Drogie Mamy, wiem ze nie powinno sie porownywac dzieci, ale ja mam juz schize. Prosze o wyrozumialosc co do moich obaw, watpliwosci. Moj synek ma 15 miesiecy, ruchowo rozwija sie dobrze - chodzi, biega, jednak pod wzgledem intelektualnym bardzo pozostaje w tyle w stosunku do rowiesnikow (a znam wiele dzieci w wieku synka i mlodszych). Synek nie robi nic z tego, co jego nawet mlodsi koledzy i kolezanki:
-nie robi np. "pa,pa", "brawo", "kosi-kosi"
- nie puszcza "buziaczkow", nie podaje raczki na "czesc"
-nie pokazuje jaki jest duzy, gdzie ma mama nosek, oczy,
-nie mowi nic ze zrozumieniem, nawet "mama, tata", gaworzy po swojemu,
-nie umie sie nawet chwilke sam soba zajac, chyba ze ma smoka w buzi
-oglada ksiazeczki, ale zupelnie nic nie pokazuje paluszkiem, nie wskaze na obrazku zwierzatka mimo ze wiele razy pokazywalam mu gdzie jest np.piesek
-nie uklada klockow, nie wklada ich do sortera - takie rzeczy sa ok na jakies 2 min.i tylko wtedy gdy ukladam razem z synkiem
- gdy go prosze by cos zrobil np. podal mi jakas zabawke z reguly tego nie zrobi
Ogolnie rzecz ujmujac synek W OGOLE nie ma potrzeby by nasladowac doroslych, staram sie go uczyc roznych rzeczy, ale jakby w ogole do niego nie docieralo, albo jakby mial to gdzies. Synek jest bardzo wesolym, pogodnym chlopczykiem. Ma swoje za uszami, bardzo czesto wpada w histerie. Jest ze mna w domu od urodzenia, codziennie sie bawimy razem, ale do poludnia mam dla niego malo czasu na nauke, bo zazwyczaj synek wstaje o 9.00 potem sniadanko, spacer ok 2 godz. Jak wracamy to zupka i drzemka. W miedzyczasie gotuje, sprzatam itp.itd. Tak wiec wspolnej zabawy jest znacznie wiecej poznym popoludniem i wieczorem. Duzo dajemy synkowi milosci i zainteresowania. Maz mowi, ze ja az za duzo okazuje czulosci. Sama nie wiem, bardzo sie obwiniam, ze synek wolniej sie rozwija bo nie udalo mi sie karmic go piersia, chyba cos w tym jest...

( Jak widze inne dzieci, ktore w mig łapią to co pokazuja rodzice to sie obwiniam, ze za malo poswiecam synkowi czasu na zabawe i nauke. Tylko problem w tym, ze synek w ogole nie jest zainteresowany tym, bo cos za mna powtarzac... Macie moze jakies rady? Synek ma wiele zabawek tzw. edukacyjnych jednak malo go one interesują. Sa ok, pod warunkiem ze siedze z synkiem na podlodze i sie z nim bawie.
dziekuje i pozdrawiam.