20.02.11, 00:37
Ciekawa jestem, czy jak piszecie, że dziecko liczy do iluś, to znaczy, że potrafi powiedzieć, ile jabłek jest na stole lub dać wam 3 cukierki, czy też chodzi o powtarzanie sekwencji słów? Dla mnie to drugie nie jest liczeniem, sorry. Do ilu naprawdę liczą wasze dzieci? Mój syn liczy dobrze do 3 - potrafi wybrać tyle rzeczy, potrafi powiedzieć ile jest np. szklanek na stole. Jeżeli ma do czynienia z czwórką obiektów - też zazwyczaj odpowiada dobrze, ale już tak jakby go to męczy. Nie poda też 4 rzeczy. Liczenie jako wierszyk go nie interesuje zupełnie i chyba nie umie. Syn ma 2,5 roku. Do niedawna liczył na zasadzie 1-2-dużo.
Obserwuj wątek
    • zjawa1 Re: Liczenie 20.02.11, 01:00
      Moj ma prawie 3 latka i w dalszym ciagu nie potrafi liczyc do 15-stusmile
      Natomiast wedle mojego kryterium potrafi ,,zliczyc" tak maks do czterech. Tzn. jak np. zabiore ze sumy 4 przedmiotow jeden element, potrafi polczyc i stwierdzic, ze sa w danym momencie trzysmile I analogicznie, jak dodam przykladowo 1 klocek do 2 pozostalych jest w stanie stwierdzic, ze w sumie sa 3.
      • paliwodaj Re: Liczenie 20.02.11, 05:16
        moja 3 latka tez pewnie doliczy do trzech w jezyku polskim i angielskim , dodajac, odejmujac do trzech ( 3 akurat jej dobrze idzie, bo gdy dzieci sie z czyms ociagaja ja licze do trzech i ma byc zrobione smile)
        Ciurkiem(wierszem) doliczyla po angielsku do 12, po polsku do 10
        Dzis sprawdzalam , bo dzieci liczyly pierogi , ktore robilam wlasnorecznie!

        Syn 6 lat liczy do 100 po angielsku, normalnie, co 5 i co 10, dodaje i odejmuje do 20, ale musi miec liczydla, klocki, cos co wizulanie moze odejmowac, i dodawac - nie w pamieci.
        Po polsku liczy do 15 .
        Oczywiscie czasmi mu sie cos tam pomyli, ale daje rade
    • leneczkaz Re: Liczenie 20.02.11, 07:35
      Mój 2,5 latek liczy spokojnie do 5-ciu albo i więcej.. I tak, podaje mi np 4 żelki.
      Do 3 oszacowuje bez liczenia.
      • lukrecja34 Re: Liczenie 20.02.11, 07:56
        moja ma 3,4 i świadomie umie liczyć do 20.czyli umie podać 5 cukierków,policzyć 13 kredek.
        mamy taka grę (kupioną za śmieszne grosze w pepco)-takie jakby puzzle 2 częściowe-na jednej części są np.cytryny(które trzeba zliczyć) i do tego pasuje część z cyfrą oznaczającą ilość tych cytryn.trzeba tę część znaleźć i połączyć ze sobą.mała uwielbia grać w to,bezbłędnie liczy te elementy i dopasowuje do siebie.i na pewno nie robi tego z pamięci bo nie gra aż tak często,żeby zapamiętać a poza tym jest na to za mała.
    • slonko1335 Re: Liczenie 20.02.11, 08:32
      Policzy do dziesięciu, dodawać i odejmować potrafi w zakresie 5. Przyszedł ostatnio i mówi:
      "zgubiłem dwa pieniążki, było pięć a teraz mam tylko trzy" lub " tutaj są tylko dwa ciastka nie wystarczy dla E.(dzieci było troje) musisz mi dać jeszcze jedno" ma 2,5 roku. Nikt z dorosłych nigdy go nie uczył liczenia, siostra go szkoli-bawią się często w szkołę ostatnio.
    • pacynka27 Re: Liczenie 20.02.11, 08:38
      Moja ma 2 lata i 3 miesiące. Liczy do 10 w sensie przeliczania przedmiotów. Pokazuje jeden element i mówi liczebnik. Jak pytam ile jest np. misiów przeliczy pokazując każdego misia paluszkiem.
      Nauczyła się po moim liczeniu schodków gdy wchodziliśmy lub schodziliśmy. Nigdy nie klepała 123... jak wierszyka.
      Prawdziwe liczenie do 10 to IMO dodawanie i odejmowanie w tym zakresie. Tego nie potrafi wink
    • joshima Re: Liczenie 20.02.11, 09:46
      rulsanka napisała:

      > Ciekawa jestem, czy jak piszecie, że dziecko liczy do iluś, to znaczy, że potra
      > fi powiedzieć, ile jabłek jest na stole lub dać wam 3 cukierki, czy też chodzi
      > o powtarzanie sekwencji słów?
      Moja córka ma prawie 2 lata i potrafi powiedzieć kiedy na stole leży jeden przedmiot a kiedy są dwa czy trzy. Tak więc uważam, że umie liczyć do trzech mimo iż nie umie wyrecytować: jeden, dwa, trzy.
      • elan-o100 Re: Liczenie 20.02.11, 09:55
        świadomie liczy do 20 - potrafi zliczyc.
        odejmuje w zakresie 5- na palcach mi pokazywal ostatnio smile

        zna tez duze liczby, to znaczy wie ze 3 i 4 to trzydziesci cztery, a 4 i 3 to czterdziesci trzy - potrafi nazwac w ten sposob liczby do 100. tego naczyl sie dzieki grom planszowym, gdzie pola byly oznaczone do 100 albo wiecej.
        zaznaczam nikt go tego specjalnie nie uczyl smile

    • deela Re: Liczenie 20.02.11, 10:40
      mój ma 4 lata - ze zrozumieniem pojęcia ilości i z powiązaniem znaków graficznych z liczeniem liczy do 12 sprawnie do 20 z lekką pomocą
      • maesstra Re: Liczenie 20.02.11, 12:33
        moja ma 21 miesięcy i pojecie liczby ma do 3 (ma trzy ulubione myszki) a wierszykiem do 10.
        • bweiher Re: Liczenie 20.02.11, 13:38
          Potrafią podać mi np 3 ciastka czy 5 orzechów.Jeśli zapytam się ile leży powiedzmy kredek to powiedzą 2,3 czy tam ile.Ale tylko do 5.Ciągiem na pamięć jedno umie do 10.
    • mikams75 Re: Liczenie 21.02.11, 08:27
      potrafi policzyc przedmioty, podac tyle ile ma byc, mniejsze ilosci (4-5) ocenia bez liczenia, wieksze ilosci odlicza po kolei. Potrafi tez dodac(odjac np. jest jeden przedmiot, dodatej dwa to wie ze sa 3, tak samo z zabieraniem. Nie wiem do ilu tak potrafi, bo nie testowalam, ale na malych liczbach radzi sobie bezblednie.
      Recytowac liczby po kolei potrafi wiecej.
    • makurokurosek Re: Liczenie 21.02.11, 08:47
      Nie przejmuj się, większość mam ma wybujałą wyobraźnie. Gdy faktycznie dzieci zaczynają sie tego w przedszkolu uczyć, okazuje się że te matematyczne geniusze nagle zniknęły, to samo tyczy się czytania, znajomości liter.
      • aanullaa Re: Liczenie 21.02.11, 10:29
        Zgadzam się, rodzicom się wydaję, że ich dzieci liczą, ale to niestety wyuczone jak wierszyk. Mój syn ma 2,5 roczku, potrafi wymienić cyfry, liczby do 15 po kolei, tak też po kolei potrafi "policzyć"paluszki, ale jeśli chodzi o liczenie innych rzeczy to raczej się myli. Dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić niestety jeszcze nie umie...
        W żłobku nauczyli go też "liczenia" dziesiątkami, ale tylko do trzydziestu...
        A może moja latorośl niepojętna jest i dlatego tylko wierszykuje liczby...
      • mikams75 Re: Liczenie 22.02.11, 07:40
        zaloze sie, ze moje dziecko zapytane w przedszkolu tez zapomni wszystko co umie powiedziec w domu, niektore dzieci tak maja, ze w nowym otoczeniu resetuja sie. Na kontroli u lekarza potrafila zapomniec, ze juz umie chodzic, na dodatek oslepla i ogluchla.
        Mam tylko nadzieje, ze do wieku szkolnego jej przejdzie, bo co z tego, ze sie nauczy, jak wywolana do tablicy nie wyksztusi ani slowa...
        • makurokurosek Re: Liczenie 22.02.11, 08:23
          "> zaloze sie, ze moje dziecko zapytane w przedszkolu tez zapomni wszystko co umie
          > powiedziec w domu, niektore dzieci tak maja, ze w nowym otoczeniu resetuja sie
          > .

          Dla pięciolatków nie jest to nowe otoczenie, znają już je od co najmniej dwóch lat. Podobne doświadczenia zresztą ma moja bratowa i siostra, których dzieci chodzą odpowiednio do pierwsze i drugiej klasy. Albo trafiły do klasy tępoli w których dzieci dopiero uczyły się arytmetyki i czytania albo mamusie nie mają pojęcia czym tak naprawdę jest czytanie i arytmetyka w efekcie mamy multum geniuszy w wieku trzech lat zamieniających się w wieku szkolnym w całkowicie normalne dzieci.
          • mikams75 Re: Liczenie 22.02.11, 09:13
            moja ma 3 latka i nie wiem co bedzie dalej, nowe otoczenie to bardzo szerokie pojecie co dla dziecka jest nowe, czy duzo osob, dla niej nowe sa tez osoby nie widziane od kilku dni. Roznie bywa.
            I zakladam, ze teraz liczenie itp. to dla niej cos nowego i ja to bawi. Znudzi sie pewnie za jakis czas a jak pojdzie do szkoly to tez nie wiem ile jeszcze bedzie w glowce.
            • makurokurosek Re: Liczenie 22.02.11, 09:46
              Czy po znudzeniu się rowerem i nie korzystaniu z niego przez kilka lat , nie masz pojęcia jak z niego korzystać i musisz się uczyć na nowo ?
              To o czym piszesz to jest tresura dziecka, i działa tak samo jak wytresowanie psa, przyniesie piłeczkę ale nadal nie ma pojęcia o co chodzi.

              • mikams75 Re: Liczenie 22.02.11, 11:39
                z roweru korzystam regularnie, ale samochodu nie prowadzilam kilka lat i uwierz mi, ale musialam sie uczyc na nowo. Tak samo z jezykami obcymi - nie uzywa sie, to sie zapomina.
                Owszem, moze druga nauka idzie juz szybciej.
                Nie pisalam o tresurze, pisalam, ze nie wiem ile moje dziecko bedzie umialo/pamietalo za 3 lata. Jak pojdzie do szkoly to mozemy wrocic do tematu.
                A to ze dziecko przyswaja pewne fakty (liczby, liczenie, piosenki, droge do sklepu, cale zdania, kolory, ksztalty itd.) to nie jest tresura.

                • makurokurosek Re: Liczenie 22.02.11, 11:50
                  "> A to ze dziecko przyswaja pewne fakty (liczby, liczenie, piosenki, droge do skl
                  > epu, cale zdania, kolory, ksztalty itd.)"

                  Dla dziecka w tym wieku 2 - 3 lat liczby, kształty, litery to nic innego jak znak graficzny np domek , nie łączy liczb z ich z matematycznym sensem.
                  Liczenie traktuje jak wierszy, również nie mający nic wspólnego z sensem matematycznym.
                  Matematyka to nie wierszyk, a liczby to nie kształty.
                  Pies też poda łapę, ale czy wie co to oznacza.

                  • mikams75 Re: Liczenie 22.02.11, 12:14
                    cyfry/liczby to ksztalty czy znaki graficzne. I odrozniam wyraznie recytowanie liczb a liczenie przedmiotow lub szacowanie ilosci, swiadomosc tego ile jest jak sie cos dolozy czy cos zniknie. Nie nazywam jednak tego dzialaniami matematycznymi.

                    Chcialam tylko zwrocic uwage, ze dziecko przyswaja mnostwo rzeczy, ktore moglyby podchodzic pod tresure np. dziecko powtarza cale skomplikowane zdania.
                    • makurokurosek Re: Liczenie 22.02.11, 12:32
                      "> cyfry/liczby to ksztalty czy znaki graficzne"

                      A narysowany domek to dla dziecka dom, kształt czy znak graficzny ?

                      "Chcialam tylko zwrocic uwage, ze dziecko przyswaja mnostwo rzeczy, ktore moglyb
                      > y podchodzic pod tresure np. dziecko powtarza cale skomplikowane zdania.

                      Przyswaja co nie oznacza, ze rozumie faktyczny sens.
                      Oczywiście dziecko może powtórzyć zdanie, nawet bardzo skomplikowane ale czy zrozumie jego sens.
                      Czy trzylatek mówiący " Zakazuje się aborcji ze względów etycznych, nawet w przypadku gdy do zapłodnienia doszło w wyniku gwałtu", jest świadomy tego co mówi, czy raczej recytuje to czego został nauczony

                      • mikams75 Re: Liczenie 22.02.11, 12:37
                        i tez to tresura jak powtarza?
                        jak tak na to patrzec, to dziecko tresujemy przez caly dzien....
                        ja wychowania, nauki (tez zwyklego wklepywania na pamiec) nie nazywam tresura.
                        Pomysl ile uczenia sie na pamiec jest w szkole. Tez dziecko nie do konca rozumie np. zawilosci historii czy goelogii.
                        • makurokurosek Re: Liczenie 22.02.11, 13:37
                          "nauki (tez zwyklego wklepywania na pamiec) nie nazywam tresura."

                          Tylko po co uczyć 2 czy 3 latka czegoś na pamięć. Jaki jest sens tego, że to dziecko wyklepie np dni tygodnia podczas gdy pojęcie tygodnia jest dla niego abstrakcją

                          "> Pomysl ile uczenia sie na pamiec jest w szkole."

                          u dziecka szkolnego jest już wykształcone myślenie abstrakcyjne, u 2- 3 latka nie.



                          • mikams75 Re: Liczenie 23.02.11, 11:40
                            > Tylko po co uczyć 2 czy 3 latka czegoś na pamięć. Jaki jest sens tego, że to dz
                            > iecko wyklepie np dni tygodnia podczas gdy pojęcie tygodnia jest dla niego abst
                            > rakcją

                            taka sama abstrakcja jest wiec uczenie wierszykow, piosenek, tego jak sie nazywa i innych rzeczy. Zreszta "uczenie" to tez za duzo powiedziane. Nikt nie sadza dwulatka i nie kaze wkuwac. Dziecko powtarza, podlapuje, pyta i zapamietuje.
                            Pojecie tygodnia nie jest taka abstrakcja - mamy ustalony rytm tygodniowy i trzylatka wie co/kiedy i w ktory dzien i jaka jest kolejnosc czynnosci. Przypisanie nazw poszczegolnym dniom nie jest wielka filozofia.

                            Dalej sie upieram, ze to co dziecko podlapuje/powtarza/przyswaja nie jest tresura nawet jesli nie do konca rozumie.
                            • makurokurosek Re: Liczenie 23.02.11, 13:06
                              "> taka sama abstrakcja jest wiec uczenie wierszykow, piosenek, tego jak sie nazyw
                              > a i innych rzeczy.

                              Naprawdę nie widzisz różnicy między wierszykiem " chory kotek" ,a pojęciem czasu ?
                              Na pamięć można wyklepać wszystko, ale jak widać zrozumieć to już inna sprawa.

                              "> Pojecie tygodnia nie jest taka abstrakcja - mamy ustalony rytm tygodniowy i trz
                              > ylatka wie co/kiedy i w ktory dzien i jaka jest kolejnosc czynnosci"

                              To zapytaj z biegu dziecko jaki jest dziś dzień, która jest godzina i czym ten stan rzeczy różni się od dnia wczorajszego.

                              "Przypisani
                              > e nazw poszczegolnym dniom nie jest wielka filozofia."

                              naprawdę nie widzisz różnicy miedzy wyklepaniem, a zrozumieniem ?

                              "> Dalej sie upieram, ze to co dziecko podlapuje/powtarza/przyswaja nie jest tresu
                              > ra nawet jesli nie do konca rozumie.

                              Wytresowany pies też, potrafi wykonać komendę co z tego że nie do końca ją rozumie.
                            • makurokurosek Re: Liczenie 23.02.11, 13:40
                              Na koniec, bo uważam że ta dyskusja nie ma sensu skoro nie jesteś w stanie zaakceptować, że mózg dziecka cały czas się rozwija i że myślenie oraz zdolności poznawcze 2 latka różnią się od zdolności poznawczych jedenastolatka.

                              Gratuluję, posiadania geniusza który w wieku dwóch czy trzech lat zrozumiał pojęcia abstrakcyjne, potrafi zrozumieć i wyciągać wnioski z teorie które większość naukowców miała problem zaakceptować.
                              Skoro już wiemy że masz wyjątkowo uzdolnione dziecko w naukach ścisłych, to liczę że za kilka miesięcy usłyszymy o nominacji do Nobla.

                              Jeżeli jednak twoje dziecko nie rozumie, tylko klepie wyuczony teksty, to proponuję nie mówić tak głośno o swojej tresurze bo nie tylko ośmieszasz się mówiąc, że twoje dziecko coś umie ale ośmieszasz również dziecko u którego już od jakiegoś czasu powinna budzić się samodzielność myślenia
                              • mikams75 Re: Liczenie 23.02.11, 14:01
                                > Na koniec, bo uważam że ta dyskusja nie ma sensu skoro nie jesteś w stanie zaak
                                > ceptować, że mózg dziecka cały czas się rozwija i że myślenie oraz zdolności po
                                > znawcze 2 latka różnią się od zdolności poznawczych jedenastolatka.

                                ???
                                bardzo duzo dorobilas do tego wszystkiego co wyzej napisalam, gratuluje wyobrazni.
                                w calej tej dyskusji upieram sie wylacznie przy tym, ze tresura to wg mnie co innego a ty uparcie porownujesz dziecko do psa.

                                I wyobraz to sobie, ze moje dziecko odpowie bezblednie na pytanie jaki mamy dzisiaj dzien. Owszem, pewnie sie nauczylo/zapamietalo jakims cudem, ze w poniedzialek dzien wyglada tak, we wtorek inaczej itd. Nie widze w tym genialnosci.
                                Zeby cie uspokoic, to powiem, ze moje dziecko nie wie ktora jest godzina. Ma za to rewelacyjny wewnetrzny zegar i wie np,. w ktorym momencie ma zaczac szykowac rzeczy na basen bez mojego mowienia o tym o czym sie przekonalam w czasie ferii, kiedy basen byl zamkniety i nawet nie poruszalam tematu basenu.
                                • makurokurosek Re: Liczenie 23.02.11, 14:33
                                  Przez cały czas uparcie twierdzisz, że wyrecytowanie liczb jest liczeniem i że nie ma różnicy między wyuczeniem na pamięć, a zrozumieniem.
                                  Więc owszem jest różnica.

                                  "ze tresura to wg mnie co i
                                  > nnego a ty uparcie porownujesz dziecko do psa.

                                  Pokazuje ci, że zarówno pies jak i dziecko na tym etapie rozwoju nie jest w stanie myśleć abstrakcyjnie.
                                  Okres operacji konkretnych przypada między 7 a 11 urodzinami , a nie miedzy drugimi urodzinami. Twoje dziecko może wyliczyć liczby ale to dla niego i tak tylko wierszyk, tak samo jak pies poda łapę ale nie ma to nic wspólnego z witaniem się.
                                  Jeżeli natomiast chcesz powiedzieć, że twoje dziecko w wieku dwóch czy trzech lat ma ma ten okres za sobą to jak najbardziej masz geniusza.


                                  "> I wyobraz to sobie, ze moje dziecko odpowie bezblednie na pytanie jaki mamy dzi
                                  > siaj dzien.

                                  Gratuluję.

                                  "Ma za
                                  > to rewelacyjny wewnetrzny zegar i wie np,. w ktorym momencie ma zaczac szykowa
                                  > c rzeczy na basen bez mojego mowienia o tym o czym sie przekonalam w czasie fer
                                  > ii, kiedy basen byl zamkniety i nawet nie poruszalam tematu basenu.

                                  O mój Boże mój trzymiesięczniak potrafił rozróżnić dzień i noc, bezbłędnie wiedział kiedy czas na nocną drzemkę
                                  • mikams75 Re: Liczenie 23.02.11, 15:30
                                    > Przez cały czas uparcie twierdzisz, że wyrecytowanie liczb jest liczeniem i że
                                    > nie ma różnicy między wyuczeniem na pamięć, a zrozumieniem.

                                    przeczytaj moj pierwszy post uwaznie, moze zauwazysz ze wcale nie mamy tak bardzo odmiennego zdania.

                                    > O mój Boże mój trzymiesięczniak potrafił rozróżnić dzień i noc, bezbłędnie wied
                                    > ział kiedy czas na nocną drzemkę

                                    no super ze wiedzial, ze po kapieli/mleku/itp. idzie spac. Podejrzewam, ze znal kolejnosc wydarzen. To co ja mowie, to pakowanie torby punkualnie o tej godzinie, o ktorej zawsze to robimy bez poprzedzajacych stalych czynnosci.

                                    • makurokurosek Re: Liczenie 23.02.11, 16:48
                                      Wiesz, że pies nauczony wychodzenia o stałych porach na dwór, zachowuje się tak samo.

                                      To tylko aby ci pokazać, że takie zachowanie nie ma nic wspólnego ze znajomością czasu.
                                      • mikams75 Re: Liczenie 23.02.11, 19:42
                                        znowu ten pies...
                                        czy ja gdzies napisalam o znajomosci czasu?
                                        • makurokurosek Re: Liczenie 23.02.11, 20:39

                                          > znowu ten pies...

                                          Ja wiem, że może trudno tobie w to uwierzyć ale jesteśmy zwierzętami, rozróżnia nas od nich np myślenie abstrakcyjne. Natomiast przez pierwsze dwa lata kierujemy się tym co i one, dopiero później nasz mózg się na tyle rozwija że pojawiają się inne formy myślenia niż tylko
                                          Sensoryczno – motoryczne. Do czasu wykształcenia myślenia przedoperacyjnego dziecko kieruje się tymi samymi pobudkami co pies. Czyli do czasu gdy nie będzie na kolejnym etapie rozwoju ma takie samo pojęcie o liczeniu, poczuciu czasu co pies.


                                          > czy ja gdzies napisalam o znajomosci czasu?

                                          co według ciebie określa tydzień ?
                                  • magnes1978 Re: Liczenie 28.02.11, 21:12
                                    Okres operacji konkretnych przypada rzeczywiści między 6 a 12 rż tylko nie bardzo wiem co ma to wspólnego z omawianym problemem liczenia do 5?
                                    Dziecko w tym wieku może policzyć przedmioty (raczej konkretne a nie abstrakcyjne). Pokażesz 3 patyczki i powie , że są trzy jak położysz jeszcze dwa to powie ze jest 5. I nie ma to nic wspólnego z recytowaniem liczb w kolejności od 1 do 5.
                                    Zapewne nie odpowie natomiast na pytanie ile kawałków tortu zostało dla dziecka jeśli tort został podzielony na 5 kawałków jeden zjadła mama drugi tata .
                                    Zapewne natomiast bezbłędnie odpowie jeśli ten tort wytniemy z papieru i damy jedne kawałek mami drugi tacie ect.
                                    Dziecko liczy ale do tych działań potrzebuje realnych przedmiotów.

                                    W okresie operacji konkretnych to przede wszystkim kształtowanie pojęć stałości , klasy i relacji
                                    Np co ma większą masę kartka czy kartka zgnieciona w kulkę
                                    czy jeśli wodę przelejemy z kubka do dużego wąskiego pojemnika to jej ilość się nie zmienia ect Do 6 rz dzieci mówią, że jest jej więcej. Tak abstrakcyjnego myślenia oczywiści od 3 latka oczekiwać nie można ale nie wiem dlaczego uważasz, że dziecko nie może policzyć trzech patyczków czy wiedzieć , że dzień w którym idzie na basen to wtorek a do kościoła to niedziela, że jak widzi 3 kawałki chleba to wie , że to są trzy a jak dodamy jeden to powie , ze są cztery . Pewnie będzie mu jednak trudno oszacować jeśli położymy 4 cienkie kromki i trzy grube czy to tyle samo czy więcej a może mniejsmile


                                    • makurokurosek Re: Liczenie 28.02.11, 21:23
                                      Po pierwsze zwróć uwagę, że nie mówimy o trzylatkach tylko dwu i trzylatkach po drugie nie mówimy o liczeniu do 3 czy 5 a liczeniu np do 20, 100.

                                      Po trzecie jak dla mnie najistotniejszym elementem twoja wypowiedz jest poniższy fragment

                                      "Zapewne nie odpowie natomiast na pytanie ile kawałków tortu zostało dla dziecka
                                      > jeśli tort został podzielony na 5 kawałków jeden zjadła mama drugi tata .
                                      > Zapewne natomiast bezbłędnie odpowie jeśli ten tort wytniemy z papieru i damy j
                                      > edne kawałek mami drugi tacie ect.

                                      "że dzień w którym
                                      > idzie na basen to wtorek a do kościoła to niedziela, "

                                      Mówimy o określaniu dni tygodnia w których nie ma odniesienia do powtarzającej sie sytuacji.

                                • aleksandra1357 Re: Liczenie 23.02.11, 14:48
                                  mikams75 napisała:

                                  > I wyobraz to sobie, ze moje dziecko odpowie bezblednie na pytanie jaki mamy dzi
                                  > siaj dzien. Owszem, pewnie sie nauczylo/zapamietalo jakims cudem, ze w poniedzi
                                  > alek dzien wyglada tak, we wtorek inaczej itd. Nie widze w tym genialnosci.

                                  Hm, to bardzo ciekawe. Rozumiem, że każdego dnia robisz co innego, np. w poniedziałek basen, we wtorek sklep itd. i to się nie zmienia. Twój tydzień wygląda zatem bardzo ciekawie. Ale jeśli czynność wyróżniająca dany dzień zaplanowana jest na wieczór, to czy córka już rano wie, co to za dzień?
                                  Nie doczytałam dokładnie, ile ma Twoja córka, chyba 3 latka?
                                  No więc jest to niemożliwe, żeby rozpoznawała (nie - wymieniała) dni tygodnia i potrafiła, tak jak piszesz, oszacować wzrokowo 5 przedmiotów. Jeśli naprawdę tak jest, to leć po tego nobla.
                                  Może jakiś film nagraj, wklej na youtuba i zapodaj link, niech zobaczymy, jak wygląda geniusz.
                                  • mikams75 Re: Liczenie 23.02.11, 15:51
                                    tak wyobraz to sobie ze mamy staly plan tygodnia podyktowany glownie praca nasza. Jednego dnia spedza przedpoludnie z tata, innego dnia spedza caly dzien w przedszkolu, innego caly dzien z mama itd. Basen tez jest raz w tygodniu konkretnego dnia, wieczorem. Funkcjonujemy tak od dawna.
                                    I dziecko dobrze wie jaka jest kolejnosc tych dni.
                                    Prawde mowiac nie widze w tym nic genialnego. Podobno trzymiesieczne dzieci majace staly rytm dnia wiedza co po czym i kiedy dzien i noc. Dlaczego wiec trzyletnie dziecko nie mialoby sie nauczyc rytmu tygodniowego i nazwac kazdego dnia.

                                    Mozesz mi nie wierzyc, nie mam zamiaru nic nikomu udowadniac.
                                    Szacuje do pieciu bezblednie np. pytam ile chcesz kamykow? 5! Daje jej 4. Mowi: nie! to 4, daj jeszcze jeden. Robi to bez odliczania. Tak samo z jedzeniem - mowi ile chce kawalkow i natychmiast protestuje jak sie jej ilosc na talerzu nie zgadza.
                                    Kazde dziecko rozwija sie inaczej, moze w tym jest ponad norme wsrod rowiesnikow, w czym innym sa inne dzieci sprytniejsze i kazdemu dziecku mozna by za cos tam dac nobla.

                                    • makurokurosek Re: Liczenie 23.02.11, 16:58
                                      Podobno trzymiesieczne dzieci maj
                                      > ace staly rytm dnia wiedza co po czym i kiedy dzien i noc.

                                      Na litość boską, ale to nie ma nic wspólnego z umiejętnością poznawczą tylko zegarem biologicznym. Zwierzęta również rozróżniają dzień od nocy co jednak nie oznacza że potrafią myśleć abstrakcyjnie.
                                      Zaraz dojdziemy do tego że płód w łonie matki zna pojęcie czasu bo jego aktywność wzrasta o konkretnej porze dnia.

                                      • mikams75 Re: Liczenie 23.02.11, 19:45
                                        prosze przeczytaj uwaznie to co napisalam o poczuciu czasu. Spierasz sie ze mna a zdanie masz takie samo.
    • ancymon123 Re: Liczenie 21.02.11, 10:46
      Mam takie samo zdanie jak Ty odnośnie liczenia/wymieniania. Mój wymienia do 10, ale liczyć to on nie umie.
    • aphoper1 Re: Liczenie 21.02.11, 11:35
      Ania nie mówi nigdy "jeden, dwa, trzy", ale rozpoznaje 1 piłkę, 2 kręgle, 3 ptaszki itp. Nazywa je "jii", "diii", "tiiii"wink
      • aphoper1 Re: Liczenie 21.02.11, 11:41
        Rozpoznaje w sensie - ja pytam"ile jest kręgli", a Ania "Diii", dokładam jeden "Tiiii". Pytam, ile jest piłek w pokoju, Ania przynosi obie i mówi "diii". Umie to od kilku dni, czyli w wieku 17mcysmile
    • mniemanologia Re: Liczenie 21.02.11, 11:48
      Mój ma 4 lata, liczy do 10. Nie dodaje, nie odejmuje, nie wyciąga pochodnych.
      • deela Re: Liczenie 21.02.11, 12:01
        oj, mój też nie dodaje, nie odejmuje i- debil kompletny - nie rozumie pojęcia całki nieoznaczonej!
    • wuwuem Re: Liczenie 21.02.11, 15:28
      Moja niespełna 3 letnia córka od jakiegoś juz czasu liczy po angielsku do 10 i do 12-13 po polsku. Autentycznie liczy. Potrafi zliczyć przedmioty, wybrać sobie 3 ciastka itp. Nie potrafi dodawać ale umie wybrać których przedmiotów jest więcej.
    • syla_77 Re: Liczenie 22.02.11, 10:36
      Czterolatka - potrafi dodawać do 20 (do 10 mogę powiedzieć, że biegle, od 10 do 20 z problemami, w zależności od wartości dodawanych liczb), odejmować w zakresie 0 - 10. Jeśli chodzi o zapis graficzny, to też w zakresie 0 - 10 potrafi cyfry odczytać i zapisać. Nie uczę jej specjalnie - ją czytanie, pisanie i liczenie bardzo interesuje i zadaje na ten temat masę pytań.
    • lacitadelle Re: Liczenie 22.02.11, 12:30
      rulsanka napisała:

      > Ciekawa jestem, czy jak piszecie, że dziecko liczy do iluś, to znaczy, że potra
      > fi powiedzieć, ile jabłek jest na stole lub dać wam 3 cukierki, czy też chodzi
      > o powtarzanie sekwencji słów? Dla mnie to drugie nie jest liczeniem,

      też mnie zawsze zastanawia ta kwestia, szczególnie w wątkach dotyczących dzieci przed ukończeniem drugiego roku, które potrafią liczyć do dwudziestu smile

      Mój syn ma 2,8, spokojnie liczy do pięciu, czyli zlicza, podaje i potrafi rozdzielić - ma 4 marchewki, 2 są dla niego, 1 dla mamy i 1 dla taty. Między 6 a 10 potrafi tylko zliczać.
    • aleksandra1357 Re: Liczenie 23.02.11, 13:48
      Mój syn (za miesiąc 3 lata) liczy, dodaje i odejmuje do dwóch. Liczba 3 go przerasta. Mówi: dwa i jeszcze jeden. Najśmieszniejsze jest, że jak dam mu 4 przedmioty, to liczy tak: pierwszy, drugi, trzeci, czwarty. Ja na to: super, to ile to jest? A on na to, po zastanowieniu: dwa...?
      • rulsanka Do 17! 23.02.11, 15:49
        Ostatnio mój syn wziął wysuwaną miarkę i mierząc swoje łóżko mówi "siedemnaście". He he, rzeczywiście było dokładnie 17 centymetrów. Wygląda na to, że umie mierzyć i liczyć do 17 wink
    • olifra1 Re: Liczenie 23.02.11, 18:57
      2,2 - liczy do trzech, mówi: jeden, trzi wink a "dwa" zostawia na wypadek jak ktoś zapyta się ile ma lat smile
    • male_a_cieszy Re: Liczenie 23.02.11, 20:30
      Córka ma 3 lata i 3 miesiące. Potrafi policzyć różne rzeczy w zakresie do 12. Oszacować bez liczenia do 3 może 4. Dodawać i odejmować nie wiem - tzn wie, że jak ma jednego cukierka a ma poczęstować jeszcze kuzyna i kuzynkę to potrzebne są jej jeszcze dwa, ale to chyba na razie szczyt jej możliwości.
    • agazagie Re: Liczenie 23.02.11, 20:47
      Dwa lata i 3 m-ce - liczy do dziesięciu ale tak naprawdę swym móżdżkiem obejmuje dodawanie w zakresie 4. Mówi, że są dwie kredki, 4 autobusy... o 3 autobusy (bo jeden właśnie odjechał). Powyżej 4 to dla niego abstrakcja.
    • mamaamila Re: Liczenie 24.02.11, 13:34
      Uważam że takie porównywanie w jakim wieku co robi dziecko czy pisze czy dodaje a jak tak to do ilu a czy mówi całym zdaniem czy to nie jest bezsensowne bo i tak wszystko zostanie wyrównane w przedszkolu czy w szkole.Każde dziecko jest inne i w innym tepie uczy sie.Jeżeli 3 latek umie liczyc do trzech i podawć 3 jabłka a inny nie to jest gorszy jego mama ma sie zamartwiać .NAJGORSZE JEST PORÓWNYWANIE DZIECI
      • najnaa Re: Liczenie 24.02.11, 20:00
        hahaha Dziewczyny o czym wy w ogóle piszecie - moja umie do trzech, mój umie do 4 itp. w rezultacie każdy post jest o tym samym.
        Głupota ludzka nie zna granic!
      • memphis90 Re: Liczenie 25.02.11, 21:34
        eżeli 3 latek umie liczyc do trzech i podawć 3
        > jabłka a inny nie to jest gorszy jego mama ma sie zamartwiać
        A kto powiedział, że dziecko jest gorsze, a mama ma się zamartwiać? Ale nie rozumiem zupełnie podejścia "siedź cicho i w żadnym razie nie chwal swojego dziecka". Skoro coś umie, to czemu się tym nie chwalić?
    • memphis90 Re: Liczenie 25.02.11, 21:27
      Moja Lila (2.5 roku) liczy do trzech- tzn. wie, że ma np. jedną lub dwie kitki, liczy zabawki do trzech. Powyżej jest "dużo " smile
      • ancymon123 Re: Liczenie 28.02.11, 10:00
        Sprawdziłam wczoraj i mój liczy tylko do dwóch (dodaje i odejmuje tylko w tym małym zakresie, potem już nie wie ile jest). Wymienia do 10.
    • ewcia1980 Re: Liczenie 28.02.11, 12:05
      Córka - 4 lata:
      - liczyć (w Twoim i moim rozumieniu wink umie do 20
      - "wyklepać" liczby umie do 100
      - samodzielnie napisać umie cyfry do 10
      - w tej chwili jesteśmy na etapie dodawania i odejmowania do 10
      (czyli umie powiedziec ile zostanie jej jabłek jesli miała 5 a brat zabrał jej 2 lub ile zostanie balonów gdy miała 9 i pękły 3 itd)

      Dla synka (2 lata) wszystko jest 3 (czytaj: tśy) smile
      ile masz palców? - 3
      ile zjesz zupki? - 3
      ile chcesz żelków/ - 3
      smile
    • camel_3d Re: Liczenie 28.02.11, 12:06
      mowi ze ma 3 auta. albo ze 3 auta sa na stole.
      ale liczy..raz, dwa, trzy...duzo. smile
      wiec wszytsko co jest podad 3 to jest "duzo" smile
      Jezeli chce ciastko, to mowi, ze tylko jedno..lub np dwa misie.

    • pagaa Re: Liczenie 28.02.11, 20:03
      dziś jak odbierałam synka ze żłobka, to niestety trafiłam na mamę-chwalipiętę, ech, ile razy ją spotkam tyle razy non stop chwali się dzieckiem, nie chwali dziecko, tylko ona nim-non stop, no ileż można wrrr, już wolałabym z nią nawet o głupiej pogodzie mówićuncertain no, ale ona uważa, że jej syn liczy do 4. oczywiście dziecko ładnie mówi laz,dwa,tsy,ctely, ale nie liczy przedmiotów , tylko powtarza taki ciąg. no, ale wg mamy to już liczenie do 4.
    • mloda.zielarka Re: Liczenie 28.02.11, 22:29
      mój ma 3 latka i liczy do 10. Potrafi powiedzieć ile ma cukierków itp ale jak mu powiem aby policzył do 10 to czasem liczy 1 2 3 5 6 7 8 9 10 czyli bez 4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka