Witam,
Pomóżcie, bo nie wiem co sądzić o mojej sytuacji. Córka ma 13
miesięcy, prawie trzy miesiące temu przyzwyczaiłam ją do jednej
opiekunki – nazwijmy ją Pani B. Była to pierwsza obca osoba z którą
córka miała zostać i przyzwyczajanie szło bardzo opornie. Pani B
starała się zainteresować dziecko zabawkami czy książeczkami, ale
widać że nie miała jakiegoś super podejścia do dziecka. Swoich
dzieci ma 4 wyrośniętych już więc myślałam że z czasem będzie OK.
Po jakimś czasie i tak musiałam szukać jeszcze kogoś, bo Pani B nie
chciała/mogła zostać na 9 godzin, które byłam w pracy. Znalazłam
młodą dziewczynę – P i kazało się że szybko córka ją zaakceptowała i
chętnie z nią zostaje. Niestety nie może mi zagwarantować na ile
zostanie– będzie szukać pracy i do tej pory będzie opiekować się
córką.
I tu zaczynają się moje wątpliwości: na widok P córka cieszy się i
od razu do niej chce iść. Gdy przychodzi Pani B, córka płacze/
marudzi/ broni się przed pójściem do niej. Trwa to chwilę, ta ją
czymś zabawi i się uspokaja. Pani B widać że jest głupio i tłumaczy
to że albo jest gorąco i dziecko marudne, albo niewyspane, albo nie
chce się ze mną rozstać a że jest tak codziennie to trochę już
wymyśliła

i są teksty, że ”A to gó...arz…”, „A to szkut…”
Nic jej złego raczej nie robi, bo w domu jest chora babcia i pewnie
coś by zauważyła.
Niby nic, ale trochę mnie to wkurza. Daję jej tylko 2-3 godz opieki,
resztę ma ta fajniejsza opiekunka. Trzymam ją tak trochę
asekuracyjnie – boję się że P znajdzie pracę, a ja nie znajdę nikogo
innego.
Poza tym czasem w ostatniej chwili mówi że nie przyjdzie (np. raz na
3 tyg.) czy jak ją proszę żeby w upał nie ubierała córce butów to i
tak ubiera i bardzo często stoi z sąsiadkami i plotkuje a dziecko
trzyma na rękach.
Poza tym wydaje się być w porządku

Przejmuje się dzieckiem (tzn.
bezpieczeństwem) i daje jeść i pić dobrze. Sprawa jest skomplikowana
jeszcze trochę bo mieszka dwa domy dalej i nie chcę narobić jakiś
kwasów, gdyby to była obca osoba to dawno już by jej pewnie nie było
u mnie, ale w tej sytuacji nie wiem co zrobić. To jak z nią postąpię
na pewno rozniesie się po okolicy i będzie miało wpływ na szukanie
innej opiekunki.
Co radzicie? Wyobrażam sobie dużo gorszą opiekunkę, więc może nie
dopatrywać się i cieszyć z tego co jest ?