Dodaj do ulubionych

Złośliwy kłamca

25.03.11, 20:17
Jako, ze ostatnio bardzo dobrze poradzilyscie mi-za co bardzo Wam dziekuje- w kwestii problemow przedszkolnych. Postanowilam zapytac Was o kolejna opnie w tej dziedzinie.
Otoz tym razem sprawa dotyczy mojej dobrej znajomej. Powiedzialam jej, ze zapytam o tym na forum.
Jeje dziecko jest pierwszy rok w przedszkolu, jedno z najmlodszych. Od jakiegos czasu jeden z ,,kolegow" z grupy tego dziecka ( dodam 4,5 roku), a wiec o 1,5 starszy od syna kol.
Szkaluje jego osobe w oczach innych dzieci i rodzicow.
Wymyslil sobie, ze ten 3 latek ciagle go bije. Co jest absolutna nie prawda-kolezanka rozmawiala z paniami i nigdy nic podobnego nie mialo miejsca, a wrecz przeciwnie ten 4,5 latek jest dosc agresywny choc w granicach,, normy".
Kiedy kolezanka pojawia sie po odbior swojego dziecka 4,5 latek krzyczy wskazujac palecm: o.... idzie ten co ciagle mnie bije... Ostatnio podeszla do niej matka tego chlopca twierdzac, ze jej dziecko notorycznie bite jest przez jej 3 letniego syna. Jak sie pozniej okazalo bylo to kolejne klamstwo, a chlopak 4,5 letni slynie z tego, ze wymysla sobie takie rzeczy juz nie pierwszy raz.
Mimo tego kazdego dnia powtarza sie ciagle ten sam schemat, a maly chlopiec 3 letni dzieki takiemu postepowaniu 4,5 latka otrzymal nieslusznie etykiete chlopca, ktory : wszystkich bije!
4, 5 latek ma swietne przebicie w grupie bo jest starym wteranem, zna 90% dzieci i slinie na nie wplywa. Ponoc nie raz krzyczy, kiedy matka doprowadza go do sali:,, O nie, o boze znow on"... Itp. Panie ponoc reaguja, ale srednio cos, to zmienia, bo 4,5 latek z reguly ,,atakuje" w przebieralni kiedy juz nie ma pan.
Teraz pytanie do Was. Co ma zrobic mojaa kumpela w takiej sytuacji?
Jej dziecko cierpi,przestalo cieszyc sie przedszkolem.
Obserwuj wątek
    • maderta Re: Złośliwy kłamca 25.03.11, 20:34
      Trzeba by zrobić konfrontację w obecności pań przedszkolanek i może dyrekcji przedszkola: matka i ten 4,5 latek i twoja koleżanka z synem. Z sytuacji jaką opisujesz wynika, że matka wierzy swojemu synalkowi (no ma takie prawo), nie podchodząc do sprawy obiektywnie. dalsze takie postępowanie utwierdzi "gnojka" w przekonaniu, że mu wszystko wolno, a syn twojej koleżanki zniechęci się na dobre do przedszkola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka