Nie lubimy ziemniaków. Wszyscy. Ja, mąż i córka. Do drugiego dania ich nie jemy, czasami w zupie, czasami frytki (raz na dwa miesiące), placki ziemniaczane raz na rok. Nie widzę w tym problemu, ALE moja mama zawsze nad tym boleje. Kiedy jesteśmy u niej na obiedzie zawsze mówię, "mamo my bez ziemniaków", a mama mówi "to BARDZO ŹLE, że dziecko nie je ziemniaków".
Ja się na żywieniu nie znam, rzeczywiście jest w ziemniakach coś takiego wartościowego, że trzeba je jeść?
Może to głupie pytanie, ale jestem już zmęczona tą walką o ziemniaki

Wszystko inne jemy normalnie