leepka
05.07.10, 11:33
Witam, pisalam jakis czas temu o naszym "problemie nocnikowym" Tekst linka
W skrocie: corka lat 3 z kawalkiem, doskonale odpieluchowana u niani, siusiu robi na nocnik, wola kiedy potrzebuje albo idzie sama z siebie. W domu do niedawna nie bylo sily zeby zalozyla majteczki, nie mowiac juz o zalatwianiu sie. Pierwsza rzecz jaka robi po powrocie wieczorem od niani to zaklada sobie pieluche... Bylam z nia u psychologa, ktory kazal odpuscic, nie komentowac, proponowac pieluche albo majteczki i czekac na decyzje mlodej. I zdecydowanie nie podejmowac krokow radykalnych w stylu zabrania pieluch.
Kilka dni temu pewien postep: zaklada majteczki rano i tak idzie do niani. Niestety o robieniu siusiu w domu nie ma mowy.
Dlaczego pisze ponownie? Otoz w niedziele zawiezlismy mloda do dziadkow na caly dzien, w majtkach a jakze, oraz z nocnikiem, w nadziei ze u dziadkow bedzie podobnie jak u niani. Kiedy przyjechalismy po nia wieczorem okazalo sie ze wstrzymywala siusiu przez caly dzien!!! Na nocniku usiadla ale nic poza tym.
Poradzcie bo nie wiem juz co robic... Przeciez musial ja bolec brzuch, pila normalnie. Do tego mam wizje infekcji ukladu moczowego...
Aha, probowalismy juz zostawiac ja sama, probowalismy nakladki na sedes, przekupstwa tez probowalismy. Nic nie dziala! Ratunku!!
Joanna