18_lipcowa1
22.02.11, 15:08
Bo przegladając fora Niemowle i Małe dziecko nijak nie mogę do tego dojśc.
Najpierw malutkie i niegotowe do tego totalnie dziecko uczycie ( w domyśle znęcacie się nad nimi i tresujecie stosując barbarzyńskie metody ) samodzielnego zasypiania i samodzielnego spania. Potem niegotowe ruchowo i fizycznie dzieci sadzacie, pchacie w jeździdełka, stawiacie na nozki, ciągacie po schodach.
Sadzacie 6 miesięczniaki na nocnik.
Czyli próbujecie na siłę przyspieszyć zadzianie się czegoś- czego dziecko z racji swojego rozwoju NIE UMIE/ NIE POTRAFI/ NIE PRZYSWAJA.
A potem hamujecie rozwój dziecka.
Natomiast normalnym dla Was jest to, że 2 latek pije z butli, że 1,5 roczniak chodzi ze smoczkiem w buzi ( o większych dzieciach nie wspomnę bo to hardkor ).
Że 2 latek w nocy dostaje kaszkę w butelce, a w dzieb niekapek.
Że dziecko 1- 1,5- 2 latek nie je innych rzeczy oprócz papek.
Że jest karmione łyżką przez mamę, zamiast samo jeść.
To, że 3 latek śepleni i mowi pśećkole.
Zadziwia mnie pęd do naciskania dzieci na to by były niewiarygodnie samodzielne i samoobsługujące się najlepiej gdy nie sa gotowe, a potem natomiast gdy powinny już pewne rzeczy być odstawione/zapomniane/ oduczone są nadal praktykowane?
Może to nie kursy rodzenia są potrzebne a kurs ZANIM zostaniesz matką/ojcem?
Może jakieś podstawy rozwoju fizycznego/ emocjonalnego? Może małe szkolonko z potrzeb noworodka?
Bo z tego co widzę to przerażające. 6 tygodniowe dziecko tarmoszone metodą 2,5,7 czy jakoś tak, a potem 2 latek z butlą.
Się zdecydujcie kurcze, bo to normalnie aż głupie ( bardzo delikatnie się tu wyraziłam )