Dodaj do ulubionych

Bajki na dobranoc

13.10.11, 00:17
Jak wygląda u was czytanie przed snem?
Czytacie dopóki dziecko nie zaśnie czy umawiacie się,że czytacie jedną bajkę a potem spanie?
Kładziecie się z dziećmi w ich łóżkach czy siadacie obok?Pamiętam rady superniani,która stanowczo zakazywała kładzenia się z dzieckiem- ale dlaczego to do dziś nie wiem.
Moja mała słucha bajeczki(wierszyków),potem mówię,że książeczka idzie spać i my też.Narazie nie ma awantur, ale ze starszakiem miałam przeboje,domagał się jeszcze i jeszcze...
A jak u was?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • tym08 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 00:30
      Czytamy zwykle tylko jedna ksiazke, ew. gdy sa ta krotkie wierszyki, wybieram ich kilka. Klade sie obok corki, inaczej nie jest w stanie zobaczyc obrazkow (ona tez lezy, czasem siedzi). Od paru tygodni nie sypia w dzien wiec wieczorem jest na tyle padnieta, ze nawet nie prosi o wiecej czytaniawink
    • dzoaann Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 00:50
      klade sie obok, bo tak jest wygodnie i fajnie, i milosmile
      jesli czytam bajke, to jedna, czasem dwie, gdy krotkie i potem zasypianie.
      Jesli wierszyki, to zazwyczaj jedna ksiazke, gdzie tych wierszykow jest kilkanascie. Zazwyczaj po czytaniu jeszcze chwilke sobie rozmawiamy, przytulaski, buziaczki i spanie. Dluzsze czytanie w dziensmile
    • mikams75 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 07:51
      klade sie obok (a co, tez jestem zmeczona) i czytam do upadlego az zasnie, inaczej mnie nie wypusci wink
      • puellae_2007 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 07:55
        Codziennie jedna bajka- ale dłuższa, mam takie rewelacyjne "Poczytaj mi mamo", ale nie te tradycyjne, z dawnych latwink Bardzo fajne historyjki na 2, 5 i 10 minut. Wybieramy w zależności od tego jak młody jest zmęczony.
        Po jednej bajce/ ew. kilku wierszach książeczkę odkładam, gaszę światło i mały zasypia już sam. W takcie czytania nie zaśnie- słucha uważniewink))
        Aha- on leży w łózku , ja się bujam na bujakusmile
    • pagaa Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 08:09
      a u nas różnie, najczęściej zasypia już w połowie bajki, ale jak nie, to czytam ze 2, no różnie a potem mówię, że już jest noc i trzeba spać, dobranoc, gaszę światło i trzymając syna za rękę (bardzo to lubi i chce zawsze) siedzę chwilę w ciszy, a on zasypia.
    • tijgertje Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 08:53
      nigdy nie czytalam lezac z mlodym w lozku, nie popieram tez czytania, dopoki nie zasnie. Czytanie bajek ma wedlug mnie mnostwo zalet, m.in. cwiczenie umiejetnosci sluchania, wiec czytanie dla zasady, gdy dziecko i tak nie slyszy to dla mnie tylko i wylacznie strata czasuwink Czytamy w ciagu dnia w salonie na kanapie pod kocem (ja wyciagnieta jak dluga, mlody siedzi, albo lezy na mnie), wieczorem jak urwis lezy juz w lozku, ja siedze w fotelu obok, jak byl mlodszy to siedzial ze mna w fotelu ogladajac obrazki. Teraz sam czyta sporo ksiazek, ja jemu nadal duzo czytam ksiazek, z ktorymi sam jeszcze sobie nie moze poradzic, wroci do nich zapewne za jakies 2 lata. Oboje bardzo lubimy wspolne czytanie, wiec czasem zdarza sie, ze i godzine czytam, z tym, ze mlody ma stala pore spania i jak mamy wciagajaca ksiazke, to po prostu wczesniej sie kapie i maszeruje do lozka. Jak jest juz zmeczony, to nie czytam, nastepnego dnia musialabym czytac drugi raz to samo, bo nie wiedzialby na czym skonczylamsmile
    • kasiaizuzia1 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 09:12
      Zależy jaki mamy nastrój i która jest godzina, czytamy na zmianę,
      Czasem zaśnie po dwóch stronach a czasem nie śpi po trzech bajkach, wtedy mówię że się zmęczyłam i że czas spać, albo że chcę poczytać swoją książkę.

      Nigdy nie ma awantur, czasem tylko mam potrzymać za rączką, albo poprzytulać.
      A z dzieckiem się kładę i tata też bo Mała śpi z nami.
    • tusia-mama-jasia Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 09:30
      Umawiamy się, ile czytamy. Jak Młody wybierze jakąś bardzo długą opowieść, to od razu uprzedzam, że dzielimy ją na dwa wieczory /wstajemy bardzo wcześnie i godzina zasypiania musi być niestety przestrzegana rygorystycznie/. Jak wybór pada na książkę z rozdziałami, to umawiamy się, ile czytamy.
      Mamy taki "fotel czytelniczy", mój ulubiony z dzieciństwa, a synka teraz też ulubiony, bo kojarzy się z lekturą wink Siedzimy razem, Młody na moich kolanach, ogląda obrazki, jak ma nastrój to czyta fragmenty czy tytuły rozdziałów. No i oczywiście gadamy sobie potem, gadamy, zawsze najciekawsze tematy przy czytaniu wychodzą...
      Potem Junior się zagrzebuje w łóżeczku, czasem prosi jeszcze o kołysankę /zaśpiewaną albo muzykę z płyty/ i w tej ciemności wypełnionej muzyką go zostawiam,j żeby zasnął, co zwyke nie zajmuje mu wiecej niż 3 minuty wink
      A w wolne dni czytania jest więcej i w dzień, i wieczorem, w różnych miejscach i okolicznościach.
    • joshima Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 09:39
      imogen0 napisała:

      > Pamiętam rady superniani,która stanowczo zakazywała kładzenia się z dzieckiem
      Mam głęboko gdzieś rady superniani. Może one są dobre, jak jest poważny problem i coś zostało zaniedbane zepsute i trzeba wprowadzić jakiś rygor. A i tak nie wszystkie jej metody mi się podobają.

      Ja czytam na ogół póki dziecko nie zaśnie. Czasem przeczytamy kilka bajek zanim pójdziemy do sypialni a potem leżymy razem na łóżku. O zgrozo często moje dziecko śpi w naszym łóżku. O zgrozo do 14 m-ca zasypiała przy piersi. Spanie i zasypianie nie stanowi u nas większego problemu i nie widze powodu, żeby się kiedowac radykalnymi radami superniani.


      > ale ze starszakiem miałam przeboje,domagał się jeszcze i jeszcze...
      Może nie był śpiący, kiedy go kładłaś?
      • imogen0 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 10:46
        joshima napisała:

        > imogen0 napisała:
        >
        > > Pamiętam rady superniani,która stanowczo zakazywała kładzenia się z dziec
        > kiem
        > Mam głęboko gdzieś rady superniani. Może one są dobre, jak jest poważny problem
        > i coś zostało zaniedbane zepsute i trzeba wprowadzić jakiś rygor. A i tak nie
        > wszystkie jej metody mi się podobają.

        Też nie jestem fanka pani nianismile
        Pamiętam tylko z jej programów tych umęczonych,przysypiających nad książką tatusiów...
        >
        > Ja czytam na ogół póki dziecko nie zaśnie. Czasem przeczytamy kilka bajek zanim
        > pójdziemy do sypialni a potem leżymy razem na łóżku. O zgrozo często moje dzie
        > cko śpi w naszym łóżku. O zgrozo do 14 m-ca zasypiała przy piersi. Spanie i zas
        > ypianie nie stanowi u nas większego problemu i nie widze powodu, żeby się kiedo
        > wac radykalnymi radami superniani.
        >
        >
        > > ale ze starszakiem miałam przeboje,domagał się jeszcze i jeszcze...
        > Może nie był śpiący, kiedy go kładłaś?


        Też myślę,że poprostu nie był spiący a ja myślałam,że czytanie go znuży.
        >
        >
    • lejla81 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 10:02
      Czytamy codziennie, siedząc w łóżku syna. A ile - to już zależy od mojego i jego zmęczenia. Czasem godzinę, czasem 5 minut. Zazwyczaj pewnie 15-20 min. Nie jest moim celem uśpienie dziecka przez czytanie, wręcz przeciwnie. Staram się czytać tak, żeby go zainteresować. Jak kończymy czytać, gaszę światło, włączam kołysanki albo jakąś inną spokojną muzykę i synek idzie spać.
    • iwetta-78 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 11:15
      Z moim dwulatkiem wybieramy 4-5 książeczek z krótkimi historiami. Czytam leżąc z nim w łóżku, on lubi oglądać przy czytaniu obrazki, pokazywać, itp. Po przeczytaniu książeczek gasimy światło, przytulamy się i zazwyczaj prosi, żeby mu jeszcze coś opowiadać szeptem do ucha. Nie zasypia sam, potrzebuje się przytulić, ale to nie jest dla nas żaden problem.
    • slonko1335 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 13:10
      Jedna bajka wybrana przez każde z dzieci lub jeden rozdział gdy bajka dłuższa, potem włączamy kołysanki lub jakąś bajkę-grajkę czy inną muzyczkę. Tulaczki, buziaczki i zasypiają same.
    • azomim Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 13:18
      Kładę się obok, bo lubięsmile
      Czytam i pokazuję (młody ma 18 miesięcy), a jak chce już spać obraca się na bok, przytula i zasypia.
      Zwykle trwa to jakieś 20-30 minut.
    • mrrraaau Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 14:17
      Ja nie rozumiem tego "stanowczego zabraniania kładzenia się z dzieckiem". Żadna baba, super niania czy ktokolwiek inny nie ma pojęcia, co dla MOJEGO dziecka jest najlepsze.

      Czytam młodemu przy zapalonej lampce, leżąc obok niego. Potem gasimy, opowiadam mu jeszcze jakąś bajkę, o wymyślonych krasnoludku itd. On się wtedy wycisza i odpływa. Kończę bajkę, mówię dobranoc przytulamy się i czekam aż uśnie (notabene trzyma mnie zawsze za "coś", żebym nie poszła smile). Jak zaśnie, wychodzę, z reguły jest kilka minut po 20. Ok, 22.30-23 albo ja, albo mąż, albo oboje dołączamy do synka, gdyż mam w swoim pokoju nasze łóżko małżeńskie.

      Jesteśmy szczęśliwi, że możemy z nim spać, nie przeszkadza nam to i nie zamierzamy tego zmieniać, dopóki sam z tego nie wyrośnie.
    • budzik11 Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 14:29
      Długość sesji czytania zależy u nas od pory. Jak jest wcześnie - czytamy długo (nie raz ponad godzinę). Jak jest późno (a nie mamy żadnej stałej pory kolacji, mycia - różnie bywa, jak wypadnie, jak dzieci chcą spać) - to czytamy krótko - jedno opowiadanie i spać. Pewnie, że proszą "Mamooo, poczytaj jeszcze" ale mówię, że jest już późno, jutro trzeba rano wstać (przedszkole, szkoła) i powinni już spać. A bywa, że zasypiają w trakcie czytania, jeśli dzień był bardzo intensywny.
      Siadam z dziećmi na łóżku, labo na podłodze, oparta o łóżko (żeby widzieli obrazki). Kłaść się nie kładę, bo byłoby za ciasno we troje w jednym łóżku.
    • karolina17w Re: Bajki na dobranoc 13.10.11, 14:41
      U nas przed snem jest oglądanie bajki - hitem od kilku m-cy jest Reksio. Przy ostatniej bajce upominamy syna, iż jest to ostatnia bajka, po niej idziemy spać. Bajka się kończy, mały macha rączką do Reksia, mówi "Pa pa", wyłącza lampkę i niosę go do jego łóżka. I tu się zaczynają cyrki. A to che by go kołdrą przykryć, po chwili kocykiem, po chwili moją/taty kołdrą. A to ze swojego łózka wędruje do naszego i albo po czasie tam usypia, albo tuz przed zaśnięciem wraca do siebie. Wszystkie czynności typu przykrycie, odkrycie, rozmowa muszę ja wykonywać, tacie nie pozwala. A rozmowa polega na:
      "Babcia?" "Śpi". "Dziadek?" Śpi" i całą chmara innych znanych mu osób i zwierząt.
    • katriel Re: Bajki na dobranoc 14.10.11, 22:12
      Nie czytamy przed snem, bo syn (2,5 roku) kategorycznie domaga się zgaszenia
      wszystkich świateł. Kładę się, ale nie w jego łóżku, tylko na materacu leżącym obok
      (którego drugą funkcją jest amortyzowanie ewentualnego upadku z łóżka) i czekam
      na inicjatywę syna. Czasem po prostu zasypia, czasem prosi żeby opowiedzieć bajkę,
      czasem sam sobie (i mnie) opowiada bajkę, czasem chce żeby mu zaśpiewać.
    • kitka05 Re: Bajki na dobranoc 15.10.11, 01:17
      Czytamy jedną bajkę (lub tyle ile ustalimy, zazwyczaj ok.20-40 min, chyba że nie mam czasu to i 5 min). Potem dziecko zasypia, a ja czytam swoją książkę. Siedzę u niego w łóżku i przytulam ręką. Zasypianie trwa max 5-15 min. Dziecko ma 5 lat.
    • klubgogo Re: Bajki na dobranoc 15.10.11, 08:58
      Czytam przed kąpielą, wieczorem, już dla wyciszenia. Gdybym czytała w łóżku, ciągnęłoby się to w nieskończoność.
      • listopadowka2008bis Re: Bajki na dobranoc 15.10.11, 11:54
        Nie czytam 'na dobranoc'. Moj syn za bardzo sie rozkreca przy takiej czynnosci - ogladanie obrazkow, przewalanie kolejnych kartek etc. Czytamy w dzien, na kanapie etc. Obecnie rytual wieczorny wyglada w ten sposob, ze kapie sie, pozniej jest dobranocka na tvp1 i idzie spac, wszystkie swiatla zgaszone etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka