23.03.11, 14:54
Dziewczyny, pytam Was i oczekuję odpowiedzi smile

1. Czy Wasze niespełna 3 latki na każde jedzenie, które uwielbiają mówią "NIE LUBIE!!" ?
Bo, że moja młoda jest niejadkiem to ja wiem już dawno. zawsze miała sowje nawyki żywieniowe dziwne, czyli jeść do 15 minut po jednym gryzie. czyli o 13.00, 2 gryzy banana, a o 13.15, 2 gryzy kotleta itd.

2. czy Wasze dzieci wołają w sklepie o zabawki ?
Moja od samego początku uczona była, że jeśli coś chcę to ma poprosić, jeśli będę miała pieniądze kupię, a jak nie to kupię kiedy indziej. działało do grudnia. Niestety od tamtego czasu jak się na coś uprze to jest koniec. Gdyby sobie chociaż wybrała bułeczkę do przegryzienia, albo batonika, a ona jak na złość w kiosku woła o gazetę z teletubisiami za 20 zł. Jest płacz, lament, tupanie nogami i w końcu i tak biorę ją na ręce i wychodzimy ja wściekła, a ona wyjąca. Nie wiem dlaczego nastąpiła tak gwałtowna zmiana.

3. Czy nie chcą się witać z członkami rodziny ?
i tego kompletnie nie rozumiem. Bo jak siedzimy w domu to woła, że chcę do babci Kasi, albo Doroty. Jedziemy i pach ! wchodzi z grobową miną i idzie się przywitać z dziadkiem (ojczym K.), ale z teściową już się nie przywita. U moich rodziców, jest to samo. ryczy, ze chce jechać, jedziemy i wchodzi po schodach już z fochem .. Z moją mamą się przywita, a z Ojcem już nie bardzo. I wtedy ja wkraczam do akcji i tłumaczę, że ma się przywitać, a ona nie i nie i w końcu zaczyna ryczeć, odchodzi ode mnie i koniec. I w końcu wizyta przebiega tak że ja się wstydzę, mała ma focha, że ją zmuszam, a teściowa lub mój Ojciec obrażeni. Jak to zmienić ? Dodam, że w sklepach, na dworze czy gdziekolwiek idziemy to używa zwrotów grzecznościowych (dzień dobry, do widzenia, dziękuję itd.)

3. Czy Wasze dzieci też są takie uparte ?
Zima, minus 15 na dworze, a ona chce loda. I nie da sobie wytłumaczyć, że nie wolno jeść lodów w taką pogodę. Godzina 21, jeszcze nie śpi, staje przy balkonie bo Ona chcę zjeżdżać na zjeżdżalni ! I nie da się przetłumaczyć, że jest pózno i trzeba iść spać.

I teraz pytanie - czy te zachowanie są typowe dla wieku ? Czy dzieciak mi się niegrzeczny robi i próbuje wejść na łeb ?

Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: 3latka 23.03.11, 15:00
      Aha, zapomniałam o najważniejszym.

      Młoda ma ostatnio taki okres, że jest omiałczała, sama nie wie czego chcę. Ryczy bez powodu, albo uprze się, że ona chcę to i nie ma zmiłuj. W końcu potrafi płakać do 40 minut, usiądzie się na podłodze i nie da dojść do siebie. Jak próbuję do niej podejść i wziąć na ręce, to się wyrywa, i próbuje uderzyć. Albo się odpędza ode mnie, albo chcę mnie uderzyć, sama nie wiem. W każdym razie nie można jej uspokoić, nie da się przytulić, ani dojść do siebie, nie mówiąc o wzięciu na ręce. Taki płacz nie raz trwa jakieś 4o minut, w końcu jest śpiąca, ale zaczyna się krztusić i przestaje. Ale za wygraną nie daje, nadal chce to czego chciała.

      Zastanawiam się czy nie iść znów do psychologa o radę, bo widzę, że sobie nie radzę.

      Byłyśmy jakiś rok temu bo mała uderzała głową w ścianę. Przestałam chodzić po dwóch wizytach i żałuję.


      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • moni_ka30 Re: 3latka 23.03.11, 15:05
      1. nigdy nie chce usiasc do stolu, zawsze sie targuje
      2. wola, chce wszystko, od 2 mcy nie wychodzi ze sklepu z bekiem, przyjmuje do wiadomosci moje tlumaczenie
      3. nie chce sie witac ani zegnac a juz szczegolnie jak chce to na nim wymoc
      4.bywa uparty ale histerii nie urzadza
    • mikams75 Re: 3latka 23.03.11, 15:10
      1. wiekszosc rzeczy nie lubi i mowi nie i nie je zeby nie wiem jaka byla glodna
      te co lubi, a jest ich kilka zjada.

      2. nie wola w sklepie o zabawki, owszem, czasem jej sie cos spodoba i pozwole podotykac.
      no i mialam awantury o jakies pierdoly, niekoniecznie zabawki czy cos przydatnego, ale konsekwentnie odmawialam i tlumaczylam. Generalnie wie, ze jak zaczna sie wrzaski, to nic z tego nie bedzie. Jak poprosi to byc moze jej kupie, albo czesciej zaproponuje cos innego.

      3. z witaniem sie roznie bywa - ona z tych niesmialych, potrzebuje czasu zeby sie oswoic z innymi, wiec jak ja inni "napadaja" to bronie jej, bo wiem ze jak sie oswoi za pare minut to bedzie ok

      4. tak, jest okropnie uparta i mimo tego, ze jestem bardzo konsekwenta, to sa notorycznie ryki o jakies pierdoly. Niby rozumie, ale widze ze nie panuje nad emocjami w wielu sytuacjach.
    • doa1980 Re: 3latka 23.03.11, 15:23
      1. Je wszystko,nigdy nie bylo problemu z jedzeniem.
      2.Mozemy chodzic po najwiekszym sklepie z zabawkami i wyjsc bez zadnej smile,rozumie jak powiem,ze mama nie ma teraz pieniazkow i kupimy innym razem,nie robi scen.
      3.Wita sie z kazdym.
      4.Nie jest bardzo uparty,choc czasami probuje postawic na swoim i rogi pokazuje.Czasami jak juz musismy isc do domu z placu zabaw,to musze powtorzyc kilka razy wink

      Mam nadzieje,ze mu sie nie odmieni i nie bedzie gorzejsmile
      • w_miare_normalna Re: 3latka 23.03.11, 21:11
        Tych akcji w sklepie nauczyła się jakoś w grudniu. kiedy w sklepach był szał zabawkowy przed świąteczny. Wszystkim się chwaliłam, że moja młoda taka kochana, że nie woła, że dumna z niej jestem. No i wykrakałam !
        Ale tego jedzenia wszystkiego Ci zazdroszczę !!
        • ancymon123 Re: 3latka 24.03.11, 09:45
          W_mier_normalna, masz w miare normalne dziecko smile
          Róże dzieci dają w kośc na róznych polach. Mój np. wczoraj ugryzł w przedszkolu kolegę i teraz próbuję dojść dlaczego.
          Je jak chce, a jak nie chce to nie je (nie zmuszam), w sklepie urządza aferę bo chce prowadzić wózek na zakupy (pozwalam i kontroluje, żeby nikogo nie najechał, pewnie inni klienci się denerwują, trudno), chce wyjśc na podwórko jak jest ciemno, ale wyjaśnienie, że nie widziałby juz hustawek wystarcza (z demonstracją w ciemnym pokoju), wita się zawsze bardzo chętnie, do całowania nie zmuszam, ale po kilku minutach juz każdemu sprzedaje całusy (jak kogoś nie chce pocałować to "wysyła" całuski). Itd, itp.
    • tym08 Re: 3latka 23.03.11, 16:24
      1. jak cos lubi (a nie jest tego wiele) to zje, jak nie lubi, albo nie spodoba jej sie kolor/wyglad to nawet nie sprobuje
      2. czesto sa ryki w sklepach, ale najczesciej da sobie wytlumaczyc ze czegos dzisiaj nie kupimy
      3. rodzine, tzn dziadkow widuje dwa razy w roku, wiec ciezko powiedziec...; z innymi osobami, z ktorymi widujemy sie kilka razy w tygodniu wita sie i zegna
      4. uparta bywa; patrz ad.2
      PS na lody w zimie pozwalam (o ile sa w sklepach), mniejsze zlo niz jedzenie ich w leciesmile
    • monikaa13 Re: 3latka 23.03.11, 16:35
      1. Raczej nie, jak coś lubi to je. Woła "nie lubię tylko na to czego nie lubi"

      2. Teraz ma 4,5 roku i zaczyna wołać ale szybko ją od tego odwodzę. Często zdarza się też, że kupuję jej co chce ale są to najczęściej jakieś słodycze typu żelki, flipsy, soczki lub gazety. O zabawki nie prosi, bo nie chodzimy do sklepów z zabawkami. W wieku 3 lat o nic nie prosiła i nie wołała. Nie lubię z nią chodzić na zakupy i raczej tego unikam.

      3. Normalna rzecz. Kiedyś jak była młodsza (jeszcze przezd 3 urodzinami) to witała się ze wszystkimi i obcymi i swoimi. Była ufna poprostu. Jak zdała sobie sprawę z paru rzeczy to przestała się witać. Teraz ma 4,5 roku i jak jej powiem to powie dzień dobry ale też nie zawsze.

      4. Oj jest uparta, poptrafi się rozryczeć. Staram się nie ulegać choć nieraz ulegam smile

      Oczywiście, że dziecko próbuje. Osobiście radziłabym od razu pewne zachowania hamować.
      • paliwodaj Re: 3latka 23.03.11, 20:20
        ja dodam tylko co do wchodzenia na leb: tak dziecko probuje wejsc na leb i co najwazniejsze bedzie tak pewnie robic cale zycie, wyczuwajac nasze slabe chwile, a moze uda sie rodzica nagiac.
        Nie piszesz jaka jest Twoja rekacja na jej zachowania? moze to ma wielki wplyw na to ze ma dalej ochote kontynuowac swoje widzi mi sie
        • w_miare_normalna Re: 3latka 23.03.11, 21:16
          No .. hmm ..
          To zależy od tego jaki podaje argument na niekupienie.
          Czyli jeśli mówię jej, że nie mam pieniążków, więc nie kupię tej gazety to może się rzucać i wyć, nie mam pieniędzy, więc za darmo nie dadzą.
          Ale jeśli mówię, że nie kupię tej gazety bo i tak walnie w kąt i jej nie obejrzy , a ona nadal już wtedy przestaje płakać i prosi to kapituluję.
          Wiem, wiem zła matka ze Mnie bo z jednej strony pozwalam na takie zachowania, a z drugiej się skarżę.
          • paliwodaj Re: 3latka 23.03.11, 22:05
            no widzisz, za duzo dajesz jej argumentow, ktore jej pewnie wogole nie obchodza i moze ich nie rozumiec. Wogole w takich sytuacjach ja mowie 3 latce " nie moge ci tego kupic" i nie tlumacze jej zbytnio. 6 latkowi tlumacze to juz bardziej szczegolowow " nie moge kupic tej zabawki, bo zabawki kupujemy tylko na urodziny, w nagrode za cos, Mikolaj przynosi,..."
            Matka musi byc nieugieta jak kamien, jak cos powie to jest swiete, bo dziecko bedzie to wykorzystywac , tracic szacunek i robic tak jak matka - jak cos powie to nie koniecznie znaczy ze tak ma byc
    • caro_lina78 Re: 3latka 23.03.11, 21:05

      Ad 1. Z jedzeniem bywa zmiennie są dni kiedy je za 3 innego dnia jak myszka poskubie. Ja się nie nakręcam i nie zmuszam. Przy wyborze jedzenia jest raczej chcę / nie chcę nie mówi w kategoriach lubię/nie lubię.

      Ad 2. Nigdy nie robiła scen w sklepie może dlatego e na wiekszych zakupach na samym początku kupuję jej albo książeczke albo kolorowankę z naklejkami albo ulubione chrupki kukurydziane.

      Ad 3. Zpowitaniami jest różnie z reguły naciskana nie wita się i nie żegna ja nie przymuszam wychodzę z założenia że dopiero sie uczy świecę tylko przykładem i casem przesadnie wszędzie mówię głośno dzieńdobry/dowidzenia. Fochy w gościach się zdażają u nas sprawdza się abranie wlasnej ulubionej zabawki albo w drodze w gości opowiadanie jakie ciekawe rzeczy możemy tam robić

      Ad 4. O potrafi być uparta ja zawszę zadaję sobie pytanie czy warto walczyć gdy np uprze się że mają być tak czapka a nie inna, lody zimą daję (sama lubię) numer z placem zabaw zdarzał się jak akurat lało ja wtedy że napewno wyjdziemy jak tylko zobaczy tam inne dzieci itp. Generalnie staram sie zawsze jej dawać wybór co do ubrania, zabawy, jedzenia, ona wtedy ma poczucie że o czymś decyduje i jest spokojniejsza

      Generalnie myślę że mała zachowuje się normalnie jak na swój wiek poprostu próbuje wszelkich metod by wyegzekwować swoje, trzeba wykazywać się żelazną konsekwencją i dużo tłumaczyć
    • lexi777 Re: 3latka 23.03.11, 21:33
      Hi hi jakbyś pisała o moim, oprócz pkt 2. W sklepie nic nie wymusza i chodzić tam z nim to przyjemność.Fochy przy powitaniu to standard. Upór też, ale jestem konsekwentna, poryczy i potem przychodzi jakby nigdy nic i się przytulasmileA te zachowania płaczliwe to u nas też częste, czasem od rana foch za fochem i ryk bez przerwy i bez powodu, wygania ojca i złości się jak cholerasmile
    • zabulin Re: 3latka 23.03.11, 23:22
      1. Mój trzylatek własnie przechodzi przemiane z "jawszystkolubie" na "fusyta"(jak mawia moja babcia).
      Zaczyna tez zdziwiać- "och, jak ja lubie barszcyk biały"- no to gotuję, co mi tam.
      Po czym słyszę : "OOOO, barscyk biały?? nie będe jadł. Nie lubię barscyku"
      -"To nie jedz"- mówie
      Wtedy on strzela focha, idzie rycząc do pokoju i płacze.
      A o co?? Ano, o to że nie dałam barscyku. A on przecie barscyk kocha jak nie przymierzając mamusię.

      Mało mnie to wzrusza, więc szybko mu przechodzi. Z obserwacji dzieci znajomych, wiem, ze zgrzeszyłabym twierdząc, ze z jedzeniem mamy problemy. Dla mnie przeskok jest, bo zjadał wszystko i w dużych ilościach, a teraz jak każdy człowiek ma juz rzeczy, które lubi i których nie lubi.
      Od czasu do czasu funduje focha jak to opisałam smile smile smile



      2.U nas problem jest inny. Z reguły jak bierzemy go na większe zakupy, w zamian za trudy łazenia z nami po molochu typu Auchan, ma obiecana zabawkę. Problem w tym, ze łazi przy regałach i nie może się zdecydowac. I tak czasem dłuuugo.
      Więc zdarzało się go wynosić, bo nie był w stanie okreslić co chce,a nasze propozycje kwitował słowami "nie, to jest brzydkie"
      W trakcie wynoszenia płakał, of course.
      3. Tak, zdarza mu się.
      Mieszkamy z moim tatą. Potrafi w ciągu 15 minut przywitac się z dziadziem, poprzytulać i go wyganiac.
      Oczywiście, jest wtedy przywoływany do porzadku i mówimy, ze to baaardzo brzydko.


      4. Zdarza mu się, ale my z tych konsekwentnych, więc czasw którym pojmuje, ze niewiele ugra jest coraz krótszy.
      On jest konsekwentny w jednej kwestii- wieczorne mycie zebów. Codzinniepróbuje go uniknąć. I codziennie mu się nie udaje.
      • w_miare_normalna Re: 3latka 24.03.11, 12:15
        Gdyby mówiła "nie zjem, nie lubię" na coś czego rzeczywiście nie lubi to Ja bym zrozumiała. W końcu ja również nie wszystko jem z chęcią. Nie lubię np. pyz, zrazów i tłustego mięsa. I nie lubię jak ktoś mnie zmusza, także ok. Nie wmuszam w nią groszku, bo od maleńkości już wypluwała i tak jest do dziś. Ale kurczę nie, że nagle nie lubi chleba, masła, szynki, serka, jabłka itd big_grin
    • leneczkaz Re: 3latka 24.03.11, 08:33
      Nawet ostatnio chciałam taki wątek zakładać, ale hatersi by mnie zakrzyczeli.
      Od niedzieli mój syn jest ... jak nie mój. Płaczliwy, marudny, wiecznie zmęczony. Mam szczerą nadzieję, że to tylko przesilenie wiosenne..

      1. Nie. To co lubi zje, ale twardo nie tknie tego co nie lubi (nigdy do tej pory nie jadł mięsa).
      2. Nie .. Mój nic nie chce sad Mnie to smuci, bo chciałabym, żeby coś mu się podobało i mogłabym mu to kupić a on NIC nie chce sad ...
      3. Wita się ładnie z każdym, zagaduje i ogólnie jest otwarty.
      4. Upiera się i nie tupie, nie krzyczy a płacze z krokodylymi łzami, koszulka mokra, gil z nosa po pas, bo... ja pierwsza weszłam przez drzwi a on chciał... Albo zdjęłam mu koszulkę a on ją lubił (syf brud kiła i mogiła na klacie).
      I chce być non stop na rączkach..
      Pkt. 4 od niedzieli, więc wciąż się łudzę, że do następnej niedzieli mu minie...
      • w_miare_normalna Re: 3latka 24.03.11, 12:19
        O matko laneczka jakbym czytała o mojej Roksanie.

        U mnie też bło tak, ze zmiana na gorsze nastąpiła tak nagle. Niestety .. trwa to od 4 miechów.
        dzisiaj jadę do mamy ok.15 i już teraz wiem, że będą po drodze afery bo ona będzie chciała .. frytki z mc donalda po drodze, zjeżdżać na zjeżdżalni i skapituluję, pójdziemy raz, a ona będzie wyła, że chce więcej. wejdziemy do Mamy i będzie afera o to, że chce się przywitać, potem z Ojcem, potem z moim bratem. Potem przyjedzie brata, dziewczyna i będzie afera o to, że brata dziewczyna nie chce się z nią bawić. O 18 będzie padała, jak będę ubierała do domu to będzie się cieszyć, że jedziemy bo powiem, że przed naszym blokiem dam jej troszkę jeszcze sie pobujać, ale jak wsiądziemy do auta to ona i tak będzie robić aferę, że chcę do BABCI KASIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII ........
    • camel_3d a 2 i pol roku sie liczy? 24.03.11, 12:27

      > 1. Czy Wasze niespełna 3 latki na każde jedzenie, które uwielbiają mówią "NIE L
      > UBIE!!" ?

      jasne... wtedy mowie, ze nei ma nic innego i tyle. Najwyzej jablko lub jakis owoc zje.

      > 2. czy Wasze dzieci wołają w sklepie o zabawki ?

      Z zalozenie nie chcodze z dzieckiem tam gdzie sa zabawki. Ostatnio na lotnisku upatrzyl sobie samochodzic, ale nie robil jakis sceny.. Kupilem bo zapomnialem zabrac zabawek ze soba..wiec mial nowy..
      Nie upiera sie, nie rzuca po ziemi..wie, ze jak mowie nie, to znaczy, ze nie..i tyle.

      > 3. Czy nie chcą się witać z członkami rodziny ?

      Bywa..szczegolnie z babcia sasiadkasmile bardzo ja lubi i chetnie do niej chodzi, al ekiedy przychodzi do nas to mowie ze nie chce i nie poda nawet reki. Mysle, ze nie ma co zmuszac.. po prostu nalezy zaakceptowac jego zdanie...


      > 3. Czy Wasze dzieci też są takie uparte ?

      Nie. ALbo JESZCZE nie... smile


      > I teraz pytanie - czy te zachowanie są typowe dla wieku ? Czy dzieciak mi się n
      > iegrzeczny robi i próbuje wejść na łeb ?

      nie mam pojecia..szczerze mowiac..moze to normalne i tylko konsekwencja z twoje strny pomoze. Sa granice, ktor dzeicko musi przestrzegac..i sa takie ktor emoga byc luzowane.
      Zawsze warto z dzeiciem pouzgadniac troche. np ok, zjedz jeszcze 3-4 razy i musim ypojsc do domu, a jak cie nie goni czas to niech sie nazjazdza do bolu... itd...
      Zlotych srodkow nie ma..dzeici sa z zalozenie nastawione na natychmiatowe zaspokajanie potrzeb..od 1 dnia zyciasmile na zawolanei byla mama z mlekiem, bylo noszenie itd..
    • obasic Re: 3latka 24.03.11, 12:51
      2-3 nawet 4-latki mają prawo się zachowywyać nieracjonalnie - a nasz rola - rodzica - zachować spokój. To tylko niedojrzałość emocjonalna naszych dzieci i nie dokońca dociera do nich że są w życiu pewne zasady które wyznacza rodzic i społeczeństwo.
      Ja z zasady nigdy dziecku nie mówię stanowczo NIE - wolę metodę pośrednią - "dobrze zgadzam się" , ale póżniej, jutro, po obiadku, po spacerze, za kilka dnie, za rok, na urodziny itp. itd.
      Czyli np. chce zabawkę: "DOBRZE kupimy, ale na urodziny, pamietaj o niej, przyjdziemy tu za miesiąc."
      Natomiast mówienie że "NIE możemy kupić, dopiero na urodziny kupimy" zupełnie inaczej brzmi i to właśnie NIE działa jak płachta na byka wink
      Oczywiście obiecuję to, co mogę później zrealizować - dziecko ma dobrą pamięć wbrew pozorom - to też buduje zaufanie do rodzica - że jak coś obiecał to zrealizował.
      Dziecko płacze:
      Mówienie negatywne: Jak będziesz płakać to nie kupimy loda.
      Mówienie pozytywne: Jak się uspokoisz to pójdziemy kupić loda.
      Niby ten sam cel mówienia ale jakże inaczej brzmi wink)) powodzenia


    • obasic Re: 3latka 24.03.11, 13:08
      Acha - jeszcze jedno. Jeśli dziecko czegoś nie chcę zrobić to wówczas też ładnie i grzecznie przytakuję, że owszem to jest nieprzyjemne, wiem że nie lubisz, wiem że nie chcesz, pewnie wolałbyś inaczej, ale TRZEBA to, TRZEBA tamto, nic na to nie poradzimy, tak TRZEBA. Oczywiście spokój (wewnętrzny) i uśmiech rodzica to podstawa - a że czasem nawet to nie działa to trudno wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka