Postanowilam zalozyc ten watek, jako osobny!
Bo ewidentnie zaciekwaila mnie jedna sprawa

Jestem bardzo ciekawa ile przeciiwniczek dodtkowej ,,chemii" w postaci witaminek karmila swoje dziecko do czasu, kiedy te nie zjadalo juz stalych posilkow?

I dalej, jaki odsetek z Was nie podawalo sloiczkow, tylko naturalnie robione sniadanka, obiadki itp?
Mam nadziej,ze zdobeda sie te osoby na odwage i upublicznia swoje ,,prawdziwe ja"!!!!
Jesli chodzi o mnie i o moje dziecko to, do 1,5 roku zycia bylo karmione piersia, a wiec nie podawalam mu sztucznych,
modyfikowanych substytow! wraz ze sztucznymi witraminkami