Dodaj do ulubionych

Emocje dziecka

03.07.10, 20:57

witam

Od jakiegos czasu zastanawiam się nad pewną sprawą, a mianowicie nad
emocjami dziecka. Czy pozwalacie swoim dzieciom, myślę tu o
conajmniej 5 latkach, które już zdają sobie sprawę co im wolno, co
nie, jak mniej więcej powiny się zachowac, co jest grzeczne a co nie-
a więc czy pozwalacie im na okazywanie złości w sposób, jaki one
wybiorą?
Mój 5 latek jest bardzo grzeczny, mało co wyprowadza go z równowagi,
ale jak juz się czymś zdenerwuje to głośno zapiszczy i uderza ręką w
stół, jak ma w ręcę maskotkę to zdarzyło mu się nią rzucić. Ja
spokojnie czekam, az się uspokoi, ale moja mama np. uważa i mówi mu
że nieładnie się zachowuje, że tak nie wolno. Pamiętam z
dzieciństwa, że ja się nie odzywałam i nie buntowałam i nie
okazywałam złości, bo mama takich zachowań nie tolerowała, dlatego
doczekałam się lekkiej nierwicy spowodwanej własnie nieumiejętnością
okazywania emocji jakichkolwiek.
A wy jak się zachowujecie w stosunku do zdenerwowanych dzieci, które
chca się wyładować?

Ania itp.
Obserwuj wątek
    • alika77 Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:23
      moja 4-latka ma pozwolenie na okazywanie złości w każdy sposób, o ile
      nie przeszkadza to innym i nie niszczy rzeczy, czyli może skakać,
      tupać, krzyczeć (ale nie wszędzie oczywiście, np. nie w autobusie),
      rzucać miękkimi rzeczami, kopać w coś, co sie nie zniszczy itd. Ja też
      mam z dzieciństwa wyniesione, że nie wolno się złościć, więc staram
      się uczyć ją, jak się wyładować w bezpieczny sposób, szanując przy tym
      inne osoby i rzeczy.
    • roneczka Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:24
      Ja swojego prawie trzylatka uczę, że jak złość go dopadnie, to
      właśnie ma uderzyć pięścią w stół, albo potupać nogami.
      Bo jak na razie to jak jest zły to wali w nas rączkami.
      Jest jeszcze patent z darciem gazet lub rzucaniem poduszkamismile
      Dlaczego dziecko ma tłumić złość?
      Możesz jak nie chcesz by walił pięścią w stół, złapać go w tym
      czasie w objęcia i nie puszczać póki się uspokoi, i w między czasie
      mówić mu, że rozumiesz jego złość i że go kochasz i przykro ci, że
      jest zły... u nas działa to też smile
      Wogółe to polecam książkę "Mądrzy rodzice" - gruba z ilustracjami,
      ale ma bardzo jasne i przejrzyste przesłanie: dziecko jest tylko
      dzieckiem i nie możemy od niego wymagać dorosych zachowań, bo nie
      zawsze potrafi poradzić sobie z tym uczuciem, potrzebuje Ciebiesmile
      • alika77 Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:34
        > Możesz jak nie chcesz by walił pięścią w stół, złapać go w tym
        > czasie w objęcia i nie puszczać póki się uspokoi, i w między
        czasie
        > mówić mu, że rozumiesz jego złość i że go kochasz i przykro ci, że
        > jest zły... u nas działa to też smile

        a ja mam wątpliwości co do tej metody... jakoś kojarzy mi się
        właśnie z tłumieniem złości i przemocą. no chyba, że dziecko tak
        szaleje, że robi sobie lub innym krzywdę. ale może u niektórych
        dzieci się sprawdza, moja wściekłaby się jeszcze bardziej smile
        • roneczka Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:39
          alika77 napisała:

          > > Możesz jak nie chcesz by walił pięścią w stół, złapać go w tym
          > > czasie w objęcia i nie puszczać póki się uspokoi, i w między
          > czasie
          > > mówić mu, że rozumiesz jego złość i że go kochasz i przykro ci,
          że
          > > jest zły... u nas działa to też smile
          >
          > a ja mam wątpliwości co do tej metody... jakoś kojarzy mi się
          > właśnie z tłumieniem złości i przemocą. no chyba, że dziecko tak
          > szaleje, że robi sobie lub innym krzywdę. ale może u niektórych
          > dzieci się sprawdza, moja wściekłaby się jeszcze bardziej smile

          No tak, tu chodzi o moment kiedy dziecko może skrzywdzić siebie lub
          kogoś.
          Ja ostatnio zastosowałam, bo synek wrócił ze spaceru i dostał takiej
          furii, że nam szczenki opadły. Było groźnie! Po 20 min. się uspokoił
          i dopiero wtedy powiedział o co mu chodziło.
      • mama2008.1 Re: Emocje dziecka 07.07.10, 18:04
        u nas takie przytulańsko działa. nasz synek ma 2 latka i 3 miesiace.
        gdy widzimy ze jest zły mocno go przytulamy i trzymamy dopuki złosc
        nie ucieknie przy tym mowimy ze ma prawo byc zły, ze go kochamy itd.
        Wczesniej gdy miał troszke ponad 18 miesiecy rzucał zabawkami,
        niektóre niewytrzymywały jego uderzeń, wiec wymyśliliśmy
        przytulanie.smile
    • joshima Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:33
      Moje dziecko jest znacznie młodsze, ale uważam, że dużo wcześniej niż w wieku
      pięciu lat należy zacząć uczyć dziecko wyrażania emocji w sposób bardziej
      subtelny niż walenie ręką w stół i rzucanie tym co ma w ręku.

      Ja bym na takie zachowanie pięcioletniemu dziecku nie pozwoliła mówiąc wprost,
      że ma prawo się złościć, ale jego zachowanie mi się nie podoba.

      Oczywiście, że dziecko ma prawo do emocji, ale obowiązkiem rodzica jest nauczyć
      je wyrażać.
      • roneczka Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:36
        joshima napisała:

        > Moje dziecko jest znacznie młodsze, ale uważam, że dużo wcześniej
        niż w wieku
        > pięciu lat należy zacząć uczyć dziecko wyrażania emocji w sposób
        bardziej
        > subtelny niż walenie ręką w stół i rzucanie tym co ma w ręku.
        >
        > Ja bym na takie zachowanie pięcioletniemu dziecku nie pozwoliła
        mówiąc wprost,
        > że ma prawo się złościć, ale jego zachowanie mi się nie podoba.
        >
        > Oczywiście, że dziecko ma prawo do emocji, ale obowiązkiem rodzica
        jest nauczyć
        > je wyrażać.
        >
        Hehehe smile))
        Wpadnę tu na forum za 4 lata, żeby przecytać jakie masz zdanie na
        ten temat.
        • joshima Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:40
          roneczka napisała:

          > Wpadnę tu na forum za 4 lata, żeby przecytać jakie masz zdanie na
          > ten temat.
          Zapraszam.
        • truscaveczka Re: Emocje dziecka 04.07.10, 06:50
          Ja mam pięciolatkę. O tym, jak wyraża się złość słyszy od 4 lat. I
          kiedy jest zła, idzie do pokoju i wrzeszczy w poduszkę, rzuca
          pluszakami albo leży an dywanie i myyyyysli. I jej przechodzi.
          Zawsze możesz, Roneczka, popróbować wychowywania dziecka zamiast
          ironizowania na forum wink
          • roneczka Re: Emocje dziecka 04.07.10, 09:30
            truscaveczka napisała:

            > Zawsze możesz, Roneczka, popróbować wychowywania dziecka zamiast
            > ironizowania na forum wink

            Zatkało mnie. Przeczytałam nawet cały wątek i nadal nie kumam o co
            ci chodzi z tą ironią ???? To napewno do mnie?

            Zarzucanie mi, że nie wychowuję swojego dziecka to już poprostu
            przeginką.
            MOże poprostu uważam, że pozostawienie rozhisteryzowanego dziecka
            jest znacznie gorsze niż pokazanie mu jak można sobie poradzić
            inaczej. Oczywiście trzeba odróżnić czy dziecko płacze bo sobie nie
            radzi ze złością, czy dlatego, że chce coś wymusić (wtedy syn idzie
            do kąta i też tam "myśli").
            Jeżeli ktoś ma inne motody wychowawcze chętnie skorzystam z rad z
            tych które do mnie przemawiają, ale podciąganie tego pod ironię to
            już czysta złośliwość.
            • joshima Re: Emocje dziecka 04.07.10, 22:46
              roneczka napisała:

              > MOże poprostu uważam, że pozostawienie rozhisteryzowanego dziecka
              > jest znacznie gorsze niż pokazanie mu jak można sobie poradzić
              > inaczej.
              To świetnie, bo w tym punkcie się akurat zgadzamy. Tylko w moim przypadku to
              "inaczej" to nie jest rzucanie zabawkami.
              • roneczka Re: Emocje dziecka 05.07.10, 10:41
                joshima napisała:

                > roneczka napisała:
                >
                > > MOże poprostu uważam, że pozostawienie rozhisteryzowanego
                dziecka
                > > jest znacznie gorsze niż pokazanie mu jak można sobie poradzić
                > > inaczej.
                > To świetnie, bo w tym punkcie się akurat zgadzamy. Tylko w moim
                przypadku to
                > "inaczej" to nie jest rzucanie zabawkami.

                Nigdzie nie napisałam, że przyzwalam na rzucanie zabawkami
                pluszowymi czy czymkolwiek innym smile)
            • truscaveczka Re: Emocje dziecka 05.07.10, 07:01
              Ok, a jak nazwać zdanie że wpadniesz na forum sprawdzić, jak się ma
              dziecko Joshimy za 4 lata? Ciepłą i przyjacielską wypowiedzią? TYLKO
              dlatego tak właśnie wyżej napisałam.
              • roneczka Re: Emocje dziecka 05.07.10, 10:36
                truskaveczka przewrażliwiona jesteś.
                To już jakieś zboczenie forumowe że wszędzie doszukujesz się ironi?

                Napisałam tak tylko dlatego, że czasami z biegiem lat życie
                weryfikuje nasze poglądy, czytamy fachowe książki, oglądamy jakieś
                edukacyjne programy, jedne rady przyswajamy inne odrzucamy, okazuje
                się, że jednak nasze dziecko ma inny temperament, niż nam się
                wydawało i nie wszystkie dobre wcześniej naszym zdaniem metody da
                się zastosować.
                Ja dwa lata temu miałam inne poglądy na temat wychowania mojego
                dziecka niż teraz, dużo się zmieniło pod wpływem lektury "Mądrzy
                rodzice" To zwrot o 360 stopni w podejściu do dziecka i do jego
                uczuć i emocji.

                Zresztą nadal nie wiem jakie ma Joshima podejscie do rozwścieczonych
                dzieci i chętnie bym się dowiedziała. Z ciekawości, nie z ironi.
                MOże coś przemycę do swoich metod wychowawczych smile
                PS> Ja tez nie pozwalam mu niczym rzucać i bić rodziców czy babcie
                rączkami.
                • truscaveczka Re: Emocje dziecka 05.07.10, 11:18
                  Nie mam nicka truskaveczka.
                  "ironii" a nie ironi.
                  Napisałaś w nieprzyjemny sposób, który kpił i stawiał pod znakiem
                  zapytania metody poznawcze i wiedzę innej osoby. Kiedy jednak sama
                  zetknęłaś się z takim podejściem nagle czujesz się oburzona. Kali
                  się kłania. W pas.
                  • roneczka Re: Emocje dziecka 05.07.10, 19:36
                    truscaveczka napisała:

                    > Nie mam nicka truskaveczka.
                    > "ironii" a nie ironi.

                    Ups!

                    Napisałaś w nieprzyjemny sposób, który kpił i stawiał pod znakiem
                    > zapytania metody poznawcze i wiedzę innej osoby. Kiedy jednak sama
                    > zetknęłaś się z takim podejściem nagle czujesz się oburzona. Kali
                    > się kłania. W pas.

                    Nie napisałam w nieprzyjemny sposób, bynajmniej nie miałam takiego
                    zamiaru.
                    Zaskoczyło mnie, że aż tak mnie naskoczyłaś, tylko dlatego, że
                    kompletnie nie zrozumiałaś moich intencji
                    Tobie nie zdarza się, że za trzy lata patrzysz na daną sprawę
                    inaczej niż na początku założyłaś. Nie zmieniesz poglądów i metod
                    wychowawczych? Co sobie postanowisz jak ulał pasuje do Twojego
                    dziecka za rok, dwa i trzy lata?
                    Oczywiście bez ironi w kontekście smile
                • joshima Re: Emocje dziecka 05.07.10, 19:06
                  roneczka napisała:

                  > Ja tez nie pozwalam mu niczym rzucać i bić rodziców czy babcie
                  > rączkami.
                  To nie rozumiem czemu się czepnęłaś akurat mojej wypowiedzi.
      • roneczka Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:43
        joshima napisała:

        > Moje dziecko jest znacznie młodsze, ale uważam, że dużo wcześniej
        niż w wieku
        > pięciu lat należy zacząć uczyć dziecko wyrażania emocji w sposób
        bardziej
        > subtelny niż walenie ręką w stół i rzucanie tym co ma w ręku.
        >
        Czyli jak? Jakie są to subtelne metody? Podziel się swoimi
        pomysłami.
        • joshima Re: Emocje dziecka 03.07.10, 21:59
          roneczka napisała:

          > Czyli jak? Jakie są to subtelne metody? Podziel się swoimi
          > pomysłami.
          Sorry, ale na pewno nie rzucanie zabawkami, bo raz to może być pluszak a innym
          razem metalowy samochodzik. A pięciolatek w furii to naprawdę potrafi ciepnąć,
          coś wiem na ten temat.

          Mój bratanek na ten przykład jak się złości to focha, burczy i wydaje inne
          znośne dźwięki, zakłada ręce na piersi, przybiera różne pozy i wykonuje różne
          energiczne gesty pozwalające mu skanalizować jakoś nagromadzoną energię a nie
          będące jednocześnie obraźliwe czy coś w tym guście. Bo już na teksty: jesteś
          głupia, i rzucanie zabawkami przyzwolenia nie ma. I ja uważam, że to jest OK.
          • alika77 Re: Emocje dziecka 03.07.10, 22:32
            > Sorry, ale na pewno nie rzucanie zabawkami, bo raz to może być
            pluszak a innym
            > razem metalowy samochodzik. A pięciolatek w furii to naprawdę
            potrafi ciepnąć,
            > coś wiem na ten temat.
            >
            > Mój bratanek na ten przykład jak się złości to focha, burczy i
            wydaje inne
            > znośne dźwięki, zakłada ręce na piersi, przybiera różne pozy i
            wykonuje różne
            > energiczne gesty pozwalające mu skanalizować jakoś nagromadzoną
            energię a nie
            > będące jednocześnie obraźliwe czy coś w tym guście. Bo już na
            teksty: jesteś
            > głupia, i rzucanie zabawkami przyzwolenia nie ma.

            teksty jesteś głupia są zdecydowanie niedupuszczalne, ale czemu
            rzucanie pluszakami nie jest ok? jeżeli dziecko jest nauczone że
            może rzucać tylko i wyłącznie pluszakami czy poduszkami to nie
            złapie za samochodzik i nie ciśnie nim nawet w furii. jeśli to zrobi
            to oznacza, że ma jakiś problem z samokontrolą, a to już moim
            zdaniem większy problem niż kwestia wyładowywania złości. moja
            raczej nie rzuca niczym, ale wie, że pluszakami może, twardymi
            rzeczami nie. i nigdy nie zdarzyło jej się rzucić czymś twardym,
            choć nieraz miała takie rzeczy pod ręką jak była wściekła. kiedy
            mnie ostatnio wywaliło z systemu w pracy, kiedy już prawie miałam
            skończoną robotę i wszystko poszło do lasu i musiałam robić wszystko
            od początku to sama chętnie bym czymś porzucała, nie miałam tylko
            czym. ale gdybym miała pod ręką pluszaki i nimi porzucała to nie
            sądzę żeby stało się coś złego, o ile nie rzucałabym we
            współpracowników wink
            • joshima Re: Emocje dziecka 03.07.10, 22:42
              alika77 napisała:

              > teksty jesteś głupia są zdecydowanie niedupuszczalne, ale czemu
              > rzucanie pluszakami nie jest ok?


              > jeżeli dziecko jest nauczone że
              > może rzucać tylko i wyłącznie pluszakami czy poduszkami
              A masz gwarancję, że nie rzuci czymś ciężkim co akurat będzie miał w ręku? Ja
              napisałam 'rzucanie zabawkami'.

              > kiedy
              > mnie ostatnio wywaliło z systemu w pracy, kiedy już prawie miałam
              > skończoną robotę i wszystko poszło do lasu i musiałam robić wszystko
              > od początku to sama chętnie bym czymś porzucała
              No cóż. To nic nowego, że wielu dorosłych ma problemy z okazywaniem emocji tongue_out
              • alika77 Re: Emocje dziecka 03.07.10, 22:52
                > A masz gwarancję, że nie rzuci czymś ciężkim co akurat będzie miał
                w ręku? Ja
                > napisałam 'rzucanie zabawkami'.

                a masz gwarancję, że nie rzuci czymś nawet jeśli jest uczone, że nie
                można? 5-latek jest już na tyle duży żeby kontrolować się i nie
                rzucać czym popadnie. jeśli tego nie umie to rzuci nawet jeśli się
                go uczy żeby nie rzucać zabawkami.

                > No cóż. To nic nowego, że wielu dorosłych ma problemy z
                okazywaniem emocji tongue_out

                a w czym tu problem? że chciałam się wyładować? problem by był wtedy
                gdybym nie mając pod ręką pluszaka rzuciła klawiaturą big_grin a tak
                pogadałam sobie, pochodziłam i tyle. ale nie zmienia to faktu, że
                gdybym się fizycznie wyżyła to szybciej bym się uspokoiła i nie
                widzę w tym nic złego.
                • roneczka Re: Emocje dziecka 04.07.10, 00:53
                  joshima, ale tak poważnie, jakie stosujesz metody i jak zamierzasz
                  uczyć swoje dziecko samokontroli i panowania nad emocjami?
                  Nie opowiadaj historii o bratankach, ale powiedz jaki Ty masz pomysł
                  na kształtowanie postaw małego człowieka, który nie kontroluje Twoim
                  zdaniem swoich emocji.
                  Jak zamierzasz go uczyć - bo to już należy robić przy roczniaku-
                  kontroli i pojmowania, wyrażania uczuć?
                  • aks_75 Re: Emocje dziecka 04.07.10, 22:40
                    Witam,

                    jestem mama prawie 3 letniego chlopca (wrzesien 2007). Mlody do skonczenia 2,5
                    lat byl bardzo spokojnym, moznaby powiedziec zrownowazonym emocjonalnie
                    maluchem. Usmiechniety, pogodny, zgodny i bardzo wesoly chlopczyk. Zdarzaly sie
                    proby wymuszenia, owszem, ale jakos tak szybko przechodzilo. Zachowywalismy
                    spokoj, nie krzyczelismy na niego, nie trzebabylo stosowac jakis srodkow
                    specjalnych. A teraz nie poznaje wlasnego dziecka. Humorzasty, nieznoszacy
                    sprzeciwu, wszystko sam, bo jak nie to ogluszajacy wrzask, az potrafi sie
                    zakrztusic, proby bicia. Nie stosuje tego wobec nas, rodzicow, wie, ze w ten
                    sposob niczego nie osiagnie, ale wobec innych jest dosyc okropny. Doszlo do
                    tego, ze przestalam odwiedzac moich rodzicow, bo Mlody wpada we wrzask juz na
                    sam ich widok. Najgorzej jak inne dziecko zabierze mu zabawke, az potrafi
                    stracic dech (jest jedynakiem). Reaguje tez taka wsciekloscia, jak my lub
                    dziadkowie, lub ktos obcy nazwie go inaczej niz po imieniu, np. czesc
                    chlopczyku, wpada wtedy w szal i wrzask. - nie jestem chlopczyk tylko Jasiu. To
                    samo gdy ktos sie do niego odezwie (toleruje tylko mnie i meza) Ja sama zostalam
                    wychowana w poczuciu, ze zlosc jest zla, gwaltowne emocje zakazane, mialam byc
                    pogodna, zawsze ze wszystkiego zadowolona i mila. Nie chce mojego syna skazac na
                    takie emocjonalne problemy z jakimi zyje przez to do dzis. Ale boje sie, ze
                    przegne w druga strone i wychowam jakiegos awanturnika. We wszystkich
                    poradnikach pisza, ze owszem emocje, nawet te negatywne nalezy akceptowac i ich
                    nie krytykowac, ale ucywilizowac, ale ja sie pytam co to oznacza w praktyce.
                    Jakies konkrety, bo problemy z Malym trwaja juz dobre 4 miesiace.
                    • roneczka Re: Emocje dziecka 05.07.10, 10:56
                      aks_75 przezyjesz to, spoko. Moje dziecko też tak miało. Też była
                      nieuzasadniona apatia wobec babc, awantura, że coś mu nie wychodzi,
                      afera, bo ktoś powiedział, że jest rowerzystą, a on w ryk, bo on nie
                      jest żadnym rowerzysta i takie tam inne be zachowania niezrozumiałe
                      dla dorosłych.
                      Będzie lepiej, ale nie drastycznie lepiej.
                      I dziecko w takim okresie potrzebuje jak najwięcej waszej miłośći,
                      musi wiedzieć, że jakkolowiek źle się zachowa to Wy go kochacie. I
                      że jak nie radzi sobie ze swoimi emocjami może na was liczyć.
                  • joshima Re: Emocje dziecka 04.07.10, 22:47
                    roneczka napisała:

                    > joshima, ale tak poważnie, jakie stosujesz metody i jak zamierzasz
                    > uczyć swoje dziecko samokontroli i panowania nad emocjami?
                    Uważasz, że moje dziecko jest na tule małe, że mogę dopiero zamierzać?
                    • roneczka Re: Emocje dziecka 05.07.10, 10:50
                      joshima napisała:

                      > roneczka napisała:
                      >
                      > > joshima, ale tak poważnie, jakie stosujesz metody i jak
                      zamierzasz
                      > > uczyć swoje dziecko samokontroli i panowania nad emocjami?
                      > Uważasz, że moje dziecko jest na tule małe, że mogę dopiero
                      zamierzać?
                      Pytałam jakie stosujesz metody (a nie będziesz stosowała) i jakie
                      zamierzasz kontunuować (w przyszłości jak dziecko będzie już większe
                      i bardziej uspołecznione)
                      Nie wyczytuj między wierszami czegoś czego nie ma.
                      • joshima EOT 05.07.10, 19:08
                        roneczka napisała:

                        > Pytałam jakie stosujesz metody (a nie będziesz stosowała)
                        Zasugerowałaś w pierwszym swoim poście iż nie mogę wiedzieć nic na ten temat i
                        rozmowa ze mną będzie miała sens za pięć lat. Zapraszam wtedy. Zaspokoję Twoją
                        ciekawość włącznie z opisem skuteczności zastosowanych przeze mnie metod. EOT.
                        • roneczka Re: EOT 05.07.10, 19:26
                          joshima napisała:

                          > roneczka napisała:
                          >
                          > > Pytałam jakie stosujesz metody (a nie będziesz stosowała)
                          > Zasugerowałaś w pierwszym swoim poście iż nie mogę wiedzieć nic na
                          ten temat i
                          > rozmowa ze mną będzie miała sens za pięć lat. Zapraszam wtedy.
                          Zaspokoję Twoją
                          > ciekawość włącznie z opisem skuteczności zastosowanych przeze mnie
                          metod. EOT.

                          Nie zasugerowałam, że nie możesz wiedzieć nic na ten temat, tylko
                          chodziło mi o to że na etapie małego dziecka, a pięciolatka to
                          trochę inna bajka i przez te kilka lat Twoje podejście do dziecka w
                          tym zakresie może się zmienić, aczkolwiek nie musi, czas pokaże
                          ...
                          Poprostu nie wniosłaś nic do postu. Nic nie poradziłać autorce, a
                          tutaj nie chodziło o słowa krytyki, że ty tak czy siak byś nie
                          postąpiła. Nie napisałaś ani słowa jak Twoim zdaniem należy
                          postąpić, a chodziło o radę.
      • mama2008.1 Re: Emocje dziecka 07.07.10, 18:05
        ona napisała ze dziecko ma niecałe trzy latka. Dziecko autorki ma 5
        lat.
    • memphis90 Re: Emocje dziecka 06.07.10, 09:46
      W moim domu okazywanie złych emocji też było zakazane, przynajmniej w przypadku
      dzieci. Buzia w ciup, oczki w podłogę, jak się nie podoba, to do swojego
      pokojuuncertain Dorośli jak najbardziej mieli prawo do złości i jej okazywania. Więc do
      dziś gotuję się w sobie, zaciskam zęby, aż do mega wybuchu. I uważam, że to
      najgorszy sposób reagowania. Każdy ma prawo do emocji i ich okazywania. Moja
      Lila jest jeszcze mała, ale charakterek ma smile Ona swoje uczucia nosi jak odzież
      wierzchnią i komunikuje głośno big_grin IMO trzeba pozwolić dziecku okazywać uczucia,
      tym bardziej te złe- trzeba tylko ustalić dozwolony sposób. Np. bez przekleństw,
      bez bicia, bez rzucania zabawkami- co tam komu pasuje.
      • joshima Re: Emocje dziecka 06.07.10, 20:57
        W pełni się z Tobą zgadzam.
        • roneczka Re: Emocje dziecka 06.07.10, 23:29
          joshima napisała:

          > W pełni się z Tobą zgadzam.
          >
          No chyba poza ostatnimi słowami: "...co tam komu pasuje"
          Bo jednym pasuje by dziecko rzucało pluszakami, innym by mogło się
          wypłakać w pokoju, inni dozwalają walenie pięścią w stół..., a tego
          akurat nie tolerujesz.
          Oczywiście bez ironi i podtekstów smile
          • joshima Re: Emocje dziecka 07.07.10, 20:42
            roneczka napisała:

            > No chyba poza ostatnimi słowami: "...co tam komu pasuje"
            > Bo jednym pasuje by dziecko rzucało pluszakami, innym by mogło się
            > wypłakać w pokoju, inni dozwalają walenie pięścią w stół...

            Czyli co tam komu pasuje tongue_out Ja zastosuje co mi pasuje a kto inny co innego tongue_out
            • roneczka Re: Emocje dziecka 08.07.10, 22:46
              joshima napisała:


              > Czyli co tam komu pasuje tongue_out Ja zastosuje co mi pasuje a kto inny
              co innego tongue_out

              I o to chodziło w tym wątku, by każdy wypowiedział się jakie
              stosuje metody i z jakimi efektami i czy wogle pozwalać dziecku na
              wyładowanie emocji :-0)
              • joshima Re: Emocje dziecka 09.07.10, 00:01
                Ja Tobie powiem za 4 lata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka