Dodaj do ulubionych

Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola.

06.07.11, 16:25
Zagotowałam się jak dziś mój 3/4 podczas zabawy użył nowego słowa, przez moment
nie zrozumiałam,czy dobrze usłyszałam i pytam się czy powiedziałeś- "Guptas", a On: nie- Ku...

Pytam sie, Kto tak powiedział? Tu pada imię rówiesnika!
Szok! nie wiem co powiedzieć, My nie używamy takich przekleństw.
Jak się zachować?powiedzieć o tym w przedszkolu?
Jak rozmawiać o tym z dzieckiem, czy rozmawiać? Na razie powiedział tak jeden raz, nie chcę o tym wspominać, żeby sobie nie utrwalił tego słowa.
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 16:35
      Moim zdaniem olać. Gdyby zaczął używać częściej, można wytłumaczyć, że to brzydkie słowo, że nie używamy takich w domu itp... A swoją drogą słowo jeszcze nie najstraszniejsze, a może miał na myśli jego staropolskie znaczenie wink
      • pamplemousse1 Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 16:42
        przecież Panie nie mają na to wpływu, zabronią mówić innym dzieciom?
        Nie da się uchronić dzieci przed wszystkim.
        Nie zwracaj uwagi, a jak bedzie powtarzał, to wytłumacz.
    • krolowanocy Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 17:56
      ale to w końcu ku.wa czy ku.as?
      • plusimisi Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 18:24
        to drugie sad
    • leneczkaz Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 19:04
      Mój mówi pindol... Pewnie 'zaraża' w p-kolu. Ja bym się zaśmiała i po 2 dniach nie byłoby śladu po 'ku*asie' wink
      Mój ostatnio powiedział 'ty głąbie' (do postaci z bajki) - pośmialiśmy się i tyle..
    • mamaigiiemilki Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 19:25
      ja nie olewam, swoim dziewczynom mówię, że to brzydkie słowo; pytam się, czy słyszały, żeby było u nas używane- no nie; i tyle; a dla śmiechu mówię, że mogą mówić p. motyla noga- i robi się wesoło;
    • sokhna Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 20:00
      Musisz dziecku wytlumaczyc, ze to brzydkie slowo, w domu sie go nie uzywa i ze brzydko jak inne dzieci tak mowia.

      W przedszkolu paniom lepiej nic nie mow, bo one i tak za to nic nie moga, a za plecami Cie moga wysmiac, bo to tak naprawde glupota.
      Niestety trzeba sie liczyc, ze dzieci beda z wiekiem przynosci coraz to lepsze "kwiatki" z przedszkola, a potem szkoly. To tak normalne jak to, ze dzieci w pierwszym roku czesto choruja (tez nie chcialam w to wierzyc, a teraz sie juz pogodzilam) smile
      • zjawa1 Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 20:15
        No, niestety nie mozna tego uniknacsad Do przedszkoli chodza rozne dzieci.
        Nic, tylko tlumaczyc dziecku, ze tak nie wolno mowic.
        Ja mialam raz, jeszcze lepsza sytuacje, niby zabawna ale....
        Poszlam z malym do sklepu zrobic zakupy. Poprosil o lizaka przy kasie, wiec mu go kupilam. Za co nie podziekowal dosc orginalnie :,, Dziekuje Ci moja cipeczko"...
        Pytalam skad wziol taki wyraz,odpowiedzial bez zastanowienia, ze kolega D... tak mowi.
        • mamaigiiemilki Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 22:44
          smile
          • angelsik Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 06.07.11, 23:01
            to ja Wam opowiem jak mój synek(3,5) ostatnio bawił się z pewnym rumuńskim chłopcem z naszego placu zabaw(4,5 roku).
            Wymyślili sobie zabawe w zbieranie kamyczków i wrzucanie ich do studzienki kanalizacyjnej(takiej z otworkami). Nim się spostrzegłam nazbierali jakichś kapsli od pepsi czy piwa. Zanim zareagowałam byla taka rozmowa.
            -pokaż ile masz??(chłpiec)
            -8,10 (moj )
            -pokaż jakie?(chlopiec)
            Na to syn wyciągnął rekę, a rumuński chłopczyk:
            (taki szczęsliwy z krzykiem) :
            -ja pierd...le jakie śliczne!!!!!

            Myślalam ze umrę ze śmiechu(oczywiscie nie pokazalam tego jawnie;p).
            Matka nie zareagowała, podejrzewam,że to słownictwo z domu wyniesione ,mój syn nie podłapał wiec nawet nie zareagowałam.
            • hankaskakanka Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 07.07.11, 06:02
              ja bym zgłosiła w przedszkolu jednak, jeśli Panie i rodzice bedą działać wspólnie żeby to wyplenic to efekty beda. tak było w przedszkolu córki, szybka reakcja pań i rodziców i problem bardzo sie zmniejszył.
              • stefa_ja Re: Wylgaryzm przyniesiony z przedaszkola. 07.07.11, 08:55
                Nie takie jeszcze przyniesie przekleństwa z przedszkola i szkoły. Nie masz innych problemów?
    • camel_3d olej.. 07.07.11, 09:08
      bo im wiece bedziesz sie tym zajmowac tym wieksza szansa, ze mlodemu si espodoba, bo ama nagle zachowuje sie irracjonalnie. przeciez on nie wie co to znaczy....
      • senait Re: olej.. 07.07.11, 13:52
        Spodobała mi się reakcja znajomego, gdy jego syn pewnego dnia wykrzyknął "ku.wa". Facet kompletnie spokojnie, bez żadnego oburzenia odpowiedział, że tak mówią tylko niemądrzy ludzie, którzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Żadnego mówienia o brzydkich słowach, żadnego zabraniania używania "takich" słów, a małemu to wystarczyło i więcej nie powtarzał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka