Dodaj do ulubionych

Coreczka bije dzieci

25.08.11, 11:03
Witam,

moja coreczka ma 21 miesiecy, gdy skonczyla rok poszla do zlobka (na pol dnia), wszystko bylo ok az do teraz. Ostatnio slysze od opiekunek ze zlobka, ze coreczka czasami odpycha inne dzieci, uderza, nie pozwala dotknac zabawki, ktora juz przestala sie bawic, etc. W domu takze probuje mnie uderzyc, jesli zwroce jej uwage.
Opiekunki mowia, ze oczywiscie nie tylko moja corka ma takie zachowania, ale jesli cos jest nie tak to zawsze informuja rodzicow. W domu nie ma jeszcze innych dzieci, wiec nie mam porownania, na placu zabaw corka zachowuje sie bardzo dobrze, ladnie bawi sie z innymi. Ostatnio bylismy na wakacjach, gdzie byla grupa starszych dzieci, z ktorymi takze bardzo ladnie sie bawila. Atmosfera w domu jest tez bardzo dobra mysle, nie klocimy sie z mezem, nie krzyczymy tez zbytnio na corke, ani jej nie bijemy. Corka jest bardzo aktywnym dzieckiem i ma charakter smile ale nie chcialabym, aby to wplynelo negatywnie na jej relacje z innymi dziecmi. W domu, jesli podnosi na mnie reke chwytam ja i mowie, ze nie wolno tak robic, etc. Ale czy tlumaczenie cos daje w tym wieku? Co polecacie, co dziala? Jak po odebraniu ze zlobka tlumaczyc takiemu maluchowi, ze ma nie bic dzieci w grupie? Czy wyrosnie z tego, czy to moze sie jeszcze utrwalic?
Pozdrawiam,
m.
Obserwuj wątek
    • joshima Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 12:06
      madame_mage napisała:

      > W domu, jesli podnosi na mnie reke chwytam ja i mowie, ze nie wolno tak r
      > obic, etc. Ale czy tlumaczenie cos daje w tym wieku?
      Tak, ale trwa to bardzo bardzo długo, więc nie oczekuj efektów natychmiast.

      > Co polecacie, co dziala?
      Ja nic więcej Ci nie polecę, bo sama na tym poprzestałam, choć z moją córką było gorzej, bo ona gryzła.

      > Jak po odebraniu ze zlobka tlumaczyc takiemu maluchowi, ze ma nie bic dzieci w g
      > rupie?
      Normalnie.

      > Czy wyrosnie z tego, czy to moze sie jeszcze utrwalic?
      Wyrośnie.
      • ancymon123 Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 12:18
        Mój syn z początkiem tego roku zaczął bić dzieci, potem doszło podnoszenie ręki na panie przedszkolanki.
        Poszliśmy do psychologa, stwierdziła nadpobudliwość, minimalną podwrażliwość - mamy sie spotykać co dwa tygodnie i bedziemy dostawac nowe zalecenia. Na razie dyscyplina, ale też dużo nagród, oraz natychmiastowe ukracanie złych praktyk (czyli standard).
        Plus przeniosłam syna do przedzkola z większym rygorem. Bo w poprzednim panie najwyraźniej nie dały sobie rady (problem nie zmniejszał się, a eskalował).
        • ona_bez_ogona Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 12:35
          Tyle, że autorka dziecka nie bije, a ty ancymonie tak. Zatem u ciebie dziecko sie nauczyło takich zachowań od ciebie. Sama go bijesz a wymagasz by on nie używał przemocy??Zabawne.
          • ancymon123 Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 12:55
            Tak, bo u mnie w domu jest bardzo zabawnie.
            A Ty bezogoniasta sama widzisz, że niezależnie od tego czy dziecko dostanie tego nieszczęsnego klapsa czy nie, to jego zachowania mogą być identyczne. Więc klaps absolutnie nic złego dziecku nie robi.
            Chyba, że ty tego nie spostrzegasz. No to nie mamy o czym dyskutować...zreszta od dawna juz nie mamy o czym, bo tylko ciągle sie bezwartościowo czepiasz.
            • madame_mage Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 13:00
              Dzieki za podpowiedzi. Troche tez poczytalam sobie w necie, wyglada na to, ze moja mala wchodzi w wiek zbuntowanego 2-latka i ze moze byc jeszcze gorzej przez pewnien czas smile mam nadzieje, ze wizyty u psychologa nie beda potrzebne. Ancymonie, ile twoj synek ma lat?
              • ancymon123 Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 13:08
                Jak w sygnaturce - teraz 3,4 m-ca, a problemy w przedszkolu zaczeły się na pocz. roku. Wcześniej zaś gryzł babcie, ale pogadalismy z babcią i sie skończyło...bo to dorosły stawia granice (od razu), rozmowa/dyskusja i tłumaczenie po fakcie (np. po powrocie z przedszkola) z dwulatkiem wg mnie nie ma sensu - maluch już nie pamięta "o co kamon".
                Także, odnośnie żlobka/przedszkola, to panie tam na miejscu mają od razu rozwiązac problem, jak nie potrafia, to sobie nie radzą i tyle. Rozmowa rodzica z dzieckiem po kilku godzinach mija się z celem.
            • mamaly Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 13:13
              W tym przypadku zgodzę się z bezogoniastą. Nie da się nauczyć dziecka, że przemocy używać nie wolno, jeżeli samemu się jej w stusunku do dziecka używa.
              Dzieci zachowują się w przeróżny sposób, są grzeczniejsze lub nie, można je wychowywać na wiele różnych sposobów, ale przede wszystkim uczą się od nas rodziców jak nalezy postępować, jak rozwiązuje się problemy/ konflikty i jak rozładowuje się własną złość, jak pokazuje się innym emocje.
              Autorka wątku może nauczyć swoje dziecko swoim postępowaniem jak prawidłowo i bezkonfliktiowo się zachowywać (u niej to akurat etap rozwoju, bunt dwulatka), rozwiązywać problemy, współistnieć w społeczeństwie, jak okazywać emocje. Ty prawdopodobnie nie , dopóki nie zmienisz swojego zachowania. Przemoc nie uczy, przemoc nie rozwiązuje problemów. Twoje dziecko jest Twoim odbiciem w lustrze , pamiętaj o tym. Robi dokładnie to czego go nauczyłaś, rozładowuje emocje tak jak Ty (w jego mniemaniu tak właśnie się to robi).
              • madame_mage Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 13:41
                Panie opiekunki reaguja. Mowia, ze jesli widza, ze dziecko bez powodu uderza inne, etc. od razu podchodza i tlumacza. Moja coreczka reaguje na to podobnie jak w domu, albo sie patrzy wzrokiem mowiacym "nie bedziesz mi mowic co mam robic" smile, po czym ucieka i unika kontaktu wzrokowego oraz nie reaguje na wolania, albo zaczyna plakac. Po odebraniu ze zlobka, kiedy ja tlumacze i mowie np.: nie wolno bic innych dzieci, ona sie usmiecha i klepie mnie w ramie, tak jakby rozumiala o co mi chodzi, a przynajmniej slowo "bic". Tylko, ze z usmiechem probuje mnie klepnac, chyba mysli, ze to taka fajna zabawa.
              • ancymon123 Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 14:10
                Nie rozwiązujemy w tym wątku mojego problemu. Mój syn jest pod opieką psychologa, ale jego zachowania wynikaja z nadpobudliwości i podwrażliwości. Wyciąganie przez bezogoniastą moich poglądów na klapsy i wyolbrzymianie moich zachowań - dałam kiedys klapsa= uporczywie tłuke dziecko - jest znane forumowiczkom i wprawdzie nie licze, że bezogoniasta da spokój, ale jeśli mozna prosić - nie daj się wciagnąć.
                • joshima Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 18:08
                  ancymon123 napisała:

                  > Nie rozwiązujemy w tym wątku mojego problemu. Mój syn jest pod opieką psycholog
                  > a, ale jego zachowania wynikaja z nadpobudliwości i podwrażliwości.
                  Taki się już urodził? Jesteś pewna? A ty mu biciem pomagasz z tego wyrosnąć? Naprawdę? Puknij się w głowę.
            • joshima Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 18:06
              ancymon123 napisała:

              > A Ty bezogoniasta sama widzisz, że niezależnie od tego czy dziecko dostanie teg
              > o nieszczęsnego klapsa czy nie, to jego zachowania mogą być identyczne.
              Tylko, że dziecko autorki wątku jest od Twojego znacznie młodsze. W przeciwieństwie do Twojego nie musi chodzić do psychologa, bo u niego to norma rozwojowa. Ty swojego biciem już doprowadziłaś do tego, że musisz z nim chodzić do psychologa. Pochwaliłaś się tam jakie stosujesz metody wychowawcze?

              > Więc klaps absolutnie nic złego dziecku nie robi.
              Jasne, a do psychologa łazisz dla sportu, czy się takie niezrównoważone urodziło?
            • ona_bez_ogona Re: Coreczka bije dzieci 26.08.11, 15:11
              A Ty bezogoniasta sama widzisz, że niezależnie od tego czy dziecko dostanie teg
              > o nieszczęsnego klapsa czy nie, to jego zachowania mogą być identyczne.

              Wielce prawdopodobne że dziecko autorki watku zapożyczyło w złobku zachowania od swoich bitych kolegów (takich jak twój aleks)...
              Więc kl
              > aps absolutnie nic złego dziecku nie robi.
      • camel_3d Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 13:09

        > > W domu, jesli podnosi na mnie reke chwytam ja i mowie, ze nie wolno tak
        > r
        > > obic, etc. Ale czy tlumaczenie cos daje w tym wieku?

        nie iwem, bo moj mlody za uderzenie mnie dostal po lapach..po dwoch takich akcjach przestal... ale ma tez powiedziane, ze jak go jakies dziecko uderzy ma oddac...ale tak, zeby to dziecko juz ponownie nie ryzykowalo z uderzeniem. Za to nie wolno mu uderzyc dzeicka jako pierwszy...

        > > Co polecacie, co dziala?

        dziela porozmawianie z opienkunka co moze byc przyczyna.


        > > Jak po odebraniu ze zlobka tlumaczyc takiemu maluchowi, ze ma nie bic dzi
        > eci w g
        > > rupie?

        z takim malym dzeickiem si enie dyskutuje. Tym bardziej, ze takie dzieci nie analizuja sytuacji.. Opiekunka ma z nia porozmawiac od razu po akcji i wyciagnac konsekwencje. Po zlobku to juz dziecko tego nie pamieta...Wiec prawienie elaboratow nei ma kompletnbie sensu.

        > > Czy wyrosnie z tego, czy to moze sie jeszcze utrwalic?
        > Wyrośnie.


        albo i nie..zalezy od zlobka, ciebie i opiekunki.
        • ancymon123 Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 14:14
          W 100% zgadzam sie z Camelem.
          Odnośnie Czy wyrosnie z tego, czy to moze sie jeszcze utrwalic?
          > > Wyrośnie.
          > albo i nie..zalezy od zlobka, ciebie i opiekunki.
          - własnie jestem po rozmowie z psychologiem, poruszyła ten sam temat- przedszkolanki mogą bardzo wiele napsuć w wychowaniu dziecka swoją niewłaściwa postawą. Kiedy uważają, ze poinformowanie rodziców o problemie "zróbcie pastwo cos z tym..." uważają za jego rozwiąznanie. Jeśli dziecko w przedszkolu spedza większa częśc dnia (poza snem), niestety na nich spoczywa gro odpowiedzialności za wychowanie malucha, jeśli sobie nie radzą - zabrać gdzie indziej, nie ryzykowac utrwalenia złych nawyków.
          • madame_mage Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 14:26
            na razie nie bede robic paniki, to dobry zlobek i wydaje mi sie, ze panie dobrze sobie radza z dziecmi. Zobacze jak sie sytuacja rozwinie.
            • ancymon123 Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 14:30
              Poczekaj. Tylko nie daj na siebie zwalić odpowiedzialności. Bo dziecko bije dzieci w żłobku, a nie będąc np. na placu zabaw z Tobą.
              • madame_mage Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 14:45
                no wlasnie to mnie zastanawia, ze naprawde nigdy nie zauwazylam, zeby byla do innych dzieci agresywna, wrecz przeciwnie, dzieli sie zabawkami, usmiecha, nie ma zadnych problemow. A w zlobku problemy. Teraz jedziemy do mojej mamy, tam bedzie chodzic na place zabaw, poprzygladamy sie jej uwaznie smile
                • camel_3d Re: Coreczka bije dzieci 25.08.11, 15:01
                  w zlobkach i przedszkolach sa rozne sytuacje... dzeici nie zawsze musza sie debilnie usmiechaqc do innych, czasme maja zly humor, czase zly dzien, a czasme ktos im na odcisk wejdzie.

                  jak napisalem:
                  wazne czy ty te informacje odebralas jako poleceenie, ze masz cos z tym zrobic czy jako informacje. Bo to dwioe rozne rzezcy.
                  Informacja jest ok, bo musisz wiedziec co sie dzieje. AL ezadaniem opiekunek jest rozwiazanie problemu. MOj maly pobil sie kiedys z kolazenka..miala duze zadrapanie kolo oka i na pliczku, maly slad po zebach na rece... nie wiamod kto zaczal.. opiekunka powinformowala mnei co sie stalo, poinformowala ojca dzeiwczynki co sie stalo i na tym konbiec. Zebysmy wiedzieli kto z kim si epozarl... i tyle.

                  Natomias typ polecenia "niech pani z corka porozmawia" w przypadku malego dziecka nie ma sensu..po ona nawet nie musi pamietac, ze cos takiego zrobila...

    • camel_3d to zapytaj pania..jak reaguje.. 25.08.11, 13:05
      bo to nie jest wielki problem w tym, ze dziecko bije inne..moze ma taka faze...pytanie zasadnicze jest - jak reaguje opiekunka i jakie konsekwencje z tego wyciaga... no i istotne czy daje ci do zrozumienia, ze masz cos z tym zrobic czy tylko komunikuje, zebys wiedziala co sie dzieje...
      • margarettka Ancymon 26.08.11, 14:15
        zapytaj moze tego psychologa, do ktorego sie z dzieckiem udajesz, czy klapsowanie dzieci to nie problem.... rece opadaja
        • ona_bez_ogona Re: Ancymon 26.08.11, 15:09
          Szkoda twojego czasu, tamto stworzenie jest zaimpregnowane na wiedzę i argumenty i nic do niej nie dociera.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka