Dodaj do ulubionych

Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka...

20.12.10, 00:18
To jest metoda wychowawcza ludzi ktorych zaczyna mi być wstyd że znam....

Mamy dzieci w tym samymi wieku i dziś widziałam jak dostała klapsa, za to że popchnęła moją córkę ( nic sie nie stało ,moja nawet nie zajarzyła co jest ) ,a potem po rączkach jak coś tam chwyciła...

Jestem w szoku.
Obserwuj wątek
    • aniasa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 00:31
      A Ty taka "hej do przodu" oczywiscie nic nie powiedzialas....... Tylko na forum masz odwage napisac ze wstydzisz sie ze ich znasz...........
      • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 10:26
        aniasa1 napisała:

        > A Ty taka "hej do przodu" oczywiscie nic nie powiedzialas....... Tylko na forum
        > masz odwage napisac ze wstydzisz sie ze ich znasz...........


        No jak bedzie trzeba to powiem, nie boj żaby dzidzia.
    • lilly_about Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 10:12
      No to dlaczego nie zareagowałaś, jeśli tak cie to zszokowało?
      • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 10:26
        lilly_about napisała:

        > No to dlaczego nie zareagowałaś, jeśli tak cie to zszokowało?

        Bo mnie zatkało.
        Nastepnym razem zareaguje, ale co to da?
        • lilly_about Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 10:33
          Może nic, a może rodzice się chociaż zawstydzą. Może nie rozumieją, że są inne metody. Nie trzeba przecież od razu na nich naskakiwać, ale porozmawiać można.
          • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 10:50
            lilly_about napisała:

            > Może nic, a może rodzice się chociaż zawstydzą. Może nie rozumieją, że są inne
            > metody. Nie trzeba przecież od razu na nich naskakiwać, ale porozmawiać można.


            No toż wlaśnie o to chodzi.
            Ja im powiem, nie ma sprawy- to nie tak, że obgaduje na forum a w twarz nie umiem powiedziec. Wczoraj powiedzialam tylko, że takie zachowanie to norma w jej wieku a nie ze jest niegrzeczna i wyrazilam swoja dezaprobatę tonem , miną i pokręciłam głową.
            Nie chce od razu na nich naskakiwac, ale uwazam ze takiego dziecka nie nalezy bic.
            Sama mam taką córkę i nie sądze by klapsy do niej trafiły.

            Ale sam fakt- chcialam zapytac na forum, co o tym sadzicie? Czy tak jak ja uwazacie ze zle robią i jakich argumentow uzyc?
            • kasiulek1985 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 10:58
              uważam, że to absolutnie nie jest ok. tak małe dziecko nie mam jeszcze poczucia, że coś źle robi, więc kary cielesne tylko wzbudzą w nim poczucie krzywdy. owszem, czasem nie ma innego wyjścia, kiedy na przykład dziecko uparcie wybiega na ulicę- wtedy chyba nie da się uniknąć klapsa po to, żeby dziecko skojarzyło nieprzyjemne doznanie z sytuacją i nie powtórzyło zachowania. Ale w tym przypadku chodzi o jego bezpieczeństwo.
              Jestem przeciwniczką kar cielesnych, bo zazwyczaj nie przynoszą pożądanego efektu... Najwyżej dziecko zacznie się bać- a przecież wychowanie to nie tresura, nie może być oparte na lęku...

              Ostatnio jestem na etapie poszukiwania niani dla moje pociechy, i też się nasłuchałam o opiekunkach, które stosują takie metody "wychowawcze"...
              masakra uncertain
              • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 11:10
                Mój tez czasami dostawał klapa, szczególnie jeśli przy spokojnym upomnieniu i tłumaczeniu śmiał mi sie w twarz i robił dalej to samo. Po rączkach tez kilka razy dostał jak sam mnie otłukiwał. Na szczęście mamy już ten etap za sobą i mały już nie wymaga takich kar, a jeśli broi to jak mu przypomnę, że zaraz może dostać klapsa to (czasem smile) sie uspokoja. A czasem nie smile Ale mnie już jego brojenie mniej drażni niż kiedyś, mam w sobie o wiele więcej spokoju.
                • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:29
                  ancymon123 napisała:

                  > Mój tez czasami dostawał klapa, szczególnie jeśli przy spokojnym upomnieniu i t
                  > łumaczeniu śmiał mi sie w twarz i robił dalej to samo. Po rączkach tez kilka ra
                  > zy dostał jak sam mnie otłukiwał. Na szczęście mamy już ten etap za sobą i mały
                  > już nie wymaga takich kar, a jeśli broi to jak mu przypomnę, że zaraz może dos
                  > tać klapsa to (czasem smile) sie uspokoja. A czasem nie smile Ale mnie już jego broje
                  > nie mniej drażni niż kiedyś, mam w sobie o wiele więcej spokoju.

                  Ciekawe czy bys takie usmieszki sadzila gdyby cie maż w ucho palnąl raz czy dwa za to, ze ziemniaki przesolilas czy za duzo wydalas na ciuchy (chyba ze uznal ze "nie wymagasz juz takich kar").
                  Mam ochote powiedziec: IDIOTKA, ale wiem ze zadnego skutku to nie odniesie.
                  Wiec powiem tylko tyle: BICIE DZIECKA (W TYM KLAPSOWANIE I TRZEPANIE PO RĘKACH) TO OBJAW PRYMITYWIZMU, NIEDOJRZALOSCI I NAJWYZSZEGO STOPNIA BRAKU EMPATII.
                  Dziekuje.

                  • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:40
                    Masz prawo do własnego zdania i stosowania własnych metod. Natomiast ja nie jestem przeciwniczką stosowania kar cielesnych.
                    • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:48
                      Tyle, że bicie dziecka jest wbrew prawu.
                • q_fla Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:27
                  A tak pieknie i wzniośle jeszcze kilka dni temu pisałaś na forum Przedszkola, cyt:

                  Ja moje dziecko szanuje od urodzenia, mam taki kredyt dla niego. Jak przestanie na mój szacunek zasługiwać to oczywiście będzie mi bardzo przykro. Ale mam nadzieję, że zawsze wzajemnie będziemy sie szanować.

                  Wyszło szydło z wora.....uncertain
                  • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:30
                    Nic nie wyszło, przynajmniej wg mnie. Ja syna szanuje, ale jak kiedyś zasłuzył to dostał w pupę. Z szacunkiem klapsnęłam.
                    • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:38
                      ancymon123 napisała:

                      > Nic nie wyszło, przynajmniej wg mnie. Ja syna szanuje, ale jak kiedyś zasłuzył
                      > to dostał w pupę. Z szacunkiem klapsnęłam.

                      jak sie zasługuje na klapsa?
                      • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:49
                        Kiedyś synuś mamuńci też klapsnie. I też z szacunkiem.
                    • green_land Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 25.12.10, 18:39
                      > Z szacunkiem klapsnęłam.
                      Dobresmile
              • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:47
                ows
                > zem, czasem nie ma innego wyjścia, kiedy na przykład dziecko uparcie wybiega na
                > ulicę- wtedy chyba nie da się uniknąć klapsaows
                > zem, czasem nie ma innego wyjścia, kiedy na przykład dziecko uparcie wybiega na
                > ulicę- wtedy chyba nie da się uniknąć klapsa
                A nie można tłumaczyć, uczyć właściwego przechodzenia, lub po prostu mocno trzymać za rękę? Nie rozumiem tego usprawiedliwiania przemocy... Jestem w stanie zrozumieć rodzica, który we wzburzeniu zrobi coś takiego, ale zakładać, że w jakiejś sytuacji bicie jest właściwe..?
            • lilly_about Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 11:04
              Podejrzewam, że bym zapytała, czy sądzą, że dziecko rozumie, za co dostaje. Sama mam ochotę czasem uderzyc po łapkach, jak córka w złości próbuje mnie po raz dziesiąty uderzyć albo ugryźć, ale się hamuję, bo zrobiłabym przecież dokładnie to samo, co ona chce zrobić mnie. Najgorsze jest to, że każdy uważa, że robi najlepiej i ci znajomi moga uznać, że niepotrzebnie się wtrącasz, ale z drugiej strony mądra matka chętnie podyskutuje o róznych sprawach, m.in. metodach wychowawczych.
              • pikolo99 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:26
                Nie wiem czy dobrze slyszalam, ale obilo mi sie kiedys o uszy, ze dzieci po raczkach sie nie bije bo wplywa to na jego psychike. poniwaz raczki sa bardzo unerwione. Jezeli naprawde sobie nie mozemy poradzic z dzieckim to lepiej dac klapsa w pupe niz tluc dziecko po raczkach..
                Takie jest moje zdanie, choc moja trzylatke uderzylam moze z 2 razy w pupe ale naprawde ostro mnie wtedy wkurzyla...
                • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:31
                  pikolo99 napisała:

                  > Nie wiem czy dobrze slyszalam, ale obilo mi sie kiedys o uszy, ze dzieci po rac
                  > zkach sie nie bije bo wplywa to na jego psychike. poniwaz raczki sa bardzo uner
                  > wione. Jezeli naprawde sobie nie mozemy poradzic z dzieckim to lepiej dac klaps
                  > a w pupe niz tluc dziecko po raczkach..
                  > Takie jest moje zdanie, choc moja trzylatke uderzylam moze z 2 razy w pupe ale
                  > naprawde ostro mnie wtedy wkurzyla...

                  Kazde bicie zle wplywa na psychike i nie trzeba byc geniuszem, by dojsc do takich wnioskow.
                  Sama sie uderz w pupe, jedna z druga,jesli juz musisz odreagowac.
                  • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:38
                    Ja uważam że dzieci bić nie wolno i sama nie mam takiego zamiaru.
                    Bicie dzieci to prymitywizm i źle to wygląda jak 2 metrowy ojciec, daje wielką łapą klapsa małej dziewczynce.
                    Chłopcu, łotewer....


                    Jakich argumentów użyć by przemówic ludziom do rozumu?
                    Bo nie sądzę że ''JA uwazam '' ich przekona.
                    • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:44
                      Mnie nie przekonuje.
                      W moim otoczeniu kary cielesne są sporadycznie stosowane i nie mam nic przeciwko nim. Oczywiście o ile nie przekraczamy pewnej granicy...ale tutaj może być zbyt długa dyskusja na ten temat, każdy w innym miejscu widzi tą granice, nawet w przypadku zwolenników klapsów. Co oczywiście jest argumentem dla przeciwników, że całkowicie nie wolno itd. Do tego mamy od niedawna znane chyba wszystkim prawo i tego tematu lepiej wogóle nie poruszać. A znajomym klapsającym dzieci powiedzieć, żeby chociaż robili to w zaciszu ogniska domowego, bo może być różnie.
                      • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:54
                        czytam i oczom nie wierze, 21 wiek, a tu poglądy jak z kurnej chaty w 19 wieku...
                        bez zbednej zlosliwosci i osądzania teraz-wytlumacz mi dlaczego uwazasz, ze bicie bezbronnej istoty jest ok, nawet jesli to "tylko" sporadyczne? No chyba ze klapsa nie uwazasz za bicie. tylko co to w takim razie jest-pieszczota?
                        Naprawde uwazasz ze bicie posiada walory edukacyjne...?
                        • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:58
                          Nie dyskutuje w tym temacie na forum, bo zauważyłam, że wychodzą z takiej dyskusji kurioza plus straszenie odebraniem mi praw rodzicielskich.
                          • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:02
                            kurioza? co uwazasz za kuriozum-poglad, ze nie mozna bezkarnie bic bezbronnego dziecka?
                            no to faktycznie, kuriozum.
                            • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:14
                              Nie, chodziło mi o takie kurioza, że np. zaczyna się zarzucanie mi (czy innym mamom), że katujemy dziecko, że jest zastraszone, że pewnie jak odmówi zjedzenia obiadu/umycia zębów to ja je leje itp. Po prostu kuriozalne oskarżenia.
                              • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:18
                                no to kiedy tenże klaps nie jest kuriozum?
                                co dziecko musi zrobic by az tak wyprowadzic cie z rownowagi?
                        • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:17
                          green_naranja napisała:

                          > czytam i oczom nie wierze, 21 wiek, a tu poglądy jak z kurnej chaty w 19 wieku


                          Ja też dziwię się, że tacy ludzie jeszcze istnieją. Plus, ze pani nie bardzo ma argumenty i chyłkiem sie wycofuje z dyskusji, bo coby nie napisała będzie głupotą.

                          Dobił mnie tekst, by klapsowac dziecko w zaciszu domowego ogniska.
                      • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:17
                        ancymon123 napisała:

                        > Mnie nie przekonuje.
                        > W moim otoczeniu kary cielesne są sporadycznie stosowane i nie mam nic p
                        > rzeciwko nim.

                        Uwazasz ze kary cielesne czegos uczą?
                  • pikolo99 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:41
                    Kazde nagminne bicie wplywa na psychike ale raz na rok klaps jeszcze nikomu nie zaszkodzil...(pisze tu jak innemetody nie skutkuja). Nawet psycholodzy uwazaja, ze mozna czasem dac klapsa na tylek jak nic nie pomaga, oczywiscie nie za byle bzdure, a bicie po raczkach nawet raz na jakis czas moze zaszkodzic!!!
                    • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:43
                      aha a klaps jest tą metodą ktora działa jak juz nic nie skutkuje, tak?
                      znaczy jak dziecko sie poplacze z bólu to jest ok?
                      • twitti Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 13:52
                        A moze powiedz im ze ta kara nie jest adekwatna do wieku dziecka (wtedy nie pojedziesz im ze sa takimi zlymi rodzicami) i ze dziecko i tak nie wie ze to byla kara. Mozesz im zasugerowac inne rodzaje kar, ktore np ty stosujesz. U nas czesto dziala ignorowanie zlego zachowania. Po prostu jak mama sie nie zlosci, to nie ma zabawysmile No i powinno sie mowic dziecku, ze jest sie niezadowolonym z jego zachowania, ze jak np. gryzie , to boli.
                        • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:01
                          ano wlasnie, twitti dobrze prawi.
                          male dziecko nie widzi zwiazku przyczynowo-skutkowego, nie rozumie, ze fakt, iz nagle je uderzono i odczuwa bol bierze sie stad, ze przed chwila zabralo zabawke kolezance czy stracilo cukiernice ze stolu.

                          moze takie tlumaczenie dotrze?

                          zastanawia mnie to czy faktycznie ludzie bijacy dzieci (i nie mowie, ze czasem czlowiek nie ma ochoty, tylko trzeba w sobie wypracowac pewne odruchy a raczej kontrole nad nimi.>.) nie potrafia sie postawic w ich sytuacji.

                          a dlaczego idac do Urzedu Skarbowego czy na poczte, nie uderzyc durnej urzedniczki ktora z klapkami na oczach ma gdzies co do niej sie mow ii nie wyda stosownego dokumentu bez zalacznika 20188873y63t555667 o ktorym ty POWINIENES sam z siebie wiedziec...? dlaczego nie rzucamy sie z piesciami na staruszke ktora w autobusie chyzo pobiegla do jednego wolnego siedzenia mimo ze przed sekunda stala na przystanku cala zwiotczala i bezbronna?
                          czemu nie rozbijamy mezowi na glowie sterty talerzy (no, sporadycznie pewnie tak...) za to, ze kretyn nie kupil pomidorow mimo ze przypominano mu o tym 20 razy ?

                          ech...empatia, slowo klucz.
                          • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:11
                            Może temu, że te osoby albo nie robią tego złośliwe, jak dziecko, albo można iść do wyższej instancji i zgłosić problem i karą bedzie np. brak premii. Z mężem można sie rozwieść itp. A za dziecko jest sie samemu odpowiedzialnym i wszystko co ono zrobi my musimy "ogarnąć", ponieść odpowiedzialność np. finansową, czy emocjonalną jak sobie palucha wsadzi do kontaktu i go "popieści". Zakładając, że mąż nie kupi pomidorów to pójdzie raz jeszcze i to jego "kara", a jak dziecko nie chce założyc butów i iść do przedszkola to konsekwencje poniesisz Ty, bo np. szef bedzie miał dość, że kolejny raz sie spóźniasz, możesz stracić premię, bądź pracę. Jak staruszka sie pcha do siedzenia to ona najwyżej się potknie i złamie noge, a jak Twoje dzicko to ono może zrobić sobie krzywdę.
                            Napisałam ten wywód, bo widzę znaczną różnicę w podanych przez Ciebie przykładach a w wychowaniu dziecka. Ale akurat w tych przypadkach, które opisałam nie widzę powodu by udeżyc dziecko. Tylko o różnice mi chodziło.
                            • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:22
                              wybacz
                              ale glupio teraz napisałas
                            • mag_pie Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:38
                              Jak można w ogóle tak myśleć ? Jaki trzeba mieć powód żeby uderzyć własne dziecko?
                              To chyba jedno z największych poniżeń jakie można zrobić drugiemu człowiekowi.
                              Osoby którym najbardziej ufasz( rodzice) , powinni dawać Ci poczucie bezpieczeństwa biją za to że nie potrafią poradzić sobie z samymi sobą.
                              Piszesz że na urzędniczke można donieść z mężem sie rozwieść.
                              A co ma zrobić takie bezbronne dziecko, dla którego rodzice są ( powinni być) jedynym bezpiecznym punktem. Komu ma się poskarżyć?
                              Ciekawe czy będziesz tak myśleć jak będziesz stara i twój mózg nie będzie juz w pełni sprawny a twoje dziecko walnie Cię w "łeb" bo zapomnisz wyłączyć garnka z zupą.
                              • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:58
                                > Jak można w ogóle tak myśleć ? Jaki trzeba mieć powód żeby uderzyć własne dziec
                                > ko? > Jak można w ogóle tak myśleć ? Jaki trzeba mieć powód żeby uderzyć własne dziec
                                > ko?
                                Ja wiem, ja wiem! Jak się zakrztusi, to możesz je z czystm sumieniem walnąć po plecach big_grin
                            • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:56
                              A za dziecko jest sie samemu odpowiedzialnym i wszystk
                              > o co ono zrobi my musimy "ogarnąć", ponieść odpowiedzialność
                              Tak, i dlatego za spowodowanie szkody na zdrowiu dziecka pozostającego pod Twoją opieką dostałabyś większy wyrok, niż za obcą osobę.

                              > emocjonalną jak sobie palucha wsadzi do kontaktu i go "popieści".
                              To się zakłada zatyczki i chowa śrubokręty. Bo, sorry, ale sam palec się do kontaktu nie zmieści.

                              akładając,
                              > że mąż nie kupi pomidorów to pójdzie raz jeszcze i to jego "kara", a jak dzieck
                              > o nie chce założyc butów i iść do przedszkola
                              ...to łoisz go w d... i to jest jego kara? A ono zrozumie, że mamusia straci premię i nagle ruszy do przedszkola z pieśnią na ustach?
                            • donkaczka Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 18:54
                              moje dziecko, jak nie chcialo zalozyc butow, to sie przebieglo w rajstopkach po rozciapanym sniegu
                              wiecej kwestii nie bylo, klapsy nie byly potrzebne

                              straszenie nie jest metoda na zadne zachowania dzieciaka, bo nie przestaje on czegos robic ze zrozumienia, dlaczego nie powinien, tylko ze strachu, wtedy jak mamy nie ma i grozba klapsa znika, to hulaj dusza
                              a strach z czasem znika, klapsy tez sie z czasem robia malo skuteczne, trzeba pasem przylac

                              jesli dwu czy trzylatkowi nie chce ci sie cierpliwie wpajac, ze mamy sluchac trzeba, to co poczniesz ze starszym dzieckiem, ktore nie ma wycwiczonej reakcji na to co mama mowi? a klaps wymierzony 6-7-8 latkowy co najwyzej rozzlosci dziecko
                              proces wychowawczy trwa od poczatku i mozna sobie strzelic w stope stosujac nie uczace dziecko niczego kary cielesne

                              btw wtykalam paluchy do kontaktu, popieszczenie nie skutkuje smiercia, moje dzieci nie maja czego wetknac, wiec problem nie istnieje
                              ja generalnie jest zwolennikiem ponoszenia konsekwencji, ale to bywa trudne, bo czasem wymaga wyjscia z ramek (jak to tak dziecko boso po sniegu), naszej konsekwencji i wytrwalosci
                              a klapsa daje sie szybko i bez koniecznosci zastanawiania sie, co zrobic
                            • green_land Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 25.12.10, 19:02
                              > że mąż nie kupi pomidorów to pójdzie raz jeszcze
                              A jak powie: sama sobie idź?
                              Dasz mu klapsa czy rozwiedziesz się?
                              A moze po prostu postarasz się przekonać by jednak poszedł - prośbą, mozę argumentami /zmęczona jestem, boi mnie coś tam, piekę kaczkę/?
                              I dlaczego do dojrzałego człowieka podeszlabyś w taki sposób, a do dziecka /własnego!/ nie?

                              To, że wkurzyłaś się jak dzieciak taplał się w kałuży rozumiem. Ale dziwię się, że nie wpadłaś jednak na to, że można inaczej.
                              Twoje nerwy w takich chwilach nie wpływają na niego dobroczynnie, wręcz przeciwnie. Ale to TY jesteś dorosła i TY powinnas być bardziej opanowana od dziecka.
                              To DZIECkO się dopiero uczy, uczy ustanawiać granice, sobie i innym, uczy całego świata, całego! To ono musi to wszystko przyswoić. A czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, że i dziecko moze miec zły dzień, może mu coś dolegać i będzie marudzić, może ma jakąs wysypkę która go wkurza i jest nerwowy, a moze po prostu zdarzyło się coś, co spowodowało taki a nie inny nastrój? I dlaczego to dorośłi mogą mieć zly dzień, mogą nie mieć ochoty być mili, mogą być niewyspani i upierdliwi, a dziecko nie ma prawa?
                              Dziecko musi mieć ustanawiane ścisłe granice, musi wiedzieć, że za to czy tamto spotka go kara. Ale nie moze byc tak, że tą karę jest bicie. Czy to klaps, czy pas - to jest bicie. Tak jak seks bez przyzwolenia jest gwałtem, tak stosowanie siły wobec bezbronnego dziecka /a spróbowało by oddać!/ jest biciem.
                          • twitti Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:11
                            A ja mysle ze kazdy ma swoja granice. Jesli raz uderzy, to potem bedzie tez to robic.. Dlaczego jak facet udezy kobiete raz to potem tez tlucze? Jesli raz sie udezy dziecko to potem juz latwo.
                            • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:21

                              > A ja mysle ze kazdy ma swoja granice. Jesli raz uderzy, to potem bedzie tez to
                              > robic..

