Dodaj do ulubionych

Nocny kłopot.

26.07.11, 13:14
Od czasu do czasu wymądrzam się w cudzych wątkach, przyszedł czas poprosić samemu o radę.
Nie umiem "oduczyć" syna moczenia w nocy. Gdy miał około 2,5 roku, postanowiliśmy go odpieluchować w nocy. W tym czasie już nie miał żadnych problemów z załatwianiem potrzeb fizjologicznych w dzień. Na noc zakładaliśmy pieluchę, bo wciąż rano była pełna. Przeszliśmy na podkłady higieniczne licząc na to, że mokra piżamka w połączeniu z naszym tłumaczeniem zadziała przekonująco. Niestety nic z tego. Męczyliśmy się z podkładami i praniem przez rok, bez żadnych postępów. Dodatkowo zaobserwowaliśmy, że syn sika po przebudzeniu, w pełni świadomy, czasem nawet komunikując: zesikałem się. Pół roku temu zaproponowałem powrót do pieluchy. Uznałem, że nie ma sensu tego ciągnąć, że spróbujemy się jakiś czas wyluzować, zapomnieć o temacie i wrócić do niego za jakiś czas, najlepiej gdy wspólnie uda się uznać, że młody jest gotowy do spania bez pieluchy (żeby to była "jego" decyzja). Obecnie syn ma 4 lata. Ostatnio podjęliśmy taką próbę, zgodził się na nie założenie pieluchy, po czym zasypiając wpadł w panikę, że się nie uda. Nie uda się i już. Wynegocjowałem więc z nim, że założymy z powrotem pieluchę, i usnął spokojny.

Gdzieś po drodze coś poszło nie tak, coś źle zrobiliśmy, pozwoliliśmy na powstanie jakiegoś napięcia, nacisku na to sikanie. Dołożyło się pewnie jeszcze przedszkole, gdzie problem się pojawił podczas leżakowania (w trakcie dziennych drzemek też się moczył), ale nie potrafię konkretnie powiedzieć na ile. I teraz jest kłopot, jak to wyprostować. Ja wiem, że i do 5 roku życia może się moczyć regularnie. Czas nam się jednak jakby zaczyna kończyć a postępów najmniejszych nie widać. Mam ponadto wrażenie, że oprócz tego moczenia nieświadomego jest jeszcze zwykłe sikanie z lenistwa - bo nie chce mu się wstać do nocnika. Tłumaczenie we wszystkie strony jest nieskuteczne, rozumie, ale dalej jest tak samo. Próbowaliśmy nagród, pochwał (sporadycznie od czasu do czasu jest sucho) - bez rezultatu.

Na pewno coś robimy źle, albo nie robimy czegoś, co powinniśmy. Co to jest?
Obserwuj wątek
    • 0wiolcia0 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 13:56
      próbowaliście go sadzać na nocniku zanim np. pójdziecie spać?
      • el_elefante Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 21:07
        Załatwia się przed pójściem spać.
    • mojmikuniu Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 15:19
      Ja moją córkę obowiazkowo wysadzałam przed spaniem a potem w nocy mniej wiecej trzy razy w ciągu nocy wstawałam i sadzałam ją na nocnik. Ona praktycznie spała ale robiła siku na nocnik i po prostu nie miała czego robić już do rana a po przebudzeniu od razu na nocnik. Córka ma 3,5l odpieluchowana całkowicie od skończenia 2,5l. Do dzisiaj tylko dwa razy zesikała się do łóżka w nocy (zaraz potem jak zaczęła chodzić do przedszkola), poza tym żadnych wpadek.
    • budzik11 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 19:23
      el_elefante napisał:

      Tłumaczenie
      > we wszystkie strony jest nieskuteczne,
      >

      Pęcherzowi raczej nie przetłumaczysz wink Dziecko w nocy nie jest przecież świadome, śpi, więc myślisz, że dziecko to specjalnie robi, jest w stanie się kontrolować? To jest poza jego świadomością. Jeśli chcesz żeby nie sikał, to wysadzaj przed pójściem spać i ogranicz picie wieczorem (moi np. piją do 19, bo wtedy jest kolacja, potem mają myte zęby i już mogą się napić najwyżej kilka łyków wody). Inaczej nic nie zrobisz, bo widocznie twoje dziecko jeszcze nie kontroluje pęcherza i żadne tłumaczenia nic nie dadzą.
      • el_elefante Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 21:09
        Rozumiem. Ale co w takim razie w przypadku, gdy budzi się rano i świadomie - jak sądzę - sika na podkład? Tłumaczenie w takich przypadkach raczej miałem na myśli.
        • budzik11 Re: Nocny kłopot. 27.07.11, 09:38
          Postaw przy łóżku nocnik i powiedz, że tu się sika. Bo może dziecko nie zdąża do łazienki?
          • ancymon123 Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 16:49
            Mój tez budzi sie rano i leje sad. Z tym,, że u nas na noc ciągle pielucha (we snie czasem też zrobi) i dam mu jeszcze czas nawet do 6 r.ż. Myślę, że do tego czasu zacznie sie już wstydzić haha smile
    • leneczkaz Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 19:27
      4-latek używa nocnika?
      • mili131 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 19:32
        mój 3, 5 latek sika przed zasnięciem i potem koło północy ciągnę go na pół śpiącego do łazienki - skąd ty masz taki nocnik że 4 latek sika do niego? W przedszkolu w czasie leżakowania jak miał jakieś 3 lata to przestał się całkiem moczyc, szybciej przez pół roku sporadycznie - raz na tydz/2 tyg mu się zdarzało. Picia mu nie ograniczam, ale jakbym go w nocy nie obudziła, to pewnie by nie wytrzymał do rana, sam budzi się czasami, ale nie zawsze.
      • el_elefante Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 21:12
        Używa, a raczej chcielibyśmy aby używał. Albo załatwiał się tak jak to robi normalnie w dzień - w ubikacji. Nocnik to ułatwienie, żeby wystarczyło zsunąć się z łóżka i ściągnąć spodenki. Żeby było łatwiej zdążyć.
        Jest coś niewłaściwego w używaniu nocnika?
      • pamplemousse1 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 23:52
        akurat to czy używa nocnika nie ma związku z tematem...
        • pamplemousse1 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 23:53
          to akurat było do leneczkazsmile
          --
          bliźniaki- najlepszy prezent od życia! kocham was chłopcy!
    • truscaveczka Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 20:30
      Zamiast walczyć i oduczać, doucz się.
      Rozwój dziecka w tym zakresie opiera się na 2 czynnikach - dojrzałości do wybudzenia się, gdy chce się siku oraz wydzielaniu wazopresyny, która zgęszcza mocz, dzięki czemu dziecko przetrwa noc bez zmoczenia łóżka.
      O ile to pierwsze można jakoś tam rozwijać, np. wysadzając dziecko codziennie o 23:17, co może zbudować w dziecku odpowiedni nawyk, to z drugim za chiny ludowe nie wygrasz.
      Sikaniem w nocy nie da się sterować.
      • iit2 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 21:07
        Witam.
        Mam ten sam problem. Syn ma 3,7 lat i pampers mokrusieńki rano. Nie pije specjalnie dużo, próby odpieluchowania nie dały nic. Robiłam badania moczu, które nic nie wykazały, miał robione usg, ale też nic nie wykazało.
        Ostatnio przeczytałam artykuł o sikaniu. Podobno są 3 powody - nadmierna produkcja moczu w nocy,niewystarczająca pojemność pęcherza i nadreaktywność tzw wypieracza pęcherza, które często występuje tylko w czasie snu. Leczenie dobiera się zawsze indywidualnie i zależy ono od wyników laboratoryjnych. Muszę chyba udać się jeszcze raz do lekarza.

        • ancymon123 Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 16:52
          Twoje dziecko jest za małe na leczenie nocnego moczenia. Taki maluch ma prawo sikać przez sen. Wg ostatnich badań chłopiec ma prawo moczyc się do 10 r.ż (co nawet dla mnie już jest lekką przesadą, no ale to nowe badania- wcześniej za normę uznawano 6 lat dla chłopców, a 5 lat dla dziewczynek).
          PS. Wysadzanie dziecka" na śpiącego" w nocy to dla mnie przejaw czystej bezmyślności + sadyzmu.
          • dagmara-k Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 20:50
            mozesz mi dac jakies namiary na te badania.
      • el_elefante Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 21:16
        Na temat tego wysadzania w nocy też z różnymi opiniami się spotkałem. Kiedyś próbowaliśmy go wybudzać i wysikiwać w nocy, robił to na wpół świadomie i jak pamiętam, chyba wtedy zdarzyło się kilka razy, że podkład był rano suchy. Może rzeczywiście wrócić do tego zwyczaju...?
        • doti_2 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 21:59
          jak wiesz ze do skończenia 5 lat może sikać to może daj mu spokój.

          mój brat sikał jak najęty do skończenia 5 lat (na tydzień przed skończył) i wiesz co niezły chłop z niego wyrósł, naprawdę to sikanie w niczym mu nie przeszkodziło.
          Z nocnym sikaniem nic nie zrobisz, tego nie ma jak wytrenować, przyjdzie to będzie. Ja z pokolenia tych tetrowych dzieci i wierz mi mokry, zimny tyłek niczego tu nie przyspiesza.

          Przyjdzie czas, mały opanuje nocne sikanie a panikować zacznij jak skończy te 5 lat.
          Jak bardzo cię to męczy to sprawdźcie wyniki moczu i prawidłową wielkość pęcherza.

          A co do porannego sikania, to tłumaczenie chyba już nie działa, skoro mówisz ze i tak sika.
          Może go zaskocz rano i wywal z łóżka na ten nocnik, a nie czekaj jak pan hrabia sam się do toalety uda. Jak moje w dzień odpieluchowywałam to nocnego pampka ściągałam zaraz po wstaniu żeby wiedziały że koniec pieluchy, jak mąż im zaraz po wstaniu nie zdjął to oczywiście że z wygody nasikały w pieluchę...
        • lafiorka2 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 22:00
          Powiem jedno.Przed snem siusianie,nawet po kilka razy.Bo mały jak ma usnąc to oczywiście chce pic,jesc i co tam jeszcze sobie wymyśli.Ale jak wiem, ze wypił po siusianiu już na noc,idzie jeszcze raz.Potem np szłam ok północy, brałam go na ręce,stawał przy kibelku i robił siusiu.Trwało to kilka mcy,ale udało się.Czasami też mąż wstając do pracy brał go do łazienki,żeby jeszcze rano zrobił siusiu.Teraz odpukac, jest ok.
          • emaciejka1 Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 22:47
            Na szczęscie nas ten problem minął,Młody od samego początku jak tylko kilka dni udało się przetrwać na sucho (miał 23 m.) na noc był kładziony bez pampersa.Jak tylko sie przebudzał pytałam się czy chce siku i go wysadzałam,tylko raz łóżko zostało zalane.Wiem jednak od kuzynki,że gdy jej 4 latka siusiała w nocy w pieluchę założyła tablicę z usmiechami.Za kazdą sucha noc naklejała usmiechniętego buziaka,nagradzała brawami.jak uzbirało się 7 pod rząd (kolejne dni bez "wpadki") kupowali drobny prezent.Zadziałało!Życzymy powodzenia
        • mika_p Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 23:02
          el_elefante napisał:
          > Kiedyś próbowaliśmy go wybudzać i wysikiwać w nocy, robił to na wpół świadomie i jak
          > pamiętam, chyba wtedy zdarzyło się kilka razy, że podkład był rano suchy. Może
          > rzeczywiście wrócić do tego zwyczaju...?

          Jasne.
          Za 30 lat synowa będzie ci wdzięczna, że jej małżonek regularnie budzi się 3-4 godziny po zaśnięciu i wstaje do toalety, łatwiej go będzie zagonić do nocnej opieki nad niemowlęciem.

          Cóż, tak może się skończyć wielomiesieczne wyrabianie nawyku: pobudka w środku nocy.
          • karrix Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 23:11
            U mnie było wysadzanie dziecka oczywiście przed pójściem spać, potem w nocy ( raz albo dwa zależy jak wstałam, niekiedy wcale nie wysadzałam), dodatkowo historjao NOCNEJ WRÓŻCE -sama wymyśliłam, że nocna wróżka przynosi pieniążka jak sucha noc ( dziecko nie zna chyba wartości pieniedzy, więc różnie raz 1zł, raz, 0,50gr) po jakimś czasie list od wróżki z nagrodą ( zabawka) a w liście że wrózka nadal czuwa ale już nie zostawia co noc pieniążków tylko zapisuje w zeszycie plusy i minusy i jak będzie dużo plusów to nagrodę daje ( w nocy zostawia np lizaka, czy pieniądze, czy zabawkę raz na jakiś czas), u mnie to działało. Może wam pomoże.
            • karrix Re: Nocny kłopot. 26.07.11, 23:12
              ta wróżka to już bez mojego wysadzania w nocy...........
        • ancymon123 Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 16:54
          el_elefante napisał:

          > Na temat tego wysadzania w nocy też z różnymi opiniami się spotkałem. Kiedyś pr
          > óbowaliśmy go wybudzać i wysikiwać w nocy, robił to na wpół świadomie i jak pam
          > iętam, chyba wtedy zdarzyło się kilka razy, że podkład był rano suchy. Może rze
          > czywiście wrócić do tego zwyczaju...?

          NIEEEE
    • mruwa9 Re: Nocny kłopot. 27.07.11, 00:42
      Meczycie sie na wlasne zyczenie. i dodatkowo stresujecie dziecko , z efektem odwrotnym do zamierzonego.
      Zamiast tego sugeruje powrot do pieluchy ( na uzytek tak duzego dziecka zamiast nazwy pieluchy uzywalabym okreslenia- majtki nieprzemakalne. Zeby nie zawstydzac dzieciaka). I zapomniec o problemie, przestac naciskac na dziecko i przestac robic z tego problem. Sprobowac z rezygnacji z pieluch, gdy przez 7 nocy z rzedu pielucha bedzie sucha. Jedno z moich dzieci , odpieluchowane w wieku 2 lat, skonczylo moczyc sie w nocy dopiero po 5. urodzinach, drugiemu jeszcze po 6. urodzinach zdarzaly sie nocne wpadki.
      Nocne pobudki i wysadzanie podpadaja pod znecanie sie nad dzieckiem (pozbawianie snu to jedna ze skuteczniejszych tortur, serio. Dlaczego robic to wlasnemu dziecku?).
      • el_elefante Re: Nocny kłopot. 27.07.11, 08:30
        Właśnie dlatego rok temu wróciliśmy do pieluchy. Najbardziej przeszkadza mi to jego poranne sikanie po przebudzeniu, zakończone oznajmieniem :zesikałem się. Musiałbym go wyrywać z łóżka zaraz po otwarciu oczu, a to chyba nie jest najlepszy pomysł ani na poranne wybudzanie ani na wyrabianie właściwych nawyków. Mogę czekać jeszcze rok albo dłużej, jeśli trzeba, aż dojrzeje układ moczowy, ale co zrobić z lenistwem?
        • dzoaann a moze przebadac na poziom wazopresyny? 27.07.11, 19:11
          może jej nie produkuje lub za mało, nie zagęszcza moczu w nocy i po prostu żaden pęcherz, ani zwieracze tego nie wytrzyma?
        • doti_2 Re: Nocny kłopot. 28.07.11, 20:58
          po to masz dwie możliwości jeśli problemem jest faktycznie lenistwo :
          1. ukarać - zastraszyć
          2. wymyślić nagrodę której młody naprawdę pożąda, nie byle jaki samochodzik tylko naprawdę coś ekstra

          może cię zdziwią moje propozycje ale mój mały robił kupę w majtki, a na pytanie dlaczego odpowiadał "bo lubię" (nie powiem trochę mnie to drażniło)

          Raz mnie wkurzył więc powiedziałam że pójdzie stać do konta jak znowu zrobi kupę w majty (a akurat mu się chciało) albo może zrobić na nocnik i dostanie nagrodę (kask rowerowy).... no i w końcu się przełamał i z brudnymi majtami skończył.

          Ale metody zastraszania nie polecam, bo mi samej wstyd że nerw puścił i dziecko postraszyłam.


          Ale co do odsikiwania po budzeniu, to jak to wygląda..... idziesz go rano budzić, ściągasz kołdrę, a młody ostentacyjnie sika w łóżko, czy może mówisz wstawaj i zostawiasz go aż wstanie.

          U nas pobudka wygląda tak że mały śpi najczęściej do 7:30, ja zazwyczaj zaczynam go ściągać z łóżka 7:15 i naprawdę nie ma opcji żebym nie zauwazyła że robi siku w wyrko. A jak jest w niezbyt humorku to robimy wyścigi do łazienki, czeka go nagroda, obiecują że jak zaraz pójdzie to go na raczkach zaniosę do kuchni (zwykle już go na rękach nie noszę). No musicie coś wymyślić żeby złą passą przerwać. Ale sam to on raczej do tej łazienki nie pójdzie - każdy nawet dorosły z natury jest leniwy smile







        • mondovi Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 12:57
          Mój syn tak robił - sikał zaraz po przebudzeniu, przypuszczam, ze gdy otwierał oczy, otwierał też pęcherz wink i nie rozpatrywałam tego w kwestiach lenistwa, z czasem po prostu zaczął mówić - muszę lecieć zrobić siku i gnał.
        • mag_pie Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 13:42
          A może ot jakiś problem urlogiczny ? syn mojej koleżanki miał jakiś problem ze stulejką ( nie pamietam dokładnie co to było jakiś ucisk ale miał zabieg ) i też często bardzo sikał w nocy.

          A jak je w dzień , często mówi że chce mu się siku czy "normlanie" ?
          Tamtemu co chwilka wydawało się ze chce mu się sikać .
      • patee1 Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 12:26

        "Sprobowac z rezygnacji z pieluch, gdy przez 7 nocy z rzedu pielucha bedzie sucha"
        • rulsanka Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 12:36
          U nas było podobnie. Pielucha sucha miesiąc, zdjęliśmy, zasikane łóżko. Założyłam pieluchę - sucho. Zdjęliśmy - mokro.
          Problem się skończył, gdy założyłam dziecku obcisłe majtki i na to spodnie - tak, żeby było ciepło i żeby "nic się nie majtało".
          Po pewnym czasie zrezygnowałam z majtek pod piżamką.
          • kanga_roo Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 13:59
            zamiast pieluchy - pieluchomajtki, takie fajne, z dinozaurami są. jeśli dziecko zdąża na nocnik/toaletę, po prostu je zdejmuje jak majtki, i wieczorem można założyć znowu.
            i teraz - zamiast zniecierpliwienia, że siusia rano, po przebudzeniu, info: jeśli postara się rano zdążyć, nie trzeba będzie kupować co chwila nowych pieluchomajtek. za to będzie można kupić jakąś zabawkę smile
            mojemu pięciolatkowi zdarzają się wpadki, czasem jedna-dwie w tygodniu, czasem jedna-dwie w miesiącu, czasem dłuuugo nic. ale wiem, że jest spokojniejszy, kiedy ma na sobie pieluchomajtki, a nie budzi się mokry, zmarznięty i śmierdzący. to dlaczego mam mu tego komfortu nie zapewnić?
      • ancymon123 MRUWA i MIKA - popieram w całej rozciągłości 20.09.11, 16:58
        Nie wiem skąd w rodzicach tyle bezmyślności, braku chęci do przeczytania chociaż podstawowych informacji o układzie moczowym i właśnie sadyzmu sad

        Ja od szawagierki też usłyszałam, że powinnam młodego co kilka godzin w nocy wysadzać, skąd ta głupota tak sie rozpanoszyła?
    • upartamama Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 13:59
      Może po prostu dziecko nie jest na to gotowe??? A ty na siłę chcesz żeby zrobił przeskok w swoim rozwoju. Syna (3 l 3m) odpieluchowałam na noc jakieś 1,5 miesiąca temu gdy od 2 tygodni miał sucha pieluchę. Córka (2l 3 m) też odpieluchowana na noc w tym samym czasie bo tez miała cały czas suchą pieluchę. bo.........
      1. przed samym spaniem załatwiają się
      2. Nie dostają wieczorem dużo picia

      Syn czasami budzi się w nocy na siku ale nie zsikuje się do łóżka.
      • 3-mamuska Re: Nocny kłopot. 20.09.11, 21:00
        Corka w dzien od 18 miesiaca bez pieluchy,od 22-24 miesiaca sama nie chciala pieluchy i nigdny nie wysadzalam w nocy.nawet przez sen nie dala sobie ubrac pieluchy.
        Syn starszy do 3 lat pielucha w dzien, potem szybko w nocy tez przestl uzywac,niestety kupa dlugo w majtki.
        najmlodszy prawie 4 latka i tez nosi pieluche jeszcze.
        Moim zdanie wysadzanie w nocy to glupota,ja do dzis wstaje w nocy do toalety,bo mnie odpieluchowali w wieku 2 lat na sile,dlugo mialam problemy ze moczeniem nocnym,usg nerek wyniki i ciaganie po lekarzach,duza juz byla skoro to pamietam.
        zakaladj pieluche i nie stersuj dziecka,bo juz samo panika ze nie ma pieluchy i napewno mu sie nie uda,nie wrozy dobrze na przyszlosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka