franczii Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 11.04.11, 22:23 Nie kupuje markowych z wyzszej polki. Kupuje sieciowkowe benetton, mayoral, chicco, mash czy cos w tym stylu. Markowe kupuje dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 11.04.11, 23:20 ja bardzo ucieszylabym sie gdyby H&M dla dzieci byl poblizu, najblizszy mam pewnie z 1 godzine jazdy samochodem no i to jedyny w dodatku w promieniu jakis 75 km. Czasami kupuje cos dla siebie w tym sklepie , bo tych dla doroslych jest calkiem duzo. Benettona kids nie widzialam, ale gdy byl Benetton dla doroslych zdazylam kupic sobie kilka ubran i sa super, glownie marynarki i spodnie do nich pasujace Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 12.04.11, 00:43 Prawdę mówiąc tych nazw co piszesz to nawet nie znam... Nie poświęcam zbyt wiele uwagi ciuchom, ubierając dziecko stawiam na praktyczność i wygodę. Gdybym miała wyróżnić jakąś firmę, to na pewno Petit Bateau, mała ma mnóstwo ich ubranek, ale ma też inne, łącznie z kompletnymi no name z hipermarketu czy osiedlowego sklepu. Odpowiedz Link Zgłoś
kunnegunnda Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 12.04.11, 07:45 nie, nie kupuje tych marek. mam pojedyncze ubranka DKNY dla młodej, duzo Gap- dostaje, nie kupuje. dzieci ubieram tak gdzie pomiedzy HM, decathlonem (uwielbiam wiekszosc ich sportowych ubran, marka to nie jest)- czasem szmatex-ooo- wtedy to sie perełki trafiaja na bazarku kupując soczewice wczoraj kupiłam młodej doskonałe stopki "adidas" Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 12.04.11, 08:49 wg mnie nie ma sensu kupowac droch ubran dla niemowlakow, bo za szybko wyrastaja, male dzieci moze juz nie az tak szybko wyrastaja, ale brudza, niszcza a nie bede dziecka ograniczac strojem. Kupuje w sieciowkach, ulubiona firma to mayoral, ale inne tez kupuje, kupuje duzo na wyprzedazach, kupuje w marketach, kupuje w sportowych sklepach. Babcia czasem cos kupi na bazarku, ale ona patrzy co kupuje i w wiekszosci jestem zadowolona z tych rzeczy. Lubie jak corka jest ladnie ubrana nawet w paskownicy czy po domu, ma duzo ladnych (wg mnie) ubranek i nie przeszkadza mi jak sie wytarza w sukience czy poplami te rzeczy - odplamiacze i pralka dadza rade a jak ubranka sa dobrej jakosci, to im to nie zaszkodzi i po wielu praniach wygladaja nadal bardzo dobrze. W czym sa lepsze te markowe ubrania? Pytam z ciekawosci, bo nigdy nie mialam Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 po przeczytaniu watku 12.04.11, 09:07 stwierdzam, że dla druzgocącej wiekszości ciuchy typu H&M, zara, benetton, to nie są markowe rzeczy. Hmm.... rozumiem, że morkowe są te od kreatorów? Powiem tak: mieszkałam przez ostatni czas w 300 tysiecznym mieście, teraz mieszkam w 100 tysiecznym i tak tu jak i tam dzieci chodzą głównie w rzeczach bazarkowych, marketowych czy firmowych (czyt,. sieciówkowych, ale to tak od czasu do czasu) Moje dzieci ubierane sa w lumpeksach, z tym, że kupuję tylko rzeczy niezniszczone. Noszą więc sieciówki wszelkie. Według mnie norma nie jest ubieranie dziecka od stóp do głów w benettonie czy zara - przynajmniej w Polsce. Ale na forum oczywsta jest Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 10:04 atena12345 napisała: > Według mnie norma nie jest ubieranie dziecka od stóp do głów w benettonie czy z > ara - przynajmniej w Polsce. Ale na forum oczywsta jest To chyba czytałyśmy inny wątek, bo ja dostrzegłam głownie wypowiedzi: nie kupuję markowych... Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 10:18 joshima napisała: > atena12345 napisała: > > > > Według mnie norma nie jest ubieranie dziecka od stóp do głów w benettonie > czy z > > ara - przynajmniej w Polsce. Ale na forum oczywsta jest > To chyba czytałyśmy inny wątek, bo ja dostrzegłam głownie wypowiedzi: nie kupuj > ę markowych... > Nawt nie chce mi się prostować Tego co napisałaś. Naucz sie czytać i rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: po przeczytaniu watku 13.04.11, 08:50 Chyba nie zrozumiałaś co pisała atena. Odpowiedz Link Zgłoś
annagie1305 Re: po przeczytaniu watku 13.04.11, 22:28 zalezy od ceny kiedy sa markowe w przyzwitych cenach kupuje jesli nie sa w cenach dostepnych smiertelnikom takim jak ja, nie kupuje proste... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 10:08 zalezy od szczescia na wyprzedazach jak ktos mieszka w duzym miescie i w odpowiednim momencie wybierze sie do sklepow to ma duze szanse zeby w sieciowkach pokupowac rzeczy w dobrej cenie. Kupuje sie wowczas na wyrost, na nastepny sezon. Ja mam cala polke w szafie z rzeczymi na wyrost, regularnie robie przeglad, a sa to rzeczy pokupowane czesto przez przypadek, za to dobrej jakosci i w dobrej cenie. Poza tym handel uzywanymi ciuchami kwitnie na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 10:16 zgadza się. Też kupuję w sieciówkach na wyprzedażach po kilka sztuk "na wyrost". Chodzi mi o to, że nie dostrzegam by dzieciaki w te sieciówki były ubrane od stóp do głów i "na co dzień" Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 10:21 zgadzam sie, tez nie widuje, choc w metki nie zagladam, wiec kto wie... natomiast z butami tak jest - na forum sa ecco, geoxy, a w rzeczywistosci roznie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 10:29 mikams75 napisała: > zgadzam sie, tez nie widuje, choc w metki nie zagladam, wiec kto wie... to widać przynajmniej w wiekszosci > natomiast z butami tak jest - na forum sa ecco, geoxy, a w rzeczywistosci rozni > e bywa. to tez sie zgadza. Ja kupuje dzieciom głównie buty typu Bartek, ale to oczywista szajs natomiast przy okazji urżadzania dzieciom szkolnej szatni wyszło, że zimowe buty kosztują 50-70 zł, więc nie są to ani ecco ani geoxy ani nawet dziadowe Bartki. Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 12:02 atena12345 napisała: > > to tez sie zgadza. Ja kupuje dzieciom głównie buty typu Bartek, ale to oczywis > ta szajs Eeetam, dobrze wykonane ale jak na moj gust bardzo sztywne - szczegolnie wazne jest to przy butach dla najmlodszych. Np. takie elephanten (tak sie to chyba pisze) w deichmanie kosztuja tyle samo a sa niebiansko miecciutkie (trafilam tylko raz w Danii - u mnie w Norwegii nie ma tej marki, bede polowala w Polsce) > natomiast przy okazji urżadzania dzieciom szkolnej szatni wyszło, że zimowe but > y kosztują 50-70 zł, więc nie są to ani ecco ani geoxy ani nawet dziadowe Bartk > i. Geoxy tez sztywne, Ecco - moja ma stope z wysokim podbiciem i nie daja sie wlozyc. Za to Super Fit - super fit Doadam jeszcze kupione na wyprzedazy w smyku (lub 5-10-15) sandlaki coccolino.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 12:32 no mnie tez dziwi popularnosc bartkow - drogie i toporne, sztywne. Elephanten - zalezy od modelu, sa tez sztywne. Superfit - super. Ale sa tez inne dobre buty. Ale o tych sie nie pisze na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: po przeczytaniu watku 14.04.11, 12:27 mikams75 napisała: > no mnie tez dziwi popularnosc bartkow - drogie i toporne, sztywne. No wlsanie - jak bylam w Poslce zagladalam z ciekowsci na stoiska Bartka, bo taki dobry, ma jakies zanczki instytutow - i sie rozczarowalam - wszytskie sztywne Podobnie Geoxy (te sa w Norwegii w duzych ilosciach) > Elephanten - zalezy od modelu, sa tez sztywne. Ja trafilam takie czerwone miecuskie. Nie ma u mnie ich wiec moja opinie oparlam o ten jeden model. Ale przynajmniej tu producent daje wybor Superfit - super. > Ale sa tez inne dobre buty. Ale o tych sie nie pisze na forum... Napisz jakie, wybieram sie w lato do Polski (Trojmiasto) to zamiast szukac bede wiedziala gdzie uderzac Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: po przeczytaniu watku 14.04.11, 12:48 > Napisz jakie, wybieram sie w lato do Polski (Trojmiasto) to zamiast szukac bede > wiedziala gdzie uderzac > Ja, od kiedy odkryłam dziecięce Ecco, to prawie wyłącznie te buty dzieciom kupuję. Sa wygodne, lekki i trwałe. Ale Ecco pewnie znasz. jeszcze oprócz wyżej wymienionych marek możesz sie rozejrzeć za Primigi. My mamy na razie tylko jedne buty tej marki, ale wydają sie byc OK. Dla mnie jednak bezkonkurencyjne są Ecco i do ogródka/na plażę - crocsy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 15:18 > Geoxy tez sztywne Mialam to samo pisac! Juz nie pierwszy raz geox stawia sie w pierwszym rzedzie na forum a to jest moim zdaniem totalne nieporozumienie. Nawet dla doroslych te ich buty sa twarde. Nawet baleriny ktore powinny z definicji byc wygodne i miekkie sa sztywne, ciezkie i uwieraja w srodku. Dziecku nie kupilabym nigdy. I nie, nie zazdroszcze nikomu geoxow. Kupuje z tej samej polki cenowej dla mlodszego dziecka (starszy nosi ortopedyczne) ale wybieram przyjazniejsze dzieciecej stopie kickersy lub chicco. Ecco u mnie nie widzialam wiec sie nie wypowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 15:34 A widzisz u mnie tez nie widze dzieciakow w sieciowkowe ciuchy ubrane. Wiekszosc to marki z wyzszych polek. Ciekawa jestem, kiedy moj syn sie zorientuje A mam kolezanke, ktorej maz zwierzyl sie mnie i mojemu mezowi, ze dziewczyna ma problem i wpadla w autentyczne kompleksy, ze jej corka jest najgorzej ubrana w zlobku A dziecko , obecnie 2,5letnie ma kilkanascie paltek, kurteczek i wszystko z wyzszej polki, tyle ze outletowe wyprzedaze lub donaszane po kims. Dziewczyna po prostu staje na glowie, zeby dziecko wygladalo tak jakby mialo na sobie szmaty za kilkaset euro i najwiekszym komplementem dla niej jest uslyszec od ubranej od stop do glow w diory damulki, ze coreczke slicznie ubiera. Dopiero wtedy sie rozpromnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 16:32 ty to serio piszesz? bo ja jak moja puscilam do zlobka, to sie zastanawialam, czemu te dzieciaki sa tam tak okropnie poubierane bo nie chcialam zeby moja chodzila za bardzo wystrojona... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: po przeczytaniu watku 13.04.11, 12:21 jak najbardziej serio. Maluchy w dzinsach i polo armani, kurteczki moncler, kozaczki d&g. Chociaz panie mowia, zeby wygodnie ubierac, to wiekszosc matek ma to gdzies. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko-wiedzaca Re: po przeczytaniu watku 13.04.11, 13:14 A gdzie mieszkasz? Ja mieszkam w Norwegii, jak wiadomo ludzie zamozni tylko ze szczegolnym podejsciem do zycia, jakby Polska mama zobaczyla dzieci w przedszkolu to by sie za glowe zlapala, brudne, zmechacone, rozciagniete masakra normalnie, ale sa to ubranka czesto welniane, a wiec bardzo drogie, ale latwo sie mechacace i rozciagajace, na dodatek nikt tu sie nie przejmuje ze dziecko sie poplami czy w blocie wytarza wiec po kilku uzyciach nowe ubranka wygladaja jak po trzech starszych braciach no i najwazniejsze jest zeby dziecku bylo cieplo i wygodnie. Nie powiem bo Norwedzy tez potrafia zaplacic kilkset zlotych za sweterek czy spodenki ale to sie w sumie rzadko widzi i co najwyzej od swieta. Jak juz wspomnialam buty czy kurtki dzieciaki maja drogie ale to ze wzgledu na tutejsza pogode i fakty ze dzieci codziennie kilkagodzin nie zaleznie od pogody sa na polu tak wiec na codzien, welna, polar a reszta z sieciowek. Dodam jeszcze ze tez czytajac ten watek sie zastanawiam skad polskie mamy maja na benetton czy zare, bo co druga pisze za Ralpha Laurena nie kupuje ale zare czy benetton jak najbardziej. Mieszkalismy w Polsce jak Mlody byl malutki, oboje pracowalismy, mielismy dobre prace i w zadnym wypadku nie moglismy sobie pozwolic na ubranka tych firm, owszem czasem H&M czy Cubus ale to wtedy jak sie okazja trafila na wyprzedazy. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: po przeczytaniu watku 13.04.11, 14:20 W Benettonie i Zarze kupuje właściwie wyłącznie na wyprzedażach i w promocjach. Z tym, że i w Benettonie są bluzeczki z dł. rekawem w regularnej cenie 30 zł, więc w cenie zbliżonej do H&M ( przy czym w H&M lepszej chyba jakości i bez firmowego napisu na pól bluzki W Zarze tez sa tańsze ciuszki, np. niezłe kurtki jesienno-zimowe za ok. 100 zł, czy (raczej kiepskiej jakości) bluzeczki po 19,90. Piszę tu o cenach regularnych. Cubus ma bardzo często promocje typu 2 bluzki za 39,90, czy -30% na wybrany asortyment (albo i na wszystko - właśnie w ost. sobote byla taka akcja), więc mozna powiedzieć, ze nie warto tam kupować w cenie z metki. H&M wcale nie wypada tak tanio na tle wspomnianego Benettona czy Zary, wiele bluzek z dł. rekawem kosztuje 49 zł, jeansy w rozmiarówce od 134 to koszt ok. 100 zł. Na szczęście też miewają fajne promocje Tak naprawdę, poza wyprzedażami i promocjami, ubrania wiekszości sieciówek w Polsce są drogie, aczkolwiek prawie każda z sieciówek ma tez takie tańsze linie, np. w Mothercare to ubranka z naklejka "nice price", czy w C&A bluzeczki po 12, 15 i 19 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko-wiedzaca Re: po przeczytaniu watku 13.04.11, 20:32 to moze coś się zmieniło od czasu naszego wyjazdu, bo jak pamiętam to benetton był bardzo drogi, nawet w zeszłym roku moja córcia dostała bodziak z Benettonu jak się urodziła, nie powiem cudny i materiał dobry i śliczny róz i kołnierzyk a cena 100zł, jeśli bym już dała takie pieniądze za bodziak to tylko i wyłącznie na jakąś specjalnie specjalną okazję. Nie zagłębiałam się w ich asortyment więc może faktycznie mają też tańsze ubranka bo mnie cena tego bodziaka od razu zniechęciła co całej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: po przeczytaniu watku 14.04.11, 08:27 Może obnizyli ceny? Co prawda na dziale niemowlęcym nigdy tam nie kupowałam, ale, jak pisałam bluzki, dzieczęce w regularnej cenie najtańsze u nich są po 29,90. Ładne i bardzo ciepłe kurtki puchowe na wyprzedazy -50% były po 130 zł, tak więc wyprzedażowe ceny zgoła niezaporowe. Oczywiście są i bardzo drogie, absurdalnie drogie, rzeczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: po przeczytaniu watku 14.04.11, 10:09 Nie przesadzalabym z ta jakoscia benetonowych ciuszkow. Tak jak zreszta i te dla doroslych nie powalaja. Ich wyjsciowa cena za taka jakosc jest moim zdaniem nie do przyjecia. Niektore rzeczy sie nosza bardzo dobrze, nie przecze ale to zalezy od szczescia bo generalnie to zaden wypas. Wiekszosc spodni maja z twardego materialu, na zime ujda ale o fajne wiosenne ciezko. Maja fajne t shirty z krotkim rekawem (u mnie za 9,90 euro w sezonie i tyle moge zaplacic za taka koszulke na lato), koszule, niektore bluzy, szorty. Kurtki niestety moje diably roznosza i sa do wyrzucenia. Do czego zmierzam, nie ma naprawde czego zalowac nawet jesli tam dziecka nie mozesz ubrac. Nawet dla mnie, a jak juz pisalam mieszkam poza Pl wiec i stosunek zarobki- cena troche sie inaczej ksztaltuje, ich ceny wyjsciowe za taka jakosc jaka proponuja jest nie do przyjecia. Dla samej zasady. Wole juz firme Mayoral i jeszcze mi sie przypomniala Dodipetto, nie wiem czy w Pl znane. Mniej wiecej te same ceny co Benetton ale zdecydowanie nie szkoda mi tam wydac pelnej kwoty za ciuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: po przeczytaniu watku 13.04.11, 14:42 Mieszkam we Wloszech. W przedszkolu moich dzieci te markowe maluchy az tak nie wala po oczach bo jednak wiekszosc ubiera wygodnie bo jest gimnastyka wiec dres i buty sportowe musza byc. Ale u tej mojej kolezanki w zlobku to tak wlasnie wyglada, tym bardziej ze ona jest w scislym centrum miasta, zlobek publiczny. Sa tam tez dzieci rodzicow spoza UE i ci raczej z doswiadczenia wiem, ze nie ubieraja kosztownie ale ona sie pewnie identyfikuje z wloskimi rodzicami i chce im dorownac. W takim kontekscie benetton czy chicco to bardzo skromne zeby nie powiedziec tanie marki. Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: po przeczytaniu watku 15.04.11, 13:50 Zgadzam sie- welna kroloje. Ale znam na mojej norweskiej wsi polskie mamy, ktore na dziwek wlena drapia sie po szyi i komentuja, ze one nigdy by swoej dziecko nie ubraly w welne. Ja na bielizne welniana wydaje majatek w porownaniu na inne ubrania (te glownie z przeceny). Bardzo lubie Trolla (bo taki "konkretny" splot) ale zadowalam sie tez NameIt. Na jesieni zalapalm sie na wyprzedaz welnianej kolekcji Disany - nakupilam sweterkow, spodni, rekawiczek, czapek na kilka sezonow - bo to dobra marka. No i norweskie dzieci, tak jak pisalas, spedzaja duzo czasu na dworze, dlatego najwieksza czescia budzetu ubiorowego sa kombinezony - ja lubuje sie tych z Trolla - ale tez dwa razy juz upolowalam na finn (takie norweskie allegor) za polowe ceny Fajne tez sa Reima i HH. W Polsce czesto zagladam do Zary - ale kupuje tylko jak mi cos wpadnie oko i jest na wyprzedazy. Jakos mi zal wydac wiecej niz potrzeba na bawelne W Polsce wyksztalcila sie spora czesc bardzo bogatych rodzin - spojrz na ekskluzywne osiedla w Warszawie (np. w Wilanowie) czy innych wiekszych miastach - dla nichna Benetton to ciuchland Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: po przeczytaniu watku 02.08.11, 08:48 W końcu ktoś wychodzi na pole a nie na dwór Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: po przeczytaniu watku 15.04.11, 09:36 > . Chodzi mi o to, że nie dostrzegam by dzieciaki w te sieciówki były ubrane od > stóp do głów i "na co dzień" tu H&M to chyba jedne z najtanszych sklepwo..wiec moj mlody nosi to do zlobka na zniszczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: po przeczytaniu watku 12.04.11, 15:26 > Według mnie norma nie jest ubieranie dziecka od stóp do głów w benettonie czy z > ara - przynajmniej w Polsce. Ale na forum oczywsta jest Dopoki mieszkalam w Polsce to w benettonie noga moja by nie postala Po prostu nie znosilam tej marki, ciuchy jak zarowe ladnie leza tylko na manekinach. Oczywiscie mowa o doroslych bo z dzieciowymi nie mialam doswiadczenia ale bedac uprzedzona gdybym w pl dziecko wychowywala to pewnie w dalszym ciagu bym obchodzila lukiem. W tej chwili moje dzieci chodza niemal od stop do glow w benettonie ale tylko dlatego ze tu gdzie mieszkam na wyprzedazach benetton jest bezkonkurencyjny. Gdybym miala ubrac w pelnej cenie benettonowskiej to na pewno bym tego nie kupila. Wedlug mnie oplaca sie ich kupowac dopiero za 50% ceny a ja zwykle czekam 3 tygodnie i kupuje za 30%. Kupuje jak leci wszystko na kolejny rok. Moje dzieci wsrod znajomych sa chyba jedyne niemarkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
marta-zs Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 12.04.11, 10:43 nie kupuje markowych, tylko w sieciowkach h&m i zara. Wolę kupić tam niż na bazarku, bo ceny prawie wcale się nie różnią! Córka dostaje w prezentach bazarkowe, i jakością do naszych sieciowkowych trochę odstają, widać to już po pierwszym praniu. Ale zawsze mam pewność, że tego co ma nie dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 13.04.11, 08:45 marta-zs napisała: > nie kupuje markowych, tylko w sieciowkach h&m i zara. A ja żyłam dotychczas w błogim przekonaniu, że Zara to ciuch markowy, tak samo jak Next. Nie wiem, ile zarabiacie, ale dla mnie większość ciuchów z Zary i Nexta jest bardzo droga i po prostu mnie nie stać. Bluzeczka: 69 zł, t-shirt 39 zł, lepsze spodnie 99 zł, kurtka wiosenna 149 zł. To jak bym chciała ubrać dziecko na wakacje z Zarze, musiałabym wydać ok. 1000 zł. Kupuję używane. Tylko na butach nie oszczędzam, ale i za 200 zł zdarzają się beznadziejne. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 13.04.11, 08:55 > A ja żyłam dotychczas w błogim przekonaniu, że Zara to ciuch markowy, tak samo > jak Next. > Nie wiem, ile zarabiacie, ale dla mnie większość ciuchów z Zary i Nexta jest ba > rdzo droga i po prostu mnie nie stać. A co ma piernik do wiatraka, czyli cena ciucha do jego markowości. Moim skromnym zdaniem ciuchy z Zary i Next są drogie (w większośc, bo zdarzaja sie tańsze modele, linie), co nie przeszkadza mi nazywac tych sklepóqw sieciówkami. Mozna dodać droższymi sieciówkami, w przeciwieństwie do np. C&A. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_owca Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 12.04.11, 15:22 cała nasza trójka ubiera się w sieciówkach czasem wygrzebię coś w TK Maxx "z górnej półki" o ile coś mi się podoba a cena jest do przejścia - nie finansowo tylko mentalnie większe zakupy robię z reguły na wyprzedażach, gdzie ceny sieciówek są niższe niz wspominanych tu ciuchów z bazarku, tak samo buty kupuję tez używane ciuchy na allegro - często szukam konkretnych rzeczy, które syn miał w mniejszym rozmiarze a się sprawdziły albo je szczególnie sobie upodobał wątek na "niemowlu" przejrzałam i cóż, wg autorki jestem przykładem klasycznej snobki Odpowiedz Link Zgłoś
halapta Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 12.04.11, 15:35 Nie stać mnie na ubrania markowe dla siebie, dziecku tym bardziej nie kupuję. Przy kupowaniu ubrań kieruję się ich wyglądem - jakością - ceną. Baa nawet przy dzieciowych ubrankach cena jest u mnie na pierwszym miejscu, nie szkoda mi kiedy syn wydziera dziurę na kolanach raczkując po placu zabaw. Beż żalu wyrzucam idę do sklepu i kupuję nowe takie same. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko-wiedzaca Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 13.04.11, 12:57 Tak jeszcze sobie tylko pomyslalam ze ubranka tych topowych marek, wygladaja tak samo jak dorosle, nie znajdziesz tam ubranek z Miki czy Zygzakiem. Ja wczoraj poszlam do jednej z sieciowek i kupilam Mlodemu podkoszulek z ryczacym dinozaurem, bo ostanio Rex z Toy Story u nas na topie. Mlody cieszyl sie jak szalony, dzis obowiazkowo do przedszkola bluzka z dlugim rekawem i na to nowy podkoszulek. Ogolnie moj Mlody to strasznie "markowy" jest czyli ToyStory, Auta, Spiderman tez moze byc. To taka moja reflekscja, w koncu dziecko powinno wygladac jak dziecko a nie jak kopia mamusi czy tatusia. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 13.04.11, 21:43 Jottum w PL? gdzie widziales camel? "poluje" Odpowiedz Link Zgłoś
latosie Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 14.04.11, 08:34 ja to chyba jestem jakaś zacofana matka bo w ogóle o takich markach jak piszesz nie słyszałam...ja odkupuję ciuchy od znajomych ...potem przynajmniej nie trzęsę się nad dzieckiem jak chce wparować w kałużę albo do piachu a ma "nowe" spodnie... z resztą od wielkiego dzwonu kupię coś na wyprzedaży w 5.10.15 czy innych sieciówkach ale to musi mi się coś wybitnie spodobać ... tylko buciki zawsze kupuję nowe i wolę wydać więcej na buty niż ubranka ... no i na firmowe zabawki ... Odpowiedz Link Zgłoś
angelkochanie Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 15.04.11, 08:59 zara, h&m, c&a, esprit, s.oliver, next i tak dalej to nie zadne markowe ubranka....( moja mala nosi te ubranka na plac zabaw) to jest standard, tyle macie do powiedzenia a nikt nie mowi o markowych ubrankach dla dzieci!!!!( moja mala nosi te ubranka na plac zabaw) LEGO WEAR, PAMPOLINA, STEIFF, SANETTA , SIGIKIDitd, buty naturino i geox np. sa przecudowne...w .puama czy nicke poci sie nozka, converse masakra jakas... moja mala nosi wyzej wymienione marki plus, diesel, tommyhifinger, ralph lauren, d&g tez ma koszulke .... a po drugie dzieci we wszystkim wygladaja slicznie nawet w podartych spodniach i rosciagnietym sweterku.... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 15.04.11, 09:45 > a po drugie dzieci we wszystkim wygladaja slicznie nawet w podartych spodni > ach i rosciagnietym sweterku.... e nie zawsze..niektore ciuchy tak zalatuja tadeta, ze dzeicko traci urok.. ja nie znosze malych gangsterow i dzeici "ze slumsow"... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 15.04.11, 14:02 Akurat geox i naturino to nie sa zadne marki tylko zwykle sieciowki. Geox jak juz napisano twarde. Naturino sa fajne ale to zadna marka, w Turynie na bazarze sprzedaja. Odpowiedz Link Zgłoś
angelkochanie Re: naturino 15.04.11, 18:16 franczii napisała: > Akurat geox i naturino to nie sa zadne marki tylko zwykle sieciowki. > Geox jak juz napisano twarde. Naturino sa fajne ale to zadna marka, w Turynie n > a bazarze sprzedaja. geox sa bardzo dobrymi butami, zalezy kto na jaki model trafil moze , ja jestem zadowolona... buty za 70 euro na bazarze sprzedaja??? a ok nie wiedzialam na bazar bede chodzila od teraz .... naturino-ma b. dobre buty!!! jedne z najlepszych.. czego nie mozna powiedziec o pumie czy adidas bo w pl to marka ja kupoje buty typowo dzieciece.. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: naturino 15.04.11, 23:16 Naturino butki sa swietne. Ale to nie jest zadna marka z gornej polki. Sprzedaja na bazarze, ja kupowalam na takim bazarze w Turynie, gdzie sprzedawane byly sieciowkowe kolekcje Sisley, max&co itp. A do geoxow przymierzalismy sie parokrotnie ale wszystkie modele dzieciece piorunsko twarde. Ja przymierzalam baleriny geoxa i wszystkie sztywne, twarde i niewygodne. Moj maz raz sie skusil ale tez nigdy wiecej i wrocil do timberlanda. Odpowiedz Link Zgłoś
angelkochanie Re: naturino 16.04.11, 08:05 tak ale markowe buty dla dzieci sa do dupy!!!!! albo cholernie nie wygodne... np. buciki d&g dla 2 latka maja obcas!! no nie dzieki nie kupie ja do geox butow nic nie mam.... mam , mala ma i jestem zadowolona... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: naturino 16.04.11, 14:48 Oczywiscie, co nie zmienia faktu, ze naturino czy geox to marka z wyzszej polki. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 15.04.11, 09:39 e nie to nie chodzi o zacofanie... mnie tylko zastanawiala postawa matki z watku na "Niemowleciu", ktora uwazala, ze matki kupujace "markowe" czyli H&M ZARA itd to snobki bo ona kupuja na bazarku.... tyle ze te WSPOMNIANE markowe to tez zwykle chinskie, o cenach zbllizonych do bazarkowych... ja ubieram mlodego glownie w H&M bo mam pod nosem i jest tani... natomiast posiadam tez kilka "lepszych" rzeczy, takich od swieta i na niedziele.... Odpowiedz Link Zgłoś
kas.woj.1 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 18.04.11, 22:05 ja ubieram młodego w Tesco- marka Cherokee jest super, dobra jakość i cena dla mnie ZARA ma kiepską jakość a H&M wcale nie jest tani - spodnie za 80 zł, bluzeczki za 50 zł - wg.mnie drogo no ale to moja opinia Odpowiedz Link Zgłoś
gabrysiek.12 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 18.04.11, 22:24 i to wszystko za te 20-30€ miesiecznie ??? jestem ciekawa jak ty to robisz Odpowiedz Link Zgłoś
bubcia75 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 15.04.11, 10:15 Ja bardzo lubię ubrania marki Besta Plus, H&M, Cocodrillo, NEXT (te ostatnie kupuję w ciuchlandach, bo nie widziałam nigdzie sklepu z nowymi, albo na allegro, ale używane, bo drogie jak cholera). Wogóle o czym my mówimy, zważywszy na fakt, że tylko kilka procent Polaków ma roczne zarobki na poziomie 2 progu podatkowego, a większość pewnie nawet w życiu nie była w HM, czy w Zarze, bo w ich miasteczkach i wsiach nie ma takich sklepów. A już te ciuchy z wyższej półki to może kupować sobie pewnie 1% z nas Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 20.04.11, 16:12 Staram się nie kupować chińskich - dla ideologii, mimo że zdaję sobie sprawę, że Indie i Bangladesz to też nienajlepsze wyjście. Chętnie stawiam na polskie znaki towarowe Poza tym standard H&M, Mothercare, C&A, Next, z butów Ecco, Nike, Chicco itp. Marek przez duże M brak. Odpowiedz Link Zgłoś
nellyssima Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 20.04.11, 22:03 Nie, nie kupuję ani takich ani Diora czy D&G. Co roku kupuję tylko kurtkę zimową dla córki w Ralpie Laurenie, bo są genialnie ciepłe. Nie widze potrzeby, by moje dzieci nosiły ubrania z wyższej półki, to tylko ubrania, dzieci nie znają metek. Odpowiedz Link Zgłoś
masafiu Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 02.08.11, 09:40 kupuje z gapa, h&m, mexx, mothercare, osh kosh i jeszcze jakas miejscowa sieciowka. Kupowanie dziecku d&g itp jest wg mnie bez sensu. Bylam ,widzialam i wg mnie jakosc tych rzeczy jest rownie dobra jak rzeczy z gapa czy osh kosh. Bazarow nie lubie, nie odnajduje sie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
siejeczka Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 02.08.11, 11:30 ja kupuje w sieciówkach głównie w H&M albo na allegro next i girl2girl - kupuję i nowe i używane nie mam z tym problemu. Ważne żeby ubranka były nie tylko ładne ale i wygodne do przedszkola... Odpowiedz Link Zgłoś
walasia1 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 03.08.11, 13:01 Z markowych ciuchów moja ma legginsy kenzo kupione w charity shop-ie Niestety moje dziecko przełaziło pod płotem i załapało gwoźdź Nie kupuje markowych ciuchów bo szkoda pieniędzy, a będzie je niszczyć tak samo jak sieciówki. Generalnie 90% rzeczy kupuje używanych, ale w dobrym stanie. Głownie NEXT. Odpowiedz Link Zgłoś
greene3 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 03.08.11, 13:08 Heh, sobie nawet takich nie kupuję Odpowiedz Link Zgłoś
mme_marsupilami Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 03.08.11, 15:39 Duzo ubranek kupuje na wyprzedazach, firmowych, ale nie Baby Dior. Ciuszki z tanich sieciowek jak LaHalle czy Kiabi sa w podobnych cenach, a jakosc i wzornictwo takie sobie (za wyjatkiem bielizny, bo jest super). Czesto kupuje tez w supermarkecie, bo uwazam, ze lepszych spodni do wycierania na zjezdzalni 3,5 letniemu chlopcu nie potrzeba. Nie oszczedzam za to na butach i porzadnych kurtkach. Omijam za to H&M i Zare (zarowno dla dziecka jak i dla siebie) oraz ebay itp. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: markowe ubrania... jak to jest tu? 03.08.11, 17:33 > jakie jest wasze podjscie? kupujecie markowe? (nie mowie o siecowkach H&M czy > ZARA)..mowie o Ralph Lauren, Jottum , Desigual czy I GIANBURRASCA .... A co to za cuda !!! Nie, nie kupuję, pierwsze słyszę nazwy tych marek. Poza tym HM, Zara też nie kupuję. Ciuchy mojej córki to głównie Primark i E-vie, ew. Cherokee (ale te raczej w latach niemowlęcych). Ciuszki są bardzo fajne, modne i jak dla mnie wystarczające markowe. I tak gwoli sprostowania ja praktycznie żadnych ciuchów nie kupuję. Chyba, że czapki bądź rajstopy raz na sezon. Odpowiedz Link Zgłoś