Dodaj do ulubionych

"zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkolu

27.09.11, 10:54
choć w sumie była to raczej rozmowaz tym małym.
moja ola bawi się w przedszkolu z jednym z chłopców. najwięcej czasu spędza właśnie z nim. jednak czasami mówi, że mały ją bije. kazałam oddać, oddała przestał na jakis czas. wczoraj znowu mówi, że młody ją uderzył (nie mocne uderzenie, mówi, że nie specjalnie ją bolało).
dziś chciałam poprosić panią żeby zwróciła uwagę jak dzieciaki się bawią, ale jak przyszłyśmy do przedszkola to mały był z boku innych dzieci, obok stała paniz całą grupą. ola się przebierała, a ja go zawołałam. tak wyglądała mniej więcej rozmowa:
ja: j. lubisz olę?
j: tak
ja: to mam prośbę, czy możesz się nią w przedszkolu opiekować bo czasami płacze za mamą i tatą?
j: dobrze
ja: mam jeszcze jedną prośbę. ola mówi, że w zabawi zdarza ci się ją popchnąć albo potrącić...
j:.... tak....
ja: a możesz bardziej uważać? ola mówi, że bardzo lubi się z tobą bawić, ale czasami ją trochę zaboli jak ją trącisz. obiecasz mi, że będziesz uważał
j: dobrze, będę uważał
ja: no widzisz. tak myślałam, że jesteś dużym i mądrym chłopcem.
podziękowałam, że ze mną porozmawiała i poszedł z olą na salę
pani podeszła i spytała mnie czy coś się stało. no to powiedziałam, że ola powiedziała, że j. zdarza się ją uderzyć. pani mówi, że oni cały czas razem się bawią i jak to dzieci się czasami pochnął, uderzą. powiedziałam, że wiem jak to jest między dzieciakami, dlatego poprosiłam j. żeby obiecał mi, że postara się troche spokojniej zachowywać.
no i teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam. w sumie nie chciałam mówić pani ponieważ nic strasznego się nie stało, ola nie ma siniaków itp. nie chciałam skarżyć nauczycielce bo wiem, że nie zawsze jest w stanie wszystkiego przypilnować. jak wy byście postąpiły?
Obserwuj wątek
    • moni_ka30 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:30
      Wczoraj jedna dziewczynka scisnela mojemu synosiowi paluszek krzeselkiem. Dzis ja zbybie i porozmawiam sobiesmile
      Wg mnie przesadzasz. Nauczycielka nie zauwazyla nic niepokojacego. Osobiscie uwazam, ze od zwracania uwagi sa opiekunki i gdyby jakas mamusia wziela w szatni moje dziecko na pogawedke to bym sie z lekka wnerwila.
      • moni_ka30 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:39
        synusiowi
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:44
        po pierwsze jest to chłopiec, który sporo ma na sumieniu (pobicie kilku innych, jeden ostatnio dostał pięścią w nos, wcześniej został skopany w plecy).
        po drugie córka nie wspomniała mi o tym raz, ale od początku września o tym mówi, że j. ją uderzy. dlatego, też kazałam jej oddać co zrobiła, ale raz. później już nie chciała bo przecież nie wolno się bić. poza tym jak możesz porównywac przypadkowe ściśnięcie plauszka (mojej też koleżanka tak ścisnęła, drzwiami od toalety) od uderzenia? wg ciebie to normalne?
        wolałam na spokojnie porozmawiać z chłopcem (ja sama nie dostrzegam nic złego w tej konkretnej rozmowie) niż mówić o tym pani, ewentualnie o tym jej wspomnieć co też miało miejsce. nie chciałam też rozmawiać z rodzicami tego chłopca bo już kilka razy przekonaliśmy się, że dla nich rozwiazaniem jest danie w tyłek małemu i po sprawie. jestem przekonana, że taka rozmowa wiecej dobrego przyniesie niż proszenie o interwencję nauczycielkę lub rodziców chłopca.
        no i co mam zrobić jak moje dziecko (rzadko skarży na cokolwiek) kilkakrotnie mówi, że j. ją uderzył? mam powiedzieć w porządku córeczko, nic się nie stało?
        • rami82 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 02.10.11, 23:33
          silje78 napisała:

          > po pierwsze jest to chłopiec, który sporo ma na sumieniu (pobicie kilku innych,
          > jeden ostatnio dostał pięścią w nos, wcześniej został skopany w plecy).
          > po drugie córka nie wspomniała mi o tym raz, ale od początku września o tym mów
          > i, że j. ją uderzy. dlatego, też kazałam jej oddać co zrobiła, ale raz. później
          > już nie chciała bo przecież nie wolno się bić. poza tym jak możesz porównywac
          > przypadkowe ściśnięcie plauszka (mojej też koleżanka tak ścisnęła, drzwiami od
          > toalety) od uderzenia? wg ciebie to normalne?
          > wolałam na spokojnie porozmawiać z chłopcem (ja sama nie dostrzegam nic złego w
          > tej konkretnej rozmowie) niż mówić o tym pani, ewentualnie o tym jej wspomnieć
          > co też miało miejsce. nie chciałam też rozmawiać z rodzicami tego chłopca bo j
          > uż kilka razy przekonaliśmy się, że dla nich rozwiazaniem jest danie w tyłek ma
          > łemu i po sprawie. jestem przekonana, że taka rozmowa wiecej dobrego przyniesie
          > niż proszenie o interwencję nauczycielkę lub rodziców chłopca.
          > no i co mam zrobić jak moje dziecko (rzadko skarży na cokolwiek) kilkakrotnie m
          > ówi, że j. ją uderzył? mam powiedzieć w porządku córeczko, nic się nie stało?
          bardzo dobrze zrobilas, ja bym sie nie obrazila jakby jakas matka slusznie zwrocila mojemu synkowi uwage ze cos zle zrobil.
    • camel_3d Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:33
      mysle, ze dobrze zrobilas.
    • majarzeszow Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:44
      > ja: to mam prośbę, czy możesz się nią w przedszkolu opiekować bo czasami płacze
      > za mamą i tatą?
      > j: dobrze
      > ja: mam jeszcze jedną prośbę. ola mówi, że w zabawi zdarza ci się ją popchnąć a
      > lbo potrącić...

      dlaczego nalozylas chlopcu "obowiazki" ktorych nie musi wykonywac ?

      poza tym nie spodobalo mi sie, ze wzielas go na bok i egzaminowalas, a pani na to pozwolila.
      nie chcialabys chyba, zeby twoja ola znalazal sie w takiej sytuacji ?
      pewnie potem by ci w domu ze lzami w oczach opowiedziala, jak to mama antka ja zawezwala i pytala o to i owo. poszlabys wtedy postawic do pionu mame antka ?
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:48
        przeczytałaś ze zrozumieniem całą rozmowę? czy tylko to do czego mogłaś się przyczepić?
        moja córka nie bije, nie kopie innych dzieci. nie zdarzyło się jej uderzyć innego dziecka w twarz, może dlatego nie obawiam się tego, że któryś z rodziców miałby powód do rozmowy z nią.
        nie nałożyłam na niego obowiązków, on i tak niemal cały czas bawi się z moja córką. jedyne do czego go zobowiązałam to do tego żeby uważał na to co mu się zdarza. nie wydaje mi się, że pokazałam złą wolę.
        ok, jest krytyka. co ty byś zrobiła na moim miejscu?
        • donkaczka Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:05
          dla mnie ok, i sytuacja i forma rozmowy

          "narzucanie" dziecku obowiazkow jest akurat fajnym sposobem, bo dzieci czuja sie wazne, gdy sie je o cos prosi i gdy maja jakies obowiazki, prosba o opieke nad kolezanka moim zdaniem posluzy dobrze, bo bedzie sie bardziej pilnowal, zeby jej samemu nie zrobic krzywdy
          • majarzeszow Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:12
            no tak, ale od narzucania obowiazkow sa rodzice i panei w przedszkolu, podczas pobytu w tymże. a nie obca mama w szatni.
            • donkaczka Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:19
              wyhamuj nieco
              nie kazala mu myc rowerka i zakladac butow kolezance, poprosila o "zaopiekowanie" sie w sytuacji, gdy chlopiec ma tendencje do nadmiernego brykania - moim zdaniem intuicyjnie dobry sposob, zeby zaczal kontrolowac swoje zachowanie
            • slonko1335 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:37
              > no tak, ale od narzucania obowiazkow sa rodzice i panei w przedszkolu
              prośba to nie rozkaz i narzucenie obowiązku
        • majarzeszow Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:07
          tia......, nasze dzieci to wprost ideały chodzące, nie biją, nie kopią, uzywaja magicznych slow, dziela sie zabawkami bla bla bla.....

          powiedzialam, ze powinnas pojsc do pani, a nie karcic chlopca, nawet w tak "przyjaznej" atmosferze.
          • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:18
            była mowa o konkretnej sytuacji-biciu innych dzieci. tego akurat jestem PEWNA , że córka nie robi.
            doatkowo rodzice chłopca mają specyficzne podejście (wiem to od jego mamy, sama o tym mówiła, że młody jak coś przeskrobie to dostanie od wojca w tyłek i jest ok).
            w tej sytuacji uznałam za najlepsze wyjście z sytuacji rozmowę z młodym. tak jak donkacza uważam, że jak dziecko się do czegoś zobowiązuje to maluch czuje się ważny. nie skarciłam go. poprosiłam. nie widzę w tej rozmowie negatywnego przekazu, a taki zapewne by był jakby rozmawiał z nim ojciec. co do nauczycielki, to jedna z nich po tym jak j. zdzielił pięścią jednego z chłopców powiedziała matce, że dzieci się zderzyły co się okazało nieprawdą.
            właśnie w taki sposób nasze dzieci wyrastają na święte krowy, którym nikt nic nie może powiedzieć.
            • bacha1979 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:24
              tia......, nasze dzieci to wprost ideały chodzące, nie biją, nie kopią,

              Mów za siebie, akurat tego, że córka nie bije nikogo etc. jestem pewna.
      • donkaczka Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:06
        a ty z takich niedotykalskich jestes?
        ja zwracam uwage innym dzieciom i nie mam problemu, ze ktos zwraca moim
        dzieci to nie zubry, zeby je trzymac pod ochrona
    • julia-zosia Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:46
      Sądzę, że fajnie przeprowadziłaś rozmowę; ja bym zrobiła podobnie i jak mojemu dziecku, ktoś by wytłumaczył w taki sposób to bym nie miała nic przeciwko. Sądzę, że dużo zależy od formy przekazu. I nie wiem dlaczego rodzice tak "chronią" swoje dzieci. Potem takiemu podlotkowi też nikt nie zwróci uwagi mimo, że wszyscy z przerażeniem spoglądają.
    • ewa_mama_jasia Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 11:52
      Forma prowadzenia rozmowy z dzieckiem ok, ale ja bym nie rozmawiała z dzieckiem tylko z panią. Ona jest od pilnowania dzieci i ich bezpieczeństwa i wszelkie skargi oli na j. przekazałabym pani. W zależności od rozwoju sytuacji byłoby to albo bardziej, albo mniej spokojnie.
    • bluemka78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:18
      Zależy jak na to spojrzeć. Z Twojego punktu widzenia ok, może nawet bardziej to poskutkuje niż skarga do przedszkolanki. Z obiektywnego punktu widzenia nie powinnas brać na bok cudzego dziecka na rozmowę.
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:21
        i o to chodziło. o skuteczność. jakoś nie wydaje mi się, że pozytywny skutek przyniosłoby powiedzenie o tym pani, która zapewne powiedziałaby o tym rodzicom, a później mały dostałby w tyłek. zgadnijcie do kogo miałby o to pretensje i czy faktycznie kończyłoby się to tym, że lepiej zacząłby panować nad ręką...
      • donkaczka Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:22
        rany boskie, czy was calkiem pogielo??
        to ja sie nie dziwie, ze dzieci sa teraz jakie sa, nieposluszne, niegrzeczne, zle wychowane, roszczeniowe i nieusluchane

        zwracam uwage obcym dzieciom, ba, walne kazanie jesli jest okazja po temu, a rodzica nie ma, by sytuacje konfliktowa rozwiazal
        jesli ktos zrobi to samo w stosunku do mojego dziecko, to jesli mial racje, dziecku powtorze to samo, jesli nie, to wyjasnie dlaczego ja uwazam inaczej
        dziecku sie krzywda nie stanie od tego, ze je ktos obstuka, nawet jesli zrobi to nieslusznie - taki lajf jest, trzeba przywykac do niego
        • mikams75 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:34
          tylko jak walisz kazanie obcemu dziecku a zadnego opiekuna w poblizu nie ma to dla mnie oznacza, ze dziecko jest juz duze zeby byc samemu i inaczej sie traktuje niz przedszkolaka.
          Starsze dziecko potrafi nieco przefiltrowac co obcy mowi i ew. powtorzyc kto co i kiedy naopowiadal.
          Nie jestem przeciwniczka glosnego zwrocenia uwagi dziecku np. na placu zabaw typu - nie syp piachem. Ale przywolywanie przedszkolaka do siebie na pogawedke to juz nie bardzo.
          Bo tez nie chcialabym, zeby moje dziecko ktos sobie przywolywal i byc moze glupoty opowiadal. Dziecko jest pod opieka przedszkolna i ma byc chronione przed "przywolywaczami".
          • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:05
            oiekun - nauczycielka - stała 2 metry od nas.
            • mikams75 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:19
              niewazne jak daleko stala tylko czy sluchala
              • donkaczka Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:43
                ale dlaczego obecnosc opiekuna jest obowiazkowa?
                czy kazdy inny dorosly, o ile to nie opiekun albo przedszkolanka (wsrod ktorych sa tez rekordowe idiotki), natychmiast wyrzadzi dziecku slowem krzywde lub traume po wsze czasy?
                co widzisz zlego w przytoczonej wyzej rozmowie? jakie zagrozenia?

                ja serio mam wrazenie, ze swiat na glowie stanal i dzieci sa pod kloszem chowane, chronione, tylko efekty bywaja rozne od oczekiwanych
                • mikams75 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:07
                  nie widze nic zlego w przytoczonej rozmowie (no moze robienie placzki z wlasnego dziecka) i nie tego sie czepnelam. Ta konkretna rozmowa nie stwarzala zadnego zagrozenia.
                  Czepnelam sie ogolnie przywolywania dziecka na rozmowe i brak reakcji opiekunki na to.
                  Sa rozni ludzie. Ja bym nie chciala, zeby ktos przywolywal sobie moje dziecko a moze jeszcze glupoty opowiadal. (tak ogolnie, nie pisze o tej konkretnej rozmowie). Opiekunki przedszkolne maja chronic moje dziecko przed osobami zapraszajacymi je na pogawedke, niewazne o czym.
                  Co innego spontaniczna uwaga typu nie bij, nie syp piachem, nie popychaj w momencie jak dzieciak to robi i sie stoi obok a co innego takie wolanie do siebie na pogawedke.
                  • bluemka78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:32
                    Otóż to.
        • rami82 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 02.10.11, 23:38
          donkaczka napisała:

          > rany boskie, czy was calkiem pogielo??
          > to ja sie nie dziwie, ze dzieci sa teraz jakie sa, nieposluszne, niegrzeczne, z
          > le wychowane, roszczeniowe i nieusluchane (....)
          > dziecku sie krzywda nie stanie od tego, ze je ktos obstuka, nawet jesli zrobi t
          > o nieslusznie - taki lajf jest, trzeba przywykac do niego
          Dokladniesmile
      • batutka Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 16:59
        uważam,że dobrze zrobiłaś
        nic niestosownego nie było w Twojej rozmowie z tym chłopcem
    • tempera_tura Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:23
      Dobrze zrobiłaś. Twoje dziecko i masz prawo się wtrącać.
      Może chłopiec Twoje prośby weźmie na poważnie.
      Ja nie miałabym pretensji będąc matką/opiekunką chłopca.
      Pogadałaś z nim a nie go ochrzaniłaś i o to chodzi. To kolega Twojej córki dość bliski i możesz sobie pozwolić na rozmowę z nim.
      Tu Cie zjedzą że robisz z dziecka kaleke i że sama sobie poradzi i że to normalne że dzieci się biją....... Nie zgadzam się z tym, jestes matką małej dziewczynki i Twoim obowiązkiem jest zrobienie wszystkiego żeby żyło się jej możliwie najlepiej.
    • mikams75 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:28
      ja tez jestem przeciwniczka brania cudzego dziecka na rozmowe - wg mnie opiekunka powinna zareagowac natychmiast i ew. brac udzial w pogawedce.
      Pomysl, ze byle kto moze przywolac dziecko do siebie i mu naopowiadac glupot. Dla mnie to niedopuszczalne. Nie bierz tego osobiscie, tylko pomysl tak ogolnie. Sa rozni ludzie na swiecie.
      Ty znasz sytuacja od strony swojej corki. Mysle, ze opiekunki wiedza najlepiej jak to wyglada, czy twoje dziecko nie prowokuje itd. i powinny reagowac natychmiast jak widza, ze cos jest nie tak.
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:35
        tylko, że chciałam uniknąć brania dziecka na dywanik. po prostu chciałam z nim porozmawiać i tyle. za wszelką cenę chciałam uniknąć wzbudzania w nim poczucia, że znowu coś jest nie tak, że jest niegrzeczny i znów źle się zachował. celowo unikałam słów oskarżających go. nie chciałam piętnowania dziecka na forum. młody i tak ma przechlapane bo skargi rodziców innych dzieci są na porządku dziennym. to taki "zły" (wybaczcie określenie) duszek naszego przedszkola. po co mu dokładać, poza tym jak widać pozostałe działania były mało skuteczne...
      • mnb0 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:29
        Taa, napewno corka Silje sprowokowala. Bite zony tez prowokuja mezow, bo zupa byla za slona. Lobuz tlucze wszystkie dzieciaki naokolo, ale mamusia lobuza oczywiscie uwaza, ze on jest swiety i tylko te glupie dzieciary go wkurzaja. A on jest tylko taki zywy, po prostu zywe srebro, i taka energia go rozpiera, ze musi czasem komus przylozyc, bo peknie. Ja bym lobuzowi nagadala do sluchu, Silje i tak zachowala sie bardzo taktownie. A co by dala skarga do nauczycielki, skoro jak sami zauwazyliscie, nie upilnowala dziecka przed rozmowa z obcym rodzicem, a przedtem nie upilnowala corki Silje i innych dzieci przed biciem? Z lobuzem trzeba walczyc wszelkimi metodami, do wywalenia z przedszkola wlacznie. Dlaczego jeden nadpobudliwy ma terroryzowac inne dzieci?
        • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:34
          tylko w tej sytuacji rodzice reagują, ale klapsami uncertain a chyba nie o to chodzi żeby mały oberwał, a to żeby olka nie obrywała od niego...
          • 3-mamuska Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 16:54
            silje78 napisała:

            > tylko w tej sytuacji rodzice reagują, ale klapsami uncertain a chyba nie o to chodzi ż
            > eby mały oberwał, a to żeby olka nie obrywała od niego...

            wiec zrobilas bardzo dobrze bo mlody nie zostal naprostywany przez agresje.

            Gdybys poszla do pani to ta przekazala by matce ,a mlody wtedy by dostal,wiec do wszystkich burzacych sie, bylo by lepiej zeby od ojca dostal nie?,bo obca baba nie bedzie mlodego wychowywac.

            Mojej kolezanki syn mial taka sprawe w gimnazjum,chlopak go zaatakowal i sie pobili,nie bylo watpliwosci kto zaczal.

            Wiec ktos ze szkoly przyjechal do kolezanki do domu i prosili (nie bylo prz tym dzieci) zeby oni nic nie mowili jego rodzicom,bo mlody jest w domu bity i ze dostanie.

            Potem pani wychowaczyni przyjechala z tym chlopcem kupili kwiaty i czekoladki i przeprosili syna kolezanki i kolezanke ten chlopak przeprosil i podziekowal ze nie powiedzieli jego ojcu.
            Wiecej problemow nie bylo.
        • mikams75 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:11
          > Taa, napewno corka Silje sprowokowala.

          aaaa nie, na pewno jest aniolem wink
          kazdy tak mysli o swoim.

          • mnb0 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 29.09.11, 09:45
            NIC nie usprawiedliwia bicia. Jak Twoim zdaniem mogla go "sprowokowac"? Nawet jesli zabrala mu zabawke, wepchnela sie przed niego w kolejce albo wyzwala od glupkow - zaden z tych powodow nie usprawiedliwia tego, ze chlopiec ja uderzyl! Zreszta Silje napisala, ze on bije tez inne dzieci. Wiec co, wszyscy go prowokuja? A on taki biedny, ze musi sie bronic i wszystkich leje...
            I tak - istnieja dzieci, ktore nie kopia, nie bija i dziela sie zabawkami. Wcale nie znaczy to ze sa aniolami, sa po prostu normalne i takich dzieci jest wiekszosc. Choc pewnie rodzicom tych agresywnych trudno w to uwierzyc, skoro dla nich taka normalnosc to nieosiagalne marzenie.
        • 3-mamuska Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 16:48
          mnb0 napisała:

          > Taa, napewno corka Silje sprowokowala. Bite zony tez prowokuja mezow, bo zupa b
          > yla za slona. Lobuz tlucze wszystkie dzieciaki naokolo, ale mamusia lobuza oczy
          > wiscie uwaza, ze on jest swiety i tylko te glupie dzieciary go wkurzaja. A on j
          > est tylko taki zywy, po prostu zywe srebro, i taka energia go rozpiera, ze musi
          > czasem komus przylozyc, bo peknie. Ja bym lobuzowi nagadala do sluchu, Silje i
          > tak zachowala sie bardzo taktownie. A co by dala skarga do nauczycielki, skoro
          > jak sami zauwazyliscie, nie upilnowala dziecka przed rozmowa z obcym rodzicem,
          > a przedtem nie upilnowala corki Silje i innych dzieci przed biciem? Z lobuzem
          > trzeba walczyc wszelkimi metodami, do wywalenia z przedszkola wlacznie. Dlaczeg
          > o jeden nadpobudliwy ma terroryzowac inne dzieci?

          ama dokladnie takie samo zdanie.
          Bo nie wolno nic powiedziec innym dzieciom bo nie jests jego rodziecem,ale potem jak rozwalaja przystanek bija innego czloweka to wiedza ze nikt nie nie odezwie i nie zareaguje bo to nie ich mamusia.

          Ja tez sie wtracilam,pojechalismy na wakacje do mojej mamy,moj syn chodzil na podworko sie bawic i jego kuzyn,tam byla sobie taka grupka dzieciakow co od 8 rano do 22 na lawce przed domem siedzia,mamusia zawolala z okna na objad i nie interesowala sie co i gdzie robi jej dziecko.
          A oni bili/popychali naszych chlopcow,wiec kiedys patrzylam z okna , a ze to parter to jak chlopak skoczyl do mojego syna to wybiegla zlapalam ze reke, i mowie ze idziemy do jego mamy i ma mnie zaprowadzic,poplakal sie i mowil ze nie chce zeby isc,wiec mu mowie ze ostatni razu zbil moje dziecko, jesli jeszcze raz go uderzy to dostanie lomot odemnie,albo mojego meza.
          spory sie skonczyly grali razem bawili sie i bylo ok,nawet przychodzili pytac czy syn wyjdzie na dwor.I miesiac byl spokoj, a tak 2 pierwsze tygodnie ciagle chlopcy wracali z placzem.
    • slonko1335 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:47
      Moim zdaniem sposób "zwrócenia" uwagi bardzo ok i przyniesie lepszy skutek niż skarga do nauczycielki, zwłaszcza że niespecjalnie sobie wyobrażam co niby nauczycielka miałaby zrobić w takiej sytuacji...w końcu nic wielkiego się nie stało i powodu moim zdaniem do skarżenia rodzicom nie ma, w końcu to normalne zachowania w grupie dzieci, niestety niektóre co bardziej wrażliwe i spokojne dzieciaki dużo bardziej to przeżywają niż pozostałe-mam podobnie usposobioną córkę i zupełnie innego od niej syna, córka każde popchniecie będzie przeżywać i rozpamiętywać długo, syn poradzi sobie sam i o takich bzdurach mi nawet nie powie.
    • mondovi Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:51
      Treść rozmowy bardzo w porządku, ale branie dziecka na bok bez jego opiekuna - nie bardzo. Nie każdy jest wywazony i rozsądny, zapewne sama nie chciałabyś, żeby w sytuacji, gdyby Twoja córka pokłóciła się ze Zdzisią, mama Zdzisi rozmawiała z Twoim dzieckiem bez obecności Twojej, czy właśnie wychowawczyni.
    • pamplemousse1 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:52
      fajnie z nim porozmawiałas, po męsku smile
      Jeżeli tak wyglądałaby rozmowa jakiejś mamy z moim synem - super, uśmiechnęłabym się tylko i porozumiewawczo mrugnęła do tamtej mamysmile
      • ella_nl Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 12:59
        Uważam, że dobrze i mądrze zrobiłaś.
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:07
        wink po "męsku" to mąż chciał z nim pogadać wink jak facet z facetem. ja uznałam takie rozwiązane za najlepsze. najmniej dolegliwe dla chłopaka i najskuteczniejsze dla mojej córki.
    • noemi29 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:08
      Mi się podoba ta rozmowa.
      To twoje dziecko i masz prawo wystepować w jego obronie. Myślę, że chłopiec "wyszedł z twarzą" z całej sytuacji.
    • bacha1979 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 13:22
      no i teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam. w sumie nie chciałam mówić pani poniew
      > aż nic strasznego się nie stało, ola nie ma siniaków itp. nie chciałam skarżyć
      > nauczycielce bo wiem, że nie zawsze jest w stanie wszystkiego przypilnować. jak
      > wy byście postąpiły?

      W mojej ocenie jak najbardziej postąpiłaś słusznie i fajnie przeprowadziłaś rozmowę- patrz tekst o opiece nad Ola.
      Zupełnie nie rozumiem oburzenia niektórych.
    • budzik11 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:00
      Nic bym nie robiła. Jeśli, jak piszesz, tylko w zabawie ją czasem popchnie, to nie jest to powód do rodzicielskiej interwencji. W dodatku dajesz córce sygnał, że jest fajtłapą, która nie umie sama nic załatwić, skoro nawet w takie pierdołach mama interweniuje.
      • nika1310 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:12
        a ja uwazam, ze bardzo dobrze zrobilas. my jestesmy rodzicami i to my jestesmy po to aby wstawic sie za naszym dzieckiem kiedy sobie z czyms/kims nie potrafi samo poradzic. W grupie mojego dziecka jest dziewczynka, to grupa 5 latkow, ktora zawsze bardzo placze przy wchodzeniu do grupy rano. Ostatnio bylam swiadkiem jak mowila mamie ze dzieci sie z niej wysmiewaja bo ma biedne ubrania i ze na nia pluja. Zaszokowao mnie to tak bardzo ze zrobilam mojemu dziecku przepytke pod katem tej dziewczynki czy to prawda itd. moje dziecko potwierdzilo, ze codziennie dwoch chlopcow sie z niej smieje, przezywa ja, pluje na nia. Pani nauczycielka niczego nie zauwazyla, nie wie wiec komu zwrocic uwage bo niczego nie zauwazyla, ale skoro wszystkie dzieci wiedza i zauwazyly to chyba jest cos na rzeczy. Tata tej dziewczynki przyszedl wiec do grupy stanal przed grupa i powiedzial, ze sa tu 2 chlopcy i on wie ktorzy to sa, i oni robia krzywde jego corce, i jesli jeszcze raz sie to zdarzy to idzie zglosic to do dyrekcji i rodzicom. Nie wyobrazam sobie czekania w takiej sytuacji kiedy dziecko daje nam sygnal ze cos sie dzieje niepokojacego i zrzucania wszystkiego na nauczycielke. Powiem jeszcze raz, ze dobrze zrobilas i Twoja corka na pewno to docenia
        • elan-o100 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:42
          chyba jednak nie jest taki zły jak go opisujesz, bo Twoja corka lubi sie z nim bawic, pomimo jakichs tam zgrzytow miedzy nimi.
          Tak rozmowa to przesada moim zdaniem, skoro oni naprawde sie lubia...
          Co innego, gdyby chlopiec notorycznie bil Twoja córke,dokuczal itd. Wtedy sluszna bylaby interwencja ale u nauczycielki.
          Moze Twoja corka to mala skarzypyta, ktora ze wszystkim leci i melduje mamie i tak naprawde dla niej to nie jest jakis wielki problem, ze kolega jest malo ostrozny i zdarza mu sie popchnac? Mysle, ze nie bawilaby sie z nim, gdyby przywiazywala do tego wage.
          Za to Ty robisz z igly widly i tyle.
          Takie blache sprawy powinna rozwizywac juz sama
          • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 15:59
            powtórzę się po raz kolejny. moja córka BARDZO RZADKO na coś się skarży. w tej sytuacji wiele razy mówiła, że j. ją uderzył albo pochnął.
            bicie nie jest błachą sprawą, zwłaszcza, że jest to chłopiec ze sporymi problemami, który tłucze inne dzieci.
            a dziś mały i tak dostał zjebki od pani i znowu penie oberwie w tyłek bo zaciął któreś z dzieci nożyczkami uncertain pani powiedziała rodzicom (info od meża, który odebrał córkę) sad
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 15:49
        "Jeśli, jak piszesz, tylko w zabawie ją czasem popchnie, to
        > nie jest to powód do rodzicielskiej interwencji. W dodatku dajesz córce sygnał,
        > że jest fajtłapą, która nie umie sama nic załatwić, skoro nawet w takie pierdo
        > łach mama interweniuje."
        złoagodziłam treśc rozmawiając z chłopcem, ale nie chodziło o sporadczyne popchnięcie. ola rzadko skarży się na to co jest w przedszkolu. zawsze jest dobrze, ale i tak nie lubi chodzic do przedszkola wink , albo nie pamięta... o tym, że j. ją BIJE słyszę niemal od początku września. dlatego też kazałam jej oddać. oddała, j. przestał. później zapomniał i znowu podczas zabawy ją kilka razy uderzył jak coś było nie tak. stąd moja interwencja. córka nie jest fajtłapą, ale co ma zrobić skoro powiedziała mi, że go bić nie będziedzie bo nie wolno?mam ją zmusić czy wysłać czterolatkę na kurs karate?
        co do bycia aniołem to moje dziecko jest od tego dalekie, ale poza trzema razami kiedy oddała (raz j. i dwa razy młodszemu kuzynowi) nie bije dzieci, a TYLKO tego sprawa dotyczyła. nie wiem czy go sprowokowała, nie sądzę, choć w mniemaniu chłopca pewnie zrobiła coś co na uderzenie zasłużyło, a to nie jest chyba najlepsza droga do rozwiązania konfliktu parawda?
    • cotti Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:45
      Swojemu dziecku mówisz, żeby oddawało, i w przedszkolu podchodzisz do obcego dziecka i odbywasz taką rozmowę?
      A gdyby Twojemu dzieciakowi ktoś zwrócił uwagę bez Twojej wiedzy?
      Poza tym, po co każesz mu się opiekować? jest w przedszkolu, nie w pracy.

      Zresztą, dzieciaki czasami się popchną, czasami uderzą, za chwilę tego nie pamiętają, niektóre nieco wyolbrzymiają. A gdyby ten chłopiec Ci powiedział, że nigdy nie uderzył Twojej córki, to komu byś uwierzyła? Gdybym była na Twoim miejscu i gdyby mnie to martwiło - porozmawiałabym z opiekunką lub rodzicami chłopca.
    • ixik Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 14:58
      A wg mnie jesteś bardzo mądrą matką! Zrobiłaś intuicyjnie coś co my nauczyciele robimy z "wyrachowaniem" czyli rozrabiającego chłopca starałaś się uczynić odpowiedzialnym za coś ważnego. Dajesz mu wtedy poczucie siły w sposób nie wymagający przemocy. To super.
      I możecie sobie chrzanić że nie jest odpowiednią osobą do wychowywania cudzego dziecka, ale ma prawo reagować w sytuacji gdy jej dziecku dzieje się krzywda i zareagowała najlepiej jak mogła. Skarżenie paniom w przedszkolu czy rodzicom chłopca mogłoby zaostrzyć konflikt.
      Ja też bym tak zrobiła, no ale u mnie to skrzywienie zawodowesmile
      • paliwodaj Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 15:37
        silie , ja jestem pewna ze gdybys wchodzac po dziecko do przedszkola zauwazyla ze inny rodzic przeprowadza tego typu rozmowe z twoim dzieckiem, nie bylabys zachwycona.
        A chociazby dlatego ze nie wiedzialabys do konca co ten rodzic naopowiadal dziecku.
        Od pilnowania pozadku w przedszkolu sa panie, moglas poprosic pania o bycie z toba w czasie tej rozmowy, wczesniej omawiajac z nia jak nalezy postapic w takiej sytuacji i czy jest to zgodne z normami przedszkola
        Pani w sumie tez nie wie co nagadalas dziecku i moze dostac nagane od dyrektora za dopuszczenie do takiej sytuacji, bo za chwile rodzic chlopca przybiegnie do dyrektorki i bedzie sie skarzyl ze nachodzisz jego dziecko
        Rozmowe przeprowadzilas dosc ok, nie musialas wsponinac o obowiazku opieki na Olka, a np: bo jestes bardzo fajnym chlopcem i Olka bardzo lubi sie z oba bawic, ale ujdzie i ta opieka.
    • leneczkaz Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 15:36
      JA bym sobie nie życzyła, żeby jakaś obca baba rozmawiała z moim synem. Co z tego, że Ty fajnie poprowadziłaś rozmowę? A może tata innej dziewczynki wsadziłby 3 kur... i odpier.... Chciałabyś, żeby ktoś tak mówił do Twojego dziecka?
      U mnie dzięki Bogu nie ma takich sytuacji, żeby obcy rodzic mógł rozmawiać z dzieckiem.

      BTW, nie znasz sytuacji w jakiej chłopiec 'uderzył' małą. Może się tak bawili, może mała wyolbrzymia...
      Chyba jednak nie jest tak źle jak bawi się właśnie z tym chłopcem.

      Tak mnie tylko ciekawi czy któregoś dnia nie będzie tak, że mały ją uderzy, ona mu odda i jeszcze się Tobie po skarży a Ty siekniesz młodemu mowę. Na miejscu jego rodzica kazałbym się odwalić od dzieciaka. Od wychowywania masz swoje.
      • plynaryby Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 15:49
        Zachowałabym się podobnie na Twoim miejscu natomiast jeśli ktoś zachowałby się tak wobec mojej córki zrobiłabym dym.
        Ten kto myśli, że świat jest sprawiedliwy jest źle poinformowany.
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 16:13
        piszę po raz n'ty, że to nie było jednorazowe popchnięcie, mała z rzadka się skarży. raz mu oddała, nie uderzył jej przez kilka dni. później ola powiedziała, że go nie uderzy bo nie wolno i nie chce.
        co do tego, że mała się z nim bawi to kwestia tego, że po zeszłorocznych akcjach byłam jednym z nielicznych rodziców, którzy nie zabronili małej się z nim bawić (szerzej pisałam rok temu po tym jak młody skopał innego chłopca oraz o jego problemach, braku zainteresowania ze strony rodziców itp).
    • aurinko Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 16:22
      Moim zdaniem Twoja rozmowa z tym dzieckiem była ok. Ale nie rozumiem, dlaczego uczysz córkę bicia i jednocześnie bronisz ją aby kolega jej nie bił. Po prostu kłóci mi się logika w tej kwestii.
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 16:35
        nie uczę bicia, a oddawania. zaczęłam po tym jak w tym roku tłukł ją dwuletni kuzyn, a moje dziecko siedziało i bezradnie się rozglądało. dlatego pokazałam co ma zrobić. miała złapać go za rączkę jak ją chciał uderzyć, albo uderzyć go właśnie w rączkę. tam interweniowali dorośli, ale młodemu tak łapka latała, że dzieci trzeba by było odizolować. a mała oddała mu dwa razy i młody trochę odpuścił.
        • mama_amelii Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 16:55
          Uważam,że to pani w przedszkolu jest od tego typu rozmów.moja córka też była bita przez jednego chłopca(może nie maltretowana,ale popychał ją,uderzyła w brzuch,podrapał do krwi).Pani karxciła go,sadzała na karnym krzesełku,kazała przeprosić.Po każdym ataku informowana była mama tego gośćia i ona się tym zajęła.Teraz to jej narzeczony i najlepszy obrońca.Nikt niemoże jej ruszyć,bo inaczej woła młodegosmile
          Uważam,że nie powinnaś się wtrącać i podważać autorytetu pani.Postawiłaś ją w bardzoniekomfortowej sytuacji przeprowadzając rozmowę w jej obecnośći,kiedy dziecko było pod jej opieką(jeszcze zrozumiałabym gdybyś była razem z panią,ale sama???
          Gdyby to chodziło o moje dziecko to chciałabym abyś załatwiła sprawę ze mną,a nie osobiście z moim dzieckiem.
          • ewusia13 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 17:27
            bardzo źle zrobiłaś rozmawiając z chłopcem.
            1. jeśli to są częste pobicia potrzebna jest interwencja opiekuna czyli nauczyciela
            2. jeśli pobicia są sporadyczne, trzeba sobie odpuścić rolę adwokata i pozwolić córce samej sobie radzić
            3. pokazałaś córce, że sama sobie nie radzi
            4. "poprosiłaś" obcego chłopca o opiekę nad twoim dzieckiem... on tam jest w innym celu
            5. czy chciałabyś aby jakikolwiek dorosły rozmawiał sam na sam z twoim dzieckiem?
            6. postawiłaś nauczycielkę w sytuacji "pani która sobie nie radzi, ja matka muszę sama zainterweniować" - to może wpłynąć na autorytet pani wśród dzieci i innych rodziców
            7. sprawy z podwórka przedszkolnego załatwia się przez przedszkole, w końcu po to są tam nauczycielki, żeby odpowiadały za nasze dzieci i radziły sobie z ich problemami
        • aurinko Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 17:24
          silje78 napisała:

          > nie uczę bicia, a oddawania.

          Bicie to bicie, uderzenie dziecka przez Twoją córkę wcale nie jest lepsze od uderzenia jej przez kolegę, nawet jak tłumaczysz to "oddaniem".
          • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 17:38
            nie zgodzę się z tobą. ma prawo oddać.
            • stypkaa Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 09:45
              > nie zgodzę się z tobą. ma prawo oddać.

