ivonne77 07.03.11, 22:43 Pomocy! Jak oduczyc dwulatka ssania kciuka? Do tej pory dawalismy mu spokoj liczac, ze samo przejdzie. Ale ostatnio na palcu zaczely powstawac mu rany od tego ssania. Moze ktos zna skuteczne sposoby? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hanalui Re: ssanie kciuka 08.03.11, 01:22 Niestety nie znam sposobow, bo moje dziecie używalo smoczka z którym rozstalismy się bezboleśnie. Twój post jednak powinien być przestroga dla zwolenniczek bezsmoczkowego wychowania...nie ty jedna masz ten problem, pal sześć palec, najgorsze to co z tym palcem dzieciak wsadza do buzi. Smoczek można zabrać, palca nie obetniesz Odpowiedz Link Zgłoś
dziub_dziubasek Re: ssanie kciuka 08.03.11, 07:44 A może jakąś radą służysz koleżanko? Bo jesli nie to daruj sobie złosliwości. A dla mnie wtykanie smoczka jest zwyczajnym zatykaniem dziecka. Moje dzieci smoka wypluwały, młodszej zdarza się baardzo sporadycznie ssac palec- samo jej mija. A do autorki- obserwuj w jakich sytuacjach dziecko wsadza palec do buzi- może jak jest znudzone/senne/zdenerwowane/głodne i staraj się inaczej zaspokoić potrzeby malucha. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: ssanie kciuka 09.03.11, 00:00 dziub_dziubasek napisała: > A może jakąś radą służysz koleżanko? Bo jesli nie to daruj sobie złosliwości. Moze nie rozumiesz slowa pisanego wiec powtorze: nic nie poradze bo mialam dziecie smoczkowe I sorry masz problem z rozroznieniem zlosliwosci od stwierdzania faktow Odpowiedz Link Zgłoś
dziub_dziubasek Re: ssanie kciuka 09.03.11, 02:35 A ja powtórzę pytanie- co konstruktywnego wniosłaś do tego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: ssanie kciuka 17.03.11, 12:45 U nas nie było ani smoczka, ani palca i wogóle mały nic nie chciał do buzi włozyć (typu gryzak, grzechotka) prócz żarcia Zatyczki go nie interesowały i "gadał" jak najęty, aż ludziska do wózka zaglądały. Przykro mi, że nie mogę nic poradzić autorce wątku. Czyli nic nie wniosłam do sprawy. Ale chciałam pokazać, że w sumie piernik do wiatraka ma się nijak. Dziecko moze ssać smok i palec / lub palec, ani jedno ani drugie. Wina rodzica żadna. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: ssanie kciuka 08.03.11, 06:41 no wlasnie juz po zawodach, nie trzeba bylo dziecku dawac spokoju, tylko konsekwentnie zabierac kciuk. Teraz pozostaje dokladnie to samo- konsekwentnie zabierac kciuk z buzi, diagnozujac przyczyne, dla ktorej w danym momencie ten kciuk tam trafia i dzialajac przyczynowo. Odpowiedz Link Zgłoś
biedroneczka031 Re: ssanie kciuka 08.03.11, 08:20 Moim zdaniem wszstko da się naprawić. Moja córcia ssała bardzo intensywnie kciuka. Zassywała go tak, że miałam wrażenie, ze wciągnie sobie do buzi całą rękę. Nie będę wdawać się w szczegóły dlaczgo do tego doszło i proszę mnie nie oceniać. W momencie jak postanowiłam wytoczyć temu walkę mała nie chciała się tak szybko poddać. Zaczęłam od założenia jej tych malutkich rękawicek niemowlęcych na łapki, ale urządzała takie spazmy, że odpuściłam. Potem zaczęłam powoli zamieniać jej kciuk na smoczka. Nie chciała ze smoczkiem zasypiać więc zasypiała z kciukiem a jak potrzebowała kciuka w dzień to wsadzałam jej smoczkek. Małymi kroczkami i z dużą dawką cierpliwości poradziłyśmy sobie. Nie jest to tak, że już o kciuku zapomniała, no ale doszłyśmy do tego, że zasypiała ze smocziem i go polubiła. Jak nie było smoczka to do buzi wędrował kciuk, dlatego dbałam, żeby smoczek zawsze gdzieś w okolicy był. Minęło od tego pół roku i zaczęłam powoli odstawiać smoczek, zauważyłam, że nawyki ssania kciuka jeszcze wracają, ale na noc zakładam małej skarpetki na rączki tłumacząc, że to rękawiczki i to ją powstrzymuje od ssania palca. Zdecydowanie łatwiej pozbyć się smoczka niż kciuka. Córcia ma teraz 13 miesięcy. Pozdrawiam i życzę sukcesu! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: ssanie kciuka 08.03.11, 09:03 moja wkladala ciagle paluchy do buzi, obgryzala, porobily sie infekcje. Lekarz dal masc antybiotykowa do smarowania, zeby wyleczyc ranki i gorzki lakier do smarowania. Porady co do smoczka sa dziwne - moja corka sama odrzucila smoka jak byla malym niemowlakiem, a jak ssanie i gryzienie zaczely sie jak miala prawie 3 latka, to przeciez nie bede w tym wieku dawac smoka! Polecam gorzki lakier. Ja im czesciej wyjmowalam paluszki z buzi tym z wiekszym fanatyzmem corka wsadzala. Ostrzegalam corke, ze od gryzienia zrobia sie niedobre paluszki no i sie zrobily niedobre. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: ssanie kciuka 08.03.11, 09:32 Nie pomogę, bo sami się długo borykaliśmy z problemem. Tyle, że u nas młody zaczął ssać palca mając prawie 3 lata. Więc uwagi dot. bezsmoczkowego wychowywania są po prostu głupie, bo mało które dziecko w wieku 3 lat jeszcze ssie smoczka. Mój przynajmniej nie ssał. A ssanie palca było reakcją na stres spowodowany pójściem do przedszkola. Na początku nic z tym nie robiliśmy, bo wszędzie się naczytałam, że dziecko samo zrezygnuje jak dojrzeje. Że odzwyczajanie na siłę źle wpłynie na jego psychikę. Więc odpuściliśmy. Problem narastał, ssał coraz więcej, częściej. Gorzki lakier nie zadziałał, pierwszym razem urządził mega histerię, a potem po prostu szedł sobie myć ręce, miałam mu siłą zabraniać myć ręce?? Odpuściłam. Aż w końcu niestety zaczął mu się krzywić zgryz. Po konsultacja z ortodontą postanowiliśmy razem (był już dużym chłopcem,miał 5 lat) walczyć z tym nałogiem. Bo to już było nałogiem. On bardzo chciał przestać ssać, ale nie umiał sobie poradzić z tą przemożoną potrzebą włożenia palca do buzi. Kupiliśmy płytkę przedsionkową, która miała za zadania pomóc zębom wrócić na swoje miejsca, a jednocześnie pełniła też rolę zatykacza, bo mając płytkę w buzi nie mógł ssać palca. No i po kilku m-cach cierpliwości i spokojnego oduczania dziś mały nie ssie już palca. Choć łatwo nie było. Pilnowałam go w czasie oglądania bajek, w czasie usypiania etc. Z perspektywy czasu patrząc myślę, że błędem było nie reagowanie na samym początku. Bo dopóki dziecko się nie przyzywczai do tego tak bardzo to można sobie jeszcze z tym poradzić. Potem jest już coraz trudniej. Chociaż z drugiej strony kiedyś i tak by przestał ssać, nie znam dorosłych ssących palec. Ale ponieważ zaczęły się problemy ze zgryzem musieliśmy przeciwdziałać wcześniej. Pozdrawiam i życzę podjęcia słusznych decyzji, bo sama miałam takie rozterki. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: ssanie kciuka 08.03.11, 11:04 a też mam dziecko ssące kciuka. Smoczka nie chciała, kciuk był lepszy. Moj mąż ssał kciuka, jego brat... dziedziczne. U nas też to już nałóg, mówię jej, że będzie maiła krzywe zęby, druty jej tam założymy i takie tam - poryczy się, ale to jest silniejsze od niej. Najczęściej kciuk ląduje w buzi kiedy patrzy na tV, idzie spac, jest zmęczona. Więc siedzi ze skarpetką na ręce. W przedszkolu się pilnuje i przy innych dzieciach też. Tylko jak my nie widzimy to go wklada. Ale widzę, że z tym walczy i sama się o tę skarpetę upomina. Nawet pare razy zasnęła bez. Syn miał smoczka, więc nie jestem fanatykiem bezsmoczkowego wychowania. Cierpliwości i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: ssanie kciuka 09.03.11, 20:13 moja 16 letnia siostrzenica ssie kciuka, bo moja siostra nigdy z tym jej nawykiem nie walczyla, twierdzac, ze sama wyrosnie. Dziewczyna ssie kciuk czytajac, odrabiajac lekcje, ogladajac tv, w doopie ma komentarze, tlumaczenia i proby zawstydzania nawet... Odpowiedz Link Zgłoś
nati-007 Re: ssanie kciuka 08.03.11, 11:54 Moja córka przestała ssać kciuk jak miała 2.5 roku. Teraz ma 3.5 i czasem zdarzy się jej ssać kciuka w nocy jak śpi. Próby z zaszywaniem rękawka są dla mnie okropne, próbowałam smarować sokiem z cytryny, ale jej to nie przeszkadzało, kupiłem też lakier gorzki paluszek, ale nie użyłam, ponieważ spróbowałam na samej sobie i myślałam , że zwymiotuję. W przypadku mojej córki wszystkie próby wyciągania na siłe palca, potęgowały złość, dziecko było bardziej nerwowe, a co za tym idzie musiała się uspokoić czyli znów ciągnąć kciuka. Konsultowała się nawet z pediatrą, poleciła mi jeszcze chwilę poczekać. Aż pewnego dnia oglądała ze mną chyba amerykańską wersją niani, było tam jeszcze starsze dziecko, które cały czas chodziło ze smoczkiem, który został mu odebrany i płakało dwa dni, wtedy zaczęłam jej tłumaczyć, że wcale tego nie potrzebuje i sama przestała ciągnąć palec. W sytuacjach, kiedy płakała, przewróciła się itd. szukała który to był palec (próbowała wkładać kazdy)nie wiedziała jak poradzić sobie z tymi emocjami wtedy odwracałam uwagę. Nie zwracałam uwagi na wszystkie komentarze typu, a co ty masz w buzi , wyciągnij itd. Ja mam zdjęcia z usg jak już w brzuchu ssała palec, są dzieci które mają większą potrzebę ssania, są bardziej emocjonalne, natomiast moja chrześnica nigdy nie ssała kciuka, ba nawet wypluwała smoka. Ja nie mogłam konsekwenteni wyciągać palca jak była noworodkiem, miała silne kolki, nietolerancję laktozy i przez pierwsze trzy miesiące strasznie cierpiała i tylko ten paluszek ją uspokajał, więc nie mam poczucia winy jak inni piszą , żeby konsekwentenie wyciągać kciuka. Teraz już o tym zapomniałam, a czy zęby będzie miała krzywe się okaże, teraz są proste, natomiast ja mam krzywe a kciuka nie ssałam. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
egla30 Re: ssanie kciuka 08.03.11, 12:19 Matki małych ssaków kciukowych nie dajcie się zafukać tym zwolenniczkom smoczków! Że niby błędy zrobiłyśmy już na starcie i takie tam. Bzdura! Moja córka wygrałaby zawody w pluciu na odległość każdym dostępnym na rynku smokiem, darła się wniebogłosy jak wciskałam jej cokolwiek smokowatego do buzi itp. Zaczęła ssać kciuk w wieku ok. 3-4 mcy i ssała go do drugich urodzin. Pediatra bardzo dobra i zaufana (sztuk dwie dla uściślenia) kazała małe dziecko zostawić w spokoju z tym kciukiem. Nic sobie nie możemy zarzucić! Dziecko ma potrzebę ssania, a smoczki to wynalazek współczesny. Lepiej pozwolić dziecku ssać pierś przez 7 h na dobę czy pozwolić possać nieco kciuka? Próbowałam wszystkich sposobów tj. rękawiczek, gorzkiego lakieru itp. Efekt był dość mizerny. Tym bardziej, że ssanie wiązało się u nas z łagodzeniem stresu, znudzenia czy jak to u dzieci z zasypianiem. Zrobiłam tak - kupiłam przypadkowo książkę "Dbaj o zdrowie" z serii "Obrazki dla maluchów" - tam jest bardzo przystępnie o bakteriach, zarazkach i chorobach. Potem tłumaczyłam córci, że to ma na paluszkach, wchodzi jej do buzi i do brzuszka, powoduje choroby itp. Gdy widziałam, że ma kciuka w buzi odwracałam jej uwagę i jak się czymś zainteresowała zaczęłam go wyciągać i trzymałam córkę za rączkę. Kciuka prawie nie ssała już w ciągu dnia ale wieczorem była niereformowalna. Przełomowa okazała się wizyta u stomatologa dziecięcego gdy Helenka skończyła 2 latka. Ząbki ma zdrowe, chodzimy tylko co 4 mce na kontrolę i lakierowanie. Pani doktor powiedziała, że ząbki jej się nieco wykrzywiają i chyba ssie smoczka. Jak usłyszała, że palca kazała mi dziecko odzwyczaić (he, he dodam złośliwie bo sposobu żadnego nie zaproponowała). Poprosiłam więc żeby sama wytłumaczyła córce dlaczego nie może brać kciuka do buzi. Mała usłyszała od pani doktor, że jeśli będzie wkładała paluszka bo buzi to będzie miała chore ząbki a paluszek spuchnie i zrobi się wielki jak u niedźwiadka. I to okazało się najważniejsze Powtarzałam to córci dla utrwalenia przez całe popołudnie, wieczorem przytuliłam ją mocno do siebie i trzymałam za rączki aż zasnęła. Po trzech czy czterech dniach przestała podnosić kciuka do ust. U nas zadziałał plan długoterminowy (książki, zabawa), spokój, troskliwość i czułość i na końcu siła autorytetu stomatologa Z kciukiem chodzi o łagodzenie emocji. Właśnie mija rok od kiedy mała się "odstawiła" od kciuka i nie próbowała go nigdy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: ssanie kciuka 09.03.11, 00:17 egla30 napisała: Pediatra bardzo dobra > i zaufana (sztuk dwie dla uściślenia) kazała małe dziecko zostawić w spokoju z > tym kciukiem. Nic sobie nie możemy zarzucić! Dziecko ma potrzebę ssania, a smoc > zki to wynalazek współczesny. Dziwne ze ty i twoje pediatry dopiero zauwazyliscie ze dziecko ma potrzebe ssania w wieku 3-4 miesiecy, a przeciez to potrzebe, nawet wieksza mialo zaraz po urodzeniu. I smoczek nie jest wynalazkiem wspolczesnym, wczesniej dawano dzieciom szmatke saczona cukrem do ssania, na bole saczona alkoholem Lepiej pozwolić dziecku ssać pierś przez 7 h na d > obę czy pozwolić possać nieco kciuka? Dac smoczka . Swoja droga takie noworodki ssaja conajwyzej cala piesc, kciuk pojawia sie duzo, duzo pozniej wlasnie z braku zaspokojonej potrzeby ssania. Odpowiedz Link Zgłoś
dziub_dziubasek Re: ssanie kciuka 09.03.11, 02:36 Dać pierś a nie zatykać dziecko smoczkiem. Potem ma niezaspokojoną potrzebę bliskości z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
egla30 Re: ssanie kciuka 09.03.11, 09:37 Gratuluję pomysłowości A matkę przy tej piersi dobić radzę. Ja miałam przed odkryciem kciuka maratony po 17 non stop przy piersi i nie mogłam się ruszyć przez cały dzień z łóżka. Biegnąc do łazienki słyszałam tylko wrzask córki. Ale jak widzę są matki mądrzejsze. A co do pediatrów mam znakomitych - jedną z Międzylesia a drugą z Litewskiej w Wawie. Obie po doktoratach, jedna w trakcie habilitacji, biorą udział w międzynarodowych badaniach naukowych, II stopień specjalizacji itp. I nie potępiły mnie za kciuka, skoro dziecko nie chciało smoczka a ja nie jestem fanką biegania z odkrytym biustem przez 12-17 h z rzędu to to było najlepsze. Tym bardziej, że dziecko bez problemu się oduczyło. Palca chorego nigdy też nie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: ssanie kciuka 10.03.11, 08:32 dziub_dziubasek napisała: > Dać pierś a nie zatykać dziecko smoczkiem. Potem ma niezaspokojoną potrzebę bli > skości z matką. jezu, ale bzdety... Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: ssanie kciuka 10.03.11, 11:00 dziub_dziubasek napisała: > Dać pierś a nie zatykać dziecko smoczkiem. Potem ma niezaspokojoną potrzebę bli > skości z matką. Zawsze myslalam ze piers sluzy do karmienia dziecka, a nie do zaspokajanie potrzeby bliskosci z matka, zatykania cycuchem kiedy dziecie znudzone/senne/zdenerwowane/....w takim razie dzieci butelkowe to juz pewnie sieroty, nieutulone, wiecznne senne, zestresowane na amen bo ich potrzeby nijak nie jest zaspokajana. Od 3 lat juz nie karmie i moje dziecie nie wyglada na takie coby mialo niezaspokojone potrzeby bliskosci z matka, nie potrafilo zasnac bez cycka, bylo zestresowane, no cuda jakies, bez cycka sobie radzi, ba....niczego nawet nie ssie (o przepraszam...czasem lizaka lub cukierka) A ....i co ma dawac facet do ssania zeby zaspokoic u dziecka potrzebe bliskosci z ojcem? Bo cyba tez takowa istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: ssanie kciuka 16.03.11, 01:11 dziubie ty myslisz ze wszystki matki maja jedno dziecko w dodatku malutkie , nic wiecej do roboty ze moga sie przybic swoj sutek gwozdziem do swojego ssaka!!! Mam 3 dzieci i ani jedno nie wykazuje choroby sierocej z powodu podania smoczka i braku bliskosci sutkow cala dobe ( siku tez matki maja chodzic z dzieckiem u piersi?) Nie wierze ze masz dziecko, a jezeli juz to pewnie z kilka osob do uslug przy tobie i dziecku , plus basen do sikania Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 dramat ukladasz 16.03.11, 09:33 w przypadku karmienia piersia wyglada to mniej wiecej tak: do ok. 3. miesiaca zycia ssak wisi na piersi niemal non stop. To TYLKO 3 miesiace. Potem otoczenie staje sie zbyt interesujace, zeby marnowac czas na jakies tam ssanie piersi i potrzeba ssania stopniowo zmniejsza sie, zeby gdzies w okolicach 2. urodzin (plus minus pol roku) zaniknac zupelnie. Dzieci ze smoczkiem/kciukiem zamiast stopniowo redukowac odruch ssania, utrwalaja go (bo chodzenie ze smoczkiem w buzi cala dobe non stop logistycznie nie stanowi wiekszego problemu, podczas gdy z piersia jest to na tym etapie bardziej skomplikowane) utrwalaja odruch i mamy do czynienia z sytuacja, ze kilkulatek ssie rownei duzo/czesto, jak noworodek. Gdyby zrobic wykres przedstawiajacy zaleznosc miedzy dlugoscia/czestoscia ssania a wiekiem dziecka, to u dziecka karmionego piersia bedzie to linia opadajaca w dol (im starsze dziecko, tym mniej ssania), u dziecka ze smoczkiem/kciukiem w buzi bedzie to linia pozioma ( utrwalony odruch). Jakos moja trojka byla zupelnie bezsmoczkowa i dalo sie bez wiekszego wysilku. Bo to slawetne wiszenie przy piersi to domena pierwszych miesiecy, swiadomosc, ze to tylko krotka chwila w zyciu pozwala zaakceptowac sytuacje i daje motywacje do spokojnego przetrwania tego okresu, bez szkody na ciele i umysle. Odpowiedz Link Zgłoś
ivonne77 Re: ssanie kciuka 08.03.11, 23:37 Dziekuje za wszystkie odpowiedzi Synek smoka od poczatku nie chcial. Zgadzam sie, ze lepiej by dziecko ssalo smoczek niz kciuk. Kciuka zaczal ssac jak mial 6 - 7 miesiecy. Zamiana kciuka na smoka nie wchodzi w gre, probowalismy. Zreszta lepiej juz dwulatka do smoka nie przyzwyczajac. Konsekwentne wyciaganie kciuka - nie sprawdza sie w przypadku mojego uparciuszka. Racja, ze tylko poteguje jego zlosc i maly pozniej jeszcze gorzej ssie tego kciuka. Ze dziedziczne to sie zgadza. Jego tata ssal kciuka do 6 lat, zabki sie powykrzywialy niestety W jego wypadku nie pomagalo smarowanie palca roznymi paskudztwami i zaszywanie rekawow. Chetnie wyprobuje skarpetke i ten gorzki lakier, a nuz pomoze. No i chyba pozostaje z tego co piszecie po prostu spokojne i cierpliwe tlumaczenie i odwracanie uwagi od ssania. Synek ssie kciuka przed snem, czesto w trakcie snu, jak odpoczywa i przytula sie do miskow, na widok milusich kudlatych stworzen typu pieski, kotki, itp. Sytuacji stresowych raczej wiele nie ma, czulosci i troskliwosci tez mu nie brakuje. Juz wiem, ze musze go oduczyc tego kciuka zanim pojdzie za rok do przedszkola, bo z tego co piszecie to ssanie moze sie wtedy jeszcze bardziej nasilic. Mam nadzieje, ze sie w koncu uda jakos rozwiazac ten problem. Odpowiedz Link Zgłoś
egla30 Re: ssanie kciuka 09.03.11, 09:42 I pamiętaj, że dziecko jest w tym wszystkim ważniejsze niż fanatycy wrzeszczący tu dla nas nagany. Ja kolejne dziecko będę starała się, aż wstyd mi to mówić, już po porodzie przyzwyczaić do smoczka bo tego faktycznie nieco łatwiej odstawić. Wtedy dałam się namówić konstulantom laktacyjnym, żeby smoka nie dawać. I nie dawałam... Kciuka córka sama odkryła i na wszelkie smoki było już za późno... Ale nie martw się, z tym można sobie naprawdę poradzić. Nie wiem w jakim wieku jest Twój bąbel a polecam Ci książkę, o której napisałam. Przemawia do dziecięcej wyobraźni I pamiętaj, jesteś dla swojego dziecka najlepszą mamą na świecie i nie ma w tym ssaniu kciuka ani trochę Twojej winy Niektóre dzieci tak mają i już Niezależnie co piszą inni Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: ssanie kciuka 16.03.11, 08:48 mojej jak tlumaczylam, to tez szla w zaparte i wlaczala jej sie na dodatek przekora i tym bardziej wkladala paluchy do buzi. U nas palce byly z ropnymi ranami, lekarz mowil, ze paznokiec moze byc na stale uszkodzony. Lakier gorzki pomogl. Postaraj sie najpierw tlumaczyc (choc nie zmieni to pewnie przezwyczajen) i ostrzegaj, ze od ssania zobi sie niedobry palec, popsuje sie itp. Wymysl cos w co uwierzy. Mimo wiary w to co mowisz nie bedzie potrafil przestac. Ja mojej smaruje paluchy noca jak spi ostrzegajac wieczorem, ze sie zrobia niedobre, gorzkie. Przewaznie przed zasnieciem gryzla paluchy. Na drugi dzien paluchy byly rzeczywiscie gorzkie, wiec miala dowod, ze nie oszukiwalam. Z tym, ze trzeba co jakis czas znowu smarowac, bo juz z tydzien nie wklada palcy do buzi, po czym znowu zaczyna. Choc coraz czesciej wystarczy jej przypomniec, ze zrobia sie znowu gorzkie i przestaje. Odpowiedz Link Zgłoś
nikelpigel Re: ssanie kciuka 09.03.11, 20:04 Ja mam 4 latkę ssającą kciuka. Próbowałam już : specjalnych lakierów na palec, tłumaczeń , zakazów, kar i nagród. Nic nie pomagało. Palec był w użyciu cały czas: do spania, podczas jazdy samochodem, przy bajce, itp. Obecnie kupiłam na palec taką specjalną nakładkę, której nie jest w stanie sama zdjąć i jednocześnie uniemożliwia ssanie. Znalazłam ją ze strony www.stopssaniakciuka.com/Produkte.htm. Długo zastanawiałam się czy ją kupić, bo jest droga (ponad 300zł), ale byłam już zdesperowana próbami oduczenia ssania. Jesteśmy w trakcie jej noszenia i jestem dobrej myśli. Widzę pierwsze efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
ivonne77 Re: ssanie kciuka 10.03.11, 00:44 Swietny pomysl! Znalazlam stronke, troche poczytalam i ten 'Thumb Guard' wydaje sie naprawde skuteczny. Tylko rozmiary zaczynaja sie od 3 lat Chyba dwulatek jest jeszcze na takie cudo za maly. Zreszta czytalam opinie, ze dziecko samo musi wspolpracowac i chciec to nosic, zeby bylo skuteczne. Mysle, ze wstrzymamy sie z tym zakupem jeszcze z rok jak nic innego wczesniej nie poskutkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
anna090481 Re: ssanie kciuka 15.03.11, 21:15 moja córka ,16 msc ssie kciuka. jak na razie jej nie zabieram. to w końcu tylko dziecko. widocznie potrzebuje. jak karmilam piersia to nie była typem wiszącym przy piersi. najadła się i koniec. tak jakoś. ale odruch ssania ma silny bo nawet jak spi to ssie językiem nie mając palca w buzi. u mnie to rodzinne. mnóstwo dzieci w rodzinie ssie palec. moja mama od samego początku próbowała Hanię nauczyć ssania smoka bo wiedziała czym grozi palec ale niestety nie udało się. pluła dalej niż widziała, w domu były już wszystkie smoczki jakie są w polsce w sprzedaży. Nie róbcie tragedii z tego że dziecko ssie palec, to tylko dziecko. będę myślała jak z tym walczyć jak będzie miała iśc do przedszkola, będę starała się jej wytłumaczyć. Nie mam zamiaru maltretowac Hani gorzkimi paluszkami itd. teraz im więcej sie walczy tym bardziej sie dziecko będzie zamykać. to tylko dziecko, jesli ma potrzebę ssania to niech ssie, ma potrzebę się przytulić to się przytuli. jak w nocy do nas przychodzi spać to też jej nie wyganiam bo widocznie ma taką potrzebę. powtarzam że to tylko małe dziecko. ps: córka mojej siostry też właśnie zaczeła ssac palec Odpowiedz Link Zgłoś
panna_gapa Re: ssanie kciuka 15.03.11, 21:23 anna090481 napisała: > wet jak spi to ssie językiem nie mając palca w buzi. ludzie, na Boga: nauczcie się odmieniać nie "palca", a "palec" ssie palec (co ssie, a nie czego ssie) piszesz również: kupiłam samochoda czy samochód? Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: ssanie kciuka 16.03.11, 01:45 palec czy palca wsio rawno ale... dlaczego Anna tak uparcie twierdzi ze to "tylko dziecko" co to u licha ma znaczyc? Czy Anna by na pewno wie na jaki post odpowiada i czy aby przeczytala chociaz kilka wpisow Jezeli nie to ja Annie przypomne co poprzedniczki pisaly: Pisaly ze z ich doswiadczenia ssanie kciuka moze prowadzic do powaznych problemow jak otarcia kciuka, starcie naskorka, dostanie sie do ran bakterii i grzybow, ktore dziecko wklada do buzi i przenosi je . W buzi rowniez rozwijaja sie infekcje, moga powstac wady zgryzu a dziecko dalej pakuje swoje biedne kciuki cale w ranach do buzi I czy Anna dalej twierdzi ze "to tylko dziecko" bo w swojej milosci matczynej dziecko moze robic co chce bo to tylko dziecko, bez wzgledu na konsekwencje Ja Annie radze jakis skrocony kurs analizy tekstu pisanego przeprowadzic, a moze nastepstwem tego bedzie prawidlowe wyciaganie wnioskow. autorce i innym mamom serdecznie wspolczuje watpliwej przygody z ssanymi kciukami, ja swojej trojeczce dalalam smoczki, ktore bezbolesnie pozegnali w stosownym czasie. Z jednym sie zgodze, nalezy zaczac dzialac jak najwczesniej, mimo ze pewnie sa dzieci ktorym nawyk przechodzi, ale niektorzy maja z tym problem bardzo dlugo. Zawsze dziecko moze trafic do tej drugiej grupy Glupota jest mowic ze wszystkie smoczki sa zle , ze psuje zgryz , ze powoduja tysiac syndromow u matki i dziecka ( z przewaga pewnie matki) . Ja mam watpliwosci czy wiecie JAKIE dzis sa smoczki, mozna znalezc te bardzo doskonale, a w pore odstawione nie spowoduja najmniejszych szkod Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: ssanie kciuka 16.03.11, 07:20 tak pięknie ładnie, ale co kiedy z kolekcji smoczków-lateksowe, gumowe, śmakie owakie, małe, długie, prążkowane, zwykłe,odlotowe, normalne, nienormalne itd. dziecko nie uznało żadnego? a, pomysł z wciskaniem na siłę i przytrzymywaniem w buzi jak dla mnie odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
anna090481 Re: ssanie kciuka 20.03.11, 08:50 anna090481 napisała: > wet jak spi to ssie językiem nie mając palca w buzi. ludzie, na Boga: nauczcie się odmieniać nie "palca", a "palec" ssie palec (co ssie, a nie czego ssie) piszesz również: kupiłam samochoda czy samochód? Tak umiem odmieniać, najpierw ty pomyśl. Jak śpi to ssie językiem nie mając palec w buzi???? tak ssie palec, ale ssie językiem nie mając (kogo, czego) palca w buzi. więc proszę nie ośmieszaj się poprawiając innych. do autorki kolejnego postu. Tak przeczytalam wszystkie odpowiedzi, i tak czytam ze zrozumieniem. Co mam na myśli podkreślając że to tylko dziecko? To że konsekwencje psychiczne ciągłego pozbawiania ssania palca są według mnie a także wielu psychologów, dużo gorsze niż te fizyczne. To jest potrzeba małego dziecka, dziecko staje się nerwowe, zamknięte w sobie, płaczliwe itd. mówię oczywiście o tak małym dziecku któremu nie jesteśmy w stanie tego wytłumaczyć bo jest za małe. uwierzcie mi ze próbowałam miliona smoczków, tez nie chciałam aby córka ssała palec, ale wobec tak wielkiej potrzeby się po prostu poddałam. Zajmuje jej czas non stop, bawie się, uczę, staram się zaspokoić jej potrzebę bezpieczeństwa, itd itp. Po przeczytaniu niektórych postów można się poczuć złą, niedobrą matką, a taką na pewno nei jestem. Jak pisalam wczesniej w mojej rodzinie jest wiele dzieci które mają ten problem tak bardzo wyolbrzymiony przez niektóre z was i nie spotkałam się z przypadkiem infekcji. Wystarczy myć dziecku często rączki. Jak i również nie znam przypadku krzywych palców, ani ząbków. Chodzimy na kontrolę do dentysty ponieważ bardzo się tego bałam i jak na razie jest w porzadku. Tak wiec jeszcze raz napiszę że to tylko małe dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
babycare1 Re: ssanie kciuka 17.03.11, 12:00 Nie ma jednej złotej recepty, każde dziecko jest inne. Są jednak pewne sposoby, które były skuteczne u nas w żłobku.Najpierw trzeba się zastanowić dlaczego dziecko ssie kciuk. Pierwotna potrzeba ssania zanika u dzieci w momencie, kiedy zaczynają gryźć. Ssania kciuka u dwulatka jest więc zaspokajaniem innych potrzeb. Może tak być ze względu na to, że dziecko w ciągu dnia po prostu się nudzi i jest niedostymulowane - potrzebuje bodźców. Należy mu wówczas zorganizować odpowiednio czas, wtedy będzie miało rączki zajęte np.malowaniem, lepieniem z plasteliny, układaniem klocków lub jakąś inną czynnością. Pomocne może też być zapewnienie bodźca zastępczego, np. kartonika z chropowatą powierzchnią, o którą dziecko może pocierać kciuk zamiast ssania. Można też spokojnie wytłumaczyć do czego służą paluszki i zaproponować zabawy paluszkowe np. Sroczkę. Jeżeli dziecko ssie palec podczas zasypiania, trzeba przytulać malucha i łagodnie przypominać o tym, że paluszek nie służy do ssania, wyjmować palec z buzi i masować go zapewniając w ten sposób stymulację. Takie zasypianie oczywiście trwa dłużej, jednak ze względu na powagę problemu warto przemyśleć i takie rozwiązanie. Jednym z powodów, dla których dziecko może ssać kciuk jest zachwiane poczucie bezpieczeństwa, wtedy najlepiej byłoby poza wyżej wymienionymi sposobami wesprzeć dziecko tak, aby radziło sobie lepiej z emocjami. Jeśli to możliwe należałoby także usunąć przyczynę takiego stanu rzeczy. Pedagog żłobek BabyCare Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: ssanie kciuka 20.03.11, 13:03 Polecam sposoby z tego watku forum.gazeta.pl/forum/w,566,123394941,123394941,Odsmokowanie_prosba_o_moralne_wsparcie_.html te z wrednym ptaszyskiem albo obcinaniem zwlaszcza po kawalku sa calkiem niezle Odpowiedz Link Zgłoś