lejla81 30.08.11, 14:45 bo mój prawie czterolatek zna tylko trzy litery, a 2 nieustannie myli mu się z 5. A może to już czas na psychologa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patir23 Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 14:49 To moze pocwiczcie razem literki cyferki, kup jakies ukladanki zwiazane z ta tematyka. Moj ma laptopa i tablice z magnesami literek i cyferek oraz takie puzzle gdzie trzeba wkladac odpowiedni kształt do srodka i dzieki temu zna juz wszystkie litery... Odpowiedz Link Zgłoś
patir23 Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 14:51 Ale to musi tez wykazywac checi do poznawania liter cyfr. Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: zaczynam łapac doła... 31.08.11, 10:06 A może czas dać sobie na wstrzymanie i poczekać, ąz młody pójdzie do szkoły. Ja nauczyłam sie czytać, pisać i liczyć w I klasie, do której poszłam w wieku 7 lat i nie mam z tego powodu żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 14:56 moj nieustannie myli 7 z 9, chyba go do szkoly specjalnej poslę ma PRAWIE 5 LAT! Odpowiedz Link Zgłoś
ola_mi Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 15:00 haha moj prawie 4,5 roku liczy tak: 1,2,3,4,5, 6, to co po szóstce,8,do góry nogami,10 Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko-wiedzaca Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 15:56 Hej moj ma dokladnie tak samo, ma prawie piec lat Odpowiedz Link Zgłoś
silje78 Re: zaczynam łapac doła... 02.09.11, 08:20 hahaha, u mojej czteroletniej oli po 9 jest 11 i nie da się przekonać, że jest inaczej daj sobie na wstrzymanie. ja do ok 5-go roku życia w nosie miałam wszystkie literki i cyferki, dopiero jak mnie przypiliło z czytaniem to się przekonałam. w zerówce byłam jedynym płynnie czytającym dzieckiem. mąż nauczył się czytać w szkole. niczego mu nie brakuje. to dzisiaj jest taki nacisk, że dzieci MUSZĄ wszystko robić wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 15:04 Jak TO?! W tym wieku powinien mieć już opanowanie różniczkowanie! Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 15:09 wiem wiem, dlatego mysle o szkole specjalnej, ta beda dopiero uczyc pisac i liczyc w 1 klasie, nie daje rady mowie ci, nie daje.... Odpowiedz Link Zgłoś
pamplemousse1 Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 15:23 a moje 2,5-latki mówią "zielone światło stop, czerwone jedziemy" i liczą "1,2,3,5,8,10,11,19,20 ... wszystko policyłem" Odpowiedz Link Zgłoś
amulka1987 Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 15:33 Moja czterolatka policzy do 10, ale żadnej literki nie rozpozna wzrokowo Opóźniona? Ha- normalna, pójdzie do przedszkola, to się nauczy Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko-wiedzaca Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 15:55 zdecydowanie czas na psychologa dla Ciebie, z jakis przyczyn madrzy ludzie ustalili ze dzieci pisac, czytac i liczyc maja uczyc sie w szkole a nie w przedszkolu, wiec Twoj syn ma jeszcze jakies dwa lata czasu. Poczekaj az sam zacznie sie pytac co to za literka wtedy szybciej mu to wejdzie do glowy. Jesli chodzi o liczenie to w tym wieku dzieci sa w fazie ze licza klocki, czy ciasteczka a nie pisza cyferki. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko-wiedzaca Re: zaczynam łapac doła... 31.08.11, 14:13 Wiesz z tego co wiem to nawet jak dziecko ma problemy to najpierw ida do psychologa sami rodzice, zeby dziecku oszczedzic stresu (wiem bo sama przerabialam) z psychologiem sie omawia problem, jesli wydaje sie byc powazna sprawa zaprasza z dzieckiem ale najczesciej proponuje kilka rozwiazan do przerobienia i jesli to nie pomaga to wtedy przychodzi sie z dzieckiem. Jesli ja bym sie martwila ze moj syn zna tylko trzy literki i myli cyferki to bym najpierw na ten temat troche poczytala, znalazla jakies edukacyjne zabawy a nie od razu wyjezdzala z psychologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: zaczynam łapac doła... 31.08.11, 15:07 Ojejku, jejku... Ale wiesz, nick to masz szalenie adekwatny :p Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko-wiedzaca Re: zaczynam łapac doła... 01.09.11, 09:42 A moze w moim nicku jest troche ironii, ale tak sie akurat zdarzylo ze mam syna z prawdziwymi problemami, wiec przeszlam juz kilka wizyt u psychologa i nawet psychiatry i zawsze na pierwsza wizyte szlismy sami i nie byl to nasz pomysl a standardowe postepowanie. Dopiero po rozmowie z rodzicami psycholog decyduje co dalej, u nas byla to obserwacja w przedszkolu, tak ze syn nawet nie wiedzial ze jest obserwowany, przynajmniej dziecku oszczedza sie stresu i dopiero po dwoch dniach obserwacji zdecydowano o przeprowadzeniu testow w warunkach przedszkolnych, nie gabinetowych. Dodam ze mieszkamy za granica, ale w Polsce moja kolezanka tez kilka razy byla sama u psychologa a miala problemy z synem, psycholog zalecil postepowanie i na razie wdrazaja i czekaja czy cos pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: zaczynam łapac doła... 01.09.11, 11:03 Mój wątek miał być równie ironiczny co Twój nick Odpowiedz Link Zgłoś
attka Re: zaczynam łapac doła... 30.08.11, 16:16 syn mojej koleżanki jak miał 4 lata napisał powieść 4-stronicową... tak koleżanka mówi. I ja też wpadam z lekka w panikę, bo mój 2,5 latek dopiero jedną stronę napisać umie!!!!! Jak będziesz szła do psychologa to nas też zapisz! ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tobisia13 Re: zaczynam łapac doła... 31.08.11, 14:46 Zalamalyscie mnie!To ja potrzebuje namiary do jakiegos specjalisty bo moj 2,5 latek tylko do 3 umie liczyc.Z czego trzy tylko dobrze wymawia. Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: zaczynam łapac doła... 01.09.11, 14:15 mój trzyipółlatek ma jeszcze gorzej- na śniadanie mówi kolacja i odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: zaczynam łapac doła... 02.09.11, 15:33 Czyżby zaczął już chodzić na lekcje włoskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: zaczynam łapac doła... 01.09.11, 18:01 lejla81 napisała: > bo mój prawie czterolatek zna tylko trzy litery, a 2 nieustannie myli mu się z > 5. > A może to już czas na psychologa? Myślę że psycholog przydałby się Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaseta77 Re: zaczynam łapac doła... 01.09.11, 19:52 jezu to mój nieco ponad 4 latek chyba dla ciebie wymagał by szkoły specjalnej. Wyluzuj nauczy się. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: zaczynam łapac doła... 01.09.11, 20:20 niektórym ironia mogła by się przedstawić i pomachać wizytówką przed oczami, a nadal by nie wiedzieli co się stało Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: zaczynam łapac doła... 02.09.11, 12:43 no sms za 2,99 + VAT i jest twoja Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: zaczynam łapac doła... 01.09.11, 20:56 O jeju, a do innych mogłaby wyskoczyć z krzaków i kopnąć ich w tyłek, no i co? Czego jak czego, ale ironii mamy na tym forum pod dostatkiem, na zbyciu, w ilościach hurtowych, na wagony i zdecydowany nadmiar. Moja córka (dwa i ćwierć) jest na etapie liczenia "raz dwa pięć", nie zna liter, ale rozpoznaje wyrazy, chciałabym, źeby jak najszybciej nauczyła się czytać nie dlatego, żeby się nią pochwalić, ani nie dlatego, że jej kuzyn czytał mając cztery lata, tylko żeby umiała, bo umiejętność czytania jest jedną z najcenniejszych rzeczy u człowieka. Ale jak się nauczy dopiero w szkole - to niech jej będzie, trudno, pomęczę się jeszcze czytając jej te wszystkie "Elemelki" i "Hałabały". Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: zaczynam łapac doła... 02.09.11, 12:36 > Czego jak czego, ale ironii mamy na tym forum pod dostatkiem, na zbyciu, w i > lościach hurtowych, na wagony i zdecydowany nadmiar. ironi na gramy, poczucia humo0ru jeszcze mniej, za to kijów w dupie to aż do porzygu Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: zaczynam łapac doła... 02.09.11, 15:37 Te wątki o czytających, liczących kilkulatkach pojawiają się jakoś ostatnio zbyt często i zawsze w formie biadolenia, które chyba w rzeczywistości ma skrywać przechwałkę. Jakbym miała takie dziecko, co się wyrywa do nauki czytania i liczenia, to bym się cieszyła, a nie żaliła na forum. Niestety mój syn to najbardziej lubi grac w pchełki (i jeszcze zawsze mnie ogrywa ), więc pochodzi sobie zapewne do szkoły specjalnej razem z synem deeli Odpowiedz Link Zgłoś
justfifty Re: zaczynam łapac doła... 02.09.11, 09:37 Jak zacznie grać w strzelanki to się nauczy.. tam są cyferki - ile metrów do celu, ile granatników masz jeszcze itp. Odpowiedz Link Zgłoś