        Niestety jest taka nagonka na dzieci, które nie mówią, od razu
        podejrzewa się chorobę, ja też zaczynam
        • truscaveczka Re: Dziecko nie-geniusz 31.03.10, 11:05
          Mój mąż ma przełożenie inteligencja/mowa jak 10/1 big_grin Nawet jak nie
          zrobi się gadułą, może okazać się genialny smile
        • asia_i_p Re: Dziecko nie-geniusz 06.04.10, 07:35
          Ale to później podejrzewa się tę chorobę.
          Zdecydowanie nie w wieku lat 2.
          Policz na spokojnie, ile słów mówi, powinien według książeczki
          zdrowia 8, w tym zniekształcone i dźwiękonaśladowcze.
    • mniemanologia Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 11:47
      Wiesz co, nie ma co oceniać inteligencji dziecka w tym wieku.
      Pozory mylą. A talenty potrafią się ujawniać w najbardziej
      nieoczekiwanym momencie.
      Ja na przykład zawsze byłam "złotym dzieckiem", testy IQ doskonałe,
      świadectwa z paskiem itd. I co? Nico.
      A znam chłopaka, który skończył technikum - nie bez trudności;
      maturę z matmy zdał na 2, poszedł na dobre wieczorowe studia na
      znakomitej uczelni, skończył je przed czasem (żeby nie płacić
      czasnego za długo) i to z wyróżnieniem, i teraz jest doskonałym
      statystykiem; są osoby, które dla rozrywki rozwiązują krzyżówki, a
      on macierze i całki.

      Dlatego w ogóle się nie przejmuję tym, że mój synek jest np. do tyłu
      z mówieniem.
      • physis12 Re: Dziecko nie-geniusz 04.04.10, 17:20
        Bo tak właśnie jest!smile
        Też mogłabym mnożyć przykłady geniuszy, którzy niewiele osiągnęli(wiadomo, mało która kobieta kosztem dziecka zajmie się karierą). Jak również mogłabym powieś napisać o tych mniej zdolnych, którzy od zera imperium zbudowali(oczywiście przesadziłam z tą powieścią, ale dwa przykłady znamsmile).
    • moj_malutki Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 11:52
      Droga założycielko tematu,troszkę tak jakbym o moim dziecku czytała,mOj malutki
      jest już bardzo dużym dwulatkiem ( 2,2l ) ,i bardzo sprawnym fizycznie
      dwulatkiem,on by tylko biegał,skakał,wspinał się i...podciągał na drążku do
      góry.Nie ma takiego urządzenia na placu zabaw,którego by się bał,dobrze zaczyna
      jeździć na rowerze,uważam że pod względem rozwoju ruchowego inne równolatki
      przewyższa.Mówi trzy słowa,jedyne co potrafi nasladować to odgłos syreny wozu
      strażackiego smile Poza tym,że mówi trzy słowa nie ma żadnych problemów jeśli
      chodzi o porozumiewanie się z nim,syn jest bardzo komunikatywny mimo ubogiej
      mowy.Cieszę sie patrząc jak szaleje na dworze,tak myślę sobie że jak mu się nie
      znudzi to to może go do szkoły sportowej zapiszę,why not? Pozdrawiam ciepło
    • alexa0000 Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 12:01
      Moj ma 2,9 i jest na podobnym poziomie. I tak kiedys tam zacznie
      mowic, wiec na razie korzystam z wzglednej ciszysmile
    • leneczkaz Re: Dziecko nie-geniusz 27.03.10, 19:11
      Mój umie wydawać odgłosy wszystkich zwierząt ale nie potrafi wleźć sam na
      ślizgawkę ;p Coś za coś..
      • mama-008 zwierząt egzotycznych też?;-) 30.03.10, 08:18
        • leneczkaz Re: zwierząt egzotycznych też?;-) 30.03.10, 08:46
          Oczywiście!
          Lew -łaaaa
          tygrys- łaaaaaaaaaaa
          słoń- tu tuuuuuuuuuuuuuuu
          zebra - tak jak koń
          krokodyl- kłap kłap (miał książkę o Panu Kłapie)
          i tak dalej.. miał kiedyś na maksa fazę na zwierzęta. teraz ma na pojazdy i uczy
          sie ich nazw (tir, laweta, bus..)
    • jezozwierzynka Re: Dziecko nie-geniusz 28.03.10, 14:45
      Bardzo wiele dzieci w tym wieku nie naśladuje odgłosów wielu zwierząt, nie mówi
      itp. Nie ma w tym nic dziwnego, ma czas. Poza tym sama sobie odpowiedz - na co
      mu zdolność naśladowania głosu krowy w życiu?
      Ważne, że potrafi biegać, wspinać się, samodzielnie jeść itp. Daj mu czas i
      pozwól mu uczyć się tego, co go fascynuje. A mówić pewnie zaraz zacznie smile
      • batutka Re: Dziecko nie-geniusz 28.03.10, 15:43
        akurat to,ze czasem nie odroznia odglosow zwierzat, nie oznacza, ze nie jest/nie
        bedzie inteligentny smile
        wyluzuj smile
        • lupa_87 Re: Dziecko nie-geniusz 28.03.10, 20:33
          Mój syjnek jak miał 2,2 to podobnie, za to teraz jak ma 2,5 to
          kolosalna różnica jest. N atym etapie w ogóle dla mnie inteligencja
          w powszechnym rozumieniu tego słowa jest nie na miejscu. Nie czepiaj
          się dziecka, bo ono to na pewno wyczuje, że uważasz je za głupie po
          prostu.
    • memphis90 Re: Dziecko nie-geniusz 28.03.10, 23:00
      Wiesz, kochana, było takie 18-miesięczne dziecko, które wygrało w
      turnieju szachowym z 7-latkiem... Więc wszystkie tu powinnyśmy sobie
      w łeb strzelić, że nasze jakieś niedorobione intelektualnie sąwink A
      przynajmniej moja, bo okazjonalnie dorwane szachy służą jej co
      najwyżej do układania figurek w wytłoczkach, nijak nie chce być
      Kasparowem. Porównując dziecko z innymi zawsze znajdziesz "bardziej"
      inteligentne, czyli lepiej rozwinięte w jakiejś dziedzinie. Ale
      gwarantuję Ci, że Twoje dziecko okaże się lepsze od tamtego w
      innej... Pamiętaj też, że u tak małego dziecka nie mowimy o
      inteligencji, ale o rozwoju psychofizycznym, to znaczna róznica!
      Sprawność fizyczna, zdolności manualne są równie ważne, co mówienie
      czy np. rozpoznawanie literek.
      • lenka273 Re: Dziecko nie-geniusz 28.03.10, 23:18
        Jesli chodzi o mowe to moj maly zaczol mowic jak mial skonczone 3
        latka i 6mc.mimo ,ze odglosy zwierzatek nasladywal jak mial 18mc.Ale
        jak zaczol mowic to same madroscibig_grin i naprawde objektywnie
        mowiac,obserwujac rowiesnikow intelektualnie poki co przewyzsza
        rowiesnikow.Ale sprawnosciowo to jedna wielka porazsza.Nie
        interesuje go rowerek czy gra w pilke.Gdy patze na placu zabaw na
        dzieciaki w jego wieku to ,az mi sie nie chce wierzyc ,ze juz takie
        rzeczy potrafia moj nawet nie probuje....
        ale mowi biegle w 2 jezykachbig_grin
        • beataa5000 Re: Dziecko nie-geniusz 29.03.10, 22:44
          jak dobrze, że trafiłam na te posty, bo sama dziś byłam trochę podłamana. Z moim
          synkiem 2,2lata byłam dziś u psychologa, bo również mało jak dotąd mówi. W
          zasadzie mówi tylko: mama, tata, czasem zamienia na kaka, papa, kiki-zegar,
          kaka-kaczka, pie-pies, mi-miś,nie,pi-pić, mniam-jak je, daj-ale rzadko. W sumie
          to dużo mówi w swoim języku. Z mężem mówimy, że mówi po chińskusmile.Naśladuje
          krowę, konika,kaczkę, kurę, kota, samochód, samolot,helikopter( tak samo jak
          samolot), dużo sobie nuci i śpiewa jak słyszy muzykę.Układa drewniane puzzle i
          dopasowuje odpowiednie figury do kształtów.Jest bardzo żywiołowym dzieckiem.
          Duzo biega, tańczy, wspina się...
          Kontakt z nim również jest dobry. W zasadzie cały czas potrzebuje naszej uwagi i
          lubi jak się z nim bawimy. Układa klocki- wieża, w szeregu, buduje jakieś tam
          konstrukcje.Bawi się misiami, samochodami, rysuje,ogląda książeczki itp. Jak
          wspomniałam na samym początku byliśmy dziś u psychologa i niestety w teście
          wypadł na opóźnionego w rozwoju o pół rokuuncertain Pani magister oceniała go na
          podstawie kilku poleceń, które nie bardzo chciał wykonać. Np: nie wskazywał
          palcem psa, zegara, oka itp. na obrazkach, pomimo, że zna to wszystko bardzo
          dobrze. Jak widzi psa w telewizorze czy na ulicy , to od razu woła pie. Zegar
          wręcz uwielbia i w domu chce żeby mu dać do ręki.Wskazuje wtedy palcem i woła
          kiki. Fakt faktem,że i w domu jak go proszę ,żeby pokazał mi gdzie jest oko czy
          brzuszek, to nie chce pokazać, ale wiem ,że zna części ciała, bo jak się kąpie
          to podaje mi rękę, nogę jak go poproszę czy umyje sobie brzuszek. Jednak tak na
          zawołanie nie chce...W testach manualnych i kojarzeniowych wypadł dobrze, ale
          własnie w rozumowaniu i wykonywaniu poleceń nie. Np. nie chciał położyć małej
          laleczki do kołyski czy posadzić jej na krzesełku i nakarmić łyżeczką. Po prostu
          sam wkładał łyżeczkę do buzi i mówił mniam.Ogólnie nie wykazywał za bardzo
          zainteresowania badaniem i wolał bawić się samochodem. Jak mu psycholog podała
          słuchawkę od telefonu, to zaczął udawać ,że rozmawia. W ogóle jak coś tam do
          niego mówiła, to patrzył na nią ale nie chciał jej za bardzo słuchać, tylko
          potem zaczął się już wygłupiać. Ogólnie ma teraz fazę na śmianie i cały czas
          stara się coś zbroić i potem się z tego strasznie śmieje. Jak na niego nie
          patrzymy z mężem, to specjalnie podchodzi blisko i staje tak żeby widać było
          jego buzię i zaczyna się śmiać. Nie wiem co mam myśleć o tym badaniu, bo synek
          był tez i zmęczony( jechaliśmy prosto z rehabilitacji- wzmożone napięcie ścięgna
          Achillesa i pół godziny przed wizytą u psychologa ćwiczył na sali
          gimnastycznej...)Czy na podstawie półgodzinnej wizyty można stwierdzić, że
          dziecko jest opóźnione? jak myślicie. Opisałam mniej więcej jego dotychczasowy
          rozwój. Mogę dodać jeszcze ,że potrafi sam jeść, czesać włosy, podać np. buty
          jak go poproszę itp.Obserwując go na co dzień uważam ,że raczej dobrze się
          roziwja i może rzeczywiście powieniem więcej mówić i pokazywać paluszkiem
          odpowiednie elementy o które go poproszę ale czy Wasze maluchy również tak miały
          i zaczęły po prostu to później robić? Zamarwiam się, bo babka powiedziała, żębym
          poszła z nim jeszcze do psychiatry!!!i już nie wiem co mam mysleć...bo jak to
          powiedziała- niech oceni jego kontakt z otoczeniem, a ten jest akurat moim
          zdaniem bardzo dobry.
          Poradźcie coś proszę.
          • titamax Re: Dziecko nie-geniusz 30.03.10, 08:14
            ja na Twoim miejscu nie przejmowałabym się opinią psychologa. W
            końcu Ty znasz swoje dziecko lepiej, przebywasz z nim na codzień.
            Czasami lekarze, straszą na wyrost i wygłaszają diagnozy które mają
            mało wspólnego z rzeczywistością. Tak było z moją małą. Co prawda
            nie chodziło o badanie przez psychologa, tylko zdrowotne, zaraz po
            narodzinach, straszyli różnymi powikłaniami (nie będę pisać
            szczegółów bo nie mam czasu wink ) , nie spałam przez wiele
            nocy,zamartwiając się jak się później okazało niepotrzebnie.
            Trafiliśmy do b.dobrej pani neurolog, która nas uspokoiła. Córka ma
            się dobrze i jest zdrowym pogodnym dzieckiem. Konkluzja więc jest
            taka: nie przejmować się a jak się przejmujesz to skonsultować z
            innym lekarzem/psychologiem ale dobrym, sprawdzonym jeśli masz taką
            możliwość. Pozdrawiam.
          • gepardzica_z_mlodymi do Beataa5000 04.04.10, 11:05
            Widać, że poznawczo Twój synuś rozwija się ok. Warto jednak
            przyjrzeć się rozwojowi społecznemu. Niepokoić może to, że nie daje
            się zainteresować przez dorosłego, tylko robi to, co przyciąga jego
            uwagę.
            • gepardzica_z_mlodymi Re: do Beataa5000 04.04.10, 11:28
              Aha, i ja na Twoim miejscu poszłabym do psychiatry na konsultację.
              Pewnie to wszystko i tak do obserwacji i ew. wczesnej interwencji.
              Koniecznie obserwuj jak maluch zachowuje się wśród innych dzieci.
            • beataa5000 Re: do Gepardzicy 05.04.10, 22:53
              Jeżeli chodzi o rozwój społeczny to jestem zupełnie spokojna. Synek ma bardzo
              dobry kontakt i z dorosłymi i z dziećmi. Od urodzenia nie ograniczaliśmy
              kontaktów ze znajomymi i bardzo często,gdy ktoś do nas przychodzi,to bierze
              kogoś za rękę i prowadzi do swojego pokoju żeby pokazać zabawki i by się z nim
              pobawić. Lubi się popisywać i rozśmieszać innych.Ostatnio to w ogóle jest
              strasznie "zabawnym dzieckiem" i często się śmieje. Z dziećmi także ma dobry
              kontakt, bo od małego zabieram go ze sobą na zajęcia taneczne, które prowadzę z
              dziećmi.Mamy też kilu znajomych, którzy mają dzieci w podobnym wieku i bardzo
              często szuka z nimi kontaktu. Bawią się w uciekanki i ganianki,tzn. Synek
              najpierw goni koleżankę, a potem ucieka, bo ona jego goni. Mogą się tak bawić
              biegając po mieszkaniu i smiechu mają wtedy co niemiara. Dobrze reaguje też na
              sygnały, nawet kiedy jest czymś zajęty. Wystarczy powiedzieć np. chodź zobacz
              tam jest np. piesek itp. Od razu podchodzi. Wykonuje polecenia(oczywiście nie
              zawsze wszystkie) ale większośćsmile Podejrzewam, że na tym badaniu nie chciał
              współpracować po pierwsze dlatego, że pani psycholog nie była zbytnio
              interesująca. Nie przyciągała jego uwagi,a poza tym był zmęczony, bo
              przyjechaliśmy na badanie prosto z rehabilitacji, gdzie synek przez pół godziny
              ćwiczył na sali gimnastycznej( ma przykrótkie ścięgno Achillesa). W ogóle pod
              koniec zaczął się już popisywać i wygłupiać i jak same mamy wiedzą, to trudno
              takiemu dwulatkowi czasem coś w napadzie szału( tu śmiechowego) wytłumaczyć.
              Dopiero jak powiedziałam, ze liczę do trzech, to się uspokoił ale tez na chwilkę
              i dalej się wygłupiał. Był bardzo zmęczony, bo jak tylko wyszliśmy, to usnął mi
              w wózkuuncertain
              Ogólnie, gdyby nie to,że mało mówi słów zrozumiałych, to nie miałabym do niego
              uwag.Mam jednak nadzieję,że w końcu zacznie mówić, bo w swoim języku mówi bardzo
              dużo.Używa przy tym wielu głosek i sylab więc może w końcu...wink
              • anaj75 Re: do Gepardzicy 07.04.10, 09:55
                To, faktycznie, nie wygląda źlewink
                W takim razie psycholog powinna wysłać Was do psychiatry dopiero po
                dokładnym wywiadzie (podstawa w diagnozowaniu tak małych dzieci) i
                potwierdzeniu w ten sposób symptomów ze spektrum autystycznego.
                Pewnie jakaś przewrażliwiona;P tak samo jak ja po tym jak zbywano
                mnie z moim autystycznym dzieckiem, gdy był w podobnym wieku i
                zachowywał się podobnie do Twojego opisu w pierwszym poście,
                natomiast nigdy tak jak w tym drugim opisałaś.
                Powodzeniasmile
                • gepardzica_z_mlodymi Re: do Gepardzicy 07.04.10, 09:58
                  Oj, to była odpowiedź Gepardzicywink
                • beataa5000 Re: do anaj75 07.04.10, 14:45
                  Wywiadu dokładnego to w zasadzie żadnego ze mną nie przeprowadziła.Sama jestem
                  nauczycielem i wiem ,że podstawą badania jest odpowiedni i dokładny wywiad. Pani
                  psycholog nie pytała o przebieg ciąży, poród, stan dziecka po porodzie, ile
                  dostał punktów i jak rozwijał się we wczesnym dzieciństwie. Sama powiedziałam
                  jej,że syn jest wcześniakiem urodzonym półtora miesiąca za wcześnie, w dodatku
                  miał przedłużającą się żółtaczkę, która trwała do trzeciego miesiąca. Te
                  wszystkie czynniki mogą mieć wpływ na rozwój dziecka. Z racji wcześniactwa synek
                  był co pewien czas kontrolowany przez neurologa, ale zawsze wszystko było w
                  porządku.Nie jest tez dzieckiem autystycznym, bo byliśmy z nim również w
                  klinice, gdzie zajmują się diagnozowaniem i terapią dzieci z autyzmem i lekarz
                  nie znalazł u niego żadnych symptomów autyzmu.Powiedziano nam tam,że jego wymowę
                  mogą zakłócać pasożyty i alergeny.Rzeczywiście zdiagnozowaliśmy go pod kątem
                  pasożytów i wyszły owsiki, lambie i glizda. Okazało się również ,że jest
                  uczulony na mleko. Teraz jesteśmy w trakcie odrobaczania i wprowadzilismy
                  odpowiednią dietę. W zasadzie odkąd prowadzimy terapię zauważyliśmy,że stał się
                  bardziej pojętnym, dzieckiem smile Na bilansie dwulatka pediatra także powiedziała,
                  że nie ma do niego zastrzeżeń, bo wykonywał jej polecenia, a to,że mało mówi
                  jeszcze o niczym nie świadczy...
                  Dziś na placu zabaw bawił się z dziećmi. W piaskownicy udawał pieska. Chodził na
                  czworaka i udawał ,że szczeka. Potem przewracali się z dwójką dzieci,a gdy
                  podchodził do jednego, to dotykał pod bródką i mówił gili gili smile

                  • anaj75 Re: do anaj75 07.04.10, 16:35
                    No, to na prawdę nie wygląda to na bardzo poważne problemy. To być
                    może proste opóźnienie mowy. No, i pewnie przez lokatorów gorzej się
                    czuł - a chore dziecko nie ma sił, by zajmować sie rozwojem. Zdrówka
                    życzę i postępów w mowiesmile
    • synek_lalinek Re: Dziecko nie-geniusz 30.03.10, 19:31
      A gaworzył normalnie, o czasie? Mój ma roczek, mówi tylko dadada i
      tatata oraz wydaje z siebie samogłoski, ale najczęściej się w ogóle
      nie odzywa. I trochę się martwię.
      Dla porówania byłam u koleżanki, kupiłam jej 2-letniej córeczce
      książeczkę i jak jej dałam, to mała powiedziała: "Odłożę teraz
      książeczkę na podłogę, bo muszę zjeść obiadek". Wymiękłam.
    • mandziola Re: Dziecko nie-geniusz 30.03.10, 21:48
      Nie martw się, na wszystko przyjdzie czas. Ja mam w domu starszaka ma 4,2 oraz
      młodszaka ma 2,5. W wieku 2 lat mój starszak (wcześniak z 33 tyg i po operacji
      wady serca) mówiła całymi zdaniami. Potrafił przyjsć do kuchni i powiedziec
      "Mama co serwujesz na kolację?". Poniewaz do tego wygladał jak półtoraroczniak,
      to postronnym szczeny opadały do podłogi. Natomiast (zupełnie zdrowy urodzony o
      czasie) młodszak dopiero teraz zaczął wymawiac słowa i składac je nieporadnie w
      zdania (przypominam ma 2 lata i 5 m-cy). Za to starszak nauczył sie wchodzic na
      niska szafke dopiero wtedy, kiedy młodszak na nia wlazł...
      Dzieci sa po prostu rózne, ale jesli nie odbiega od normy, to nie ma znaczenia,
      że mówi mniej niz kolega z podwórka.
    • karina00 Re: Dziecko nie-geniusz 30.03.10, 23:14
      hej, mój synalek ma 2 lata i 4 miesiące. Mówi 3 wyrazy, za to kuma
      wszystko, wszystko też potrafi pokazać na migi smile kombinator z
      niego straszny i wiercipięta.
      Czekam więc cierpliwie aż się rozgada.
      Doczekałam się raczkowania, chodzenia to i gadania się doczekam, czy
      załatwiania do nocnika aż zechce z niego korzystać
      cierpliwości koleżanko
    • anaana_1 Re: Dziecko nie-geniusz 31.03.10, 04:29
      moja corka ma 3 lata:bardzo slabo mowi,to znaczy duzo gada ale po
      swojemu,i nikt jej nie rozumie,fizycznie tez nie jest za bardzo
      sprawna,,potyka sie o wlasne nogi,,nie umie jezdzic na rowerze choc
      ja ucze codziennie.czasami rozumie co do niej mowie,a wiekszasc to
      odpowiada mi :co?,co?.nie rozroznia kolorow.tlumacze jej ze to jest
      niebieski kolor.ty masz niebieska bluze i jej pokazuje.ale za minute
      pytam sie jej co to za kolor ,odpowiada mi ze czerwony.moge jej
      tlumaczyc 1000 razy ze to jet to a ona i tak mi co innego
      odpowie.pytam sie jej co dzisiaj jadlas w przedszkolu a ona
      odpowiada ze jedzenie.juz sama niewiem czy mam sie martwic czy ona
      jest leniwa i jej sie niechce nic robic czy jest naprawde jakis
      problem?mam wizyte za 3 tygodnie u pediatry to jej wszystko powiem a
      z tego co wiem to odpowie mi ze wszystko jest w pozadku nie robiac
      nic.tu gdzie mieszkam to jest normalne,lekarz nie zbada cie i mowi
      ze jest ok.
      • patunia771 Re: Dziecko nie-geniusz 31.03.10, 07:22
        Ja mam trzylatka. Jest i sprawny i rozgadany. Ale to drugie myslę,
        że jest bardziej zasługą tego, ze chodzi do żłobka gdzie dzieci
        raz , że uczą się od innych, a dwa mama zrozumie swoje dziecko a
        ciocie nie zawsze wiedza o co maluchowi chodzi,więc musi zacząć
        mówić.Ale nie pisze tego aby się chwalić, bo dzisiaj jest super a za
        dwa lata nie wiadomo jaki bedzie.Wasze dzieci są w okresie
        wchodzenia w bunt i wieżcie mi niektóre rzeczy mogą robić złośliwie
        czyli tak jak mój celowo mylić kolory. Myślę, że nie warto
        porównywac swoich dzieci z innymi. Rozgadają się na pewno. Każde ma
        swoje tempo i nie warto tego przyspieszać. Najważniejsze drogie
        mamy, ze nasze słoneczka są zdrowe i uśmiechnięte. Niech korzystają
        z tego krótkiego dzieciństwa.Już niedługo przed nimi szkoła czyli
        zacznie sie okres prawdziwego porównywania i rywalizacji.
        • zmija9 Re: Dziecko nie-geniusz 31.03.10, 12:21
          hehe
          rozmawiałam ostanio z moja siostrą i nieżle się uśmiałyśmy:
          córka kuzynki 2 miesiące młodsza od mojej 1,5rocznej pięknie recytuje swoje
          ulubione słowo "Łopata" to ja na to że moja Ida to chyba opóźniona bo mówi tylko
          2 sylabowe słowa i rzadko które wyraźnie, a siostra na to : Nie martw się syn
          naszych sąsiadów jest 2 mies. starszy od Idy a mówi tylko "mama", "tata" i "e-e-e-e"
          nie warto zamartwiać się takimi rzeczami- dzieci są różne i to jest najpiękniejsze.
      • an_ni Re: Dziecko nie-geniusz 03.04.10, 22:34
        zbadaj jej sluch skoro pyta ciagle "co?"
        • sabrina_30 Re: Dziecko nie-geniusz 04.04.10, 13:55
          Mój syn jak miał 2,5 latka to też słabo mówił z wyjątkami i nie umiał naśladować
          odgłosów zwierząt. Za to potrafił ci odróżnić marki samochodów i wersje kabrio,
          kombi, itp. Nie potrafił nic narysować oprócz bruma wink)), Kolorów też nauczył
          sie odróżniać jak skończył 3 latka. Myślę, że dziecko samo dochodzi do czegoś w
          różnym wieku i nic na siłe.
        • anaana_1 Re: Dziecko nie-geniusz 06.04.10, 01:38
          sluch ma bardzo dobry,a odpowiada,, co?,,bo mysle ze nie rozumie
          pytania, co do niej mowie.na przyklad opowiadam jej o czyms a ona co
          drugie zdanie odpowiada yyy?,co?tak jakby nie rozumiala o czym
          mowie.nie wiem czy to normalne bo ma juz 3 latka.



    • majan2 Re: Dziecko nie-geniusz 06.04.10, 02:05
      Wiadomo ze dzieci nie rozwijaja sie tak samo i po kolei zdobywają różne
      umiejętności. Twój jest sprawny ruchowo to teraz przyjdzie czas na mowe. Nie
      wierzę matkom geniuszy, takie dzieci są raz na kilka tysięcy a itak czesto nic z
      tego nie wynika gdy osiągną dorosłość i odwrotnie. Mój mąż zdał maturę z
      matematyki na 2 a teraz robi karierę naukową z ekonomii.
    • mrrusia Re: Dziecko nie-geniusz 06.04.10, 08:18
      gdzieś czytałam, że jak dziecko sie rusza, to wolniej rozwija się mowa. Tak na
      zmianę. Chłopcy baaardzo często późno zaczynają rozmawiać, i nie ma co tu
      szukać choroby. A błyszczeć inteligencją nie musi, bo może nieśmiały jest.
      Myślę, że nie należy panikować.Obserwować. Stymulować mowę np. Jak coś pokazuje,
      mówić, ze nie rozumiesz, niech Ci powie. Do znudzenia nazywać rzeczy, wydawać
      odgłosy, wymuszać nazywanie, niech mówi oooo, uuu, ale neich czuje potrzebę
      nazywania. Pozdrawiam
      • magda292 Re: Dziecko nie-geniusz 06.04.10, 08:38
        Ja ci napiszę tak: jestem mamą trójki dzieci, każde z nich jest inne i przejawia
        inne zdolności i umiejętności, ale na geniusza to mi żadne nie wygląda smile Ja też
        czasami łapię doły z tego powodu, bo córka nie wszystko jeszcze mówi wyraźnie a
        ma już 4 lata, bo syn nie może zapamiętać prostych czasami rzeczy itd.A mam do
        tego skrzywienie zawodowe, bo pracuję w szkole i jestem nauczycielem i wiem jak
        niektórzy nauczyciele traktują dzieci, którym gorzej przychodzi nauka ( niestety
        są dobrzy pedagodzy, ale są też i tacy, którzy uważają, że dziecko powinno być
        chodzącą encyklopedią), a niestety program w szkole (ja pracuję w gimnazjum, ale
        syn chodzi do podstawówki) jest baaardzo ambitny. Mnie pociesza to, że gdy
        spotykam po latach moich byłych uczniów,to okazuje się, że ci, którzy nie mieli
        5 czy 6,ale mieli silę przebicia, byli operatywni, pracowici często osiągają
        więcej niż ci szkolni geniusze. I tego się trzymam, mam nadzieję, ze moje dzieci
        też poradzą sobie w życiu, mimo że nie są geniuszami.
    • deodyma Re: Dziecko nie-geniusz 07.04.10, 17:55
      piszesz,ze nie masz wygorowanych ambicji, ale mysli, ze jednak je
      masz.
      a czy Ty przypadkiem nie porownujesz swojego syna do innych dzieci i
      stad te Twoje zalamanie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka