magdalenka77
31.03.10, 14:27
Słuchajcie, moja 3-letnia córeczka w poniedziałek po południu już
prawie nic nie jadła, we wtorek wstała śpiąca i jęcząca, nie chciała
jeść...
Z przedszkola zaraz rano zadzwonili, żeby po nią przyjechać (nie
chce jeść, bawić się, tylko leży i płacze).
Zawiózł do domu, poszła spać. I od tego czasu (wczoraj rano)
właściwie tylko spi. Czasem się obudzi, zrobi siusiu, napije się
wody, czasem zje parę kęsów. I dalej śpi.
Dziś rano wyglądało już lepiej. Nawet wstała, zjadła trochę
śniadania, ale mąż mówi (został z nią w domu), że dalej śpi z
niewielkimi przerwami...
Nie ma gorączki, czasem jej tylko w brzuszku coś burczy (ale w sumie
prawie nic nie je), nie wygląda na odwodnioną, innych objawów brak.
Wcześniej nic takiego się nie zdarzało. 5-letni brat (to samo
przedszkole) nie ma takich objawów.
Czy już powinnam się niepokoić, czy to tylko jakieś przesilenie
wiosenne??? Podpowiedzcie proszę...