rozgadało mi się pięknie dziecko więc i ja mogę się pochwalić jej "kfiatkami" a nie tylko podczytywać Wasze pociechy

(długo na to czekałam ale warto było)
przy usypianiu
- dobranoc córeczko
-dobranoc mamuniu
po chwili (dalej się wierci a ja czuję potrzebę usłyszeć ją jeszcze)
- dobranoc Amelko
- dobranoc Kasiu
????
- jak Ty do mnie mówisz?

-no przecież Kasia nazywasz się
*************************
do tatusia:
- aport piesku, przynieś mi klocki

skąd zna słowo aport? psa nie mamy, babcie nie mają, sąsiedzi nie mają, pewnie zasłyszała w bajce jakiejś
**************************
mąż wybrał się z Amelką na spacer a ja postanowiłam wykorzystać ten czas na lepienie pierogów
dziecko zajęte pakowaniem plecaczka na spacer nie zważało uwagi na mnie (

) a nie na fakt, że nie wychodzę z nimi
z relacji męża wiem, że dopytywała po drodze dlaczego mamunia nie poszła na spacer
no i po powrocie wpada do kuchni z okrzykiem:
- pokaż pirogi mamuniu!!
odchylam ściereczkę a ona z zachwytem w głosie:
-wspaniałe mamuniu
*****************************************
- do widzenia, babciu, do widzenia dziadku, trzymajcie się ......... krzesła