              A ja się nie zgodze z Tobą. Ma prawo się obronić, ale nie oddawać! To są dwie zupełnie inne sprawy. Jak ktoś ją uderzy i ona mu w odwecie odda - to jest bicie. Obroną byłoby np. przytrzymanie ręki, aby nie mógł uderzyć.
    • joshima Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 27.09.11, 18:29
      myślę, że wszystko jest w najlepszym porządku. Chciałaś osobiście porozmawiać z chłopcem i zrobiłaś to tak, jak moim zdaniem należało. Pani zapytała o co chodzi, więc nie należało jej raczej oszukiwać. Jeśli jest rozsądna nie będzie drążyć tematu bez potrzeby.
    • shinee5 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 02:00
      Odnośnie uczenia "oddawania":
      Byłam niedawno na basenie warszawianki z moim dwuletnim maluchem. Jak to dwulatek, jest jeszcze nieporadny w wielu sytuacjach, a na basenie to już w ogóle... Byliśmy na terenie brodziku dla najmłodszych (głębokość ok. 40 cm), jest tam fajna mała zjeżdzalnia którą syn się zachwycił. Grzecznie ustawiał się w kolejce wśród innych maluchów, aby poślizgać się. I co? Nagle od ok. pięciolatki dostał taflą wody prosto w oczy właśnie w ramach "oddawania" . Zachwiał się i runął w wodę, zanim się zorientowałam, był pod wodą. Nigdy tego nie zapomnę...
      Dlaczego dziewczynka mu oddała? Nie wytrzymałam i odpytałam. Bo tak jej kazał zrobić tato, gdy ktoś ją będzie chlapał. A mój maluch najpierw uśmiechnął się do niej i uderzył rączką w taflę wody - na dziewczynkę spadło kilka kropel, bo mały jeszcze nie ma siły... No i dostał za to prosto w oczy...
      • leneczkaz Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 08:06
        Szkoła życia Prtysiu.. Uwierz mi, gdybyś miała starsze dziecko to Twoje własne by tak robiło..
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 08:13
        przeczytałaś wogole o co chodziło z tym oddaniem? jesli tak to na pewno nie zrozumiałaś.
        nie uczę dziecka, że ma oddać jak ktoś ją niechcący POCHLAPIE czy potrąci. kazałam jej oddać po tym jak kolega wiele razy ją uderzył. podobnie był z kuzynem. rzucał się na nią z zębami i pięściami (taką szkołę przetrwania wyniósł ze złobka...). naprawdę nie widzisz różnicy?
        • shinee5 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 15:12
          Slije, myślę, że zrozumiałam Ciebie doskonale, ale czy TY właściwie zinterpretowałaś moją wypowiedź? Dzieci nie zawsze są w stanie prawidłowo rozpoznawać sytuacje, w których się znajdują. Uczenie ich określonych zachowań musi być dostosowane do ich wieku i zdolności percepcyjnych. Twoja córka teraz oddała koledze, ale czy jesteś na 100% pewna, że następnym razem nie przywali jakiemuś maluchowi, bo mama uczyła, żeby się bronić?
          • silje78 Re: shinee 29.09.11, 08:39
            tak. jestem tego pewna. zwłaszcza, że sama odmówiła pononwego oddania mu bo nie wolno bić (ktoś napisał, że mam mądrą córkę, może i w tej sytuacji mądrzejszą ode mnie...) . ma młodszego kuzyna, o dwa lata. młody ją tłukł, gryzł. oddała dwa razy. dwa razy uderzyła go w rączkę. mały trochę odpuścił, ale po jakimś czasie znów tak reagował na coś co mu się nie podobało, a ola po prostu wychodziła.
    • zuzia_31 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 08:47
      zrobiłaś super! nic dodać nic ująć ciekawe czy poskutkuje smile
    • stypkaa Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 09:56
      Podoba mi się rozmowa jaką przeprowadziłaś z tym chłopcem. Bardzo fajnie. Ale nie podoba mi się sam fakt tej rozmowy. Bo jak ktoś słusznie napisał - nie ty jesteś od wychowywania tego chłopca. I dziwię się nauczycielce, że nie zareagowała od razu jak tylko zauważyła, że rozmawiasz z cudzym dzieckiem.
      Ja bym porozmawiała o tym z wychowawczynią (nie rozumiem dlaczego jest to skarżenie??!!
      ), zaznaczając przy tym, aby to ona pogadała z chłopcem, nie zgłaszając tego rodzicom - skoro wiemy, że mały dostaje w tyłek po każdej skardze.

      Ja osobiście nie chciałabym, aby ktoś obcy "strofował" moje dziecko w sytuacji gdy jest pod opieką moją bądź przedszkola. Bo Ty to zrobiłaś w fajny sposób, ale jaką mam gwarancję w jaki sposób to zrobi ktoś inny? A może ktoś inny będzie próbował zastraszyć dziecko, albo przeklinał w jego obecności? Ludzie są różni.

      A tak poza tym - to gratuluję Ci córki. Masz bardzo mądre dziecko, skoro po Twoim nakazie oddwania - ona Ci powiedziała, że nie chce i nie wolno się bić! Brawo dla małej!!


    • katigr Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 11:36
      Moim zdaniem zrobiłaś to rewelacyjnie. Zapamiętam sobie na długo tą twoją rozmowę. Ja mam 2 letnią córeczkę, która mówi dziękuję, przepraszam, poproszę. Nie wyrywa dzieciom zabawek i spokojnie czaka aż ktoś się skończy bawić. Nigdy nie uderzyła dziecka. Szczerze mówiąc boję się w przyszłości jej kontaktu z dziećmi, które są tego nienauczone, biją się itp. Moim zdaniem to wynik wychowania rodziców i świata w jakim przebywa. Wiem, że dzieci tylko naśladują to co widzą ale jeżeli chodzi rodziców to jestem bardzo ostro nastawiona do nich. A jeżeli życie pokaże, że moje zasady są niedostosowane do życia jej - zapiszę ją na sztuki walki i zobaczymy co będzie z dziećmi bijącymi.
      • lejdi111 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 12:13
        jak dla mnie postapiłaś ok
    • longpath Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 12:34
      W rozmowie samej w sobie nie ma nic złego, w sposobie, w jaki rozmawiałaś także nie. Ale mnie np. nie przyszłoby rozmawiać o sytuacji, której nie widziałam na własne oczy. Bo skąd wiadomo, że córka na przykład tego nie wymyśliła albo nie koloryzuje? Dlatego lepiej zacząć od rozmowy z nauczycielką, żeby potwierdzić fakty.
      • silje78 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 13:44
        co do nauczycielki to pani "nie zauważyła", że j. uderzył pięścią w nos kolegę. "zauważyła" za to, że chłopcy się zderzyli ze sobą. niestety dzieci czteroletnie to nie warzywa i widzą co się dzieje. kilkoro dzieci było świadkiem, że miejsce miało uderzenie pięścią, a nie zderzenie.
        co do koloryzowania to potrafię rozpoznać kiedy moja córka opowiada nie stworzone rzeczy, ale nigdy nie kłamała o tego typu sytuacjach. nie mam powodu jej nie wierzyć. zwłaszcza, że nie było to przybiegnięcie do mnie w chwili złości i poskarżenie się na kolegę. od początku września wspominała, że j. ją bije. w związku z tym, że córce nic się nie stało, a pewnie były to uderzenia w zabawie czy nerwach j. (co i tak nie powinno miec miejsca) nie robiłam z tego afery bo nie było z czego. z panią dziś rozmawiałam. przeprosiłam, że nie podeszłam najpierw do niej. powiedziała, że w porządku. widziała jak rozmawiałam, słyszała co mówiłam i widziała jak j. ode mnie odszedł. nie było mowy o wywieraniu nacisku czy też strfowaniu chłopca. wczoraj młody zaciął olę nożyczkami. pani o tym powiedziała mężowi jak odbierał córkę. ola sama broniła j. że to niechcący bo ona chciała rysować, a on wycinac i tak wyszło. tak więc wiem, że nie mam powody by nie wierzyć czterolatce.
        a co do małego to nie wiem co wczoraj przeskrobał, ale jak mąż odbierał olę to jedna z nauczycielek j. objechała, mały zapłakany. nawet mąż stwierdził, że szkoda mu dzieciaka. a najgorsze jest to, że chłopak ten, przy takim podejściu rodziców, marne ma szanse na lepsze zachowanie w przyszłości sad .
        • lejdi111 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 15:35
          z doświadczenia wiem, że nauczycielki wszystkiego nie widzą. Czasem nie chcą a czasem po prostu nie są w stanie wszystkiego zobaczyć.
          • mariela1987 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 28.09.11, 23:08
            silje78 – popełniłaś błąd. Nie zasygnalizowałaś problemu nauczycielce i poszłaś do dziecka sama z nim rozmawiać (!). Jestem nauczycielka i powiedziałabym ci na pewno,że proszę żeby takie rzeczy zgłaszać do mnie a nie rozwiązywać na własną rękę. Prawda jest taka,że teraz matka będzie miała pretensje do nauczycielki że nie powiedziała,że z jej synem jest jakis problem ( kogoś bije) no i że jakas obca osoba go poucza. Moim zdaniem duży błąd…

            Dziwię się nauczycielce,że nie podeszła do ciebie prędzej i nie przerwała tej farsy. W sumie nie miałaś prawa podejść i pouczac tego dziecka ( przydzielac mu obowiązki,ze ma twojego dziecka pilnowac… no bez jaj).

            Taką rozmowę powinna przeprowadzić nauczycielka a nie ty ( treśc rozmowy jest ok. ale oderwałaś dziecko od grupy… no dla mnie niedopuszczalne). Twoja corka nic jej widac nie mówiła, nie zgłaszała tej nauczycielce ( ze jest problem z biciem) więc może to ty zrobiłas niepotrzebna aferę ?

            nika1310- przyoadek biednej dziewczynki nie ma kompletnie nic wspolnego z sytuacja opisaną przez autorkę wątku. W przypadku jej:
            1. nauczycielka nie zareagowala, że dzieci śmieją się z niej bo jest biedna ( nauczycielka widać…eh.. bez komentarza nawet, wstyd)
            2. nie dzwię się rodzicowi, który się zdenerwował i zareagowal impulsywnie bo grupa dziecko odrzuciła, pomocy nie znalazł u nauczycielki to jak miał bronić dziecko ?

            autorka wątku nawet nie zgłosiła tego nauczycielce !! tego komplenie nie rozumiem. O takich rzeczach się mówi głośno a nie zalatwia na własną rękę. Byłabym w stanie zrozumieć zachowanie matki, gdyby powiedziała nauczycielce a ona nic by z tym nie zrobiła. A tak to nie rozumiem..

            elan-o100- dokładnie. Dzieci się popychają, ktos kogos uderzy podczas zabawy. Ja zawsze ucze żeby wtedy przeprosić. Wiadomo,że tego ktos nie robi specjalnie. Mam w grupie 1 dziecko które tak skarzy. Specjalnie obserowalam malego, sarczyło ze ktos niechcący szturchnął go bo nie zauważył jak jechał samochodzikiem to ten leciał prawie z płaczem że został pobity. Pytam wtedy:
            -Czy Jaś specjalnie cię oderzył ?
            - Nie
            - czy przeprosił cię ?
            - tak
            - to w czym jest problem ? Przeprosił cie i zrobił to niechcący. Takie rzeczy się zdarzają.

            Możę corka autorki to własnie taki przypadek. Gdyby chlopiec się nad nią znęcal to by się z nim nie bawiła

            ewusia13 – BRAWO ZA WYPOWIEDŹ !!!





            • silje78 Re: mariela 29.09.11, 08:48
              przeczytaj moje WSZYSTKIE wypowiedzi, nie byłoby połowy twojego postu gdybyś to zrobiła. po dwóch dniach upewniłam się, że postąpiłam słusznie.
              poza tym ty pracujesz w idealnym przedszkolu z idealną grupą. moja córka chodzi do normalnego przedszkola, gdzie nauczycielki są dwie, a dzieci trzydzieścioro. nie zawsze wszystko widzą, a jak widac córka woli powiedzić coś nam, a nie nauczycielce.
              pisałam o powodach dla których rozmawiałam z małym, a nie panią. nie będę się powtarzać bo skoro wysiliłaś się żeby odpowiedzieć to może warto zapoznać się z całą sytuacją.
              • mnb0 Re: mariela 29.09.11, 09:32
                Silje, ile razy bys nie pisala, i tak Ci wmowia, ze Twoja corka to przewrazliwiona fajtlapa, a w dodatku skarzypyta. Klasowy lobuz natomiast nie jest wcale agresywny, lecz po prostu zywy i co najwyzej nieostrozny (!!!) i on tak niechcacy wpada na inne dzieci i je popycha.
                Nic nowego - prawo tez broni przestepcy, a nie ofiary.
            • mikams75 Re: "zwrócenie uwagi" innemu dziecku w przedszkol 29.09.11, 09:38
              W sumie nie miałaś prawa podejść i pouczac tego dziecka ( przydzielac mu
              > obowiązki,ze ma twojego dziecka pilnowac… no bez jaj).

              ej no tez bez przesady, dzieciak nie ugniotl sie od nadmiaru obowiazkow! Takie przydzielanie "obowiazku" nie jest zle - dzieci lubia byc powaznie traktowane i dostawac "powazne" zadania. Myslisz, ze po tym on bedzie jej rzeczywiscie pilnowal?

              pecjalnie obserowalam malego, sarczy
              > ło ze ktos niechcący szturchnął go bo nie zauważył jak jechał samochodzikiem to
              > ten leciał prawie z płaczem że został pobity.

              istnieja baardzo wrazliwe dzieci, nadwrazliwe na dotyk i bliskosc innej osoby i moge rzeczywiscie przy byle zderzeniu czuc sie zmaltretowane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka