Dodaj do ulubionych

Rajtki pod spodnie:)

    • longpath Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 15:52
      A ja w obcisłych dżinsach nie zakładam rajstop, bo spodnie są obcisłe. A dziecku pod przewiewne dresy zakładam, bo sa przewiewne. A dziecku pod ciepłe spodnie nie zakładam, bo są ciepłe. A gdy dziecko ma dłuższy sweter to też nie zakładam, bo mu w pupę i tak ciepło. Ważne jest czy materiał spodni przewiewny, czy ciepły, czy rajtki grube, czy cienkie, a nie czy są czy nie ma. Ale jak słyszę komentarze, że "my to dopiero przy - 10 zakładamy", to mi się gorąco robi z wrażenia. Do wszystkich, co tu wyśmiewają zakładanie rajstop w zimny, jesienny dzień apeluję, by zwrócili uwagę na fakt, że niektóre dzieci mogą mieć np. problemy z zapaleniem pęcherza po wywianiu ich na wszystkie strony i wyziębieniu. Nie dziś, to jutro. Ponieważ zarówno przegrzanie, jak wyiębienie organizmu może skutkować obniżeniem odporności i chorobą. Amen.
      • carmita80 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 16:09
        A to cos nowego, skad sie wiec biora infekcje pecherza/drog moczowych w letnie cieple czy nawet bardzo cieple dni? Infekcje ukladu moczowego powoduja bakterie, to one z tym wiatrem tam sie dostaja?
        • basca_basca Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 16:26
          Bakterie nie biorą się z wyziębienia, ale wyziębienie sprzyja ich rozwojowi - tak twierdzi internetwink
          choćby tu:
          www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-moczowy/zapalenie-pecherza_38341.html
          No właśnie, moje dziecko nie jest z tych ciepłolubnych, ale jest również po 2 infekcjach pęcherza. No i wczoraj wysłałam ją na pole ubraną w rajtki i spódnicę, lekką kurtkę, sweter, bluzkę i bezrękawnik, czapkę i po godzinie wróciła bardzo przemarznięta. I "plułam sobie w brodę" że ją tak lajtowo ubrałam.
          • myelegans Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 16:49
            Z mich biegaczych doswiadczen, to najpierw trzeba zadbac, zeby utrzymac cieplo korpusu, pozniej glowy i rak. Nogi nie sa wrazliwe na zimno. Zimna skora nog nie swiadczy o tym, ze temperatura ciala spada.

            Rajtuz nigdy nie zakladam jezeli idziemy do przedszkola/szkoly, bo dziecko idzie, wiec jest mu cieplo, a w srodku przy temperaturach 20C to by sie wsciekl w dwoch warstwach.
            Zakladamy ciepla bielizne, nie rajtuzy, na narty, na zabawy na mrozie i sniegu, pod spodnie narciarskie.

            Przy 10C to ja nadal biegam w krotkich spodenkach, koszulce z dlugim rekawem, jak spadnie do 6-7 to zakladam opaske i rekawiczki, leggingsy jak jest ponizej 4C.
            Dzieci ruszajac sie wytwarzaja wiecej ciepla niz dorosli, bo maja wyzszy metabolizm.
          • carmita80 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 16:55
            basca_basca napisała:

            > Bakterie nie biorą się z wyziębienia, ale wyziębienie sprzyja ich rozwojowi - t
            > ak twierdzi internetwink


            Tiiaaa, te wszystkie kapiele w zimnej wodzie, siadanie na zimnym , wywiania, podwiania i przewiania to tak chyba w PL sprzyjaja, bo w innych krajach raczej nie tu np. www.nhs.uk/Conditions/Urinary-tract-infection-children/Pages/Prevention.aspx
            Ogolnie podobnie jednak jakos nie wiaze sie tych infekcji z zimnymi kapielami itp.
            www.nhs.uk/Conditions/Urinary-tract-infection-children/Pages/Causes.aspx
            • longpath Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 19:41
              Nie, u mnie akurat nie w PL, a w Szwajcarii się zdarzałosmile I nie mówię tu o dziecku, tylko o sobie. Zmarznę, zmoknę, infekcja jest. Nie zmarznę, nie ma. I nie chodzi tu tylko o to, czy jest zimno, tylko czy zmarzłam. Nigdzie nie napisałam, że należy dzieci ubierać jak na Sybir, a tylko tak, by mu było ciepło. Nie gorąco i nie zimno. Komfortowo.
            • longpath Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 19:48
              A, zapomniałam dodac, że wiem, że bakterii nie przywiewa wiatr. A odnośnie linków, to zdaje się PL prewencja jest taka sama, jak w UK, ale ten temat nie był o zbawiennym karmieniu piersią, syntetycznych ubraniach, piciu soku żurawinowego i podcieraniu się w odpowiednia stronę, tylko o rajtuzach. I nadal twierdze, że jak się człowiek wychłodzi, to może złapać przeziębienie, albo i infekcję dróg moczowych, albo nawet zapalenie płuc.
              • carmita80 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:00
                longpath napisała:

                > I nadal twierdze, że jak się człowiek wychłodzi, to może złapać przeziębienie, albo i infekcję dróg moczowych, albo nawet zapalenie płuc.

                Jasne, ze moze zwlaszcza jak jego umysl jest tak zaprogramowany, bo wszyscy wokol, babki, ciotki, sasiadki, lekarze, polozne i kto tam jeszcze mu mowili, ze jesli wiatr do nogawki wpadnie to niechybnie pecherz albo nerki tudziez jajniki sie wychlodza, jak czapki na glowe nie zalozy to mu przez uszy na wylot glowe przewieje i infekcja uszu bedzie, a jesli nie daj boze wyjdzie za lekko ubrany, albo stanie w t-shircie w otwartych drzwiach zima to zapalenie pluc bedzie. Tak, w Pl to niemal wszyscy sa o tym swiecie przekonani, nie jedza lodow zima bo to z kolei angina grozi i inne kwiatki. Wyziebienie organizmu z powaznymi skutkami dla zdrowia to jednak innych warunkow potrzebuje, a z pewnoscia nie plusowych (+10(!)) temperatur i braku rajstop pod spodniami. Nie popadajmy w absurdy.
                >
                • longpath Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:18
                  Jaki umysł zaprogramowany? NIkt mi nie musi programować, że jest mi zimno, jak jest mi zimno. Mojemu dziecku też nie, chociaż jej akurat zwykle jest ciepło i ubrana cieniej ode mnie w związku z tym. Ale nie powiesz chyba, że jak wyjdziesz w taką pogodę, jak dziś, czyli wilgotno, wiatr i 10 stopni w samych spodniach dresowych i krótkim sweterku na dwie godziny, to nie zmarzniesz. No może Ty nie, ale ja na pewno. I w moim przypadku nie dostanę kataru, tylko infekcji pęcherza. Tak juz mam. nie ma obejścia.
                  • carmita80 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:32
                    longpath napisała:

                    > Ale nie powiesz chyba, że jak wyjdziesz w taką pogodę, jak dziś, czyli wilgotno, wiatr i 10 stopni w samych spodniach dresowych i krótkim sweterku na dwie godziny, to nie zmarzniesz. No może Ty nie, ale ja na pewno. I w moim przypadku nie dostanę kataru, tylko infekcji pęch
                    > erza. Tak juz mam. nie ma obejścia.

                    To dziwnym jestes przypadkiemwink Rozumiem, ze przy temperaturach minosowych nie wychodzisz, bo trudno jest ci sie poruszac w wielu wartswach ubran.wink
                    • longpath Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 09:15
                      Przy temperaturach ujemnych zakładam kurtkę za pupę. I dziecku, o zgrozo, też.
                      • ancymon123 Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 14:28
                        Są jeszcze kurtki wiatro i wodoszczelne, puchowe, na polarze, bielizna termiczna. Nikt nie mówi, żeby nie wychodzic na mróz (ja ze swoim juniorem jeszcze jak w wózku jeżdził potrafiłam wyjśc na kilka godzin na dwór przy - 10/-15 st. I było ok, żyjemy, mamy sie dobrze). Co nie znaczy, że mamy teraz nie nosić czapki, bo ktos uważa, że cośtam. Każdy niech robi jak mu pasuje. Mnie pasują rajtki i czapka nawet na plus, a i minus jest ok, ale w odpowiednim odzieniu. Nigdy nie miałam tak, że nie wyszlismy, bo nie mieliśmy w co sie ubrać, kolejna wartwa się nie mieściła czy coś.
                      • bluemka78 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 10:41
                        Longpath nie jest to nic dziwnego, jak sie raz ktoś nabawił porządnego zapalenia pęcherza to neistety już zawsze będzie narażony na infekcje z byle wyziebienia. Nistety e.coli, które powodują owe zapalenie to takie cholerstwo, którego nie da sie zupełnie wyniszczyc, po pierwsze są naturalnie w przewodzie pokarmowym, a wiec i w okolicach pupy, po drugie po przebytej infekcji potrafią sie "zaszufladkować" pod nablonkiem i czekać na odpowiedni moment do rozwoju, np. Wyziebienie i osłabienie org.
                        • ancymon123 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 11:36
                          Miałam, wyłam - polecam branie na okrągło dużych dawek wit. C. Zakwasza mocz na tyle że "cola" wymięka. Juz 4 lata jak nie zlapałam smile
                          • bluemka78 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 12:50
                            Jeszcze lepiej jest z zurawina, tyllko nie urinal itp. Bo tam guzik tej zurawiny jest, tylko prawdziwy sok zurawinowy, można w aptece kupić, lub suszona wcinac. Lepiej potrafi walczyć z e.coli niż antybiotyki. Ale to niestety regularnie trzeba. Piwo tez dobrze wypić, paradoksalnie akurat w tej sferze działa swietnie bo moczopednie.
      • kas1984 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 16:35
        Tak zakladam,synek 2latka,dzis na spacerku siedzial w wozku wolal do domu bo twierdzil ze mu zimno w nozki(mimo ze mial rajstopki,ale tu przesadzal) i w rączki(te akurat mial zimne jak lód),ale faktycznie bylo zimno,bo ja równiez zmarzłam,moze dlatego ze mieszkamy na wsi,niema za bardzo gdzie chodzic,wkolo tylko pola,wiec wszedzie wiejesadale w miescie,gdzie wkolo zabudowania mysle ze niejest tak odczuwalna temp 10C,zawsze jest cieplejsmile)
    • iwoniaw Oczywiście 10.10.11, 16:46
      że zakładam. Sobie. Dzieciom nie, bo one ciągle w biegu, więc nie jest im aż tak zimno. Ale wszystkim dałam ciepłe kurtki, chustki na szyję i ciepłe buty. Tak, chodzę w czapce. Tak, Małżonek rękawiczki zakłada do prowadzenia auta.
      10 stopni to u mnie było dziś w południe w pełnym słońcu. Rano i po południu jest raczej 5, ale wieje jak wściekłe i nie daje to przyjemnych odczuć termicznych.
      • 18_lipcowa1 jedno pytanie 10.10.11, 18:45
        . Tak
        > , chodzę w czapce. Tak, Małżonek rękawiczki zakłada do prowadzenia auta.
        > 10 stopni to u mnie było dziś w południe w pełnym słońcu.


        co zrobicie zimą przy -20 skoro juz teraz sie ubieracie jak na biegun?
        >
        • basca_basca Re: jedno pytanie 10.10.11, 19:06
          A ja również mam pytanie, tyle że do Lipcowejsmile
          Czy ty dopuszczasz, ze ludzie różnie odczuwają zimno? Nie chodzi mi o przegrzewanie. Ja w domu mam 21 stopni, ale muszę ubierać sweter, mój mąż i córka chodzą w podkoszulku.
          Mi po prostu jest zimno, mam zimne ręce, stopy (badania tarczycy niby ok).
          • 18_lipcowa1 Re: jedno pytanie 10.10.11, 19:20
            basca_basca napisała:

            > A ja również mam pytanie, tyle że do Lipcowejsmile
            > Czy ty dopuszczasz, ze ludzie różnie odczuwają zimno? Nie chodzi mi o przegrzew
            > anie. Ja w domu mam 21 stopni, ale muszę ubierać sweter, mój mąż i córka chodzą
            > w podkoszulku.
            > Mi po prostu jest zimno, mam zimne ręce, stopy (badania tarczycy niby ok).


            Dopuszczam, jednak dopuszczam jakies male odchylenia
            jak komus jest zimno przy 21, ma zimne rece i stopy
            to widocznie jest chory
            • ancymon123 Re: jedno pytanie 11.10.11, 12:21
              Lipcowa, Ty po prostu jesteś beton.
              Niskie ciśnienie krwi tez powoduje wyziębianie się "koncówek" ciała. Niskie ciśnienie krwi to nie choroba.
              • iwoniaw Uderzenia gorąca też nie choroba 11.10.11, 17:13
                ale w wieku Lipcowej to jednak trochę niepokojące wink
                To raczej panie w okolicach 50. mają takie dolegliwości, że się muszą nawet w październikowe chłody rozpinać i ocierać pot z czoła...
            • iwoniaw Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 11.10.11, 17:10
              jeśli odczuwa potrzebę założenia czegoś więcej niż podkoszulka w połowie października przy 10 stopniach, porywistym wietrze i siąpiącej mżawce - może się ubrać wedle własnego gustu i - olaboga! - przyznać do tego na forum, czy też nie? big_grin
              • ancymon123 Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 11:38
                Nie! Na 10 st przy wietrznej pogodzie nawet roczniaka powinno sie trzymać na spacerze w samym t-shircie i pieluszce. A kto o tym nie wie ten polski idiota, przegrzewa dziecko i skazuje na choroby w wieku późniejszym! Bo MY w UK to puszczamy dzieci na dwór nawet w mrozy bez rajstop w krótkich spodentach (nawet szkoły takie zalecenia dają). A WY ze WSCHODU to kutacie się jak na Sybirze!
                • q_fla Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 11:57
                  big_grin big_grin big_grin

                  Popracuj nad sobą, musisz mieć bardzo niskie poczucie własnej wartości...
                  • carmita80 Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 12:38
                    q_fla napisała:

                    > big_grin big_grin big_grin
                    >
                    > Popracuj nad sobą, musisz mieć bardzo niskie poczucie własnej wartości...


                    Ogolnie to ona chyba ma o wiele powazniejsze problemy z dzieckiem niz ubieranie i na tym najlepiej gdyby sie skupilawink
                    • ancymon123 Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 16:06
                      Wy jakieś mocno dziwne dla mnie jesteście. Ale ok, różnorodnośc jest ciekawa. A ja z natury nie jestem agresywna. Po prostu śmieję sie wyciągając różne Wasze wypowiedzi z kontekstu tak jak to Wy robicie z wypowiedzimi oponentek.
                      PS. Tak, mam problemy z synem. Czy to Was jakoś szczególnie raduje? Tak, skupiam sie na nich, ale nie można cały czas życ tylko problemami.
                      PS2. Nie, nie mam problemów z ubieraniem syna. Nie, syn na razie rajtuz nie nosi.
                      • q_fla Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 17:23
                        Tak, skupia
                        > m sie na nich, ale nie można cały czas życ tylko problemami.

                        Niestety, odnoszę wrażenie, że bardziej się skupiasz na naszych wyimaginowanych problemach?

                        Czy ja gdziekolwiek napisałam, że robisz źle zakładając, czy nie zakładając rajtki swojemu synowi? Nie, bo generalnie mi to lotto.
                        Napisałam tylko jak jest w naszej rodzinie i przyjmij wreszcie do wiadomości, że nam to odpowiada. Tobie nie musi. Proste.

                        A
                        > ja z natury nie jestem agresywna. Po prostu śmieję sie wyciągając różne Wasze
                        > wypowiedzi z kontekstu tak jak to Wy robicie z wypowiedzimi oponentek

                        Nie, ty nas zwyczajnie obrażasz i to jest najbardziej przykre...
                        • ancymon123 Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 13.10.11, 10:27
                          A gdzie ja Panią obraziłam, w którym miejscu, poście?
                          Jedyna osoba, której tutaj nie trawię jest ona_bez_ogona, ona mnie obraża, a mnie się zdazyło ją w odwecie (asz mi gupio).
                          • q_fla Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 13.10.11, 11:45
                            A chociażby w tym poście:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,566,129623235,129695205,Re_Rajtki_pod_spodnie_.html
                            I tu też:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,566,129623235,129704563,Re_Rajtki_pod_spodnie_.html
                • iwoniaw Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 13:42
                  CytatBo MY w UK to puszcz
                  > amy dzieci na dwór nawet w mrozy bez rajstop w krótkich spodentach (nawet szkoł
                  > y takie zalecenia dają). A WY ze WSCHODU to kutacie się jak na Sybirze!


                  Tak właśnie myślałam wink Czuję się zatem usprawiedliwiona i nadal nie zdejmuję gaci przed wyjściem z domu, w końcu pochodzenie z prawej strony Wisły zobowiązuje - wschodnie tradycje należy pielęgnować. big_grin Co prawda dzieci dziś bez rajstop, ale za to rękawiczki wzięli z własnej inicjatywy.
                  • ancymon123 Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 16:08
                    Rękawiczki? Na plus 10? A co założą na ręce na -20 st!!??
                    big_grin
                    • iwoniaw Re: Zakładając, że ktoś faktycznie jest chory 12.10.11, 16:11
                      Jak to co? Grubsze rękawiczki big_grin (A w ogóle to było +4, a nie +10)
          • zuzann-a Re: jedno pytanie 11.10.11, 14:03
            basca_basca napisała:
            Ja w domu mam 21 stopni, ale muszę ubierać sweter, mój mąż i córka chodzą
            > w podkoszulku.
            > Mi po prostu jest zimno, mam zimne ręce, stopy (badania tarczycy niby ok).

            Też tak mam, w domu ok.24st a ja poubieranasad
        • kosa.bar Re: jedno pytanie 10.10.11, 19:37
          Zimą przy słonecznym, bezwietrznym dniu bez opadów odczuwalna temperatura jest wyższa niż dziś.
        • iwoniaw Re: jedno pytanie 11.10.11, 17:06
          Cytat18_lipcowa1 napisała:
          co zrobicie zimą przy -20 skoro juz teraz sie ubieracie jak na biegun?


          Przy -20 założymy cieplejsze ubrania, przeznaczone na mróz. Teraz bowiem nie ubieramy się "jak na biegun", tylko zakładamy ciuchy przejściowe, w sam raz na chłodną (bo właśnie taka się u nas zaczęła w tym tygodniu) jesień. Nie mieszkamy na stepie i mamy więcej niż dwie opcje pogodowe.
    • upartamama Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 16:55
      A właśnie zadzwonił do mnie syn odebrany przez babcię z pkola. Jak wspomniałam miał dziś spodnie i skarpetki i powiedział, że jutro do przedszkola chce rajstopy bo mu było zimno smile)) I co - mam mu odmówić jak dziecko marznie?
      Oczywiście jakby było +15 i chciał rajstopy to bym mu ni dała ale jak jest od 5 stopni rano do 12 w południe to jak chce to niech nosi. Jak mu będzie ciepło to w przedszkolu zdejmie spodnie i będzie w rajtuzach śmigał, a co.
      • schiraz Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 17:07
        A wy te dzieci macie nieme? Moja trzylatka komunikuje się z nami i jak jej zimno to prosi o cieplejsze rzeczy, jak gorąco prosi o lżejsze albo zdejmuje coś z siebie. Każdy ma inne odczucie zimna, ja nawet zimą nie zakładam bluzek z długim rękawem po domu, mimo, że temperatura nie przekracza u nas 21 stopni. Mój mąż nawet w największe upały śpi pod pierzyną, zakryty po szyję i nie jest spocony (gdy ja leżę pod wilgotnym prześcieradłem i umieram z gorąca). Dzieci nam się podzieliły, Syn jest po mnie zimnolubny, córka po ojcu ciepłolubna, dziś założyła rękawiczki do przedszkola, bo chciała, jakby sobie zażyczyła rajstop to bym jej założyła, nawet dwie pary pod spodnie jakby chciała, a co mi tam, jak się zgrzeje to zdejmie, obsłużyć się umie, ostatecznie o pomoc poprosić też umie. Ja mogę zasugerować strój, ale że mi jest wiecznie ciepło to zawsze proponuję jednak wyjście na taras i sprawdzenie jak jej pasuje.
    • silje78 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 17:31
      na rajstopy jeszcze za wcześnie. zakładam córce podkolanówki, nawet jek nogawka się podniesie to nie ma gołej nóżki.
      rajstopki założę jak ja będę odczuwała chłód w podobnych spodniach, czyli pewnie ok 0-5st.
      za to dziś moja córka zażyczyła sobie czapki więc ją miała, choć mi też za ciepło w głowę nie było. zdjęła sobie sama jak stwierdziła, że jest jej za ciepło.
    • maderta Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 18:04
      Pytanie było jasne, zakładacie te rajty, czy nie. A tu znów jakieś teksty szydercze się pojawiają. Tylko ciekawe czemu nie ma postów/tekstów o mamuśkach, które w sierpniowe chłody (dodam, że temperatura nie spadała poniżej 18st) zaiwaniały w kozakach.
      • mamaivcia Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 18:35
        a ja dzisiaj byłam ubrana w t-shirt, na to bluza i cienka kurtka
        i było mi zimno ;P
        w cienkich dżinach też mi nogi przewiewało, żałowałam, że nie mam rajstopek wink
        • ancymon123 Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 12:24
          Kozaki latem SOM MODNE smile A jak ktos ma Emu to uuuu smile
    • agni71 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 19:40
      Ja sama rajstop prawie nie noszę, jesli juz to predzej pończochy (nie lubie trzech warstw na pupie), więc i dzieciom tak zaraz nie zakladam. Jesli juz, to do spodniczki, a jak jest za zimno na rajstopy + spódniczka/sukienka, to zakladam na to spodnie, ale absolutnie sa one zdejmowane w szkole/przedszkolu. W takich placowkach jest zazwyczaj ciepło, nie wyobrażam sobie siedzenia iles tam godzin w pomieszczeniu w rajstopach i spodniach.
      • dzidzia_ch Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:00
        ubralam dzis cieniutkie rajstopki pod spodnie i czapke na glowe -oczywiscie sobie smile
        dzieci bez czapek i w cienkich spodniach w szale hustawkowym podbiegaly co chwile z blaganiem o sciagniecie im kurtki smile
    • bacha1979 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:01
      Moja prawie czterolatka chodzi w samych spodniach/rajstopy+spódniczka. Nie łączę teraz rajstop i spodni bo po co?
    • katriel Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:17
      Nie.
      Po pierwsze, 10 stopni to jeszcze dosyć ciepło, syn (2,5) gania w tych samych
      dresach czy dżinsach, co po domu.
      Po drugie, w ogóle nie zakładam synowi rajstop ("rajtek", jesli wolisz), bo nie lubię.
      Jesli jest mróz i potrzebuje dwóch warstw, to dostaje polarowe spodnie pod spód
      plus nieprzemakalne (ortalionowe) na wierzch.
    • klubgogo Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:24
      Rajstopy po spodnie zakładam dziecku poniżej zera, w temperaturze 0-5 (czyli do plus 5) zakładam spodnie na podszewce.
      • batutka Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 20:38
        nie - wystarczą spodnie i skarpetki jak na razie
        • puellae_2007 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 21:04
          Litości....mieszkam w górach. Jest chłodno, ale bez przesady...Co będziecie robić jak będzie minus 20 i metr śniegu....?
          • kaja-a Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 21:24
            Rano jest już dość zimno i jak najbardziej w przypadku synów (9 i 11 lat) rajstopy już ubrane wink Nawet kombinezony na wieszaku już wiszą i niedługo pewnie zaczniemy kożystać wink
            • puellae_2007 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 21:26
              Rany boskie....chyba przespałam moment kiedy Polska przeniosła się na Koło Podbiegunowewink
              Kiedy to się stało?smile)
            • najma78 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 21:28
              kaja-a napisała:

              > Rano jest już dość zimno i jak najbardziej w przypadku synów (9 i 11 lat) ra
              > jstopy już ubrane wink Nawet kombinezony na wieszaku już wiszą i niedługo pewni
              > e zaczniemy kożystać wink


              To 9 i 11-letni chlopcy zakladaja rajstopy? Serio? Koledzy tez? big_grin Rozumiem kalesony, ale rajstopy? Rozumiem, ze twoje?
            • leneczkaz Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 08:05
              Na wsi mieszkata?
            • bluemka78 Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 09:23
              No nie przesadzaj z tymi kombinezonami. Kombinezon zakłada sie na mróz i śnieg. A z jesiennych ciuchów są jeszcze jeansy, sztruksy, polarowe spodnie, ew. coś nieprzemakalnego.
              • kaja-a Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 19:15
                bluemka78 napisała:

                > No nie przesadzaj z tymi kombinezonami. Kombinezon zakłada sie na mróz i śnieg.
                > A z jesiennych ciuchów są jeszcze jeansy, sztruksy, polarowe spodnie, ew. coś
                > nieprzemakalnego.

                ..a czy ja napisałam, że już korzystamy z kombinezonów!? Wiszą i czekają na śnieg lub temperaturę poniżej 0 stopni i jak tylko nastanie to synowie zaczną ubierać i tyle
    • bluemka78 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 21:43
      Do auta albo do wózka nie, ale jak je dzisiaj dziadek z babcia wzięli na dłużej do parku i na huśtawki to tak, cienkie rajstopki pod dresowe spodnie i polarek na górze. Czapek jeszcze nie nosimy, chyba ze takie ozdobne szydelkowe z wielkimi dziurami, no ale nie do dresu smile
      Ja owszem jak idę na dłuższy spacer to tez zakładam, chodzę po lesie z psem czy to słońce czy wiatr wiec przyjemnie mi jak jest ciepłej. Ja generalnie zmarzluch jestem i jedna córka ma to po mnie, ja zawsze ciepłej ubieramy, bo wiecznie zimna, a druga z kolei lżej niż sama sie ubieram wink
    • noemi29 Re: Rajtki pod spodnie:) 10.10.11, 21:51
      U mnie dziś było 9 stopni, nie założyłam, ale mój syn po godzinie spaceru chciał już wracać do domu. Było mu po prostu zimno.
    • lejla81 Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 09:50
      Zaczęłam zakładać, bo syn ma praktycznie same cienkie spodnie dresowe i wydaje mi się, że byłoby mu w nich samych zbyt chłodno. A że jeszcze dziś rano obudził się z dudniącym kaszlem...
      A co kto o tym myśli, to mi wszystko jedno.
    • karro80 Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 09:57
      niesmile nawet rańcem do przedszkola nie.
      Ale jutro czy pojutrze mam być rano kole zera to planuję młodej na rajtki takie getry-ocieplacze założyć. Ale to dlatego, że rajtki - w rajtach zimniej niż w portkach, a w 80% nosi rajtki do przedszkola, bo chuda jest i spodnie w więksozści na pasek czy szelki.
      Ale dzieci noszą już jakiś czas, nawet w salisurprised

      Fajne są na zimę ocieplane spodnie, mam 2 pary sztruksów, polecam - dzięki temu odpada problem rajtek w ogóle, tylko skarpetka dłuższa, żeby gołą łydą na mrozie nie łyskać. No chyba, ze mamy -15smile wówczas to ładuję rajty jak idziemy gdzieś dalej nawet pod ocieplane.
    • w_miare_normalna Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 11:29
      Ja to różnie.
      Nie raz zakładam nie raz nie. dzisiaj np. nie ma bo cieplutko, ale wczoraj lało, wiało, zimno jak cholera, więc założyłam.
      Różnie to bywa.
      • w_miare_normalna Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 11:30
        chciałam jeszcze dodać, ze wczoraj u Mnie było 8 stopni.
      • ancymon123 Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 12:28
        Ja zapowiadałam, że dziś spodnie założymy, ale NIE. Rano było 12 st i zero wiatru więc nie było potrzeby. Czyli czekam nadal na odpowiedni moment smile
    • mondovi Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 12:10
      Nie, bo mój syn w ogóle rajtuz nie lubi, nogi go od nich swędzą, jak mówi. Zimą nosi spodnie na polarze i podkolanówki, ale przy temperaturach dodatnich normalnie chodzi w zwykłych spodniach i nie skarzy się, że mu zimno.
      • tobisia13 Re: Rajtki pod spodnie:) 11.10.11, 15:14
        U mnie wczoraj bylo 9 stopni przy czym strasznie wilgno i wietrznie.Mialam wrazenie,ze jest -9,a nie naleze do zmarzluchow.Syn mial sztywne nogi i pierwsze co zrobilam po spacerze,to sortowanie rajtuz wink A dzis kupilam mu 2 pary cieplych spodni ocieplanych aby nie przesadzac z rajtuzami bo wygodne,to to nie jest.Ale gdy sie ochlodzi,to bede zakladac,jeszcze nie slyszalam,zeby komus sie nogi spocily na dworze w mroz.
        • robin2510 nie n/t 11.10.11, 19:20

    • donkaczka Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 11:05
      nie, rajstopy zakladam tylko pod kombinezon gdy idziemy walac sie w kopnym sniegu na mrozie
      poki sniegu niet, a temperatura powyzej zera tylko skarpetki, corki przy 10 stopniach chodza w spodniczkach legginsach i czasem naciagaja getry
      w przedszkolu jakis czas mi je doubierali, ale w koncu przestali smile
    • jagabaga92 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 11:42
      Przy +10st jeśli nie ma wiatru, to nie. Przy takiej temp. syn kłada np. grubsze spodnie (z grubszego materiału) lub z podszewką. A w ogóle to ciekawa jestem, czy "zahartowane" dzieci, które chodziły bez bez rajstop przy -5/-10stopniach nie będą w przyszłości miały problemów ze stawami. Modne kurteczki do pasa i odkryte plecy na wysokości nerek już wychodzą niektórym panienkom bokiem, bo na nefrologii pacjentek "z własnej głupoty" przybywa. Nie ma co się licytować na forum, kto jest modniejszy i skuteczniej hartuje, tylko robić po swojemu, z rozsądkiem i intuicjąwink, bo to nie forumowiczki będą miały problem zdrowotny z Twoim dzieckiem, tylko Ty.
      • tobisia13 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 23:13
        Zgadzam sie z jagababa.Co do hartowania,to mam wrazenie,ze niektore emamy myla hartowanie z morsami wink Hartowac dziecko,to znaczy ubierac odpowiednio do pogody aby przebywalo na powietrzu nie zaleznie od temperatury,a nie wystawiac np. 3 letniego malucha z krotkich spodenkach gdy na dworze jest 10 stopni.Niektorym mama o dziwo wstyd sie jest przyznac,ze zakladaja rajstopy jakby,to bylo zlo wcielone.
        Ja zima jako dziecko nosilam na rajstopy skarpety welniane,zrobione przez babcie na drutach i zyje i sie mam dobrze.W ciagu ostatnich 14 lat raz chorowalan na zapalenie oskrzeli,katar mam raz do roku jesli wogole i zycze aby moj synek mial to zdrowie co ja.Nikt mnie nie przegrzewal i krzywdy dziecku raczej nie zrobie jesli zaloze mu te nieszczesne raistopy przy 5 stopniach.Mozemy sie tu dlugo spierac,zaznaczam ze mieszkamy w roznych rejonach kraju(nie kraju).Tu gdzie mieszkam zaczynaja sie gory,wiec przy 10 stopniach potrafi czasem przewiac,to i tamto wink
        "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
    • saguaro70 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 12:23
      Nie, nie zakładam. Po co? Żeby się spociło i zaziębiło?
      Dziś rano córka szła do przedszkola wyjatkowo na nogach. Miała bluzkę na krótki rękaw, cieniutki sweterek na długi i cienką kurtkę.
      Spodnie normalne, bawelniane. Skarpety.
      To wszystko.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
    • thorgalla Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 15:47
      Jeżeli teraz zakładacie rajstopy pod spodnie to co będzie przy minusowych temperaturach uncertain
      • ancymon123 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 16:09
        Grubsze spodnie i grubsze rajstopy. Nie wiem w czym problem.
        • tobisia13 Re: Rajtki pod spodnie:) 12.10.11, 23:18
          ancymon123 napisal: Grubsze spodnie i grubsze rajstopy. Nie wiem w czym problem
          Jestem tu nowicjuszka ale zauwazylam,ze rajstopy i czapki,to zlo wcielone.Nie wiedzialas? wink Tylko ciekawe dlaczego tyle jest postow o chorych dzieciach skoro tyle tu zahartowanych.
          "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka