czasem bije

04.10.10, 12:28
jak rwagować, gdy dziecko czasem podczas dokazywania, zaczyna bić innych?
przytrzymywanie za ręke i mówienie stanowczym tonem, iż nie wolno nie przynosi rezultatu
dziecko kwituje to śmiechem i wygląda jakby traktowało jako częśc zabawy lub próbuje to bagatelizować
    • camel_3d Re: czasem bije 04.10.10, 12:33

      > dziecko kwituje to śmiechem i wygląda jakby traktowało jako częśc zabawy lub pr
      > óbuje to bagatelizować

      moze takim tonem mowisz, ze nie odbiera tego jako czegos powaznego.
      • marghot Re: czasem bije 04.10.10, 12:36
        raczej nie, bo tak samo kwituje uwagę z mojej strony, jak i od taty
        a nie sądzę, abyśmy oboje nieodpowiedni ton stosowali

        tym bardziej, że nie jest nam do śmiechu
      • leneczkaz Re: czasem bije 04.10.10, 12:40
        No dokładnie. Jak ja mojego łapię i mówię, że nie wolno z miną mordercy i głosem Arnolsa S. to mój syn nie ma wątpliwości, czy to nie zabawa..
        • camel_3d Re: czasem bije 04.10.10, 13:43
          ja nawet nie musze lapac.. smile


          > No dokładnie. Jak ja mojego łapię i mówię, że nie wolno z miną mordercy i głose
          > m Arnolsa S. to mój syn nie ma wątpliwości, czy to nie zabawa..
    • slonko1335 Re: czasem bije 04.10.10, 12:36
      za pierwszym razem przytrzymywałam za rękę i mówiłam stanowczym tonem, że nikogo nie bijemy, potem ostrzegałam, że jak sytuacja się powtórzy koniec zabawy, gdy spróbował opuścił natychmiast plac zabaw, podziałało bardzo szybko..
    • julka_2009 Re: czasem bije 04.10.10, 13:23
      Ehhh..., moja tez jakiś czas temu biła właśnie tak jak napisałaś podczas zabawy albo jak czegoś mogła wynegocjować - nic nie pomagało - proszenie, udawanie ze osoba poszkodowana płacze, ostry ton, ignorowanie, wyprowadzanie za reke do innego pomieszczenia, czy z placu zabaw - normalnie jak grochem o sciane. Kiedys tak mnie uderzyla w oko ze naprawde sie poplakalam. Mala miala wrecz wyuczoną regułke - "przepraszam i buzi, wiecej nie bede" po czym znowu po jakims czasie akcja sie powtarzała. Rece mi opadaly. Więc zaczełam robić tak - jak bijesz to przez najblizszy tydzien nie ma bajek czy np. slodyczy. Za kazdym razem jak chciala bajke czy czekoladke to tlumaczylam spokojnie ze nie dostanie poniewaz uderzyla mame/tate itp. Był płacz i histerie ale ja stanowczo ale spokojnie mowilam ze bardzo ja kocham ale nie dostanie dopoki nie przestanie bić. Po jakims czasie przeszlo. Nie wiem czy pomogla metoda czy wyrosla poprostu z tego ale przeszlo jej. Zycze wytrwalosci smile
Pełna wersja