Dodaj do ulubionych

lakierowanie - moda?

14.02.11, 11:56
co to za nowa moda na lakierowanie zębów u takich małych dzieci?
ani moja tesicowa - dentystka, ani stomatolog, do ktorego chodzimy z synem nic takiego nam nie proponowali.
jesli zeby mocne, zdrowe - wystarczy odpowiednia higiena.
pierwsze zalecane zabiegi to wypelnianie bruzd w szóstkach - czyli okolo 5-6 roku zycia.
Wizyty dziecka 2-3 letniego, ktore ma zdrowe zeby maja sluzyc przyzwyczajaniu do dentysty na przyszlosc, maja byc mile i dobrze sie kojarzyc.
jak czytam, ze ktos chodzi do dentysty z 3-latkiem, ktory wyje u dentysty, po to zeby mu TYLKO polakierowac te zeby. To ja sie pytam: Czemu to ma sluzyc?
bo ja widze wiecej krzywdy niz korzysci.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 11:58
      moj dwulatek ma polakowane zeby - piatki. Ma zdrowe i silne..ale przy tej ilosci wszedobylskiego cukru..wole nei ryzykowac.
      Nie drze sie na fotelu, sam siada, otwiera buzie i czeka az sie skonczy.
      Chodze z nim do dentysty odkad skonczyl rok - co 6 miesiecy.
      • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 12:04
        no jak tak lubi - to pozazdroscic smile
        chodzilo mi raczej o sytuacje, gdy dziecko wyje a mama go ciaga na to lakierowanie mimo wszystko...
        • ancymon123 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 12:19
          To ja "ciągne" młodego mimo ryku- lakierowanie wzmacnia szkliwo zębów, zęby mniej są podatne na próchnicę. Mój syn a) bardzo zgrzytał zębami i ma je trochę starte, b) pije bardzo dużo słodkiego- mleka ryżowe i sojowe oraz soki, nie pije wody, c) nie wierze w dokładne mycie zębów w 30 sec. zwykłą szczoteczką (dłuższe mycie nie wchodzi w gre, bo idą piątki i odczuwa ból, a elektrycznej sie boi), d) ja nie mam super zdrowych zebów, tzn. mam poleczone, ale miałam ubytki, więc genetycznie te zęby nie są bardzo mocne.
          A ostatnia sprawa- w końcu przestanie wyć, bo to nic nie boli, a co go nie zabije to go wzmocni smile Na szczepienia tez chodziliśmy mimo, że płakał. Tak samo mimo płaczu musiał pokazać gardło u lekarza jak był chory. Taki ciężki lajf.
          • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 12:20
            wspolczuje Twojemu dziecku... wink
            • ancymon123 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 12:27
              Zobaczymy kto komu będzie współczuć jak pierwszą wizytą Twojego dziecka u dentysty będzie borowanie.
              • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 12:28
                bylismy juz o dentysty, zeby zdrowe. zadnego lakieowania nie trzeba...
    • daga_j Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 12:34
      A ja jestem za lakierowaniem, choć oczywiście po fakcie trudno powiedzieć czy to dzięki niemu moje dzieci mają zdrowe zęby, czy i bez tego by miały. To tak jak z logopedą, niektórzy nie prowadzą dzieci, które w końcu jakoś zaczynają mówić w wieku 6 lat wyraźnie, ale wtedy nie wiemy czy dzięki logopedzie to samo dziecko nie mówiłoby wyraźnie już mając 5 lat. Prawda?
      Moje dzieci na pewno mają predyspozycje do zdrowych zębów bo przyznam szczerze, że myją zęby raz dziennie na noc, czasem też w ciągu dnia, ale rzadko, jedzą słodycze a nie mają żadnego ubytku. Jednak jak mówię- córka 6,5 lat miała już 3-4 razy lakierowane a synek 3,5 lat miał już dwa razy ten zabieg. Pani stomatolog powiedziała, że lakierowanie daje dużą dawkę minerałów, które wzmacniają zęby w obronie przed rozwijaniem się tego wszystkiego co złe w jamie ustnej, no zapomniałam jak się wyraziła, ale wiadomo, jak jesz to cukry z pożywienia starają się trawić szkliwo zębów co nie, wzmocnione szkliwo lepiej się obroni, to logiczne.
      Zarazem taki dość przyjemny i całkowicie bezbolesny zabieg pozwala dziecku oswoić się z wizytami u dentysty, z tym, że otworzenie buzi pani doktor nie łączy się z bólem. Robienie tego zabiegu na siłę nie ma sensu ale bez przesady, jakie dziecko w wieku powiedzmy do 4 lat nie uwierzy w końcu zapewnieniom rodziców, że nic nie będzie bolało i pani tylko posmaruje ząbki pędzelkiem? Moje dzieci to zrozumiały przed ukończeniem 3 lat, synek dopiero przy 3 wizycie, ale dlatego poszłam już z dwulatkiem na przegląd by w wieku ok. 3 lat to zabezpieczenie dostał. Udało się już niecały rok temu, teraz powtórzyliśmy. Ja polecam.
      Natomiast o lakowanie szóstek mam odmienne zdanie, raczej nie zamierzam tego robić dzieciom, no chyba, że jakiś dentysta mnie przekona - córce właśnie rośnie trzecia szóstka i nasza stomatolog nie wspominała o lakowaniu (znaczy tym wypełnianiu bruzd, chyba nie pomyliłam nazwy?).
      • ancymon123 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 12:50
        Nam opowiedziała o wypełnieniu bruzd, ale powiedziała, ze zaprasza na to jak już będą szóstki. Na razie nie mamy nawet wszystkich piatek, więc nie wypełniamy.
    • karro80 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 13:07
      ja pewno polakieruję, młoda ma od poczatku raczje kiepskie zebiska, na razie wsio ok, ale umówmy się, że szału nie ma.
      A każdy niech se robi jak jemu pasuje - co bo "moda" to mam nie iść??? bo "moda" nie rehabilitować" bo "moda" nie zrobić czegoś co uważam za słuszne lub konieczne - a co to przez całe życie trzeba być alternatywnymwink?

      ale bawi mnie tekst o tym, ze wiecej krzywdy niz korzysci. Bo dziecko płacze - łoj - niektóre wyją przy jedzeniu, niektóre przy myciu zebów, głowy nie wspominając już o jakiś medycznych sprawach - i czasem mimo dobrych chęci i podchodów rodzica dziecko wyć nie mysli przestać, to co nie rrbić? Bo będzie miało TRAUMĘ?

      No i chyba mniejszy problem polakierować(polakować?) niż borować. Mniejsza ewentualna traumawink
      • margo_kozak Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 13:20
        to nie moda a świadomość!!!!
        • slonko1335 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 15:43
          > to nie moda a świadomość!!!!

          podpisuję się! e przeciwieństwie do autorki wątku znajomi mi dentyści jak najbardziej zalecają, robię w gabinecie prywatnym nic za to nie płacę, więc naciągania nikt mi nie wmówi.
      • ancymon123 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 13:22
        Ja jeszcze mogę dodać, że mój wyje w tak różnych miejscach i okolicznościach, że musiałabym chyba nic nie robić. A tak po jakims czasie się oswaja.
        Wył przy myciu głowy- teraz jest ok, wył przy odkurzaniu (boi sie odkurzacza) teraz tylko wskakuje na kanape, wyje u fryzjera (ale nożyczkami pociąć papier czy pościel to już sie nie boi smile), boi się suszarki, maszynki do golenia, szczoteczki elektrycznej i wszystkiego co "buczy". Boi się histerycznie psów.
        Gdybym się od początku tak bardzo przejmowała tym jego wyciem i ew. traumą to musiałabym nie wychodzic z nim na spacery, nie sprzątać mieszkania, nie myć głowy, nie chodzić na basen i wiele, wiele więcej. Ale ja się nie poddaje, tłumacze przed, tłumacze po, i w kółko.
      • najma78 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 13:28
        Fluoryzacja zebow zapobiega przed prochnica, moj mlodszy mial pierwszy raz florkowane/lakierowane w przedszkolu miesiac przed drugimi urodzinami i powtarzane regularnie co 6 m-cy. Teraz chodzi do przedszkola w szkole i jest to kontynuowane, nic nie boli i zadne dziecko sie nie drze (jestem swiadkiem, bo kilka razy juz to widzialam w roznych grupach). Zabieg ten maja wszytkie dzieci, ktorych rodzice wyraza zgode i jest on bezplatny robia to osoby z panstwowych klinik dentystycznych, ktorzy co 6 m-cy odwiedzaja przedszkola/szkoly, trwa to krociutko i po sprawiesmile Mysle, ze skutecznosc tego lakierowania jako zapobiegajacego prochnicy musi byc wysoka skoro to robia - mieszkam za granica. Cala nasza rodzina ma jednego dentyste, ktory doradzil abym zabierala dzieci takze male za kazdym razem gdy my dorosli mamy wizyte, dzieci posiedza na krzeselku i poobserwuja co oswoi ich z zabiegami dentystycznymi. Tak tez robilismy, mlodszy ma 3.5 roku pierwsza wizyte kiedy to polozyl sie na fotelu mial gdy byl w wieku ok. roku i otworzyl usta bez problemu i nadal to robi. Zeby zdrowe u dzieci (8l i 3.5) a wizyty co 6 m-cy.
        • alpepe Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 19:23
          zapobiega przed próchnicą

          Aż mnie zęby zabolały, jak to przeczytałam.
          A moja córka ma ponad trzy lata i nikt jej nic nie lakierował. Też mieszkam za granicą i dzieciom wszystko (z wyjątkiem aparatu nazębnego) jest robione za darmo. Dentystka zapomniała?
      • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 13:56
        > A każdy niech se robi jak jemu pasuje - co bo "moda" to mam nie iść??? bo "moda
        > " nie rehabilitować" bo "moda" nie zrobić czegoś co uważam za słuszne lub konie
        > czne - a co to przez całe życie trzeba być alternatywnymwink?

        nie chodzi o to zerby byc na przekor, tylko o robienie czegos co NIE JEST NIEZBEDNE, pomimo krzyku dziecka.
        Moje dziecko tez wylo w wielu sytuacja, na przyklad w szpitalu, ale byly to sytuacje, ktorych NIE DALO sie uniknac.
        Mowie tu o wyborze rodzicow, o robieniu czegos, co na pewno odstraszy dziecko od gabinetu dentystycznego na lata, a co tak naprawde koniecznoscia nie jest.

        Raczej przekonaniem rodzicow, ze tak bedzie lepiej...
      • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 13:58
        > ale bawi mnie tekst o tym, ze wiecej krzywdy niz korzysci. Bo dziecko pł
        > acze - łoj - niektóre wyją przy jedzeniu, niektóre przy myciu zebów, gło
        > wy nie wspominając już o jakiś medycznych sprawach - i czasem mimo dobrych chęc
        > i i podchodów rodzica dziecko wyć nie mysli przestać, to co nie rrbić? Bo będzi
        > e miało TRAUMĘ?
        no moze dla Ciebie to normmalka, ze dziecko wyje przy jedzeniu, czy mycciu zebow....
        uwazam, ze to sa czynnosci, ktore powinny byc dla dziecka przyjemnoscia.
        • ancymon123 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 14:06
          Dzieci są różne i mają różną wrażliwość. Jak juz pisałam, mój wyje tez u fryzjera. O wysuszeniu włosów suszarką mowy nie ma. I co nam polecisz?
          • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 14:08
            Moj tez wył u fryzjera - nie chodzimy juz. przekonalam go do maszynki i strzyge sama.
            nie suszyc wlosow suszarką, same wyschna wink
            • ancymon123 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 15:08
              W domu tez wyje, nie wiem czy nie bardziej, bo u fryzjera przynajmniej bajka leci czy bańki puszczają i na chwię odwraca to jego uwage od nożyczek. No i Pani jest szybsza niż ja w tym ciachaniu. A jak pisałam, o maszynce mowy nie ma, bo sie boi panicznie wszystkiego co buczy (nawet cichutko). Ja czekam ile tylko mozna i idziemy do fryzjera, potem jest sala zabaw (zjeżdzalnie, piłeczki) i po krzyku. Z czasem się przekona, że ani fryzjer ani dentysta nie oznaczają bólu.
        • karro80 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 13:02
          > no moze dla Ciebie to normmalka, ze dziecko wyje przy jedzeniu, czy mycciu zeb
          > ow....
          > uwazam, ze to sa czynnosci, ktore powinny byc dla dziecka przyjemnoscia.
    • deodyma Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 14:19
      jakis czas temu spotkalismy sie z mezem z tym zjawiskiem, ze sporo matek chodzi do dentysty wlasnie po to, zeby lakowac dzieciom zeby.
      nie jestesmy jednak zwolennikami lakowania i podobnie uwazamy, ze najwazjniejsza jest higiena jamy ustnej dziecka.
      poki co, syn ma biale i zdrowe zeby, wiec nie widzimy takiej potrzeby.
      • najma78 Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 18:06
        deodyma napisała:

        > nie jestesmy jednak zwolennikami lakowania i podobnie uwazamy, ze najwazjniejsz
        > a jest higiena jamy ustnej dziecka.

        Jedno drugiego nie wyklucza. Higiena jamy ustnej nadal jest podstawa, fluorkowanie dodatkowym zabezpieczniem. Przymusu jednak nie ma.

        >
    • ciociacesia lakierowanie czy lakowanie 14.02.11, 14:55
      osobiscie przechodzilam extremalne lapisowanie z wyciem, placzem i rozpacza
      plombowanie
      oraz lakierowanie
      • paliwodaj Re: lakierowanie czy lakowanie 14.02.11, 16:48
        ......ani moja tesicowa - dentystka, ani stomatolog, do ktorego chodzimy z synem nic takiego nam nie proponowali.
        jesli zeby mocne, zdrowe - wystarczy odpowiednia higiena.
        pierwsze zalecane zabiegi to wypelnianie bruzd w szóstkach - czyli okolo 5-6 roku zycia....

        ich opinia nie swiadczy jeszcze o metodzie dzialania wszystkich stomatologow swiata!
        • ciociacesia jesli zeby mocne zdrowe :) 14.02.11, 20:32
          a jesli nie?
    • leneczkaz Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 17:21
      > ani moja tesicowa - dentystka
      Rozumiem, że Pani leciwa. Może przydałoby się doszkolenie smile

      >ani stomatolog, do ktorego chodzimy
      Nie wiem, nie znam.

      A co do mody.. To tak jest moda na zdrowe zęby.
      Kiedyś się dzieciom nie myło zębów, flaszeczka u 6-latka to norma a potem co tydz u dentysty (np. ja).
      Więc cieszyć się tylko , że obecnie jest większa świadomość w temacie..
      • paliwodaj Re: lakierowanie - moda? 14.02.11, 20:11
        no i jeszcze nie wierze ze przed lakierowaniem , dentysta nie sprawdza czy nie potrzebne jest jakies leczenie, wiec tak naprawde to chodzenie i stresowanie dziecka u dentysty ma jakis sens i oby tylko takich stresow doswiadczylo w zyciu
      • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 08:48
        leneczkaz napisała:

        > > ani moja tesicowa - dentystka
        > Rozumiem, że Pani leciwa. Może przydałoby się doszkolenie smile

        uwierz mi, ze jest jak najbardziej na bieząco bo wciaz prowadzi prywatny gabinet, wiek tu nie ma zadnego znaczenia...
        >
        > >ani stomatolog, do ktorego chodzimy
        > Nie wiem, nie znam.


        >
        > A co do mody.. To tak jest moda na zdrowe zęby.
        > Kiedyś się dzieciom nie myło zębów, flaszeczka u 6-latka to norma a potem co ty
        > dz u dentysty (np. ja).
        > Więc cieszyć się tylko , że obecnie jest większa świadomość w temacie..

        tak, z coraz wiekszej swiadomosci, ze HIGIENA jest podstawa zdrowych zebow powinnismy sie cieszyc.
        dlatego jako rodzic, ktory jako dziecko nie byl nauczony mycia zebow od najmlodszych lat (czego skutki odczuwam nadal sad ,klade ogromny nacisk na dokladne mycie zebow oraz diete swojego dziecka, by on nie mial w przyszlosci probelmow z zebami.
        • leneczkaz Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 09:11
          > tak, z coraz wiekszej swiadomosci, ze HIGIENA jest podstawa zdrowych zebow powi
          > nnismy sie cieszyc.
          > dlatego jako rodzic, ktory jako dziecko nie byl nauczony mycia zebow od najmlod
          > szych lat (czego skutki odczuwam nadal sad ,klade ogromny nacisk na dokladne my
          > cie zebow oraz diete swojego dziecka, by on nie mial w przyszlosci probelmow z
          > zebami.

          No widzisz.. I tu dzieć pogrzebany. Bo ja mojemu myję 30 sek. co chwile walcząc z ręką która wyrywa szczotkę bo "JUŻ!". Z porzodu jak myję to spazmy.. Najlepiej to on sam (czyt possie sobie pastę). Więc nie wiem czy wizyta raz na jakiś czas u dentysty jest gorsza niż gdybym codziennie go wiązała do dokładnego umycia.

          BTW co to znaczy dokładnie? Jak długo? Jaką techniką? Ile razy? Co oprócz mycia? Itd.....
          • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 09:25
            no jesli to jest 30 sek. z wyrywaniem szczotki to kiepsie to mycie, ale dziecko ma dopiero 2 lata, ma prawo nie chciec myc zebow. Twoja rola, to przekonac go do tego.
            u nas to tez roznie wygladalo wczesniej, ale teraz jak ma 3,5 roku duzo wiecej rozumie.
            Sam myje najpierw, potem ja poprawiam, czesto zamiennie tez uzywamy elektrycznej, zeby doczyscic lepiej z tylu. jak narazie to wystarcza, by zeby byly zdrowe.
            My wlasciwie zaczelismy na dobre myc zeby jak syn mial ponad rok (mial juz wtedy 8 zebow), wtedy jedynym sposobem zeby otworzyl buzie byla szczoteczka elektryczna - atrakcja smile
            potem sam chcial zwykla, bo widzial ze my myjemy takimi, chcial nas nasladowac.
            • slonko1335 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 09:50
              Twoja rola, to przekonac go
              > do tego.

              podobnie jak do tego że dentysta to nie diabeł wcielony a lakierowanie nie boli, więc jest świetnym zabiegiem na rozpoczęcie przygody z gabinetem stomatologicznym..a jednak dzieci są różne, mają rożną wrażliwość i tolerancję i nie zawsze jedno i drugie jest tak proste jak się innym wydaje tylko dlatego że ich dziecko z czymś problemu nie ma.
              • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 09:56
                slonko1335 napisała:

                > Twoja rola, to przekonac go
                > > do tego.
                >
                > podobnie jak do tego że dentysta to nie diabeł wcielony a lakierowanie nie boli
                > , więc jest świetnym zabiegiem na rozpoczęcie przygody z gabinetem stomatologic
                > znym..a jednak dzieci są różne, mają rożną wrażliwość i tolerancję i nie zawsze
                > jedno i drugie jest tak proste jak się innym wydaje tylko dlatego że ich dziec
                > ko z czymś problemu nie ma.

                no i mi o ta wrazliwosc dziecka chodzi, taki byl temat tego watku.
                Robienie czegos co NIE JEST niezbedne kosztem stresu dziecka...
                chyba latwiej przekonac male dziecko do mycia zebow, niz do dentysty
                • leneczkaz Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 10:06
                  Mój jest wrażliwy i nie chce myć zębów. Przestać? big_grin

                  Myjemy od 1 zęba. Kiedyś uwielbiał, potem nienawidził i na siłę. Potem znowu lubił. Teraz czasami myję i myję a on nic, a czasami boli (idą piątki) no i nie lubi mycia od przodu i ma żółty osad. Idziemy w piątek do dentysty.
                  • elan-o100 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 10:09
                    z Toba laneczkaz to sie czlowiek nijak dogadac nie moze, bo nie rozumiesz slowa pisane big_grin
                • slonko1335 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 10:33
                  >Robienie czegos co NIE JEST niezbedne kosztem stresu dziecka...

                  niestety nie da się uchronić dziecka przed wszelkimi nieprzyjemnościami tego świata, bardzo często będzie musiało robić to co go stresuje i uważam że jak najbardziej dobrze aby miało o tym świadomość. Wiele też rzeczy można uznać za niezbędne a wiele za zbędne. Jak nie lubi mycia, można myć raz na tydzień coby codziennie nie stresować(są zwolennicy naturalnego płaszcza ochronnego), można nie szczepić w końcu to tylko profilaktyka, nie chodzić na bilanse ani na badanie bo jak dziecko zdrowe to po co je stresować wizytami, kupować co zechce w sklepie, pozwalać na wszystko, wreszcie nie myć zębów bo w końcu to żadna gwarancja na nieposiadanie dziur....
                  • slonko1335 Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 10:35
                    >abyy miało o tym świadomość

                    tego świadomość, miałam napisać o tym pojęcie i wyszło jak wyszłosmile
    • wakacyjna_iguana Re: lakierowanie - moda? 15.02.11, 08:12
      Co do lakierowania - to ja zamierzam, starsza córa nie boi się dentysty - gdyby wyła, to janie ciągnęłabym, ja nic na siłę nie robię dziecku, zawsze czekam aż dorośnie do czegoś. Np. starsza jak miała 2- 2,5-3 lata to się bała iść do dentysty, nie chciała iść na pierwszy przegląd, pomimo tłumaczeń co i jak tam będzie, że będzie fajnie i wogóle. Poszłam z nią dopiero jak miała 3,5 roku i sama chciała już iść - zdecydowała się. Ale uprzedzam- nie miała bolących czy zepsutuch zębów, nie było konieczności wcześniej.
      Podobnie np. z zabieraniem do kościoła - dopóki darła się tam i wierzgała bo jej się nudziło- to nie brałam, dopiero teraz jak ma prawie 5 lat i świadomość, to się sama dopomina, żeby ją zabierać - i jest tam spokojna i jej się nie nudzi teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka