17.03.11, 10:49

Proszę coś doradźcie bo mnie trafi. Mały ma 15miesięcy i gryzie na potęgę, od początku gdy tylko pierwsze podgryzania się pojawiły tłumaczymy mu że absolutnie tak nie wolno, jest odstawiany i jeszcze raz mówimy co się stało. Ale to nie pomaga zupełnie, jestem cała pogryziona, a nie robi tego lekko, wielokrotnie ugryzł do krwi, mam całe ręce w rankach i siniakach. Nie rdze sobie z tym zupełnie. Macie jakieś pomysły co z tym zrobić? Jak sobie radzić?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Gryzienie 17.03.11, 12:41
      sporo dzieci to gryzonie - musisz obserwowac, dlaczego tak robi. Jedne gryza w zlosci, inne z radosci. Moja ma tendencje do gryzienia z radosci, ciagle tlumaczylam zeby skakala ze szczescia, choc tez z raczej slabym skutkiem, bo emocje wygrywaja.
      Ale mimo wszystko, jak mozna dopuscic do tego zebys miala cale rece w rankach i siniakach?
      Nie potrafisz sie obronic przed 15 mies. dzieckiem?
      Ok, wiem, ze dziecko potrafi z zaskoczenia, ale mimo wszystko jestes sprytniejsza i mozesz go kategorycznie przytrzymac i nie dopuszczac.
      Mojej tez sie udalo mnie ugryzc w ramie, przytulala sie i w ramach radosc ugryzla mnie w ramie a ja nie widzialam zamiaru w oczach.
      • xxx-25 Re: Gryzienie 17.03.11, 13:24
        No niestety da się. Młody gryzie gdy jest znudzony lub mocno zmęczony, to swego rodzaju zwrócenie uwagi na siebie. Około 6 rano ląduje u nas w łóżku i dosypiamy, gdy się gryzoń obudzi wcześniej wtedy dziabie, no ciężko być sprytniejszą jak się śpi. Lubi siedzieć na fotelu, taki nasz popołudniowy rytuał, ja siadam młody wchodzi za mnie i się bawimy, czasem jakieś wiadomości oglądamy, ogólnie taka godzinka relaksu, wtedy znienacka młody wbija te swoje zęby. Już próbowaliśmy nie reagować(ponoć ignorowanie pomaga) , ale weź ignoruj jak masz łzy w oczach z bólu i chcesz się jak najszybciej uwolnić się z paszczy gryzonia.
    • ancymon123 Re: Gryzienie 17.03.11, 13:02
      Ty tez go ugryź i powinno się skończyć. On sobie nie zdaje sprawy, że to boli. Jak sam poczuje to zrozumie.
      • xxx-25 Re: Gryzienie 17.03.11, 13:26
        Gryzłam, chodził ze znakiem cały dzień, nic to nie daje. On wie że to boli i że po ugryzieniu będzie nasza natychmiastowa reakcja
        • ancymon123 Re: Gryzienie 17.03.11, 14:28
          O kurcze, to nie wiem, może wykazać sie refleksem i twarzoczaszkę przytryzmać zanim dziabnie.
          Ale wampir Ci sie trafił smile
    • joshima Re: Gryzienie 17.03.11, 13:32
      xxx-25 napisała:

      > . Macie jakieś pomysły co z tym zrobić? Jak sobie radzić?
      Potrzebny jest refleks, żeby się w porę wybronić nim dziecko się zdąży podłączyć. Moja córka wyrosła z gryzienia ale musiałam się trochę pogimnastykować, szczególnie gdy wpadała w złość. Oczywiście zawsze tłumaczyłam, że nie wolno gryźć itd, ale wolałam zapobiegać.
    • olcia71 Re: Gryzienie 17.03.11, 17:50
      U mnie to samo i ten sam wiek wink Do krwi na razie się nie zdarzyło, ale siniaki sie pojawiły. Wydaje mi się, że mała zwraca na siebie uwagę, bo najczęściej kiedy tylko chcę coś napisac na kompie, patrzę na TV albo gotuję obiad to jak pijawka uczepi się moich nóg i gryzie uncertain A dodam, ze raczej nie poświecam sobie prawie wcale czasu w ciągu dnia... Kiedyś wrzasnęłam na pół domu i na jakis czaspomogo, tzn na 2 dni dokladnie, a potem chyba ze zdwojona siłą. Mało tego, ona strasznie zgrzyta zębami, az mnie ciarki przechodzą. Chyba też nie wie gdzie tą energię spożytkować... Robię uniki, czasem wrzasnę (siłą rzeczy), zawsze tłumaczę stanowczo, ze to boli i tak nie wolno. Nic nie pomaga. Nie mam sposobu. Mam nadzieję, że przejdzie.
    • caro_lina78 Re: Gryzienie 17.03.11, 18:05
      Ja też miałam ten problem mała gryzła z zaskoczenia gdy chciała na siebie zwrócić uwagę. Raz ugryzła mnie do krwi w udo. Wrzasnęłam z bólu i rozpłakałam się, potem pokazałam jej ślad i pokazywałam przez 3 dni każdemu kto przyszedł do domu i opowiadałam jak mnie strasznie bolało i jak płakałam. Oprócz tego zaczęłam jej tłumaczyć że jeśli coś chce to niech powie. Pomogło od tamtej pory więcej mnie tak nie ugryzła. Skarżenie się całemu otoczeniu dało efekt jeszcze długo pop zdarzeniu wspominała jak bardzo mamę ugryzła i pokazywała gdzie miałam ślad.
    • green.szate Re: Gryzienie 17.03.11, 20:37
      Każdy wiek ma swoje "prawa", gryzienie jest formą poznawania świata. Może należałoby podsunąć coś specjalnego do gryzienia. Moja córcia jak miała tak ok 2 lat często gryzła, zauważyłam jednak że gryzła jak ją ktoś zdenerwował, wtedy nie płakała tylko gryzła delikwenta i nie patrzyła gdziewink
      • dotka1987-20 Re: Gryzienie 17.03.11, 23:56
        Ja powiem tak- u mnie jest to samo i nie ma reguly dlaczego tak robi, czasami od tak dla zabawy, czasami ze zlosci a czasami z radosci!!Tylko ze u nas dochodzi jeszcze szczypanie i bicie czasami z byle powodu i to wszystkich i co wy na to???Skad takie 18 m dziecko uczy sie czegos takiego- choc stanowczo tlumaczy sie ze tak nie wolno, ze to boli itp itd?! Co najgorsze mam wrazenie a raczej wiem ze on to rozumie ale i tak to robi!!!!
    • walasia1 Re: Gryzienie 18.03.11, 00:34
      Moja gryzie jak jest znudzona, zmęczona lub chce zwrócić na siebie uwagę. Miała okres kilka miesięcy temu, gdy gryzła na potęgę, teraz rzadziej. Czasem ja ugryzę aż zaboli, ale najbardziej pomaga odwrócenie uwagi - wściekła gilgotka lub pierdzioszek.
    • kataniera Re: Gryzienie 18.03.11, 11:08
      Mój gryzoń staje się agresywny, kiedy czuje, że poświęca mu się za mało czasu. Ale największe napady agresji (bicie, szczypanie, gryzienie) miewa w trakcie ząbkowania (ten etap jest już na szczęście prawie zakończony), nigdy nie interesowały go gryzaki, smoczka nie używał, żele są fuuuj, więc radzi sobie w ten sposób. W przerwach ząbkowania jest spokój, a potem znowu atak... Staramy się po prostu unikać okrutnej paszczęki, bo tłumaczenie raczej nie skutkuje.
      • pysia_35 Re: Gryzienie 23.03.11, 14:22
        mój (17m) maluch od jakiegoś miesiąca stal sie gryzoniem i na dodatek odkryl ze można ciągnąc za wlosy i szczypać. Gryzie zwykle z radości- jak sie mocno przytula - mysle ze to taki wyraz okazywania radości i czułości i tym bardziej nie wiem jak to traktowac i jak go oduczyć. Natomiast szczypanie i ciagniecie za wlosy jest jak mu sie czegoś nie da lub coś zabrania. Nie bardzo mam pomysł jak z tym walczyć, nie jest to jakoś bardzo nasilone, ale mu sie zdarza. Reaguję stanowczym "nie wolno"i przytrzymuje ręce jak próbuje powtórzyć swój manewr. Jak ostro zwróce uwagę i złapie za ręce to jest "podkówka" i zaczyna płakać. Cóż pozostaje chyba tylko poczekac jak z tego wyrośnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka