Dodaj do ulubionych

Ona mi dokucza!

20.05.11, 03:15
Mam poltoraroczna coreczke. KOlezanki corka jest starsza od mojej o 2 miesiace. Od tygodnia tamta dzieczyna zaczepia i dokucza mojej. Podchodzi, zlosci sie, krzyczy, popycha. Natomiast moja, nie umie sie bronic (co tamta zauwaza) i sie jej boi i ucieka. I cale spotkanie nasze polega na dokuczaniu przez tamta dzieczynke i ucieczce i zdenerwowaniu mojej. Nie wiem jak zareagowac. Czy dalej sie spotykac zeby moja mala sie przyzwyczaila, uodpornila? Moze zacznie sie bronic? A moze przestac sie spotykac bo takie zachowanie spowoduje w mojej coreczce uraz do innych dzieci. Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • magnes1978 Re: Ona mi dokucza! 20.05.11, 07:39
      Ja też mam typ dziecka które nikomu niczego nie zabierze, nie popchnie i nie "walczy" o swoje. Chodzimy czasem na zajęcia gdzie są starsze dzieci które wszystko chcą wyrwać np podbiegają i wyrywają misia, spychają dzieci z rowerków ect. Początkowo oczekiwałam że ich rodzice zwrócą uwagę swoim pociechom. Ponieważ się nie doczekałam wkraczam i mówi np "kochanie oddaj misia, widzisz, że bawiła się nim inna dziewczynka a teraz jej jest przykro" Ja wyrywają rowerek mówię tylko" zostaw! teraz na rowerku jeździ Ania ty musisz poczekać" i ew przytrzymuję rowerek. Zwykle działa.

      W przypadku popychania zapytałabym się zapewne "dlaczego popychasz np Anie? Czy ciebie w domu ktoś popycha? ktoś na ciebie krzyczy? Nie? to nie rób tego Ani bo ona się boi i robisz jej przykrość" _ dziecko może nie zrozumie, ale koleżanka zapewne sama będzie interweniowała.
    • misia_matysia Re: Ona mi dokucza! 20.05.11, 11:16
      A co mama tamtej dziewczynki na to? Zwraca uwagę czy kompletnie ignoruje? Na pewno jest to taki okres w życiu tamtej dziewczynki ale to jej rodzic powinien reagować i tłumaczyć, że pewne zachowania nie są tolerowane. Ewentualnie ty zwróć uwagę.
      Urazów do innych dzieci twoja córka raczej się nie powinna nabawić wink Takie życie że dzieci popychają się, biją, gryzą a później razem śmieją i bawią.
      • mikams75 Re: Ona mi dokucza! 20.05.11, 12:35
        no wlasnie, duzo zalezy od reakcji mamy
        tamta dziewczynka tez sie musi gdzies nauczyc co wolno a co nie no i pech, ze sie akurat uczy na twom dziecku. Ja bym sie spotykala nadal, zwroc uwage kiedy tamta sie gorzej zachowuje, pewnie z nudow. Spotykacie sie w domu czy na placu zabaw?
        Moze zmiana otoczenia cos pomoze?
        • jbara79 Re: Ona mi dokucza! 20.05.11, 15:33
          Spotykamy sie w parku. Mama probuje reagowac ale bardziej jest zaszokowana zachowaniem corki i nie wie co zrobic. Wydaje mi sie ze poprzez milosc do jedynaczki i brak doswiadczenia jak postapic reakcja sama nie jest zdecydowana. A wiadomo, dzieci to mali psychologowie i coreczka jej to wyczuwa ze nie ma zdecydowania w mamy glosie ze tak nie wolno. Powodem wydaja mi sie tu albo to, ze dzieczynka ma jakis stres, nerwy i znalazla sobie 'ofiare', albo zazdrosc, poniewaz bardzo mnie polubila i moze jest o mnie zazdrosna. Co do mojej reakcji to jest stanowcze ''nie'' dla kolezanki ale ona jest w takim napadzie zlosci ze jakby nie wiedziala co sama robi. Wydaje mi sie ze nie moge zostac poblazliwa na to zachowanie, nie moge oczekiwac ze 16miesieczna coreczka nagle zacznie walczyc jak lew jak nie rozumie o co wogole chodzi, wydaje mi sie ze to ja musze zareagowac i chwilowo unikac naszych spotkan?
          • filek2005 Re: Ona mi dokucza! 20.05.11, 16:43
            najlepiej bedzie, jak przez jakis czas bedziesz unikac spotkan z tamta mama i jej coreczka. U mnie byla podobna sytuacja, tyle ze kolezanka, ktora wiecznia popychala czy zabierala zabawki jest starsza o 8miesiecy od mojego synka. Chodzimy razem do czegos w stylu Klub Malucha tylko ze w Niemczech, spotykalysmy sie rowniez w naszych domach. Doszlo do tego, ze moje dziecko bylo juz tak rozdraznione ta cala sytuacja z zabieraniem wszystkiego, ze reagowalo placzem na kazde dziecko ktore wzielo cos, czym bawil sie(nawet kilka minut wczesniej)moj syn, w ogole nie probowal sie bronic, walczyc o cos tylko od razu wpadal w rozpaczwinkNie bylo nas jakis miesiac, potem tamtej kolezanki z coreczka tez przez jakis czas, i moj synek w otoczeniu innych, mniej "agresywnych"dzieci(troche tez mlodszych od niego)odkryl ze latwo idzie odbieranie tego co mu wyrwano i teraz juz sie nie daje nawet tamtej kolezance, potrafi ja tekze odepchnac czy uderzyc jak tamta zaczyna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka