Dodaj do ulubionych

Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz...

22.02.11, 15:08
Bo przegladając fora Niemowle i Małe dziecko nijak nie mogę do tego dojśc.

Najpierw malutkie i niegotowe do tego totalnie dziecko uczycie ( w domyśle znęcacie się nad nimi i tresujecie stosując barbarzyńskie metody ) samodzielnego zasypiania i samodzielnego spania. Potem niegotowe ruchowo i fizycznie dzieci sadzacie, pchacie w jeździdełka, stawiacie na nozki, ciągacie po schodach.
Sadzacie 6 miesięczniaki na nocnik.
Czyli próbujecie na siłę przyspieszyć zadzianie się czegoś- czego dziecko z racji swojego rozwoju NIE UMIE/ NIE POTRAFI/ NIE PRZYSWAJA.

A potem hamujecie rozwój dziecka.
Natomiast normalnym dla Was jest to, że 2 latek pije z butli, że 1,5 roczniak chodzi ze smoczkiem w buzi ( o większych dzieciach nie wspomnę bo to hardkor ).
Że 2 latek w nocy dostaje kaszkę w butelce, a w dzieb niekapek.
Że dziecko 1- 1,5- 2 latek nie je innych rzeczy oprócz papek.
Że jest karmione łyżką przez mamę, zamiast samo jeść.
To, że 3 latek śepleni i mowi pśećkole.

Zadziwia mnie pęd do naciskania dzieci na to by były niewiarygodnie samodzielne i samoobsługujące się najlepiej gdy nie sa gotowe, a potem natomiast gdy powinny już pewne rzeczy być odstawione/zapomniane/ oduczone są nadal praktykowane?

Może to nie kursy rodzenia są potrzebne a kurs ZANIM zostaniesz matką/ojcem?
Może jakieś podstawy rozwoju fizycznego/ emocjonalnego? Może małe szkolonko z potrzeb noworodka?
Bo z tego co widzę to przerażające. 6 tygodniowe dziecko tarmoszone metodą 2,5,7 czy jakoś tak, a potem 2 latek z butlą.
Się zdecydujcie kurcze, bo to normalnie aż głupie ( bardzo delikatnie się tu wyraziłam )
Obserwuj wątek
    • katka74 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:11
      I co ma wynikać z tego wątku?
      Aha, wywaliłaś frustrację.. i co lepiej Ci wink ?
      • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:15
        katka74 napisała:

        > I co ma wynikać z tego wątku?
        > Aha, wywaliłaś frustrację.. i co lepiej Ci wink ?


        Jaką frustrację?
        • margo_kozak Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:19
          tez to zauwazylam.

          na FB jest profil superniani i tam co chwila pojawia sie pytanie jak wychowywac np. 5-cio miesieczniaka zeby na głowe nie wchodzil, albo dlaczego 4-ro miesieczniak nie spi????
        • ulik80 Ej Lipcowa... 24.02.11, 09:03
          Moja Mała robi kupę na nocnik od ok 8 m.ż. (bez zmuszania). Nigdy butli nie chciała, nawet smoka nie chciała. DO roku zasypiała ze mną przy piersi, czasami odkładałam ją do łóżeczka ,czasami nie. Teraz też ją biorę prawie każdej nocy do łóżka. Nie je w nocy. Zaczęła chodzić w wieku 14,5m.
          To powiedz ,czy ja swoje dziecko pcham do przodu czy uwsteczniam?

          Krytykujesz innych ,a powiedz mi czy to normalne, że mając 16m. dziecko nie miałaś nocnika w domu? Dla mnie karmienie piersią powyżej 1r.ż. (choć zaznaczam, że to Twoja sprawa) też jest trochę bez sensu. Szczególnie karmienie do snu i karmienie nocne. Bo czym się różni próchnica butelkowa od piersiowej?
          • ulik80 P.S. 24.02.11, 09:13
            A po za tym,to chyba jakimś fenomenem jesteś na tym forum. Nie zdążysz się odezwać ,a już ponad sto odpowiedzi. Powinnaś chyba o jakiejś karierze politycznej pomyślećsmile
          • ancymon123 Re: Ej Lipcowa... 24.02.11, 11:54
            Ponoć nie ma "próchnicy piersiowej", mleczko wręcz zęby pielęgnuje smile
            • ulik80 Re: Ej Lipcowa... 24.02.11, 12:38
              Hehe. Pewnie zawiera fluor.
            • ona_bez_ogona Re: Ej Lipcowa... 24.02.11, 13:00
              Ponoć nie ma "próchnicy piersiowej", mleczko wręcz zęby pielęgnuje smile



              Owszem wystarczy nawet pogluować sobie (nie trzeba wielkich publikacji) by wiedzieć, że mleko matki nie powoduje próchnicy.


              Jeśli nie widzisz różnicy między mlekiem matki a mlekiem modyfikowanym to z każdym postem pogrążasz sie coraz bardziej.


              Czy ty masz jakieś kompleksy związane z karmieniem piersią? Bo mam wrażenie że próbujesz sobie wmawiać niektóre fakty by sie lepiej poczuć.
              • ancymon123 Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 10:37
                Watejk zaczeła Ulik, ja tylko doisałam co czytałam.
                Kompleksów nie mam, dla mnie cukier to cukier.
                Karmienie dużego dziecka piersią w nocy uważam za zbędne (kiedys brzuszek musi odpocząc) i niezdrowe dla zębów.
                I tyle. Ktos moze uważac, że tak byc powinno, karmic w nocy 2-latka i jego prawo.
                • ona_bez_ogona Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 11:56
                  Ty tak masz ze powtarzasz jakieś zasłyszane bzdury?? Z ciekawości GDZIE to wyczytałaś- podaj mi please jakieś wiarygodne źródło??
                  • ancymon123 Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 12:46
                    Czy Ty rozumiesz wogle co Ja piszę, bo niemal jestem pewna, że nie.
                    Napisałam, że czytałam, że inne dziewczyny piszą, że mleczko matki nie psuje zębów i np. mozna do woli karmić w nocy. Po czym napisałam, że ja mam odmienne zdanie. Moje zdanie, moje prawo.
                    • ona_bez_ogona Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 13:02
                      Aha- lubisz powtarzać bzdury?? Rozumiem. Właściwie wszytko co piszesz to wierutne bzdury.
                      • ancymon123 Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 13:25
                        A Ty piszesz bardzo mundrze.
                        • ona_bez_ogona Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 13:45
                          jesli nie wiem czegoś, albo nie jestem pewna nie powtarzam bzdury.
                          No ale niektórzy tak maja...big_grinbig_grin
                          • ancymon123 Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 13:57
                            Co ja takiego napisałam, kobieto, czyś Ty do końca zdurniała, czy tylko sie czepiać lubisz.
                            Moje posty: Ponoć nie ma "próchnicy piersiowej", mleczko wręcz zęby pielęgnuje i usmiech - jak dla mnie bzdura, ale masz prawo mysleć inaczej.
                            Kompleksów nie mam, dla mnie cukier to cukier.
                            Karmienie dużego dziecka piersią w nocy uważam za zbędne (kiedys brzuszek musi odpocząc) i niezdrowe dla zębów.
                            I tyle. Ktos moze uważac, że tak byc powinno, karmic w nocy 2-latka i jego prawo.
                            - powtarzam Ci - to moje zdanie.
                            Napisałam, że czytałam, że inne dziewczyny piszą, że mleczko matki nie psuje zębów i np. mozna do woli karmić w nocy. Po czym napisałam, że ja mam odmienne zdanie. Moje zdanie, moje prawo. - powtarzam, mam prawo do MOJEJ opinii.
                            Jakie ja bzdury, których nie jestem pewna, powtarzam? Podkreslam tylko swoją opinie, uważam, że podobnie niezdrowe jest karmienie w nocy cycem jak butlą - i to i to moze spowodowac próchnice zębów. KONIEC KROPKA!
                            • ona_bez_ogona Re: Ej Lipcowa... 25.02.11, 14:17
                              tylko twoje myślenie NIJAK ma sie do rzeczywistości. Więc nie pisz bzdur, bo jeszcze ktoś uwierzy. ktoś kto przeczyta z 5 twoich postów oczywiście nie uwierzy, bo widać, żeś bardzo impregnowana na wiedzę, ale ktoś kto będzie tu przypadkiem może uwierzyć. Nie powtarzaj bzdur które sie legną w twoim łebku.
              • ulik80 Re: Ej Lipcowa... 26.02.11, 08:29
                Próchnicę niestety może również powodować przedłużone karmienie piersią, które, choć zbawienne dla zdrowia naszego dziecka, przy braku odpowiedniej higieny bywa powodem problemów z zębami. Mleko matki zawiera bowiem ok. 4% cukru.

                babyonline.pl/twoje_dziecko_zdrowie_psychologia_artykul,3612.html
                Wystarczy sobie pogooglować.
                • naomi19 Re: Ej Lipcowa... 27.02.11, 00:43
                  Nie trzeba goglować, wystarczy spróbować. I uruchomić mózg.
                  • ancymon123 Re: Ej Lipcowa... 28.02.11, 10:27
                    Tej bez ogona to nie przekona, ona swoje wie: mleczko leczy ząbki smile
                    • ona_bez_ogona Re: Ej Lipcowa... 28.02.11, 11:11
                      W przeciwieństwie do ciebie ta bez ogona nie ma kompleksów w temacie karmienia piersią...tongue_outtongue_out

                      To po pierwsze, a po kolejne:
                      dziecisawazne.pl/prochnica-a-karmienie-piersia/
                      mama-kangurzyca.blogspot.com/2011/02/zeby-ssaka.html
                      Dwa pierwsze przykłady z brzegu. Wiem, wiem,że zakompleksione mamusie w to nie uwierzą. Nie muszą. Takie są FAKTY. pisze to ja- mama która karmiła dzieci zaledwie kilka miesięcy (ale nie ma obsesji w tym temacie).
                      • ulik80 Re: Ej Lipcowa... 28.02.11, 14:15
                        Podałaś dwa linki do tego samego tekstu. Ja karmiłam swoje dziecko rok, nie wyobrażam sobie żeby było inaczej, ale nie jestem zaślepiona tym ,że mleczko mamy to najlepsza rzecz na swiecie. Ty podajesz swoje racje, a ja swoje, nie nam rozstrzygać kto ma racje, być może Ty. Ale Ty nie dopuszczasz nawet do siebie myśli, że możesz się pomylić.
                        I mam jeszcze pytanie: na czym,Twoim zdaniem polega zakompleksienie mamuś, które nie karmią dziecka piersią, bądź też w jakiś sposób krytykują kp?
    • kaamilka Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:19
      tadam! wink

      bardzo podobnie myslimy
      • margo_kozak Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:20
        a w ogóle:

        dać jej wódki, dobrze gadasmile
    • anianiunia2507 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:20
      Mam corke 23 miesiace-smoczek do dziasiaj w uzyciu ( do spania a raczej zasypiania )
      W ciagu dnia pije z niekapka ale tez i z kubka w zaleznosci od sytuacji.
      W nocy jak sie obudzi pije kakao z Niekapka !!!!!!
      Nie je sama bo jest niejadkiem i trzeba za nia gonic i takie tam inne-mamy ktore maja niejadki wiedza o czym mowie.
      Ale nie znaczy to tez ze nie potrafi- jak ja glod przyciscie ( zadkosc ) to je sama

      HHmmm i co teraz???
      Jestem wyrodna matka chyba musisz mnie zglosic zeby mi odebrali prwawink
      • margo_kozak Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:22
        skoro nie je to chyba głodna nie jest???
        jak ma byc glodna skoro mama ciągle z łyżeczka poluje na nia??
        • mysiamarysia lipcowa!! 22.02.11, 15:25


          mam rozwiązanie Twoich problemów:

          nie zaglądaj na forum !!!!!!!!!!!!!!!!!

          bedzie Ci sie spokojniej zylo smile

      • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:24
        > Mam corke 23 miesiace-smoczek do dziasiaj w uzyciu ( do spania a raczej zasypia
        > nia )
        > W ciagu dnia pije z niekapka ale tez i z kubka w zaleznosci od sytuacji.
        > W nocy jak sie obudzi pije kakao z Niekapka !!!!!!

        BRAWO!!!!!!
      • atena12345 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 18:09
        anianiunia2507 napisała:

        > Jestem wyrodna matka chyba musisz mnie zglosic zeby mi odebrali prwawink

        nosz kurde jesteś, wdług schematów lipcowej wink
      • kaasiaki Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 27.02.11, 01:48
        anianiunia2507 napisała:

        > Mam corke 23 miesiace-smoczek do dziasiaj w uzyciu ( do spania a raczej zasypia
        > nia )
        > W ciagu dnia pije z niekapka ale tez i z kubka w zaleznosci od sytuacji.
        > W nocy jak sie obudzi pije kakao z Niekapka !!!!!!

        wpadłam, przeczytałam i... padłam
        nie widzisz tego, ze robisz ŹLE!!!???!!!
    • mikams75 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:24
      proponuje zadac to pytanie na privie osobom, ktore tak postepuja z wlasnymi dziecmi.
      • mysiamarysia Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:30

        mikams75 napisała:

        > proponuje zadac to pytanie na privie osobom, ktore tak postepuja z wlasnymi dzi
        > ecmi.
        o nie. lipcowa woli tak z gory naskoczyc: DLACZEGO WY????
        • lucky80 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 15:38
          Faktycznie Lipcowa...
          Lepiej tak jak Ty spać z 1,5 roczniakiem i nadał karmić go cyckiem przy każdym stęknięciu...
          To jest faktycznie bardziej edukacyjne dla małej...
    • kunnegunnda niech zgadne... 22.02.11, 15:46
      .....pisze mać niemowlaka, i to jednego dziecka, bez odrobiny doswiadczenia powyżej 1 rok, pełna nadziei, ze macierzynstwo jest łatwe i przyjemne....

      a serio- ja sie zgadzam,prawie całkiem, tylko z pewnymi wyjatkami (tzn 3 latek ma prawo seplenic, baaa, szeroka norma zakłada, ze może bardzo mało mowić i nic sie z tym nie robi).
      łatwiej, wbrew pozorom, spacyfikować do spania kilkumiesieczne dziecko, niż 2-3 latka. łatwiej "przyuczyć" niemowlaka, niż wykazać sie zelazną konsekwencja i odpuczyc 2 letnie dziecko od smoczka, czy nauczyć pic wode, czy oduczyc jedzenia w nocy. to jest trudne- trudniejsze niz torturowanie niemowlaka. i dlatego gro rodziców twierdzi, ze samo wyrośnie...tym samym krzywdza dzieci swoim skrajnym lenistwem
      • w_miare_normalna Re: niech zgadne... 22.02.11, 15:53
        Lipcowa 3 letnie dziecko ma prawo mówić jeszcze nie do końca poprawnie.

        Co do samego wątku to generalnie muszę się zgodzić. jedno zaprzecza drugiemu smile
        sama niczego nie przyspieszałam, pozwalałam żeby własnym rytmem wszystkiego się uczyła, ale fakt, teraz pozwalam zasypiać ze smoczkiem i nawet za bardzo nie chcę mi się oduczać, po prostu nie mam pomysłu jak się d tego zabrać. Pozwalam pić z butelki, bo córka lubi sobie poleżeć, przytulić się do poduszki i pić mleko, z kubka niekapka byłoby to niemożliwe,. Co do mowy- mówi ładnie, zdaniami, ale poprawia błędy, więc poprawiam.
        • w_miare_normalna Re: niech zgadne... 22.02.11, 15:55
          * ale popełnia błędy, więc poprawiam.
    • hanalui Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 16:11
      18_lipcowa1 napisała:
      6 tygodniowe dziecko tarmoszone metodą 2,5,
      > 7 czy jakoś tak, a potem 2 latek z butlą.

      Cos niedokladnie sluchalas, czytalas...cos dzwonilo tylko nie wiesz gdzie...zeby uczyc dziecie spac musi miec skonczone conajmniej 6 miesiecy, dlatego ze mlodsze dzieci maja jeszcze za malo pojemny zoladek i maja prawo budzic sie na jedzenie, od 6 miesiaca mniej wiecej, kiedy zaczyna sie dziecku wprowadzani stalych pokarmow, kolacja, wieczorny posilek powinny wystarczyc na przespanie nocy tzn jakis 8-10 godzin bez budzenia.
      • memphis90 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 21:46
        Dzieci mają "prawo" budzić się do 18mż.
        • ancymon123 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 09:48
          Dzieci mają "prawo" budzić się do 18mż.
          Wg mnie mają prawo budzić sie do pełnoletności a i później też smile
          A tak serio, to niech się budzi, byle by nas rodziców nie budziło i spokój. No, ale jak się śpi z dzieckiem, to raczej jest trudno.
    • mama_vinca Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 16:37
      Ja prosze o konkrety. Wskaz przynajmnej jeden nick, ktory wychowuje dziecko dokladnie tak jak to opisujesz.
    • aleksandra1357 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 16:49
      Lipcowa chce się dowartościować, bo sama jest idealną matką. Tak, podziwiamy Cię, jesteś najmądrzejsza!
      Ja robię dokładnie tak, jak piszesz, i co z tego? Sadzam dzieci niesiedzące, prowadzę za rączki niechodzące, bo się tego domagają, a ja nie cierpię ryku. Mam też w domu na stanie 3-latka ze smoczkiem i karmionego przeze mnie łyżką. Jak zabieram smoczek, to nie śpi, jak nie karmię, to nie je (nie odczuwa głodu - raz doprowadził się do zapaści).
      Pośmiej się ze mnie, jeśli Ci to poprawi humor. A z tym seplenieniem, to przegięłaś, bo niby jak nauczyć 3-latka nieseplenić? ćwiczenia logopedyczne przed lusterkiem robić? Niektóre 3-latki dopiero zaczynają mówić i rodzić ma na to niewielki wpływ.
      • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 16:54
        > Ja robię dokładnie tak, jak piszesz, i co z tego? Sadzam dzieci niesiedzące, pr
        > owadzę za rączki niechodzące, bo się tego domagają, a ja nie cierpię ryku.

        Nie, no spoko.
        Tylko potem rehabilituj za swoje.
        • aleksandra1357 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 17:08
          Jakoś na razie rehabilitacji nie trzeba. Uważam, że to przesada z tym niesadzaniem, niepionizowaniem itd. Jakiś przesąd i tyle. Dziecko 5-miesięczne potrzebuje się rozglądać, więc sadzam w gondoli. W domu też. Wszystko dobrze, byle nie przesadzać, jak 10 minut posiedzi, to nic mu się nie stanie.
          • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 17:17
            aleksandra1357 napisała:

            > Jakoś na razie rehabilitacji nie trzeba. Uważam, że to przesada z tym niesadzan
            > iem, niepionizowaniem itd. Jakiś przesąd i tyle. Dziecko 5-miesięczne potrzebuj
            > e się rozglądać, więc sadzam w gondoli. W domu też. Wszystko dobrze, byle nie p
            > rzesadzać, jak 10 minut posiedzi, to nic mu się nie stanie.


            Nie, nie przesada. Byłu tu mnóstwo artykułów jakie szkody robi kościom i stawom dziecka wczesne pionizowanie.
            To nie przesąd. Przesądem natomiast jest że 5 miesięczniak MUSI się rozglądac. Nie, nie musi.
            Nawet lepiej żeby popłakało niż niemądra mamusia je posadziła BO TAK.
            • memphis90 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 21:49
              > Nie, nie przesada. Byłu tu mnóstwo artykułów jakie szkody robi kościom i stawom
              > dziecka wczesne pionizowanie.
              Rzuć linkiem do jakiegoś. Ale artykułu naukowego, nie na jakimś babyboomie czy czymś podobnym. Tak z ciekawości poczytam, bo kiedyś sam p. Zawitkowski napisał, że nie czytał ani jednego art na temat szkodliwości chodzików i nie ma dostępu do żadnych badań w tym zakresie.
              • q_fla Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 09:04
                vojta.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18&Itemid=2
            • aleksandra1357 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 23:23
              18_lipcowa1 napisała:

              > Nie, nie przesada. Byłu tu mnóstwo artykułów jakie szkody robi kościom i stawom
              > dziecka wczesne pionizowanie.

              Wy jesteście jakieś inne. W imię durnowatych zasad moje dziecko ma leżeć na płask w wózku i się drzeć i sinieć ze złości? Nigdy! Mam jeszcze na tyle rozumu, żeby je podprzeć i posadzić, coby świat obejrzało. W naturze dzieci były noszone od urodzenia pionowo i do tego są przystosowane - do oglądania świata z pozycji pionowej.
              Starszego dziecka nie pionizowałam do 3 miesiąca życia. Z powodu słabego trzymania główki poszłam do neurologa. Zbeształ mnie i powiedział, że dziecko trzeba pionizować od urodzenia, żeby mięśnie ćwiczyły. Młodsze dziecko noszę od urodzenia pionowo w chuście lub bez chusty na biodrze.
              Moim zdaniem to jakaś zbiorowa histeria, że nie można nawet na chwilę posadzić. Owszem - w domu niemowlak leży na brzuchu, ale jak go biorę na kolana, to siedzi nie opierając się o mnie od 4 miesiąca życia - to jest naturalne i dziecko jest do tego właśnie stworzone. Mam go nie brać na kolana, czy jak? Widzę doskonale, że moje dziecko jest gotowe do bycia sadzanym na siłę, ot co.
              • zjawa1 aleksandra1357 22.02.11, 23:30
                Hehe... to ten ,,neurolog" chyba z tej samej kasty ,,lekarzy" co laryngolodzy,ktorzy ,,leczyli" moje dziecko z plynow w uszachsmile
                ...Jak to dobrze,ze mam jeszcze na tyle rozumu, ze wzielam sprawy w swoje rece i jako nieliczne moje dziecko nie zostalo ,,zadrenowane"smile
              • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 07:48
                > Wy jesteście jakieś inne. W imię durnowatych zasad moje dziecko ma leżeć na pła
                > sk w wózku i się drzeć i sinieć ze złości?

                Jakich durnowanych?????????
                Kobieto otrząśnij się, to nie są nasze forumowe zasady!


                Nigdy! Mam jeszcze na tyle rozumu, ż
                > eby je podprzeć i posadzić, coby świat obejrzało.

                Rozumu? No nie żartuj.
                Za grosza nie masz rozumu podpierając niegotowe do tego dziecko.

                W naturze dzieci były noszone
                > od urodzenia pionowo i do tego są przystosowane - do oglądania świata z pozycj
                > i pionowej.

                Noszone a sadzane to 2 rozne sprawy.


          • guderianka Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:37

            Dziecko 5-miesięczne potrzebuj
            > e się rozglądać, więc sadzam w gondoli. W domu też. Wszystko dobrze, byle nie p
            > rzesadzać, jak 10 minut posiedzi, to nic mu się nie stanie.

            gdyby natura chciała by dziecko w tym wieku sie rozglądało-to by je do tego specjalnie wyposażyła, np. sprawiając, że jądra kostnienia w główce kości udowej pojawią sie w 2-5 mcu a nie w 7-9, dałaby też ku temu niezbędne narzędzia takie jak mocne kończyny górne i dolne, mocne mięśnie itp. Szkodzisz dziecku. A to, że masz drugie dziecko nie działa na Twoją korzyść. Wręcz przeciwnie. Nic nie usprawidliwia takiej głupoty.
            • guderianka Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:40
              No cóż. Masz rację. I wcale nie trzeba być matką 1-2-3 czy 5 dzieci by wiedzieć pewne rzeczy na temat rozwoju fizycznego i emocjonalnego dziecka.
              • atrapcia Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 12:06
                wtf? Odpowiadasz sama sobie? ;D
          • zjawa1 Re:Przesad? 22.02.11, 21:16
            Polecam opinie u dobrego ortopedy i neurologa!
            ...Dziecko siada wtedy, kiedy ma na tyle silne miesnie, ze samo potrafia usiasc i chodzic....
            Moje dziecko nie bylo w tej kwesti super szybiek, natomiast te ,sadzane"( znam osobiscie taki przypadek) na dzien dzisiejszy chodza na rehabilitacje korekcyjne w wieku lat 6!
            Bowiem kregoslop nieco ,,uszkodzony"...
            • ancymon123 Re:Przesad? 23.02.11, 09:53
              Moja znajoma kupiła 3-miesięczniakowi spacerówke, bo on już siedzi i woziła go na siedząco ! Na moje pytanie odparła, że tak siedzi- tłuszcz go utrzymuje ! smile (rzeczywiscie bardzo okrągłe dziecko).
              • zjawa1 Re:ancymon123 23.02.11, 11:27
                Wiesz, ja znam podobny przypadeksmile dziecko ok 4 miesiace, na sile sadzane w pionie, glowka biedakowi opadal, siedzial jakos tak krzywo, na boku. Pytam wiec znajomej:,,dlaczego sadza swoje dziecko skoro golym okiem widac, ze jest skrzywione i nie gootowe na to".... wiesz co mi odpowiedzialasmile:,, ze dziecko tak siedzi, bo ma asymetrie...." ... Myslalam wtedy, ze spadne z lawki. Nie dosc, ze dziecko ma problemy i wymaga rehabilitacji to dodatkowo matka na sile sadza go do pionu w wozku!
                • ancymon123 Re:ancymon123 23.02.11, 12:02
                  Tamto trzymało się w pionie równo, szyja tez tłuściutka naokoło (właściwie widać nie było) i "siedzał super".
        • atena12345 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 18:12
          18_lipcowa1 napisała:

          > > Ja robię dokładnie tak, jak piszesz, i co z tego? Sadzam dzieci niesiedzą
          > ce, pr
          > > owadzę za rączki niechodzące, bo się tego domagają, a ja nie cierpię ryku
          > .
          >
          > Nie, no spoko.
          > Tylko potem rehabilituj za swoje.

          A podatków nie płaci? Zresztą, gdybyś zanła realia, to by rehabilitować trzeba zapłacić, wiec tym sie nie martw.
          • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 18:46
            > A podatków nie płaci? Zresztą, gdybyś zanła realia, to by rehabilitować trzeba
            > zapłacić, wiec tym sie nie martw.


            Ja rehabilitowałam za darmo. W Polsce.
            • zjawa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 21:18
              Hehe, ja tezsmile
            • a_weasley Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 09:47

              zamknij

              Dzięki Tobie Forum może być lepsze - klikaj w tę ikonę: przy wpisach łamiących regulamin.

              Pamiętasz początki Forum 10 lat temu? Napisz nam o tym!
              Małe dziecko
              Autor:
              a_weasley@gazeta.pl korzysta z IP: (83.31.197.158)
              Temat:
              Treść:

              * Pogrubienie
              * Kursywa
              * Podkreslenie
              * Obrazek
              * Link
              • zjawa1 Re: a_weasley 23.02.11, 11:31
                Cos belkoczesz??? Nie mam pojecia o co Ci chodzi?
                P.s Dokladnie za moje pieniadze, a wiec podatnika!!!!!
            • atena12345 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 24.02.11, 15:34
              18_lipcowa1 napisała:

              > > A podatków nie płaci? Zresztą, gdybyś zanła realia, to by rehabilitować t
              > rzeba
              > > zapłacić, wiec tym sie nie martw.
              >
              >
              > Ja rehabilitowałam za darmo. W Polsce.

              A czemu nie "za swoje"?
      • w_miare_normalna Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 17:01
        Aleksandra jesteś po prostu nieodpowiedzialna i tyle. Żal dziecka, neurolodzy prywatni właśnie dzięki takim mamuśkom zarabiają.
        • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 17:17
          w_miare_normalna napisała:

          > Aleksandra jesteś po prostu nieodpowiedzialna i tyle. Żal dziecka, neurolodzy p
          > rywatni właśnie dzięki takim mamuśkom zarabiają.
          >


          Masakra, no nie?
          BO RYCZY. Mamusia sadza bo RYCZY.
    • basik32 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 17:21
      No prawie ze wszystkim się z Tobą zgodzę...ale.Mój syn w maju skończy 3 latka,nigdy nie chciał smoka do buzi,nigdy.Z butelki ze smokiem przestał pić ok 7 mies,pojedyńcze słowa zaczął wypowiadać ok drugiego roku życia ale mówi właśnie pseckole, nie zawsze powtórzy wyrażnie dane słowo.Zrozum że to jest jak najbardziej normalne,większość dzieci zaczyna "normalnie"mówić jak tylko ruszą do przedszkola i na to czekam.
      Pozdrawiamsmile

      "ludzie myślcie to nie boli"
      • bweiher Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 17:35
        Lipcowa,szacun.
        Zgadzam się z Tobą kobieto,cho na piwo.
        Z jednym małym ALE co do 3latków sepleniących.Mają prawo w tym wieku,częsć nawet jeszcze nie umie mówić poprawnie a więc tu jeszcze mogą.
        Poza tym dokładnie jest tak jak mówisz.4/5 latki z butlami ze smoczkiem i kaszką-bo chce!
        A jak będzie chciało nasikać na środku pokoju tudzież strzelić klocka to też pewnie pozwolą,bo przecież ono chce...
        • moofka Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 18:12
          moga nie mowic ale seplenienie w zadnym wieku norma nie jest
          no chyba ze w okresie wymiany zebow jak ci na raz dwie jedynki poleca smile
        • ancymon123 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 09:57
          Poza tym dokładnie jest tak jak mówisz.4/5 latki z butlami ze smoczkiem i kaszką-bo chce! Ja chciałabym wiedzieć tylko jedno- co takiego złego dzieje się dziecku, które pije w butli mleko w wieku 3, a nawet 4 lat?
    • atena12345 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 18:08
      Najdurniejszy post lipcowej jaki czytałam
    • black-cat Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 18:23
      Z większością się zgodzę. Poza jednym. Trzylatek ma prawo mówić: [pśećkole]. Taka realizacja jest normą dla tej grupy wiekowej. W wieku 4 lat dziecko, którego mowa rozwija się prawidłowo powie: [pseckole], a dopiero 5 latek prawidłowo wymówi to słowo. Inna sprawa, że ryzyko nieprawidłowej wymowy u trzylatka karmionego butlą lub piersią, jedzącego papki i używającego smoczka jest zdecydowanie większe.
      • paliwodaj Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 18:53
        lipcowa ma napiecie przed.... smile
        ale wygarnelas, tylko komu? moze wysuplaj te co wychowuja inaczej niz Ty i pisz do nich pouczajace maile .
        O to chodzi lipcowo ze swiata nie uzdrowisz, druga sprawa to kazda mamuska ma swoje racje, a do bledow tez na forum dobrowolnie sie nie przyzna bo zaraz kamienie cisna!
        A ktos juz kiedys powiedzial, najlatwiej wychowuje sie CUDZE dzieci, gorzej ze swoimi....
        Ze stawianiem , sadzaniem, chodzeniem 5 miesieczniakow sie zgodze, glupota ciemnych matek, niedouczonych odizolowanych od swiatla wiedzy
        Z butlami u 2 latkow, sie nie zgodze , moja 3 latka nadal butle wychyla po obudzeniu sie ( juz nie w nocy) i jest nam z tym dobrze bo w tym czasie mam wyszykowac 9 latka na schoolbus na 7:15 a 6 latka zawiezc na 9 do szkoly, by czesto i gesto z 3 latka na muzyke zdazyc na 9:20 , wiec tak mi wygodnie. Lyzka, widelcem i nozem ( dla dzieci) posluguje sie biegle

        Z seplenieniem 3 latkow oczywiscie sie nie zgodze, maja prawo to jeszcze robic, jezeli raz dziennie wychyla kasze z butli nie wplynie to na ich mowe, ale gdy jedza tak gryzac smoczka 4 razy dziennie to juz problem

        chodzikow, pchaczy i innych pie....l nie toleruje, to zwykle naciaganie rodzica bez najmniejszych racjonalnych powodow by to sie znajdowalo w domu

        Co do spania z dziecmi, gdybym mogla czas cofnac 9 lat , to nigdy bym tego nie zrobila, ciezko odzwyczaic , a pozniej trzeba samemu sobie kawalka sofy szukac w domu, bo nie ma gdzie sapc

        Smoczki, juz pisalam dobrzy przyjaciele moich dzieci do czasu, oduczeni bez tragedii

        Widzisz lipcowo, jak pewnie kazda z nas mam swoj sposob na wychowanie dzieci
        • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 19:01
          moja 3 latka nadal butle wychyla po obudzeniu sie



          dzizas......
          • mysiamarysia Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 19:05
            18_lipcowa1 napisała:

            > moja 3 latka nadal butle wychyla po obudzeniu sie
            >
            >
            >
            > dzizas......

            jaki post takie i komentarze,czego tu sie spodziewac...

            naprawde tak Cie to interesuje kto co robi i jak wychowuje swoje dzieci??wlasnie tego nie moge zrozumiec...zajmij sie soba bo Ci zaraz zyłka pęknie...
            • paliwodaj Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 19:27
              lipcowa , ile masz dzieci - z tego co widze sztuk 1, ja mam 3 i rano musze wszystko zrobic na czas, bo dzieci musza byc na czas w szkole , postaw sie w mojej sytuacji a pozniej sobie dzizazuj, czasami jeszcze dochodzi odsniezenie samochodu i podjazdu, chociaz podjazd staram sie olac.
              Nie czuje sie gorsza matka z powodu jednej butli z kasza, ale czuje sie dumna ze potrafie ogarnac cala reszte obowiazkow
              • mysiamarysia Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 19:36
                paliwodaj napisała:

                > lipcowa , ile masz dzieci - z tego co widze sztuk 1, ja mam 3 i rano musze wszy
                > stko zrobic na czas, bo dzieci musza byc na czas w szkole , postaw sie w mojej
                > sytuacji a pozniej sobie dzizazuj, czasami jeszcze dochodzi odsniezenie samocho
                > du i podjazdu, chociaz podjazd staram sie olac.
                > Nie czuje sie gorsza matka z powodu jednej butli z kasza, ale czuje sie dumna z
                > e potrafie ogarnac cala reszte obowiazkow


                otototo zgadzam sie!!!
                • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 19:50
                  , czasami jeszcze dochodzi odsniezenie s
                  > amocho
                  > > du i podjazdu, chociaz podjazd staram sie olac.
                  > > Nie czuje sie gorsza matka z powodu jednej butli z kasza, ale czuje si
                  > e dumna z
                  > > e potrafie ogarnac cala reszte obowiazkow

                  >




                  jestes dumna ze odsnieżasz podjazd?
                  > otototo zgadzam sie!!!
              • kasiacl paliwodaj - brawo 22.02.11, 19:40
                bardzo podoba mi się Twoje podejście. ta butla nie jest wzorcowa ale i żaden to dżisassmile. Moi znajomi dawali do niedawna 3 latce butlę na kolację żeby wypiła mleko i jakoś nie poczułam się w obowiązku dzwonić na opieke społeczną. szacun za radzenie sobie z trójką - ja nieśmiało planuję towarzystwo dla 2,5 latka, który jest nieodpieluchowany (!!!) i któremu puszczam czasem Mini Mini (jak zaśpię rano i nie wyszykuję się zanim on się obudzi).
                • bweiher Re: paliwodaj - brawo 22.02.11, 20:58
                  No brawo faktycznie.Ja też mam troje dzieci,na dodatek bliźniaki.Też mam auto i też muszę je odśnieżyć,muszę wyszykować syna do szkoły i go zaprowadzić,po drodze zrobić zakupy,w domu ogarnąć,zrobić pranie,pomyć naczynia(ręcznie!),ugotować obiad,wyjść na spacer i pójść znów po syna i maaasę innych obowiązków i to wszystko razem z dwójką 3latków na karku.
                  Nie ssą smoczków,nie chleją kaszki z butelki,mało tego butelki nie używają odkąd skończyły rok,są odpieluchowane.
                  A więc czym się chciałaś pochwalić?? Aaa... że sobie radzisz? Faktycznie wyczyn...
                  • memphis90 Re: paliwodaj - brawo 22.02.11, 21:56
                    > d skończyły rok,są odpieluchowane.
                    > A więc czym się chciałaś pochwalić?? Aaa... że sobie radzisz? Faktycznie wyczyn
                    >
                    A to sikanie na sedes jest osobistym osiągnięciem rodzica?

                    Dziewczyny, nie przesadzajcie. Ok, mnie razi widok dwu czy trzylatka ze smokiem, moje osobiste dzieci z butli nie piją- ale co mi do tego, co robią inni? Ja, jako dzieciak, długo piłam ze smoka i żyję, nie umarłam od tego.
                    • leneczkaz Re: paliwodaj - brawo 23.02.11, 07:56
                      Ja piłam do 5 r.ż i osobiście topiłam butlę w rzece.. ALE, aparat nosiłam (i nie, nie miałam krzywych zębów a wadę zgryzu od smoczusia butelkowego), no i co gorsza (tu wiem.. geny, but stil) zęby mam słabiuśkie.. nieziemsko. Stałe rosły popsute i mama tylko ganiała mnie po dentystach i leczyła.
                      Tylko moja mama mówi, że NIKT NIGDY jej nie zwrócił uwagi na taki problem jak dojenie kaszy nie nie mycie po niej zębów. Potem dopiero buliła na dobrych dentystów. A my mamy tą świadomość. Więc zakładając, że dzieć pije kaszę w nocy i kilka razy w dzień, nie myjąc zębów dostaje wadę zgryzu i próchnicę w prezencie od mamusi.
                      • olifra1 Re: paliwodaj - brawo 23.02.11, 08:23
                        wadę zgryzu od smoczusia butelkowego miałaś dlatego, że piłaś do 5 r.ż a nie do 2-3 (a o tym wątek), wcale nie jest powiedziane, że bez butli wady by nie było. wady od smoczków należą do bardzo rzadkich, częstsze są od ssania palca, poza tym wad zgryzu jest tak wiele... jeżeli chodzi o "zęby słabe" to tylko i wyłącznie geny. butla do 5 r.ż (podkreślam do 5 r.ż nie 2-3) tylko "pomogła" stan pogorszyć. następnie kiedys nie leczono dzieciom mleczaków, a zepsute mleczaki to niestety podstawa do słabszych stałych zębów. ale podkreślam podstawą są geny. moja córa piła z butli do 3 r.ż - pierwsza plomba w wieku 7 lat, ja piłam z butli - pierwsza plomba po studiach! dzisiaj mam 35 lat i trzy plomby w przeciwieństwie do mojego mężą, któremu zęby "lecą koszmarnie" a z butli nie pił "tak długo".
                        także problem próchnicy, wad zgryzu jest o wiele szerszy, można by całe forum zaśmiecić
                        • leneczkaz Re: paliwodaj - brawo 23.02.11, 08:34
                          Hmm. Trochę jak z rakiem. Możesz mieć go w genach i uaktywnić w wieku 20 lat (paląc, pijąc i jedząc śmeici) lub w 75..

                          Mój doi z niekapka ale nie dlatego "że tak słodko wygląda", albo że "tak łatwiej" tlyko jest na 3-10 centylu i jak mu zabiorę mleko to mam podejrzenia że zemrze tongue_out
                          • olifra1 Re: paliwodaj - brawo 23.02.11, 08:52
                            leneczkaz napisała:
                            >
                            > jak mu zabiorę mleko to mam podejrzenia że zemr
                            > ze tongue_out
                            ja przy młodym mam podobnie sad (u mnie poniżej 3 centyla)
                            chociaż nie wypieram się przy tym, że tak wygodniej wink
                            • leneczkaz Re: paliwodaj - brawo 23.02.11, 08:54
                              Ja bym się mogła poświęcić, tlyko mój na śniadanie- kolację je jedynie placki/omlety/parówkę i Sinlac. Więc wybór baaardzo średni. No i mój mleko traktuje jako nawyk a nie jedzenie, więc nie ważne co wcześniej zje na kolację i tak 'dobije' się mlekiem.. Tak samo mleko o poranku- nie przeszkadza w jedzeniu śniadania. Co oznacza, że mleko to tylko dodatkowe kalorie wiec z nich nie zrezygnujemy wink
                              • vanillafields Re: paliwodaj - brawo 25.02.11, 14:18
                                A ja marze o jakichkolwiek centylach. Moja prawie dwulatka co prawda z butelka pozegnala sie prawie rok temu, pije tylko ze slomki (wode) ale sama nie zje. Musze ja karmic papkami przed telewizorem, tak, zla matka, dziecko tv oglada.. Tylko ze inaczej juz by miala rure do karmienia tongue_out. Jakby chciala butle, to bym jej zchecia kaszke dawala tez!
                                https://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png
                      • atena12345 Re: paliwodaj - brawo 25.02.11, 15:08
                        leneczkaz napisała:

                        > Ja piłam do 5 r.ż i osobiście topiłam butlę w rzece.. ALE, aparat nosiłam (i ni
                        > e, nie miałam krzywych zębów a wadę zgryzu od smoczusia butelkowego), no i co g
                        > orsza (tu wiem.. geny, but stil) zęby mam słabiuśkie.. nieziemsko. Stałe rosły
                        > popsute i mama tylko ganiała mnie po dentystach i leczyła.
                        > Tylko moja mama mówi, że NIKT NIGDY jej nie zwrócił uwagi na taki problem jak
                        > dojenie kaszy nie nie mycie po niej zębów.


                        No, ale srednio rozgarnęty rodzic wie, że dziecko 5-letnie z butli pić już nie powinno wink
                  • leneczkaz Re: paliwodaj - brawo 23.02.11, 07:52
                    Ale b. ja na przykład Ciebie podziwiam i bardzo szanuję za to co robisz, bo ja bym pewnie 6-latkowi kaszę zaserwowała, bo a) byśmy zaspali b) okazałoby się, że w domu nie ma nic do jedzenia c) nie mamy ubrań d) w samochodzie nie ma benzyny.. wink
                    Więc ja niezmiernie podziwiam ludzi tak zorganizowanych. Może kiedyś dorosnę/nauczę sie/będę zmuszona..
                    • zjawa1 Wada zgryzu laneczkaz!! 23.02.11, 11:37
                      Oczywiscie, ze Laneczkaz ma racje. Jesli miala tylozgryz-jak sadze- to jest to wada gl. nabyta!
                      Dostaje sie ja w bonusie za smokismile
                      Ortodonci twierdza, ze trzeba miec jeszcze ,,sprzyjajaca" do tego budowe szczeki i czaszki.
                      Podobno twarze pociagle plus naduzywanie smoka rowna sie najczesciej wada zgryzu.
                      Znam wiele dzieci z tylozgryzem i ani jedno nie ma nikogo w rodzinie z ta przypadloscia. Natomiast kazde z tych dzieci zbyt dlugo uzywalo smokowsmile
                      • magnes1978 Re: Wada zgryzu laneczkaz!! 24.02.11, 16:37
                        No widzisz a moja ma przodozgryz - to zapewne od karmienia piersią bo w rodzinie też nikt nie miał wady zgryzu, a dziecko smoczka/butelki ze smoczkiem nie zna (a może właśnie z tego powodu?). Teraz ma 1,5 roku i przestałam ją karmić piersią przed tygodniem....ale wada zgryzu bla widoczna już przy 4 pierwszych ząbkach czyli w jej 7mz. Pediatra każe czekać bo może jeszcze się wyrówna samo...(??????)
                        I bądź tu mądry - u jednych butla źle, u innych pierś też nie najlepiej.

                        • zjawa1 magnes1978 24.02.11, 20:58
                          Moj ma lekki tylozgryz. Wyobraz sobie nabawil sie go przez 5 miesiecy stosowania smokasad
                          Wczesniej bylo wszystk ok. Nie chce Cie martwic, ale raczej ,,samo" nie wyrowna sie.
                          Wiem, tez ze nie trzeba czakac do stalych zebow. Mozna probowac wyrownac wade-przynajmniej tylozgryzu- nakladkami podniebiennymi...jakies przedsionkowe... nie pamietam jak sie to nazywasad za miesiac idziemy do ortodonty i bede wiedziala co robic dalejsmile
                          • magnes1978 Re: magnes1978 24.02.11, 21:05
                            Też się tego obawiam...
                            Może głupio myślę ale jeśli tyłozgryz robi się od smoczka to może właśnie tego mojemu dziecku ( z przodozgryzem) trzeba?
                            Pytałam już też na forum eksperta i twierdzi , że można po 18 miesiącach pójść do ortodonty ale podobno koryguje się później ( około 3 -4 rż).
                            Znasz może namar na jakiegoś sensownego ortodontę dziecięcegow Warszawie?
                          • ancymon123 Re: magnes1978 25.02.11, 10:40
                            Nie prawda, u nas dentysta tez kazał czekac - nie wiem czy to przodo- czy tyłozgryz był (zeby dolne zachodziły na górne) i teraz jest juz dobrze. Ponoć ta wada (jak u mojego syna) ustępuje kiedy wychodzą piątki.
                  • atena12345 Re: paliwodaj - brawo 25.02.11, 15:06
                    bweiher napisała:

                    > No brawo faktycznie.Ja też mam troje dzieci,na dodatek bliźniaki.Też mam auto i
                    > też muszę je odśnieżyć,muszę wyszykować syna do szkoły i go zaprowadzić,po dro
                    > dze zrobić zakupy,w domu ogarnąć,zrobić pranie,pomyć naczynia(ręcznie!),ugotowa
                    > ć obiad,wyjść na spacer i pójść znów po syna i maaasę innych obowiązków i to ws
                    > zystko razem z dwójką 3latków na karku.
                    > Nie ssą smoczków,nie chleją kaszki z butelki,mało tego butelki nie używają odką
                    > d skończyły rok,są odpieluchowane.
                    > A więc czym się chciałaś pochwalić?? Aaa... że sobie radzisz? Faktycznie wyczyn
                    > ...


                    Napisz jeszcze, że cycają..
              • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 19:49
                paliwodaj napisała:

                > lipcowa , ile masz dzieci - z tego co widze sztuk 1, ja mam 3 i rano musze wszy
                > stko zrobic na czas, bo dzieci musza byc na czas w szkole ,



                mam 2 znajome wielodzietne
                jedna ma 3 rok po roku
                druga 5
                żadne z nich nie ciągneło butli powyzej roku
                • mysiamarysia Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 19:53
                  18_lipcowa1 napisała:

                  > paliwodaj napisała:
                  >
                  > > lipcowa , ile masz dzieci - z tego co widze sztuk 1, ja mam 3 i rano musz
                  > e wszy
                  > > stko zrobic na czas, bo dzieci musza byc na czas w szkole ,
                  >
                  >
                  >
                  > mam 2 znajome wielodzietne
                  > jedna ma 3 rok po roku
                  > druga 5
                  > żadne z nich nie ciągneło butli powyzej roku

                  jestes wspaniała!!!!!!!! i wspaniali są Twoi znajomi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • paliwodaj Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:05
                    lipcowo moze zglos ich do jakiegos konkursu...
                    wypijanie butli z rana przez moja 3 latke nawet kapke mi nie przeszkadza, dentysta tez nie stwierdza szkoldy dla uzebienia i zgryzu, mowa wzorowa, wiec lipcowo pozwol mi jutro rano podac ulubiona kasze w butli ( polska kasze ciezka do zdobycia w moich regionach zreszta, cala godzine jede w jedna strone by taka nabyc )
                    • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:17
                      paliwodaj napisała:

                      > lipcowo moze zglos ich do jakiegos konkursu...
                      > wypijanie butli z rana przez moja 3 latke nawet kapke mi nie przeszkadza, denty
                      > sta tez nie stwierdza szkoldy dla uzebienia i zgryzu, mowa wzorowa,

                      zmień dentystę

                      wiec lipcow
                      > o pozwol mi jutro rano podac ulubiona kasze w butli (


                      3 latce? masakra.....
                      • zjawa1 Re: Sorry butla nie ma wplywu na zeby??????? 22.02.11, 21:09
                        Polecam wizyte u dobrego dentyste.
                        Sorry, niestety u mnie tez wzbudza to zdziwienie kiedy widze 3 letnie dziecko z butla w buzi!
                        Natomisat podziwiam matki, ktore karmia piersia do 1,5 roku zycia, bo to jednak wymaga poswiecenia i wyzeczen ze strony matki.
                        Sama karmilam piersia do 1 roku i 4 miesiecy.... Choc przyznam, ze chcialam duzo wczesniej temu zaprzestac z wygody i podac butle z podgrzewacza. A ,,liznelam" klimat przez 3 dni kiedy musialam odstawic od piersi dziecko na 3 dooby.
                        • kj-78 Re: Sorry butla nie ma wplywu na zeby??????? 22.02.11, 21:30
                          AAle po co butla i podgrzewacz? Ja odstawilam roczniaka i dalam mleko krowie w niekapku, zimne, albo podgrzane w mikrofali
                          • zjawa1 Re: Sorry butla nie ma wplywu na zeby??????? 22.02.11, 21:33
                            Bo jak masz ok 6 miesieczne niemowle, to w nocy i golnie jakos trudno jest podac mleko od krowy z lodowki w niekapku...prawda?
                            • ancymon123 Re: Sorry butla nie ma wplywu na zeby??????? 23.02.11, 10:11
                              Ok, krowie nie, ale co za problem wsadzić butle z woda do mikrofali i wsypać mleko/mieszanke.
                              A lipcowa to chyba powinna sie leczyć, jeśli ona za sukces rodzicielski uważa głównie zaprzestanie podawania butli w wieku ok. roku. Ciekawe, czy te cudowne dzieci co mając rok i miesiąc pija juz ze...szklanki, tak? będą osiągać lepsze wyniki w szkole czy później w życiu zawodowwym. Mnie sie niewydaje, żeby to miało jakikolwiek wpływ. Jak dla mnie nawet nastolatk moze rano sobie pić mlako z butli, w morde, komu to wadzi?!
                    • lukrecja34 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:35
                      paliwodaj-nie zniżaj się do dyskusji z nią,nie warto.to klasyczny beton,jak się czego uczepi to nie puści,choćby i najgłupsze brednie wygadywała uncertain
                • paliwodaj Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 23:49
                  moje butli nie ciagnely ok roku bo karmlam piersia, z wyjatkiem pierwszego syna, ktorego odstawilam wczesniej, butla teraz to moja wygoda , ok? Corka dostala butle gdy miala 2 lata, gdy odstawilam od piersi, bo chcialam plynniej przebrnac przez poranki, a tez i po to bo byla niejadkiem i stala z waga w miejscu. Cokolwiek nie bylo przyczyna , nie czuje absolutnie winy z powodu porannej buteleczki kaszki, mam wiecej czasu zeby z lipcowa popisac smile
                  Co do twoich znajomych lipcowa to ciesze sie ze wyznacznikiem ich doskonalosci rodzicielkiej jest zakaz butli po pierwszym roku zycia. Naprawde sukces, jakies inne sukcesy maja na koncie?
                  dodatkowo tej drugiej moze jakas rada by sie przydala na temat planowania rodziny, bo jak piszesz ma 5 dzieci rok po roku , kazda kolejna ciaza bardzo obciaza jej organizm a jeszcze biedna musi te dzieci wychowac, no i karmic lyzeczka najmlodsze kilka razy dziennie, biedna dziewczyna... serio mowie
                  • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 07:52
                    Corka dostal
                    > a butle gdy miala 2 lata,



                    ojaaaa!!!!
              • zjawa1 paliwodaj 22.02.11, 21:24
                A co ma ilosc dzieci do lenistwa?
                Ja czuje sie dumna z tego, ze nigdy nie podawalam butli mojemu dziecku, choc na glowie mam od jego urodzenia: jego, siebie, utrzymanie calego domu, borykanie sie z licznymi problemami natury egzystencjalnej itp.
                Dodam, ze swietnie sobie radze, a bajki wlaczam raz dziennie po ok 30 min...na mini minismile
          • 3-mamuska Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:33
            18_lipcowa1 napisała:

            > moja 3 latka nadal butle wychyla po obudzeniu sie
            >
            >
            >
            > dzizas......
            Moj 3-latek tez,a twoja lipcowa ,POWINNA pic juz mleko ze szklanki a nie z piersi,przeciez juz umie wiec po co jej dajesz piers.
            • 18_lipcowa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 21:38
              ależ moje dziecko pije ze szklanki
              • ancymon123 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 10:17
                Te dzieciaki, które piją ta poranną butle mleka tez cały dzień piją ze szklanki, zrozum to wreszcie. To tylko 1-2 butle dziennie, a reszta ze szklanki.
                Twoje żłopie cyca, na to samo wychodzi. Nie każda kobieta ma pokarm tam długo.
              • 3-mamuska Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 23:43
                18_lipcowa1 napisała:

                > ależ moje dziecko pije ze szklanki
                To co piersi juz nie dajesz,tylko szklanka?
          • ancymon123 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 10:00
            18_lipcowa1 napisała:

            > moja 3 latka nadal butle wychyla po obudzeniu sie
            >
            >
            >
            > dzizas......

            No i co jej sie stanie? Co w tym takiego strasznego? Wytłumacz, bo ja nie rozumiem, po co ten dzizas.
            Czy ty nigdy nie zaległas na kanapie z butelka orenżady, o ile nie piwa, w reku, oraz np. popcornem?
            Nie, Tyyy pewnie nie.
    • erin7 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:07
      No troche racji ma. Choc mnie ciezko przyznac racje lipcowejwink.
      To chyba troche tak jest, że na poczatku kazda sie naczyta roznych rzeczy i na sile je chce wprowadzac w zycie zeby byc super mama i koniecznie eko a pozniej to juz macha reka i dziecko ze smokiem biega do 4 lat i jeszcze sie wydziera na mame jak jej chce zabrac. Tylko w sumie nam nic do tego jak ktos wychowuje dziecko. Lipcowa spi z dzieckiem i uwaza to za jedyne sluszne, ja nigdy nie spalam i nie uwazam to za koniecznosc.
      Ale wiecie jaki prawdziwy hardcore ostatnio widzialam- jakis program o amerykanskich malych krolewnach pieknosci czy jakos tak. I tam 4 latki biegaly z pelna tapeta na dzieciecej buzi, wlos wyfryzowany, frencz na rpaznokciach (bo odejmuja punkty za brak) i smok w buzi bo sie nie moze dzidzia obyc. Acha, i redbull w butli ze smokiem zeby dala rade wytrwac. Dla mnie to jest hardcore !!
      • ancymon123 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 10:20
        Widziałam to (ale chyba coca-cole miały do picia), i jeszcze mamy mówią, żeby na scenie kręciła bioderkami, wysyłała całustki itp. Normalna dziecięca pornografia i nikt się tym nie zajmie.
        Oby do nas ta dziwna moda nie dotarła, bo mogę sie założyć, ze byłoby wiele mamusiek skłonnych wysyłać córeczki na takie pokazy (bo moja najpiękniejsza).
        • zjawa1 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 11:41
          Tez widzialam pare takich programowsmile Tragedia! Dziewczynki najmlodze juz od niemowlaka wystawiane na takie cyrki. U ok 4 letnich-trwala ondulacja, sztuczne rzezy, solarka, depilacja itp. Szok!!!!!!!
    • manna_poranna Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:07
      lipcowa, ja Cię nie znam, ale pomyliłaś coś fora chyba.

      Jak widzisz Drogie Mamy nie są w stanie Cię zrozumieć, natomiast są w stanie oczy ci wydrapać. Ja tam nie wiem za co. Ale widzę to zaślepienie i czuję, że jakby tak któraś w ciemnej ulicy Cię spotkała ..wink

      Ja to bym się z Tobą zakumplowała, bo myślę podobnie. Ale zeby tak publicznie. no weź - gdzie Twój instynkt samozachowawczy ?? smile
      • dzoaann Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:39
        eee, tam...
        lipcowej punkt widzenia zmienia sie ze zmiana punktu siedzeniasmile jak z tym spaniem z dzieckiem...
        za jakis czas, jak bedziesz miala 3-4 latke to sie okaze, ktore z tych strasznych rzeczy robisz i jest z tym tobie i dziecku dobrze....
        akurat ty i krytykowanie kogos, hehe...
      • zjawa1 A ja zgadzam sie z autorem watku:) 22.02.11, 20:54
        Zauwazylam dokladnie to samo co ona. Nawet nie na forach ale w zyciu codziennym.
        -na sile podciaganie niemawlakw do siadania
        -wsadzanie ich do obciazajacych bioderka roznego rodzaju: bujakow, krzeselek czy chodzikoow
        -ciagniecie na sily za raczki tak, aby ,,szybko nauczyly sie chodzic"
        -na sile wciskanie jedzenia-potem, po jakims czasie wielkie zdziwienie ,,dlaczego dziecko jest niejadkiem"
        I ostatnio w grupie wiekowej 2,5-3 latka:
        -uczenie i zanudzanie dziecka: liczeniem, literami itp.. a za pare lat wielkie zdziwienie ,,dlaczego dziecko nie chce sie uczyc"
        -kupowanie ,,zabawek" na sile dziecku takie, jakie odpowiadaja rodzicoom dziecka
        Najbardziej co mnie ,,rozwalilo" to sytuacja, ktora ostatnio widzialam u lekarza:
        Dziewczynka ok 5-6 latek, rysowala sobie cos na kartce. Nagle matka krzyczy do niej:,,Julka nie lewa reka, rysujemy prawa".
        Boze czy leworecznosc tez dla wielu jest skaza, brakiem doskonalosci?
        ....hmmm na kolanach owej mamusi siedziala jej mlodsza coreczka-wiek ok 2 lata napewno- i co ciekawe, ze smokiem w buzi!
        Nie rozumiem takich osob!
        Moje dziecko-co tyczy sie leworecnosci-w chwili obecnej maluje lewa reka, podaje ja rowniez na przywitanie i nigdy nie wpadlabym na pomysl, zeby na sile zmieniac predyspozycje.
        -Nie ucze go tez ,,na sile" liczenia do 20-stu jak wierszyka, ma na to czas.
        - nigdy nie zmuszalam do jedzenia( chcial to jadl, nie chcial to nie jadl) efekt-je wszystko co mozliwe. Czasami miewa takie epizody ,,poprzedszkolne", w ktorych wybrzydza, nic wtedy nie robie i wraca wszystko do normy.
        Poglebiam w nim wiedze na tematy, ktore go interesuja.
        Ostatnio marki samochodow-potrafi rozpoznac z 10 bezblednie... hehe teraz doksztalca sie w konkretnych modelach danej markismile
        Jak ma ,,fazy" na plastyczne akcenty to pokazuje mu roznego rodzaju techniki, ale nic na sile.
        • ancymon123 Re: A ja zgadzam sie z autorem watku:) 23.02.11, 10:23
          Zjawa, to masz jak ja automaniaka smile. Mój tez (oprócz traktorów, tutaj marki prawie wszystkie zna, bo sama nie wiem ile jest, zna te, które znalazłam w necie) to marki aut rozpoznaje oprócz kilku (honda i hiundaj sie myli).
          • zjawa1 Re: ancymon123 23.02.11, 11:46
            A tez tak masz jak jasmile Nie, zebym byla jakas ,,lewa" z marek aut, ale dzieki malemu ,,doksztalcilam" sie w tej dziedziniesmile
            Zwlaszcza jesli chodzi o te mniej popularnesmile
            Faktycznie Honda i Hiundaj stanowia problemsmile
            Ale to jest akurat zrozumiale tez na ,,h"smile
            • ancymon123 Re: ancymon123 23.02.11, 12:06
              Znaczek podobny- dla mojego jedno to "krzesełko" a drugie "kopnięte krzesełko", ale myli mu się, które odpowiada której marce. Był tez problem z nowym i starym Fiatem, bo loga rózne, ale juz chyba rozróżnia (specjalizację w markach robi z tatą).
              • zjawa1 Re: ancymon123 23.02.11, 12:09
                Z Fiatem u nas nie ma problemow-od razu zalapal, ze kreseczki i napis to ta sama markasmile
        • lejla81 Re: A ja zgadzam sie z autorem watku:) 25.02.11, 11:47
          Czemu wychodzisz z założenia, że "na siłę" i że rodzice "zanudzają". Trzylatka raczej trudno do czegoś przymusić, jak się nie chce czymś zainteresować, to się nie zainteresuje. Mojemu podoba się liczenie, dopytuje się o literki, czy mam mu tego zabronić, "bo jeszcze za wcześnie?" Swoją drogą marki samochodów też zna. Myślisz, że to jakaś różnica? Marka samochodu jest takim samym znakiem jak cyfra czy litera. Uwierz mi, że dzieci nie dlatego nie chcą się potem uczyć. Z tego co ja widzę, to nie chcą się uczyć, bo się na nie krzyczy, jak nie rozumieją, bądź sobie nie radzą.
        • edit38 Re: A ja zgadzam sie z autorem watku:) 27.02.11, 10:53
          zjawa1 napisała:


          > Moje dziecko-co tyczy sie leworecnosci-w chwili obecnej maluje lewa reka, podaj
          > e ja rowniez na przywitanie i nigdy nie wpadlabym na pomysl, zeby na sile zmien
          > iac predyspozycje.

          Akurat jeśli chodzi o podawanie ręki przy powitaniu to powinnaś uczyć dziecko którą rękę się podaje bo to nie ma nic wspólnego z leworęcznością (leworęczni witają się prawą ręką)
          Mój mąż jest leworęczny i jego bratanica "odziedziczyła" to po nim bratowa nie potrafi tego zaakceptować i cały czas małą strofuje jeśli robi coś lewą rączką i nie pomagają żadne tłumaczenia że wyrządza dziecku krzywdę - jej tłumaczeniem jest że "przecież to tak śmiesznie wygląda wszyscy będą się z niej śmiać"
    • zonkil17 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:37
      taaaaa jak zwykle dziewczyna lipcowa- i mądrości życiowe tej pani, ale jak jakaś mama jej powie coś mądrego to jedyna inteligentna odpowiedż to dżizas , zawsze ma gotową odpowedż na każde podjęte zagadnienie słabe to jest
      • lukrecja34 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:41
        kiedyś jeszcze sikała ale chyba już pęcherz wyleczyła big_grin
        • zonkil17 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:44
          lukrecja po prostu haaaaaaaaaahahhahahah jesteś świetna
    • elan-o100 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 20:52
      Częściowo się z Tobą zgadzam, bo też to zauważyłam bywając na forach i mam swoją teorię na ten temat. Człowiek jest z natury wygodny i świadomie bądź nie, robi wszystko żeby sobie życie ułatwić. I to tyle na ten temat.
      Jako matka nieidealna też sobie życie ułatwiam, choć staram się żeby przy tym krzywdy dziecku nie robić. Szczególnie jeśli chodzi o jego zdrowie.
      Tak więc zdarza mi się nakarmić mojego 3,5 letniego syna. Czy krzywdzę go tym? Nie sądzę.
      • elan-o100 P.s. 22.02.11, 20:55

        Lipcowa przyznaj tak szczerze, czy naprawdę nie zrobiłaś nic dla własnej wygody, co niekoniecznie było właściwe, odpowiednie w odniesieniu do swojego dziecka?
        jeśli o tej pory nie, to gwarantuję, że predzej czy poźniej to nastąpi...
        nie ma ludzi (czytaj: matek) idealnych...
    • memphis90 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 22.02.11, 21:44
      > To, że 3 latek śepleni i mowi pśećkole.
      >
      Phi, moja nawet "pśećkole" nie mówi, jak się choć tego nauczy do 3rż to już będę zadowolona big_grin
      • leneczkaz Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 07:47
        Taaa, ale obrazy to maluje, a mój nieodmiennie bazgrze jak po paraliżu tongue_out
    • zuzankas Re:Tłumaczę - 3-latek ma prawo mówić "psiećkole" 22.02.11, 22:01
      jak w temacie
    • mama-anusi prawda jest smutna 22.02.11, 22:06
      Lipcowa, nawet jesli to co piszesz jest prawda a tak jest w tym wątku akurat to i tak będą z Ciebie szydzić bo Ty szydzisż z innych, niestety znamy Cię tutaj jako zakapiora, pyskacza, szydercę, mądrale i takie tam... i nawet jeśli piszesz z sensem to nic z tego... nikt tego nie bierze na poważnie smile
      Metoda usypiania to nie 257 a 357 smile)))
      aha i moje dziecko posadzone na przysłowiowym sraczku ( zaczeła w wieku 9 mcy ) bardzo niechętnie z niego schodzi smile, a nie katowałam jej na nocniczku, teraz jak coś chce to sama biegnie po nocnik do kibelka.
      Ogólnie, to zmien forum.. albo jak chcesz tu być zmniej login , w kazdym razie - pozdrawiam
    • olifra1 Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 22.02.11, 22:52
      cyt: 18_lipcowa1 z niemowla dot.kiedy podałam smoczka pierwszy raz ?:
      > "Dałam jak miała 4 miesiące, po raz 1 w długiej podróży, a potem to już jakos poszło ale głownie po to dawałam by nie wisiała na piersi". >
      Mam pytanie: czy to z lenistwa, czy z wygody a może jedno i drugie?
      Czy to głupota, a można to chyba nawet podpiąć pod "hamowanie rozwoju"?
      IMO - W tym wieku zacząć podawać smoczek to jakaś parnoja, nieporozumienie.
      IMO - butla dla 2-3 jest ok. Mało tego jak widzę nadgorliwą mamusię, która wstaje o 5-6 rano i leci robić kaszę, wlewa do miseczki, siada przy stole i łyżeczką karmi dziecia to śmiać mi się chce. Sorry wolę te parę minut pospać, zresztą dzieć wtedy też z reguły uspypia na godzinkę dodatkową.
      Na koniec sprawa dotycząca wymowy, seplenienia czy też próchnicy - tu widać typowy brak doświadczenia u mamy, która myśli, że wszystkie rozumy pozjadała bo ma już jedno dziecko. Normalnie jakbym siebie widziała 8 lat temu - polecam POKORY TROCHĘ bo nie wiesz co może się jeszcze zdarzyć. Myślę, że kurs "zanim zostaniesz mamą" byłby w Twoim przypadku również wskazany.
      No i pozytywy: co do sadzania 6 m-cznego na nocnik, stawiania na siłę na nóżki, usypiania metodami "barbarzyńcy", karmienia papkami - szok !!!...zgadzam się w zupełności smile
      Bardzo delikatnie się wyraziłam... chyba kurcze
      • olifra1 no i ta szklanka 22.02.11, 23:15
        czemu Twoje dziecko pije ze szklanki? czemu to ma służyć, lepiej Ci z tym, co w tym jest fajnego i wyjątkowego?
        czy to nie jest "przyspieszanie rozwoju na siłę"?
        mojej koleżanki syn tak pił sobie ze szklanki i jego mamusia też tak się chwaliła aż w wieku dwóch lat ugryzł szklankę... nie będę dalej pisać jak to się skończyło bo to zbyt drastyczne...
        no powiedz..., że aż tak nieodpowiedzialna nie jesteś... no jak tak boisz się butli to chociaż z kubka podawaj, a może masz duralex (tak to sie kiedyś chyba nazywało?) a ja się czepiam bzdurnie ?
        • carmita80 Re: no i ta szklanka 22.02.11, 23:21
          Olifra1 - zapewne miala na mysli kubek bynajmniej nie szklany - ot wyrazila sie nieprecyzyjniewink
          • leneczkaz Re: no i ta szklanka 23.02.11, 07:57
            Duralex na bank big_grinbig_grin
            • ancymon123 Re: no i ta szklanka 23.02.11, 10:28
              Mój pije z porcelany smile Co nie przeszkadza mu pić wieczornego i porannego mleka z butli smile
    • leneczkaz Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 07:46
      Wyjaśnię Ci naukowo, bo prosta sprawa i nie rozumiesz. Być może mamom podoba się rozwój dziecka na etapie .. powiedzmy 1,5 roku. Więc półroczniaki pchają w górę a 2-latki w dół. big_grin
      Taaaaaaaaaadaaaaaaaaa. I cała teoria heheh big_grin (kurcze leżę cała dumna).


      A tak serio. Ja tam się przyznaję, że nie lubię pierwszego półrocza z życia dzieci bo można zwyczajnie paść z nudów. Ty masz bodajże roczne dzieci a ja już 2-latka co i pogadasz, i pobawisz się i powie Ci "mamusiu kocham Cię baaaaaaldzo mocno". I ten etap chciałabym zatrzymać jak najdłużej big_grin
      Z Twoich "grzechów" popełniamy 2 ale związane z tym smamym faktem, że synek jest na 3-10 centylu, więc pije mleko z niekapka 2x dziennie po 2 min. oraz karmię go zupą (ale tylko ja.. w przedszkolu je sam). Poza tym jest odpieluszony, mówi płynnie, jest meeega kontaktowy (zaczepia ludzi na spacerach, urządza pogawędki z paniami w sklepie), samodzielny (na kibelek sam, je- oprócz tej zupy- sam, rozbierze się sam, dół ubierze sam, sprząta sam itd. ...).
      Co nie zmienia faktu, że pijąc to ww. mleczko prosi mnie "mamo chcę być dzidzią" co oznacza mniej więcej tyle, żeby wziąć go na kolanka w pozycji 'dzidzi'. Więc to są jego potrzeby, nie moje..

      Się rozpisałam.. Ale myślę, że jeszcze masz przymała dziecię, żeby zrozumieć o czym piszę.. Za rok pogadamy wink
    • leneczkaz Jeszcze pytanie 23.02.11, 07:58
      Czy picie z piersi do 3r.ż. to też uwstecznianie dziecka? Bo tu bym się akurat zgodziła big_grin
      • ancymon123 Re: Jeszcze pytanie 23.02.11, 10:31
        Pogadaj o tym na forum- długie karmienie piersią- tam karmią do 4 lat i dłużej! W sumie to najtańszy pokarm i chyba smaczny dla dziecka, ale....ciekawe jak po tylu latach karmienia wyglądają piersi uncertain
        • zjawa1 Re: karmienie do 4 23.02.11, 11:54
          To, tez jest wg. mnie cofanie dzieckasad
          Lekka przesada i troche dziwaczne jak dla mnie.
          ...Nie wiem jak wygladaja piersi po 4 latach, ale po 1,5 nie sa juz pierwszej klasysmile
          Ja zawsze pocieszam sie tym, ze cyckow codziennie nie pokazujesmile Zreszta wystarsza push up i wygladaja jak 18-nastkismile

          Natomiast brzuch, uda itp. Pokazuje sie publicznie np. na plazy. Na szczescie to mam idealne i bez defektowsmile W sumie dziwna tez sprawa: na cyckacch mam z 2 rozstepy, a na pozastoalych czesciach ciala kompletnie zero takich bonusow!!
          • ancymon123 Re: karmienie do 4 23.02.11, 12:09
            Ja nie złapałam rozstępów mimo, że mam nadwage (a może dlatego), ale biust mi urósł dwa rozmiary i nie wiem co z tym zrobić sad Musze schudnąc chyba, ale nie lubie sobie odmawiać przyjemności i jak schudne to chyba puste woreczki zostaną. No, ale to już nie na to forum smile
        • w_miare_normalna Re: Jeszcze pytanie 23.02.11, 12:58
          Wyobrażasz sobie dostawić 4letniego wielkiego dzieciaka do cycka ? :o
          • ancymon123 Re: Jeszcze pytanie 23.02.11, 14:02
            Ja sobie wyobrażać nie muszę, ja TO widziałam smile
            Osobiście karmienie piersią mi sie nie podobało (to sączące sie mleko, ćwe). No i uwiązanie w domu, życie w rytmie napływającego pokarmu...Szybko przestałam.
            • leneczkaz Re: Jeszcze pytanie 23.02.11, 14:21
              Amen siostro. AMEN!
      • emitka1.1.9 Re: Jeszcze pytanie 24.02.11, 10:50
        uwstecznianie? nie! - patologia!
      • atena12345 Re: Jeszcze pytanie 24.02.11, 15:38
        leneczkaz napisała:

        > Czy picie z piersi do 3r.ż. to też uwstecznianie dziecka? Bo tu bym się akurat
        > zgodziła big_grin

        nie no coś Ty, to jest akurat NATURALNE !
    • mysiamarysia Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 08:27
      lipcowa chyba miala wczoraj zły dzien...albo kryzys osobowosci...w kazdym razie jakies problemy z sama soba...

      bo nawet jesli niektore mamy robia tak jak ona pisze, to dziwi mnie czemu to kogos wogole obchodzi?? lipcowa wreszcie powinna pojac prosta rzecz:ze kazdy jest inny i kazdy robi to,co uwaza za stosowne. i ze ona nie jest zadnym idealem i wzorem do nasladowania.
      tak jak jeden dorosly chodzi pieszo a drugi woli jeden przystanek przejechac tramwajem,jeden prasuje codziennie a drugi nie prasuje ubran wcale, jeden wieczorami biega a drugi siedzi na kanapie tak samo jeden daje butle dziecku do 3 roku zycia a drugi zabiera ja polrocznemu dziecku, jeden kupuje dziecku chodzik a drugi nie i kazdy robi to, co uwaza za sluszne.i nikomu nic do tego


      lipcowa zachowuje sie jak przekupa na rynku i dziwne ,ze wlasciwie z nia dyskutujemy jeszcze,gdyby weszla na forum i zobaczyla,ze ma zero wpisow i ze olewamy jej durne watki mozeby sie zniechecila do gadania do lustra smile

      zauwazcie,ze jedyne co ma do powiedzenia to komentarze w stylu:dzizas,masakra,ojej itd


      wiec o czym tu mowic?


      aaa i jeszcze zastanawia mnie jedna rzecz: czy aby te wszystkie osoby obrzucajace sie blotem na forum spotkaly sie na zywo czy by ich rozmowa wygladala ta samo?czy by sie do siebie usmiechaly niesmialo wink??to jakis fenomen
      • leneczkaz Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 08:35
        >
        > aaa i jeszcze zastanawia mnie jedna rzecz: czy aby te wszystkie osoby obrzucaja
        > ce sie blotem na forum spotkaly sie na zywo czy by ich rozmowa wygladala ta sam
        > o?czy by sie do siebie usmiechaly niesmialo wink??to jakis fenomen

        JA tam myślę, że z deelą i lipcową piłabym wódkę big_grin
      • najma78 Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 10:33
        Moge sie podpisac pod cala twoja wypowiedzia, ale to jest najtrafniejsze:

        lipcowa zachowuje sie jak przekupa na rynku i dziwne ,ze wlasciwie z nia dyskutujemy jeszcze,gdyby weszla na forum i zobaczyla,ze ma zero wpisow i ze olewamy jej durne watki mozeby sie zniechecila do gadania do lustra

        smile Pozdrawiam
    • mimka23 Re: Setki razy... 23.02.11, 08:38
      ...kusiło mnie, żeby założyć podobny wątek, bo niekiedy krew mnie zalewa jak widzę te płacze, że ma roczek a jeszcze nie mówi, ale ma 4 lata i jeszcze używa smoczka i to jest oksmile Że co w tym złego jak co noc dostanie butlę z mlekiem skoro się wybudza (ma 3 lata), ale biadolenie, że nie deklamuje "Pana Tadeusza".
      Dla mnie takie postępowanie jest chore i ze szkodą tylko i wyłącznie dla dziecka.
    • camel_3d Re: Proszę, wytłumaczcie mi taką rzecz... 23.02.11, 08:43
      zakladam, ze ty jestes idealna matka... no to gratuluje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka