silje78
27.09.11, 10:54
choć w sumie była to raczej rozmowaz tym małym.
moja ola bawi się w przedszkolu z jednym z chłopców. najwięcej czasu spędza właśnie z nim. jednak czasami mówi, że mały ją bije. kazałam oddać, oddała przestał na jakis czas. wczoraj znowu mówi, że młody ją uderzył (nie mocne uderzenie, mówi, że nie specjalnie ją bolało).
dziś chciałam poprosić panią żeby zwróciła uwagę jak dzieciaki się bawią, ale jak przyszłyśmy do przedszkola to mały był z boku innych dzieci, obok stała paniz całą grupą. ola się przebierała, a ja go zawołałam. tak wyglądała mniej więcej rozmowa:
ja: j. lubisz olę?
j: tak
ja: to mam prośbę, czy możesz się nią w przedszkolu opiekować bo czasami płacze za mamą i tatą?
j: dobrze
ja: mam jeszcze jedną prośbę. ola mówi, że w zabawi zdarza ci się ją popchnąć albo potrącić...
j:.... tak....
ja: a możesz bardziej uważać? ola mówi, że bardzo lubi się z tobą bawić, ale czasami ją trochę zaboli jak ją trącisz. obiecasz mi, że będziesz uważał
j: dobrze, będę uważał
ja: no widzisz. tak myślałam, że jesteś dużym i mądrym chłopcem.
podziękowałam, że ze mną porozmawiała i poszedł z olą na salę
pani podeszła i spytała mnie czy coś się stało. no to powiedziałam, że ola powiedziała, że j. zdarza się ją uderzyć. pani mówi, że oni cały czas razem się bawią i jak to dzieci się czasami pochnął, uderzą. powiedziałam, że wiem jak to jest między dzieciakami, dlatego poprosiłam j. żeby obiecał mi, że postara się troche spokojniej zachowywać.
no i teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam. w sumie nie chciałam mówić pani ponieważ nic strasznego się nie stało, ola nie ma siniaków itp. nie chciałam skarżyć nauczycielce bo wiem, że nie zawsze jest w stanie wszystkiego przypilnować. jak wy byście postąpiły?