Pomóżcie bo nie mam już sił... Mam dosyć wstawania o 3:00...
Od jakiegoś czasu moja 19 miesięczna córka, która śpi razem ze mną i mężem w naszym łóżku, po fazie głębokiego snu zaczyna robic coś takiego (oczywiscie przez sen).. Macha reką w powietrzu w poszukiwaniu MOICH WŁOSÓW, jak już je znajdzie zaczyna głaskać, szarpać, wyrywać pojedyńczo.. no masakra jakaś - to boli !!! Ja w ogóle nie lubię jak mi ktoś we włosach grzebie - do szału mnie to doprowadza - mam dosyć ! Jak jej nie przerywam to potrafi tak sie bawić przez 3-4godziny (oczywiście wszystko sie dzieje kiedy ona śpi - a ja już nie) Jak lunatyk jakiś!
Gdy tylko spróbuję jej tą rękę przytrzymać, to płacz i przebudzenie.
Gdy próbuję ją odwrócić plecami do mnie i przytulić - płacz i przebudzenie
W ogóle kiedy próbuję ją w jakikolwiek powstrzymać to nasze spanie kończy się pomiedzy 03:00-04:00 w nocy.
Nie mam pomysłu jak ją tego oduczyć? Mam już powiązane włosy klamrami, pospinane spinkami, ale ona i tak zawsze sobie coś wyciągnie i rwie... rano na przescieradle same moje włosy... dużo...
Móż mąż leżący obok ją nie interesuje - interesują ją moje długie włosy.
Macie jakieś rady jak ją tego oduczyć? A może to czas na samodzielne łóżko dla niej?
Marzę żeby wsawać 6:00 a nie o 3:00.
Pomóżcie bo łysa zostanę ...