Dodaj do ulubionych

nieznosny maluch

09.04.04, 13:31
Witam!

Jestem mama 3-miesiecznego Julka i czuje sie juz bardzo zmeczona.
Problemem jest to, ze maluch jest bardzo ruchliwy, nie chce smoczka i bardzo
szybko sie nudzi. W praktyce wyglada to tak, ze bez przerwy musze sie nim
zajmowac, tzn: bawic sie z nim, mowic do niego, spiewac mu piosenki,
pokazywac kolorowe przedmioty itp. Nie chce ani przez chwile zostac sam i
jezeli akurat nie spi to wymaga ciaglej asysty i zabawiania. Jezeli zostaje
nudzi sie i nie widzac nikogo kto by go zabawial natychmiast zaczyna
wrzeszczec i plakac. Jest to bardzo uciazliwe, bo praktycznie musze byc caly
czas nim zajeta. Zastanawiam sie czy go do tego nie przyzwyczailam i czy nie
byloby rozsadne podjecie proby treningu, ktory moglby przyzwyczaic do
pozostawania samemu, lub chociazby do tego, ze osoba, ktora przy nim jest nie
musi poswiecac mu 100% uwagi stajac na glowie aby wymyslec cos nowego co
mogloby choc na chwile zainteresowac go na tyle, aby nie zaczal wyrazac
swojego znudzenia placzem.
W foteliku samochodowym wytrzymuje nbez darcia sie nnajwyzej 10 minut,
lezaczek-bujaczek to jego najwiekszy wrog, daje chile spokoju kiedy gaworzy
sie do niego na przewikjaku...Poza tym krzyk, ryk i wycie. Bez zadnego
powodu, bo jest zdrowy i zawsze najedzony.
Czy ktos z was mial podobne doswiacdczenia? A moze warto sie przemeczyc i
jeszcze go pozabawiac kilka miesiecy? Robi mi sie przykro kiedy widze np w
sklepach matki z dziecmi w wieku mojego Julka w wozkach, ktore spokojnie
siedza sobie i obserwuja w swiat dookola. Moje dziecko w takiej sytuacji
zachowuje sie jak syrena alarmowa. Czy to jest kwestia treningu czy po prostu
rys charakterologoczny niemowlaka? Blagam podzielcie sie ze mna swoimi
doswiadczeniami. Moze wybrac sie do psychologa dzieciecego? Czy jest taki,
specjalizujacy sie w problemach niemowlat w Warszawie?


Justyna
Obserwuj wątek
    • milenium5 Re: nieznosny maluch 09.04.04, 14:18
      Justynka, Ty się ciesz a nie załamuj. Twój maluch jest aktywny i ciekawy
      swiata, a więc prawdopodobnie jest bardzo inteligenty. Moi znajomi, rodzice
      trochę starszego niemowlaka, które grzecznie lażało w wózeczku, później
      leżaczku i pozwalało mamie na czytanie ksiązeczek, dostali skierowanie do
      neurologa bo podjerzewano opóźnienie w rozwoju. Rozumiem, że jestesteś
      zmęczona - włącz kogoś do opieki nad dzieckiem. Wyślij dwoją mamę na spacer z
      wózkiem, męzowi wręcz malucha i zestaw ksiązeczek, a Ty idź sobie odpocząć.
      Zoabczysz, maluch szybko urośnie i za kilka miesięcy będziesz się martwić czym
      innym: np. że nie możesz go dogonić na spacerze, bo wszedzie włazi. I tak już
      będzie do jego osiemnastki. Aneta.
      • stynka2 Re: nieznosny maluch 09.04.04, 15:08
        Justyna, mam nadzieję że Cię trochę pocieszę. Twój maluch nie jest nieznośny,
        jest bardzo żywy i ciekawy świata. Na pewno wyrosnie z niego mały odkrywca. Ja
        mam podobne doświadczenia do Twoich. Moja obecnie 2 - letnia córeczka też była
        i jest nadal takim dzieckiem. Od początku była bardzo ciekawa wszystkiego, nie
        uleżała sama nawet miniuty, bo był od razu ryk. Ciągle musiałam ją nosić i to
        koniecznie przodem do świata, (a spała malutko i kiepsko) i pokazywać,
        opowiadać. Na spacerach też domagała się noszenia, bo przecież w wózeczku
        niczego nie widziała. I tak przez kilka miesięcy pchałam wózek, trzymając
        jednocześnie córeczkę na rękach, tak aby mogła wszystko obserwować. O foteliku
        też nie było mowy dłużej niż 10 minut, bo od razu wyginała się, prężyła i
        wrzeszczała. Ale od kiedy nauczyła się sama chodzić, odetchęłam, bo już nie
        muszę jej nosić, teraz biegam za nią i pilnuję żeby sobie nie zrobiła krzywdy.
        Nie wymaga już ciągłego zabawiania, lubi bawić się sama i potrafi skupić się
        np. na czytaniu książeczek. Jest bardzo żywym, wesołym i inteligentym
        dzieckiem, a ja uwielbiam z nią być i bawić się z nią. To, że dużo do niej
        mówiłam teraz procentuje, bo w wieku 2 lat mówi już bardzo ładnie, pełnymi
        zdaniami, używając nawet poprawnych końcówek, chociaż oczywiście nie zawsze.
        Tak więc nie martw się, jeśli czujesz się zmęczona, zorganizuj sobie pomoc i
        bądź dumna, że masz takie wspaniałe, inteligentne dziecko.
        Pozdrawiam
        Mariola
    • nika2002 Re: nieznosny maluch 09.04.04, 20:20
      witam.skad ja to znam.dokladnie mialam to samo 2 lata temu,a teraz mam 2-letnia
      panienke ktora ladnie mowi,wszystkim sie nadal interesuje i jest kochana
      chociaz lobuz z niej straszny i wszystko wie najlepiej.tu nie pomogą zadne
      treningi ,psycholog on poprostu taki jest i nie pozostalo ci chyba nic innego
      jak zaakceptowac to ze juz ma swoje"zdanie",a ze jest to meczace wierze bo sama
      przez to przechodzilam i nikt mi nie potrafil doradzic,bo nic na nia nie
      dzialalo.glowa do gory i powodzenia.
    • livett Re: nieznosny maluch 09.04.04, 22:10
      Witajcie!
      Ja też miałam podobnie ok.1,5 roku temu. Moja Niunia też była ( i nadal jest)
      bardzo żywym, ruchliwym i ciekawym świata dzieckiem. Nasz maluszek też dużo
      płakał, ale to była min. wina koleczek, na które jedynym lekarstwem okazał się
      czas. Pamiętam nieprzespane noce - Weronisia spała bardzo czujnie i naprawdę
      niewiele. Czasami były takie momenty, że z bezsilności (widząc jak moje dziecko
      płacze i nie mogę mu pomóc)płakłam razem z nim (dyskretnie nikt tego nie
      widziałsmile Nie było łatwo. Najwazniejsze to nie dać się zwariować.

      >Poza tym krzyk, ryk i wycie. Bez zadnego
      > powodu, bo jest zdrowy i zawsze najedzony.

      Twój maluszek na pewno nie płacze dlatego żeby Ci świadomie dokuczyć. Płacz u
      takiego malucha oznacza, że czegoś potrzebuje.A może ma koleczki i dlatego
      płacze.A poza tym zgadzam się z poprzedniczkami, że z takich ruchliwych i
      ciekawskich Bąbelków wyrastają mądre i inteligentne dzieciaki.
      Życzę wytrwałości
      Serdecznie pozdrawiam
    • steffa Re: nieznosny maluch 09.04.04, 22:58
      Moim zdaniem NIC SIĘ NIE DA ZROBIĆ. Jak zobaczyłam temat, to wyobrażałam sobie
      np nieznośnego dwulatka. A tu 3 miesiące! Nie nazwałabym tego byciem
      nieznośnym. Miałam bardzo wymagającego bardzo małego syna, teraz mam bardzo
      wymagającego małego syna i wiem coś o "niemaniu" czasu na nic. Mnie się
      wydaje, że jest to cecha charakteru + bardzo silna potrzeba bycia razem.
      Niektóre dzieci mają jej nawet ponad miarę. Mój syn wrzeszczał non-stop do 6
      miesiąca, nie mogłam go zostawić nawet na chwilę samego. Nawet spać sam nie
      mógł (całe szczęście jak skończył 3 miechy 'poszłam po rozum do głowy' i zaczął
      sypiać normalnie). Teraz ma 17 miesięcy i nawet Teletubisiów nie chce oglądać
      sam, choć do tego rodzic raczej mało potrzebny. No ale się usamodzielnia wink po
      trochu. Chyba musisz się z tym pogodzić i starać się ułożyć jakiś plan
      strategii na swoje potrzeby.
    • ewa250 Re: nieznosny maluch 13.04.04, 08:08
      masz po prostu "zywe sreberko".... tez mam takie w domu, ma 9 miesiecy i
      czasami posiedzi i pobawi sie w spokoju ale potrzebuje do tego cichego
      towarzystwa wink)). Nie ma co go trenowac do zajmowania sie soba bo to jeszcze
      kruszynka ktora Cie bardzo potrzebuje, kochaj go , przytulaj, dawaj poczucie
      bliskosci i bezpieczenstwa a wyrosnie na szczesliwego czlowieka. Moj synek
      rowniez zawsze wymagal uwagi, wiec wiem jakie to bywa meczace, teraz pobawi
      sie troche potem podpelza, wspina sie na mnie i pryztula..... i to jest cudowne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka