attka
22.02.11, 15:51
Wiem, że potrzeba rywalizacji / dowartościowania się przez dziecko czy czego tam jest częsta u mam, ale mam wrażenie, że doszliśmy do jakiegoś absurdu. Nienormalne się robi, jeżeli dziecko.. rozwija się normalnie. No bo teraz wszystko powinno być szybciej:
- "jak to? twoje dziecko nie zna jeszcze literek? moje poznało w wieku 1,5 roku"
- "pół roku i jeszcze nie siada? moje w tym wieku już raczkowało"
- "wiem, że niewiele dzieci w tym wieku mówi nawet pojedyncze słowa, ale mój maluch po prostu uwielbia z nami rozmawiać"
- "ma 2 lata i uczymy go czytać. Nie, nie zmuszamy go, po prostu sam chce"
- "nie wiem czy to normalne, ale mój półtoraroczniak już liczy, a jak z waszymi dziećmi?"
itp itp
Chodzi o to, że słyszę często frustrację ze strony matek, których dzieci rozwijają się NORMALNIE! I za nic nie dociera do nich argument, że to wcale nie znaczy, że w przyszłości będzie gorsze od tych co w jakiejś dziedzinie rozwijają się szybciej, bo to się i tak w końcu wyrównuje. Nie. Po prostu norma stała się powodem do wstydu i stresu - chore i głupie.
Wiem, że każda z nas się czasem temu poddaje, ale dziewczyny, dajmy sobie luz! Cieszmy się z dzieci, a nie traktujmy je jak element jakiegoś wyścigu - naprawdę można porozmawiać z inną mamą na milion tematów, niekoniecznie porównując dzieci!