agulalula
24.11.10, 21:48
forum.gazeta.pl/forum/w,566,118045636,118045636,13_miesiecy_cale_noce_nieprzespane.html
to moje wypociny, problem nadal istnieje, przeszłam lekarzy jakich tylko znam.
NIe mam juz siły, naprawdę nie daję rady. Dzisiaj spałam 1,5 godz łącznie... Nie chce mi sie zyc, nie chce mi sie wracac do dziecka. Najchętniej rozpędziłabym się i walnęła w drzewo żeby zakonczyć to wszystko. Wiem, kłania sie psychiatra - tez byłam . Jesl nie wypocznę - bedzie po mnie -diagnoza.Nie mam szans wypocząc.
Małej coś musi dolegać, to nie jest normalne zeby 14 mies dziecko od 20 do 23 budziło sie 20 razy a potem do rana sen 8 min, 15 min płaczu i tak na zmianę.
W niedziele mamy psychologa w domu, uwierze we wszystko, spróbuje wszystkiego, moge nawet czary odczyniać, pluć, machcać gaciami, wiązać kokardy, wzywać magików od żył wodnycy, znachorów -Jestem dotowa na wszystko byle ratować siebie i dziecko.
Jestem na etapie agresji wobec małej - jak mi wyje kilk a godzin to wysiadam, nie panuję nad sobą, wrzesznę na nia.. patrzy przestraszona i jest cisza 20 min. A mnie w srodku rozsadza...
Ludzie ratunku.. co temu dziecku dolega ??? naprawdę niewiele brakuje aby została sierota... nie daję rady - to jest ponad moje siły.
Od 14 mies nie kremowałam twarzy, u kosmetyczki byłam 3 razy, nigdzie nie chodze, kazda chwilę jestem z nią! gadam, bawie sie, uczę, gilgocze, wystarczy ze idę do lazienki zaczyna sie wycie... jak wchodze z roboty wycie, wychodze wycie, w nocy wycie...