Bardzo proszę bardziej doświadczonych Rodziców o porady.
Moja Córeczka zdaje się być gotowa do próby odpieluchowania. Nocniczek zna, odkąd umie solidnie siedzieć (jakieś 9mcy wtedy miała) i kilka razy dziennie się do niego załatwia - rano po przebudzeniu sama idzie na nocniczek, a pielucha po nocy jest sucha w 90% przypadków, w ciągu dnia ja Jej proponuję i jak chce, to siada i coś zrobi, jak nie chce, to nie zmuszam. Prawie zawsze siada, gdy chce kupkę, na siku nie zawsze, czasem robi 3 minuty po tym, jak chciałam Ją posadzić na nocnik.
Ostatnio jest bardzo, bardzo zafiksowana na punkcie majtek i siusiania. Sama chce chodzić w majtkach zamiast w pieluszce, jak widzi majtki mamy albo taty, to wpada w entuzjazm, pokazuje i woła "ma!". Kiedy chodzi w majteczkach po domu, często woła "siii" zanim zrobi siusiu, parę razy sama pobiegła i usiadła na nocniczek (tylko nie zdązyłam Jej zdjąć majtek

).
Podchodzę do tematu bardzo na luzie, ale skoro widzę, że sama jest zainteresowana, to myślę sobie, że może by już odpieluchować. Przynajmniej podjąć próbę.
Aha, nigdy nie była karana za nierobienie na nocnik, ani nagradzana za zrobienie. Jedyne co, to kiedy zrobi na nocnik, to mówię, "Hohoho, Ania zrobiła kupę/siku do nocnika, brawo".
Jest jednak jedna sprawa, która mnie zniechęca, i stąd pytanie do Was.
Na początku czerwca wyjeżdżamy do Szkocji na wycieczkę, gdzie będziemy spędzać masę czasu na zewnątrz, trochę w mieście, ale masę też nad różnymi jeziorami, w pociągach etc (nie bierzemy auta). No i zastanawiam się, co wtedy?
Jest tam na tyle zimno i deszczowo, że nie wiem, czy będzie miało sens załatwianie się pod krzaczkiem. Zastanawiam się, jak to jest z umiejętnością zawołania nie w ostatniej chwili, i czy dziecko 3 mce po odpieluchowaniu jest już w stanie poczekać parę minut chociaż?
Czy jest opcja (jakoś mi wewnętrznie nie pasuje mieszanie dziecku, ale...?) odpieluchować, ale jakoś nauczyć dziecko, że jak gdzieś dalej jedziemy i nie będzie wc w okolicy, to może zrobić w pieluszkę?
Bez sensu czy nie?
Proszę o rady (ale nie o sprzeczanie się, czy jest za mała na odpieluchowywanie, czy nie - bo to pokaże nam sama)