                              Otóż to. Szczytem jest dorabianie ideologi do przymusu klapsowania.
                              I o ile jestem w stanie zrozumieć, że w emocjach ktoś da klapsa, ale na Boga nigdy przenigdy nie zrozumiem osób dla których jest to regularna metoda wychowawcza.

                              ancymonie rozumiem, ze jak będzie starsze i klaps będzie dla niego za mało bolesny to wlejesz kablem, w końcu chodzi ci o osiągniecie jakiegoś skutku, nieważne jakimi metodami.

                            • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:22
                              Damscy bokserzy biją "za nic" czy za drobiazgi. Bijąc dziecko za drobiazgi czy żone, regularnie, nagminnie itp. to jest to to samo - psychopatyzm (nowe nazewnictwo smile- i wymaga pomocy specjalisty. Nie sądze natomiast, żeby żona na złośc męzowi np. cieła poduszki nożyczkami, ciągneła za włosy, niszczyła nowe buty. A nawet jeśli, może się z nią rozstać. Dziecka raczej nikt nie odda do domu dziecka, a jakoś poradzic sobie z problemem trzeba.
                              • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:27
                                Dziecka raczej nikt nie odda do domu dzie
                                > cka, a jakoś poradzic sobie z problemem trzeba.

                                Aha i jest to jedyny sposób???
                                • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:34
                                  Na pewno nie. Czasem po prostu nie ma sie czasu, a np. dzieciak sobie robi świetna zabawe w kałuży, ucieka, wchodzi w kolejną, cały juz mokry, a idziemy w gości. No i wtedy ręka poleciała. Mogłam wziąśc na ręce i choć mam problemy potem z kregosłupem, nieść go, mogłam przy tym cała sie wymazać błotem, bo przecież by kopał. Mogłam sie spocić, wybrudzić...nawet wrócic do domu, byle tylko nie klapsnąć dziecka, bo to taki straszny grzech. Dokonałam wyboru, nie cierpimy z tego powodu, więc dla mnie sprawa zamknięta.
                                  • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:38
                                    Grunt to super usprawiedliwienie sie.
                                    No nic gratuluję zatem dobrego samopoczucia.
                                  • mag_pie Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:46
                                    Oczywiście ze tak . Można wziąść dziecko za rękę i powiedzieć ze albo nie chodzi po kałuzach albo idzie za rękę - po syganturze widze ze masz juz duże kumate dziecko.
                                    Ostrzec ze jeśli się wyszarpie , znowu wejdzie i zmoczy , wrócicie do domu - i to będzie jego kara. Nawet jeśli po 15 minutach znowu wyjdziecie to dzieciak juz bedzie miał zależność przyczynowo skutkową.
                                    Wygodniej jest strzelić klapa . Zdziwisz sie jak potem twoje dziecko bedzie sobie radziło z problemami z rowieśnikami . Będzie mu leciała ręka a Ty z wstydem bedziesz chodziła do szkoły a w domu znowu sprawdzona metoda wychowawcza żeby nie bił innych.
                                    Czy Twoi rodzice Cię bili ? Jesteś im za to wdzięczna. Wyrosłaś na porządnego człowieka?
                                    • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:51
                                      Pisałam, że teraz mój syn juz zachowuje sie przyzwoicie. To było rok i wiecej temu. Zrobiłam dokładnie tak jak piszesz. Syn sie wyszarpał i poleciał znowu...i raz jeszcze. Nie wytrzymałam, świat sie nie zawalił. Małemu odechciało się skakania po kałużach.
                                      Tak, jestem porządnym człowiekiem. O tym jak było w domu nie wspominam miło. Choć bita nie byłam, bicie to nie największa tragedia, a co dopiero klaps.
                                      • jotka_k Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 08:10
                                        >ancymon123
                                        >To było rok i wiecej temu.

                                        a nie, jak rok temu i więej temu to luzik uncertain co tam walnąć takie 1,5 roczne dziecko akurat w okresie gdy uczy się i sprawdza stałość postawionych mu granic uncertain
                                      • donkaczka Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 19:01
                                        wlasnie dlatego, ze nie bylas bita, naprawde bita, nie umiesz uszanowac czyjejs nietykalnosci

                                        nie wiem jaki problem z ciaganiem dziecka za reke, najbardziej oporne sie da prowadzic, tylko ze sie wtedy pobrudzi, bo padnie na glebe raz i drugi i bedzie wstyd w gosciach smile a tak klaps i juz pokorne oszolomione klapsem dziecko idzie jak trusia, czysciutkie i pokazowe
                              • twitti Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:29
                                Ja slyszalam ze z dzieckiem trzeba rozmawiac, rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac. W koncu zrozumie. A jak nie to sa inne kary. Ja nie mowie ze nigdy nie dam klapsa mojej corce. Ale postaram sie tego nie robic, bo jest mnustwo innych kar, chociazby zabieranie tego co lubi np. slodycze, komputer itd. Nawet kąt jest juz chyba lepszy.
                              • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:32
                                acha, rozumiem teraz o co ci chodzi.
                                uwazasz, ze dorosli ludzie, nawet jesli postepuja wbrew nam czy zachowuja sie w sposob nie do zniesienia, nie robia tego zlosliwie i celowo, tylko bezwiednie, wobec tego nalezy im wybaczyc i zrozumiec.
                                dziecko natomiast wedle ciebie, czyni wszystko co nie jest poządane, poprzez ZLOSLIWOSC. podejrzewam, ze dopuszczasz tez do tego w okreslonych przypadkach NIEWIEDZE co do konsekwencji (np wpychanie palcow do kontaktu).

                                bardzo to ciekawe, takie szafowanie poblazliwoscia wobec osob rownych tobie, czyli doroslych (rownych rozmiarem, psychiczna i intelektualna dojrzaloscia, etc). oczywiscie, maz nigdy nie udezry zony zlosliwie, celowo; natomiast dziecko kolezanke zawsze klepie po glowie plastikowa lokomotywa w celach rozrywkowo-zawistno-zlosliwych. bo takei wredne dziecko jest z natury swej.
                                to dopiero kuriozum...

                                wiesz co.

                                z calego serca ci wspolczuje. a twojemu dziecku jeszcze bardziej, bo nawet jesli nie bijesz go czesto, wpajasz mu okreslony wzor zachowan, a to oznacza, ze w polskm spoleczenstwie klaps bedzie metoda wychowawcza jeszcze baaaaardzo dlugo.
                              • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 16:00
                                Czyli Twoje klapsowane dziecko na złość Tobie tnie poduszki, niszczy buty i ciągnie za włosy? No popatrz, a moja niebita- i takich rzeczy nie wyczynia. W ogóle nie robi niczego złośliwie.
                              • q_fla Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 18:51
                                Dziecka raczej nikt nie odda do domu dzie
                                > cka, a jakoś poradzic sobie z problemem trzeba.

                                Ja pie....ę, jakie subtelne i wyrafinowane stwierdzenie, szacunek jak w pysk strzelił....
                        • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:21
                          twitti napisała:
                          Mozesz im zasugerowac inne rodzaje kar, ktore np ty stosujesz.


                          Nie zasunę im tego bo nie stosuję kar.
                          Raz, że moje dziecko nie robi nic by byc karane, dwa - w tym wieku to raczej zadna kara nie zadziala.


                          • twitti Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:31
                            No ale co robisz np. jak Cie dziecko bije lub gryzie?bo moje ma takie numery. Im bardziej protestuje, tym mocniej gryzie. Niektorzy rodzice by przywalili klapsa.. Ja ja odsuwam, stawiam na podlodze, mowie ze boli itd. Lub po prostu staram sie odwrocic jej uwage.
                            • lilly_about Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:36
                              Ja robię tak samo. Albo po prostu odchodzę. To jest adekwatna kara dla takiego dziecka.
                            • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:39
                              Twitti, Twoje wypowiedzi są bardzo zrównoważone i szczere, cenię Cię za nie, mimo, że Cie nie znam. Ja tez staram sie robic tak jak Ty. Staram sie nie stosowac kar cielesnych, z tym, że szczerze przyznaje, że nie jestem im przeciwna i to budzi potworne emocje. To, że nie jestem przeciwna klapsom nie znaczy, że na codzień bije syna, w sumie można ew. uznać, że "od świeta". Za ugryzienia sama małego ugryzłam i po problemie.
                            • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:40
                              moja corka ma 16 miesiecy i rozumie, ze slowo "fe" lub "a fe" oznacza, ze to co robi jest niefajne i ze ja chce, by przestala. bywa i tak, ze juz zaczynajac cos takiego robic, lub zabierajac sie do tego (np wylewajac z kubka wode na sofe) sama do siebie mowi -a fe!, fe fe fe!
                              utwierdzam ja wowczas w porzekonaniu, ze rzeczywiscie sobie nie zycze czegos tam, i jesli nie odstawi rzeczonego kubka (czasem nie odstawia, sprawdza jak daleko moze sie posunac), zabieram go jej, tlumacze dlaczego nie chce, by lala te wode na sofe, pokazuje jej ze mokro i ze nie wolno, a jak uderza w ryk, staram sie odwrocic jej uwage, co zazwyczaj dziala.

                              czasm nic nie dziala, dziecko ryczy za tym nieszczesnym polewaniem wody, ja konsekwentnie kubka jej nie oddaje, siedze przy niej chwile, za moment przytulam i sie uspokaja; szybko zajmuje jej uwage czyms nowym i jakos leci.

                              trzeba dawac sobie radez "krnabrnym " dzieckiem (ktore w takim wieku njajzwyczajniej w swiecie nie potrafi swiadomie manipulowac, jest po prostu ciekawe swiata i juz), jasne, ale mozna robic to w zupelnie inny sposob, niz bijąc.
                            • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:42
                              twitti napisała:

                              > No ale co robisz np. jak Cie dziecko bije lub gryzie?bo moje ma takie numery. I
                              > m bardziej protestuje, tym mocniej gryzie. Niektorzy rodzice by przywalili klap
                              > sa.. Ja ja odsuwam, stawiam na podlodze, mowie ze boli itd. Lub po prostu stara
                              > m sie odwrocic jej uwage.


                              moje dziecko nie bije i nie gryzie
                              ale gdyby to bym ostro powiedziala nie wolno i odstawila na bezpieczna odleglosc
                              • twitti Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 14:37
                                18_lipcowa1 napisała:
                                >
                                > moje dziecko nie bije i nie gryzie
                                > ale gdyby to bym ostro powiedziala nie wolno i odstawila na bezpieczna odleglos
                                > c

                                Po czym po sekundzie dziecko znow by zanurzalo zeby w Twojej nodzesmile Twoje nie gryzie, a moje taksmile lekko nie jestsmile
                            • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 16:04
                              Ja ja odsuwam, stawiam na podlodze, mowie ze boli itd. Lub po prostu stara
                              > m sie odwrocic jej uwage.
                              Ja tak samo. Z tym, że moja złośliwie nie gryzie. Ostatnio bawiła się w kota- byłam wtedy wylizana za wszytskie czasy; potem przyszła faza zabawy w pieska- i zasadziła mi takiego gryza w tyłek, że mój wrzask i podskok chyba ją skutecznie przekonały, że to nie jest miłe. W wakacje próbowała gryźć w twarz- wtedy ją odstawiałam, odsuwałam. Wystarczyło.
                    • m_laczynska Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 00:27
                      pikolo99 napisała:

                      > Kazde nagminne bicie wplywa na psychike ale raz na rok klaps jeszcze nikomu ni
                      > e zaszkodzil...(pisze tu jak innemetody nie skutkuja). Nawet psycholodzy uwazaj
                      > a, ze mozna czasem dac klapsa na tylek jak nic nie pomaga, oczywiscie nie za by
                      > le bzdure, a bicie po raczkach nawet raz na jakis czas moze zaszkodzic!!!
                      To zmień psychologa, bo ewidentnie bzdury plecie. Albo napisz konkretnie, który tam, bo może coś źle przeczytałaś. Bicie, niezależnie od tego czy w "unerwioną rączkę" czy pupę (a ta nie jest niby unerwiona?) przekazuje dziecku bardzo kiepski komunikat: jak sobie nie radzisz - przywal. I te dzieci jak sobie nie radzą to też walą, a za to znów obrywają i tak w koło macieju. A inne się od nich uczą i tak całe społeczeństwo mamy przemocowe.
                      • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 08:53
                        I te dzieci jak sobie nie radz
                        > ą to też walą, a za to znów obrywają i tak w koło macieju. A inne się od nich u
                        > czą i tak całe społeczeństwo mamy przemocowe.

                        Tutaj sie nie zgodzę. Kiedyś najnormalniejszą, standardową metodą wychowawczą było bicie. Dostawało sie w szkole linijką po łapach, było sie ciąganym za uszy, w domu było manto za złe zachowanie.... Czyli wtedy powinno być potwornie przemocowe społeczeńswto, na ulice strach wyjść, do urzędu iśc, bo albo urzednik dostanie w pysk, albo petent... A tak nie było.
                        Społeczństwo przemocowe chyba wynika z powszechnego teraz konsumpcyjnego podejścia do życia, tylko kasa się liczy i to często za wszelką cenę.
    • ajsza1127 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 14:56
      a ten świat już jest całkiem wywrócony do góry nogami ale cóż to chyba postęp cywilizacjisadkażdy ma prawo wychowywać dziecko jak chce ale ja myśle że robicie z igły widły to taki problem jakby ta matko go normalnie skatowała prawie na śmierć sad a ona dała mu po łapach a pewnie dzieciaka to nawet nie zabolało już się obawiam że za niedługo Polska będzie Szwecją bis. Wszystkie wartości religijne schodzą na bok a Polska to taki religijny kraj (podobno) .
      www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M&feature=&p=89A8691F1397CE3C&index=0&playnext=1
      • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:03
        W tej chwili w Polsce nie wolno przyznawac się, zwłaszcza na forum, że się sklepało pupe dziecku, bo zaraz jest nagonka. Dziwne, że co innego jak się rozmawia z mamami np. w parku, jakoś wtedy nie są takie przewrażliwone. A może w moim parku same sadystki?.
        • gavagai1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:25
          "> W tej chwili w Polsce nie wolno przyznawac się"
          To nie kwestia przyznawania... W Polsce po prostu nie wolno tego robić, ot zawiłości w rozumowaniu...
          Moim punktem odniesienia nie są "mamy w parku"...
          Jakich to ludzie argumentów nie wymyślą dla usprawiedliwienia swojej bezradności, egoizmu i okrucieństwa czasami...
          "Zasłużyć sobie", "z szacunkiem klapsnełam"? Poniżej jakiegokolwiek poziomuuncertain
          • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:38
            gavagai1 napisała:

            > "> W tej chwili w Polsce nie wolno przyznawac się"
            > To nie kwestia przyznawania... W Polsce po prostu nie wolno tego robić, ot zawi
            > łości w rozumowaniu...




            dokladnie
            moze po prostu potem jedna z druga sie zastanowią zanim pacną dziecko
        • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:37
          ancymon123 napisała:

          > W tej chwili w Polsce nie wolno przyznawac się, zwłaszcza na forum, że się skle
          > pało pupe dziecku, bo zaraz jest nagonka.


          uwazasz ze to zle?
          • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:45
            Uważam, że na forach robi sie afere ze wszystkiego, z kataru i chodzenia/niechodzenia do przedszkola, ubierania dziecka latem/zimą, z nocnikowania/odpileuchowania, z tego ile kto czasu poświęca dziecku i w jaki sposób, itd.
            Nie uważam, że to źle, fajnie się czyta smile A poglądy co jakis czas w niektórych kwestiach sie zmieniają, np. w kwestii, czy matka wracająca do pracy jest "wyrodna", czy jest ok.
            • 18_lipcowa1 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 16:08
              ancymon123 napisała:

              > Uważam, że na forach robi sie afere ze wszystkiego, z kataru i chodzenia/niecho
              > dzenia do przedszkola, ubierania dziecka latem/zimą, z nocnikowania/odpileuchow
              > ania, z tego ile kto czasu poświęca dziecku i w jaki sposób, itd.



              ale pieluchowanie, nocnikowanie, wychodzenie na dwór, przegrzewanie to NIE BICIE.
              Miło Ci że Twoje dziecko coś boli? Bo jak moje boli coś to mi sie serce kraje i z checia bym na siebie ten ból przyjeła. A tu proszę mamusia sama zadaje dziecku ból.


        • twitti Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 14:42
          ancymon123 napisała:

          > W tej chwili w Polsce nie wolno przyznawac się, zwłaszcza na forum, że się skle
          > pało pupe dziecku, bo zaraz jest nagonka. Dziwne, że co innego jak się rozmawia
          > z mamami np. w parku, jakoś wtedy nie są takie przewrażliwone. A może w moim p
          > arku same sadystki?.


          Ja bym raczej napisala, ze nie ma sie tu czym chwalic.. Kazdemu moze sie zdarzyc, ale nie jest to powod do radosci i lepiej juz lepiej nie przyznawac... Mi sie zdarzylo pare razy dac klapsa w tylek mojemu psu... ale potem mialam wyrzuty sumienia.. A to niby "tylko pies" - jakby niektorzy rzekli.. Ani psa, ani swojego dziecka nie powinno sie bic.
      • leneczkaz Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:20
        Amen.
    • memphis90 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 15:35
      Córka znajomej też popchnęła moją córcię- i zaraz dostała w d... Ale czego ją to nauczyło? "Jestem zła, ktoś mnie wkurzył, to kogoś biję"- i dokładnie tak mała potem robi. Wchodzi jakieś dziecko na "jej terytorium", ją to wkurza- no to bach! Ale do niektrych nie dociera, że sami czynią sobie szkodę...
    • longpath Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 16:04
      W którymś momencie pytasz, jakich argumentów użyć. Nie wiem, jak to działa na dłuższą metę, bo zastosowałam wobec obcych - w centrum handlowym facet rąbnął dzieciaka w pupe, aż mu czapka spadła, a ja zawołałam z zaskoczeniem tak: Czemu pan go bije, on jest malutki! Na co facet się zmieszał, poczerwieniał, i chyba zrobiło mu się głupio, bo zacząl się tłumaczyć...
      Może nie stosuj żadnych perswazji, tylko przy następnej okazji powiedz coś w ten deseń. Czasem dopiero takie nazwanie rzeczy po imieniu uwidacznia rodzicom, co złego robią.
    • koteczka1980 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 16:35
      moj klapsow nie dostaje,
      po raczkach czasem tak - jak chwyta za kurki od gazu i tlumaczenie dluotrwale nie pomaga - ale to " po raczkach" jest bardzej po to aby raczki delikatnie zsunely sie z kurkow. jak tlumaczenie nie pomaga, ani odciaganie uwagi to ma po raczkach
    • w_miare_normalna Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 20.12.10, 18:59
      O matko o biciu po rączkach walczę z moją teściową i babcią. Babcia już zajarzyła, że sobie nie życzę, z teściową gorzej.
      • green_naranja Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 00:37
        tutaj:
        www.dziecinstwobezprzemocy.pl/repository/edukacyjne/10_krokow.pdf
        a materialy pochodza stad:
        www.dziecinstwobezprzemocy.pl/strona.php?p=3
        • ros_i_czka Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 13:27
          Ja mialam kolegow w sasiedztwie wychowywanych bezstresowo, bez kar cielesnych. Dzis te 3 podrostki nie nadaja sie do zycia w spoleczenstwie. Brak konsekwencji i konkretnych kar doprowadzil do- starszy ma schizofrenie spowodowana przecpaniem (do tego doprowadzilo m.in postawa rodzicow ze wszystko nalezy na spokojnie wytlumaczyc a dzieciak zrozumie) dwoch mlodszych do ojca zwraca sie - ty stary skur..synie - bo mogli od malego i jedynie rodzice zwracali slowna dezaprobate..
          Znajomi tez wychowuja bezstresowo- dom to po prostu istna demolka, mali nie maja zadnych oporow przed czymkolwiek ani szacunku dla rodzicow/dziadkow

          Bedac dzieckiem 2 razy dostalam od rodzicow i powiem tyle- zasluzylam, podzialalo ze skutkiem natychmiastowym i nie czuje sie skrzywdzona psychicznie.

          Jednak to co opisuje autorka watku to zdecydowanie przesada Takiemu postepowaniu zdecydowanie trzeba przeciwdzialac. Ja chyba nawet bym sie z nimi nie cackala ale poinformowala policje ze bija dzieciaka. Jak mundurowi by ich odwiedzili od razu by spuscili z tonu

          • jotka_k Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 13:39
            wychowanie bezstresowe nie polega tylko i wyłącznie na braku kar cielesnych
            można dziecku stawiać granice nie używając przemocy fizycznej
          • twitti Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 13:41
            Ja bedac dzieckiem dostalam pare razy klapsy reka i jeden raz w zyciu pasem. Paskiem za mega glupote, mamie popuscily nerwy , czego do tej pory zaluje. W mojej rodzinie sa tez dzieci ktore byly wychowywane bezstresowo. Wyrosly na porzadnych ludzi. A w dziecinstwie mogly robic wszystko co chcialy.

            Ale tak na prawde mysle ze sukcesem nie jest calkowite wychowywanie bez kar, ale niebicie. Bo dziecko powinno wiedziec czego mu nie wolno, co jest zabronione. I powinno miec kary, ale nie koniecznie fizyczne. Wazne aby bylo w stanie stwierdzic ze cos zle zrobilo i dlatego dostalo kare.
          • green_naranja Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 15:00
            a co ma wspolnego "wychowywanie bezstresowe" z niestosowaniem przemocy fizycznej wobec malych dzieci?
            wyjasnij prosze, bo ja nie widze zwiazku.
            • twitti Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 15:05
              Wychowanie bezsteresowe to dla niektorych rodzicow niestresowanie dzieci - czyli nie mozna dziecku nic zabronic, nie mozna podniesc glosu, nie mozna zastosowac zadnej kary.
              Natomiast moim zdaniem, czasem trzeba zastosowac kare, zeby dziecko wiedzialo ze cos zle robi. Kara fizyczna nie jest dobra kara.
              Ale nie wiem czy o to Ci chodzismile Bo juz sie sama pogubilam w moim rozumowaniusmile
            • ancymon123 Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 15:14
              Gwoli ścisłosci postawienie do kąta, a tym bardziej przytrzymanie wierzgającego dziecka, też jest przemocą fizyczną.
              A każda kara dla dziecka to stres. Więc wychowanie bezstresowe to zaniechanie stosowania jakichkolwiek ograniczeń, zakazów, nakazów....
              Może lepiej zapytać (jesli już chce sie pytanie właściwie postawić) - co ma wychowanie bezstresowe do wychowania bez bicia?
              Wychowanie bez bicia jest nadal wychowaniem stresogennym i to dla obu stron. Czy sie da?- oczywiście.
              Co nie znaczy, że ja nigdy w życiu klapsa nie zastosuje, bo jak pisałam nie jestem zdeklarowaną przeciwniczką, ale tez nie nadużywam, bo wiem, że w x% przypadków może to nic nie dac, a w 100% przypadków naduzywanie tej metody nie da nic dobrego.
              • green_naranja Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 17:55
                "Może lepiej zapytać (jesli już chce sie pytanie właściwie postawić) - co ma wyc
                > howanie bezstresowe do wychowania bez bicia?"

                totez wlasnie o to pytam, wystarczy sprobowac przeczytac ze zrozumieniemsmile

                i nie chodzilo mi o definicje wychowania bezstresowego, bo znaczenie tego sformulowania znam.

                z waszych wypowiedzi (kilku osob) zrozumialam, ze utozsamiacie brak kar fizycznych (czyli stosowania przemocy fizycznej) z wychowaniem bezstresowym.
                to zupelnie jak w starym glupim dowcipie: babcia ma wąsy a dziadek siedzi na drzewie.
                zwiazek?
                brak
                per analogiam....no juz nie bede ulatwiac i wysnuwac tego oczywistego zwiazku.

                powtorze wiec: bicie dziecka (i niewazne czy po rączkach, czy po pupie a nawet o zgrozo, po udzie, jak to kolezanka sie chwali) jest oznaka slabosci i niedojrzalosci bijacego rodzica, ktory powinien poszukac jak najszybciej specjalistycznej pomocy.
                dla swojego i dziecka dobra.
                • green_naranja Re:moze ktos zajrzy i zrozumie 21.12.10, 18:00
                  polecam dokladnie poczytac o problemie tutaj:
                  www.dziecinstwobezprzemocy.pl/strona.php?p=36
                  a sceptycznym lekture tej ksiazki:\
                  www.ksiegarniarubikon.pl/product/id/7811,wychowanie-bez-klapsa
                  zareczam, ze wychowanie bez przemocy nie ma nic wspolnego z "wychowaniem bezstresowym", ktore jak widze jest slowem-wytrychem dla mylacych pojecia zwolennikow bicia.
    • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 15:20
      Wybacz, ale gdybyś zwróciła mi uwagę, że dałam dziecku po łapach, to bym Cię wyśmiała. Nie mówię o praniu po tyłku...

      Inną sprawą jest, że jak chłopcy mieli 14mscy, to nie dostali po łapach, ale teraz synek, który ma 2,5roku - czasami dostał po łapach.
      Sporadycznie, ale się zdarzyło, kiedy słowa i tłumaczenie nie pomagało. Kiedy uderzał drewnianym młotkiem w TV - tłumaczyłam, zabierałam do drugiego pokoju, ale to nie skutkowało - dostał po łapach i skończyło się uderzanie. Teraz wystarczy, ze powiem " nie rób, bo dostaniesz po łapkach..." - robi uśmieszek i nie broi

      Pisałaś, (chyba Ty) że Twoja mała nie broi i nie zasługuje na karę... Pogadamy jak tak dostaniesz w twarz, albo z kopa w brzuch i tłumaczenia, przytrzymywanie, odwracanie uwagi nic nie dadzą.

      Ja też nie raz dostałam po łapach i jakoś na psychice mi się to nie odbiło. Z mamą mam cudowny kontakt i zawsze możemy na siebie liczyć.
      • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 15:29
        Dziewczyny (i faceci), dodam, że jak tak obrywam za to popieranie klapsania dziecka po pupie, ale np. mój ostatnio rozwalił mi nos. Tak mu sie zabawa moim nosem spodobała, ze za nic nie mogłam go oderwać, w końcu tak sie przyczepił, wbił pazurami, ze jak sie złapałam za nos to dłoń we krwi. Nie uderzyłam go, bo to tez nie jest dla mnie powód do bicia, nawet po rękach. Nie oddałam mu tez, bo to już byłby za duzy ból. Mam poprostu pewne poglądy na klapsy, ale moja granica klapsania jest bardzo wysoko.
        Można sie ze mna nie zgadzac, ale wieszać na mnie psów tez chyba nie należy (?)
        A dzieci mają rózne głupie pomysły, oj mają.
        • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 15:37
          ja jestem przeciwna klapsom, bo uważam, że takie dziecko nie zrozumie, że dostał klapsa, bo zrobił coś "nie tak". A że mój "broi rękami" - dostał po łapach i załapał w lot, że źle robi.

          Moja siostra kiedyś prała mojego chrześniaka na ulicy i było mi za nią wstyd i zwróciłam jej uwagę. Poza tym patrząc na mojego chrześniaka - takie lanie po tyłku gó**o dało...
          • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 15:40
            Ale czy to ważne czy po pupie czy po rękach?No ok, kiedyś jak broił łapami dałam po łapach, ale sporadycznie, bo mój broił nogami raczej - kopał lub właził gdzie nie wolno.
            Jak siostra "prała" chrzesniaka to rozumiem, że to było coś wiecej niz klaps i mnie by nie było tylko wstyd, ja bym jej ręke zatrzymała.
            • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 15:48
              Dla mnie jest to różnica i tyle.
              Jak moi chłopcy wchodzą gdzie nie wolno - po prostu ograniczam im tam wstęp. Jak kopie (starszy), to przytrzymuje nogi, gdy nie pomaga tłumaczenie - dostanie po nogach i przestaje. I nie demonizujmy od razu, że ma pręgi - jest to takie bardziej dla zasady

              Już widzę, jak wtrącasz się z rękami... Łatwo się pisze, ale na pewno nic byś nie zrobiła. A prać po tyłku, to dać mocno po dupie... czego Młody i tak nie rozumie, bo nadal jest dzieckiem robiącym na złość i po swojemu. Z jednej strony siostra go rozpieszcza, a z drugiej chciała coś osiągnąć biciem... uncertain paranoja
              • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 15:59
                No tak jak piszesz mój dostał po nodze, konkretnie po udzie, to dla mnie też klaps w pupe. W samą pupę/pośladek nie ma sensu mojego klapsać, bo nosi pieluche. Dla mnie klaps to klaps, ręka, noga, bez róznicy. Stosoważ mało, w krytycznych sytuacjach i nie mieć wyrzutów sumienia. Lub nie stosować wcale. Zawsze być w zgodzie ze swoimi przekonaniami.
              • donkaczka Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 19:11
                ale dla jakiej zasady?
                czego uczysz dziecko bijac je w cokolwiek?
                bo jesli walil mlotkiem - zabralabym mlotek
                kopal - odizolowalabym od kopanego

                jestescie wieksze, dzieci sie po prostu boja
                wiedza, ze dostana, ze zaboli, ale strach w ktoryms momencie bedzie slabszy od checi zbrojenia, dzieci wieksze, a klapsy za slabe, co wtedy?
                moi rodzice tak nas wychowywali, w koncu moj brat dostawal cale serie pasow, ktore pomagaly na coraz krocej, z bolem fizycznym sie mozna oswoic, co wtedy?
                plaszczyzne porozumienia z dziecmi buduje sie od malego, jak mozna ufac komus, kogo sie boi? jak mozna sluchac i szanowac kogos, kogo sie bije?
                teraz to dla was zadna tragedia, jakis tam klaps, nawet siniaka nie ma, ale to sa podwaliny pod wasze stosunki z dziecmi, pod wasze uklady z dziecmi, potem pojawiaja sie problemy z nastolatkami i okazuje sie, ze sie z takich niby blahych klapsow i ustawiania relacji slabszy-silniejszy biora powazne zatargi
                • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 20:26
                  Mojego dziecka nie bolało, gdy dostał po rączkach, a jednak zrozumiał. Ja też dostałam kiedyś po łapkach i żyję i jakoś traumy nie mam

                  [Jeżeli kopie mnie, to jak mam go odizolować? odstawienie do drugiego pokoju itp, nie skutkuje, w złości potrafi bić braciszka....]

                  aaaa i żeby nie było - nigdy nie bił, zaczął kiedy poszedł do przedszkola. Czyli jakoś nie nauczyłam go bicia tym, że dałam mu po rękach

                  Bardzo Ci współczuje takich rodziców. Moi nigdy mnie nie bili (o dostaniu po łapkach i moim stosunku do mamy pisałam), brat dostał raz od Taty po twarzy (jak był nastolatkiem) i wrócił mu szacunek do Mamy...

                  Nie uważam klepnięcia po rękach za bicie i na tym polega różnica...
                  • donkaczka Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 20:55
                    chyba sie sama oklamujesz
                    jesli dziecko jest w zlosci to jak niby niebolesnym klepnieciem je uspokajasz? jesli malym dzieckiem targaja emocje, z ktorymi sobie nie radzi, to klaps w cokolwiek tylko zaglusza zlosc lekiem, a powinnas mu pokazac, jak moze wyladowac emocje - bic poduszke itp
                    poczytaj sobie troche o emocjach dziecka, bo nie pacyfikowanie dziecka i spokoj jest celem, tylko nauka radzenia sobie z emocjami i komunikacji z toba
                    a klapsowanie nie jest srodkiem ani do jednego ani do drugiego, zapewnia ci tylko
                    natychmiastowy spokoj

                    klapsy sa biciem, sprobuj zwracac uwage meza gdy cie nie slucha pacnieciem w glowe, ciekawe co powie smile
                    • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 21:11
                      tak bardzo Cię drażni, że ktoś ma własne zdanie i myśli inaczej niż Ty?

                      w złości to on był jak zabrałam mu młotek, czy przytrzymywałam nogi, żeby nie kopał, a nie kiedy dawałam mu po rękach

                      i gdzie ja napisałam, że bije Młodego, bo się o coś złości czy targają nim emocje?

                      uderzenie w rączki zdarzyło się może ze 3 razy, nie mam wyrzutów, a i Młody żyje i ma się świetnie!

                      koniec tematu
                      • donkaczka Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 21:54
                        oo, to dyskusje i rzeczowe argumenty uwazasz za objaw rozdraznienia?
                        no to sie nie dziwie, ze cie potrafi dziecko z rownowagi wyprowadzic smile
                        • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 08:07
                          ja nie przekonuję nikogo na siłę, że mam rację, bo mi to wisi, a Ciebie drażni, że mam inne zdanie i się bezsensownie produkujesz wink
                          • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:02
                            Gdzie ty widziałaś rozdrażnienie donkaczki?? Przeczytałam dwa razy dyskusje miedzy Wami i akurat ona najspokojniej Ci tłumaczy proste zależności. Nie masz kontrargumentów to zakończ dyskusje, nie czytaj między wierszami bo tu nic wyczytać sie nie da.
                            • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:07
                              ja nie prosiłam o argumenty - wyraziłam swoje zdanie i tyle
                              • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:12
                                Nawet jeśli nie prosisz to wyrażając zdanie na forum trzeba sie liczyć że ktoś może mieć odmienne zdanie, prawda??
                                • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:16
                                  właśnie!!!! ja mam inne zdanie, które wyraziłam i zaraz znalazło się kilka Mam, które chcą "nawrócić" i przekonać, że katuje dziecko i robię mu niewyobrażalną krzywdę... a ja mam po prostu inne zdanie...
                                  • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:23
                                    Rozumiem, że powinnyśmy przyklasnąć- no super mamunia z ciebie, właśnie trzeba czasem zlać dziecko nie wie gdzie jego miejsce.


                                    Teraz rozumiem donkaczke która stwierdziła, ze nie warto z kimś takim w ogóle dyskutować, bo szkoda sobie obijać paców. Dobrego samopoczucia zatem gratuluje.uncertain
                                    • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:58
                                      Wy jakieś paranoiczki jesteście?

                                      czy ja napisałam, ze leje dziecko? puknij się! Ty myślisz, że mój syn płakał z bólu jak dostał po rękach, a ja wiem, że nie - po prostu zrozumiał, że nie wolno tak robić i tyle. Zero płaczu, zero stresu.

                                      I nie żądam oklasków, bo ja Tobie też nie będę biła brawo, jak syn będzie Ci się śmiał w twarz, będzie Cię bił, a Ty będziesz spokojnie tłumaczyła " nie wolno Syneczku, to Mamusię boli" po raz tysięczny...
                                  • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:58
                                    to ty zacznij czytac ze zrozumieniem-nikt ci nie napisal, ze "katujesz" dziecko. ale ze robisz mu krzywde-owszem, dobrze ze i sama do tego doszlas.szkoda tylko ze wnioskow nie potrafisz wyciagnac.
                                    • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:59
                                      nie zrobiłam krzywdy dając po łapach mojemu 2,5letniemu synkowi - żyje, ma się świetnie i tyle w temacie
                                      Posprzątajcie, albo zabierzcie się za gotowanie, bo strasznie się Wam nudzi
                      • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 21:59
                        o 3 razy za duzo.
                        ciekawe co bys powiedziala gdyby cie mąż "z liscia" trzasnal w twarz ze 3 razy-czy tez bys pisala, ze tragedii nie bylo.
                        • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 08:08
                          nigdy nie uderzyłam dziecka w twarz, czy po głowie, więc bezcelowe są takie posty...
                          • mag_pie Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 08:46
                            a jakie ma znaczenie czy bijesz w twarz czy po głowie czy po rączkach ?
                            Bicie to bicie .

                            Jakby Cię szef strzelił po łapach bo coś źle zrobiłaś ?
                            Dziecko to człowiek tylko mały . Ma takie samo prawa do szacunku i nietykalności.

                            Jak Cie dziecko kopie tzn ze nie umie sobie poradzić z emocjami , agresją.
                            I tym powinnaś się zająć a nie walnąć go w nogę żeby przestał.
                            Pokazujesz mu , robisz coś co mi się nie podoba to Cię walnę , zaboli Ci to przestaniesz.
                            I on dokładnie tak samo rozwiązuje swoje problemy.
                            Poproś męża /przyjaciółkę/szefa zeby Cię walnęli "po łapkach" jak coś źle zrobisz.
                            Pomyśl jak się poczujesz.
                            Czy jak sie kłocisz z mezem to nie wolisz poznać jego zdania, argumentów, odczuć ?
                            Lepiej by Ci było jakbyś dostała po łapach bo masz inne zdanie ?

                            • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 08:52
                              radzę czytać wszystko bądź ze zrozumieniem, bo nie chcę się powtarzać. Na wszystkie tematy, które pisałaś - odpowiadałam już w poprzednich postach.

                              Jak mój syn mnie kopał - robił to z uśmiechem na twarzy, bo zobaczył w przedszkolu, a nie dlatego, że nie radził sobie z emocjami. Sytuacje są różne, ale niektórym bardzo ciężko to pojąć.

                              I jest różnica między uderzeniem po głowie, a rękach - przynajmniej dla mnie ogromna
                              • mag_pie Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 09:52
                                Tak. Nawet bardzo ciężko mi pojąć jakim trzeba być człowiekiem żeby bić dziecko.
                                Nie ważne , po rączkach, po nóżkach, czy po głowie.
                                Dla mnie różnicy nie ma. Każda z tych części ciała jest elementem Twojego dziecka.

                                Rodzicielstwo pod hasłem : Bije po kocham.
                                A nie sorry , ty nie bijesz. Bo przecież TYLKO strzeliłaś niewinnie po rączkach, albo w nogę.
                                To się nie liczy przecież.
                                Gratulacje.
                                • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 09:58
                                  Już? Czujesz się lepiej?
                                  • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:44
                                    Mucha, nie ma po co dyskutować - zakrzyczą Cię. Mnie kiedyś straszono nasłaniem policji. Za klapsa, bo to teraz niezgodne z prawem. I za podrzeganie do stosowania przemocy, bo napisałam, że za kopnięcie zwierzaka aż poleciał i odbił się o ścianę napisałam, że dałabym gnojkowi klapsa. Teraz też jest zaraz obok tego wątek o maluchu terroryście znecającym sie nad małym yorkiem, ale już się nie wypowiadam, ale inna mama napisała to co ja kiedyś, że by klapsa dała.
                                    • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 10:59
                                      a ty dalej swoje z tym klapsem?
                                      jak klaps pomoze dziecku zrozumiec, ze nie bije sie slabszych?:D
                                      ech, zadziwiajaca jest tu (a nawet porazajaca) logika niektorych tzw. rodzicow...
                                      • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 11:06
                                        Mój syn za bicie brata nie dostaje po rączkach, w kółko tłumaczę, ale i tak szuka momentu kiedy go nie obserwuje i bach brata.

                                        Jakoś dziwne - pomogło danie po rączkach, żeby nie uderzał młotkiem w TV, kiedy odstawianie do drugiego pokoju, tłumaczenie, proszenie nie przynosiło skutku.
                                        PS. gdy zabrałam młotek zaczął uderzać butem...

                                        W sumie to czekam, aż brat mu odda i zacznie się bronić - wtedy syn zrozumie, że coś może boleć
                                        • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 11:27
                                          Gorzej jak podrośnie i będzie mamusi chciał oddać. W sumie tego go uczysz.
                                          • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 14:22
                                            Taaaak jasne. Ja jakoś mojej Mamie nie oddałam i żyjemy w zgodzie, zrozumieniu i miłości
                                            Jeszcze jakieś absurdalne treści?
                                            • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 14:29
                                              mucha-live czy Ty nie rozumiesz, że czym innym sa przepychanki między rodzeństwem a czym innym bicie dziecka przez osobę dorosła? Czy ty tylko tak umiesz "dyskutować"? Pamiętam cię niestety niemile z innej dyskusji, mimo, że pod innym nickiem.
                                              • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 14:33
                                                Aha, a mnie rodzice NIE BILI i też mam rewelacyjne kontakt z nimi. Oni mi tłumaczyli- zwłaszcza tato, nigdy nie podniósł na mnie reki, tylko potrafił wszytko uzasadnić.
                                                O czym to świadczy?Ano o tym, że da się dzieci wychować bez bicia- ja mam brata bliźniaka więc bywało ciężko dla rodziców, bywało, że sie tłukliśmy jako dzieciaki i jakoś obyło się bez odwoływania do do klapsów czy pasa.
                                                Kwestia podejścia raz, dwa- znajomości choćby podstaw psychiki dziecięcej, trzy inteligencji.
                                                • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 20:43
                                                  no i? dowartościowałaś się już?

                                                  mnie też rodzice nie bili, tylko dostałam po rękach, ale widzę, że nie ma sensu tłumaczenie różnicy, bo jesteś najmądrzejsza
                                              • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 20:41
                                                a Ty nie rozumiesz, że mam inne zdanie niż Ty?
                                                i czytaj ze zrozumieniem - pisałam, że czekam, aż Młodszy odda starszemu, zostało przerobione to na oddanie Mamusi, a potem pretensje, że nie rozumiem różnicy
                                                paranoja

                                                zacznij żyć normalnym życiem, a nie tylko forum, bo za bardzo się wczuwasz
                                                • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 08:45
                                                  Inne zdanie...Hm trzeba dodać, że są to poglądy rodem z zabitej dechami wsi.I wyobraź sobie, że nie mam obowiązku się z nimi zgadzać. Mi po łapach nie możesz dać, bo jestem tobie równa choćby posturą...wink

                                                  Po raz kolejny prezentujesz mentalność prostaczki, ale ok, skoro tak chcesz.

                                                  zacznij żyć normalnym życiem, a nie tylko forum, bo za bardzo się wczuwasz

                                                  Laluniu- jeśli dla ciebie taka jest wczuwaniem się, cóż pogratulować intelektu.
                                                  Nie dowartościowałam sie, nie w takich dyskusjach, nie z takimi ludźmi. Zresztą mam lepsze sposoby na to...smile


                                                  Spróbowałam ci wyjaśnić, ze da sie wychować dzieci BEZ BICIA- klapsy i bicie po rękach to TEZ BICIE, choć usilnie temu zaprzeczasz.
                                                  • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 09:46
                                                    Dobrze prawisz!!! "I wyobraź sobie, że nie mam obowiązku się z nimi zgadzać." - wyobraź sobie, ze ja też, ale chyba nie potrafisz tego pojąć uncertain

                                                    PROSTACZKO - ludzi inteligentnych cechuje umiejętność milczenia i skończenia wywodu we właściwym momencie, a ty tego nie potrafisz...
                                                  • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 09:52
                                                    PROSTACZKO - ludzi inteligentnych cechuje umiejętność milczenia i skończenia wy
                                                    > wodu we właściwym momencie, a ty tego nie potrafisz...
                                                    >

                                                    Przeczytaj i zastosuje...smile
                                                  • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 09:54
                                                    >>
                                                    > Przeczytaj i zastosuje...smile

                                                    Powinno być:
                                                    > Przeczytaj i zastosuj...smile
                                        • q_fla Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 12:29
                                          - wtedy syn zrozumie, ż
                                          > e coś może boleć

                                          Owszem zrozumie, że w relecjach międzyludzkich liczy się siła i prawo pięści.

                                          Pokrętna logika: psa bić nie można, rodzica kopać nie można, mężczyzna nie powinien bić kobiety etc.
                                          Ale rodzic ma prawo bić, w końcu to tylko dziecko...

                                          Nigdy nie byłam bita, nigdy nie dostałam klapsa, miałam tylko jasno stawiane granice i konsekwencje za ich nieprzestrzeganie.
                                          Córki nie uderzyłabym nigdy, nawet lekko, bo to jest zwyczajne świństwo i wyżywanie się na słabszym.
                                          • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 14:24
                                            No tak - przecież rodzeństwo nigdy się nie bije.... Zawsze cud, miód i orzeszki (tylko ja z moim rodzeństwem się biłam!!!)

                                            A ja dostałam po rękach i jakoś żyje, mam się świetnie i nadal szanuje, podziwiam i kocham moją Mamę
                                            • q_fla Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 14:35
                                              > No tak - przecież rodzeństwo nigdy się nie bije.... Zawsze cud, miód i orzeszki
                                              > (tylko ja z moim rodzeństwem się biłam!!!)

                                              Czyli według ciebie dorosły bijący dziecko jest posturalnie z nim równy, i dziecko ma równe szanse?

                                              > A ja dostałam po rękach i jakoś żyje, mam się świetnie i nadal szanuje, podziwi
                                              > am i kocham moją Mamę

                                              Masz prawo, tylko ja na miejscu twojej mamy nie potrafiłabym spojrzeć dziecku w oczy, chyba bym się ze wstydu spaliła.
                                              To własnie tak działa: byłam bita, to i ja bić będę, w końcu to tylko dziecko, które mozna bezkarnie poniżać, niech zna swoje miejsce w szeregu. uncertain
                                              Jakiekolwiek bicie dziecka nie ma absolutnie nic wspólnego z miłością, jest wyrazem braku szacunku i głupotą najwyższego formatu.
                                              • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 20:47
                                                nie ma sensu taka "dyskusja", kiedy moje słowa są "przerabiane"
                                                nie będę drugi raz tłumaczyła o rodzeństwie...

                                                nie jesteś na miejscu mojej Mamy i dzięki Bogu!!! nie czułam się nigdy poniżona, bo dostałam po rękach! Ludzie przestańcie się zachowywać, jakbyście wszystkie rozumy pozjadali, bo jest to śmieszne, a zarazem przerażające
                                                • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 21:15
                                                  przerazajace jest to, co piszesz i to twoje "inne zdanie" (jakie jest dokladnie to "inne zdanie"? ze bicie po rekach czy klapsowanie szkody nie czyni i jest ok?)
    • malaterrorystkaa Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 21.12.10, 15:27
      Moje Dzieciątko ma właśnie 14 miesięcy i nie używam kar cielesnych tylko tłumaczę!!! Możecie twierdzić że takie dziecko jeszcze nic nie rozumie ale u mnie skutkuje. Moje dziecko wie że np gniazdka czy piekarnik mogą zrobić "bubu". Trochę czasu minęło zanim moje dziecko to zrozumiało ale byłam wytrwała i konsekwentna, powtarzałam tyle razy ile trzeba było że nie można, teraz Mała z daleka pokazuje np piekarnik i mówi "nionionio" albo "bubu". Nie potępiam ludzi co dają raz na jakiś czas klapsa ale uważam że większy szacunek buduje się u dziecka tłumacząc i rozmawiając niż dając klapsa. Nasze dzieci dopiero poznają świat i trzeba im mówić tłumaczyć i być wytrwałym. Klaps nie nauczy dziecka że nie można tylko pociągnie za sobą reakcję łańcuchową jak zrobi to następny raz to będzie klaps a nikt mu nie wytłumaczy że to jest źle czy może kogoś boli.
      Nie uczmy dzieci przemocy tylko rozmawiajmy rozmawiajmy i jeszcze raz rozmawiajmy !!!!!!!!
      • gochalek82 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 13:45
        No właśnie, w wychowaniu bardzo ważna jest konsekwencja. Mój syn (15 mies) też w końcu nauczył się, że nie majstruje się przy kurkach z gazem. Jak tylko zaczynał, ściągałam mu rączki z kurków, jak nie pomagało wynosiłam go z kuchni, zamykałam bramkę, jak się wyzłościł wpuszczałam znowu a on oczywiście szedł od razu sprawdzić czy może kręcić kurkami big_grin I tak w kółko. W końcu się nauczył, że nie opłaca mu się bawić kurkami, bo wtedy traci możliwość zabawy w kuchni. Teraz sprawdza co kilka dni, czy zakaz dalej obowiązuje (kładzie łapkę na gazie i czeka na moją reakcję), ale wystarczy powiedzieć "nie wolno" i ściągnąć mu rękę.
        I właśnie tak rozumiem wychowanie bezstresowe - stawianie granic i bycie w tym konsekwentnym, bo kiedy dziecko wie co mu wolno a czego nie, kiedy te granice są stałe, to czuje się w swoim świecie bezpieczne. Do tego dochodzi jeszcze dobry przykład płynący od rodziców i ich wspólny front w wychowywaniu.
        Natomiast to co wszyscy nazywają wychowaniem bezstresowym nazwałabym raczej wychowywaniem bez granic.
        • twitti Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 13:56
          A dla mnie gochalek82 to nie jest wychowanie bezstresowe ale normalne wychowywanie. Bo wychowanie bezstresowe dla mnie w tym przypadku polegaloby na tym ze matka nie moglaby dziecka doprowadzic do placzu i zlosci. Tak wiec zeby go odciagnac od kuchenki, to by go zagadywala, zabawiala, az w koncu przerwalaby gotowanie... Ale to moje odczucia.
          • gochalek82 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 14:10
            > A dla mnie gochalek82 to nie jest wychowanie bezstresowe ale normalne wychowywa
            > nie
            No i właśnie o to mi chodziło smile Że to rozsądne wychowywanie (a nie pozwalanie na wszystko) powinno być nazwane "wychowaniem bezstresowym", bo przecież brak jakichkolwiek granic powoduje u dziecka stres.
            Napisałam tylko jak ja to rozumiem i praktykuję.
            Ja doskonale wiem na czym polega wychowanie bezstresowe, ale moim zdaniem ta nazwa jest zupełnie nietrafiona smile
            • ajsza1127 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 21:23
              Ja myślę że w dzisiejszych czasach największą krzywdę Państwo robi rodzicom którzy chcą normalnie wychować swoje dzieci wczesniej w swojej wypowiedzi dodałam linka można go znaleźć na youtubie pod nazwą "postęp po szwecku" nie chce mi się pisać o czymjest ale warto zobaczyć.
              Myślę że rodzice za niedługo nie będą mieć nic do powiedzenia bo dzieci będą ich straszyć policją z resztą już uczą w szkołach gdzie należy dzwonić jak rodzic da dziecku klapsa. cały czas mnie zastanawia dlaczego kiedyś gdy ja byłam młodsza nie było tyle przemocy w szkołach nie mówiło się tyle o bezstresowym wychowaniu po prostu dzieci miały szacunek do rodziców i do nauczycieli natomist teraz to chyba jest na odwrót dziecko może robić co tylko chce a my nie mamy jako rodzice żadnych praw boo zdanie dziecka się tylko liczy, naprawdę polecam wam ten reportaż. dodam od siebie że ja jestem przeciwniczką stosowania kar cielesnych typu lanie pasem bicie po twarzy ale mam takie wrażenie że wy klapsa czy danie po łapkach porównujecie do katowania dziecka no sorry to jest różnica i ja bym miała za to isć siedzieć to jest jakieś nieporozumienie. ja myślę że jak się wszystkim oczy otworzą to będzie za późno ja chcę normalnie wychować swoje dziecko.. a jak sobie pomyślę o tej całej "super niani" to sorry ale no nie skomentuję nie mogę tego babsztyla od siedmu boleśći szczególnie po debacie u tomasza lisa wrrrrrrrrr
              • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 22.12.10, 22:29
                nooooo, jezeli link zwie sie "panstwo po szweCku", to juz wiadomo jakiego rodzaju populizm zawiera.
                mysle ze nie rozumiesz co oznacza pojecie "przemoc fizyczna", jesli tylko tzw. ciezkie i makabryczne jej przejawy zauwazasz (a to cale spektrum przeciez).

                straszenie odbieraniem dzieci rodzicom stosujacym "niewinne" klapsy to tani i niezgodny z prawda populizm, choc ja osobiscie nie mialabym nic przeciwko zasadzie "oko za oko", czyli: ty dajesz klapsa dziecku, przychodzi zatem z ramienia prawa wielki zwalisty chlop i wymierza klapsa tobie, a najlepiej w miejscu publicznymsmile
                • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 09:02
                  Ok, może tak być, ale zauważ co też mówi nowa ustawa - ty zakazujesz synowi czy córce pójścia na nocną dyskoteke i zamykasz go w pokoju-> przychodzi policja i zamyka Cię w areszcie itp.
                  Po prostu uczenie dzieci, że za klapsa czy każdą kare, która im sie nie podoba, mogą na rodziców donieśc do jakiejś instytucji jest bez sensu i podważa rodzicielki autorytet.
                  Co do super niani to wiele rzeczy mi sie podoba, ale w jednym programie to się uśmiałam. Dziecko histeryzuje, nie chce sie ubrac i wyjśc z domu do przedszkola chyba. Na to niania, że trzeba czekac, aż sie uspokoi. Kurcze, to jak przyjde do pracy spóźnona 2 godziny to będe musiała długo czekać aż szef sie uspokoi...
                  Jak byłam u psychologa to powiedziała mi - ubrac na siłe, pod pache i wynieść, dziecko ma wiedzieć, że rodzic jest nieugięty. Więc widocznie szkół tyle co psychologów smile
                  • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 09:06
                    podważa rodzicielki autorytet.

                    Autorytet zbudowany poprzez klapsy???

                    Jak byłam u psychologa to powiedziała mi - ubrac na siłe, pod pache i wynieść,
                    > dziecko ma wiedzieć, że rodzic jest nieugięty. Więc widocznie szkół tyle co psy
                    > chologów smile


                    Ta psycholog mówiła coś, że jeśli dziecko mimo wszytko nas nie zamierza posłuchać to należy mu przyłożyć??
                    • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 10:24
                      Czy napisałam tutaj o klapsach? Czy mówiłam o przykładaniu?
                      Napisałam o rozwiązaniu tej samej sytuacji z punktu widzenia "superniani" i z punktu widzenia psycholog, u której byłam. Było coś tutaj o biciu?
                      Niektórzy powinni sie już leczyć chyba, bo omamy wzrokowe mają.
                      • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 10:29
                        Nie wyczułaś ironii?? Bywa. Ale na drugi raz przeczytaj dwa razy, może wtedy zrozumiesz przekaz.
                        • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 10:37
                          Nie wyczułam ironii, wyczułam czepliwość.
                          A o moje rozumienie przekazów się nie martw, świetnie czytam "między wierszami". Wyobraź sobie, że nawet są testy na wykrycie tej umiejętności (rozumienia przekazu) i z testu wyszedł mi 90 centyl (grupa testowa: osoby z wyższym wykształceniem, wyższa kadra menedżerska). To chyba nie jest źle.
                          • mag_pie Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 10:55
                            A dla osoby z wyższym wykształceniem i wyższej kadry menadżerskiej sms za ten test ile kosztował ?
                            Grupa testowa może miała takie kryteria ale poziom odbiorców jak widać na poziomie podstawowym.
                            • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 11:06
                              Nie, to nie był test z linka w googlach smile Normalny, robiony u psychologa, miałam różne testy w związku z pracą wykonywane.
                              • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 11:09
                                Lol a kto cie pyta o szczegóły??
                          • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 10:56
                            "grupa testowa: osoby z wyższym wykształc
                            > eniem, wyższa kadra menedżerska). To chyba nie jest"\\

                            no kiepsko ci wyszlo ustosunkowanie sie do wypowiedzi poprzedniczki jednakowoz, mimo tego 90 centylawink

                            z tego wynika jedynie (abstrahujac od umiejetnosci czytania miedzy wierszami), ze i wyzsze kadry menedzerskie potrzebuja szybkiej pomocy DOBREGO psychologa rodzinnego.
                            tak to juz zreszta bywa od zarania-przemoc w rodzinie i przekazywanie zlych wzorcow jest niezalezne od stopnia wyksztalcenia.
                            (ktorym nota bene nie ma sie potrzeby tu chwalic, chyba wiekszosc takowe tu posiada)
                            • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 11:09
                              Kurczem czy ja napisałam o swoim wykształceniu, czy o grupie badanej? Może ja mam zawodowe niepełne? Nie pisze o tym, bo po co. Natomiast teraz Ty wykazałaś się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem.
                              Zgadzam się, ze stosowanie przemocy w rodzinie nie jest powiązane z wykształceniem. Choć dla mnie klaps nie jest "przemocą w rodzinie". Choć od dawna osobiście nie stosuję (żeby nie było, że leje dziecko).
                          • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 10:58
                            Nie wiem po co mi te twoje dane. Nie wyczułaś ironii, nie zasłaniaj sie wynikami jakiegoś testu.
                            • ancymon123 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 11:12
                              Goń się pieniaczko szukająca dziury w całym. Najpierw naskoczyłaś na muche, teraz na mnie, prowadzisz jakieś idiotyczne dyskusje poniżej jakiegokolwiek poziomu, czepiasz się, jako jedna z nielicznych ciągniesz wątek, nie podając żadnych nowych ciekawych spostrzeżeń czy rad dla autorki... i po co to wszystko?
                              • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 11:38
                                Goń się pieniaczko szukająca dziury w całym.

                                Uuu jaka kultura...smile


                                Najpierw naskoczyłaś na muche, ter
                                > az na mnie,

                                Was obie łączy jedno- poglądy, przemilczę to jakie mi sie słowa teraz cisną na usta. Nie wyłapałaś tego? Może jakieś stowarzyszenie uciśnionych załóżcie.Albo mamuś klapsujących dzieci???


                                prowadzisz jakieś idiotyczne dyskusje poniżej jakiegokolwiek poziom
                                > u,


                                Dostosowałam sie do poziomu interlokutorek, nie pomyślałaś o tym??

                                czepiasz się, jako jedna z nielicznych ciągniesz wątek, nie podając żadnych
                                > nowych ciekawych spostrzeżeń czy rad dla autorki... i po co to wszystko?


                                Dobrze, że ty podałaś, chwała ci za to.
                                --
                                • mucha-live Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 23.12.10, 11:49
                                  > Was obie łączy jedno- poglądy, przemilczę to jakie mi sie słowa teraz cisną na
                                  > usta. Nie wyłapałaś tego? Może jakieś stowarzyszenie uciśnionych załóżcie.Albo
                                  > mamuś klapsujących dzieci???

                                  > Dostosowałam sie do poziomu interlokutorek, nie pomyślałaś o tym??

                                  Ty naprawdę dobrze się czujesz? Nie słyszałam o tym, żeby osoba inteligenta (a za taką się uważasz) potrafiła się zniżyć do niskiego (naszego) poziomu na zawołanie... No ale przecież ja głoszę poglądy ze wsi zabitej dechami :p

                                  "Nie wyłapałaś tego? Nie pomyślałaś o tym?". W ogóle bardzo ciężko zrozumieć o co Ci chodzi i do czego dążysz... Chyba ogólnie jesteś osobą "ciężką" we współżyciu
                                  • bacha1979 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 27.12.10, 08:02
                                    Chyba czyni duża różnicę.
                                    Dobrze, że zrozumiałaś, że twoje poglądy w cywilizowanym świecie nie maja racji bytu...big_grinbig_grin
    • lykaena Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 24.12.10, 21:52
      JA stosuję metody "fe" i "a fuj " jednak moje dziecko ,chociaż je rozumiał,bo sam powtarzał i robił gest "nie,nie,nie" to dalej wkładał rękę do kosza na śmieci, kibla itd.

      Moją metodą jest zatem odwracanie uwagi, rozumiem , że to wkładanie ręki do kosza w celu eksploracji jest ważne więc pokazuję mu , że można te ręce pakować do "bezpiecznych" szafek, różnych dorosłych pudeł, koszy, szuflad itd.

      Nie wiem czy to dobra metoda- na razie myślę, że po prostu z wiekiem mu przejdzie ,ale z drugiej strony obawiam się, że nie stawiam tym samym granic.

      Jeżeli chodzi o bicie i gryzienie, a wkroczył w ten właśnie etap to dwa razy go ugryzłam ,ale on potraktował to jako zabawę.

      Teraz gdy mnie lub męża ugryzie odstawiamy go na bok a sami idzieimy do innego pomieszczenia, żeby tak okazać swoją dezaprobatę ,smutek - zamykamy przy tym za sobą drzwi.
      Trwa to około minuty max.
      Mały oczywiście przychodzi pod drzwi i stęka żeby go wpuścić otwieramy drzwi i mówimy że nam zrobił przykrość i poszliśmy się posmucić.

      Na razie kilka razy tak zrobiłam i wydaję mi się , że widzę skutki.

      Też nie wiem czy to dobra metoda -testuję.
      • green_naranja Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 25.12.10, 12:09
        no widzisz lykaena jest jednak olbrzymia roznica w metodach stosowanych przez ciebie (ktore maja czegos tam dziecko nauczyc, uwrazliwic) a w bezmyslnym, okrutnym i prostackim klepaniu dziecka po pupie czy dloniach (o udach nie wspomne).

        szkoda ze nie wszystkich rodzicow stac na odrobine wysilku intelektualnego i emocjonalnego.
        • green_land Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 25.12.10, 18:38
          Bo w biciu nie tyle chodzi o zdyscyplinowanie dziecka, ile o znalezienie ujścia dla swoich negatywnych emocji.
        • mgd3 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 25.12.10, 21:37
          Ta.... A najfajniejsze, że piszą tu praktycznie same osoby, które na pewno dostały kiedyś klapsa od rodziców, albo przynajmniej oberwały po łapkach. I są przez to tak sfrustrowane i mają traumę na całe życie. Pewnie już dawno rodziców wymordowały, nienawidzą ich, nie kochają i modlą się żeby umarli. Jestem pewna, że 99% wypowiadających się w tym wątku nie odwiedziło ich nawet na święta - no bo taką traumę im zafundowali w dzieciństwie. uncertain

          Nie to żebym była zwolenniczką bicia dzieci - ale ta histeria 'ojejku jak ten patologiczny bezmyślny potwór mógł uderzyć biedne, malutkie, niewinne dziecko po łapkach. Przecież to ZŁOOOOOO' mnie rozwala.
    • kartoffeln_salat Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 25.12.10, 21:48
      A ja dziś widziałam, jak 8 letnia dziewczynka dostała po gołej ręce klapsiora że hej, bo wzięła coś czego nie miała wziąć.

      Ze mnie się wszyscy za to śmieją, bo ja bym nie tak postapiła, tylko ja na tłumaczenie idę, a inni mi mówia że skończę jak mama Januszka co to ją do łóżka syn przywiązał i katował big_grin
      Ja - tłumaczę, tłumaczę, tłuamczę, daję karę, inni robią czasem inaczej - trudno mi powiedziec co jest bardziej słuszne, czas pokaże.
    • sebaga Ancymon.. 25.12.10, 23:45
      do Ciebie głownie piszę, bo mi Twoje wypowiedzi utkwily najbardziej wink Z tego co piszesz wydajesz sie sensowna osoba. I Twoje tlumaczneia tez do mnie trafiają. Jedno mam pytanie: nie masz wyrzutów sumienia? Ja jestem nerwowa, często reaguję agresywnie,ale dziecka bym nie uderzyla. Tak czy inaczej jestem w stnaie wyobrazi sobie, ze ktos nie moze opanowac emocji i daje klapsa. Ja tego w zyciu nie zrobilam, ale wyobrazam sobie, ze mozna. Podalas przyklad, kiedy maly dostal klapsa, wg mnie zareagowalas zbyt gwaltownie, ale kazdy ma inne granice.. I to rozumiem. Nie rozumiem tego, ze jak juz uderzysz, emocje opadna TY nie masz poczucia winy, ja bym byla zdolwana, bo uderzenie drugiego dziecka, a juz dziecka w szczegolnosci jest ZLE. Nie wolno bic, niezaleznie od rekacji. Moj brat bil swojego mlodszego, bo ten mu nie chal czegos dac. Reakcja byla natychmiastowa. Dostawal co chcial, ale czy to dobrze? Skad wiesz, ze 2 latek rozumie Twoje uderzenie i wyciąga konsekwencje? A moze strach jest tak duzy, ze przestaje robic to co wczesniej? Nie atakuję Cię, po prostu pytam, czy o tym myslalas?
      • lynka81 Re: Ancymon.. 27.12.10, 00:27
        Ja co jakiś czas stosuję karny kąt. Jak mój ponad dwuletni synek jest niegrzeczny odstawiam go tam i mówię mu, że to jest miejsce gdzie ma się wyciszyć i liczymy do 10. to działa. choć staram się stosować kary rzadko, a więcej nagradzać. nie wiem czy to dobra kara. czasem odwracam uwagę to też się sprawdza.
        tłumaczenie po raz setny nie zawsze działa i jest napewno trudne, wymaga olbrzymiej cierpliwości, spokoju rodzica. chciałabym napisać więcej, ale dużo jest tu sfrustrowanych mam co się chybą muszą wyżyć na forumowiczkach,żeby nie na dzieciach wink Dziewczyny każdy ma prawo do swojego zdania, metod wychowawczych. A dziewczyny co dają klapsy jak wynika z tego co piszą, chyba swoich dzieci nie katują i napewno policji nie trzeba wzywać.
        • green_land Re: Ancymon.. 27.12.10, 08:39
          Też nie uważam, ze będą katowały swoje dzieci, ale nie o to tu chodzi. Chodzi o uzmysłowienie, że nawet ów niewinny klaps jest jedynie sposobem na ujście negatywnych emocji rodzica. Rodzic klapsnie - jak dziecko się uspokoi to rodzic dojdzie do przekonania, że metoda była właściwa. Jak dziecko dalej będzie niegrzeczne, tym bardziej utwierdzi się w przekonaniu, że robi dobrze.
          A klaps jest po prostu porażką wychowawczą. Bo bije się bezbronne dziecko. Spróbuj uderzyć swoje dorosłe dziecko - nie zrobisz tego. Dlaczego? Powiesz, ze jest dorosłe i samo za siebie ponosi odpowiedzialność. No i jak by to wyglądało! A gdyby to dorosłe dziecko zaczęło bić obcego malucha na ulicy by zdyscyplinować? Powiesz że to świństwo, bo to nie jego dziecko, od tego jest rodzic /od bicia?/. Czyli konkludując - możńa bić swoje małe dziecko, bo się jest jego... właścicielem? Im dziecko starsze tym mniej klapsów dostaje bo... nie wypada bić tak dużego chłopca. Czyli małego można klapsem, większego nie.
    • lynka81 Re: Klapsy i bicie po rączkach 14 miesięczniaka.. 27.12.10, 00:32
      18_lipcowa1
      Porozmawiaj o klapsie z przyjaciółmi i powiedz co myślisz. Może powiedz im o tym wątku na forum wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka