Dodaj do ulubionych

Fryzjer dziecięcy?

03.05.11, 20:03
Mój 2,5 letni synek panicznie boi sie obcinania włosów. Kiedyś bez problemu brałam maszynke i obcinałam mu ładnie włoski podczas oglądania bajek. Teraz to jedna wielka histeria, nie da się zblizyć czy z maszynką czy z nozyczkami / nimi sobie gorzej radzę, nie udaje mi się nimi obciąć prosto i trwa to o wiele dłużej/. Fryzura: zwykły paź, grzyweczka prosto. Czeka nas kolejna bitwa, bo włosy ,a juz strasznie długie, do ramionek, grzywka przesłania oczy,co mu przeszkadza.Macie jakies swoje sposoby na dziecięce strzyżenie? W Lublinie nie znam żadnego fryzjera dziecięcego i wątpię by mały dał się tknąć obcej osobie...Poradźcie coś,proszę...
Obserwuj wątek
    • mala220 Re: Fryzjer dziecięcy? 03.05.11, 21:08
      moze pobawcie sie we fryzjera? daj mu grzebien, zabawkowa maszynke lub cos w tym rodzaju, i najpierw niech on czesze ciebie/ tate/babcie, a potem na odwrot. moze potrwa to pare dni, ale jest szansa ze sie uda.
      a moze czyms sie przestraszyl, zdenerwoowal? moze pociagnelas go niechcacy? moze zaczal sie bac maszynk bo za glosno chodzi?
      niech maly zobaczy ze mamusia chodzi do fryzjera, ze tatus tez chodzi. a moze zabierz go do fryzjera ak Ty bedziesz szla? niech popatrzy ze mamusia sie nie boi, ze mamusia bcina wlosy, albo tatus..
    • klara154 Re: Fryzjer dziecięcy? 03.05.11, 22:07
      Hej, witam koleżankę z Lublina.
      Moja dwulatka też ma jakiegoś schiza na punkcie włosów i nie lubi nawet czesania, czy dotykania, o obcięciu nie wspominając.
      Kwituje wszystko jednym zdaniem "Ola boi flyzuly".
      Ja mam koleżankę fryzjerkę, która przyjeżdża do domu i mi "robi" włosy, a przy okazji też strzyże męża. Raz próbowała coś przyciąć córce, ale ta nie dała.
      Liczę na to, że za którymś razem się przyzwyczai, że tak się robi i u siebie też pozwoli.
      Ty masz o tyle gorzej, że to chłopak i chcesz mu konkretniej obciąć włosy.
      Ta porada z zabawą wydaje mi się rozsądna, albo może go jakoś przekup?
      U nas na podcinanie grzywki działa tekst, że oczka się zasłonią włosami i Ola będzie się ciągle przewracać i nie będzie widziała zjeżdżalni na placu zabaw, bo włosy zasłonią. Wtedy pozwala na szybko ciachnąć raz lub dwa i tyle dobrego.
    • aleksandra1357 Re: Fryzjer dziecięcy? 03.05.11, 22:59
      Mój miał podobnie. Poszłam do fryzjera dziecięcego - posadzili go w wielkim samochodzie, puścili bajkę przed nosem i syn był tak ogłupiony, że nawet nie zauważył, kiedy został obcięty... Cóż, trochę mnie to zgorszyło, ale skuteczne było.
    • mikams75 Re: Fryzjer dziecięcy? 04.05.11, 08:10
      moja mi w domu tez urzadzala cyrk, wyrywala nozyczki, sama chciala ciac, w rezultacie obcinalam jej wlosy na spiocha, da sie. Chlopaka maszynka tym bardziej, musisz tylko na geboki sen trafic.
      Ale ja mam dziewczynke, wlosy zgestnialy no i moje strzyzenie zaczelo wygladac mizernie.
      Wbrew pozorom u fryzjera byla tak oszolomiona wszystkim, ze bez problemow dala sie obciac. Ale poszlismy do znajomej fryzjerki cala rodzina - najpierw mama byla strzyzona, pozniej ona, na koncu tata. Trzy dni jej wczesniej gadalam, jakie piekne fryzurki bedziemy wszyscy miec. Przezywala tylko, ze jej lalka poszla tez, ale jest lysa big_grin

      A wiec albo obetnik maszynka na spiocha, albo zaryzykuj z fryzjerem - moze byc tak zaskoczony nowym miejscem, nowa osoba ze nie zaprotestuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka