Pierwsze zęby wyszły małemu zaraz po skończeniu roku. Mądrości ludowe pocieszały, że to dlatego, że długo był karmiony piersią

Potem, jakoś szybko pojawiły się górne jedynki.
I stop.
Następne 5 miesięcy przeżyte na 4 zębach.
2 tygodnie temu - jest! Jest kolejny! Ale górna dwójka (powinna chyba być dolna?).
A po dzisiejszej nocy okazało się, że ma 2 kolejne, ale.....
górne.... czwórki
Cholera, czy to znaczy, że na dole ma i będzie mieć tylko te dwa królicze siekacze?
Co z kłami?
Ktoś robił może panoramiczny rtg takiej 1,5 rocznej paszczy?
Jak to się robi, wysiedzi z kliszą w buzi?
No i może ktoś pocieszy?